Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 kwietnia 2013 r.

II PK 237/12

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 237/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 kwietnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Iwulski

SSN Zbigniew Myszka

w sprawie z powództwa E. S.

przeciwko A. Spółce z o.o. w N.

o przywrócenie do pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 kwietnia 2013 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 16 lutego 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego

Sądowi Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych.

2

UZASADNIENIE

W pozwie z 25 listopada 2010 r. powódka żądała przywrócenia do pracy

(k. 2, k. 27). W piśmie z 18 lutego 2011 r., podtrzymała żądanie przywrócenia do

pracy, jednakże jako roszczenie ewentualne wskazała żądanie ustalenia istnienia

stosunku pracy z pozwaną i dopuszczenia do poprzednio wykonywanej pracy

(k. 79). Tak określone żądania pełnomocniczka powódki powtórzyła na rozprawie

1 marca 2011 r. Taką ich treść potwierdza też zarządzenie o sprostowaniu

protokołu z 30 marca 2011 r. (k. 98). Na rozprawie w dniu 16 lutego 2012 r.

powódka podtrzymała żądanie przywrócenia do pracy (k. 206-207). Należy zatem

uznać, że powódka alternatywnie żądała ustalenia istnienia stosunku pracy z

pozwaną i dopuszczenia jej do pracy u pozwanej. Wobec powyższego mylące jest

twierdzenie Sądu Okręgowego, że powódka określiła swoje roszczenie w pozwie

jako przywrócenie do pracy (s. 3 uzasadnienia).

Sąd Rejonowy Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 6

października 2011 r. przywrócił powódkę do pracy u strony pozwanej na

poprzednich warunkach obowiązujących u strony pozwanej w chwili złożenia przez

nią oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę i orzekł o kosztach procesu.

Strona pozwana w apelacji od ww. wyroku zarzuciła, między innymi rażące

naruszenie przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, tj. jej art. 7 w związku z

art. 8 ust. 2, przez wydanie orzeczenia nieznajdującego oparcia w przepisach

prawa materialnego, naruszenie art. 45 § 1 oraz art. 56 § 1 k.p., przez orzeczenie o

przywróceniu powódki do pracy, pomimo braku podstaw do uwzględnienia takiego

roszczenia powódki w graniach przesłanek określonych ww. przepisami,

naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 8 k.p., przez uznanie, że w

okolicznościach niniejszej sprawy nie można przypisać powódce nadużycia

przysługującego jej prawa.

Powódka w odpowiedzi na apelację wnosiła o jej oddalenie i zasądzenie od

strony pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w

postępowaniu apelacyjnym.

Wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną Sąd Okręgowy

zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że powództwo oddalił. Sąd

3

nie obciążył powódki kosztami zastępstwa prawnego w postępowaniu

odwoławczym.

Sąd Okręgowy nie przyjął ustaleń Sądu Rejonowego, negując je, poza

faktami wyraźnie wskazanymi, uzupełniając postępowanie dowodowe i dokonując

własnych ustaleń faktycznych. Zdaniem Sądu Najwyższego nie jest więc możliwe

uznanie, że ustalenia faktyczne dokonane w pierwszej instancji zostały przyjęte w

podstawie wyroku Sądu Okręgowego. Należy przypomnieć, że stosownie do art.

382 k.p.c., sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w

pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Jeżeli więc sąd drugiej

instancji nie uzupełnia postępowania dowodowego ani, po rozważeniu zarzutów

apelacyjnych, nie znajduje podstaw do zakwestionowania oceny dowodów i ustaleń

faktycznych orzeczenia pierwszoinstancyjnego, może te ustalenia przyjąć za

podstawę faktyczną swojego rozstrzygnięcia. Wystarczające jest wówczas, by

stanowisko to znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu orzeczenia sądu

odwoławczego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2000 r., I CKN

356/98, LEX nr 50863 i z dnia 17 lipca 2009 r., IV CSK 110/09, LEX nr 518138;

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., I CSK 72/12, LEX nr

1215604). Jeżeli jednak sąd w postępowaniu apelacyjnym nie uznaje ustaleń sądu

pierwszej instancji za własne, lecz neguje je, przeprowadza uzupełniające

postępowanie dowodowe i jedynie wybiórczo odwołuje się do niektórych ustaleń

pierwszej instancji, nie wskazując w jakim zakresie uznaje je za prawidłowe, to Sąd

Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym nie może sięgać do ustaleń sądu pierwszej

instancji, nawet gdy jest widoczne, że ustalenia sądu odwoławczego są niepełne.

