Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 maja 2013 r.

II CSK 602/12

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 602/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 maja 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Barbara Myszka (przewodniczący)

SSN Marian Kocon

SSN Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa M. N.

przeciwko S. K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 9 maja 2013 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 21 czerwca 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 21 czerwca 2012 r. oddalił apelację

powódki, M. N., od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 8 lutego 2012 r., oddalającego

jej powództwo przeciwko S. K. o zapłatę kwoty 902.798,92 zł z ustawowymi

odsetkami tytułem naprawienia szkody wyrządzonej wadliwym wykonaniem robót

budowlanych, do których pozwany zobowiązał się w umowie zawartej z powódką w

1998 r.

Z dokonanych w sprawie ustaleń, poczynionych przez Sąd Okręgowy

i aprobowanych przez Sąd Apelacyjny - wynika, że pozwany w umowie zawartej

z powódką zobowiązał się do wybudowania domu jednorodzinnego w stanie

surowym. Budowę rozpoczął 1 sierpnia 1988 r., a ukończył 15 kwietnia 2000 r. Był

jej kierownikiem. W lutym 1999 r. na skutek silnego wiatru doszło do zawalenia się

w budowanym domu części komina, długości około 1,5 m, na strop piwnicy.

Pozwany nie zamieścił o tym wzmianki w dzienniku budowy, ani nie poinformował

powódki. Po zakończeniu wznoszenia budynku, powstały pęknięcia w ścianach

zewnętrznych oraz wewnętrznych, a także nadprożach okiennych parteru. Na

żądanie powódki, sformułowane ostatecznie jesienią 2006 r., pozwany w lutym

2007 r. podjął próbę wzmocnienia stropu przez wybudowanie stalowej ramy

wspornej i wyprostowanie stropu. Decyzjami Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru

Budowlanego z dnia 20 sierpnia 2010 r. stwierdzona została nieważność

udzielonych uprzednio (w 2000 i 2001 r.) pozwoleń na użytkowanie hurtowni wina

w domu powódki oraz na częściowe mieszkalne użytkowanie parteru.

Pozwany podniósł zarzut przedawnienia.

Oddalając powództwo, Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenie powódki,

wywodzone z nienależytego wykonania umowy przez pozwanego, przedawniło się.

Sąd Apelacyjny podzielił tę ocenę. Wyjaśnił, że roszczenia wynikające

z umowy o roboty budowlane przedawniają się z upływem terminów określonych

w art. 118 k.c. Roszczenie powódki nie było związane z prowadzoną przez nią

działalnością gospodarczą, polegającą na sprzedaży win importowanych z Francji.

Termin przedawnienia tego roszczenia wynosił więc 10 lat. Uwzględniając,

3

że pozwany wykonał umowę nie później niż 15 lutego 2000 r., termin ten

niewątpliwie upłynął co najmniej z dniem 15 lutego 2010 r., czyli jeszcze przed

wniesieniem pozwu (19 października 2010 r.). Nie doszło przy tym do przerwania

biegu przedawnienia roszczenia powódki przez uznanie ze strony pozwanego

(art. 123 § 1 pkt 2 k.c.). Pozwany nie złożył oświadczenia o uznaniu tego

roszczenia. Nie stanowiło wyrazu uznania roszczenia powódki wykonanie prac

naprawczych przez pozwanego w lutym 2007 r. Zlecając naprawę stropu

pozwanemu powódka kontynuowała prace (m.in. ocieplenie stropu, wykonanie

sufitu podwieszanego) realizowane przez inne osoby. Nie zostało wykazane,

że naprawa stropu przez pozwanego miała związek z pracami wykonywanymi

przez niego siedem lat wcześniej. Można przyjąć, że była to z jego strony

dodatkowa usługa, niewykonywana w ramach rękojmi za wady. Nie zostało też

wykazane, że naprawa wykonywana przez pozwanego związana była

z zawaleniem się komina. Sąd Apelacyjny odmówił również uznania podniesienia

przez pozwanego zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa (art. 5 k.c.).

