Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 czerwca 2013 r.

III CSK 298/12

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 298/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 czerwca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Anna Owczarek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Krzysztof Pietrzykowski

SSN Agnieszka Piotrowska

w sprawie z powództwa B. S.

przeciwko C. Polska sp. z o.o. w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 27 czerwca 2013 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 27 czerwca 2012 r.,

1) zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddala apelację

pozwanej i zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 5.400,-

(pięć tysięcy czterysta) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego w postępowaniu apelacyjnym,

2) zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 15.970,-

(piętnaście tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt) zł tytułem

zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w K. nakazem zapłaty z dnia 16 grudnia 2011 r. wydanym w

postępowaniu upominawczym, nakazał pozwanym M. G. oraz C. Polska Spółce z

ograniczoną odpowiedzialnością aby zapłacili solidarnie na rzecz powoda B. S.

kwotę 247.354,04 zł z odsetkami ustawowymi i kosztami procesu. Nakaz zapłaty

uprawomocnił się względem pozwanego M. G. Po rozpoznaniu na skutek

sprzeciwu pozwanej Spółki sprawy, w części jej dotyczącej, Sąd Okręgowy w K.

wyrokiem z dnia 27 marca 2012 r. zasądził wskazaną kwotę od C. Polska Spółki z

o.o. na rzecz powoda, z zastrzeżeniem solidarnej odpowiedzialności za jej zapłatę

z pozwanym M. G. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 27 czerwca 2012 r., po

rozpoznaniu sprawy na skutek apelacji pozwanej Spółki, zmienił wyrok Sądu

Okręgowego w ten sposób, że powództwo w stosunku do niej oddalił.

Pozwana Spółka była generalnym wykonawcą inwestycji w ramach której

powód wykonywał roboty budowlane na zamówienie pozwanego M. G., będącego

podwykonawcą generalnego wykonawcy. W dniu 27 lipca 2011 r. powód zawarł z

pozwanym M. G. umowę o wykonanie prac ziemnych i drogowych, na terenie

budowy, a ten zobowiązał się do zgłoszenia faktu zawarcia tej umowy z dalszym

podwykonawcą generalnemu wykonawcy (§ 3 ust. 3 umowy). Zgłoszenie to,

podpisane przez przedstawicieli pozwanej Spółki - kierownika budowy J. Z. i

kierownika projektu R. C., było załącznikiem nr 2 do umowy. Powód wykonał

umówione prace w terminie i bez zastrzeżeń. Wynagrodzenie objęte trzema

fakturami zostało uiszczone w części, pozwany M. G. nie zapłacił kwot 13.000 zł

oraz 234.354,04 zł. W dniu 13 października 2011 r. powód złożył na ręce J. Z.,

upoważnionego przedstawiciela pozwanej Spółki, skierowane do generalnego

wykonawcy pismo wraz z umową, protokołami odbioru i zestawieniem

rozrachunków, następnie pismem z dnia 28 listopada 2011 r. wezwał pozwaną

Spółkę do zapłaty.

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo względem pozwanej Spółki

zasługiwało na uwzględnienie, bowiem w świetle art. 6471

k.c. zgoda inwestora lub

generalnego wykonawcy na zawarcie umowy z podwykonawcą lub dalszym

3

podwykonawcą może zostać wyrażona także w sposób dorozumiany.

Wystarczające jest, aby fakt zawarcia umowy i jej treść dotarły do wiadomości

inwestora lub generalnego wykonawcy, którzy zgodę mogą wyrazić także po

zawarciu umowy, tak jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Sąd

Okręgowy wskazał, że J. Z. i R. C. - upoważnieni przedstawiciele pozwanej Spółki

oraz z jej ramienia koordynatorzy prac na budowie, byli uprawnieni do zawierania

umów ze skutkiem prawnym dla pozwanej Spółki do kwoty 500.000 zł., a

oświadczenie woli w imieniu pozwanej złożyli w dokumencie nazwanym

załącznikiem nr 2 do umowy. Ponadto w dniu 1 sierpnia 2011 r. zawarli oni

bezpośrednio z powodem umowę na wykonanie chodnika z kostki brukowej,

stanowiącego część realizowanej inwestycji. W świetle tych okoliczności sprzeciw

pozwanej Spółki względem umowy, zgłoszony w piśmie z dnia 23 grudnia 2011 r.,

nie mógł odnieść zamierzonego skutku, zwłaszcza że w piśmie brakuje powołania

się na wady oświadczenia woli (art. 82-88 k.c.).

