Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 maja 2013 r.

I CSK 531/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 531/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 maja 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

Protokolant Justyna Kosińska

w sprawie z powództwa Partii […]z siedzibą w W.

przeciwko R. A. Spółce z o.o. z siedzibą w W.

i X.Y.

o ochronę dóbr osobistych,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 23 maja 2013 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 7 grudnia 2011 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie I podpunkt 1 i 2

i zmienia go w tym zakresie w ten sposób że:

zobowiązuje pozwanych R. A. Spółkę z o.o. z siedzibą w W.

oraz X.Y. do zamieszczenia na ich koszt w terminie do 24

czerwca 2013 r. w gazecie „[…]” w wydaniu codziennym,

na stronie 6, w ramce, czcionką jednokrotnie powiększoną

2

w stosunku do czcionki używanej w tekstach, ogłoszenia

następującej treści: „Zarząd spółki R. A. Spółki z o.o.

z siedzibą w W. oraz X.Y. przepraszają Partię […] za

naruszenie jego dobrego imienia w artykule pod tytułem

„Dymisja za sprzeciw wobec koncernu?” opublikowanym

w wydaniu gazety „[…]” z dnia […] r.”;

2. oddala skargę kasacyjną w pozostałej części;

3. znosi pomiędzy stronami koszty postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

3

Powód Partia […]pozwem skierowanym przeciwko A. Spółce z ograniczoną

odpowiedzialnością z siedzibą w W. oraz X.Y. wniósł o:

1) zobowiązanie A. Sp. z o.o. do zamieszczenia na jego koszt, w terminie 14

dni od uprawomocnienia się wyroku, ogłoszenia o treści: „Zarząd Spółki A. Sp. z

o.o. przeprasza Partię […] za naruszenie jego dóbr osobistych w wydaniu gazety

„[…]" z dnia […]r. poprzez naruszenie jego dobrego „imienia”, w gazecie „[…]", w

wydaniu codziennym, na stronie 6, w formacie A5, w ramce i powiększoną w

stosunku do reszty tekstu czcionką oraz umocowanie powoda do zastępczego

zamieszczenia powyższego ogłoszenia w Gazecie Wyborczej bezpośrednio na

koszt pozwanego w przypadku niewykonania zobowiązania w terminie;

2) zobowiązanie X.Y. do zamieszczenia na jego koszt, w terminie 14 dni od

uprawomocnienia się wyroku, ogłoszenia o treści: „X.Y. (redaktor naczelny)

przeprasza Partię […] za naruszenie jego dóbr osobistych w wydaniu gazety „[…]"

z dnia […]r. poprzez naruszenie jego dobrego imienia", w gazecie „[…]", w wydaniu

codziennym, na stronie 6, w formacie A5. w ramce i powiększoną w stosunku do

reszty tekstu czcionką oraz umocowanie powoda do zastępczego zamieszczenia

powyższego ogłoszenia w Gazecie Wyborczej bezpośrednio na koszt pozwanego

w przypadku niewykonania zobowiązania w terminie;

3) zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 50.000 zł z odsetkami

ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty na rzecz Fundacji […].

W trakcie procesu powód zmodyfikował swoje żądanie w ten sposób, że wniósł o

opublikowanie oświadczeń o wskazanej powyżej treści w gazecie „Dziennik.

Gazeta Prawna”.

Pozwani A. sp. z o. o. w W. . który w toku procesu uległ przekształceniu w R.

A. Sp. z o.o. w W. oraz X.Y. wnieśli o oddalenie powództwa i o zasądzenie kosztów

procesu na swoją rzecz.

Wyrokiem z dnia 25 stycznia 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo oraz

orzekł o kosztach procesu.

Wyrok poprzedziły ustalenia, że w dniu […]r. w piątkowym wydaniu gazety

„[…]", na stronie 6, został zamieszczony artykuł pod tytułem: „Dymisja za sprzeciw

wobec koncernu? Z podtytułem: „Afera. A.A. twierdzi, że stracił posadę, bo odmówił

4

rejestracji leku […] firmie […]". Na pierwszej stronie dziennika została

zamieszczona zapowiedź tego artykułu pod tytułem: „Cicha dymisja prezesa urzędu

[…]". Autorem artykułu był dziennikarz działu śledczego B.B.. Redaktorem

naczelnym gazety był X.Y. Wydawcą gazety „[…]" był A. Spółka z ograniczoną

odpowiedzialnością z siedzibą w W.

