Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 maja 2013 r.

IV CSK 727/12

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 727/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 maja 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Iwona Koper (przewodniczący)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)

Protokolant Bogumiła Gruszka

w sprawie z powództwa WA. Spółki Jawnej w W.

przeciwko Skarbowi Państwa Naczelnikowi Urzędu Skarbowego w B.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 23 maja 2013 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 22 sierpnia 2012 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od powódki na rzecz Skarbu Państwa -

Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa 5400 (pięć tysięcy

czterysta) złotych tytułem kosztów postępowania

kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

„Wa.” spółka jawna w W. żądała zasądzenia od Skarbu Państwa

reprezentowanego przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w B. . 562 645 zł z

ustawowymi odsetkami od dnia 22 czerwca 2006 r. oraz kosztami procesu tytułem

zwrotu nienależnego świadczenia.

Sąd Okręgowy w L. wyrokiem z dnia 28 marca 2012 r. oddalił powództwo i

zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 7 200 zł tytułem kosztów procesu.

Ustalił, że powodowa spółka jawna została zawiązana na podstawie umowy z dnia

17 września 2005 r., zawartej pomiędzy W. R., „Wo.” Spółką z o.o. z siedzibą w T.

oraz „Wa.” Spółką z o.o. z siedzibą K. W § 5 tej umowy wszyscy wspólnicy

zobowiązali się do wniesienia wkładów pieniężnych po 10 000 zł, zaś § 8 umowy

wskazywał, że uprawniony do reprezentowania Spółki jest W. R. Aneksem do

umowy z dnia 23 listopada 2005 r. wspólnicy zmienili § 5 przez wskazanie, że W.

R. zobowiązuje się do wniesienia wkładu pieniężnego w kwocie 10 000 zł, „Wo.”

Sp. z o.o. wnosi wkład pieniężny w postaci 10 000 oraz wkład niepieniężny w

postaci przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551

k.c. prowadzonego pod firmą „Wo.”

Sp. z o.o. z siedzibą w miejscowości T., zaś „Wa.” Sp. z o.o. wnosi wkład pieniężny

w kwocie 10 000 zł oraz wkład niepieniężny w postaci przedsiębiorstwa w

rozumieniu art. 551

k.c. prowadzonego pod firmą „Wa.” Sp. z. o.o. Na podstawie

złożonej przez wspólników „Wa.” spółki jawnej w dniu 28 czerwca 2006 r. w

Urzędzie Skarbowym w P. deklaracji PCC-1 powódka wpłaciła na konto tego

Urzędu w dniu 21 czerwca 2006 r. podatek od czynności cywilnoprawnej od zmiany

umowy Spółki z dnia 23 listopada 2005 r. w kwocie 562 645 zł, w tym 32 495 zł

tytułem odsetek. Na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 9 września 2000 r.

o podatku od czynności cywilnoprawnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 41, poz.

399 ze zm., w brzmieniu obowiązującym w dniu 23 listopada 2005 r.; obecny jedn.

tekst: Dz. U. z 2010 r. Nr 101, poz. 649 ze zm.) podatek został w dniu 11 kwietnia

2007 r. przekazany do właściwego Urzędu Skarbowego w B ., w ślad

za przekazanymi uprzednio deklaracjami PCC-1. Pismem z dnia 18 maja 2010 r.

powódka wystąpiła do Naczelnika Urzędu Skarbowego w P. o zwrot nienależnie

wpłaconego podatku PCC w kwocie 562 645 zł dotyczącego opodatkowania

3

czynności restrukturyzacyjnej. Postanowieniem z dnia 26 listopada 2010 r.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w B., któremu wniosek ten zgodnie z właściwością

przekazano w dniu 31 maja 2010 r., na podstawie art. 165a § 1 ustawy z dnia 29

sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa, odmówił wszczęcia postępowania w

sprawie stwierdzenia nadpłaty w podatku od czynności cywilnoprawnych.

Sąd Okręgowy podkreślił, że mimo, iż powódka, nie będąc zobowiązana do

uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnej, wpłaciła na rzecz Urzędu

Skarbowego kwotę 562 645 zł tytułem podatku, nie ma podstaw do zwrotu

wpłaconej przez kwoty z uwagi na art. 411 pkt 1 k.c. Same wątpliwości

co do obowiązku spełnienia świadczenia, nawet bardzo poważne, nie mogą być -

jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97

(OSNC 1998, nr 6, poz. 101) - utożsamiane z wymaganą w art. 411 pkt 1 k.c.

pozytywną wiedzą o braku powinności spełnienia świadczenia. Jednak należy

uznać, że spełniający świadczenie mimo pełnej świadomości zarówno sytuacji

faktycznej, jak i prawnej, nie liczy na jego późniejszy zwrot.