Skarżąc w całości wyrok Sądu Apelacyjnego powódka jako podstawy

kasacyjne przytoczyła naruszenie art. 378 § 1, art. 381, 382 i art. 386 § 4 k.p.c.

oraz naruszenie art. 471, 118, 120, 123 § 1 pkt 2 i art. 5 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Inwestor niezależnie od realizacji uprawnień z tytułu rękojmi za wady obiektu

budowlanego może na zasadach ogólnych (art. 471 i nast. k.c.) dochodzić od

wykonawcy odszkodowania z powodu nienależytego wykonania zobowiązania

(zob. art. 568 w związku z art. 638 i art. 656 §1 k.c., a z orzecznictwa –

w szczególności uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970 r., III CZP

102/69). Niewątpliwa w okolicznościach sprawy utrata przez powódkę uprawnień

z tytułu rękojmi za wady budynku wzniesionego przez pozwanego (zob. art. 637

k.c. i przepisy, do których odsyła art. 638 w związku z art. 656 §1 k.c.) nie stanowiła

więc przeszkody do domagania się przez powódkę od pozwanego odszkodowania

za nienależyte wykonanie umowy o roboty budowlane.

W sprawie spór między stronami ogniskuje się wokół tego, czy dochodzone

przez powódkę od pozwanego roszczenie o odszkodowanie za nienależyte

4

wykonanie umowy o roboty budowlane uległo już przedawnieniu - jak twierdzi

pozwany i jak uznał w ślad za Sądem Rejonowym Sąd Apelacyjny, a z czym nie

zgadza się powódka. Istotą sporu są kwestie dotyczące biegu przedawnienia

dochodzonego roszczenia: jego początku oraz przerwania w następstwie podjęcia

przez pozwanego w lutym 2007 r. prac mających na celu wzmocnienie stropu.

Sąd Apelacyjnie trafnie przyjął, że bieg terminu przedawnienia

dochodzonego roszczenia, wynoszący dziesięć lat (co do jego długości

zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia

2002 r., III CZP 63/11), należało liczyć od daty spełnienia przez pozwanego swego

świadczenia, objętego umową o roboty budowlane.

Mające podstawę w art. 471 i nast. k.c. roszczenia o naprawienie szkody

wynikłej z niewykonania zobowiązania lub nienależytego wykonania zobowiązania

łączą się ściśle z roszczeniem wierzyciela wobec dłużnika o wykonanie

zobowiązania: zastępują je (roszczenie o naprawienie szkody wynikłej

z niewykonania zobowiązania) lub je uzupełniają (roszczenie o naprawienie szkody

wynikłej z nienależytego wykonania zobowiązania). W konsekwencji, roszczenia

o naprawienie szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania lub nienależytego

wykonania zobowiązania przedawniają się co do zasady tak jak roszczenie

wierzyciela wobec dłużnika o wykonanie zobowiązania, tj. w takim samym terminie

jak to roszczenie i również, licząc od dnia jego wymagalności. Od tego rozwiązania

nie ma żadnych wyjątków, gdy chodzi o przedawnienie roszczenia o naprawienie

szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania oraz roszczenia o naprawienie

szkody wynikłej z nienależytego wykonania zobowiązania spowodowanego zwłoką

dłużnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2000 r., IV CKN 92/00).

Podlega ono natomiast pewnej korekturze w odniesieniu do roszczenia

o naprawienie szkody mającej wynikać – tak jak w niniejszej sprawie –

z nienależytego wykonania zobowiązania spowodowanego tym, że spełnione

przez dłużnika świadczenie nie ma wymaganych właściwości. Wymagalność

takiego roszczenia i zarazem początek biegu jego przedawnienia łączy się dopiero

z dniem spełnienia wadliwego świadczenia przez dłużnika. Dopiero bowiem od tego

dnia można mówić o spowodowanym wadliwością świadczenia nienależytym

wykonaniu zobowiązania przez dłużnika i tym samym o aktualizacji obowiązku

5

dłużnika usunięcia skutków tej nieprawidłowości w zakresie wykonania

zobowiązania (por. wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

12 lutego 1991 r., III CRN 500/90).

Z punktu widzenia określenia początku biegu przedawnienia dochodzonego

roszczenia nie mogła więc mieć znaczenia chwila ujawnienia się wad budynku: czy

ujawniły się one już w 2000 r., czy też dopiero w 2006 r. To samo dotyczy chwili

dowiedzenia się o wadach budynku i ich skali przez powódkę: czy dowiedziała się

ona o nich już w 2000 r., czy też - jak twierdzi w skardze kasacyjnej – dopiero

w 2008 r., z prywatnej ekspertyzy biegłego. Tym samym za bezzasadne należało

uznać twierdzenia powódki o naruszeniu art. 120 §1 k.c. przez liczenie początku

biegu przedawnienia dochodzonego roszczenia od innej chwili niż czas ujawnienia

się wad budynku (2006 r.) lub dowiedzenia się przez powódkę o wadach budynku

(2008 r.).