Sąd Najwyższy jest bowiem związany ustaleniami faktycznymi przyjętymi w

podstawie zaskarżonego wyroku i nie może ich samodzielnie uzupełniać (art. 39813

§ 2 k.p.c.). Taka sytuacja występuje w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy nie

dokonał ustaleń odnoszących się do niektórych faktów istotnych dla rozstrzygnięcia

sprawy. Jednocześnie sposób przedstawienia przez Sąd Okręgowy ustaleń

faktycznych cechuje nieład i brak dbałości o ich logiczne przedstawienie. Poniżej

przedstawiony stan faktyczny stanowi podjętą przez Sąd Najwyższy próbę

uporządkowania wywodów Sądu odwoławczego odnoszącą się do faktów, które

uznał za ustalone.

4

Z przyjętych, z powyższymi zastrzeżeniami, przez Sąd Okręgowy ustaleń

wynika, że powódka była zatrudniona na podstawie umowy o pracę przez pozwaną

„w strukturach księgowości” (Sąd nie ustalił od kiedy była zatrudniona, na jakim

stanowisku i jakiego rodzaju umowa o pracę wiązała strony). Umowę o pracę strony

rozwiązały z dniem 28 lutego 2010 r. Jednakże w marcu i do 21 kwietnia 2010 r.

powódka wykonywała usługi na rzecz strony pozwanej na podstawie umowy

zlecenia. U podstaw rozwiązania pomiędzy stronami stosunku pracy leżały zmiany

organizacyjne związane z przeniesieniem w całości struktur księgowości, w których

zatrudniona była powódka, z W. do N. i związany z tym brak możliwości dalszego

zatrudniania powódki wobec braku stanowiska pracy. Skutkiem wzajemnych

ustaleń stron w zakresie rozwiązania stosunku pracy na mocy porozumienia stron

było zatrudnienie powódki w pełnym wymiarze czasu pracy w spółce powiązanej

kapitałowo, tj. D. i M. Grupa „E.” Spółka z o.o. w W. Gdyby powódka nie wyraziła

zgody na takie ustalenia jej stosunek pracy w pozwanej spółce zostałby rozwiązany

za wypowiedzeniem z przyczyn niedotyczących pracownika (rzeczywista likwidacja

etatu powódki w pozwanej spółce). Tymczasem w celu „utrzymania” zatrudnienia

powódki, o co zabiegała ona sama oraz jej bezpośrednia przełożona J. M.,

powódka uzyskała zatrudnienie w pełnym wymiarze w spółce powiązanej

kapitałowo. Wskazane zmiany w zakresie zatrudnienia odbywały się za zgodą

powódki, z pełną świadomością skutków, jakie dla niej wywołują. Od 6 do 21

kwietnia 2010 r. powódka pracowała w wymiarze ponad 1 etatu, co świadczy o

dobrym stanie jej zdrowia. W okresie korzystania ze zwolnienia lekarskiego mogła

chodzić, nie leżała w celu podtrzymania ciąży. W tym okresie wychodziła z domu.

Mogła zwrócić się do męża o nadanie pozwu w urzędzie pocztowym. Pozwany

pracodawca nie obiecywał ani nie czynił powódce nadziei na utrzymanie stosunku

pracy. Powódka będąc zdrowa nie miała ograniczeń w wykonywaniu zwykłych

codziennych czynności. Jej ciąża była drugą z kolei, co pozwalało wyeliminować

przeżycia emocjonalne i napięcia psychiczne. O ciąży powódka dowiedziała się 6

kwietnia 2010 r. (Sąd nie ustalił od kiedy powódka była w ciąży), a już 7 kwietnia

2010 r. podjęła stosowne kroki (Sąd nie wskazał jakie) mające na celu uchylenie się

od złożonego pod wpływem błędu oświadczenia woli i powrót do pracy. W dniu 7

kwietnia 2010 r. powódka odbyła rozmowę telefoniczną ze stroną pozwaną (Sąd

5

Okręgowy nie ustalił tematu ani treści tej rozmowy), której przeprowadzeniu

pozwana zaprzeczyła. Pisemne oświadczenie woli o uchyleniu się od skutków

oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem stron powódka

złożyła 23 lipca 2010 r. W pisemnej odpowiedzi na to pismo pozwana nie zgodziła

się na restytucję stosunku pracy.

Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów naruszenia prawa materialnego

podniesionych w apelacji strony pozwanej, w tym zarzutu naruszenia art. 8 k.p.,

przez uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie można przypisać

powódce nadużycia przysługującego jej prawa. Sąd wskazał, że w sprawie

występują zagadnienia, „czy powódka zachowała termin do uchylenia się od

skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem stron z

dniem 28 lutego 2010 r., nie wiedząc, że w w/w dacie była w ciąży, czy w tej

sytuacji stosunek pracy łączący strony został rozwiązany z dniem 28 lutego 2010 r.,

czy też nie i trwał nieprzerwanie. A jeśli tak, to czy roszczenie o przywrócenie do

pracy (restytucyjne) skuteczne ex nunc byłoby w takim przypadku nie na miejscu.”

Oceniając zasadność apelacji Sąd Okręgowy odwołał się do wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 19 marca 2002 r., I PKN 156/01, OSNP 2004 nr 5, poz. 78, w

którego tezie wskazano, że pracownica, która nie wiedząc, że jest w ciąży, złożyła

oświadczenie woli zmierzające do rozwiązania umowy o pracę może się uchylić od

skutków tego oświadczenia niezależnie od tego, czy błąd został wywołany przez

pracodawcę, czy wiedział on o błędzie lub mógł go z łatwością zauważyć. W

uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że zasady prawa pracy nie

sprzeciwiają się stosowaniu do stosunku pracy przepisów Kodeksu cywilnego o

błędzie (art. 84 k.c.). Błąd polega nie tylko na mylnym wyobrażeniu o treści

złożonego oświadczenia woli (niezgodności między prawidłowo powziętą wolą a

wadliwym jej oświadczeniem), ale także na mylnym wyobrażeniu o istniejącym

stanie rzeczy. W wypadku, gdy pracownica nie wiedząc, że jest w ciąży składa

oświadczenie woli prowadzące do rozwiązania stosunku pracy i w celu jego

rozwiązania, to jej błąd dotyczy okoliczności faktycznych, w jakich je składała.

Można się powoływać tylko na błąd istotny, czyli taki, który uzasadnia

przypuszczenie, że "gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem

błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści" (art. 84 § 2

6

k.c.). Co do zasady błąd taki jest istotny, bowiem nie ma racjonalnych argumentów

za przyjęciem, że pracownica gdyby wiedziała, iż jest w ciąży, zrezygnowałaby z

bezpieczeństwa prawnego, ekonomicznego i socjalnego, a także komfortu

psychicznego jaki stwarza jej pozostawanie w zatrudnieniu, i podjęła decyzję o

rozwiązaniu umowy o pracę. Od skutków oświadczenia woli złożonego innej osobie

można się uchylić wówczas, gdy błąd został wywołany przez tę osobę albo gdy

wiedziała ona o błędzie lub z łatwością mogła błąd zauważyć. Jednak ograniczenie

to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej (art. 84 § 1 zdanie 2 k.c.).

Porozumienie stron w przedmiocie rozwiązania stosunku pracy dotyczy stosunku

prawnego wzajemnego, którego "odpłatność" jest cechą pojęciową (art. 22 k.p.,

art. 84 k.p.), dlatego również ono jest czynnością odpłatną. Nie przekreśla to jednak

możliwości oceniania jej skuteczności na podstawie art. 84 k.c., który stosuje się do

stosunku pracy odpowiednio. Zważywszy na zasadę ochrony pracy kobiet, będącej

jedną z podstawowych, historycznie najpierwszych i niekwestionowanych

współcześnie zasad prawa pracy, usprawiedliwione jest "złagodzenie" warunków

uchylenia się kobiety w ciąży od skutków zmierzającego do zakończenia stosunku

pracy oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu polegającego na niewiedzy

o ciąży. W tej sytuacji należy przyjąć, że jeżeli pracownica będąca w ciąży, nie

wiedząc o tym, złożyła oświadczenie woli zmierzające do rozwiązania stosunku

pracy, może uchylić się od skutków tego oświadczenia niezależnie od tego, czy

błąd został wywołany przez pracodawcę, czy wiedział on o błędzie lub mógł go z

łatwością zauważyć. Prawo do uchylenia się od skutków oświadczenia woli

złożonego pod wpływem błędu jest prawem podmiotowym kształtującym. Jego

skutki (unieważnienie czy też ubezskutecznienie czynności prawnej) powstają

wprawdzie z chwilą złożenia pracodawcy stosownego oświadczenia na piśmie, ale

działają ex tunc. Oświadczenie woli złożone pod wpływem błędu jest nieważne od

początku, od chwili jego złożenia. W tej sytuacji nie może dojść do zawarcia na

podstawie art. 66 k.c. w związku z art. 300 k.p. umowy rozwiązującej, a stosunek

pracy nie zostaje rozwiązany i trwa nadal nieprzerwanie. W tej sytuacji roszczenie o

przywrócenie do pracy (restytucyjne) skuteczne ex nunc byłoby nie na miejscu.

