Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 marca 2013 r.

III CSK 193/12

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 193/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 marca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

w sprawie z powództwa J. J. i L. J.

przeciwko E. C. sp. z o.o. z siedzibą w W.

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 marca 2013 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 15 lutego 2012 r.,

1) oddala skargę kasacyjną;

2) zasądza od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwotę

3617 (trzy tysiące sześćset siedemnaście) zł tytułem

zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powodowie L. J. i J. J. wnieśli o pozbawienie wykonalności tytułu

wykonawczego w postaci aktu notarialnego z dnia 19 grudnia 2007 r.,

sporządzonego przez notariusza E. M. z Kancelarii Notarialnej w W.,

zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego w K. z

dnia 16 lipca 2010 r., sygn. akt I Co …/10, gdzie przewidziano obowiązek zapłaty

przez powódkę kwoty 950.000 zł tytułem kary umownej i jego zabezpieczenie w

postaci poręczenia powoda.

Wyrokiem z dnia 20 lipca 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Ustalił,

że w dniu 19 grudnia 2007 r. przed notariuszem E. M. została zawarta umowa

sprzedaży udziałów w spółce K. sp. z o.o. w K. Stronami umowy byli: L. J. jako

sprzedająca, E. C. spółka o.o. w W. jako kupująca, J. J. - jako poręczyciel,

działający w imieniu własnym oraz jako Prezes Zarządu K. sp. z o.o. i Prezes

Zarządu „C. C.” sp. z o.o. w K. Podpisanie umowy zostało poprzedzone szeregiem

rozmów, wcześniej strona pozwana wykonała audyt finansowy spółki K. Na mocy

umowy L. J. sprzedała pozwanej E. C. wszystkie udziały o łącznej nominalnej

wartości 100.000 zł, łącznie ze wszelkimi prawami z nimi związanymi, za cenę

950.000 zł. Dodatkowo kupująca miała zwolnić sprzedającą i jej najbliższą rodzinę

z osobistych zabezpieczeń umów kredytowych i w tym zakresie poddała się

egzekucji do kwoty 1.312.708 zł. W punkcie 5.3. umowy L. J. oraz K. sp. z o.o.,

reprezentowana przez J. J., oświadczyli między innymi, że:

- spółka nie jest stroną żadnego postępowania egzekucyjnego ani

postępowania sądowego czy administracyjnego, w wyniku którego majątek

spółki stałby się przedmiotem postępowania egzekucyjnego lub

jakiegokolwiek innego obciążenia,

- spółka nie posiada innych długów i zobowiązań poza wynikającymi z umowy

pożyczki oraz umów kredytu I oraz kredytu II,

- wszelkie dokumenty spółki, stanowiące załączniki do umowy,

w szczególności bilanse i inne dokumenty finansowe, zawierają prawdziwe

i zweryfikowane dane, a żadne zobowiązania i należności spółki nie zostały

3

zatajone wobec kupującego. W punkcie 7 sprzedająca i spółka

gwarantowały, że:

- działalność spółki jest i zawsze była prowadzona zgodnie z obowiązującymi

przepisami prawa,

- (viii) spółka nie jest stroną w żadnym postępowaniu sądowym,

administracyjnym, arbitrażowym, jak również żadna władza rządowa lub

samorządowa nie wydała jakiegokolwiek orzeczenia na jej niekorzyść.

Sprzedająca nie zna żadnych spraw lub faktów, które mogłyby stanowić

podstawę do wszczęcia takich postępowań lub wydania takich orzeczeń lub

wszczęcia postępowania karnego w stosunku do osób działających

w imieniu lub zatrudnionych przez spółkę (nie dotyczy M. B.),

- sprzedająca oraz spółka zobowiązują się, iż przekażą kupującemu wszystkie

posiadane przez nich materiały i dokumenty dotyczące pośrednio lub

bezpośrednio spółki w dacie zawarcia umowy.

W punkcie 7.2 zapisano, że za wszelkie zobowiązania wynikające z umowy

sprzedająca, spółka oraz poręczyciel odpowiadają solidarnie. W punkcie 10.

ustalono, że w przypadku naruszenia przez sprzedającą, spółkę K. lub C.

jakichkolwiek gwarancji, oświadczeń, zobowiązań dodatkowych, zakazu

konkurencji zawartych w umowie, a w szczególności w jej punkcie 7.1., kupujący

będzie mógł żądać od sprzedającej zapłaty kary umownej w wysokości 950.000 zł.

