Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 marca 2013 r.

V KK 365/12

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V KK 365/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 marca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Henryk Gradzik (przewodniczący)

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

SSA del. do SN Dorota Wróblewska

Protokolant Anna Kowal

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Barbary Nowińskiej,

w sprawie M. K. – P.

wobec którego orzeczono środek zabezpieczający z art. 94§1 kk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 12 marca 2013 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę M. K.-P.

od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 25 maja 2012 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego z dnia 31 stycznia 2012r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w P. i

przekazuje sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania w

postępowaniu odwoławczym,

2) nakazuje zwrócić M. K.-P. opłatę kasacyjną w wysokości 450

(czterystu pięćdziesięciu) zł.

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 31 stycznia 2012 r. wydanym w

sprawie M. K.–P., oskarżonego o popełnienie występku z art. 190 § 1 k.k. w zw. z

art. 12 k.k. i art. 190 § 1 k.k, na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 31 § 1

k.k. umorzono postępowanie karne. Następnie na podstawie art. 93 i art. 94 § 1 k.k.

Tym samym wyrokiem Sąd zdecydował także o umieszczeniu oskarżonego w

zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Powyższy wyrok został utrzymany w mocy

wyrokiem Sądu Okręgowego w P. z dnia 25 maja 2012r.

Obrońca M. K.–P. wniósł od tego wyroku kasację, zarzucając mu rażące

naruszenie prawa, mogące zdaniem skarżącego mieć wpływ na treść orzeczenia

przez obrazę następujących przepisów:

1) art. 12 k.k. przez jego błędną wykładnię i bezpodstawne zastosowanie w

odniesieniu do przypisanego oskarżonemu czynu z art. 190 § 1 k.k.,

popełnionego na szkodę pokrzywdzonej M. K., polegające na przyjęciu, że

stanowił on czyn ciągły, popełniony w okresie od grudnia 2007 r. do 15

września 2009 r., podczas gdy w przedmiotowej sprawie nie zostały

wyczerpane wszystkie ustawowe znamiona czynu ciągłego. Zdaniem

skarżącego, zgromadzone w sprawie dowody nie dają żadnych podstaw do

przyjęcia, że u oskarżonego w całym okresie objętym zarzutem, a więc już od

grudnia 2007 roku, występował ten sam powzięty z góry zamiar grożenia

pokrzywdzonej pozbawieniem jej życia, który miał być realizowany przez prawie

dwa lata. Skarżący wskazuje, że było wręcz przeciwnie, a przyjęcie

przedmiotowego zamiaru, którego zasadności Sądy obu instancji nie wyjaśniły,

jest całkowicie dowolne, nieznajdujące poparcia w jakichkolwiek dowodach,

ponieważ okoliczności podmiotowo - przedmiotowe sprawy, poparte przez

opinie biegłych, wskazujące na przechodzenie choroby oskarżonego w kolejne

fazy: optymizmu, pesymizmu, nienawiści wykazują to, że zachowanie

oskarżonego polegające na wypowiedzeniu groźby listownej w 2008 roku było

ekscesem, jednostkowym zachowaniem na tle nagabywania, stalkingu

pokrzywdzonej w całym okresie objętym zarzutem, wynikającym z frustracji

spowodowanej bezskutecznością prób „zdobycia” pokrzywdzonej, gdyż

chorobowy stan emocjonalny oskarżonego zmieniał się w okresie objętym

zarzutem (co też potwierdzać miała treść jego korespondencji z

pokrzywdzoną). Zdaniem skarżącego oskarżony nie działał przez cały czas

objęty zarzutem z zamiarem, czy świadomością zagrożenia wywołania u

3

pokrzywdzonej obawy o swoje życie, lecz z pełną nadzieją na przekonanie jej

do swojej osoby, co wyklucza zakwalifikowanie jego zachowania jako czynu

ciągłego;

2) art. 94 § 1 k.k. w zw. z art. 115 § 2 k.k. przez bezpodstawne zastosowanie

środka zabezpieczającego w wyniku błędnej wykładni pojęcia społecznej

szkodliwości czynu popełnionego na szkodę pokrzywdzonej M. K., będącej

skutkiem podniesionej w pkt 1) obrazy art. 12 k.k., wyrażającej się w przyjęciu,

że społeczną szkodliwość czynu oskarżonego należy wartościować w

odniesieniu do całego czasookresu działania oskarżonego od grudnia 2007 r.