Pracownica może zaś dochodzić w zależności od okoliczności konkretnego

przypadku ustalenia istnienia stosunku pracy, dopuszczenia do pracy,

7

wynagrodzenia za czas gotowości do pracy. Nie można też uznać, że na podstawie

art. 177 k.p., przysługuje jej wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy.

Art. 177 k.p., jako regulujący dopuszczalność jednostronnego rozwiązania umowy o

pracę z kobietą w ciąży przez pracodawcę nie ma bowiem zastosowania. Podstawę

prawną żądania wypłaty wynagrodzenia będzie zatem stanowił art. 22 w związku z

art. 80 i 81 § 1 k.p. Odnośnie do prawa do uchylenia się od skutków oświadczenia

woli złożonego pod wpływem błędu, to może być ono realizowane w okresie roku

od jego wykrycia. Po tym terminie wygasa (art. 88 § 2 k.c.). Zdaniem Sądu

Najwyższego, orzekającego w referowanej sprawie, termin ten powinien w

odniesieniu do czynności rozwiązujących stosunek pracy ulec modyfikacji ze

względu na pewność w stosunkach pracy. Wartość tę wyrażają zarówno przepisy

określające konsekwencje wadliwego rozwiązania stosunku pracy (unieważnialność

czynności rozwiązujących przez ich zaskarżenie przez pracownika ze skutkami na

przyszłość), jak i wyznaczające terminy do dochodzenia roszczeń z tytułu

naruszającego prawo rozwiązania stosunku pracy (art. 264 k.p.) oraz terminy do

zgłoszenia powrotu do pracy po upływie okresu, na jaki pracownikowi udzielono

urlopu bezpłatnego na czas pełnienia funkcji z wyboru (art. 74 k.p.) lub po

przywróceniu do pracy (art. 48 § 1 k.p.) albo po wygaśnięciu stosunku pracy (art. 66

§ 2 k.p.). Wobec tego należy przyjąć, że oświadczenie pracownicy o uchyleniu się

od skutków oświadczenia woli zmierzającego do rozwiązania umowy o pracę winno

być złożone w terminach przewidzianych do zgłoszenia gotowości podjęcia pracy

po przywróceniu do pracy liczonego od chwili wykrycia błędu. Za takim

stanowiskiem przemawia to, że ujawnienie ciąży następuje na kilka miesięcy przed

porodem. Okres roczny ze względów ochronnych jest więc dla pracownicy zbędny,

a dla pracodawcy ze względów organizacyjnych i ekonomicznych nadmierny. Z

kolei w kwestii terminu do wniesienia odwołania od odmowy dopuszczenia do pracy

Sąd Najwyższy uznał, że najbliższa charakterowi sprawy z odwołania się od

odmowy dopuszczenia do pracy w rezultacie unieważnienia rozwiązania umowy o

pracę na skutek uchylenia się pracownika od skutków oświadczenia woli jest

sprawa o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne (art. 264 § 1 k.p.). Oceniając

zachowanie terminu wskazanego w tym przepisie należy brać pod uwagę jego

charakter prawny i możliwość przywracania.

8

Odnosząc przedstawione powyżej poglądy prawne Sądu Najwyższego do

niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że powódka oświadczenie o uchyleniu

się od skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem

stron na jej wniosek w wymaganej formie (art. 61 k.c.) złożyła dopiero w piśmie z 23

lipca 2010 r. W odpowiedzi na to pismo zawartej w piśmie z 31 sierpnia 2010 r.

pozwana nie zgodziła się na restytucję stosunku pracy (art. 60 k.c. w związku z

art. 300 k.p.). Powódka zachowała więc „termin określony w art. 8 k.c.”, jednakże

nie zachowała terminu z art. 264 § 2 k.p., co przyznała i dlatego wniosła o

przywrócenie terminu. Dalej Sąd Okręgowy uznał, że powódka nie uchyliła się od

skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem stron,

bowiem nie zachowała także (poza terminem z art. 88 k.c.) terminu określonego

przepisami k.p. (art. 264 § 2 k.p.). Sąd zaznaczył, że przywrócenie terminów

ustanowionych w art. 264 k.p. następuje na podstawie art. 265 k.p. Z mocy tego

przepisu przywrócenie terminu następuje na wniosek pracownika złożony w

terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, jeżeli pracownik nie

wniósł pozwu do sądu w terminie bez swojej winy. Pracownik obowiązany jest

uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu. Mając na

względzie słuszny interes pracownika i fakt, że terminy przewidziane w art. 264 k.p.