Sprzedająca wraz z poręczycielem J. J. - jako dłużnicy solidarni - poddali się w tym

zakresie egzekucji stosownie do treści art. 777 § 1 pkt 5 k.p.c. Nadto strony ustaliły,

że wierzyciel będzie uprawniony do wystąpienia o nadanie klauzuli wykonalności

tytułowi egzekucyjnemu najpóźniej do 31 grudnia 2011 r., po przedstawieniu

dowodu wezwania dłużnika do zapłaty kary umownej, z podaniem konkretnej

przyczyny.

Pozwana E. C. zapłaciła cenę oraz zwolniła powódkę L. J. i członków jej

rodziny ze zobowiązań wskazanych w umowie. Ponadto Sąd Okręgowy ustalił, że

w dniu 2 marca 2006 r. została zawarta umowa przelewu wierzytelności,

przysługującej zbywcy przeciwko K. S.A., między Z. S. prowadzącym działalność

gospodarczą pod firmą R. a „G.” spółką z o.o. w K.; zwana Kupującym,

4

za cenę 344.465,16 zł, płatną w 12 miesięcznych ratach. W umowie wskazano,

że wierzytelność była zabezpieczona hipoteką. Zastrzeżono dalej, że na wypadek

uchybienia płatności rat wynikających z umowy, poręczyciel K. sp. z o.o. w K.

zobowiązuje się zapłacić należności wynikające z wymagalnych rat w terminie 3 dni

od wezwania sprzedającego. Pozwana spółka nie została poinformowana przez

powodów o powyższej umowie i wynikłym z niej zobowiązaniu poręczyciela; nie

przekazano tekstu umowy ani w toku wstępnego audytu, ani przy podpisywaniu

aktu notarialnego z dnia 19 grudnia 2007 r. Pismem z dnia 14 marca 2008 r., Z. S.

wezwał K. spółkę z o.o. do zapłaty kwoty 90.451,28 zł, powołując się na zapisy

umowy z dnia 2 marca 2006 r. Nakazem zapłaty z dnia 25 kwietnia 2008 r., Sąd

Rejonowy w C. nakazał K. spółce z o.o. w K., aby zapłaciła na rzecz Z. S. kwotę

85.451,28 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz kwotę 4.686 zł tytułem kosztów

postępowania, a całość zadłużenia w łącznej kwocie 102.435,68 zł została

wyegzekwowana. W sensie ekonomicznym zadłużenie pokryła pozwana spółka,

która udzieliła K. pożyczki. W dniu 2 czerwca 2008 r. spółka E. wezwała powodów

do zapłaty solidarnie kwoty 90.451,28 zł wraz z należnymi odsetkami w terminie 7

dni od daty doręczenia wezwania. J. J. odpowiedział odmownie, informując że w

dniu 19 grudnia 2007 r. nie wiedział nic o roszczeniach Z. S. Pismem z dnia 22

września 2008 r., pozwana skierowała do powodów ostateczne wezwanie do

zapłaty, zwiększając żądanie do kwoty 101.055,64 zł, pod rygorem skierowania

aktu notarialnego do egzekucji.

W dniu 1 sierpnia 2007 r. K. S.A. oraz K. spółka z o.o. w K. zawarły umowę

dzierżawy, w której właściciel oddał do używania i pobierania pożytków

nieruchomość w K. przy ul. W. 52 o łącznej powierzchni 32.383 m2

z budynkami

przemysłowymi o powierzchni 14.994 m2

. Dzierżawa miała trwać do 31 grudnia

2017 r., miesięczny czynsz strony określiły na 8.000 zł. Nadto w § 6 pkt 2 umowy

zastrzeżono dla dzierżawcy prawo pierwokupu. Pozwana spółka znała tę umowę,

została ona też wymieniona w akcie notarialnym z 19 grudnia 2009 r. Przed

nabyciem udziałów nabywca nie czynił specjalnych ustaleń, czy warunki umowy

odpowiadają realiom rynkowym. 21 grudnia 2007 r. ogłoszono upadłość K. S.A.

Pismem z dnia 28 stycznia 2008 r., syndyk masy upadłości wypowiedział K. spółce

z o.o. stosunek dzierżawy na dzień 30 kwietnia 2008 r., przywołując art. 109 u.p.n.

