Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 lutego 2013 r.

IV KK 216/12

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV KK 216/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 lutego 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Rafał Malarski (przewodniczący)

SSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Puszkarski

Protokolant Danuta Bratkrajc

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Barbary Nowińskiej

w sprawie M. S.

oskarżonego z art. 220 § 1 kk i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 19 lutego 2013 r.,

kasacji, wniesionej przez pełnomocników oskarżyciela posiłkowego S. P.

od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 14 lutego 2012 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P.

z dnia 14 września 2011 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania;

2. zarządza zwrot opłaty od wniesionej kasacji na rzecz

oskarżyciela posiłkowego.

UZASADNIENIE

2

M. S. został oskarżony o to, że w dniu 9 października 2009 r. w H., woj. /…/

jako majster budowy odpowiedzialny z tytułu zajmowanego stanowiska za

przestrzeganie przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy nie dopełnił

obowiązku poprzez brak sprawowania bezpośredniego nadzoru nad pracownikami

wykonującymi prace przy wykopie kanalizacji, w następstwie czego doszło do

niewłaściwego wykonania prac przy wykopie i do usunięcia ziemi i przysypania I.

P., który doznał obrażeń ciała w postaci rozległego urazu zgnieceniowego głowy z

rozległym złamaniem kości sklepienia podstawy czaszki, złamania kości i

masywnego rozerwania mózgu, móżdżku i pnia mózgu, co skutkowało jego

śmiercią, tj. o przestępstwo z art. 220 § 1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 14 września 2011 r., oskarżony M.

S. został uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu czynu, a kosztami procesu

obciążono Skarb Państwa.

Apelacje od powyższego wyroku wywiedli prokurator oraz pełnomocnik

oskarżycieli posiłkowych.

Prokurator zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść oskarżonego M. S. i

powołując się na zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę

wyroku i mający wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu, że oskarżony

swoim zachowaniem nie wyczerpał znamion zarzucanego mu przestępstwa,

podczas gdy z zebranego materiału dowodowego, a w szczególności z zakresu

obowiązków, odpowiedzialności uprawnień majstra budowy oraz faktycznych

działań związanych z kierowaniem zespołami ludzkimi - brygadami wynika, że był

on osobą odpowiedzialną za przestrzeganie przepisów BHP, wniósł w konkluzji o

uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych S /…/ w swojej apelacji odwołał się do

zarzutu obrazy prawa materialnego, tj. art. 220 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2

k.k. w zw. z art. 2 k.k. w związku z naruszeniem art. 212 k.p., art. 207 § 3 k.p. oraz

art. 237 k.p. i in., i postulował uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego i

przekazanie sprawy do ponownego jej rozpoznania.

Sąd Okręgowy w P. po rozpoznaniu wniesionych apelacji wyrokiem z dnia 14

lutego 2012 r., zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, uznając jednocześnie

wniesione apelacje za oczywiście bezzasadne.

3

Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 14 lutego

2012 r. wnieśli pełnomocnicy oskarżyciela posiłkowego S. P., którzy powołując się

na zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego, mającego istotny wpływ na

treść orzeczenia, tj. art. 220 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2

k.k. w związku z naruszeniem art. 212 k.p., art. 207 § 1 i 3 k.p., art. 23715

k.p. oraz

art. 31

§ 1 k.p. i in. oraz naruszenia art. 193 § 1 k.p.k. poprzez wydanie

zaskarżonego wyroku w oparciu o opinię biegłego J. C., który w przedłożonej, a

podzielonej przez Sąd opinii, formułował tezy w zakresie ustalenia kręgu osób

odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i higienę pracy podczas wykonywania prac

budowlanych w sytuacji, gdy wiadomościami specjalnymi, o których mowa we

wskazanym przepisie nie mogą być wiadomości z zakresu prawa, wnieśli w

konkluzji o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku

Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego jej

rozpoznania.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w pisemnej odpowiedzi na kasację

pełnomocników oskarżyciela posiłkowego wniósł o jej oddalenie, jako oczywiście

bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja pełnomocników oskarżyciela posiłkowego jest co najmniej o tyle

zasadna, o ile postuluje uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

W pierwszej jednak kolejności wypada - jedynie dla porządku - przypomnieć,

że zgodnie z przepisem art. 523 § 1 k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko z

powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia

prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Nie można bowiem

zapominać, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i pomyślana jest

jako procesowy środek prowadzący do eliminowania z obrotu prawnego takich

orzeczeń sądowych, które ze względu na stopień (rangę) wadliwości nie powinny

funkcjonować w demokratycznym państwie prawnym. Ponadto nie ulega

wątpliwości, że wobec jednoznacznej redakcji tego przepisu, niedopuszczalne jest

kwestionowanie w trybie kasacji zasadności dokonanych w sprawie ustaleń

faktycznych. Zatem, Sąd Najwyższy przy jej rozpoznaniu nie jest władny

dokonywać ponownej oceny dowodów i w oparciu o tak przeprowadzoną własną

ocenę sprawdzać poprawność dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.

4

Zadaniem sądu kasacyjnego jest bowiem jedynie rozważenie tego, czy orzekające

sądy w obydwu instancjach dokonując ustaleń faktycznych, nie dopuściły się

rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia

faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku, zatem "kontroli podlegają nie same

ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania" (zob. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 6 września 1996 r., sygn. akt II KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 11).

Podnoszone w kasacji zarzuty muszą więc wskazywać na rażące naruszenie

prawa, do którego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło

mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu odwoławczego. Niedopuszczalne jest

więc bezpośrednie atakowanie w kasacji orzeczenia sądu I instancji, a także

kwestionowanie ustaleń faktycznych. Zarzuty podniesione w kasacji pod adresem

orzeczenia sądu I instancji podlegają rozważeniu przez sąd kasacyjny tylko w takim

zakresie, w jakim jest to nieodzowne dla należytego rozpoznania zarzutów

stawianych orzeczeniu sądu odwoławczego. Rolą sądu kasacyjnego nie jest

bowiem ponowne "dublujące" kontrolę apelacyjną - rozpoznawanie zarzutów

stawianych przez skarżącego orzeczeniu sądu I instancji. Stwierdzenie ich

zasadności ma znaczenie wyłącznie jako racja ewentualnego stwierdzenia

zasadności i uwzględnienia zarzutu odniesionego do zaskarżonego kasacją

orzeczenia sądu odwoławczego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10

stycznia 2008r., II KK 270/07, LEX nr 354285; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18

listopada 1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 12).

Powyższe uwagi poczyniono z uwagi na podniesione w kasacji zarzuty i ich

uzasadnienie. Uważna lektura tego nadzwyczajnego środka odwoławczego

prowadzi do jednoznacznego wniosku, że stawiane w nim zarzuty w swojej istocie

stanowią całkowite powtórzenie zarzutów apelacyjnych, które były przedmiotem

rozpoznania przez Sąd Okręgowy. Można byłoby więc z pozoru sądzić, że już

chociażby z tego tytułu wniesiona kasacja jest oczywiście bezzasadna, skoro

skarżący nie podniósł jednocześnie pod adresem Sądu odwoławczego zarzutu, że

ten swoich funkcji kontrolnych nie wypełnił w sposób należyty, a więc, że nie

rozważył wszystkich wniosków i zarzutów wskazanych w apelacji lub ewentualnie

nie rozpoznał jej poza granicami wskazanymi w ustawie (art. 433 k.p.k.), albo też,

że swojego stanowiska nie uzasadnił w zgodzie z wymogami określonymi w art.

457 § 3 k.p.k.

5

Również z pozoru jako niezasadny można byłoby ocenić podniesiony w

kasacji zarzut obrazy prawa materialnego. Przypomnieć bowiem należy, iż obraza

prawa materialnego ma miejsce jedynie wówczas, gdy stan faktyczny został w

orzeczeniu prawidłowo ustalony i do niego nie zastosowano właściwego przepisu.

Natomiast nie ma takiej obrazy, kiedy wadliwość orzeczenia w tym zakresie jest

wynikiem błędnych ustaleń, przyjętych za jego podstawę lub naruszenia przepisów

prawa procesowego. Innymi słowy, naruszenie prawa materialnego polega na jego

wadliwym zastosowaniu ( lub niezastosowaniu ) w orzeczeniu, które oparte jest na

trafnych i niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. Nie można więc zasadnie

stawiać zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego w sytuacji, gdy

wadliwość orzeczenia miałaby polegać na błędnych ustaleniach przyjętych za

podstawę tego orzeczenia. W takiej sytuacji prawidłowym byłby zarzut błędu w

ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, ale z kolei ten

zarzut nie może być skuteczny w postępowaniu kasacyjnym (art. 523 § 1 k.p.k.).

