Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 stycznia 2013 r.

III KK 130/12

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 130/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 stycznia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jacek Sobczak (przewodniczący)

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

SSA del. do SN Jacek Błaszczyk

Protokolant Jolanta Włostowska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Małgorzaty Wilkosz-Śliwy.

w sprawie R. L. W.

skazany z art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 30 stycznia 2013 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 24 lutego 2011 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w G.

z dnia 24 lutego 2010 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok w zakresie dotyczącym R. L. W. i

w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym uznając

jednocześnie kasację za oczywiście bezzasadną w odniesieniu

do sformułowanych w niej zarzutów w punktach 1,2,3,4,6 i 7;

2) zarządza zwrot wniesionej od kasacji opłaty w wysokości

750 zł (siedemset pięćdziesiąt).

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem Sądu Okręgowego w G. z dnia 24 lutego 2010 r. R. W. skazany

został za popełnienie w warunkach ciągu przestępstw (art. 91 § 1 k.k.) czynów

zabronionych kwalifikowanych z art. 279 § 1 k.k. oraz o przestępstwa z: art. 297 § 1

k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k., z art. 55 ust. 3 w zw. ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o

przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 56 ust. 3 tej ustawy

w zw. z art. 11 § 2 w zw. z art. 12 k.k., art. 258 § 3 k.k., 279 § 1 k.k., 298 § 1 k.k. na

karę łączną dziewięciu lat pozbawienia wolności.

Wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 24 lutego 2011 r. utrzymano wskazany

wyżej wyrok skazujący, nie uwzględniając zarzutów apelacji obrońcy R. W.

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego zarzucając temu

orzeczeniu:

1) uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę odwoławczą tj. zarzut

naruszenia przepisów postępowania tj. art. 439 § 1 pkt. 10 k.p.k. polegający na

utrzymaniu przez Sąd Apelacyjny w mocy wyroku Sądu I instancji, który

wydany został z rażącą obrazą przepisu art. 80 k.k. przez niezapewnienie

oskarżonemu na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2008 r. oraz 1 sierpnia 2008 r.

obrońcy, pomimo, iż nakaz taki wynikał z dyspozycji art. 80 k.k.;

2) uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę odwoławczą tj. zarzut

naruszenia przepisów postępowania tj. art. 439 § 1 pkt. 10 k.p.k. przez

utrzymanie w mocy przez Sąd Apelacyjny, wyroku Sądu l instancji, który

wydany został z rażącą obrazą przepisu art, 80 k.k. polegającą na

niezapewnieniu oskarżonemu na rozprawach w dniach 11 czerwca 2008 r., 13

sierpnia 2008 r., 25 sierpnia 2008 r., 19 września 2008 r obrońcy, pomimo, iż

nakaz taki wynikał z dyspozycji art. 80 k.k. - w powyższych rozprawach brali

udział aplikanci, a na mocy zarządzenia Prezesa Sądu Okręgowego w G.

obowiązującego w tym okresie aplikanci adwokaccy zostali wykluczeni z grona

osób dopuszczonych do analizy akt znajdujących się w kancelarii tajnej w

Sądzie Okręgowym w G.;

3) uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę odwoławczą tj. zarzut

naruszenia art. 439 § 1 pkt. 10 k.p.k., przez utrzymanie przez Sąd Apelacyjny w

mocy wyroku Sądu I instancji, który wydany został z rażącą obrazą przepisu

art. 80 k.k. polegającą na niezapewnieniu oskarżonemu na rozprawie w dniu 22

października 2008 r. obrońcy, pomimo, iż nakaz taki wynikał z dyspozycji art.

80 k.k.;

3

4) rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść wyroku tj. art. 433

§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 2 k.p.k w zw. z art. 6 k.p.k. przez nienależyte

rozważenie postawionego w apelacji zarzutu naruszenia prawa do obrony,

skutkujące pozornością kontroli apelacyjnej;

5) rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść wyroku tj. art. 433

§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 2 k.p.k w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. w zw. z art. 410

k.p.k. przez nienależyte rozważenie podniesionego w apelacji zarzutu

ujawnienia na rozprawie dowodów, które zostały zebrane w sposób nielegalny,

skutkujące pozornością kontroli apelacyjnej;

6) rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść wyroku, tj. art. 440

k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. przez utrzymanie w mocy rażąco

niesprawiedliwego orzeczenia na skutek nieuwzględnienia z urzędu, iż cały

skład sędziowski Sądu Okręgowego w G. nie zapoznał się z materiałami

zgromadzonymi w kancelarii tajnej tego Sądu;

7) rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść wyroku tj. art. 433

§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 2 k.p.k poprzez nienależyte rozważenie

podniesionego w apelacji zarzutu orzeczenia kary rażąco niewspółmiernej/

skutkujące pozornością kontroli apelacyjnej.