5

w zestawieniu z faktem, że ustalony czynsz był wielokrotnie zaniżony. 28 kwietnia

2008 r. między syndykiem i K. spółką z o.o. doszło do zawarcia umowy najmu tej

samej nieruchomości na nowych warunkach, tj. na czas nieokreślony, z czynszem

miesięcznym w kwocie 52.955,50 zł miesięcznie. W styczniu 2009 r. syndyk

wystąpił przeciwko K. spółce z o.o. z żądaniem stwierdzenia bezskuteczności

umowy dzierżawy z 1 sierpnia 2007 r. w stosunku do masy upadłości. Wyrokiem z

17 marca 2009 r. Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo. W maju 2009 r. syndyk

wystąpił przeciwko K. spółce z o.o. z żądaniem zapłaty kwoty 69.520 zł tytułem

bezumownego użytkowania przez pozwaną maszyn i urządzeń znajdujących się w

budynkach objętych przedmiotem umowy dzierżawy. Sprawa toczy się obecnie

przed Sądem Rejonowym w K. pod sygn. VII GC …/09.

W dniu 30 października 2007 r. K. spółka z o.o. zawarła z ówczesnym

Zakładem Wodociągów i Kanalizacji w K. (obecnie Przedsiębiorstwo Wodociągów i

Kanalizacji) umowę nr 37 o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków

nieruchomości w K. przy ul. W. 52, na której Spółka prowadzi działalność. Do

obowiązków użytkownika sieci należało, zgodnie z umową, prawidłowa

eksploatacja i konserwacja urządzeń; w załączniku określono dopuszczalne

maksymalne wskaźniki zanieczyszczeń. Na terenie nieruchomości położonej przy

ul. W. 52 w K., oprócz K. spółki z o.o. cały czas urzęduje kilka innych firm. Od około

20 lat, do połowy 2007 r., działalność prowadziła tam również „G.” spółka z o.o.,

wykonująca prace z użyciem cynku. Dokonywane wówczas kontrole ujawniały

niekiedy przekroczenie dopuszczalnych wartości cynku. W związku z tym Zakład

Wodociągów naliczał odbiorcy wyższe opłaty. Po ogłoszeniu upadłości spółki „G.” w

2007 r. R. C., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą „I.”, zakupił od

syndyka środki trwałe spółki, w marcu wynajął po niej lokal; swoją działalność

gospodarczą, również usługi galwanizacyjne, prowadzi do chwili obecnej. Od tego

czasu średnio co miesiąc PWIK prowadziło kontrole ścieków, które wykazały

przekroczenie dopuszczalnej zawartości cynku. W związku z powyższym

obciążono głównego użytkownika K. spółkę z o.o. dodatkowymi opłatami. W tej

sytuacji nowe władze K. spółki z o.o. zleciły oczyszczenie całej sieci kanalizacji na

swoim terenie. W toku prac okazało się, że od wielu lat nie była ona oczyszczana i

konserwowana. W studzienkach znajdował się twardy osad na wysokości 3/4. W

6

rurach zalegały złogi, w tym złogi cynku, kanalizacja od wewnątrz porosła

korzeniami drzew. W związku z powyższym spółka K. zleciła dwukrotnie

czyszczenie kanalizacji. Po drugim z kolei, przeprowadzonym przez specjalistów,

nie odnotowano przekroczeń zawartości cynku na nieruchomości, również w

miejscu bezpośredniego zrzutu ścieków do kanalizacji przez firmę „I”. PWiK za

przekroczenie stężenia cynku w ściekach naliczyło spółce K. opłaty dodatkowe

przekraczające łącznie kwotę 34.600 zł. Koszty czyszczenia sieci wyniosły ponad

15.500 zł. Wszystko zostało zapłacone dzięki pożyczkom udzielonym spółce K.

przez stronę pozwaną.

Pismem z dnia 12 maja 2010 r., pozwana wezwała każdego z powodów do

zapłaty do 21 maja 2010 r. na jej rzecz kary umownej w kwocie 950.000 zł; jako

przyczynę nałożenia kary umownej wskazano, że: a) nieprawdziwe były

oświadczenia powodów co do zgodnej z prawem działalności spółki - w kontekście

złego stanu kanalizacji wodno-ściekowej; b) niezgodne z prawdą były

też oświadczenia zawarte w punkcie 7. L. vii umowy - wobec wytoczenia przez

syndyka masy upadłości K. S.A. powództwa o stwierdzenie bezskuteczności

umowy dzierżawy. Postanowieniem z dnia 16 lipca 2010 r., sygn. akt I Co …/10,

Sąd Rejonowy w K., uwzględniając treść wezwania, nadał aktowi notarialnemu

klauzulę wykonalności przeciwko powodom. Zażalenie dłużników zostało oddalone

przez Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z dnia 4 listopada 2010 r. Po uzyskaniu

tytułu wykonawczego pozwana wystąpiła do Komornika Sądowego przy Sądzie

Rejonowym w K. z wnioskiem o wszczęcie egzekucji przeciwko powodom.