Jeżeli zatem w przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy ustalił, a Sąd Okręgowy to

ustalenie podzielił, że w tym konkretnym przypadku oskarżony M. S. nie był osobą

odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy i nie można jemu również

przypisać odpowiedzialności za przestępstwo z art. 155 k.k., to odmienne

twierdzenia w tym zakresie skarżącego w istocie rzeczy kwestionują dokonane

dotychczas ustalenia faktyczne, a tych bezpośrednio w kasacji atakować nie

można. Rzecz jednak w tym, że u podstaw rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego oraz

stanowiska wyrażonego przez Sąd Okręgowy legło błędne przekonanie, że

przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r.- Prawo budowlane stanowią lex specialis

wobec przepisów Kodeksu pracy. W pewnym uproszczeniu tok rozumowania

sądów orzekających w tej sprawie był następujący.

Oskarżony M. S. pełnił funkcję majstra budowy i nadzorował m.in. brygadę

prowadzącą prace przy budowie kanalizacji sanitarnej w miejscowości H. Do jego

obowiązków należał również nadzór i kontrola nad przestrzeganiem przepisów z

zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, i w rozumieniu art. 212 k.p. był on osobą

kierującą pracownikami. Nie posiadał jednak uprawnień do wykonywania

samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Ponieważ w przypadku

omawianej inwestycji chodziło o "prace budowlane", które podlegają rygorom

ustawy z dnia 7 lipca 1994 r.- Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r., Nr 243, poz.

1623), to kierowanie budową obiektu budowlanego w sposób zgodny z przepisami

6

bezpieczeństwa i higieny pracy należało do kierownika budowy (art. 22 pkt 3 - 4

ustawy), którym w tym przypadku był K. N. Bezpośredni nadzór nad

bezpieczeństwem i higieną pracy podczas wykonywania robót budowlanych na

stanowiskach pracy mają natomiast sprawować kierownik robót oraz mistrz

budowlany, stosownie do swoich obowiązków (§ 5 rozporządzenia Ministra

Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy

podczas wykonywania robót budowlanych - Dz. U. 2003, Nr 47, poz. 401), ale

żadnych z tych funkcji nie pełnił oskarżony M. S. Ponadto pracodawca "S.", ani

kierownik budowy K. N. nie wyznaczyli żadnej innej osoby posiadającej stosowne

kwalifikacje i uprawnienia budowlane do nadzorowania prac budowlanych.

Skoro zatem do zakresu obowiązków oskarżonego nie należało kierowanie,

zarządzanie i koordynowanie robotami budowlanymi, a do wypadku doszło w

trakcie prowadzenia robót budowlanych, to oznacza, że nie kierował on

pracownikami w trakcie prac budowlanych i nie ciążył na nim prawny szczególny

obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, a w konsekwencji nie ponosi on

odpowiedzialności za przestępstwo z art. 220 § 1 k.k. Jednocześnie w ocenie

Sądów szeregu uchybień w organizacji prac budowlanych i zapewnieniu nad nimi

właściwego nadzoru dopuścili się pracodawca oraz kierownik budowy. Skutkiem

powyższego Prokurator Rejonowy skierował w dniu 31 maja 2012 r. do Sądu

Rejonowego w B. akt oskarżenia przeciwko prezesowi zarządu firmy "S. " oraz

kierownikowi budowy, którym zarzucił popełnienie przestępstw z art. 220 § 1 k.k. i

art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Zauważyć jednak należy, że oskarżony M. S. niewątpliwie kierował pracami

pracowników brygady, w której był m.in. pokrzywdzony I. P. Zgodnie z przepisem

art. 212 pkt 1, 3 i 5 k.p. "osoba kierująca pracownikami jest obowiązana m.in.

organizować stanowiska pracy zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i

higieny pracy; organizować, przygotowywać i prowadzić prace, uwzględniając

zabezpieczenie pracowników przed wypadkami przy pracy; egzekwować

przestrzeganie przez pracowników przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny

pracy". Ustalając podmiot powinności wynikających z art. 212 k.p. należy przyjąć,

