Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 28 maja 2013 r.

I UK 626/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 626/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 maja 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący)

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

SSN Roman Kuczyński

w sprawie z odwołania J. P.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o zasiłek chorobowy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 28 maja 2013 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Ł.

z dnia 6 czerwca 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. do

ponownego rozpoznania.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 8 lutego 2012 r., Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Ł. oddalił odwołanie ubezpieczonego J. P. od decyzji Zakładu

Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 grudnia 2010 r. odmawiającej prawa do zasiłku

chorobowego za okres przypadający po dniu 26 października 2010 r.

Sąd Rejonowy ustalił, że odwołujący się był zatrudniony przez T. Spółkę

Akcyjną jako dyrektor techniczny w okresie od 1 października 2001 r. do 25

października 2010 r. Stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania umowy o pracę

przez pracodawcę w trybie art. 52 k.p. Wskutek okoliczności towarzyszących

rozwiązaniu umowy o pracę ubezpieczony już od dnia 15 października 2010 r. nie

pojawiał się na terenie zarządzanym przez pracodawcę, a którego obsługą

techniczną zajmował się w ramach obowiązków służbowych (ubezpieczonemu

zakazano wstępu na obiekty zarządzane przez pracodawcę). Jednocześnie w

okresie od 2 stycznia do 28 października 2010 r. ubezpieczony pozostawał w

stosunku zlecenia z P. Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. W związku z

zawartą umową zlecenia zleceniodawca odprowadzał za ubezpieczonego

wyłącznie składki na ubezpieczenie zdrowotne. W dniu 28 października 2010 r.

umowa zlecenia została rozwiązana, w związku z czym płatnik składek

(zleceniobiorca) w dniu 10 grudnia 2010 r. złożył zgłoszenie o wyrejestrowaniu

ubezpieczonego z dniem 30 października 2010 r. z ubezpieczeń. Ubezpieczony stał

się niezdolny do pracy w dniu 15 października 2010 r., przy czym okres

nieprzerwanej niezdolności do pracy w jego przypadku przekroczył 182 dni. Po dniu

25 października 2010 r., poza stosunkiem zlecenia, ubezpieczony nie posiadał

innych tytułów ubezpieczenia społecznego, a po dniu 28 października 2010 r. nie

dysponował jakimkolwiek tytułem do objęcia go ubezpieczeniami społecznymi

(obowiązkowo lub dobrowolnie).

W oparciu o takie ustalenia faktyczne Sąd Rejonowy stwierdził, że decyzja

organu rentowego była prawidłowa. Zdaniem Sądu, ubezpieczony nie wykazał, aby

po dniu 25 października 2010 r. kontynuował pracę zarobkową, która stanowiłaby

samodzielny tytuł ubezpieczenia chorobowego. Z zebranego w sprawie materiału

dowodowego (z zeznań świadków, przesłuchania ubezpieczonego oraz treści

3

dokumentów) wynika, że w spornym okresie ubezpieczony nie podjął żadnych

czynności, które byłyby przejawem wykonywania przez niego pracy zarobkowej w

rozumieniu art. 17 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z

ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (jednolity tekst: Dz.U.

z 2010 r. Nr 77, poz. 512 ze zm.; dalej ustawa zasiłkowa). Natomiast w okresie od

26 do 28 października 2010 r. ubezpieczony nadal był zleceniobiorcą, przy czym

bez znaczenia pozostaje, że w tym okresie w rzeczywistości nie wykonywał

jakichkolwiek czynności zmierzających do realizacji umowy zlecenia. Powołując się

na treść art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej, Sąd Rejonowy stwierdził, że

ubezpieczonemu nie przysługiwał zasiłek chorobowy w okresie przypadającym po

ustaniu tytułu ubezpieczenia wynikającego ze stosunku pracy, czyli od dnia 26

października 2010 r., ponieważ od tej daty dysponował tytułem dobrowolnego

ubezpieczenia chorobowego (w oparciu o umowę zlecenia). Nie ma przy tym

znaczenia, że ubezpieczony nie złożył wniosku o objęcie go ubezpieczeniem

chorobowym z tytułu zlecenia. W tym wypadku liczy się tylko to, że ubezpieczony

miał prawnie zagwarantowaną możliwość wystąpienia z takim wnioskiem. Według

Sądu, ubezpieczony nie dysponował prawem do zasiłku chorobowego na

podstawie innych niż stosunek pracy lub zlecenia tytułów ubezpieczenia, gdyż nie

złożył w tym przedmiocie wniosku o objęcie go dobrowolnym ubezpieczeniem

chorobowym.

