Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 25 kwietnia 2013 r.

III KK 360/12

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 360/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 kwietnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Przemysław Kalinowski (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Tomasz Grzegorczyk

SSN Jerzy Steckiewicz

Protokolant Teresa Jarosławska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga

w sprawie O. F. i T. K.

skazanych z art. 163 § 1 pkt 3 i § 3 k.k. i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 25 kwietnia 2013 r.,

kasacji, wniesionych przez obrońców skazanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]z dnia 6 grudnia 2011 r., zmieniającego

wyrok Sądu Okręgowego w G.

z dnia 21 października 2010 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej O. F. i w

tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania;

2) zarządza zwrot opłaty od kasacji w kwocie 750

(siedemset pięćdziesiąt ) zł uiszczonej przez O. F.;

3) oddala kasację T. K. jako oczywiście bezzasadną;

4) obciąża skazanego T. K. przypadającą na niego

częścią kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

3

Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 21 października 2010 r. uznał

osk. O. F. za winnego tego, że:

- w dniu 7 sierpnia 1999 r. w G., działając w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami sprowadził zdarzenie

zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób mające postać eksplozji urządzenia

wybuchowego, w następstwie czego śmierć poniósł M. T. oraz zniszczeniu

uległo mienie o wartości nie mniejszej niż 30.000 zł na szkodę M. T., tj.

dokonania przestępstwa z art. 163 § 1 pkt 3 i § 3 k.k. w zb. z art. 288 § 1 k.k.

w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 163 § 3

k.k. wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności oraz – w oparciu o art. 46 §

2 k.k. – orzekł nawiązkę w kwocie 5.000 zł na rzecz E. T.;

- w tym samym czasie i warunkach j. w. wspólnie i w porozumieniu z

innymi osobami, przygotował i usiłował umieścić na parapecie okna

mieszkania R. T. urządzenie wybuchowe, przez co bezpośrednio zmierzał do

sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób mającego

postać eksplozji, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na zagubienie

lontu i za to przy zastosowaniu art. 14 § 1 k.k. na podstawie art. 163 § 1 pkt 3

k.k. wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności;

- działając w warunkach ciągu przestępstw – w dniach 25 lipca 1999 r.,

1 na 2 października 1999 r. i 3 lutego 2000 r. i w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami sprowadził zdarzenia

zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób, mające postać eksplozji urządzeń

wybuchowych, w następstwie których zniszczeniu uległo mienie w postaci

samochodu m-ki Fiat 126p o wartości 11.000 zł na szkodę P. C., samochodu

m-ki VW Golf o wartości 46.322 zł na szkodę firmy Auto Leasing S.A. w P.

oraz lokali handlowo-usługowych o wartości 2.500 zł na szkodę B. K., o

wartości 1.000 na szkodę P. T., o wartości 700 zł na szkodę S. S., o wartości

7.000 zł na szkodę M. O. i A. P. i za to na podstawie art. 163 § 1 pkt 3 k.k.

przy zastosowaniu art. 91 § 1 k.k. i art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 7 lat

pozbawienia wolności;

4

- w okresie od 25 lipca 1999 r. do 18 grudnia 2000 r. działając w

zorganizowanej grupie o charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami

bez wymaganego zezwolenia posiadał substancje i przyrządy wybuchowe w

postaci kostek trotylu, ładunków górniczych oraz spłonek saperskich i za to na

podstawie art. 171 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. wymierzył mu karę 2 lat

pozbawienia wolności;

- w dniu 17 lipca 1999 r. w G. działając w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami używając przemocy zabrał

w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 207.836 zł na szkodę I./…/

RETAIL w G., i za to na podstawie art. 280 § 1 k.k. wymierzył mu karę 4 lat

pozbawienia wolności;

- nie później niż 25 lipca 1999 r. działając w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami odstąpił M. B. posiadany

bez zezwolenia granat bojowy i za to na podstawie art. 171 § 1 k.k. w zw. z

art. 65 § 1 k.k. wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności;

- w okresie od 1998 r. do 18 sierpnia 2000 r. w G. wspólnie z M. B.

kierował zorganizowaną grupą o charakterze zbrojnym mającą na celu

popełnianie przestępstw przeciwko ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii,

przestępstw przeciwko mieniu i bezpieczeństwu powszechnemu i za to na

podstawie art. 258 § 3 k.k. wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności.

