Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 czerwca 2013 r.

III KK 12/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 12/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 czerwca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Michał Laskowski (przewodniczący)

SSN Małgorzata Gierszon

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

Protokolant Teresa Jarosławska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Barbary Nowińskiej,

w sprawie M. P. C., skazanego z art. 158 § 1 kk i in. oraz

M. M. skazanego z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 148 § 1 kk i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 20 czerwca 2013 r.,

kasacji, wniesionych przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w

[…] z dnia 4 kwietnia 2012 r., sygn. akt II AKa […] zmieniającego wyrok Sądu

Okręgowego w R. z dnia 5 maja 2011 r,

1/ uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej M. M. i

przekazuje sprawę w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym;

2/ oddala jako oczywiście bezzasadną kasację obrońcy M. C.;

3/ obciąża M. C. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego w

części na niego przypadającej;

4/ zwraca M. M. wniesioną przez niego opłatę od kasacji.

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem Sądu Okręgowego w R. z dnia 5 maja 2011 r. M. M. został uznany

winnym tego, że w okresie od października 2007 r. do 1 marca 2008 r. w R. będąc

zatrudnionym w […] na stanowisku starszego specjalisty do spraw baz danych,

wbrew przepisom ustawy Prawo telekomunikacyjne i przyjętemu na siebie

zobowiązaniu, w zamiarze, aby M. C. przy użyciu materiałów wybuchowych

dokonał zabójstwa J. K., ujawnił mu objęte tajemnicą telekomunikacyjną, dane

lokalizacyjne urządzenia końcowego należącego do pokrzywdzonego jako

abonenta sieci telefonii komórkowej, mogące doprowadzić do ustalenia miejsca

jego pobytu, czym ułatwił popełnienie zamierzonego czynu zabronionego, którego

jednak tylko usiłowano dokonać z uwagi na zatrzymanie wykonawcy, tj.

przestępstwo z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zb. z

art. 266 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.. M. M. wymierzono za ten czyn karę 4 lat

pozbawienia wolności. M. C. tym samym wyrokiem Sądu Okręgowego został

uznany winnym czynów z art. 158 § 1 k.k. oraz z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2

k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Za te przestępstwa wymierzono mu

karę łączną 7 lat pozbawienia wolności.

Wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 4 kwietnia 2012 r. zmieniono orzeczoną

M. M. karę, obniżając jej wysokość do 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. W

stosunku do M. C. wyrok utrzymano w mocy.

Od tego prawomocnego wyroku, obrońcy obu skazanych wnieśli kasacje.

Obrońca skazanego M. M. sformułował zarzuty rażącego naruszenia prawa

procesowego, mające jego zdaniem istotny wpływ na treść orzeczenia polegające

na:

1) naruszeniu art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. przez niepełne,

wybiórcze i ogólnikowe rozważenie zarzutów i wniosków sformułowanych w

apelacji przez obrońcę, a w szczególności dotyczących:

- dowolnej oceny zeznań M. W., R. K. oraz wyjaśnień współoskarżonych W. P., D.

C., M. C. oraz dowodów nieosobowych tj.: opinii M. K. i R. M., raportu technicznego

sporządzonego przez Polską Telefonię Cyfrową Sp. z o.o. pion Eksploatacji Sieci

Biuro Bezpieczeństwa Technologicznego, w zakresie sprzeczności zachodzących

między tymi dowodami oraz wynikających z nich szeregu niedających się usunąć

3

wątpliwości, co skutkowało błędnym ustaleniem opartym głównie na pomówieniach

i domniemaniach - iż oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu;

- braku odniesienia się w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego do zarzutu

naruszenia przez Sąd meriti art. 201 k.p.k. opisanego w pkt. 2 ppkt 3 zarzutów

apelacyjnych, w sytuacji gdy opinia wydana przez biegłych sądowych M. K. i R. M.

jest niejasna, wewnętrznie sprzeczna, pozbawiona oparcia w innych dowodach

(bilingach, danych operatora), oraz wydana z naruszeniem prawa, albowiem przy

wykorzystaniu nielegalnego oprogramowania, co dyskwalifikuje ją jako dowód w

sprawie;