do dnia 15.09.2009 r., podczas gdy, jak zdaniem skarżącego wykazano w

zarzucie w pkt 1) - oskarżony nie działał w przedmiotowej sprawie w ramach w

czynie ciągłym. Wobec powyższego przemawiające w ocenie Sądu za znaczną

społeczną szkodliwością czynu elementy w postaci rozmiaru wyrządzonej

krzywdy, sposobu i okoliczności popełnienia przez oskarżonego przypisanego

mu czynu powinny być rozważane jedynie w zawężeniu do jednostkowego

zachowania oskarżonego (z nieustalonego momentu 2008 roku) polegającego

na wypowiedzeniu wobec pokrzywdzonej groźby, wyczerpującej znamiona z

art. 190 § 1 k.k., a nie czasookresu objętego w przedmiotowej sprawie

zarzutem. Zdaniem skarżącego, powyższe w pełni uzasadnia konkluzję, że

żaden z czynów popełnionych na szkodę pokrzywdzonych nie był czynem o

znacznej społecznej szkodliwości w rozumieniu art. 94 § 1 k.k.;

3) art. 202 § 1 k.p.k. przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu za

dopuszczalne procesowo w przedmiotowej sprawie przeprowadzenie dowodu z

opinii psychiatryczno-psychologicznej na okoliczności wskazane w art. 202 § 5

k.p.k. w oparciu o prywatną opinię prof. T. R., sporządzoną na zlecenie strony

przeciwnej wyłącznie w celu doprowadzenia do wydania zaskarżonego

niniejszą kasacją rozstrzygnięcia, w sposób budzący wątpliwości, co do jej

poprawności metodologicznej. Zdaniem skarżącego Sąd nie wyjaśnił podstaw

dopuszczenia tego rodzaju dowodu, poprzestając na uznaniu dowolności źródeł

powstania wątpliwości, co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego,

podczas gdy wskazane tu zapatrywanie Sądu odwoławczego jest błędne, gdyż

wykładnia językowa i funkcjonalna komentowanego przepisu nie dopuszcza

jednak tego rodzaju dowolności z uwagi na to, że przeprowadzenie

kwestionowanego dowodu ma istotne, nieraz decydujące znaczenie dla losu i

4

sytuacji prawnej oskarżonego, a przedmiotowy dowód przeprowadzić można

jedynie, gdy to organ orzekający, a nie podmiot zewnętrzny, poweźmie tego

rodzaju wątpliwości, wyrażając je w sposób wyraźny, na podstawie

konkretnych, znanych mu faktów dotyczących osoby oskarżonego (a nie oceny

tychże faktów przez tenże podmiot zewnętrzny). W ocenie skarżącego opinia ta

nie dotyczyła jedynie kwestii związanych z wątpliwościami co do poczytalności

sprawcy, lecz diagnozowała zaburzenie, zastępując opinię biegłych.

Przeprowadzanie tego rodzaju badań nie stanowi reguły w procesie karnym,

lecz wyjątek, który jest zawsze uzasadniany konkretnymi, istniejącymi

obiektywnie okolicznościami, wobec czego przesłanka ta powinna być

interpretowana ścieśniająco;

4) art. 413 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. zw. z art. 519 k.p.k. i 526 § 1

k.p.k. przez całkowicie bezpodstawne i tym samym niezgodne z obowiązkiem

wyrażonym w przedmiotowych przepisach niewskazanie w zaskarżonym

orzeczeniu zastosowanych przepisów ustawy karnej procesowej, kształtujących

treść rozstrzygnięcia co do przedmiotu postępowania odwoławczego, tj. co do

wyroku Sądu l instancji rozstrzygającego kwestię odpowiedzialności karnej

oskarżonego za zarzucony mu czyn zabroniony i ponoszenia kosztów procesu,

podczas gdy wspomniana norma procesowa, znajdująca odpowiednie

zastosowanie w postępowaniu odwoławczym, wymaga tego również wobec

orzeczeń Sądu odwoławczego, których rodzaje rozstrzygnięć wydawanych

przez ten organ co do przedmiotu orzekania wskazują jedynie przepisy prawa

procesowego, w związku z czym należy je też wskazać jako podstawę prawną

wydanego przez Sąd odwoławczy rozstrzygnięcia, w wyniku którego to

naruszenia doszło do bezpodstawnego ograniczenia w sposób faktyczny,

prawa oskarżonego do zaskarżenia przedmiotowego wyroku za pomocą

kasacji;

5) art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 436 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. przez ich

niewłaściwe zastosowanie polegające na nierozpoznaniu przez Sąd

odwoławczy wbrew prawnemu obowiązkowi wszystkich zarzutów

podniesionych przez obrońcę w apelacji, uchylając się od zajęcia stanowiska w

sprawie zarzutu braku podstaw oddalenia przez Sąd I instancji wniosku

dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego grafologa i dodatkowej

opinii biegłych psychiatrów oraz zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych

5

dotyczącego przyjęcia czynu ciągłego w rozumieniu art. 12 k.k., gdyż w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie ma ani jednego zdania odnoszącego

się do w/w zarzutów, a z całokształtu rozważań Sądu zawartych w

uzasadnieniu nie wynika, aby Sąd w ogóle wziął je pod uwagę, podczas gdy

naruszona norma nakłada jednoznaczny obowiązek rozpoznania wszystkich

zarzutów apelacji, a uchylenie się od tego obowiązku jest możliwe wyłącznie w

razie, gdy uwzględnienie zarzutu podniesionego lub podlegającego

rozpoznaniu z urzędu powoduje zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku,

przez co rozpoznanie pozostałych zarzutów jest przedwczesne lub

bezprzedmiotowe;

6) art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 519 k.p.k. i 526 § 1 k.p.k. polegające na

niewyjaśnieniu przez Sąd odwoławczy, wbrew nałożonemu przez prawo

procesowe obowiązkowi, dlaczego zarzuty skarżącego wyrok Sądu I instancji

obrońcy, sformułowane w pkt. 3, 4 i 6 petitum apelacji oraz zarzut błędu w

ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego

treść, w zakresie w którym dotyczą ustaleń Sądu, co do wyczerpania przez

oskarżonego znamion czynu ciągłego z art. 12 k.k., nie zasługują w

przedmiotowej sprawie na uwzględnienie. Zdaniem skarżącego Sąd

odwoławczy zarzut braku uzasadnienia prawnego wyroku Sądu l instancji oraz

naruszenia przepisów dotyczących oceny przez Sąd I instancji wniosków

dowodowych i sporządzania uzasadnień postanowień w tym przedmiocie, w

zupełności pominął. Ponadto, jak wskazuje skarżący, Sąd odwoławczy miał

sanować wskazany błąd Sądu I instancji, dokonując wymaganej wykładni

prawnej, bez zauważenia jej braku w zaskarżonym wyroku. Sąd odwoławczy, w

opinii skarżącego, nie wyjaśnił też w żaden sposób, dlaczego kwestionowana w

apelacji podstawa powzięcia uzasadnionych wątpliwości, co do stanu zdrowia

psychicznego jest niezasadna, czyniąc dowolne przypuszczenia, co do

postepowania Sądu i abstrakcyjne rozważania na temat prawnego znaczenia

opinii biegłych, jednocześnie „nobilitując” wydane w sprawie opinie, podczas,

gdy w zasadzie uchylił się od odpowiedzi, czy prywatna opinia sporządzona

poza procesem przez autorytet naukowy na zlecenie strony przeciwnej, w

sposób, zdaniem skarżącego tendencyjny, bez kontaktu z osobą opiniowaną,

jest okolicznością należącą do zakresu zastosowania art. 202 § 1 k.p.k. tym

bardziej, że Sąd oddalił także na rozprawie w dniu 15 października 2010 r.

6

wniosek pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych o przeprowadzenie dowodu z

art. 202 § 1 k.p.k. „umotywowanego wyłącznie sposobem, okolicznościami

popełnienia czynu jak i anormalnym w ocenie przeciwnika zachowaniem

oskarżonego w toku postępowania”, a ponadto nie odniósł się ani jednym

zdaniem co do zaistnienia w przedmiotowej sprawie ustawowych znamion

czynu ciągłego z art. 12 k.k., w związku z czym „zawarte w tej części

uzasadnienia sformułowania Sądu odwoławczego nie odpowiadają z całą

pewnością wymogom z art. 457 § 3 k.p.k.”, co w konsekwencji w znacznym

stopniu ogranicza faktycznie możliwości zaskarżenia przedmiotowego

orzeczenia przez rażące zawężenie pola merytorycznej polemiki z Sądem

odwoławczym.

Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu odwoławczego i przekazanie

sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Prokurator Okręgowy w P. w odpowiedzi na powyższą kasację wniósł o jej

oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zasadny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 433 § 2

k.p.k., bowiem istotnie Sąd ten nie rozważył podniesionych w apelacji wątpliwości

co do prawidłowości przyjęcia przez Sąd I instancji, że zachowanie zarzucone M.

K.-P. było zrealizowane w warunkach czynu ciągłego. Okoliczność ta miała istotne

znaczenie dla przyjęcia, że spełniona została przesłanka popełnienia przez

niepoczytalnego sprawcę czynu o „znacznym stopniu społecznej szkodliwości”, co

warunkuje orzeczenie środka zabezpieczającego w postaci detencji określonej w

art. 94 § 1 k.k.