W ocenie Sądu pierwszej instancji powództwo było niezasadne.

Kwestionowany tytuł wykonawczy obejmował obowiązek zapłaty na rzecz pozwanej

kary umownej. Zastrzeżenie zawarte w punkcie 10. umowy, zgodnie z którym kara

umowna należy się w razie naruszenia jakichkolwiek gwarancji, oświadczeń lub

zobowiązań, oznaczało, że choćby jedno stwierdzone naruszenie uzasadniało

żądanie zapłaty kary umownej. Spośród podanych przez spółkę E. podstaw

naliczenia kary umownej Sąd uznał za słuszne dwie z nich: zatajenie długu

wynikłego z poręczenia zawartego w umowie cesji z dnia 2 marca 2006 r. oraz

zaniedbania w konserwacji sieci kanalizacyjnej wbrew warunkom umowy z PWiK.

Sąd Okręgowy nie uznał racji pozwanej spółki w zakresie, w jakim zarzucała

7

powodom zatajenie warunków umowy dzierżawy zawartej z K. S.A. w dniu

1 sierpnia 2007 r., co miało stanowić naruszenie opisane w punkcie 7. l. umowy

sprzedaży udziałów. Ostatecznie Sąd Okręgowy stwierdził, że zachodzi podstawa

naliczenia kary umownej i egzekucyjnego ściągnięcia należności od powodów,

a sporny akt notarialny spełnia warunki formalne do nadania klauzuli wykonalności.

Od wyroku Sądu Okręgowego apelację wnieśli powodowie, w której

podnieśli m.in. zarzut naruszenia art. 484 § 2 k.c. w zw. z art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c.

przez jego niezastosowanie, mimo że zastrzeżona kara umowna była rażąco

wygórowana. Wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie

powództwa opozycyjnego w całości, a alternatywnie, w oparciu o zarzut naruszenia

art. 484 § 2 k.c., o zmianę wyroku przez pozbawienie tytułu wykonawczego

wykonalności w części przewyższającej kwotę 150.000 zł.

Wyrokiem z dnia 15 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok

w ten sposób, że pozbawił wykonalności tytuł wykonawczy - akt notarialny z dnia 19

grudnia 2007 r., sporządzony w Kancelarii Notarialnej w W. przez notariusza E. M.,

któremu Sąd Rejonowy w K. nadał klauzulę wykonalności postanowieniem z dnia

16 lipca 2010 r., sygn. akt I Co …/10, powyżej kwoty 150.000 zł; oddalił powództwo

w pozostałej części oraz oddalił apelację w pozostałej części.

Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe ustalenia Sądu pierwszej instancji.

Sprecyzował jedynie, że Sąd Rejonowy w K. nadał klauzulę wykonalności aktowi

notarialnemu dnia z 19 grudnia 2009 r. w oparciu o pisemne wezwanie dłużników

do zapłaty, w którym jako przyczynę naliczenia kary umownej podano zatajenie

warunków umowy dzierżawy oraz zaniedbania w utrzymaniu kanalizacji. Już wtedy

przedmiotem sporu między stronami była kwestia zatajenia wierzytelności z umowy

poręczenia, co wierzyciel podniósł w wezwaniu do zapłaty z 12 maja 2010 r.

Odnośnie do ustaleń dotyczących skutków czyszczenia urządzeń ściekowych

dokonanego przez pozwaną w sierpniu 2008 r. Sąd Apelacyjny dodatkowo przyjął,

że po tym fakcie wyniki kontroli z września, października i grudnia 2009 r. nadal

wykazywały kilkunastokrotne przekroczenie norm zawartości cynku w wodzie, a

sytuacja poprawiła się dopiero od stycznia 2009 r. Oznacza to, że nie sposób

ustalić bezpośredniego związku między oczyszczeniem kanałów ze starych złogów

8

a poprawą chemicznego składu ścieków i że zakładać trzeba zaistnienie

dodatkowego czynnika, jaki do tego doprowadził, np. zmiany w systemie zrzutu

ścieków firmy I.

W oparciu o zmodyfikowany częściowo stan faktyczny Sąd Apelacyjny uznał

zasadność powództwa w zakresie, w jakim obejmuje żądanie ograniczenia tytułu

wykonawczego do kwoty ustalonej w wyniku miarkowania kary umownej.