- braku ustosunkowania się w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego do

zarzutu dotyczącego kwestii nieprawidłowości zabezpieczenia w niniejszej sprawie

dowodów elektronicznych,

- braku ustosunkowania się w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego do

zarzutu określonego w pkt. 2 ppkt 4 apelacji, dotyczącego nieuzasadnionego

oddalenia wniosku obrońcy oskarżonego o przeprowadzenie dowodu z opinii

innego biegłego z zakresu informatyki;

2) naruszeniu art. 201 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie przez

Sąd ad quem dodatkowego dowodu z opinii biegłych z zakresu informatyki i

teleinformatyki, w sytuacji gdy opinia wydana przez biegłych M. K. i R. M. jest

niepełna i niejasna oraz sprzeczna z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia

życiowego;

3) naruszeniu art. 7 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. przez dowolną ocenę opinii

biegłych M. K. i R. M. i uznanie tejże opinii za wiarygodny dowód w sprawie

mogący stanowić podstawę ustaleń faktycznych, w sytuacji gdy weryfikacja

przedmiotowej opinii biegłych sądowych w kontekście wniosków wynikających z

prywatnej opinii z Biura Ekspertyz Sądowych, Laboratorium Informatyki Sądowej

sporządzona przez A. S. i T. S. wskazuje, że kwestionowana opinia jest niepełna,

niejasna oraz sprzeczna z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego, a

nadto wydana przy wykorzystaniu nielegalnego oprogramowania, co dyskwalifikuje

ją jako dowód w sprawie;

4) naruszeniu 167 k.p.k. oraz art. 201 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 5 k.p.k. w zw. z

art. 458 k.p.k. przez oddalenie wniosku obrońcy oskarżonego o dopuszczenie

4

dowodu z opinii innego biegłego z zakresu informatyki wobec licznych zastrzeżeń i

wątpliwości zgłoszonych we wniosku dowodowym obrońcy popartym zewnętrznymi

ekspertyzami wydanymi przez Biuro Ekspertyz Sądowych z L., a które to - wbrew

twierdzeniom Sądu ad quem - nie zostały wyjaśnione przez powołanych biegłych w

sposób pełny, logiczny i wszechstronny.

Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca skazanego M. M. wniósł o uchylenie

w zaskarżonej części wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 4 kwietnia 2012 r. w

sprawie sygn. II AKa […] oraz wyroku Sądu Okręgowego z dnia 5 maja 2011 r.

sygn. akt II K […] i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Okręgowemu w R.

Natomiast obrońca skazanego M. C. zarzucił rażącą obrazę przepisów

postępowania:

– art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. przez, jego zdaniem lakoniczne,

nierzetelne oraz wyłącznie formalne odniesienie się do zarzutów obrońcy

dotyczących oceny materiału dowodowego,

- art. 6 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k.

polegające na błędnym uznaniu, że Sąd I instancji zasadnie oddalił złożone wnioski

dowodowe o przesłuchanie uzupełniające świadków […],

- art. 7 k.p.k. przez bezkrytyczną zdaniem skarżącego akceptację wadliwie

dokonanej oceny materiału dowodowego przez Sąd I instancji, który przekroczyć

miał granicę swobodnej oceny dowodów poprzez przyznanie waloru wiarygodności

wyjaśnieniom innych oskarżonych, a odmówienie wiarygodności wyjaśnieniom M.

C.,

- art. 440 k.p.k. przez niedostrzeżenie przez Sąd II instancji rażącej

niesprawiedliwości orzeczenia.

Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca skazanego M. C. wniósł o uchylenie

w całości orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu

sądowi.

Prokurator Apelacyjny w odpowiedzi na kasacje wniósł o ich oddalenie jako

oczywiście bezzasadnych.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

5

Kasacja obrońcy M. C. okazała się w całości bezzasadna w stopniu

oczywistym, co z uwagi na treść art. 535 § 3 k.p.k. in principio zwalnia z

konieczności sporządzenia w tym zakresie pisemnego uzasadnienia wyroku.

Natomiast kasacja obrońcy M. M. okazała się zasadna w odniesieniu wyłącznie do

jednego zarzutu – braku ustosunkowania się w uzasadnieniu wyroku Sądu

odwoławczego do zarzutu dotyczącego kwestii nieprawidłowości zabezpieczenia w

niniejszej sprawie dowodów elektronicznych. Pozostałe, w perspektywie

charakterystyki zarzutów kasacyjnych okazały się bezzasadne w stopniu

oczywistym.