W apelacji obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego z dnia 31 stycznia 2012 r.

podniesiono zarzut błędu w ustaleniach faktycznych w postaci przyjęcia przez sąd

pierwszej instancji, że M. K.-P. działał z góry powziętym zamiarem obejmującym

okres od grudnia 2007 r. do 15 września 2009 r. całą aktywność w sytuacji, gdy z

dokonanych ustaleń faktycznych brak jest przesłanek do wnioskowania o takim

zamiarze. Nadto, w uzasadnieniu apelacji wskazano, że w istocie za czyn ciągły

groźby uznano jedno zachowanie, polegające na przesłaniu pokrzywdzonej listu

zawierającego sformułowanie, iż „jeżeli pokrzywdzona (…) wyjdzie za mąż, to ten

mężczyzna będzie młodym wdowcem”, w sytuacji, w której czyn ciągły cechuje

wielość zachowań realizujących znamiona danego typu czynu zabronionego.

7

Analiza uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego przekonuje, że Sąd ten

ani bezpośrednio ani pośrednio nie odniósł się do powyższego zarzutu

sformułowanego w apelacji. Ograniczył się jedynie do wywodu, w którym uzasadnił

fakt realizacji przez M. K.-P. znamion czynu zabronionego z art. 190 § 1 k.k. przez

zachowanie polegające na przesłaniu pokrzywdzonej listu z cytowanym wcześniej

sformułowaniem, koncentrując się w szczególności na kwestii wywołania przez ten

list u pokrzywdzonej uzasadnionego przekonania, że groźba może zostać

spełniona (zob. k. 751-753). Brak jest wszakże w uzasadnieniu wyroku Sądu

odwoławczego jakiejkolwiek wzmianki dotyczącej zasadności przyjęcia przez Sąd

Rejonowy konstrukcji czynu ciągłego w odniesieniu do zarzutu popełnienia czynu

zabronionego z art. 190 § 1 k.k., w tym w szczególności wskazania argumentów

przemawiających za tym, że ów czyn (kwalifikowany jako groźba bezprawna)

realizowany był w okresie od grudnia 2007 r. do 15 września 2009 r, składał się z

wielu zachowań, które łącznie lub każde z osobna realizowały znamiona groźby

bezprawnej (co jest warunkiem przyjęcia realizacji znamion art. 190 § 1 k.k.

popełnionego w warunkach czynu ciągłego) oraz, że zachowaniom tym towarzyszył

z góry podjęty zamiar ich realizacji.

Kwestia ta ma istotne znaczenie, bowiem, jak wynika z dalszej części

uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego, to właśnie kwalifikacja groźby

bezprawnej przypisanej M. K.-P. jako czynu ciągłego zdecydowała o

zaakceptowaniu przez ten Sąd twierdzenia, że groźba ta charakteryzowała się

„znacznym stopniem społecznej szkodliwości”, co jest bezwzględnym warunkiem

stosowania art. 94 § 1 k.k. Sąd podkreślił, że „oboje pokrzywdzeni przez okres

niemal 2 lat żyli w strachu wywołanym nieobliczalnym zachowaniem oskarżonego,

na które nie mieli żadnego wpływu. Poczucie obawy przed utrata życia lub zdrowia,

bezsilności i utrata kontroli nad częścią swojego życia, bez wątpienia w sposób

istotny skrzywdziło M. i M. K. (…) w niniejszej sprawie oskarżony działał

uporczywie, długotrwale i planowo”.

Mając na względzie powyższe okoliczności należało uchylić wyrok Sądu

odwoławczego. W ponownym postępowaniu Sąd ten zobligowany będzie

rozpoznać sformułowany w apelacji zarzut dotyczący ustalenia, że M. K.-P.

dopuścił się groźby bezprawnej w warunkach czynu ciągłego określonych w art. 12

k.k. Sposób rozpoznania tego zarzutu przesądzi także o tym, czy zasadnie przyjęto,

że spełniony został określony w art. 94 § 1 k.k. warunek popełnienia przez M. K.-P.