Oświadczenia zastrzeżone w punkcie 5.3.v, vii oraz 7.1.iii, viii, xi aktu

notarialnego, obwarowane sankcją zapłaty określonej kwoty na wypadek

stwierdzenia ich niezgodności z prawdą, nie stanowią kary umownej sensu stricte,

przewidzianej w art. 484 § 1 k.c. Klauzulę taką określa się w doktrynie i judykaturze

jako umowę nienazwaną zbliżoną do gwarancji. Ponieważ nie ma ustawowej

regulacji tego rodzaju postanowień między stronami, stosować należy odpowiednio

przepisy instytucji najbardziej zbliżonej, tj. art. 483 i 484 k.c. oraz przepisy

o skutkach niewykonania zobowiązań, zwłaszcza art. 471- 474 k.c.

Pozwana wykazała, że kara umowna jest należna co do zasady ze względu

na zatajenie przed nabywcą umowy cesji wierzytelności i poręczenia z dnia

2 marca 2006 r. Powódka, z racji przyjętej odpowiedzialności gwarancyjnej, oraz

prezes zarządu spółki K. - J. J. obowiązani byli przekazać istotne informacje o

umowie nabywcom. Zachowanie należytej staranności wymagało założenia, że

zobowiązanie poręczyciela może się zaktualizować nawet po upływie roku,

niezależnie od opóźnienia wierzyciela w dokonaniu wezwania wbrew warunkom

umowy. Nie miał znaczenia dla ustalenia odpowiedzialności powodów kwestia

rozliczeń między stronami umowy, a także oparty na błędzie argument o możliwości

zaspokojenia się z hipoteki przez zbywcę wierzytelności. Powodowie formułowali

również zarzut wadliwego prowadzenia procesu przez pozwaną w sprawie VIII GNc

…/08, w której nakaz zapłaty uprawomocnił się bez zaskarżenia, a brak

dobrowolnej zapłaty wywołał dodatkowe koszty postępowania egzekucyjnego.

Zarzut ten był istotny o tyle, że powodowie mogli uzyskać w tamtej sprawie status

interwenienta ubocznego i dopiero ich dopozwanie w trybie art. 84 k.p.c.

zniweczyłoby zarzut male gesti processus, jaki przysługuje powodom w myśl art. 82

k.p.c. Skutkuje to uznaniem, zgodnie z wnioskiem skarżących, że pozwana spółka

9

nie zachowała należytej staranności w stosunku do powodów, co może mieć

znaczenie dla miarkowania kary umownej. W pozostałym zakresie pozwana nie

wykazała podstaw naliczenia kary umownej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zachodziły przesłanki do miarkowania

wysokości kary umownej przy odpowiednim stosowaniu art. 484 § 2 k.c.

Mimo, że powodowie zgłosili wniosek o obniżenie kary dopiero w apelacji, zabieg

ten był możliwy w sytuacji, gdy domagając się pobawienia tytułu wykonawczego

wykonalności, powodowie wskazywali m.in. na niewspółmierność kary do

poniesionej przez pozwaną szkody. Twierdzenie o merytorycznej bezzasadności

kary, gdzie podkreśla się brak szkody lub jej niewielki wymiar, zawiera w sobie

dorozumiane żądanie z art. 484 § 2 k.c. in fine.

Najważniejszym, choć nie jedynym kryterium uznania kary za rażąco

wygórowaną, jest niewspółmierność jej wysokości do poniesionej szkody. Szkoda

poniesiona przez pozwaną spółkę nie przekracza kwoty zasądzonej nakazem

zapłaty z dnia 25 kwietnia 2008 r. sygn. akt VIII GNc …/08. Nie pozostają

w adekwatnym związku przyczynowym z ich zaniedbaniem koszty egzekucji,

których można było uniknąć przez dobrowolne spełnienie świadczenia. Trafny jest

też zarzut, że po stronie pozwanej spółki, która pożyczyła powódce środki

potrzebne na spłatę długu, szkoda nie występuje do momentu, gdy okaże się,

że K. spółka z o.o. nie będzie wypłacalna. Pozwana nie wykazała jednak,

że pożyczka i zastrzeżone odsetki nie są na bieżąco spłacane.