Od wyroku Sądu Rejonowego ubezpieczony wniósł apelację. Na rozprawie w

dniu 24 maja 2012 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł.

postanowił "zwrócić się do P. sp. z o.o. w W. o udzielenie informacji odnośnie

dokładnego okresu, kwoty i tytułu wypłaty wynagrodzenia za miesiąc październik

2010 roku na rzecz J. P. w ramach umowy zlecenia z dnia 2 stycznia 2010 roku

oraz o przedłożenie rachunku wystawionego za ten miesiąc przez wnioskodawcę,

będącego zleceniobiorcą w terminie 5 dni". Po ogłoszeniu tego postanowienia,

obecny na rozprawie ubezpieczony oświadczył, że "za miesiąc październik 2010

roku nie składał rachunku". Następnie przewodnicząca składu orzekającego

zamknęła rozprawę, po czym Sąd drugiej instancji postanowił odroczyć ogłoszenie

orzeczenia do dnia 6 czerwca 2012 r. W dniu 29 maja 2012 r. ubezpieczony "w

związku z zapytaniami skierowanymi (...) na rozprawie apelacyjnej" złożył w Sądzie

4

Okręgowym pismo procesowe (wraz z załącznikami), które miało wyjaśnić

okoliczności towarzyszące wypłacie w grudniu 2010 r. kwoty 632,50 zł tytułem

"Zlecenia za 10_2010 - 53000 P". W dniu 30 maja 2012 r. do Sądu odwoławczego

wpłynęło pismo P. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. sporządzone w

wykonaniu wezwania wystosowanego do tej Spółki zgodnie z postanowieniem

ogłoszonym na rozprawie apelacyjnej w dniu 24 maja 2012 r., z którego wynikało,

że w dniu 14 grudnia 2010 r. ubezpieczonemu została wypłacona przelewem kwota

632,50 zł tytułem wynagrodzenia z umowy zlecenia należnego za październik 2010

r. Do pisma załączono kserokopię rachunku wystawionego przez J. P. na kwotę 750

zł brutto. W dniu 5 czerwca 2012 r. ubezpieczony "w związku z licznymi

nieprawidłowościami, które popełnił (Y) były zleceniodawca" złożył w Sądzie

Okręgowym kolejne pismo procesowe, w którym między innymi domagał się

otwarcia na nowo przez Sąd uprzednio zamkniętej rozprawy i dopuszczenia

dowodu z "uzupełniających zeznań p. M. M. - na okoliczność sprzeczności jej

zeznań z datami widniejącymi na załączonej kopii rachunku, z jednoczesnym

zobowiązaniem tego świadka do okazania oryginałów dokumentów wymienionych

w piśmie z dnia 30 maja 2012 r.". Na posiedzeniu w dniu 6 czerwca 2012 r., na

którym stawił się ubezpieczony, Sąd Okręgowy ogłosił wyrok.

Wyrokiem z dnia 6 czerwca 2012 r., Sąd Okręgowy oddalił apelację

ubezpieczonego. W pierwszym rzędzie Sąd odwoławczy - z powołaniem się na art.

217 § 1 k.p.c. - stwierdził, że nie było podstaw otwarcia zamkniętej rozprawy i

dopuszczenia dowodu wnioskowanego przez apelującego. Według Sądu, nie

zachodzi potrzeba przeprowadzenia dowodu z uzupełniającego przesłuchania

świadka, skoro w sprawie przeprowadzono dowód z dokumentu, z którego

"niezaprzeczalnie" wynika, że rachunek za miesiąc październik 2010 r. został

złożony a zleceniodawca wypłacił należne zleceniobiorcy wynagrodzenie za ten

miesiąc. Tej okoliczności nie zmienia także hipoteza, że data "29 października 2010

r." figurująca na rachunku mogła być - zgodnie z twierdzeniami apelującego -

naniesiona wcześniej w dniu 15 października 2010 r. Istotne jest, że przedmiotowy

rachunek dotyczył całego okresu miesięcznego, za który wynagrodzenie zostało

wypłacone. Z tej przyczyny zgłoszenie wniosku dowodowego już po zamknięciu

rozprawy nie mogło odnieść skutku procesowego. Jeśli chodzi o merytoryczną

5

ocenę rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy w pełni zaaprobował ustalenia

faktyczne oraz ich ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, przyjmując je za własne.