8

czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości. Sąd będzie miał na

uwadze fakt, że ustawodawca w art. 115 § 2 k.k. określił, jakie okoliczności

decydują o ocenie stopnia społecznej szkodliwości wskazując, że muszą być one

związane bezpośrednio z konkretnym czynem zarzuconym sprawcy, realizującym

znamiona typu czynu zabronionego. Wynika stąd, że sposób postępowania

sprawcy przed lub po popełnieniu czynu zabronionego, choć może stanowić

podstawę dla ustalenia prognozy jego przyszłego zachowania, nie powinien być

uwzględniany przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości tego czynu. Zupełnie

inna sytuacja zachodzi wówczas, gdy dany zespół zachowań przypisanych sprawcy

realizuje znamiona czyn ciągłego z art. 12 k.k. Wówczas cały ów zespół zachowań

podlega łącznej ocenie w perspektywie stopnia społecznej szkodliwości.

Warunkowane jest to wszakże spełnieniem przez te zachowania przesłanek

charakteryzujących czyn ciągły. W szczególności, oceniane zachowania muszą,

każde z osobna lub łącznie, realizować znamiona konkretnego typu czynu

zabronionego (z uwzględnieniem możliwej kumulatywnej kwalifikacji takiego czynu),

muszą być podjęte w krótkich odstępach czasu, a ponadto ich wykonanie musi

poprzedzać z góry powzięty zamiar odnoszący się do każdego z nich. W

perspektywie przesłanek stosowania art. 94 § 1 k.k. nie można oceny stopnia

społecznej szkodliwości zachowania sprawcy realizowanego w warunkach czynu

ciągłego oceniać w perspektywie innych czynów, choćby podejmowanych przez

sprawcę w tym samym czasie, jeżeli nie stanowią one desygnatów znamion

przypisanego mu typu czynu zabronionego.

Sąd odwoławczy będzie musiał mieć także na uwadze fakt, że orzekanie o

środku zabezpieczającym z art. 94 § 1 k.k. musi uwzględniać aktualny stan zdrowia

psychicznego w perspektywie niezbędności stosowania środka zabezpieczającego

w postaci detencji. Ocena owej niezbędności dokonywana jest nie tylko w

perspektywie stosowania innych środków zabezpieczających ale także procedur

przewidzianych w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. (Dz. U. Nr 111 poz. 535) o

ochronie zdrowia psychicznego.

Trafnie także wskazano w kasacji, że Sąd odwoławczy nie odniósł się,

choćby w sposób pośredni, do zarzutu braku podstaw oddalenia przez Sąd I

instancji wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego grafologa.

W ponownym postępowaniu Sąd odwoławczy powinien zająć stanowisko również w

tej kwestii.

9

Z uwagi na to, że zasadny okazał się sformułowany w kasacji zarzut

niewłaściwej kontroli odwoławczej w zakresie dotyczącym dokonanych przez Sąd I

instancji ustaleń faktycznych, zbędnym było na tym etapie postępowania

rozważanie zarzutów naruszenia prawa materialnego, a to art. 12 k.k. oraz art. 94 §

1 k.k. Zarzut taki może bowiem zostać sformułowany dopiero w przypadku

niekwestionowanych ustaleń faktycznych.

Niezasadny jest natomiast podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 202

§ k.p.k. oraz art. 413 § 1 pkt 6 k.p.k. w związku z art. 458 k.p.k. w zw. z art. 519

k.p.k. oraz 526 § 1 k.p.k.. Sąd Najwyższy w pełni podziela w tym zakresie

stanowisko przedstawione w odpowiedzi na kasację przez Prokuratora Prokuratury

Okręgowej w P. Opinia prywatna prof. T. R. nie stanowiła podstawy dowodowej w

zakresie dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych, a była jedynie jedną z wielu

informacji uzasadniających wątpliwość co do stanu zdrowia psychicznego M. K.-P.

Wątpliwości te zostały rozstrzygnięte przez opinie biegłych powołanych przez Sąd.

Zarzut naruszenia art. 202 § 1 k.p.k. jest wiec zupełnie nieuzasadniony.

Nie zachodziła także potrzeba powoływania w podstawie prawnej wyroku

sugerowanych w kasacji dodatkowych przepisów Kodeksu postępowania karnego.

Nawet gdyby ze względów informacyjnych było to pożądane, brak takiego

powołania nie miał wpływu na treść wyroku.

Trafnie wskazano także w odpowiedzi na kasację, że jakkolwiek Sąd

odwoławczy nie odniósł się bezpośrednio do zasadności oddalenia przez Sąd I

instancji wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii dodatkowych

biegłych psychiatrów, to uznał, że złożone już w postępowaniu opinie biegłych

dotyczące stanu zdrowia psychicznego M. K.-P. są jednoznaczne, co wskazuje na

podzielnie przez Sąd odwoławczy oceny Sądu I instancji co do braku podstaw

powoływania kolejnych biegłych.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Najwyższy orzekł

jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.