że przypisanie ich osobom kierującym pracownikami będzie wynikało z samego

faktu pełnienia takiej roli (funkcji) kierowniczej na różnych szczeblach struktury

organizacyjnej zakładu pracy. Dla objęcia kierownika, majstra, brygadzisty czy innej

osoby kierującej pracownikami obowiązkami w sferze bhp, w rozumieniu tego

7

przepisu, nie jest konieczna żadna wyjątkowa forma, w szczególności obowiązki te

nie muszą stanowić treści umowy o pracę lub innego źródła stosunku pracy, na

podstawie którego osoba kierująca pracownikami jest zatrudniona, nie muszą także

być włączone do zakresu czynności. Sam fakt pełnienia wobec pracowników funkcji

kierowniczych czyni te osoby, jako osoby kierujące pracownikami, podmiotami

obowiązków wymienionych w art. 212 k.p. Stąd też pracownik, któremu powierzono

kierowanie pracą innych, z samej istoty sprawowanej funkcji jest zobowiązany do

stałego czuwania nad tym, aby praca podległych mu pracowników przebiegała

zgodnie z przepisami lub zasadami bhp (zob. T. Wyka, w: W. K. Baran (red.),

Kodeks pracy. Komentarz, LEX 2012, komentarz do art. 212, teza 1). Pamiętać

jednak należy i o tym, że przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i

higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika (art. 211 k.p.).

Podmiotem przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. jest jedynie osoba

odpowiedzialna za przestrzeganie bezpieczeństwa i higieny pracy, a więc może być

nim nie tylko kierownik zakładu pracy, ale również każda inna osoba kierująca

pracownikami (art. 212 k.p.), a nawet osoby pełniące funkcje kontrolne i nadzorcze

z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, nawet jeżeli nie pozostają w strukturze

organizacyjnej zakładu pracy. Istotne przy tym jest, że każda z odpowiedzialnych

osób odpowiada za własne zachowania, niezależnie od odpowiedzialności innych

osób, gdyż "prawu karnemu obca jest konstrukcja ponoszenia odpowiedzialności

za kogoś" (zob. J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz,

Warszawa 1987, wyd. III, t. 2, s. 196, teza 6; W. Wróbel, w: A. Zoll (red.), Kodeks

karny. Część szczególna. Komentarz, Zakamycze 2006, wyd. II, t. 2, komentarz do

art. 220, tezy - 3 i 6; A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, LEX 2010, wyd. V,

komentarz do art. 220, teza 3).

W przedmiotowej sprawie nie sposób doszukać się racjonalnych

argumentów, które przemawiałyby za stanowiskiem Sądów orzekających, że

przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r.- Prawo budowlane, a w szczególności jej art.

22 pkt 3, stanowiły lex specialis wobec przepisów Kodeksu pracy, a w

szczególności wobec art. 212, co do osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i

higienę pracy. Oczywiście, należy zgodzić się z Sądem Okręgowym, że

powierzenie oskarżonemu obowiązków w zakresie bhp, "nie uchylało obowiązku

pracodawcy oraz kierownika budowy jako właściwych gwarantów bezpieczeństwa

pracowników". Powyższe nie oznacza jednak, że jeśli pewnym zakresem

8

odpowiedzialności ewentualnie należałoby obciążyć pracodawcę i kierownika

budowy, to automatycznie takiej odpowiedzialności - teoretycznie rzecz ujmując -

nie może ponosić oskarżony. Idąc zresztą konsekwentnie tokiem rozumowania

Sądu Okręgowego, jeżeli - w rozumieniu przepisów ustawy Prawo budowlane -

osobami wyłącznie odpowiedzialnymi za przestrzeganie bezpieczeństwa i higieny

pracy mieliby być kierownik budowy, kierownik robót i mistrz budowlany, to zupełnie