Uwzględniając stopień zawinienia dłużnika, do miarkowania wysokości kary

umownej Sąd przyjął, że zbywcy udziałów zaniedbali powiadomić nabywcę

o potencjalnej odpowiedzialności spółki wynikłej z umowy poręczenia, czyli

odpowiedzialności, która nie musiała się w ogóle zaktualizować (subsydiarnej).

Nie bez znaczenia był też długi okres między datą wymagalności świadczenia

głównego a wezwaniem poręczyciela do zapłaty, a także usprawiedliwione

przekonanie powodów, że wierzyciel Z. S. dokona tego najpóźniej z początkiem

kwietnia 2007 r. Z tych względów zaniechanie powiadomienia nabywcy udziałów o

wierzytelności nosiło znamiona niedbalstwa, które jest najlżejszą formą zawinienia.

Podstawą uzasadniającą zmniejszenia kary umownej jest także zachowanie

10

pozwanej w postępowaniu nakazowym; brak zawiadomienia powodów o sprawie

uniemożliwił im podjęcie na czas merytorycznej obrony i ewentualne wykazanie, że

zobowiązanie pieniężne wygasło bądź jego wysokość jest mniejsza od

dochodzonej. Nadto, zastrzeżona pierwotnie wysokość kary umownej jest bardzo

wysoka w stosunku do samej wartości sprzedanych udziałów. Uwzględniając

powyższe Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok przez ograniczenie

wykonalności tytułu wykonawczego.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniosła pozwana, która

zaskarżyła go w części dotyczącej pkt 1 ppkt I i III oraz pkt 3, tj. w zakresie w jakim

Sąd drugiej instancji uwzględnił powództwo oraz rozstrzygnął o kosztach

postępowania. W ramach drugiej podstawy kasacyjnej zarzucono naruszenie:

- art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia

wyroku, które z uwagi na wewnętrzną sprzeczność w zakresie okoliczności

czy Sąd Apelacyjny oparł wyrok na zarzucie miarkowania kary umownej

zwerbalizowanym „wprost” w apelacji, czy też na zarzucie wynikającym

w sposób dorozumiany z twierdzeń powodów w ramach żądania

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności i o braku podstaw

faktycznych do obciążenia powodów karą umowną oraz brak wskazania

w uzasadnieniu wyroku w sposób dostatecznie szczegółowy, na których

twierdzeniach powodów Sąd Apelacyjny ewentualnie taki dorozumiany

zarzut opiera, tj. czy odnosi się do treści zawartych w pozwie, czy też

wyrażonych w innych pismach procesowych lub oświadczeniach powodów,

złożonych ustnie na rozprawie, w konsekwencji czego nie wyjaśnia podstawy

prawnej zaskarżonego wyroku i uniemożliwia kontrolę kasacyjną tego

orzeczenia;

- art. 843 § 3 k.p.c. poprzez oparcie zaskarżonego wyroku na zarzucie

powodów o miarkowanie kary umownej zwerbalizowanym „wprost” w apelacji

lub na twierdzeniach powodów podnoszonych w dacie złożenia pozwu,

a stanowiących dorozumiany zarzut miarkowania kary, podczas gdy tego

rodzaju zarzut nie mógł zostać skutecznie złożony na tych etapach procesu,

bowiem powodowie obowiązani byli wszelkie zarzuty wnieść w pozwie i nie

11

wykazali by takiego zarzutu nie mogli zgłosić w treści pozwu, co w świetle

uznania przez Sąd Apelacyjny takiego zarzutu za skuteczny miało

niewątpliwie istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem prawidłowe

zastosowanie tego przepisu musiałoby skutkować odmową uznania zarzutu

miarkowania kary umownej.

W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia art.

484 § 2 k.c. polegający na jego błędnej wykładni i w konsekwencji bezpodstawnym

zastosowaniu tego przepisu w sprawie poprzez przyjęcie, że twierdzenia powodów

zawarte w pozwie, w szczególności o merytorycznej bezzasadności kary umownej,

zawierają w sobie w sposób dorozumiany lub mogą być interpretowane jako

żądanie powodów (zarzut) miarkowania kary umownej, a w efekcie dokonania

miarkowania kary umownej obciążające powodów do kwoty 150.000 zł

i pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności powyżej tej kwoty. Pozwana

wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tej części

do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, ewentualnie o uchylenie wyroku

w zaskarżonej części i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie

powództwa również w zaskarżonej części.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 484 § 2 k.c., dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej,

jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane; to samo dotyczy

wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego wyrażono stanowisko, że w żądaniu dłużnika nieuwzględnienia

roszczenia o zapłatę kary umownej mieści się również (zawarty jest implicite)