W artykule poinformowano, że szef Urzędu […] A.A. został zwolniony […]

2009 r. bez podania przyczyn, i jego zdaniem dymisja miała związek z odmową

zarejestrowania leku produkowanego przez francuską firmę […] oraz naciskami w

tej sprawie jakie płynęły z Ministerstwa […]. W publikacji podano, że A.A.

w połowie stycznia złożył doniesienie do ABW, w którym sugerował, że francuski

koncern mógł nielegalnie finansować Partię […]. W artykule wskazano,

że przedstawiciele „[…]" dotarli do dokumentów, które potwierdzały naciski na

urząd rejestracji leków ze strony Ministerstwa […]. W artykule poinformowano, że

A.A. nie chciał zgodzić się na ponowną rejestrację leku […] z uwagi na jego

zanieczyszczenie, o czym zapewnił Minister Zdrowia, a to oznaczało ogromne

straty dla Francuzów, którzy sprowadzili do Polski ponad 5 milionów sztuk […],

który obecnie nadal jest dostępny w aptekach, ale nie jest już refundowany. W

publikacji podano, że przedstawiciele „[…]" próbowali zapytać wiceministra […],

dlaczego zaangażował się w walkę o rejestrację […], jednak nie chciał on z

dziennikarzami rozmawiać. W publikacji zaznaczono, że okoliczności starań […] o

rejestrację leku bada od kilku tygodni ABW. W tekście zapisano, że w połowie

stycznia A.A. powiadomił ABW o przebiegu swojej rozmowy z T. S., byłym

kierownikiem działu sprzedaży […], która miała miejsce podczas spotkania w dniu 4

stycznia w Sali Kongresowej na bankiecie noworocznym. W artykule napisano, że

według relacji A.A., T. S. miał go ostrzegać, że […] będzie finansować Partię […],

jednak zaznaczono, że S. temu zaprzeczył. Jak zapewnił dziennikarz, Ministerstwo

[…] nadal żywo interesowało się rejestracją […] w Polsce. W publikacji zapisano, że

po kilku tygodniach Wiceminister Zdrowia podpisał dymisję A.A. i do dnia

opublikowania artykułu Ministerstwo Zdrowia nie wydało w tej sprawie żadnego

komunikatu.

A.A. od grudnia 2005 r. do dnia […] 2009 r. był Prezesem Urzędu […]. W

trakcie pełnienia swojej funkcji zajmował się procesami harmonizacji produktów

5

medycznych koniecznymi do przeprowadzenia wskutek wstąpienia Polski do Unii

Europejskiej. W 2008 r. A.A., jako Prezes Urzędu […], odmówił zgody na rejestrację

leku […] produkowanego przez francuski koncern farmaceutyczny […], powołując

się na stwierdzone zanieczyszczenia leku w stopniu większym niż przewiduje to

Farmakopea Europejska. Ministerstwo Zdrowia podtrzymało negatywną dla […]

decyzję w sprawie rejestracji leku […].

W piśmie z dnia […] 2009 r., działając w imieniu Ministra Zdrowia,

podsekretarz stanu odwołał A.A. ze stanowiska Prezesa Urzędu […] z dniem

[…]2009 r. Zaraz po dymisji A.A. poinformował B.B. o swoim odwołaniu ze

stanowiska w atmosferze skandalu i że sprawą zajmuje się ABW.

Między 9 a 13 marca 2009 r. B.B. spotkał się z A.A. w Galerii […] w W.

Podczas spotkania A.A. pokazał B.B. dokumenty dotyczące leku […] firmy […].A.A.

przekazał dziennikarzowi, że na bankiecie w Sali Kongresowej w dniu 4 stycznia

2009 r. rozmawiał z T. S. byłym pracownikiem firmy […], który powiedział mu o

porozumieniu nieformalnym między koncernem […] a Partią […] i o finansowaniu

Partii [..] przez […]. Po tym spotkaniu B.B. próbował spotkać się z T. S., z którym

uzyskał jedynie kontakt telefoniczny. W czasie rozmowy telefonicznej dziennikarz

zapytał T. S. o przebieg spotkania z A.A. z dnia 4 stycznia 2009 r., T. S.

odpowiedział, że podczas spotkania z A.A. wymienili tylko uprzejmości. Zajmując

się sprawą odwołania A.A. ze stanowiska i preparatu […],B.B. kontaktował się z

urzędnikami Ministerstwa […], próbując dowiedzieć się od nich, z jakiej przyczyny

interesowali się sprawą leku […]. W Ministerstwie […]B.B. nie otrzymał

zadowalającej go informacji przed napisaniem artykułu ani nie spotkał też osoby,

która gotowa byłaby odpowiedzieć na jego pytania.