nie wiadomo dlaczego jednocześnie podnosi się, że jednak również pracodawca

dopuścił się w omawianej materii szeregu uchybień. Również to, że ustawodawca

przez przepisy prawa budowlanego chce "zagwarantować należyte prowadzenie

prac budowlanych, w szczególności przez zapewnienie prawidłowej ochrony

zdrowia i życia osób, w tym pracowników przez nadzór osób posiadających

odpowiednie kwalifikacje" (s. 6 uzasadnienia), nie oznacza jeszcze, że "osoby

kierujące pracownikami" w trakcie prac budowlanych, a nie posiadające uprawnień

do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, nie mają

obowiązku czuwać nad tym, aby praca podległych im pracowników przebiegała

zgodnie z przepisami lub zasadami bhp. Prowadzenie rozważań w tak zakreślonym

kierunku mogłoby prowadzić wręcz do uznania, że w przypadku robót budowlanych

również sami pracownicy nie mają obowiązku przestrzegać przepisów i zasad

bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 211 k.p.), skoro przepisy Prawa budowlanego

miałyby stanowić lex specialis wobec przepisów Kodeksu pracy, a przecież byłoby

to całkowitym nonsensem.

W omawianej kwestii ani Sąd Rejonowy (który ograniczył się do

stwierdzenia, że: "przepisu art. 212 k.p. nie można interpretować w oderwaniu od

przepisów: 220 k.k. i art. 2 k.k., które określają odpowiedzialność karną oraz

przepisu art. 22 pkt 3 ustawy prawo budowlane, regulujące obowiązek kierownika

budowy. Oskarżony w rozumieniu przepisu art. 212 k.p. był osobą kierująca

pracownikami, jednakże nie w odniesieniu do prac budowlanych, gdyż kierowanie

pracami budowlanymi zgodnie z art. 22 pkt 3 ustawy- Prawo budowlane należy do

kierownika budowy, który musi posiadać uprawnienia budowlane"), ani Sąd

Okręgowy (który z kolei stwierdził jedynie, że: "słusznie, zatem Sąd Rejonowy

wskazał, że charakter lex specialis dla przepisów Kodeksu pracy ma w

analizowanej sprawie ustawa Prawo budowlane, którego przepis art. 22

obowiązkami w tym zakresie obarcza kierownika budowy"), nie przeprowadziły

głębszej analizy wskazanych powyżej przepisów prawa w kontekście tej reguły

9

kolizyjnej (lex specialis derogat legi generali), która miałaby rzekomo mieć miejsce

w omawianej sprawie. Sąd Najwyższy nie znajduje podstaw, aby twierdzić, że

przepisy Prawa budowlanego wyłączają ogólną regułę Kodeksu pracy, zgodnie z

którą osoby kierujące pracownikami są obowiązane m.in. organizować stanowiska

pracy zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy;

organizować, przygotowywać i prowadzić prace, uwzględniając zabezpieczenie

pracowników przed wypadkami przy pracy; egzekwować przestrzeganie przez

pracowników przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.

W doktrynie podnosi się również, że kierownik budowy jest odpowiedzialny

za zachowanie bezpieczeństwa na terenie budowy i oczywiście temu głównie służy

plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, ale niezależnie od niego obowiązują także

przepisy z zakresu prawa pracy (zob. R. Dziwiński, P. Ziemski, Prawo budowlane.

Komentarz, ABC 2006, wyd. II, komentarz do art. 22). Aktualnie zaś umocowanie

do wydawania przepisów wykonawczych w kwestii wymagań dotyczących

bezpieczeństwa i ochrony zdrowia na budowach oparte jest na art. 237 15

k.p., który

należy do tej części systemu prawa pracy, która reguluje sprawy bezpieczeństwa i

higieny pracy (zob. Z. Cieślik, S. Szuster, Komentarz do niektórych przepisów

ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, LEX/el. 2003, komentarz do art.

22). Wcześniejszy przepis art. 23a Prawa budowlanego, który przewidywał

delegację dla ministra właściwego do spraw budownictwa i architektury, do

określenia w drodze rozporządzenia warunków bezpieczeństwa i ochrony zdrowia

podczas wykonywania robót budowlanych, został uchylony z dniem 11 lipca 2003 r.

(art. 1 pkt 18 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane

oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. 2003.80.718). Tę zresztą ostatnią

okoliczność wskazał i sam Sąd Rejonowy przywołując cytowane powyżej

rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. wydane na podstawie

delegacji ustawowej zawartej w art. 237 15

§ 2 k.p.