Jako karę łączną Sąd I instancji orzekł wobec O. F. karę 10 lat

pozbawienia wolności.

Tym samym wyrokiem T. K. został uznany za winnego tego, że:

- w dniu 7 sierpnia 1999 r. w G., działając w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami sprowadził zdarzenie

zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób mające postać eksplozji urządzenia

wybuchowego w następstwie którego śmierć poniósł M. T. oraz zniszczeniu

uległo mienie o wartości nie mniejszej niż 30.000 zł na szkodę M. T., tj.

dokonania przestępstwa z art. 163 § 1 pkt 3 i § 3 k.k. w zb. z art. 288 § 1 k.k.

w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 163 § 3

k.k. wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności oraz w oparciu o art. 46 § 2

k.k. orzekł nawiązkę w kwocie 5.000 zł na rzecz E. T.;

5

- w tym samym czasie i warunkach j.w. wspólnie i w porozumieniu z

innymi osobami, przygotował i usiłował umieścić na parapecie okna

mieszkania R. T. urządzenie wybuchowe, przez co bezpośrednio zmierzał do

sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób mającego

postać eksplozji, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na zagubienie

lontu i za to przy zastosowaniu art. 14 § 1 k.k. na podstawie art. 163 § 1 pkt 3

k.k. wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności;

- w dniu 17 lipca 1999 r. w G. działając w zorganizowanej grupie o

charakterze zbrojnym, wspólnie z innymi osobami, używając przemocy zabrał

w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 207.836 zł na szkodę I./…/

RETAIL w G., i za to na podstawie art. 280 § 1 k.k. wymierzył mu karę 4 lat

pozbawienia wolności;

- w okresie 1999 r. do 25 lipca 1999 r. działając w zorganizowanej

grupie o charakterze zbrojnym, bez wymaganego zezwolenia posiadał granat

bojowy i za to na podstawie art. 171 § 1 k.k. wymierzył mu karę roku

pozbawienia wolności;

- w okresie od 1998 r. do 18 sierpnia 2000 r. w G. wspólnie z innymi

osobami, brał udział w zorganizowanej grupie o charakterze zbrojnym mającej

na celu popełnianie przestępstw przeciwko ustawie o przeciwdziałaniu

narkomanii, przestępstw przeciwko mieniu i bezpieczeństwu powszechnemu i

za to na podstawie art. 258 § 2 k.k. wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia

wolności.

Jako karę łączną Sąd I instancji orzekł wobec T. K. karę 6 lat

pozbawienia wolności.

Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone apelacjami wniesionymi

przez obrońców obu ówcześnie oskarżonych. Po rozpoznaniu wniesionych

apelacji, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 6 grudnia 2011 r. zmienił w

orzeczenie Sądu I instancji m.in. w stosunku do obu w/w oskarżonych przez

ustalenie, że:

- w zakresie czynu popełnionego na szkodę R. T., polegającego na

usiłowaniu umieszczenia urządzenia wybuchowego na parapecie jego

6

mieszkania, zamierzonego celu nie zrealizowano z uwagi na odstąpienie

przez T. K. od dokonania tego przestępstwa;

- w konsekwencji uznania, że odstąpienie od dokonania tego czynu

przez T. K. było dobrowolne – postępowanie wobec tego oskarżonego

umorzono na podstawie art. 414 § 1 k.p.k., art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art.

15 § 1 k.k.;

- O. F. kierował grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, a T. K. –

należał do tej grupy – w okresie od 1999 r. do 18 sierpnia 2000 r., wobec

czego kary wymierzone im za te przestępstwa złagodzono odpowiednio do 4

lat pozbawienia wolności i roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

W następstwie wprowadzonych modyfikacji zmieniono również wyrok

Sądu Okręgowego w części dotyczącej kary łącznej wymierzając O. F. karę 9

lat pozbawienia wolności, a T. K. karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Obecnie, kasację na korzyść od powyższego wyroku wniósł obrońca

obu skazanych.