Obrońca wniósł o uchylenie orzeczeń obu instancji i przekazanie sprawy

Sądowi Okręgowemu w G. do ponownego rozpoznania.

W swojej odpowiedzi na tę kasację Prokurator Prokuratury Apelacyjnej

wniósł o oddalenie kasacji, jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Ze wszystkich podniesionych w kasacji obrońcy R. W. zarzutów, tylko jeden,

a dotyczący rzetelności kontroli apelacyjnej dokonanej przez Sąd Odwoławczy

zasługiwał na uwzględnienie. W pozostałym zakresie kasacja została oddalona,

jako oczywiście bezzasadna.

Przed omówieniem powodów uchylenia zaskarżonego wyroku, należy

odnieść się do zarzutów, które nie zostały uwzględnione przez Sąd Najwyższy, jako

zasadne. Pierwsze trzy zarzuty stawiane wyrokowi Sądu Apelacyjnego dotyczą

naruszenia fundamentalnego dla rzetelnego i sprawiedliwego procesu karnego

prawa do obrony.

Nie budzi wątpliwości, że w realiach procesowych sprawy R. W., ze względu

na zaistnienie przesłanek z art. 80 k.p.k., musiał mieć obrońcę w postępowaniu.

4

Funkcję tę, jako tzw. obrońcy głównego pełnił przed Sądem I oraz II instancji adw.

W. W., który, jak wynika z akt sprawy, wielokrotnie korzystał z pomocy innych

adwokatów, bądź aplikantów adwokackich. Autor kasacji zarzucił, że na rozprawie

w dniu 4 kwietnia 2008 r. adw. W. W. zastępował adw. A. C., który w zakreślonym

przez Sąd terminie 7 dni nie przedłożył stosownego pełnomocnictwa

substytucyjnego upoważniającego go do obrony. Ten formalny brak skarżący

utożsamia z brakiem rzeczywistej obrony oskarżonego, świadczonej przez

adwokata. Podobnie argumentuje w kontekście rozprawy z dnia 1 sierpnia 2008r.,

gdy obronę prowadziła apl. adw. J. R., która także została zobowiązana do

przedłożenia stosownego upoważnienia w terminie 7 dni. Wymóg ten został

ostatecznie spełniony, lecz dokument upoważnienia nosi datę późniejszą niż termin

rozprawy (4 sierpnia). Zdaniem skarżącego, oznacza to, że w dacie rozprawy

stosunek obrończy nie został nawiązany.

W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano rozróżnienie pomiędzy obroną

rzeczywistą, a jedynie formalną obecnością obrońcy na rozprawie, bądź podczas

czynności procesowej, gdzie taka obecność jest obowiązkowa (por. m.in. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2011 r. II KO 66/10 OSNKW 2011/6/53, wyrok

Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 8 czerwca 2010 r. II AKa 146/10 LEX nr

580855). Aby móc mówić o braku rzeczywistej obrony, należałoby stwierdzić, że

obrońca faktycznie nie mógł prowadzić obrony w sposób, jaki od niego wymaga

tego prawo procesowe, a także normy regulujące wykonywanie zawodu adwokata.

W niniejszej sprawie, w odniesieniu do rozpraw z dnia 4 kwietnia oraz 1 sierpnia

2008 r. brak informacji, która chociażby uprawdopodobniała okoliczność, że adw.

A. C. oraz apl. adw. J. R. nie posiadali adekwatnej wiedzy o sprawie, czy też nie

zostali zaznajomieni z materiałem sprawy. Wobec czego, domniemanie, że obrońca

w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 26 maja 1982 r. -Prawa o adwokaturze

wykonuje swoje obowiązki z należytą starannością nie zostało obalone.