dla dochodzenia roszczeń są wyjątkowo krótkie, co może prowadzić do ujemnych

ze względów społecznych następstw dla pracownika z przyczyn przez niego

niezawinionych, usprawiedliwione jest stanowisko, że samo wniesienie przez

pracownika pozwu po upływie terminu należy potraktować jako zawierające

implicite wniosek o przywrócenie terminu. Z porównania daty rozwiązania łączącej

strony umowy o pracę - 28 luty 2010 r. i daty wniesienia pozwu - 25 listopada

2010 r. wynika, iż powódka uchybiła terminowi określonemu w art. 264 § 2 k.p.,

który winien mieć zastosowanie w przedmiotowej sprawie. Sąd uznał także, iż Sąd

Rejonowy bezpodstawnie przywrócił powódce termin do wniesienia pozwu o

przywrócenie do pracy, dopuszczając się uchybienia art. 265 § 2 i 1 k.p. W okresie

od 6 do 21 kwietnia 2010 r. powódka pracowała i to w wymiarze ponad 1 etatu, co

świadczy o dobrym stanie jej zdrowia. W okresie korzystania ze zwolnienia

lekarskiego mogła chodzić, nie leżała w celu podtrzymania ciąży. W tym okresie

wychodziła z domu. Mogła zwrócić się do męża o nadanie pozwu w urzędzie

9

pocztowym. Pozwany pracodawca nie obiecywał ani nie czynił powódce nadziei na

utrzymanie stosunku pracy. Powódka będąc zdrowa nie miała ograniczeń w

wykonywaniu zwykłych codziennych czynności. Jej ciąża była drugą z kolei, co

pozwalało wyeliminować przeżycia emocjonalne i napięcia psychiczne jako

ewentualną przyczynę niezachowania terminu. Poza tym powódka, będąca osobą

wykształconą niewątpliwie potrafiła ocenić skutki swojej bierności. W ocenie Sądu

Okręgowego staż pracy powódki, jej doświadczenie życiowe, umiejętność dbania o

własne interesy, pozwalały jej na złożenie wniosku, o którym mowa w art. 265 § 1

k.p. w terminie. Poza tym uprawnienia powódki z tytułu rodzicielstwa i

macierzyństwa nie ucierpiały, bowiem powódka, pozostając w stosunku pracy z D. i

M. Grupa „E.” Spółka z o.o. w W. od 1 marca 2010 r., nadal korzystała ze

zwolnienia lekarskiego w okresie ciąży, od 21 kwietnia 2010 r. do dnia porodu - 18

listopada 2010 r. Następnie korzystała z urlopu macierzyńskiego i zasiłku

macierzyńskiego. Aktualnie zaś korzysta z urlopu wypoczynkowego. Ponadto, Sąd

Rejonowy bezzasadnie pominął wskazywane przez stronę pozwaną zależności

pomiędzy spółkami powiązanymi kapitałowo ze spółką pozwaną, jak również

wskazywane przez stronę pozwaną skutki, jakie wiązałyby się z tą okolicznością

gdyby powódka nie wyraziła zgody na rozwiązanie stosunku pracy na mocy

porozumienia stron. W szczególności, powódka została zatrudniona w pełnym

wymiarze czasu pracy w spółce powiązanej kapitałowo, tj. D. i M. Grupa „E.”

spółce z o.o. w W., o co sama zabiegała i o co także zabiegała jej bezpośrednia

przełożona J. M. Gdyby powódka nie wyraziła zgody na takie ustalenia jej stosunek

pracy w pozwanej spółce zostałby rozwiązany za wypowiedzeniem z przyczyn

niedotyczących pracownika (rzeczywista likwidacja etatu). Można przypuszczać, że

nawet gdyby powódka w dacie rozwiązania umowy wiedziała, że jest w ciąży - nie

zmieniłoby to stanu faktycznego, a jeśli już - to tylko w takim zakresie, że powódka

pozostałaby pracownikiem pozwanej spółki, nie uzyskałaby natomiast zatrudnienia

w pełnym wymiarze czasu pracy w spółce DiM „E.” sp. z o.o. w W. W każdym razie,

gdyby powódka nie wyraziła zgody na rozwiązanie stosunku pracy na mocy

porozumienia stron - pozostałaby w stosunku pracy w pełnym wymiarze czasu

pracy wyłącznie w jednej ze spółek, nigdy zaś nie powstałaby sytuacja, w której

10

powódka zatrudniona byłaby na dwóch pełnych etatach w ramach spółek

wchodzących w skład grupy kapitałowej.