Do dnia 13 marca 2009 r. Ministerstwo Zdrowia nie podało żadnej informacji

co do powodów odwołania ze stanowiska A.A. Po ukazaniu się publikacji, na

konferencji prasowej […] podał ustnie, że przyczyną odwołania A.A. było przyjęcie

przez niego korzyści materialnej w postaci wyjazdu do Chin. W dniu 16 grudnia

2009 r. A.A. został oczyszczony z tego zarzutu.

W rozważaniach prawnych Sąd Okręgowy na podstawie art. 23 w zw. z art.

43 k.c. oraz art. 448 k.c. uznał powództwo za nieuzasadnione. Zdaniem Sądu

6

I instancji zgodnie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 43 k.c. na gruncie niniejszej sprawy

powód wykazał, że doszło do naruszenia dobra osobistego w postaci jego dobrego

imienia, bowiem poprzez publikację tekstu zasugerowano opinii publicznej,

że powód postąpił niewłaściwe w prowadzonej działalności politycznej przyjmując

nielegalnie środki finansowe od francuskiego koncernu farmaceutycznego.

Za naruszenie dobrego imienia powoda sąd I instancji uznał zamieszczone

w artykule sformułowania: „A.A.- jak dowiaduje się „[…]" - w połowie stycznia złożył

doniesienie do ABW, w którym sugerował, że francuski koncern mógł nielegalnie

finansować Partię […]”, oraz „Według relacji A.A. złożonej w ABW S. miał go

wówczas ostrzegać, że […] będzie finansować Partię […]”. Przytoczone

wypowiedzi przypisały Partii […]niewłaściwe postępowanie poprzez możliwość

przyjęcia z nielegalnego źródła środków finansowych od zagranicznego koncernu

farmaceutycznego, a to mogło spowodować utratę przez powoda zaufania

potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania partii w zakresie jej zadań. Zdaniem

Sądu I instancji strona pozwana wykazała jednak, że naruszenie dobra osobistego

powoda nie było bezprawne. Dziennikarz B.B. przy zbieraniu i wykorzystaniu

materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz

wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, co uchyliło

bezprawność działania dziennikarza.

Sąd I instancji wskazał, że B.B. działał zgodnie z etyką zawodową i

zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa,

zachowując szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu

materiałów prasowych, sprawdzając zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości

oraz podając ich źródło. Sąd Okręgowy podkreślił, że wersję A.A. potwierdzały

dokumenty okazane dziennikarzowi.

W ocenie Sądu Okręgowego dziennikarz posiadał informacje z jednego, ale

wiarygodnego źródła osobowego, które znajdowały potwierdzenie w przekazanych

przez A.A. dokumentach urzędowych.

Wyrok sądu I instancji został w całości zaskarżony przez powoda.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 7 grudnia 2011 r. w znacznej części

uwzględnił apelację i zmienił wyrok sądu okręgowego w ten sposób, że zobowiązał

7

pozwanych R. A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz X.Y. do zamieszczenia na ich

koszt w terminie miesiąca od uprawomocnienia się wyroku ogłoszenia o treści

odpowiednio: „Zarząd Spółki R. A. Sp. z o. o. /X.Y. przeprasza Partię […] za

naruszenie w wydaniu gazety „[…]" z dn. […] r. jego dobra osobistego w postaci

dobrego imienia", w gazecie „DZIENNIK Gazeta Prawna" w wydaniu codziennym

na stronie 6 w formacie A5 i powiększoną w stosunku do reszty tekstu czcionką”,

upoważnił powoda do zamieszczenia na koszt każdego z pozwanych w/w

ogłoszenia w razie niewykonania tego obowiązku przez któregokolwiek z nich w

zakreślonym terminie, oddalił apelację w pozostałej części i zniósł wzajemnie

między stronami koszty procesu oraz koszty postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny przyjął za swoje ustalenia poczynione przez sąd I instancji,

jednak nie zgodził w pełni się z wywodami prawnymi sądu okręgowego. Zdaniem

Sądu Apelacyjnego, wbrew stanowisku Sądu I instancji, nie sposób przyjąć,

że autor artykułu w zbieraniu materiału do omawianej publikacji zachował

staranność jaką nakłada na dziennikarza przepis art. 12 § 1 pkt 1 prawa

prasowego. Ponadto sąd apelacyjny zwrócił uwagę na to, że podane przez

dziennikarza informacje naruszyły dobra osobiste powoda, zatem został naruszony

również obowiązek dziennikarza o jakim mowa w art. 12 § 1 pkt 2 prawa

prasowego, co w ocenie tego sądu czyniło zasadnym zarzut naruszenia przez sąd

I instancji prawa materialnego w postaci art. 24 w związku z art. 43 k.c.