Sąd odwoławczy zwrócił uwagę w szczególności, że po rozwiązaniu stosunku pracy

(od dnia 26 października 2010 r.) w dalszym ciągu obowiązywała umowa zlecenia,

mimo że w jej ramach ubezpieczony nie wykonywał żadnych czynności. Nie miało

to wpływu na ustalenie końcowej daty obowiązywania umowy zlecenia. Istotne było,

że zleceniodawca rozwiązał z ubezpieczonym umowę zlecenia w dniu 28

października 2010 r., a nadto wypłacił ubezpieczonemu jako zleceniobiorcy

umówione wynagrodzenie za cały miesiąc październik. Przyczyną wyłączającą

prawo do zasiłku chorobowego jest posiadanie przez osobę niezdolną do pracy

innego źródła dochodu. W tej sprawie bez wątpienia ubezpieczony takie źródło

posiadał (wynagrodzenie ze stosunku zlecenia). Wbrew twierdzeniom apelującego,

że takiego wynagrodzenia mu nie wypłacono, należało przyjąć na podstawie

dokumentacji zgromadzonej w sprawie, że stosowna wypłata nastąpiła po

przedłożeniu rachunku za wykonaną pracę, jaki wystawił ubezpieczony. W tym

stanie faktycznym nie doszło do rozwiązania umowy zlecenia w dniu 15

października 2010 r. w sposób konkludentny, bowiem przeczy temu złożenie przez

zleceniodawcę dopiero w dniu 28 października 2010 r. pisemnego oświadczenia

wyrażającego w sposób jednoznaczny wolę rozwiązania umowy zlecenia w ściśle

określonej dacie. Ponadto zleceniodawca wypłacił ubezpieczonemu wynagrodzenie

za cały miesiąc październik 2010 r. (a nie za jego część). Te okoliczności świadczą

o tym, że ubezpieczony wykonywał pracę zgodnie z treścią umowy zlecenia.

Od wyroku Sądu Okręgowego ubezpieczony wniósł skargę kasacyjną, w

której zarzucił naruszenie: 1) art. 2 oraz art. 67 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz 5 k.c.

przez "pozbawienie wnioskodawcy świadczeń z ubezpieczenia społecznego wobec

wadliwego przyjęcia, że wykonywał on pracę zarobkową w okresie orzeczonej

niezdolności do pracy"; 2) art. 65 w związku z art. 60 i art. 77 § 2 w związku z

art. 746 § 1 k.c. przez "błędne uznanie, że fakt doręczenia wnioskodawcy w dniu 29

października 2010 roku pisma rozwiązującego umowę zlecenie negowało uznanie

iż z dniem 15 października 2010 roku doszło do wcześniejszego rozwiązania

umowy per facta concludentia, podczas gdy natura umowy zlecenia nakazuje

przyjąć, że rozwiązanie umowy zlecenia łączącej strony możliwe było w każdym

6

czasie również przez fakty dokonane (Y), niewłaściwą wykładnię oświadczenia woli

złożonego przez zleceniodawcę w dniu 15 października 2010 roku polegającą na

przyjęciu iż w tej dacie nie doszło do instancji ustaleń dotyczących zachowań

zleceniodawcy dowodzących rozwiązania (wypowiedzenia) umowy w czasie i w

formie określonej przez wnioskodawcę (Y), niewłaściwe przyjęcie w stanie

faktycznym sprawy, że rozwiązanie umowy zlecenia bezwzględnie następuje z

chwilą oświadczenia na piśmie niezależnie od wcześniejszego zachowania

zleceniodawcy celowo uniemożliwiającego realizację postanowień umowy zlecenia,

stanowiącego w istocie oświadczenie woli w przedmiocie natychmiastowego

rozwiązania umowy"; 3) art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej przez "błędne