Z protokołu rozprawy z dnia 1 sierpnia wynika ponadto, że oskarżony obecny

na tym terminie nie sprzeciwił się prowadzeniu obrony przez adw. A. C., który

oświadczył, że został upoważniony przez obrońcę głównego oraz, że adw. W. W. w

trakcie rozprawy pojawił się i przejął prowadzenie obrony w dalszym toku. Nie ma

także jakiejkolwiek wzmianki, by obrońca ten wnosił o powtórzenie czynności

procesowej, bądź kwestionował sposób reprezentacji przez substytuta. W

orzecznictwie taka praktyka (dość powszechna) nie jest uznawana za naruszenie

5

prawa do obrony, a w konsekwencji nie stanowi uchybienia z art. 439 § 1 pkt 10

k.p.k. (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2003 r. III KK

65/03, OSNKW 2004/1/12).

Gdy zaś chodzi o błędną datę na upoważnieniu do obrony dla apl. adw. J.

R., aktualne pozostają rozważania na temat rzeczywistego charakteru obrony.

Ponadto na rozprawie w dniu 1 sierpnia nie byli przesłuchiwani świadkowie, ani też

nie były podejmowane decyzje, których charakter uniemożliwiał ich powtórzenie,

bądź niósł ze sobą nieodwracalne skutki. Uznać, należy, że pomimo formalnej

rozbieżności w dacie rozprawy, a upoważnienia, R. W. miał zapewnioną realną

obronę na rozprawie w dniu 1 sierpnia 2008 r., gdyż jego interesy reprezentowała

osoba wypełniająca przesłanki obrońcy w rozumieniu art. 82 k.p.k. oraz Prawa o

adwokaturze.

Nietrafny jest także kolejny zarzut, jakoby apl. adw. M. W. na rozprawie w

dniu 22 października 2008r. nie posiadała umocowania do prowadzenia obrony,

gdyż blankiet, jaki został złożony do akt sprawy, a dotyczący jej osoby nosi nazwę

„pełnomocnictwo substytucyjne”, a nie „upoważnienie do obrony” – jest nietrafny.

Zgodnie z art. 82 k.p.k. obrońcą może być jedynie osoba uprawniona do

obrony według przepisów o ustroju adwokatury, a więc adwokat oraz w

odpowiednim zakresie także aplikant adwokacki (art. 77 ustawy Prawo o

adwokaturze) i kwestia ta nie budzi wątpliwości (por. m.in. z dnia 26 października

2011 r. I KZP 12/11, OSNKW 2011/10/90). Podstawa formalna prowadzenia obrony

i szerzej – reprezentowania mandanta z punktu widzenia nazewnictwa jest

niejednoznaczna. Zgodnie z art. 83 § 2 k.p.k. upoważnienie do obrony może być

udzielone na piśmie albo przez oświadczenie do protokołu organu prowadzącego

postępowanie karne. Natomiast Prawo o adwokaturze posługuje się różnymi

pojęciami mającymi odzwierciedlić nawiązanie stosunku pomiędzy adwokatami,

bądź adwokatem i aplikantem (art. 26 – „decyzja kierownika zespołu”,

„upoważnienie dla adwokata do prowadzenia sprawy”, art. 25 ust. 3 „substytucja”,

art. 37a ust. 1 mówi ogólnie o „zapewnieniu zastępstwa”, a ust. 2 o „decyzji

dziekana”, „upoważnieniu dla adwokata do prowadzenia sprawy”, § 13 Regulaminu

aplikacji adwokackiej (uchwała Naczelnej Rady Adwokackiej nr 22/2008 z dnia 14

czerwca 2008 r., obwieszczenie NRA z dnia 22 września 2009 r. w sprawie

ogłoszenia jednolitego tekstu Regulaminu aplikacji adwokackiej) o „upoważnieniu”).

Wszelkie dokumenty związane z uprawnieniem określonego podmiotu do

6

prowadzenia obrony zastępstwie adwokata, muszą być interpretowane zgodnie z

art. 118 § 1 k.p.k. wedle treści złożonego oświadczenia. Skoro § 13 Regulaminu

aplikacji posługuje się zwrotem „upoważnienie”, to jakikolwiek dokument

wskazujący na wolę przekazania prowadzenia obrony aplikantowi przez adwokata

należy rozumieć, jako upoważnienie do zastępstwa, o jakim mowa w art. 77 Prawa

o adwokaturze i § 13 Regulaminu aplikacji. Podnoszone przez skarżącego różnice

w traktowaniu substytucji i upoważnienia do zastępowania adwokata na gruncie

ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej w perspektywie art. 83 k.p.k.

są całkowicie irrelewantne. Na marginesie wskazać wypada, że pkt. IV Załącznika

do ustawy o opłacie skarbowej przewiduje zwolnienie z obowiązku uiszczenia 17 zł

opłaty za złożenie dokumentu pełnomocnictwa w sprawie karnej. Z perspektywy

tejże ustawy w sferze fiskalnej różnic między omawianymi dokumentami brak.