Dla pewnego usystematyzowania niniejszego uzasadniania należy wskazać,

że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem odwoławczym, przesłanki wniesienia

którego są dużo bardziej restrykcyjnie ukształtowane, niż ma to miejsce w

przypadku apelacji. Zgodnie bowiem z przepisem art. 523 § 1 k.p.k. kasacja może

być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego

rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść

orzeczenia. Z tego też względu wykazanie rażących naruszeń prawa procesowego,

jakich dopuścić miałby się Sąd musi rzutować w sposób istotny na treść finalnego

rozstrzygnięcia. Zdarzyć się może, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, że

część zarzutów kasacji faktycznie wskazuje w sposób uzasadniony na błędy

proceduralne w ocenie dowodów lub prowadzeniu samego postępowania

dowodowego, lecz w perspektywie przyjętej kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu

– tego rodzaju naruszenia na treść orzeczenia wpływu nie mają.

M.M. został oskarżony i następnie skazany za czyn realizujący znamiona art.

18 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zb. z art. 266 § 1 k.k. w

zw. z art. 11 § 2 k.k., a więc za pomocnictwo do zabójstwa poprzez udostępnienie

innym osobom wbrew przyjętemu zobowiązaniu informacji, którą uzyskał w związku

z wykonywaną pracą (tajemnica telekomunikacyjna). Zatem w perspektywie tej

kwalifikacji prawnej kluczowy dla sprawy jest materiał dowodowy, który

wskazywałby na sam fakt przekazania określonej informacji mającej ułatwić innej

osobie popełnienie przestępstwa oraz określałby charakter takiej informacji, jako

podlegającej ochronie przed ujawnieniem innej, niepowołanej osobie, wbrew

obowiązkowi czy też przyjętemu zobowiązaniu przez osobę, która weszła w jej

6

posiadanie w związku z wykonywaną pracą. Z uzasadnienia wyroku Sądu I

instancji, z którym korespondują rozważania Sądu odwoławczego wynika, że to

zeznania współoskarżonych – m.in. M. C. oraz W. P. wskazywały bezpośrednio na

sprawstwo M. M. Także w oparciu o rozważania Sądów orzekających w sprawie,

uznać należy, że wiarygodność osobowych źródeł dowodowych została

potwierdzona dowodami elektronicznymi – m.in. zabezpieczonym plikiem

„analiza.txt”, co w oparciu o całokształt materiału zgromadzonego w sprawie

doprowadziło do wydania wyroku skazującego. Ustalenia faktyczne zostały bowiem

dokonane w oparciu o wyjaśnienia współoskarżonych, a wiarygodność tych

wyjaśnień potwierdzono zawartością wskazanego powyżej pliku znalezionego na

komputerze skazanego. Postępowanie nie potwierdziło także tezy, iż obiektywnie

niemożliwe było uzyskanie i udostępnienie przez M. M. danych, które z jednej

strony miały charakter poufny, a z drugiej zawierały informacje ułatwiające

popełnienie przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. Ponadto wskazywane w kasacji

sprzeczności w wyjaśnieniach M. C. są pozorne. Argumenty podniesione w kasacji,

a dotyczące informacji lokalizacyjnych w oparciu o billingi oraz śledzenie

przemieszczania się J. K. są nieprecyzyjne. W uzasadnieniu Sądu I instancji brak

jest twierdzenia, by uznał on, że śledzenie przez oskarżonych logowań telefonu J.

K. odbywało się w czasie rzeczywistym. Z danych przekazywanych przez M. M. (w

określonym horyzoncie czasowym) możliwe było odtworzenie miejsca logowania

telefonu i „wtórne” wyznaczanie tras, jakim pokrzywdzony się poruszał (na trasie do

i z T.). Billingi natomiast służyć miały do weryfikacji numeru jego telefonu. Z tego

też względu wyjaśnienia M. C. nie stoją w sprzeczności z ustaleniami biegłych.

Prima facie, sprawa niniejsza w odniesieniu do M. M. z uwagi na swój silnie

stechnicyzowany charakter wydaje się niezwykle skomplikowana dowodowo.