W kasacji dotyczącej skazanego O. F., skarżący zarzucił rażące

naruszenie prawa procesowego, tj. art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k.,

które mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku, a polegało na

przeprowadzeniu rozprawy apelacyjnej i rozpoznaniu środka odwoławczego,

pomimo usprawiedliwionej nieobecności obrońcy oskarżonego, który wnosił o

odroczenie rozprawy, co skutkowało pozbawieniem oskarżonego prawa do

obrony.

Drugi z zarzutów kasacyjnych także dotyczył zagadnień procesowych i

wskazywał na rażącą obrazę art. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k.,

która miała polegać na utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia Sądu I

instancji, pomimo stwierdzenia wadliwego uzasadnienia tegoż wyroku, co w

sposób oczywisty utrudnia nie tylko formułowanie środków zaskarżenia, ale i

kontrolę instancyjną, a w konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść

wydanego w tej sprawie orzeczenia.

Na podstawie tak sformułowanego zarzutu autor kasacji wniósł o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu

do ponownego rozpoznania.

7

Kasacja wniesiona na korzyść T. K. zarzucała wyrokowi Sądu

Apelacyjnego rażącą obrazę art. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k.,

która miała polegać na utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia Sądu I

instancji, pomimo stwierdzenia wadliwego uzasadnienia tegoż wyroku, co w

sposób oczywisty utrudniało nie tylko formułowanie środków zaskarżenia, ale i

kontrolę instancyjną, a w konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść

wydanego w tej sprawie orzeczenia.

Także i w tym wypadku autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania.

W odpowiedzi udzielonej na te kasacje, prokurator Prokuratury

Apelacyjnej wniósł o ich oddalenie, jako oczywiście bezzasadnych, natomiast

prokurator Prokuratury Generalnej, obecny na rozprawie kasacyjnej, wniósł o

uwzględnienie kasacji wniesionej na korzyść osk. O. F., uchylenie

zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie sprawy tego oskarżonego

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Poparł natomiast

stanowisko wyrażone na piśmie w odniesieniu do kasacji skazanego T. K.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Jedynie kasacja wniesiona na korzyść O. F. okazała się zasadna, co

przemawiało za uwzględnieniem sformułowanego w niej zarzutu oraz

wniosku, a w konsekwencji uchyleniem wyroku Sądu Apelacyjnego w

odniesieniu do tego oskarżonego i przekazaniem sprawy – w tej części – do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Natomiast kasacja

obrońcy skazanego T. K. – wobec uznania jej za oczywiście bezzasadną – nie

rodzi obowiązku sporządzenia pisemnych motywów, nawet na wniosek stron.

Autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia uznanego za zasadny, a

wniesionego na korzyść osk. O. F., trafnie powołał przepisy art. 117 § 2 k.p.k. i

art. 6 k.p.k., jako naruszone w sposób rażący przez sąd odwoławczy

orzekający w tej sprawie w odniesieniu do tego oskarżonego. Podzielić

należało także ocenę, że opisane w tej kasacji uchybienie mogło wywrzeć

istotny wpływ na treść zakwestionowanego wyroku Sądu Apelacyjnego.

8

Jedynie skrótowo przypomnieć należy, że już po wyznaczeniu terminu

rozprawy apelacyjnej na dzień 6 grudnia 2011 r., obrońca O. F. przedłożył

sądowi zaświadczenie sporządzone stosownie do dyspozycji art. 117 § 2a

k.p.k. przez lekarza sądowego i zgodne z wzorem zamieszczonym w

rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 stycznia 2008 r. w sprawie

wzoru zaświadczenia wystawianego przez lekarza sądowego oraz wzoru

rejestru wystawionych zaświadczeń (Dz. U. z 2008 r. Nr 14, poz. 86).