żądanie zmniejszenia tej kary. Dłużnik żąda tego zmniejszenia nie tylko wtedy,

kiedy nie kwestionuje obowiązku zapłaty kary umownej, a tylko wnosi

o zmniejszenie jej wysokości, lecz także wtedy, kiedy kwestionuje obowiązek

zapłaty kary umownej i dlatego wnosi o nieuwzględnienie roszczenia o zapłatę tej

kary, we wniosku bowiem o nieuwzględnienie roszczenia mieści się wniosek

„o mniej”, tj. i żądanie zmniejszenia kary umownej (por. wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 14 lipca 1976 r., I CR 221/76, OSNC 1977, nr 4, poz. 76, z dnia 25 marca

1998 r., II CKN 660/97, nie publ., z dnia 16 lipca 1998 r., I CKN 802/97, OSNC

12

1992, nr 2, poz. 32, z dnia 4 grudnia 2003 r., II CK 271/02, nie publ., z dnia 22 maja

2002 r., I CKN 1567/99, OSNC 2003, nr 7-8, poz. 109, z dnia 27 lutego 2009 r.,

II CSK 511/08, nie publ.). Według odmiennego stanowiska, które znalazło także

odzwierciedlenie w orzeczeniach Sądu Najwyższego, w postępowaniu sądowym,

którego przedmiotem jest obowiązek zapłaty kary umownej, dłużnik jest

obowiązany wyraźnie (konkretnie) sformułować żądanie obniżenia kary umownej

na podstawie art. 484 § 2 k.c.; nie wystarczy więc samo żądanie oddalenia

powództwa o zapłatę tej kary (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca

2003 r., II CKN 240/01, nie publ, z dnia 23 marca 2006 r., IV CSK 89/05, OSNC

2007, nr 1, poz. 15, z dnia 6 lutego 2008 r., II CSK 421/07, nie publ., z dnia

26 listopada 2008 r., II CSK 168/08, nie publ. oraz z dnia 16 kwietnia 2010 r.,

IV CSK 494/09, OSNC-ZD 2010, nr 4, poz. 115). Jest to bowiem środek obrony

pozwanego, a zatem może być realizowany w formie odpowiedniego zarzutu

merytorycznego. Ponadto żądanie to oparte jest na dwóch różnych przesłankach

określonych w art. 484 § 2 k.c. Zwrócono także uwagę na to, że roszczenie

o zapłatę kary umownej powstaje z reguły w stosunkach pomiędzy

przedsiębiorcami, czy profesjonalistami, od których należy wymagać dokładnego

sprecyzowania swoich żądań lub zarzutów procesowych. Nie ma więc powodu, aby

przypisywać im żądania czy zarzuty, których nie wyrazili. Również w doktrynie

wyrażane są dwa różne stanowiska co do przedstawionego wyżej zagadnienia.

Obecnie przeważa stanowisko, według którego nie wystarczy, aby dłużnik

żądał wyłącznie nieuwzględnienia żądania dotyczącego zapłaty kary umownej,

powinien dać wyraz temu, że żąda także obniżenia wysokości kary umownej.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną, co do zasady