Obszerność wywodów obrony i uzasadnień środków odwoławczych w tym aspekcie

wydawałyby się tę tezę potwierdzać. Jednak szerokie dywagacje na temat sposobu

(metod, ścieżki itp.) pozyskiwania przez skazanego danych, które ułatwiły

dokonanie (jak się okazało później jedynie usiłowanego) zabójstwa w optyce

stawianego mu zarzutu i innych źródeł dowodowych nie są i nie powinny być

pierwszoplanowe. Stąd dostrzeżone przez Sąd Najwyższy niejasności opinii

biegłych (M. K. i R. M.) i niespójność pomiędzy tymi opiniami, opiniami prywatnymi,

7

a raportem bezpieczeństwa PTC, które nie zostały rzetelnie wyjaśnione przez Sądy

orzekające w sprawie, nie miały istotnego wpływu na treść wyroku. Kluczowe w

niniejszej sprawie było zweryfikowanie, czy zabezpieczony plik „analiza.txt”

zawierający te dane został utworzony przez skazanego i czy plik przekazany przez

PTC Sądowi był tożsamy z plikiem wygenerowanym przez M. M.

Kwestia powyższa, tj. sposób zabezpieczenia dowodów elektronicznych w

sprawie była przedmiotem rozważań Sądu I instancji (s. 79-83 uzasadnienia wyroku

Sądu a quo). W tym zakresie rozważania Sądu są niejasne, gdyż podkreśla on, że

metody postępowania z dowodami elektronicznymi wciąż się kształtują i

powoływane przez obronę, a zaczerpnięte ze specjalistycznej literatury technicznej,

zasady i techniki ich badania nie wiążą Sądu, zwłaszcza, że nie są to publikacje

naukowe prawnicze. Oczywistym jest, że informatyka śledcza to dziedzina

dynamicznie rozwijająca się, co tym bardziej obliguje organy wymiaru

sprawiedliwości do dążenia do uzyskiwania wiedzy o jak najdoskonalszych

metodach zabezpieczania dowodów w sprawie. Zresztą teza ta jest aktualna na

gruncie całego postępowania dowodowego. Kwestia, czy określone informacje

przedstawiane przez strony procesowe mają swoje źródło w literaturze prawniczej,

czy technicznej nie powinno być determinantą postępowania Sądu. W oparciu o nie

można przecież formułować coraz bardziej precyzyjne tezy dowodowe oraz pytania

do biegłych. Skądinąd powyższe twierdzenie Sądu a quo jest o tyle niezrozumiałe,

że na rynku publikacji prawniczych obecne są profesjonalne (także monograficzne)

opracowania dotyczące prawnej oraz kryminalistycznej problematyki postępowania

z dowodami elektronicznymi (por. m.in. A. Lach „Dowody elektroniczne w procesie

karnym”, Toruń 2004).

Podkreślić należy, że na powyższe zagadnienia obszernie uwagę zwrócił

obrońca skazanego w apelacji (s. 20-23 uzasadnienia apelacji). W swoim wywodzie

szczegółowo referuje aktualnie przyjmowane metody uzyskiwania rzetelnych

dowodów elektronicznych, tak by ich autentyczność nie mogła zostać zasadnie

zakwestionowana. W sposób racjonalny wskazuje, że z perspektywy obecnie

akceptowanych technik kryminalistycznych można mieć poważne wątpliwości, co

do tożsamości pliku przekazanego Sądowi i tego stworzonego przez M. M.

(porównanie sum kontrolnych, czy metodologia tworzenia kopii). Zdaniem obrony

8

nie wykluczono możliwości ingerencji w ten plik (mając na uwadze dwugodzinne

przesunięcie czasowe pomiędzy plikiem źródłowym a kopią).