Uznać należy, że na rozprawie w dniu 22 października 2008 r. R. W. posiadał

obrońcę w rozumieniu przepisów k.p.k. i brak przesłanek pozwalających na

kwestionowanie rzetelności, czy też realności obrony prowadzonej przez aplikantkę

adwokacką.

Kolejny stawiany w perspektywie prawa do obrony i bezwzględnej przyczyny

odwoławczej zarzut, a dotyczący obecności na rozprawach w dniach 11 czerwca

2008 r., 13 sierpnia 2008 r., 25 sierpnia 2008 r. i 19 września 2008 r. aplikantów

adwokackich, którzy nie mieli dostępu do informacji znajdujących się w kancelarii

tajnej Sądu Okręgowego w G., także nie jest trafny. W pierwszej kolejności,

skarżący, co trafnie wskazuje Prokurator, w odpowiedzi na kasację (s. 8), pomija

fakt, że wszelkie materiały związane z czynnościami operacyjnymi prowadzonymi w

sprawie, decyzją Komendanta Głównego Policji z dnia 24 grudnia 2006 r. stały się

jawne dla stron postępowania (zniesiono klauzulę tajności materiałów KUNDLE od

2 do 9, PATROL 1 i 2). Następnie należy podkreślić, że skarżący nie precyzuje,

jakie to materiały przechowywane w kancelarii tajnej (które były jeszcze w roku

2008 objęte stosowną klauzulą) nie zostały udostępnione aplikantom adwokackim

zastępującym go w trakcie wskazanych rozpraw (apl. adw. K. S. i Ł. I.). Brak jest, w

szczególności, zarysowania jakiejkolwiek potencjalnej korelacji pomiędzy tymi

materiałami, a przedmiotem poszczególnych rozpraw. Zwłaszcza, że na terminach

11 czerwca i 13 sierpnia pojawił się obrońca główny adw. W. W. i przejął

prowadzenie obrony. Fakt, że nie zadał żadnego pytania wskazuje, że jako osoba

posiadająca kompleksową wiedzę w sprawie, obejmującą wszelkie materiały - nie

7

dostrzegł konieczności uzupełnienia przesłuchań o krytyczne, jego zdaniem

elementy stanu faktycznego. Ponadto, na żadnej z omawianych rozpraw nie

nastąpiło wyłączenie jawności w trybie przewidzianym art. 360 §1 pkt 3 k.p.k., co

utwierdza w przekonaniu, że nie prowadzono na nich postępowania dowodowego

obejmującego materiały tajne w rozumieniu odrębnych przepisów. Na koniec tego

wątku wskazać należy, że skarżący nie wykazał, iż jakiekolwiek materiały

oznaczone klauzulą determinującą ich przechowywanie w kancelarii tajnej stały się

faktyczną podstawą wyrokowania.

Zarzut dotyczący braku zapoznania się ławników z materiałami

zgromadzonymi w kancelarii tajnej, także nie jest zasadny. Na płaszczyźnie

prawnej, wbrew twierdzeniom skarżącego, ławnicy w zakresie pełnionych funkcji

orzeczniczych są uprawnieni do zapoznania się z materiałem dowodowym

zawierającym informacje niejawne bez obowiązku posiadania stosownego

poświadczenia bezpieczeństwa wydanego na podstawie przepisów obowiązującej

w całym okresie orzekania w I instancji ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o

ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 196, poz. 1631 ze zm.; dalej

u.o.i.n. z 1999 r.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2008 r. V KK

146/08 OSNKW 2009/1/9, uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego

2010 r. I KZP 34/09, OSNKW 2010/3/22). Zgodnie z art. 4 u.o.i.n. z 1999 r. sposób

postępowania z aktami spraw zawierających tajemnicę państwową i służbową w

postępowaniu przed sądami i innymi organami określają przepisy odrębnych ustaw.