W okolicznościach sprawy nie ulega wątpliwości, zdaniem Sądu

Okręgowego, że powódka miała pełną świadomość, iż jako spółka nieposiadająca

osobowości prawnej nie jest zobowiązana do uiszczenia podatku od czynności

cywilnoprawnej. Wyłączenie zwrotu uiszczonej należności nie pozostaje

również w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Z jednej bowiem

strony doszło do nienależnego świadczenia Spółki jawnej, ale z drugiej strony jej

wspólnicy nie wpłacili do Urzędu Skarbowego podatku od czynności

cywilnoprawnych, do czego byli zobowiązani. Obecnie zaś upłynął już pięcioletni

okres przedawnienia wynikający z Ordynacji podatkowej umożliwiający

egzekwowanie niniejszego podatku.

Powódka wniosła apelację od wyroku Sądu Okręgowego.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22 sierpnia 2012 r. oddalił apelację i

zasądził od powódki na rzecz pozwanego 5 445 zł tytułem kosztów postępowania

apelacyjnego. Nie podzielił zarzutów naruszenia art. 328 § 2 i art. 233 § 1 k.p.c. Nie

jest też, jego zdaniem, trafny zarzut naruszenia art. 411 pkt 1 k.c. Sąd Okręgowy

zasadnie bowiem uznał, że w ustalonym stanie faktycznym powódka wiedziała, że

nie jest zobowiązana. Powódka nie może odzyskać świadczenia, powołując się na

4

spełnienie świadczenia w warunkach przymusu, nawet rozumianego szeroko jako

działanie pod naciskiem okoliczności. W dacie spełnienia świadczenia nie

znajdowała się w sytuacji zagrożenia i spełniła świadczenie za swoich wspólników

całkowicie dobrowolnie. Wyłączenie zwrotu uiszczonej należności nie pozostaje

również w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 411 § 2 k.c.).

Powódka wniosła skargę kasacyjną, w której zaskarżyła wyrok Sądu

Apelacyjnego w całości, zarzucając naruszenie prawa materialnego, mianowicie

art. 411 pkt 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i błędne zastosowanie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zdaniem skarżącej, Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 411 pkt 1

k.c. i zastosował ten przepis w części dotyczącej wiedzy powódki, utożsamiając

pozytywną wiedzę o braku powinności spełnienia świadczenia z obowiązkiem

znajomości przepisów prawa podatkowego przez powódkę. Tymczasem dla

wykładni tego przepisu powinno mieć znaczenie działanie powódki pod wpływem

błędu wywołanego przez pozwanego, to znaczy pozostawanie przez powódkę

w przekonaniu, że spełnia należne świadczenie, podczas gdy przekonanie to nie

znajduje oparcia w okolicznościach lub jest wynikiem mylnego o nich wyobrażenia.

Istota problemu prawnego wymagającego rozstrzygnięcia na tle niniejszej

sprawy dotyczy zatem wykładni art. 411 pkt 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem, osoba

zubożona wskutek dokonania nienależnego świadczenia nie może żądać jego

zwrotu, jeżeli wiedziała, że nie była zobowiązana do świadczenia. Treść przepisu

może jednak budzić wątpliwości, jak rozumieć przesłankę wiedzy o tym, że nie

należy świadczyć. Niewątpliwie obejmuje ona świadczenie wykonane

ze świadomością jego nienależnego charakteru. W tej jednak sprawie doszło do

zapłacenia nienależnego podatku. Brak obowiązku jego zapłaty wynikał

z przepisów prawa podatkowego. Można by zatem twierdzić, że w myśl zasady

ignorantia iuris nocet osoba płacąca nienależne podatki dokonuje zapłaty

świadczenia nienależnego wiedząc o jego nienależnym charakterze, a zatem nie

przysługuje jej roszczenie o zwrot dokonanego świadczenia. Dokonując wyłącznie

wykładni językowej art. 411 pkt 1 k.c. oraz rygorystycznie przestrzegając logicznych

konsekwencji wynikających z zasad rządzących funkcjonowaniem każdego

systemu prawnego, można by nawet wniosek ten uznać za trafny.