Zasadnie natomiast powódka zakwestionowała zaskarżony wyrok w zakresie

dotyczącym oceny przeprowadzonych przez pozwanego w lutym 2007 r. prac,

mających na celu wzmocnienie stropu, w aspekcie kwalifikacji jako uznania

dochodzonego przez nią roszczenia ze skutkiem w postaci przerwania biegu

przedawnienia tego roszczenia (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.).

Do uznania roszczenia ze skutkiem w postaci przerwania biegu

przedawnienia może dojść przez każde zachowanie się zobowiązanego, które -

choćby nie wyrażało zamiaru wywołania tego skutku - dowodzi świadomości

zobowiązanego istnienia roszczenia i tym samym uzasadnia przekonanie

uprawnionego, że zobowiązany uczyni zadość roszczeniu (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia: 19 września 2002 r., II CKN 1312/00; 15 listopada 2007 r.,

II CSK 347/07; 25 marca 2010 r., I CSK 457/09; 16 lutego 2012 r., III CSK 208/11).

Podjęcie się przez dłużnika naprawy przedmiotu świadczenia dotkniętego wadami

może więc niewątpliwie stanowić przejaw uznania w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2

k.c. roszczenia wierzyciela o naprawienie szkody wynikłej z nienależytego

wykonania zobowiązania.

Traktowanie przez Sąd Apelacyjny prac wykonanych w budynku przez

pozwanego w lutym 2007 r., przy dokonywaniu oceny, czy stanowiły one wyraz

6

uznania roszczenia, za przedmiot oddzielnej usługi, na równi z wykonywanymi

wówczas innymi pracami (m.in. ociepleniem stropu, wykonaniem sufitu

podwieszanego), pozostawało w sprzeczności z ustaleniem Sądu Okręgowego,

aprobowanym przez Sąd Apelacyjny, że prace te miały na celu naprawę stropu

przez pozwanego. Przy czym, przy naprawczym charakterze tych prac, nie powinno

mieć znaczenia dla ich kwalifikacji jako uznania dochodzonego roszczenia, czy

naprawa ta następowała ze świadomością wywiązywania się z obowiązku objętego

rękojmią za wady, czy też ze świadomością wywiązywania się z ogólnego

obowiązku należytego wykonania zobowiązania.

Sąd Apelacyjny, wykluczając, na tle dokonanych ustaleń, zastosowanie

w sprawie art. 123 § 1 pkt 2 k.c., dopuścił się więc naruszenia tego przepisu.

Konsekwencją jego naruszenia było naruszenie także art. 118 k.c. Bez właściwej

oceny możliwości zastosowania w sprawie art. 123 § 1 pkt 2 k.c. nie było podstaw

do uznania upływu terminu przedawnienia roszczenia powódki określonego w art.

118 k.c. in principio.

Przed ponowną oceną przez Sąd Apelacyjny, czy doszło do przedawnienia

dochodzonego roszczenia, bezprzedmiotowe byłoby rozpatrywanie podniesionych

w skardze zarzutów naruszenia art. 5 k.c. wskutek nieuznania powołania się przez

pozwanego na przedawnienie za nadużycie prawa oraz zarzutów naruszenia art.

378 §1 i art. 386 §4 k.p.c., nawiązujących do nierozpoznania istoty sprawy przez

Sąd Okręgowy z powodu uwzględnienia przedawnienia dochodzonego roszczenia

(co do pojęcia nierozpoznania istoty sprawy zob. np. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 22 września 2011 r., V CSK 472/10).

W związku z zarzutem naruszenia art. 381 k.p.c. przez nieuwzględnienie

zgłoszonego w apelacji wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na

okoliczność wadliwego wykonania przez pozwanego prac budowlanych można

ograniczyć się do uwagi, że dopuszczenie wnioskowanego dowodu byłoby

niewątpliwie uzasadnione, gdyby dochodzone roszczenie okazało się

nieprzedawnione; art. 381 k.p.c. w okolicznościach sprawy nie mógłby stać temu

na przeszkodzie.

7

Niedopuszczenie wnioskowanych przez powódkę dowodów nie mogło

natomiast stanowić naruszenia art. 382 k.p.c. (co do naruszenia art. 382 k.p.c. jako

podstawy kasacyjnej zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca

1998 r., II CKN 815/97).

Ze względu na zasadność części przytoczonych podstaw kasacyjnych Sąd

Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

es

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.