W świetle przytoczonych okoliczności Sąd Okręgowy nie podzielił

stanowiska Sądu Rejonowego, że przekroczenie przez powódkę terminu

określonego w art. 264 § 1 k.p. było usprawiedliwione. Bez względu bowiem na to,

czy „bieg terminu do złożenia odwołania od złożenia pozwu o przywrócenie

do pracy” liczy się od 6 kwietnia 2010 r. (dowiedzenie się o ciąży) czy od 31

sierpnia 2010 r. (odmowna odpowiedź strony pozwanej na pismo powódki z 23

lipca 2010 r.) powódka nie wykazała braku swojej winy w niedokonaniu w terminie

czynności polegającej na wystąpieniu z pozwem. Z tego zatem względu, wobec

wniesienia pozwu po upływie terminu określonego w art. 264 § 2 k.p., powództwo

podlegało oddaleniu.

W skardze kasacyjnej powódka zaskarżyła w całości wyrok Sądu

Okręgowego, wnosząc o jego uchylenie w całości i jego zmianę w całości

(orzeczenie co do istoty sprawy) przez oddalenie w całości apelacji pozwanej;

ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu drugiej instancji w całości i

przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji,

a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania

według norm przepisanych. Skarżąca zarzuciła naruszenie: (1) art. 88 § 1 i 2 k.c. w

związku z art. 300 k.p., przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż w

świetle tych przepisów nie jest wiążący roczny termin przewidziany dla uchylenia

się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod

wpływem błędu, a przyjęty termin roczny jest terminem nadmiernym w przypadku

ochrony pracownicy w ciąży i interesów pracodawcy, a w związku z tym możliwa

jest jego modyfikacja w zależności od rodzaju okoliczności objętych błędem,

podczas gdy termin ten ustalony został przez ustawodawcę ściśle i nie występują

przepisy prawa pracy, z uwagi na które ta norma kodeksu cywilnego nie mogłaby

być stosowana wprost, lecz jedynie odpowiednio w stosunkach pracy; a także przez

błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w świetle tego przepisu do

skutecznego uchylenia się od skutków prawnych złożonego pod wpływem błędu

oświadczenia woli niezbędne jest zachowanie nie tylko rocznego terminu

przewidzianego w § 2 tego artykułu ale także terminu przewidzianego w art. 264 § 2

11

k.p., podczas gdy termin z art. 264 § 2 k.p. dotyczy wyłącznie wniesienia

powództwa do sądu pracy w przedmiocie przywrócenia do pracy lub

odszkodowania; (2) art. 56 k.p. w związku z art. 67 k.p., przez niezastosowanie i

przyjęcie, że w sytuacji uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli o

rozwiązaniu stosunku pracy z uwagi na błąd, stronie nie służy żądanie

przywrócenia do pracy, lecz ustalenia istnienia stosunku pracy i odszkodowania,

podczas gdy zgodnie z art. 67 k.p. do odwołań pracownika do sądu pracy w

związku z naruszeniem przez pracodawcę zasad regulujących wygaśnięcie umowy

o pracę - oddział 7 rozdziału lla k.p. - stosuje się odpowiednio przepisy oddziału 6

tego rozdziału, a ten z kolei wśród żądań przewiduje jedynie roszczenie o

przywrócenie do pracy albo odszkodowanie; (3) art. 265 § 1 i 2 k.p., przez

niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że nie są usprawiedliwieniem

dla braku dochowania terminu z art. 264 § 2 k.p. okoliczności związane z

zagrożeniem ciąży mnogiej i skutku stresu związanego z przeżyciami w toku

procesu sądowego dla dalszego pogorszenia się tego zagrożenia, podczas gdy z

dokumentacji medycznej powódki wynika jednoznacznie, iż donoszenie ciąży było

zagrożone co wbrew twierdzeniom Sądu okręgowego stanowi pewnego rodzaju

stan chorobowy, a z całą pewności jest niezawinioną przyczyną nie dochowania

terminu; (4) art. 264 § 2 k.p., przez niewłaściwe zastosowanie polegające na

przyjęciu, że termin czternastu dni liczony winien być od daty wskazanej w

porozumieniu o rozwiązaniu umowy (od daty rozwiązania umowy), dowiedzenia się

o ciąży, podczas gdy w dacie tej powódka nie miała jeszcze wiedzy o zaistnieniu

błędu w zakresie okoliczności towarzyszących złożeniu oświadczenia o

rozwiązaniu.