Natomiast art. 27 ust. 10 tej ustawy w zakresie udostępniania informacji niejawnych

sędziom odsyła do ustawy o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z art. 85

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. -Prawo o ustroju sądów powszechnych (w brzmieniu

z okresu postępowania w I instancji) postępowania sprawdzającego

przewidzianego w u.o.i.n. z 1999 r. nie przeprowadzało się w stosunku do sędziów.

Zaś dopełnieniem tych regulacji w stosunku do ławników jest art. 4 § 2 Prawo o

ustroju sądów powszechnych statuujący, jako klauzulę ogólną, że przy

rozstrzyganiu spraw ławnicy mają równe prawa z sędziami. Prowadzi to do

konkluzji, że ławnicy, na równi z sędziami zawodowymi mają dostęp do akt

znajdujących się w kancelarii tajnej. Oczywiście do wyobrażenia jest zarzut

naruszenia art. 410 k.p.k. poprzez brak zapoznania się całego składu z kompletem

akt sprawy, ale musi on być w jakikolwiek sposób uprawdopodobniony. W niniejszej

sprawie zarzut taki został sformułowany, jak się wydaje w konsekwencji niejako

8

odmiennego poglądu prawnego skarżącego na zakres zastosowania u.o.i.n. z 1999

r. Nawet jednak przy przyjęciu takiego rozumienia art. 27 tej ustawy jak zdaje się to

czynić skarżący - nie wykazał on, na jakiej podstawie oparł swoje przekonanie, że

ławnicy orzekający w sprawie nie posiadali stosownych poświadczeń.

Przechodząc do zarzutu niepoprawnego rozpoznania apelacji w zakresie

ujawnienia na rozprawie dowodów z tzw. podsłuchów, które zebrane zostały bez

podstawy prawnej, Sąd Najwyższy stwierdza, co następuje:

Zagadnienia podniesione w kasacji, a dotyczące wykorzystania

procesowego zarejestrowanych w toku kontroli operacyjnej rozmów telefonicznych

(tzw. podsłuchów) należy rozpatrzyć na dwóch płaszczyznach: prawnej, w zakresie

dopuszczalności ich wykorzystania w niniejszej sprawie, oraz faktycznej, w

perspektywie ich znaczenia dla poczynionych ustaleń faktycznych.

Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podziela pogląd konsekwentnie

prezentowany w orzecznictwie, że w postępowaniu sądowym, jako dowód mogą

zostać wykorzystane jedynie te materiały pozyskane w trybie art. 19 ustawy o

Policji, które dotyczą przestępstw z katalogu zawartego w ust. 1 tego przepisu (por.

m.in. uchwała Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15 listopada

2005 r., SNO 57/05, LEX nr 471928, uchwała Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 27 lipca 2006 r., SNO 35/06, LEX nr 471767,

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 6/07, OSNKW

2007, z. 5, poz. 37 – szeroko komentowane przez glosatorów, uchwała 7 sędziów

Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2011 r., I KZP 32/10, OSNKW z 2011, nr 3,

poz. 22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 r., II KK

336/11, OSNKW z 2013 nr 1, poz. 6). Z chronologii przytoczonych powyżej

judykatów wynika, iż linia orzecznicza w tym zakresie została zapoczątkowana na

długo przez procedowaniem w niniejszej sprawie przed Sądem I instancji.

Nie ma też racji Prokurator w odpowiedzi na kasację, gdy argumentuje, że

brzmienie art. 19 ust. 15 ustawy o Policji dotyczy gromadzenia materiałów

pozwalających na wszczęcie i prowadzenie w oparciu o nie postępowania o każde

przestępstwo. Nie chcąc powtarzać rozbudowanej argumentacji zawartej w

przytoczonych powyżej judykatach, podkreślić należy, że kontrola rozmów

telefonicznych, jako jeden z najbardziej ingerencyjnych w konstytucyjnie (art. 49

Konstytucji RP) chronione dobra obywatela musi mieć charakter wyjątkowy.