uznanie, że wnioskodawca jako osoba której niezdolność do pracy powstała w

czasie trwania stosunku pracy kontynuował działalność zarobkową po dniu 26

października 2010 roku do dnia 29 października 2010 w postaci umowy zlecenia,

która stanowiłaby samodzielny tytuł ubezpieczenia chorobowego podczas gdy

umowa zlecenia została rozwiązana przez zleceniodawcę bez wypowiedzenia już z

dniem 15 października 2010 roku"; 4) art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej przez

"uznanie, że wnioskodawca wykonywał pracę zarobkową w okresie orzeczonej

niezdolności do pracy, mimo, iż jakiejkolwiek pracy nie wykonywał"; 5) art. 225 i

art. 316 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez nieuwzględnienie wniosku o

otwarcie zamkniętej rozprawy apelacyjnej w sytuacji, gdy "w terminie publikacyjnym

doszło do złożenia kserokopii rzekomego rachunku za wykonanie przez

wnioskodawcę umowy zlecenia za październik 2010 roku, który został przyjęty

przez Sąd Okręgowy jako podstawa do poczynienia istotnych ustaleń w kwestii

dotyczącej kontynuowania przez skarżącego umowy zlecenia po dniu 15

października 2010 roku, mimo zaprzeczenia przez wnioskodawcę prawdziwości tej

kserokopii i wynikających z niej informacji oraz złożenia przez niego wniosków

dowodowych mających na celu wykazanie swoich twierdzeń"; 6) art. 217 § 1 w

związku z art. 391 § 1 oraz art. 382 k.p.c. przez przyjęcie, że ubezpieczony "miał

możliwość przedstawienia okoliczności faktycznych dotyczących wystawienia

rachunku i dowodów na poparcie swoich twierdzeń w toku postępowania

pierwszoinstacyjnego mimo, że wnioskodawca wyjaśnił, że rachunku za październik

nie składał, postępowanie przed Sądem Rejonowym nie dotyczyło tej kwestii a do

7

złożenia kserokopii doszły po zamknięciu rozprawy na zarządzenie Sądu

Okręgowego"; 7) art. 217 § 2 w związku z art. 227 oraz w związku z art. 391 § 1 i

art. 381 k.p.c. przez pominięcie wniosków zawartych w piśmie procesowym z dnia 5

czerwca 2012 r. i nieprzeprowadzenie dowodów w postaci uzupełniających zeznań

świadka oraz oryginału rachunku z tytułu umowy zlecenia wystawionego za

październik 2010 r. w sytuacji, gdy ubezpieczony kwestionował istnienie takiego

rachunku, a Sąd oparł się na kserokopii tego rachunku; 8) art. 210 § 3, art. 235,

art. 236, art. 245, art. 316 § 2 w związku z art. 391 § 1 oraz art. 382 k.p.c. wskutek

ustalenia, że ubezpieczony złożył zleceniodawcy rachunek dotyczący

wynagrodzenia z tytułu wykonania umowy zlecenia za październik 2010 r. bez

formalnego dopuszczenia i przeprowadzenia na rozprawie dowodu z dokumentu

prywatnego w rozumieniu art. 245 k.p.c., potwierdzającego fakt sporządzenia

takiego rachunku; 9) art. 231 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez ustalenie, że