Jednocześnie, do tego zaświadczenia, potwierdzającego niemożność

osobistego stawiennictwa obrońcy na rozprawie odwoławczej, został

dołączony wniosek tego obrońcy o odroczenie rozprawy. Rozważając tę

sytuację Sąd Apelacyjny uznał, że niestawiennictwo obrońcy nie stanowi

przeszkody do rozpoznania sprawy, a jego wniosek o odroczenie rozprawy –

nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazano przy tym dwie przyczyny takiego

stanowiska. Uznano mianowicie, że niestawiennictwo obrońcy – choć

należycie usprawiedliwione – nie tamuje rozpoznania sprawy i nie powoduje

jej odroczenia albowiem obecność obrońcy na rozprawie – w tym wypadku nie

jest obowiązkowa. Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego, obrońca osk. O. F.

miał możliwość udzielenia pełnomocnictwa substytucyjnego, czego nie

uczynił. Oba te twierdzenia, tj. zarówno dyrektywa wynikająca z art. 450 § 2 i 3

k.p.k., jak i możliwość udzielenia pełnomocnictwa substytucyjnego innemu

adwokatowi, formalnie rzecz biorąc są prawdziwe, co jednak wcale nie

oznacza, że w realiach tej sprawy Sąd Apelacyjny miał prawo nie uwzględnić

wniosku obrońcy O. F. i prowadzić rozprawę odwoławczą, pomimo jego

usprawiedliwionej nieobecności. Wręcz przeciwnie, ograniczając się do

wykładni powołanych wyżej przepisów regulujących zasady obecności stron i

ich reprezentantów w toku postępowania apelacyjnego, sąd odwoławczy

pominął wyraźną i jednoznaczną w tym względzie treść przepisu art. 117 § 2

k.p.k. w zw. z § 2a tego przepisu. Unormowanie to obliguje organ procesowy

do zaniechania czynności procesowej („czynności nie przeprowadza się”)

m.in. także wtedy, gdy osoba uprawniona do wzięcia w niej udziału nie stawiła

się, usprawiedliwiła należycie swoje niestawiennictwo i jednocześnie wniosła o

nieprzeprowadzanie czynności bez jej udziału. Zarazem, norma art. 117 § 2a

9

k.p.k. wyjaśnia, jakie usprawiedliwienie nieobecności ustawa uznaje na

„należyte”. W tym wypadku chodziło o przedstawienie zaświadczenia

wystawionego przez lekarza sądowego, potwierdzającego niemożność

stawienia się w związku z zawiadomieniem organu prowadzącego

postępowanie odwoławcze. Taki kształt regulacji oznacza, że z punktu

widzenia badania formalnych przesłanek dopuszczalności rozprawy – w tym

wypadku – odwoławczej, zasadnicze znaczenie ma stwierdzenie jednej z

okoliczności wymienionych w art. 117 § 1 in principio k.p.k. (brak dowodu

powiadomienia o czynności, uzasadnione przypuszczenie, że

niestawiennictwo wynikło z powodu przeszkód żywiołowych lub innych

wyjątkowych przyczyn) albo łączne wystąpienie dwóch elementów, tj.

przedstawienia należytego usprawiedliwienia nieobecności oraz złożenie

wniosku przez osobę uprawnioną o nieprzeprowadzanie rozprawy. W ramach

tego ostatniego wypadku (ten tylko jest przedmiotem rozstrzygania w

niniejszej sprawie) sąd ma oczywiście prawo dokonania oceny, czy

przedłożone mu usprawiedliwienie jest należyte i to nie tylko od strony

formalnej, tj. sprawdzenia, czy zostało sporządzone przez lekarza sądowego i

z zachowaniem rygorów przewidzianych w powołanym wyżej rozporządzeniu

Ministra Sprawiedliwości, a opisana w nim sytuacja uzasadnia wniosek o

braku możliwości stawienia się przed organem procesowym, ale również od

strony merytorycznej. W wypadku wątpliwości w tym zakresie możliwe jest

zarządzenie badania przez biegłych sądowych w celu zweryfikowania

informacji zawartych w zaświadczeniu wystawionym przez lekarza sądowego.