Dopuszczalna może być jedynie w przypadkach ściśle wskazanych przez

9

ustawodawcę. Ów katalog zawarty w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji kreowany

powinien być w oparciu o ścisłe przestrzeganie zasady proporcjonalności i

poszanowania prywatności jednostki. Skoro ustawodawca posiadający przymiot

racjonalności postanowił, mając na uwadze powyższe, zawęzić spektrum typów

czynów zabronionych, w stosunku do których kontrola operacyjna może być

prowadzona przez Policję, nie ma argumentów (poza celowościowymi) do

dowolnego rozszerzania tego katalogu na inne jeszcze przestępstwa. Fakt

podobieństwa, czy też podobnego poziomu zagrożenia ustawowego przestępstw

zawartych w omawianym katalogu do innych, ustanowionych w naszym porządku

prawnym przestępstw nie może przesądzać o odstąpieniu od ścisłej wykładni

literalnej art. 19 ust. 1 ustawy o Policji. To ustawodawca, w oparciu o m.in. test

proporcjonalności, doprecyzowuje ten katalog, odbierając w tym zakresie swobodę

organom ścigania, bądź sądom. Prokurator niewyjaśnia dlaczego uważa, że

postępowanie odmienne, tj. wykorzystywanie procesowe wszelkich materiałów

dotyczących wszelkich przestępstw nie jest sprzeczne z Konstytucją RP (s. 7

odpowiedzi). Powołanie się na wykładnię literalną art. 19 ust. 15 ustawy w celu

uzasadnienia, że przepis ten nie ma jakiegokolwiek łącznika normatywnego z ust. 1

jest wyrazem błędu niejako pierwotnego, a więc odmówienia katalogowi z tegoż

ustępu charakteru ścisłego i wyczerpującego. Taka wykładnia prowadziłaby do

uznania, że treść normatywna art. 19 ust. 1 ustawy o Policji ma charakter de facto

pusty.

Natomiast Sąd Okręgowy w G. kwestiom zakresu prowadzonej w sprawie

kontroli operacyjnej i skorelowaniu zarzutów stawianych w akcie oskarżenia z

katalogiem przestępstw z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r.o Policji

mogących stać się dowodem w sprawie, nie poświęca w swoich rozważaniach

miejsca. Ten brak, połączony z uwzględnieniem zarejestrowanych rozmów

telefonicznych pomiędzy oskarżonymi w sprawie, w procesie ustalania stanu

faktycznego relewantnego z punktu widzenia realizacji znamion typów czynów

zarzuconych aktem oskarżenia m.in. R. W. podniósł obrońca oskarżonego w swojej

apelacji z dnia 10 czerwca 2010r.. Powołał się w tym zakresie się m.in. na

postanowienie I KZP 6/07 podkreślając, że co do części czynów tzw. podsłuchy są

jedynym dowodem, względnie jedynym obok depozycji (zdaniem autora apelacji o

charakterze pomawiającym) D. M.

10

W uzasadnieniu Sad odwoławczy odnosi się do tego zarzutu przyznając

rację apelującemu, że oprócz przestępstwa udziału w grupie przestępczej – art. 258

k.k. oraz przestępstw z ustawy z dnia o przeciwdziałaniu narkomanii, pozostałe

czyny, za które skazany został R. W. nie znajdują się w katalogu art. 19 ust.1

ustawy o Policji. Podkreśla jednak, że owe zarejestrowane rozmowy telefoniczne

nie stanowiły „podstawowego” dowodu w sprawie, gdyż taki charakter mają

zeznania D. M. (s. 60 uzasadnienia SA). Nawiązuje w tym zakresie do rozważań

poczynionych odnośnie analogicznego zarzutu apelacji obrońcy S. Z. (drugiego

oskarżonego). Jednak w przypadku tegoż oskarżonego Sąd odwoławczy wskazuje,

że dowody z tzw. podsłuchów stanowiły jedynie dowód „uzupełniający”, a

dowodami „najważniejszymi” były m.in. opinie biegłych, zeznania D. M., M. B., czy

też analizy połączeń pomiędzy oskarżonymi (s. 55 uzasadnienia SA). Z obu tych

wypowiedzi wynika, że jednak Sąd Odwoławczy zakłada znaczenie

zarejestrowanych w ramach podsłuchu rozmów telefonicznych dla dokonanych

ustaleń faktycznych, z tym, że nie jest to znaczenie „podstawowe” (w stosunku do

czynów zarzuconych R.W.) lub jedynie uzupełniające ( w stosunku do czynów

zarzuconych D.M.).