podziela stanowisko, według którego do miarkowania kary umownej przez sąd

konieczne jest zgłoszenie takiego żądania przez dłużnika. Analizując

dotychczasowe wypowiedzi Sądu Najwyższego dotyczące tego zagadnienia,

należy jednak dostrzec także stanowisko pośrednie pomiędzy wcześniej

przedstawionymi wypowiedziami. W wyroku z dnia 22 stycznia 2010 r., V CSK

217/09 (nie publ.) Sąd Najwyższy przyjął, że wniosek o miarkowanie kary umownej

nie musi zawierać wprost sformułowania, że dłużnik żąda miarkowania kary

umownej. Wystarczy, że w trakcie procesu dłużnik, który wnosi o oddalenie

13

powództwa, podniesie także zarzut rażącego wygórowania kary umownej. Innymi

słowy, ujmując zasadniczą myśl wyrażoną w tym orzeczeniu, żądanie oddalenia

powództwa o zapłatę kary umownej zawiera także w sobie wniosek dłużnika

o miarkowanie kary umownej wówczas, gdy z podnoszonych przez niego w trakcie

postępowania sądowego okoliczności można wywnioskować, iż żądania on także

miarkowania kary umownej. W takich przypadkach, należy przyjąć, iż stanowisko

dłużnika żądającego oddalenia roszczenia o zapłatę kary umownej zawiera w sobie

także żądanie zmniejszenia wysokości kary umownej, które wprost nie zostało

przez dłużnika wyartykułowane. Inną natomiast kwestią, która nie jest już

przedmiotem regulacji zawartej w art. 484 § 2 k.c., jest możliwość skutecznego

przedstawienia przez dłużnika w postępowaniu sądowym twierdzeń faktycznych

i dowodów dla uzasadnienia żądania miarkowania kary umownej, jeżeli

takich okoliczności i dowodów nie zgłosił on w pozwie, czy w odpowiedzi na

pozew. Uwzględniając powyższe, za nieuzasadniony należy uznać zarzut

naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 484 § 2 k.c. przez jego błędną wykładnię

i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie. Trafnie bowiem przyjął Sąd

Apelacyjny, że w przypadku, gdy dłużnik podnosi, iż wierzyciel nie poniósł w ogóle

szkody albo, że zakres doznanej przez wierzyciela szkody był niewspółmiernie niski

w odniesieniu do wysokości przewidzianej kary umownej, to tego rodzaju postawa

procesowa, mimo że wprost nie zawiera żądania miarkowania kary umownej

oznacza, że dłużnik wnosi o miarkowanie przez sąd kary umownej. Należy mieć

bowiem na uwadze, że zarzuty dłużnika dotyczące braku szkody, czy doznania

szkody w niewielkim rozmiarze, zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury

(por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mającej moc zasady

prawnej, z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69), nie

mają żadnego znaczenia dla domagania się przez wierzyciela kary umownej, mają

jedynie znaczenie dla ustalenia podstaw do zastosowania miarkowania kary

umownej na podstawie art. 484 § 2 k.c. Podnieść należy przy tym, że w skardze

kasacyjnej nie kwestionowano zasadności dokonania przez Sąd Apelacyjny

miarkowania kary umownej oraz skali redukcji tej kary na podstawie wskazanego

wyżej przepisu.

14

Ze względu na przyjętą wyżej wykładnię art. 484 § 2 k.c. nie można uznać za

uzasadnionego zarzutu naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez

sporządzenie wewnętrznie sprzecznego uzasadnienia w zakresie obejmującym

zgłoszenie przez powodów wniosku o miarkowanie kary. Sąd Apelacyjny

jednoznacznie bowiem wyjaśnił, że w pozwie, w którym kwestionowano w całości

zasadność kary umownej objętej kwestionowanym tytułem wykonawczym,

powodowie nie zawarli jednoznacznego żądania, obniżenia wysokości kary

umownej, natomiast przyjęcie przez ten Sąd, że powodowie wnieśli o miarkowanie

kary umownej wynikało z tego, że w pozwie (por. k. 3 i 4), a następnie

w postępowaniu podnosili okoliczności dotyczące braku szkody po stronie

pozwanej. Jednoznaczne stanowisko dotyczące żądania miarkowania kary wyrazili

natomiast dopiero w apelacji. Z tych względów uzasadnione było stanowisko,

że żądanie powodów pozbawienia w całości wykonalności tytułu wykonawczego,

zawierało w sobie także wniosek o miarkowanie kary umownej.

Przyjęta wykładnia art. 484 § 2 k.c. prowadzi także do uznania za

niezasadnego zarzutu naruszenia art. 843 § 3 k.p.c., według którego w pozwie

powód powinien przytoczyć wszystkie zarzuty, jakie w tym czasie mógł zgłosić, pod

rygorem utraty prawa korzystania z nich w dalszym postępowaniu. W przepisie

tym chodzi wyłącznie o sam zarzut nie zaś o możliwość przedstawiania faktów

i dowodów dla wykazania zasadności podniesionego zarzutu. W wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 21 września 2007 r., V CSK 141/07 (nie publ.)

wyjaśniono, że art. 843 § 3 k.p.c., stanowiąc o zarzutach, ma na względzie

powołanie się na określone zdarzenia mogące stanowić podstawę powództwa

przeciwegzekucyjnego. Skoro więc z postawy procesowej powodów (dłużników)

wyrażonej już w pozwie wynikało, że żądają oni także miarkowania kary umownej,

to tym samym zarzut naruszenia art. 843 § 3 k.p.c. był nieuzasadniony.

Z tych względów, skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na podstawie art.

39814

k.p.c. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3, art.

99 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c. oraz przepisów § 12 ust. 4 pkt 2 w zw.

z § 6 pkt 7 i § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września

2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez

15

Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego

ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.