Stosownie do poglądu wyrażonego w postanowieniu Sądu Najwyższego z

dnia 3 września 2004 r., SDI 20/04, „należyte usprawiedliwienie to

niewątpliwie takie, które wskazuje na okoliczności rzeczywiście

uniemożliwiające stronie stawienie się na rozprawę i udokumentowane w

sposób nie budzący wątpliwości co do zaistnienia tych okoliczności (LEX nr

568815). Natomiast rażącym naruszeniem prawa jest w takiej sytuacji (gdy

doszło do usprawiedliwienia nieobecności i złożenia wniosku o odroczenie

rozprawy, a sąd nie uznał, że usprawiedliwienie było nienależyte)

przeprowadzenie czynności, w której strona procesowa lub jej reprezentant

10

mieli prawo wziąć udział – pod ich nieobecność i z powołaniem się na

argument o braku przepisu uznającego udział w tej konkretnej czynności za

obowiązkowy. Argument Sądu Apelacyjnego rozmija się niejako z procesową

rzeczywistością. Przecież, gdyby istniał taki przepis statuujący obowiązkowe

uczestnictwo uprawnionego podmiotu, w tej konkretnej sytuacji procesowej, to

jego naruszenie – w odniesieniu do oskarżonego i jego obrońcy – stanowiłoby

bezwzględną przyczynę odwoławczą. Tymczasem, obrońca osk. O. F. wcale

nie domagał się uznania swego udziału za obowiązkowy, lecz wnosił o

zastosowanie instytucji przewidzianej w art. 117 § 2 k.p.k. Stąd też brak

uwzględnienia jego wniosku w tym zakresie stanowi uchybienie o charakterze

względnym, co nie wyklucza uznania go za rażące naruszenie prawa. Gdyby

bowiem podzielić pogląd sądu odwoławczego wyrażony w tej sprawie, że

wystarczającą podstawą oddalenia wniosku o odroczenie przeprowadzenia

czynności procesowej w omawianej konfiguracji, może być brak procesowego

obowiązku wzięcia udziału w tej czynności przez uprawniony podmiot, to

zbędna stałaby się cała instytucja należytego usprawiedliwiania

niestawiennictwa uregulowana w art. 117 § 2 k.p.k. Zarazem, istotne

gwarancyjne uprawnienie wynikające z tego przepisu stałoby się fikcją.

Niezależnie bowiem od przedstawienia takiego „należytego” usprawiedliwienia

– powiązanego z wnioskiem o odroczenie przeprowadzenia czynności, czy też

jego braku, czynność można byłoby przeprowadzić, jeżeli tylko udział

uprawnionego nie byłby obowiązkowy. Oczywiście taka wykładnia, ignorująca

istnienie określonej instytucji procesowej, ostać się nie może. Treść przepisu

art. 450 § 3 k.p.k., do którego nawiązuje wywód sądu odwoławczego, nie

stanowi lex specialis w stosunku do art. 117 § 2 k.p.k. Ten ostatni dopuszcza

wprawdzie możliwość ustawowego wyłączenia działania zawartej w nim reguły

(o ile ustawa nie stanowi inaczej), ale odstępstwa w tym względzie nie

odnoszą się do dyspozycji art. 450 § 3 k.p.k. (skoro zamieszczone w nim

rozwiązanie – właśnie nie stanowi inaczej). Ten ostatni przepis reguluje

bowiem zupełnie inną materię, dotyczącą niestawiennictwa na rozprawie

apelacyjnej stron, obrońców i pełnomocników – należycie powiadomionych o

terminie rozprawy. Dopuszczając możliwość przeprowadzenia rozprawy w

11

tych warunkach, przepis art. 450 § 3 k.p.k. wcale nie przewiduje, aby

unormowanie to odnosiło się do wymienionych w nim podmiotów w sytuacji,

gdy należycie usprawiedliwili swoją nieobecność i złożyli wniosek o

nieprzeprowadzanie czynności. Tym samym nie wyłącza on stosowania reguły

ogólnej wynikającej z treści art. 117 § 2 k.p.k.