Zdaniem sądu apelacyjnego właściwą formą niezbędną dla usunięcia

skutków naruszenia dobra osobistego powoda jest złożenie przez pozwanych

oświadczeń o przeproszeniu na łamach gazety „DZIENNIK Gazeta Prawna".

Oświadczenie dotrze w ten sposób do czytelników gazety, a zatem tego samego

kręgu odbiorców, którzy zapoznali się z artykułem pt. „Dymisja za sprzeciw wobec

koncernu?". I jest to forma adekwatna dla osiągnięcia celu tego postępowania jakim

jest zniwelowanie skutków naruszenia dobra osobistego. Dalej idące żądanie jako

nieuzasadnione, wykraczałoby poza granicę zakreśloną rozmiarem naruszenia

dobra osobistego i w sposób nieuzasadniony obciążałoby pozwanych ponad miarę.

Sąd Apelacyjny zmienił także rozstrzygnięcie o kosztach procesu przed

sądem I instancji ze względu na ostateczny wynik sporu, znosząc te koszty

8

pomiędzy stronami na mocy art. 100 k.p.c. Orzeczenie o kosztach procesu

w instancji apelacyjnej wobec częściowego uwzględnienia apelacji oparte zostało

na treści art. 100 k.p.c. regulującym zasadę wzajemnego zniesienia kosztów

procesu. Zdanie odrębne od wyroku złożył przewodniczący składu orzekającego

będący jednocześnie sprawozdawcą w sprawie. W uzasadnieniu zdania odrębnego

Przewodniczący składu orzekającego wyraził odmienną od pełnego składu sądu

ocenę rzetelności i staranności dziennikarza w zebraniu materiału do artykułu

prasowego przyjmując, że w rozpoznawanej sprawie dziennikarz należycie

wywiązał się ze swoich obowiązków, co stanowi wyłączenie przesłanki

bezprawności działania.

Pozwana spółka i X.Y. złożyli skargę kasacyjną od wyroku Sądu

Apelacyjnego, zaskarżając ten wyrok w części dotyczącej rozstrzygnięcia

zawartego w punkcie I i III sentencji wyroku. Domagali się uchylenia wyroku

w całości i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania

oraz pozostawienie temu sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części objętej

skarga kasacyjną i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji

powoda w całości oraz rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Skargę oparto na obu dopuszczalnych podstawach.

W ramach naruszenia przepisów postępowania podniesiono zarzut

dotyczący:

- art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. związany z wyprowadzeniem

przez Sąd Apelacyjny ze zgromadzonego materiału dowodowego odmiennych

wniosków niż Sąd Okręgowy pomimo braku podniesienia przez stronę powodową

naruszenia art. 233 k.p.c. i niewykazania przez Sąd Apelacyjny niepoprawności

logicznej i sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego wniosków Sądu

Okręgowego,

- art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. związany z brakiem

jakiegokolwiek uzasadnienia w zakresie upoważnienia strony powodowej do tzw.

zastępczego wykonania orzeczenia,

9

- art. 100 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na

wzajemnym zniesieniu kosztów, podczas gdy z uwagi na znaczącą różnicę

w kosztach procesu koszty te winny zostać stosunkowo rozdzielone.

Skargę oparto także na naruszeniu prawa materialnego, a to:

- art. 23 i 24 § 1 w zw. z art. 43 k.c. w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy

prawo prasowe, poprzez jego błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu,

że autor spornej publikacji przy zbieraniu materiału prasowego nie zachował

należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej, a w konsekwencji nie została

uchylona przesłanka bezprawności, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy

nie pozostawiają wątpliwości, iż sporna publikacja nastąpiła w obronie społecznie

uzasadnionego interesu, został spełniony wymóg należytej staranności i rzetelności

podczas zbierania oraz wykorzystania materiału prasowego, co wyłącza przesłankę

bezprawności, a ponadto, art. 14 oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej

Polskiej, art. 1 Prawa prasowego oraz art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji

o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności poprzez ich

niezastosowanie, pomimo obowiązku uwzględnienia przedmiotowych przepisów

celem prawidłowego określenia granic swobody wypowiedzi prasowej

opublikowanej w celu obrony uzasadnionego interesu społecznego polegającego

na prawie społeczeństwa do informacji celem zapewnienia jawności życia

publicznego;