W odpowiedzi na skargę strona pozwana wniosła o jej oddalenie i

orzeczenie o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego,

według norm przepisanych prawem.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest uzasadniona. Sąd Okręgowy, oceniając trafność orzeczenia

Sądu pierwszej instancji oraz zasadność powództwa, zaakceptował stanowisko

Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 19 marca 2002 r., I PKN 156/01, OSNP

12

2004 nr 5, poz. 78 (i podzielone w późniejszych orzeczeniach: wyrok z dnia 11

czerwca 2003 r., I PK 206/02, OSNP 2004 nr 16, poz. 278; wyrok z dnia 25 lutego

2009 r., II PK 164/08, OSNP 2010 nr 19-20, poz. 227) w kwestii możliwości

uchylenia się pracownicy od skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku

pracy za porozumieniem stron złożonego w czasie ciąży w sytuacji, gdy była ona

nieświadoma stanu ciąży. Należy jednak wskazać, że uznanie przez Sąd Okręgowy

adekwatności stanowiska Sądu Najwyższego do niniejszej sprawy jest

przedwczesne w tym sensie, że Sąd odwoławczy nie ustalił, czy powódka w dacie

złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku pracy za porozumieniem stron

była w ciąży. W uzasadnieniu wskazanego wyżej wyroku Sąd Najwyższy przyjął, że

oświadczenie pracownicy o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli

zmierzającego do rozwiązania umowy o pracę winno być złożone w terminach

przewidzianych do zgłoszenia gotowości podjęcia pracy po przywróceniu do pracy

(art. 48 § 1, art. 66 § 2, art. 74 k.p.), liczonego od chwili wykrycia błędu. Natomiast

odnośnie do terminu do wniesienia odwołania od odmowy dopuszczenia do pracy

Sąd Najwyższy uznał, że najbliższa charakterowi sprawy z odwołania się od

odmowy dopuszczenia do pracy w rezultacie unieważnienia rozwiązania umowy o

pracę na skutek uchylenia się pracownika od skutków oświadczenia woli jest

sprawa o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne (art. 264 § 1 k.p.). Oceniając

zachowanie terminu wskazanego w tym przepisie należy brać pod uwagę jego

charakter prawny i możliwość przywracania. Z powyższego wynika, że Sąd

Najwyższy w powołanym wyżej wyroku uznał, że oświadczenie pracownicy o

uchyleniu się od skutków oświadczenia woli zmierzającego do rozwiązania umowy

o pracę winno być złożone w terminie 7 dni od wykrycia błędu. Podobnie, termin do

wniesienia odwołania od odmowy pracodawcy dopuszczenia do pracy pracownicy,

która uchyliła się od oświadczenia woli od rozwiązania stosunku pracy, wynosi 7 dni

od tej odmowy (analogia z art. 264 § 1 k.p.). Sąd Okręgowy, nie dostrzegając, że

powódka zmodyfikowała powództwo i wysunęła alternatywne roszczenia ustalenia

istnienia stosunku pracy i dopuszczenia do pracy, twierdził, że żądała ona jedynie

przywrócenia do pracy. Pomimo to, niekonsekwentnie do tego twierdzenia, lecz w

świetle rzeczywistej treści powództwa słusznie, rozważał kwestie ustalenia istnienia

stosunku pracy i dopuszczenia powódki do pracy. W tym zakresie Sąd uznał, że

13

powódka nie zachowała terminu z art. 88 k.c. Sąd stwierdził, że powódka nie

uchyliła się od skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę za

porozumieniem stron, bowiem nie zachowała także (poza terminem z art. 88 k.c.)

terminu określonego przepisami Kodeksu pracy (art. 264 § 2 k.p.). Sąd nie wyjaśnił

jednak, dlaczego uważa, że powódka nie zachowała terminu z art. 88 k.c. W

szczególności, Sąd Okręgowy nie wskazał żadnej daty, od której należałoby liczyć

bieg terminu wskazanego w art. 88 § 2 k.c., (zmodyfikowanego w myśl art. 300 k.p.