ubezpieczony złożył rachunek za wykonane czynności w ramach umowy zlecenia

po dniu 15 października 2010 r., mimo że tego faktu nie można było wyprowadzić z

innych ustaleń w sprawie, zaś ubezpieczony ten rachunek zakwestionował. W

uzasadnieniu podstaw kasacyjnych skarżący konsekwentnie podtrzymał

prezentowane przez siebie już wcześniej stanowisko, że umowa zlecenia została

rozwiązana w sposób konkludentny w dniu 15 października 2010 r. Zdaniem

skarżącego, Sąd Okręgowy dopuścił się rażącego naruszenia nie tylko prawa

materialnego, ale również przepisów procesowych. W szczególności oczywista

wadliwość postępowania dotyczy sytuacji, w której Sąd odwoławczy nie otworzył

uprzednio zamkniętej rozprawy i nie przeprowadził nowych dowodów, gdy już po

zamknięciu rozprawy, lecz jeszcze przed ogłoszeniem zaskarżonego wyroku,

ujawniły się nowe okoliczności faktyczne nieznane Sądowi Rejonowemu, na

podstawie których Sąd Okręgowy wydał orzeczenie. Odmawiając ubezpieczonemu

otwarcia rozprawy, Sąd odwoławczy uniemożliwił skarżącemu wykazanie, że wcale

nie złożył rachunku za pracę wykonaną w ramach umowy zlecenia w październiku

2010 r. Skarżący zwrócił przy tym uwagę, że na rozprawie apelacyjnej (przed jej

zamknięciem) wyraźnie oświadczył, że nie składał spornego rachunku. Potrzeba

powołania przez niego nowych dowodów w sprawie zaistniała dopiero po tym, jak

do akt sprawy (po zamknięciu rozprawy apelacyjnej) trafiła kserokopia rachunku

8

kwestionowanego przez ubezpieczonego. W tej sytuacji rozprawa apelacyjna

powinna być otwarta na nowo, aby skarżący miał możliwość wykazania swoich

racji. Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 13 ust. 1 pkt 2 oraz

art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej, a także art. 65 w związku z art. 60 i art. 77 § 2 w

związku z art. 746 § 1 k.c., w odniesieniu do stanu faktycznego stanowiącego

podstawę zaskarżonego wyroku są nietrafne. Sąd Okręgowy ustalił, że po

rozwiązaniu stosunku pracy ubezpieczony przedłożył rachunek i otrzymał

wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia. Na tej podstawie Sąd przyjął, że po

rozwiązaniu stosunku pracy ubezpieczony kontynuował działalność zarobkową

stanowiącą tytuł do objęcia dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym (umowę

zlecenia), co wyłączało jego prawo do zasiłku chorobowego po ustaniu stosunku

pracy jako tytułu ubezpieczenia chorobowego. Jeżeli ubezpieczony złożył po

rozwiązaniu stosunku pracy rachunek z tytułu umowy zlecenia za następny miesiąc

i wynagrodzenie to otrzymał, to trafna jest ocena, że nie doszło do wcześniejszego

rozwiązania umowy zlecenia przez czynności dorozumiane. Kontynuacja umowy

zlecenia po rozwiązaniu stosunku pracy stanowi zaś negatywną przesłankę

przysługiwania zasiłku chorobowego za okres po ustaniu stosunku pracy jako tytułu

ubezpieczenia chorobowego, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej

(powołane przez Sąd Okręgowy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29

października 2003 r., II UK 176/03, Legalis oraz postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 7 maja 2003 r., III UZP 3/03, OSNP 2004 nr 2, poz. 39 i wyroki z dnia 9

stycznia 2012 r., I UK 212/11, OSNP 2012 nr 23-24, poz. 294 oraz z dnia 4 czerwca

2012 r., I UK 13/12, LEX nr 1218583).

Ubezpieczony twierdził jednak, że umowa zlecenia została rozwiązana przez

czynności konkludentne równocześnie z ustaniem stosunku pracy, a więc, że po

rozwiązaniu umowy o pracę nie kontynuował działalności zarobkowej stanowiącej

tytuł do objęcia go dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym. Przyjęcie takiej

9

konstrukcji nie jest wykluczone, mimo formalnego rozwiązania umowy zlecenia w

terminie późniejszym od ustania stosunku pracy (choćby powoływany przez

skarżącego wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2005 r., III CK 307/05,

LEX nr 332953). Dlatego istotne było szczegółowe ustalenie okoliczności

faktycznych dotyczących kontynuowania umowy zlecenia po ustaniu stosunku

pracy (wykonywania wynikających z niej obowiązków, przedkładania rachunków,

otrzymania wynagrodzenia itp.), a następnie dokonanie ich prawnej oceny pod

kątem, czy umowa zlecenia trwała (była kontynuowana) po rozwiązaniu umowy o

pracę, czy też umowy te zostały rozwiązane równocześnie.