Ten zarzut nie został przez Sąd odwoławczy w ogóle rozpoznany. Standard

kontroli odwoławczej wyznaczony dyspozycją art. 433 § 2 oraz art. 457 § 3 k.p.k.

wymaga by sąd ad quem rozważył wszelkie zarzuty zawarte w zwyczajnym środku

odwoławczym. Ponadto sąd zobowiązany jest do tego, by analiza tychże zarzutów

była rzetelna, a tok argumentacji prezentowany w uzasadnieniu spójny i logiczny

(por. m.in. wyrok SN z dnia 18 października 2007 r., sygn. II KK 212/07, R-OSNKW

z 2007 r., poz. 2251, wyrok SN z dnia 28 maja 2008 r., II KK 332/07, LEX nr

435359). Z uzasadnienia wyroku Sądu ad quem nie wynika, czy podzielił wszelkie

twierdzenia Sądu a quo w tej materii (opisane wcześniej). Zwłaszcza brak

jakichkolwiek rozważań dotyczących akceptowanego przez niego standardu

zabezpieczenia dowodów elektronicznych w postępowaniu karnym. Zatem

uzasadnienie to nie dostarcza wiedzy, jakie jest stanowisko Sądu odwoławczego w

przedmiocie podnoszonych wątpliwości obrony w optyce metodologii procedowania

w sprawie w odniesieniu do plików komputerowych.

Zdaniem Sądu Najwyższego, dowody analizowane w procesie karnym ze

względu na swoją specyfikę i indywidualne cechy, wymagają zdywersyfikowanego

podejścia, gdy chodzi o ich analizę. Określone kategorie dowodów nie poddają się

(wcale lub łatwo) modyfikacjom, inne natomiast są niezwykle podatne na nawet

niezamierzone ingerencje osób trzecich. Co do pewnych kategorii dowodów

metody postępowania z nimi są precyzyjnie opracowane od lat, co do innych –

wciąż się kształtują i są udoskonalane (z większą, bądź mniejszą częstotliwością).

Mając na uwadze specyfikę danych elektronicznych (informatycznych), które na

równi z innymi dowodami są podstawą wyrokowania, ich ocena musi być niezwykle

ostrożna, gdyż doświadczenie życiowe każdego użytkownika sprzętu

komputerowego wskazuje, że statystycznie bardzo często dane te ulegają

modyfikacjom. Wynika to z samej istoty zapisu elektronicznego.

W perspektywie właśnie owej łatwo dostrzegalnej statystyki i

prawdopodobieństwa występowania ingerencji w substancje dowodu – dane

informatyczne muszą być analizowane w sposób nadzwyczaj dokładny oraz przy

użyciu najaktualniejszej wiedzy. Przykładowo znacznie trudniej jest wykazać, że

9

zabezpieczony po wypadku drogowym pojazd mechaniczny został poddany

ingerencji diametralnie zmieniającej późniejszą ocenę np. przyczyn lub przebiegu

zdarzenia drogowego. W przypadku danych informatycznych istotna modyfikacja

ich formy i treści nie nastręcza trudności, a często użytkownik komputera

nieświadomie uruchamia przebieg przyczynowy kończący się ich zmianą. Ponieważ

Sąd odwoławczy nie rozpoznał zarzutu dotyczącego wykorzystania dowodu

elektronicznego, a dowód ten miał dla Sądu istotne znaczenie dla oceny

wiarygodności dowodów osobowych, należało uchylić wyrok Sądu II instancji.

W ponownym postępowaniu, Sąd odwoławczy będzie zobligowany do

rzeczowego rozpoznania zarzutu apelacji związanego ze sposobem

zabezpieczenia dowodów elektronicznych zgromadzonych w sprawie oraz do

wyrażenia stanowiska w zakresie przyjętych w sprawie metod ich gromadzenia i

analizy w optyce aktualnej wiedzy i doświadczenia, a także kryteriów, jakie muszą

być spełnione, by gwarantować ich autentyczność. Sąd musi także odnieść się do

konkretnych zarzutów jakie w tym zakresie poniesiono w apelacji, zwłaszcza roli i

wykorzystania w ocenie tożsamości plików tzw. sum kontrolnych oraz znaczenia

przesunięcia czasowego na komputerze oskarżonego względem czasu

systemowego na serwerze, a także ocenić skutki weryfikacji czasu i daty w BIOS ie

komputera, którego dysk został wyjęty. Efekt tych dywagacji będzie rzutował w

sposób konieczny na ocenę wiarygodności innych źródeł dowodowych.

Biorąc pod uwagę powyżej przedstawione argumenty, należało orzec jak w

sentencji.

l

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.