Uwzględniając apelację pozwanej Spółki, opartą na zarzutach naruszenia

art. 6471

§ 2, 3 i 5 k.c., art. 205 § 2 k.s.h. oraz art. 47912

§ 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny

przyjął, że w odniesieniu do formy wymaganego przez art. 6471

k.c. zawiadomienia

o fakcie zawarcia umowy i jej treści, zastosowanie znajduje zarówno art. 60 k.c.,

jak i art. 61 k.c. Niemniej nie oznacza to, że podwykonawca uprawniony do

wynagrodzenia zwolniony jest od wykazania, zgodnie z art. 6 k.c., że inwestor lub

generalny wykonawca, których z podwykonawcą nie wiązał stosunek

zobowiązaniowy, został zawiadomiony o treści umowy przed wykonaniem

zleconych podwykonawcy robót. W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwana Spółka

trafnie zarzuciła, że powód okoliczności tej nie wykazał. Jeśli chodzi o wspomniany

załącznik nr 2 do umowy zawartej pomiędzy pozwanym M. G., to z uwagi na brak

daty na dokumencie nie wiadomo, kiedy został on sporządzony. J. Z. i R. C. byli

upoważnieni do zawierania umów z konsekwencjami finansowymi dla pozwanej

Spółki do wysokości 500.000 zł, podczas gdy wynagrodzenie należne powodowi

wynikające z umowy z dnia 27 lipca 2011 r. ustalone zostało na kwotę 600.000 zł.,

a faktury opiewały na sumę 655.942,52 zł. Przesłanie umowy wraz z protokołami

odbioru i zestawieniem rozrachunków na adres pozwanej Spółki nastąpiło

najwcześniej w dniu 13 października 2011 r., a więc już po wykonaniu umowy. Z

4

tych względów, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie można przyjąć, że przed

wykonaniem przez powoda robót pozwana Spółka została zawiadomiona o fakcie

zawarcia umowy i o jej zasadniczej treści, tj. zakresie robót powierzonych do

wykonania powodowi przez M. G., terminie ich wykonania i wysokości należnego

wynagrodzenia. Wprawdzie zgoda na zawarcie umowy z podwykonawcą może

zostać wyrażona także po wykonaniu przez niego robót, ale skoro powód nie

wykazał, kiedy do wiadomości pozwanej Spółki dotarła informacja o fakcie i treści

umowy, to sprzeciw pozwanej wyrażony w piśmie z dnia 23 grudnia 2011 r.,

doręczonym w trakcie postępowania sądowego, należało uznać za skuteczny.

Powód wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w całości.

W ramach podstawy z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. zarzucił: 1) naruszenie art. 6471

§ 2

w zw. z art. 60 k.c. polegające na nieuwzględnieniu, że zgoda pozwanej Spółki na

zawarcie umowy nastąpiła w sposób dorozumiany; 2) naruszenie art. 6471

§ 5 k.c.

polegające na przyjęciu, że warunkiem solidarnej odpowiedzialności pozwanej

Spółki było zawiadomienie jej o treści umowy przed jej wykonaniem; 3) naruszenie

art. 61 § 1 k.c. polegające na przyjęciu, że pozwana Spółka nie została

zawiadomiona o fakcie zawarcia i o treści umowy, a w konsekwencji naruszenie

art. 6471

§ 2 k.c. polegające na przyjęciu, że sprzeciw pozwanej Spółki wobec

zawarcia tej umowy był skuteczny. W ramach podstawy przewidzianej w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. podniósł naruszenie art. 382 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., polegające

na niewskazaniu w zaskarżonym wyroku ustalonego stanu faktycznego sprawy.

W oparciu o te podstawy powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

i zasądzenie na jego rzecz od pozwanej Spółki kwot objętych żądaniem pozwu,

z zastrzeżeniem solidarnej odpowiedzialności wraz z pozwanym M. G., oraz

kosztów procesu według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach procesu.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana Spółka wniosła o jej oddalenie

i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył:

5

Chybiona jest podstawa kasacyjna naruszenia przepisów prawa

procesowego, tj. art. 382 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., mającego polegać na nie

wskazaniu w zaskarżonym wyroku ustalonego przez Sąd stanu faktycznego

sprawy, gdyż przepis powyższy wyznacza jedynie podstawę orzeczenia sądu

drugiej instancji, jaką jest materiał zebrany w postępowaniu pierwszej instancji

i w postępowaniu apelacyjnym. Ma on zatem charakter ogólnej dyrektywy

wskazującej na kontynuację merytorycznego rozpoznawania sprawy

w postępowaniu odwoławczym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego

2007 r., III CSK 337/06, niepubl.). Powołanie się na ten przepis jako na podstawę

kasacyjną może być skuteczne jedynie wówczas, gdy sąd drugiej instancji nie

uwzględnił części materiału dowodowego i wydał orzeczenie oparte wyłącznie na

materiale zebranym w pierwszej albo drugiej instancji, pomijając ten, który był

wynikiem procedowania w innej instancji. W przedmiotowej sprawie Sąd

odwoławczy nie uzupełniał postępowania dowodowego. Jak wskazuje się

w judykaturze błąd sądu polegający na pominięciu przy dokonywaniu oceny

prawnej pewnych ustalonych faktów oraz oparcie tej oceny na stanie faktycznym

niedostatecznie ustalonym dla przypisania go określonej normie prawnej jest

błędem w zakresie subsumcji prawa, zatem na tej podstawie nie można formułować

zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

24 listopada 2005 r., IV CSK 241/05, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia

24 maja 2011 r., III PK 72/10, niepubl.).

Trafnie wywiedziona jest podstawa naruszenia prawa materialnego.

Treść normatywna przepisu art. 6471

k.c., regulującego kwestie podwykonawstwa

w umowach o roboty budowlane, jest bardzo obszerna i odnosi się do różnych

zagadnień, a jego sformułowanie budzi liczne wątpliwości. Próby ich rozwiązywania

w judykaturze i nauce prawa prowadzą niekiedy do rozbieżnych wniosków.

Podkreśla się jednak zawsze, że cel ustawy (ratio legis), tj. niezbędność oraz

celowość wprowadzenia solidarnej odpowiedzialności inwestora wobec

podwykonawców z uwagi na wadliwą praktykę obrotu gospodarczego, uzasadnia

dokonywanie wykładni wskazanego przepisu w duchu życzliwej interpretacji dla

podwykonawców, jako podmiotów o słabszej pozycji w obrocie gospodarczym,

którym mimo spełnienia świadczenia odmawia się zapłaty. W chwili obecnej można

6

mówić o jednolitym stanowisku orzecznictwa wyróżniającym zgodę inwestora

(wykonawcy) na zawarcie umowy z podwykonawcą (dalszym podwykonawcą) tzw.

czynną, w tym dorozumianą, i tzw. bierną (milczącą przewidzianą w art. 6471

§ 2

zd. 2 k.c.) - por. uchwałę (7) Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08,

OSNC 2008, nr 11, poz. 121, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r.,

III CSK 152/10, niepubl. Akceptowany jest także pogląd że, o ile dla umowy

zawieranej przez wykonawcę z podwykonawcą oraz przez podwykonawcę

z dalszym podwykonawcą wymagana jest forma pisemna pod rygorem

nieważności, o tyle do zgody inwestora, wykonawcy lub podwykonawcy wymaganej

przez art. 6471

§ 2 i 3 k.c. nie stosuje się art. 63 § 2 k.c. Zgoda ta może być zatem

wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60

k.c.), niezależnie od tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się

przesłanek określonych w art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c. (nie zgłoszenia na piśmie

w terminie 14 dni od przedstawienia umowy z częścią dokumentacji, dotyczącej jej

wykonania, sprzeciwu lub zastrzeżeń).

Rozbieżność stanowisk dotyczy tego, czy przy zgodzie czynnej wykonawca

(podwykonawca) powinien przedstawić umowę łączącą go podwykonawcą

(dalszym podwykonawcą) celem uzyskania przez inwestora (wykonawcę)

szczegółowej wiedzy o jej postanowieniach, czy wystarczy wiedza ogólna

dotycząca osoby i zakresu powierzonych robót. Sąd Najwyższy opowiedział się za

obowiązkiem dostarczenia umowy przy zgodzie biernej (milczącej), a w zasadzie

przeciw przy zgodzie czynnej, ze wskazaniem, że jakkolwiek skuteczność zgody

inwestora wyrażonej w sposób czynny nie jest uzależniona od zachowania przez

wykonawcę procedury przewidzianej w art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c.