Powyżej wskazanego problemu dotyczą zarzuty naruszenia przepisów

prawa procesowego i w tym zakresie skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona.

Należy bowiem zważyć, że na rozprawie apelacyjnej Sąd Okręgowy wydał

postanowienie "o zwróceniu się" do zleceniodawcy o informację na temat

okoliczności towarzyszących wypłacie ubezpieczonemu wynagrodzenia za miesiąc

październik 2010 r. w ramach umowy zlecenia oraz o przedłożenie rachunku

wystawionego za ten miesiąc przez ubezpieczonego. Po ogłoszeniu tego

postanowienia - było to w istocie postanowienie o przeprowadzeniu dowodu

(art. 236 k.p.c.) - ubezpieczony niezwłocznie oświadczył do protokołu, że nie

składał zleceniodawcy takiego rachunku. Mimo to, Sąd zamknął rozprawę

apelacyjną i odroczył publikację wyroku do dnia 6 czerwca 2012 r., po czym wezwał

zleceniodawcę do przedłożenia informacji zgodnie z treścią postanowienia

ogłoszonego na rozprawie. W dniu 30 maja 2012 r. do Sądu wpłynęło pismo

zleceniodawcy, w którym przedstawiono informację, że 14 grudnia 2010 r.

ubezpieczonemu została wypłacona przelewem kwota 632,50 zł tytułem

wynagrodzenia z umowy zlecenia należnego za październik 2010 r., na dowód

czego załączono kserokopię rachunku wystawionego przez ubezpieczonego za ten

miesiąc na kwotę 750 zł brutto. Nie ulega wątpliwości, że pismo zleceniodawcy

oraz załącznik (kserokopia rachunku) ujawniały nowe okoliczności (dowody). W

takim razie należało ubezpieczonemu umożliwić wypowiedzenie się co do nich,

zwłaszcza że na rozprawie zaprzeczył, aby złożył rachunek za październik 2010 r.

Tymczasem Sąd Okręgowy takiej możliwości nie zapewnił skarżącemu - mimo

złożenia wniosku w piśmie z dnia 5 czerwca 2012 r. - i ogłosił wyrok niekorzystny

10

dla ubezpieczonego. Rozstrzygnięcie Sądu odwoławczego opiera się przy tym

(między innymi) na okolicznościach ujawnionych w treści dokumentów, które

zostały złożone po zamknięciu rozprawy apelacyjnej, w odniesieniu do których

skarżący nie mógł się wypowiedzieć (nie mógł podjąć obrony). Wobec tego

skarżący trafnie zarzuca, że zaniechanie Sądu drugiej instancji otwarcia na nowo

rozprawy apelacyjnej było wadliwe, gdyż pozbawiało go możliwości podjęcia obrony

jego interesów przed niekorzystnymi skutkami uznania za wiarygodny dowodu

przedłożonego po zamknięciu rozprawy apelacyjnej a przed ogłoszeniem wyroku.

Opisany przebieg postępowania w aspekcie stosowania odpowiednich

przepisów procesowych należy ocenić w następujący sposób. Moment zamknięcia

rozprawy ma kluczowe znaczenie dla oceny, w jaki sposób powinno zostać

przeprowadzone postępowanie dowodowe. W myśl art. 217 § 1 k.p.c. (odpowiednio

stosowanego w postępowaniu apelacyjnym), strona aż do zamknięcia rozprawy

może przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swoich

wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej. Po

przeprowadzeniu dowodów i udzieleniu głosu stronom przewodniczący zamyka

rozprawę (art. 224 § 1 k.p.c.). Z tego wynika, że po zamknięciu rozprawy - co do

zasady nie można - już przeprowadzać dowodów. W drodze wyjątku (który nie

może być interpretowany rozszerzająco) rozprawa może być zamknięta jeszcze

przed zakończeniem postępowania dowodowego, ale dotyczy to wyłącznie sytuacji,

gdy ma być przeprowadzony dowód przez sędziego wyznaczonego lub przez sąd

wezwany albo gdy ma być przeprowadzony dowód z akt lub wyjaśnień organów

administracji publicznej, a rozprawę co do tych dowodów sąd uzna za zbyteczną

(art. 224 § 2 k.p.c.). Nie ulega wątpliwości, że w rozpoznawanej sprawie nie

wystąpiły przesłanki zastosowania tego przepisu (w art. 224 § 2 k.p.c. został

naruszony w sposób oczywisty). Przede wszystkim Sąd dopuścił inny dowód niż

wymieniony w tym przepisie, a poza tym był to dowód na okoliczność "z góry"

zaprzeczoną przez ubezpieczonego, a więc niemożliwe było uznanie rozprawy co

do niego za zbyteczną.