w wyroku Sądu Najwyższego z 19 marca 2002 r., I PKN 156/01 na 7 dni), a którą w

świetle tego przepisu jest data wykrycia błędu. Ta zasadnicza dla prawidłowego

rozstrzygnięcia sprawy kwestia została przez Sąd Okręgowy pominięta, poza

gołosłownym stwierdzeniem, że powódka tego terminu nie zachowała. Sąd ustalił

wprawdzie, że już 7 kwietnia 2010 r. podjęła stosowne kroki mające na celu

uchylenie się od złożonego pod wpływem błędu oświadczenia woli i powrót do

pracy (nie wyjaśniając na czym one polegały), a następnie, że pisemne

oświadczenie woli o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli o rozwiązaniu

umowy o pracę za porozumieniem stron powódka złożyła 23 lipca 2010 r. Jednakże

z ustaleń tych nie wynika, czy oświadczenie to zostało złożone w terminie 7 dni od

wykrycia błędu. Z tego względu zarzut naruszenia art. 88 § 1 i 2 k.c. w związku z

art. 300 k.p. jest uzasadniony. Sąd Okręgowy zastosował bowiem te przepisy do

niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego (por. np. wyroki SN z dnia: 7 sierpnia

1997 r., I CKN 261/97, niepublikowany; 26 czerwca 2001 r., III CKN 400/00, LEX nr

52360; 9 grudnia 2004 r., I UK 119/04, niepublikowany; 11 kwietnia 2006 r., I PK

164/05, Monitor Prawa Pracy 2006 nr 10, s. 541; 9 maja 2008 r., II PK 316/07,

OSNP 2009 nr 19-20, poz. 250; 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010 nr 9-

10, poz. 108; 10 marca 2011 r., II PK 241/10, LEX nr 817524). W tej sytuacji Sąd

Najwyższy nie ma kompetencji do rozważenia kasacyjnego zarzutu błędnej

wykładni tych przepisów przez przyjęcie, że nie jest wiążący przewidziany w art. 88

§ 2 k.c. roczny termin na uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli

złożonego pod wpływem błędu. W nieustalonym stanie faktycznym rozważania te

miałyby bowiem charakter wykładni abstrakcyjnej, a nie konkretnej wykładni

sądowej (wyrok SN z 16 czerwca 2011 r., I PK 272/10, LEX nr 1001283). Wobec

powyższego, z oczywistych względów zasadny jest także zarzut naruszenia

14

art. 264 § 2 i 265 § 1 i 2 k.p. Należy przypomnieć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 19

marca 2002 r., I PKN 156/01, którego poglądy przyjął Sąd Okręgowy jako podstawę

swojej argumentacji prawnej, uznał że przepisy te powinny mieć zastosowanie do

oceny zachowania terminu do wniesienia odwołania od odmowy pracodawcy

dopuszczenia do pracy pracownicy, która uchyliła się od oświadczenia woli od

rozwiązania stosunku pracy. Skoro jednak Sąd Okręgowy nie ustalił, czy

oświadczenie powódki o uchyleniu się od błędu zostało złożone w terminie 7 dni od

jego wykrycia, to rozważania o zachowaniu terminu do wniesienia odwołania od

odmowy dopuszczenia do pracy byłyby zawieszone w próżni i bezprzedmiotowe.

Nie jest też jasne, dlaczego Sąd Okręgowy przyjął w rozważaniach o terminie do

wniesienia odwołania od odmowy dopuszczenia do pracy termin 14 dniowy z

art. 264 § 2 k.p., skoro wyraźnie zaakceptował stanowisko Sądu Najwyższego, że

stosuje się termin 7-dniowy z art. 264 § 1 k.p.

Bezzasadne są natomiast zarzuty naruszenia art. 56 w związku z art. 67 k.p.,

które nie mogły mieć zastosowania w sprawie, skoro z istoty rzeczy określonej

wyczerpująco w uzasadnieniu cyt. wyroku Sądu Najwyższego z 19 marca 2002 r.,

I PKN 156/01, roszczenie o przywrócenie do pracy w sytuacji takiej jak w nin.

sprawie jest bezprzedmiotowe.

Na koniec należy zauważyć, że Sąd Okręgowy wiele miejsca poświecił

opisaniu okoliczności wskazujących na to, że powódka nawet, gdyby wiedziała, że

jest w ciąży zgodziłaby się na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem i

przyjęła korzystną ofertę „zamiennej” pracy załatwionej jej przez stronę pozwaną, o

co sama zabiegała. Jednakże Sąd Okręgowy nie dokonał subsumcji tych ustaleń

do odpowiednich norm prawnych. W tym stanie rzeczy ten aspekt argumentacji

Sądu odwoławczego nie może być uwzględniony przy ocenie prawidłowości

zaskarżonego orzeczenia.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie

art. 108 § 2 k.p.c. w związku z 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.