- art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe, poprzez błędną wykładnię

obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności, polegającą na

uznaniu, że wymogu szczególnej staranności i rzetelności nie spełnia fakt

powołania się w treści spornej publikacji na informacje pochodzące od

wiarygodnego źródła osobowego uzyskane w trakcie rozmowy od innej osoby

(byłego pracownika spółki), które zostały zweryfikowane bezpośrednio u tej osoby

jako „pierwotnego" źródła informacji, a ponadto w sytuacji przytoczenia w publikacji

zarówno informacji pochodzącej od wiarygodnego źródła osobowego

(ze wskazaniem źródła oraz sposobu jej uzyskania), jak i stanowiska osoby, od

której informacja ta miała pochodzić;

10

- art. 24 § 1 k.c., poprzez jego błędną wykładnię, a w szczególności

przesłanki „oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie" polegającej

na rozważeniu adekwatności formy oświadczeń, do opublikowania, których zostali

zobowiązani pozwani wyłącznie do „miejsca publikacji" z całkowitym pominięciem

żądanego sposobu publikacji oświadczeń, z uwzględnieniem wielkości żądanych

oświadczeń, tj. „w formacie A5", a tym samym błędnym utożsamieniu „odpowiedniej

formy" z „odpowiednim miejscem publikacji", podczas gdy prawidłowa wykładnia

przepisu art. 24 § 1 k.c. nakazuje uwzględnienie wszelkich elementów żądania

niemajątkowego strony powodowej oraz ocenę czy zarówno treść jak i forma,

tj. zarówno miejsce jak i sposób publikacji oświadczeń spełniają przesłankę

adekwatności, są odpowiednie dla usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego,

które w konsekwencji winny prowadzić do wniosku, że nakazanie publikacji

oświadczenia zajmującego 1/4 stronę gazety jest oczywiście nieadekwatne do

dokonanego naruszenia polegającego na publikacji 2 zdań;

- art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo prasowe, poprzez jego błędne

zastosowanie w niniejszej sprawie, w sytuacji gdy przedmiotowy przepis nie

przewiduje żadnego szczególnego obowiązku ochrony dóbr osobistych wszystkich

osób jakimi interesuje się prasa, który ciąży na dziennikarzach, a w konsekwencji

w odniesieniu do ochrony dóbr strony powodowej nie będącej działającym w dobrej

wierze informatorem lub inną osobą okazująca zaufanie dziennikarzowi,

zastosowanie winny znaleźć przepisy ogólne art. 23 i 24 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest częściowo zasadna.

W pierwszej kolejności badaniu podlegały zarzuty zgłoszone przez

skarżących w ramach podstawy objętej art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., zważywszy na to,

że ocena zasadności naruszenia prawa materialnego jest możliwa dopiero przy

poprawnie ustalonym stanie faktycznym.

Wyprowadzenie odmiennych wniosków prawnych przez sąd odwoławczy na

podstawie tożsamych z poczynionymi przez sąd I instancji ustaleń faktycznych nie

mieści się w zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 16 maja 2003 r., I CKN 386/01, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego

11

z dnia 15 czerwca 2000 r., II CKN 1114/98, niepubl). Z uwagi na system apelacji

pełnej obowiązujący w polskim procesie cywilnym, w którym postępowanie

apelacyjne jest kontynuacją postępowania merytorycznego w sprawie, sąd

odwoławczy jest uprawniony do dokonania własnej oceny materiału dowodowego

zgromadzonego przez sąd I instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja

2000 r., I CKN 729/98, niepubl.).

Zarzut opierający się na naruszeniu przez sąd odwoławczy art. 378 § 1 k.p.c.

w zw. z art. 233 k.p.c. wielokrotnie był przedmiotem wypowiedzi judykatury.

W orzecznictwie panuje ugruntowany pogląd, że zarzut taki co do zasady jest

w postępowaniu kasacyjnym niedopuszczalny z mocy przepisów art. 3983

§ 3 k.p.c.

oraz art. 39813

§ 2 in fine (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada

2012 r., III CSK 73/12, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada

2008 r., II CSK 289/08, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia

2007 r., II CSK 400/06, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

24 lutego 2006 r., II CSK 136/05, niepubl.). W świetle obowiązujących przepisów

Sąd Najwyższy jest sądem prawa, a nie sądem faktu i jako taki jest związany

ustaleniami faktycznymi i oceną dowodów dokonaną przez sądy meriti (por. m.in.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2012 r., II CSK 108/12,

niepubl.).