Zatem w uzasadnieniu Sąd odwoławczy dokonuje pewnej gradacji

przydatności poszczególnych dowodów dla potrzeb rekonstrukcji relewantnego

stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Dzielą się one, wedle przyjętej w tym

uzasadnieniu klasyfikacji na „uzupełniające, „podstawowe” i „najważniejsze”. Nie

można jednak odnaleźć w lakonicznych wywodach Sądu odwoławczego

jakiejkolwiek bliższej, zwłaszcza w perspektywie art. 410 k.p.k. charakterystyki

owych pojęć. Zwłaszcza nie jest jasne, czy dowód „uzupełniający”, jest czymś

bardziej istotnym niż „podstawowy”, a także, czy dowody „najważniejsze” bierze się

pod uwagę w przeciwieństwie do tych, mieszczących się w poprzednich dwóch

kategoriach. Nie jest też jasne stanowisko Sądu odwoławczego w przedmiocie

dopuszczalności uwzględnienia tzw. podsłuchów w stosunku do typów spoza

katalogu z art. 19 ust. 1 ustawy o Policji. Z jednozdaniowego podsumowania tej

kwestii (s. 59 uzasadnienia SA) wydaje się, że Sąd ten popiera tezy zarysowane

chociażby w postanowieniu SN z dnia 26 kwietnia 2007 r., sygn. akt I KZP 6/07.

Jeżeli tak, to tym bardziej komplikujące możliwość odtworzenia toku kontroli

apelacyjnej są przytoczone wyżej wywody Sądu Odwoławczego na temat wartości

poszczególnych dowodów. Jeśli bowiem zgodnie z orzecznictwem, nie ma prawnej

11

możliwości wykorzystania procesowego w postępowaniu karnym tychże

zarejestrowanych rozmów telefonicznych, jako dowodów (traktowane być powinny

jako non existens), ewentualne dywagacje na temat ich przydatności w procesie

ustalania stanu faktycznego, wydają się być pozbawione znaczenia. Należy przy

tym podkreślić, że oparcie ustaleń faktycznych na treści zarejestrowanych w

ramach podsłuchu rozmów telefonicznych, wbrew warunkom wynikającym z art. 19

ustawy o Policji, stanowi naruszenie prawa procesowego, i tylko wówczas można

przyjąć, że nie ma to znaczenia dla wydanego rozstrzygnięcia, jeżeli inne dowody w

sposób samoistny, pozwalają na dokonanie takich właśnie ustaleń (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 r., II KK 336/11,

OSNKW z 2013 nr 1, poz. 6).

Z tego też powodu, tj. naruszenia standardów kontroli apelacyjnej

wyrażonych w art. 457 § 3 i 433 § 2 k.p.k. należało uchylić orzeczenie Sądu

odwoławczego w stosunku do R. W. (co do wypracowanego w judykaturze Sądu

Najwyższego rozumienia tychże standardów por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 5 kwietnia 2012 r., V KK 304/11, LEX nr 1163973, wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 2 lutego 2012 r. IV KK 361/11, LEX nr 1163358).

Podkreślenia wymaga fakt, że analiza uzasadnienia orzeczenia Sądu I

instancji nie pozostawia wątpliwości, że Sąd ten prezentując motywy swojej decyzji

o uznaniu winnym R. W. praktycznie co do każdego czynu, jako dowód, obok

innych źródeł o charakterze osobowym, czy też wykazom logowań telefonów

komórkowych powołał nagrania rozmów telefonicznych prowadzonych w ramach

kontroli operacyjnej (kryptonim P. i K.). W ponownym postępowaniu, Sąd

odwoławczy zobligowany jest do precyzyjnego ustosunkowania się do zarzutów

apelacji obrońcy oskarżonego. Zwłaszcza do wyrażenia w sposób wyraźny

stanowiska prawnego w sprawie dopuszczalności wykorzystania tzw. podsłuchów,

co do przestępstw spoza katalogu z art. 19 ust. 1 ustawy o Policji oraz do oceny, na

ile te dowody były koniecznym elementem ustaleń faktycznych, tj. czy ich brak mógł

doprowadzić Sąd I instancji do tożsamych wniosków, co do winy R. W. Ponadto,

poddając ten element zarzutu apelacyjnego ocenie, w toku kontroli Sąd musi także

sięgnąć do treści i faktycznego zakresu kontroli operacyjnej (P. i K.) wyrażonej w

postanowieniu, o jakim mowa w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji.

12

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.