Także hipotetyczna możliwość udzielenia pełnomocnictwa

substytucyjnego przez obrońcę osk. O. F. – innemu adwokatowi, nie dawała

podstawy do przeprowadzenia rozprawy apelacyjnej, skoro taki substytut nie

został ustanowiony. Zaniechanie działania w tym zakresie, które Sąd

Apelacyjny zarzucił obrońcy w/w oskarżonego mogłoby – co najwyżej –

uzasadniać wystąpienie do organów samorządu adwokackiego ze stosownym

zawiadomieniem, nie pozwalało natomiast na przeprowadzenie samej

czynności – w myśl zasady, że hipotetyczne zaniedbania obrońcy nie mogą

działać na szkodę oskarżonego pozbawiając go możliwości realizacji prawa

do obrony. Taki bowiem w efekcie skutek przyniosło oddalenie wniosku

obrońcy oskarżonego o odroczenie rozprawy.

Naruszenia norm prawa procesowego dotyczących prowadzenia

obrony przez ustanowionego obrońcę, w tym zwłaszcza osobistego popierania

wniesionego przez niego środka odwoławczego, trzeba ocenić jako rażące i

mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku. Odnotować trzeba bowiem, że

autor apelacji postawił w niej cały szereg zarzutów zmierzających nie tylko do

zakwestionowania oceny materiału dowodowego i podważenia ustaleń

faktycznych opartych na tej ocenie, ale podniósł również istotne kwestie

związane z prawidłowym określeniem ram czasowych czynu z art. 258 § 3 k.k.

i zakwalifikowaniem poszczególnych czynów przypisanych oskarżonemu oraz

wyczerpaniem poszczególnych znamion determinujących np. przypisanie

kierowania grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, czy też istnienia

realnego zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Wsparcie wywodów

zamieszczonych w tym zakresie w apelacji również własną bezpośrednią

argumentacją mogło – przynajmniej hipotetycznie – doprowadzić do

uwzględnienia również wniosków skarżącego w zakresie szerszym niż to

miało miejsce w wyroku sądu odwoławczego.

12

Taka ocena, przesądza o zrealizowaniu w tej sprawie drugiej z

przesłanek decydujących o skuteczności nadzwyczajnego środka

zaskarżenia, jakim jest kasacja, wymienionych w art. 523 § 1 k.p.k., tj. o

możliwości wpływu stwierdzonego rażącego naruszenia prawa na treść

rozstrzygnięcia.

Sumując dotychczasowe uwagi, stwierdzić trzeba, że prawo

oskarżonego do prowadzenia jego obrony przez umocowanego przez niego

adwokata, wyrażającej się w osobistym udziale obrońcy w rozprawie

apelacyjnej i popierania wniesionego środka odwoławczego, uzasadnia

odroczenie przeprowadzenia tej czynności procesowej w sytuacji, gdy ten

obrońca w sposób niezakwestionowany („należyty” w rozumieniu art. 117 § 2

k.p.k.) usprawiedliwił swoje niestawiennictwo i jednocześnie wniósł o

odroczenie rozpoznania sprawy.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny zadba nie tylko o

prawidłowe rozpoznanie zarzutów środka odwoławczego wniesionego przez

obrońcę osk. O. F., ale również zrealizuje te rozwiązania procesowe, które

mają na celu zagwarantowanie podstawowych uprawnień oskarżonego i jego

obrońcy do uczestniczenia w rozprawie apelacyjnej.

Wobec uwzględnienia pierwszego z zarzutów kasacyjnych

sformułowanych w kasacji obrońcy osk. O. F., bezprzedmiotowe stało się

rozpoznawanie kolejnego zarzutu natury procesowej (art. 436 k.p.k. w zw. z

art. 518 k.p.k.).

Konsekwencją natomiast uwzględnienia nadzwyczajnego środka

zaskarżenia wniesionego na korzyść osk. O. F., było nakazanie zwrócenia mu

uiszczonej opłaty od kasacji.

Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.

13

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.