Również zarzut naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. stanowił tło

dla licznych wypowiedzi w orzecznictwie, które w przeważającej części przyjmuje,

iż nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia będzie wyjątkowo stanowiło

uchybienie procesowe mające istotny wpływ na wynik sprawy. O uchybieniu w tym

zakresie można mówić, gdy zaskarżone sądu drugiej instancji nie ma wszystkich

koniecznych elementów bądź zawiera kardynalne braki, które nie pozwalają

na kontrolę rozstrzygnięcia, gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej

instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził

do wydania orzeczenia (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października

2012 r., I CSK 632/11, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września

2012 r., IV CSK 76/12, niepubl.). Tak kwalifikowanego uchybienia nie zawiera

uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia, pomimo iż rzeczywiście brak w nim

wskazania podstawy prawnej orzeczenia uprawniającego powoda do wykonania

12

zastępczego. Nie uchyla to jednak spod kontroli kasacyjnej zaskarżonego w tej

części orzeczenia. Złożenie przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści

w formie ogłoszenia jest czynnością zastępowalną i podlega, co do zasady,

egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia

28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06, OSNC 2007/1/11). Wprawdzie uregulowana

w art. 480 k.c. instytucja wykonania zastępczego ma zastosowanie w stosunkach

zobowiązaniowych, to jednak zasadnie dopuszcza się w piśmiennictwie

możliwość jej odpowiedniego zastosowania do obowiązków wynikających

z prawa rzeczowego. Ochrona dóbr osobistych ma podobny, bezwzględny

(skuteczny erga omnes) charakter. Odpowiednie zastosowanie do niej instytucji

wykonania zastępczego już na etapie merytorycznego rozstrzygnięcia o obowiązku

złożenia odpowiedniego aktu przeproszenia przyczynia się do szybkiego,

a tym samym realnego zniweczenia skutków dokonanego naruszenia (zob. też

uzasadnienie wymienionej uchwały Sądu Najwyższego a także wyrok z dnia

6 października 1972 r., I CR 274/72 niepubl.).

Odnosząc się do ostatniego z zarzutów procesowego związanego

z naruszeniem art. 100 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie, należy uznać i ten

zarzut za chybiony. Sąd Apelacyjny prawidłowo zastosował zasadę wzajemnego

zniesienia kosztów. Zgodnie z brzmieniem art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. w razie

częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione

lub stosunkowo rozdzielone. Zasada wzajemnego zniesienia kosztów stanowi

modyfikację, uzupełnienie ogólnej reguły odpowiedzialności za wynik procesu

tj. obciążania kosztami strony przegrywającej proces. W judykaturze panuje pogląd,

że wzajemne zniesienie kosztów, jest zasadne, gdy w sprawie nie występuje

widoczna dysproporcja pomiędzy stopniem utrzymania się ze swym roszczeniem

/obroną przez każdą ze stron, w przeciwnym razie sąd powinien zastosować

zasadę stosunkowego rozliczenia kosztów postępowania (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 10 października 2012 r., I CZ 113/12, niepubl., postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2012 r., IV CZ 68/12, niepubl.).

Pierwsze dwa zarzuty związane z naruszeniem prawa materialnego, choć

w skardze kasacyjnej zostały wyartykułowane odrębnie tj. pierwszy jako zarzut

naruszenia art. 23 i 24 § 1 w zw. z art. 43 k.c. w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy

13

prawo prasowe dodatkowo w połączeniu z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji

Rzeczpospolitej Polskiej, art. 1 Prawa prasowego oraz art. 10 ust. 1 Europejskiej

Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i drugi jako zarzut

naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe, należało rozpatrzeć łącznie,

bowiem oba te zarzuty opierają się w rzeczywistości na identycznej argumentacji

związanej z zachowaniem, zdaniem skarżących, przez dziennikarza należytej

staranności i rzetelności w zebraniu materiału prasowego, co wyłącza bezprawność

naruszenia dobra osobistego powoda. Przy tym Sąd Najwyższy pominął

szczegółowe rozważania na temat rzekomego naruszenia art. 14 oraz art. 54 ust. 1

Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, art. 1 Prawa prasowego oraz art. 10 ust. 1

Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

ze względu na ogólny i akcesoryjny charakter tych regulacji w połączeniu

z przytoczonym w skardze zarzutem naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy

prawo prasowe.