Powyższe nie oznacza jednak, że w omawianej sprawie oskarżony M. S.

faktycznie dopuścił się zarzucanego mu czynu. Ta bowiem okoliczność, że pełniąc

funkcję majstra budowy i kierując pracownikami był również odpowiedzialny za

przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy na budowie kanalizacji

sanitarnej w miejscowości H. nie przesądza jeszcze sama przez się o tym, że w

dniu 9 października 2009 r. wypełnił on swoim zachowaniem znamiona

przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Z ustalonego

10

dotychczas stanu faktycznego, a przedstawionego w uzasadnieniu wyroku Sądu

Rejonowego nie sposób bowiem wyciągnąć jednoznacznych wniosków. O ile

bowiem wskazuje się tam, że "przyczynami wypadku były: brak zabezpieczenia

ścian wykopu przed możliwością obsunięcia, zbyt bliskie składowanie urobku przy

krawędzi wykopu i od wyższej strony", to już całkowicie pomija się np.: kto, komu i

jakie wydał w tej sprawie polecenia odnośnie sposobu prowadzenia budowy; czy

prace prowadzone były zgodnie z projektem - a jeśli nie to dlaczego i kto o tym

zadecydował; kto zadecydował o takim właśnie, a nie innym sposobie prowadzenia

prac; czy tego rodzaju prowadzenie budowy było zlecone pracownikom i przez

kogo albo też, czy były to samodzielne decyzje pracowników brygady i ewentualnie

czy tego rodzaju prowadzenie prac było tolerowane przez osoby ich nadzorujące,

etc.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy w postępowaniu odwoławczym Sąd

Okręgowy powinien zatem zadecydować, czy w świetle przedstawionego powyżej

zapatrywania Sądu Najwyższego co do obowiązywania również w odniesieniu do

prac budowlanych przepisu art. 212 k.p. oraz w oparciu o dotychczas

przeprowadzone dowody i ustalony na ich podstawie stan faktyczny, wykluczona

jest odpowiedzialność karna oskarżonego M. S. w zakresie zarzucanego jemu

czynu, czy też należy uzupełnić postępowanie dowodowe w trybie art. 452 § 2

k.p.k., albo też zachodzi konieczność uchylenia wyroku Sądu Rejonowego i

przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Na marginesie należy jedynie zauważyć, że ewentualnie nowe dowody

mogły zostać zgromadzone w sprawie prowadzonej przeciwko pracodawcy oraz

kierownikowi budowy i tej okoliczności nie sposób bagatelizować.

Jeżeli natomiast chodzi o odpowiedzialność za czyn z art. 155 k.k., to Sąd

Rejonowy nie bez pewnych racji wskazał, że w tym zakresie może chodzić nawet

nie tylko o popełnienie przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci

człowieka z zaniechania, ale wręcz z działania - i bynajmniej nie odnosi się to do

osób, którym dotychczas w związku z tym zdarzeniem przedstawiono zarzuty. Nie

inaczej można bowiem odczytywać stanowisko Sądu Rejonowego, który ustalił, iż

"w dniu zdarzenia operator koparki J. I. odłożył urobek zbyt blisko krawędzi wykopu

i to po jednej stronie, od wyższej strony stoku. J. I. przeszedł specjalistyczne kursy

z zakresu technik prowadzenia wykopu i bezpiecznego skarpowania, w spółce "S."

pracował przez szereg lat, miał więc odpowiednie doświadczenie i wiedział jak

11

wykonywać wykopy", a oskarżony M. S. "nie miał jakichkolwiek przesłanek aby móc

przewidzieć, iż doświadczony operator koparki w sposób nieprawidłowy będzie

składował urobek, co było przyczyną obsunięcia się ziemi". Zgodnie zaś z art. 9 § 2

k.k. czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru

jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności

wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu

przewidywał albo mógł przewidzieć.

Jeżeli chodzi o zarzut obrazy art. 193 § 1 k.p.k., to niewątpliwie jest to zarzut

podniesiony pod adresem orzeczenia Sądu Rejonowego, a nie Sądu Okręgowego

od którego wnosi się kasację, przy czym zarzut ten nie został podniesiony w

apelacji obrońcy i stąd też dalsze rozważania w tej materii należy uznać za zbędne

i to tym bardziej, że skarżący jednocześnie nie zarzucił Sądowi odwoławczemu, że

ten ze swoich funkcji kontrolnych nie wywiązał się w sposób należyty.

Mając zatem powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.