5

Zdroworozsądkowy punkt widzenia uświadamia jednak niedorzeczność takiej

interpretacji. Jest to zarazem bardzo dobra ilustracja meandrów, do jakich prowadzi

zasada ignorantia iuris nocet, bez której jednak nie można wyobrazić sobie

funkcjonowania żadnego systemu prawnego. Należy jednak zauważyć, że jest

to zasada prawna, a nie reguła prawa. W teorii prawa wskazuje się, że o ile

w odniesieniu do reguł prawa można jednoznacznie mówić o tym, że są one

przestrzegane albo nie, o tyle w odniesieniu do zasad prawa można mówić o ich

„optymalizacyjnym” charakterze. Oznacza on, że zasada prawna może być

przestrzegana w różnym stopniu, w szczególności nie może legitymizować

rozstrzygnięć ewidentnie bezprawnych. Należy zatem przyjąć, że z obowiązywania

tej zasady nie można wnioskować, że każdy dokonujący świadczeń bez obowiązku

prawnego, a zwłaszcza świadczeń publicznoprawnych, nie ma wiedzy o ich

bezpodstawnym charakterze w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Dopiero gdy

nienależny charakter świadczenia jest ewidentny, np. zostanie wydana decyzja,

z której wynika, że podatnik nie ma płacić podatku, a mimo to zapłaci podatek,

można będzie uznać, że wiedział o nienależnym charakterze dokonanego

świadczenia.

Za przedstawionym stanowiskiem przemawiają następujące argumenty.

Po pierwsze, celem instytucji bezpodstawnego wzbogacenia jest wyrównywanie

skutków bezpodstawnych przesunięć majątkowych, ma więc ona genezę

słusznościową. Interpretacja regulujących ją przepisów nie powinna być zatem

nadmiernie formalna. Poza tym jest to instytucja dotycząca faktycznych przesunięć

majątkowych, zatem jest ona ściśle związana ze stanem faktycznym każdej

konkretnej sprawy, co uzasadnia również konkretną i indywidualną ocenę wiedzy

świadczącego, o której mowa w art. 411 pkt 1 k.c. Po drugie, regulacja

zamieszczona w art. 411 pkt 1 k.c. ma zapobiegać próbom rekwalifikacji darowizny

jako nienależnego świadczenia i wykreowania nowej podstawy do żądania zwrotu

wykonanej darowizny. Jej szczególny charakter przemawia przeciwko

rozszerzającej wykładni powołanego przepisu. W konsekwencji nie sposób uznać,

że płacąc nienależny podatek dokonuje się darowizny na rzecz Skarbu Państwa,

którą po wykonaniu w sposób nieprawidłowy chce się unicestwić. Po trzecie,

przyjęcie odmiennego stanowiska w zasadzie prowadziłoby do tego, że wyjątek,

6

jakim jest niedopuszczalność żądania zwrotu świadczenia dokonanego nienależnie,

stałby się zasadą. W większości bowiem przypadków można by stwierdzić,

że z przepisów prawa nie wynikał obowiązek świadczenia jednego podmiotu

na rzecz innego, zatem spełniający świadczenie wiedział, że jest ono nienależne

i roszczenie o jego zwrot mu nie przysługuje. Takiej zaś interpretacji nie można

akceptować. Reasumując należy stwierdzić, że osoba płacąca nienależny podatek

co do zasady nie wie, że w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. dokonuje świadczenia

nienależnego, zatem przysługuje jej roszczenie o jego zwrot.

Jednakże podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 411

pkt 1 k.c. nie jest jednak trafny. Sąd Apelacyjny zbadał bowiem subiektywną wiedzę

powódki co do tego, że nie musi płacić podatku, a nie oparł się wyłącznie na

wymaganiu znajomości prawa. W uzasadnieniu zakwestionowanego wyroku

wyraźnie wskazano, dlaczego Sądy orzekające w tej sprawie przyjęły,

że powodowa spółka subiektywnie wiedziała o tym, iż nie musi płacić podatku.

Nie przekonuje twierdzenie skarżącej, że wcale nie miała ona intencji płacić

podatku za wspólników, lecz za siebie samą, bo sądziła, że ją obciąża podatek.

Nie jest też trafny argument, że spółka zapłaciła podatek wskutek presji

i wprowadzenia jej w błąd co do należności zapłaty podatku przez skierowanie do

niej pisma przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Pismo to zmierzało jedynie do

złożenia informacji przez spółkę, a nie uiszczenia przez nią podatku, jak trafnie

przyjął Sąd Apelacyjny. Skarga kasacyjna w istocie zatem kwestionuje ustalenie

faktów i ocenę dowodów, co jednak zostało wyraźnie wyłączone z zakresu kognicji

Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym (art. 3983

§ 3 k.p.c.).

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.