W odniesieniu do pierwszych dwóch zarzutów dotyczących obrazy prawa

materialnego należy zaznaczyć, że brak podstaw do uznania, iż sąd odwoławczy

dokonał błędnej wykładni powołanych wyżej przepisów. Argumentacja skarżących

została w tym zakresie oparta na przeświadczeniu o braku bezprawności

w działaniu dziennikarza, co z kolei miało wynikać z zachowania przez niego

należytej staranności i rzetelności. Tymczasem w myśl art. 12 ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn.

zm.) dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność

przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić

zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło.

W rozpoznawanej sprawie dziennikarz – B.B. oparł tekst swojego artykułu w

głównej mierze o wypowiedź A.A. jako jedynego bezpośredniego osobowego

źródła informacji. Autor artykułu, mimo zaprzeczenia w rozmowie telefonicznej

przez T. S. tezy o nielegalnym finansowaniu powódki przez francuski koncern

farmaceutyczny […], nie zwrócił się do Partii […] o wypowiedź na ten temat.

Wprawdzie w orzecznictwie podnosi się, że obowiązek dziennikarza zachowania

staranności i rzetelności może w okolicznościach konkretnej sprawy uzasadniać

obowiązek zwrócenia się do osoby, o której chce krytycznie pisać, jednak nie we

14

wszystkich sytuacjach musi to być niezbędne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

8 lutego 2008 r., I CSK 385/07, niepubl.), mimo tego realia rozpoznawanej sprawy

przemawiały za podjęciem takiego starania. Nie można podzielić poglądu

skarżących jakoby dziennikarz, który zwrócił się o weryfikację wypowiedzi A.A. do

T. S. przytoczył stanowiska „obu stron”. Zaprzeczenie przez T. S. słowom A.A. tym

bardziej powinno skłonić autora artykułu do zweryfikowania w tym zakresie

stanowiska stawianej w złym świetle partii politycznej. Należy pamiętać, że w

momencie przekazywania informacji A.A. po pierwsze nie był już urzędnikiem

państwowym, a nadto co logiczne, prawdziwość jego wypowiedzi składanych

wkrótce po zwolnieniu z pracy mogła i powinna budzić uzasadnione wątpliwości

z uwagi na to, że respondent był przecież niewątpliwie emocjonalnie dotknięty

swym zwolnieniem i szukał jego przyczyn. Obowiązkiem dziennikarza jest rzetelne

sprawdzenie informacji szczególnie, gdy pochodzi ona od strony konfliktu,

a zatem od osoby, której relacjom trudno jest a priori nadać walor obiektywizmu

(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2008 r., III KK

137/08, publ. w Biul. PK 2009/2/48, Prok. i Pr. – wkł. 2010/4/4). W literaturze

wskazuje się, że stopień staranności dziennikarza różnić się może w zależności od

wiarygodności źródła informacji, jej pilności oraz rodzaju przekazu prasowego.

Niewątpliwie staranność dziennikarza może być mniejsza, gdy informatorem jest

uznany autorytet w określonej sprawie, bądź gdy informuje go podmiot należący do

kręgu publicznego zaufania, urzędnik administracji rządowej lub samorządowej,

[…], nie oznacza to jednak, iż wiadomości pochodzących z tych źródeł dziennikarz

nie musi sprawdzać.

Obowiązek weryfikacji uzyskanych wiadomości jest tym bardziej aktualny jeżeli, tak

jak w rozpoznawanej sprawie, okoliczności towarzyszące uzyskanej informacji

uzasadniają obawę, że jej źródło nie było obiektywne a podane przez dziennikarza

fakty mogą stanowić podstawę poważnych zarzutów wobec osoby wymienionej

w artykule prasowym (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 2010 r.,

I CSK 11/10, niepubl.; zob. tez wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

z 22 października 2009 r., Nr 25333/06 w sprawie Europapress Holding d.o.o.

przeciwko Chorwacji).

15

W orzecznictwie podkreśla się, że oparcie publikacji o faktach lub ocenach

na materiałach zebranych i wykorzystanych w sposób wymagany w art. 12 ust. 1

pkt 1 ustawy prawo prasowe ma miejsce m.in. wtedy, gdy źródło informacji,

z którego korzystał dziennikarz, obiektywnie zasługiwało na wiarę, a jako takie

źródła wymienia się przykładowo osoby publicznego zaufania, urzędników

administracji rządowej lub samorządowej, rzeczników prasowych (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2008 r., I CSK 543/07, publ. w OSNC-ZD