Podstawą wyrokowania jest stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia

rozprawy (a contrario okoliczności, które ujawnią się po zamknięciu rozprawy nie

mogą być podstawą rozstrzygnięcia sądowego). Dlatego też uprzednio zamknięta

11

rozprawa powinna być otwarta na nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się

dopiero po jej zamknięciu (art. 316 § 2 k.p.c.). W związku z tym dokonanie przez

sąd ustaleń faktycznych w oparciu o dowody (dokumenty), które nie zostały

przeprowadzone na rozprawie (poza sytuacją określoną w art. 224 § 2 k.p.c.) jest

naruszeniem ogólnych reguł postępowania dowodowego w zakresie

bezpośredniości, jawności, równości stron i kontradyktoryjności, stanowiącym

usprawiedliwioną podstawę kasacyjną określoną w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. (wyroki

Sądu Najwyższego: z dnia 20 sierpnia 2001 r., I PKN 571/00, OSNP 2003 nr 14,

poz. 330; z dnia 19 listopada 2008 r., III CSK 67/08, LEX nr 511982 oraz z dnia 15

stycznia 2010 r., I CSK 197/09, LEX nr 564749).

Sąd Okręgowy w ogóle nie powinien zamykać rozprawy (art. 224 § 2 k.p.c.),

ale skoro już do tego doszło, to obowiązkiem Sądu było otwarcie na nowo

zamkniętej rozprawy i to niezależnie od złożenia wniosku w tym przedmiocie.

Możliwość otwarcia na nowo zamkniętej rozprawy przewidziana w art. 225 k.p.c.

staje się bowiem obowiązkiem sądu w przypadku, jeśli w sprawie przedstawiono

dodatkowe dowody, a potrzeba ich złożenia była niewątpliwa (orzeczenie Sądu

Najwyższego z dnia 13 stycznia 1955 r., 3 CR 966/54, OSN 1957 nr I, poz. 5), albo

gdy po zamknięciu rozprawy a przed ogłoszeniem wyroku strona złoży pismo

procesowe, w którym podnosi szereg istotnych dla sprawy okoliczności (orzeczenie

Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 1959 r., 2 CR 1108/57, RPEiS 1960 nr 3,

s. 290). Przeprowadzenie dowodu poza rozprawą (jeśli została uprzednio

zamknięta) bez jej otwarcia na nowo może też prowadzić do nieważności

postępowania z przyczyn określonych w art. 379 pkt 5 k.p.c. (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 10 września 1999 r., II UKN 101/99, OSNAPiUS 2000 nr 23,

poz. 871). Nawet, gdy zachodzą przesłanki z art. 224 § 2 k.p.c., to zamknięcie

rozprawy jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy strony wypowiedziały się lub co

najmniej miały możliwość wypowiedzenia się co do faktów będących przedmiotem

dowodu, który ma być przeprowadzony poza rozprawą. W przeciwnym razie - dla

przeprowadzenia tego dowodu - powinna zostać wyznaczona rozprawa, gdyż sąd

realizując obowiązek równego traktowania stron powinien zapewnić obydwu

stronom możliwość wypowiedzenia się przed zamknięciem rozprawy co do

okoliczności podlegających stwierdzeniu określonym dowodem (wyroki Sądu

12

Najwyższego: z dnia 22 lipca 2004 r., II CK 423/03, LEX nr 176098; z dnia 9 marca

2005 r., III CK 271/04, LEX nr 175995 i z dnia 25 sierpnia 2011 r., II CSK 649/10,

OSNC 2012 nr 3, poz. 38).

Wobec naruszenia wskazanych reguł (przepisów) procesowych Sąd

Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.