2009/2/44). W ustalonym przez sądy meriti stanie faktycznym nie było sporne,

że w chwili zdawania relacji ze sprawy A.A. nie reprezentował już Urzędu […] tylko

był osobą prywatną. Wskazuje się, że nie jest rzeczą przypadku, tylko celowym

zabiegiem ustawodawcy używającego w art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe

słowa „zwłaszcza”, podkreślenie wagi obowiązku sprawdzenia zgodności z prawdą

uzyskanych wiadomości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2003 r., II

CKN 14/01, niepubl.). W orzecznictwie podkreśla się też, że na podstawie art. 12

ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe dziennikarz zobowiązany jest do podwyższonej

w stosunku do „zwykłej” staranności, bowiem przepis ten wymaga odeń staranności

„szczególnej”, a więc specjalnej, większej od przeciętnej, kwalifikowanej (por. m.in.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 203 r., II CKN 14/01, niepubl., wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1987 r., II CR 269/87, OSNCP 1989, nr

4, poz. 66).

Wymaga także podkreślenia, że relacje pozwanych zamieszczone w gazecie

stawiały w zdecydowanie negatywnym świetle przede wszystkim powódkę jako

partię polityczną finansowaną z nielegalnych źródeł, bez nawiązania do działań jej

konkretnych członków. Dlatego próby wyjaśnienia, stworzenia możliwości

ustosunkowania się do stawianych zarzutów powinny być skierowane do

przedstawicieli tej osoby prawnej, a nie do wymienionych w artykule osób

sprawujących określone funkcje w rządzie. W orzecznictwie podnosi się,

że nie w każdym przypadku dziennikarz powinien zwrócić się o zajęcie stanowiska

przez osobę, której zachowanie przedstawione opinii publicznej jest przedmiotem

krytyki prasowej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK

385/07 niepubl.; z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 338/07, niepubl.).

Jednak w przedmiotowej sprawie, ze względu na wagę stawianych zarzutów, które

16

mogły stanowić zagrożenie dla dalszego legalnego funkcjonowania partii politycznej

oraz ze względu na wskazane wyżej wątpliwości związane ze źródłem uzyskanych

informacji, należy przyjąć, że pozwani powinni ten obowiązek zrealizować przed

publikacją artykułu.

Zasadny okazał się natomiast zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art.

24 § 1 zdanie drugie k.c. Przepis ten w swej treści przewiduje, że w razie

dokonanego naruszenia dobra osobistego można żądać, żeby osoba, która

dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego

skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści

i w odpowiedniej formie. Wymagane jest zatem zachowanie adekwatności formy

i treści oświadczenia osoby, która dopuściła się naruszenia, w stosunku do skutków

naruszenia dobra osobistego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 maja

2013 r., I CSK 540/12, niepubl.; z dnia 5 czerwca 2009 r., I CSK 465/08, niepubl.).

W rozpoznawanej sprawie trafnie skarżący zarzucają przyjęcie przez Sąd

Apelacyjny nieadekwatnej formy przeprosin, które swym rozmiarem ściśle

określonym w orzeczeniu (format A5 i powiększona w stosunku do reszty czcionka)

znacząco przewyższały fragmenty publikacji, które naruszały dobre imię powoda

zamykające się w dwóch zdaniach tekstu artykułu napisanego znormalizowaną

czcionką. Co więcej, godzące w dobro osobiste powoda zdania artykułu nie były

przewodnią myślą publikacji a jedynie zostały niejako na marginesie głównego

problemu zasygnalizowane przez autora tekstu. Sąd Najwyższy mając powyższe

na uwadze, na podstawie art. 39816

k.p.c. orzekł reformatoryjnie jak w punkcie 1

sentencji wyroku.

Zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo

prasowe nie mógł osiągnąć zamierzonego przez skarżących skutku. Dominujący

w literaturze i orzecznictwie pogląd, na co wskazują zresztą i sami skarżący,

że w oparciu o brzmienie art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo prasowe dziennikarz

obowiązany jest chronić dobra osobiste innych osób a w szczególności tego, kogo

dotyczy publikacja. Nawet gdyby przyjąć, że czysto literalna wykładnia

analizowanego przepisu przemawia za uwzględnieniem argumentacji skarżących,

to należy zwrócić uwagę, że nie można poprzestać na samej wykładni literalnej jeśli

ta prowadzi do nieuzasadnionych bądź nawet absurdalnych wniosków.

17

Ze względu na wynik sprawy, w której każda ze stron częściowo utrzymała

się ze swym roszczeniem Sąd Najwyższy o kosztach postępowania kasacyjnego

orzekł na zasadzie art. 100 k.p.c. w związku z art. 39821

i art. 391 § 1 k.p.c.

znosząc je wzajemnie między stronami.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.