(tj. przedstawienia umowy) to wiedza inwestora (wykonawcy) o dalszej umowie

powinna obejmować podstawowe kwestie podmiotowe i przedmiotowe - tak w cyt.

uchwale (7) z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, wyroku z dnia 11 grudnia 2008 r.,

IV CSK 323/08, niepubl., wyroku z dnia 3 października 2008 r., I CSK 123/08,

niepubl., wyroku z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011 r., nr 5,

poz. 59 (z tym, że w sprawie z uwagi na szczególne okoliczności sprawy dotyczące

odmowy udostępnienia na żądanie umowy podwykonawczej i zamieszczenia w niej

7

klauzuli poufności odmówiono udzielenia ochrony prawnej podwykonawcy), wyroku

z dnia 4 lutego 2011 r., III CSK 152/10, niepubl.

Kolejna wątpliwość dotyczyła tego, czy zgoda powinna wyprzedzać zawarcie

umowy i jej wykonanie, czy może mieć charakter następczy. Za dopuszczalnością

wyrażenia zgody post factum, w tym także po wykonaniu umowy w całości,

opowiedział się Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 9 kwietnia 2008 r., V CSK

492/07, z dnia 2 lipca 2009 r., V CSK 24/09 i z dnia 4 lutego 2011 r., III CSK

152/10.

Sąd Najwyższy, w składzie rozpoznającym przedstawioną skargę kasacyjną,

podziela powyższą linię orzecznictwa, uznając, że przy zgodzie czynnej brak

podstaw do uzależniania jej od przedstawienia umowy oraz że nie musi być ona

uprzednia.

Szczególny charakter zagadnień faktycznych i prawnych występujących

w niniejszej sprawie związany jest z tym, że spór toczy się w relacji podmiotowej

generalny wykonawca - dalszy podwykonawca bez udziału inwestora

i podwykonawcy (wobec którego nakaz zapłaty jest prawomocny), a generalny

wykonawca był spółką celową powiązaną z inwestorem. W sprawach dotyczących

inwestycji reprezentował go R. C., wykonujący zadania kierownika projektu,

koordynatora i pełnomocnika generalnego wykonawcy, upoważniony do zaciągania

zobowiązań, przy rozbieżnie wskazywanej ich górnej granicy jako 500.000 zł i

1.000.000 zł, do którego biura na terenie budowy, zgodnie z przyjętą organizacją

robót i obiegiem dokumentów, kierowano całą korespondencję i dokumentację

dotyczącą inwestycji. Znaczny zakres samodzielności generalnego wykonawcy

wynikał z kompleksowej realizacji inwestycji o skomplikowanym charakterze i w

znacznych rozmiarach (obiekt C. w G.), w miejscu odległym od siedziby inwestora i

generalnego wykonawcy (W.). Podkreślenia wymaga, że prace wykonywane przez

dalszego podwykonawcę były częścią własnego świadczenia ciążącego na

generalnym wykonawcy na podstawie stosunku zobowiązaniowego łączącego go

z inwestorem, zatem nie tylko dysponował wiedzą co do ich zakresu ale

i spoczywały na nim powinności związane z ich realizacją.

8

Z punktu widzenia stosunków prawnych łączących generalnego wykonawcę

i dalszego podwykonawcę, regulowanych art. 6471

k.c. relewantne były

następujące zdarzenia (1) zgłoszenie przez podwykonawcę generalnemu

wykonawcy faktu powierzenia wykonywania robót ciążących na podwykonawcy

dalszemu podwykonawcy, potwierdzonego oświadczeniem generalnego

wykonawcy na jego druku firmowym, podpisanym przez kierownika projektu

(będącego jednocześnie koordynatorem procesu inwestycyjnego i pełnomocnikiem)

i kierownika budowy, nieopatrzonego datą, który stanowił wymóg zawarcia

i załącznik nr 2 do umowy podwykonawcy z dalszym podwykonawcą, (2) zgoda

generalnego wykonawcy na wejście dalszego podwykonawcy i jego pobyt na,

zabezpieczanym przez podmiot trzeci, placu budowy (co jak strony przyznały

wymagało uzyskania szczególnych zezwoleń), wykonywanie robót przez dalszego

podwykonawcę, prowadzenie własnego dziennika budowy, w którym koordynator

z ramienia generalnego wykonawcy i kierownik budowy dokonywali wpisów, jego

udział w naradach i odbiorach, co wskazuje na pełną wiedzę o podmiotowym

i przedmiotowym zakresie umowy podwykonawcy z dalszym podwykonawcą, (3)

złożenie w dniu 13 października 2011 r. przez dalszego podwykonawcę w siedzibie

koordynatora na terenie budowy pisma z załącznikami w postaci odpisu umowy

podwykonawcy z dalszym podwykonawcą, protokołów odbiorów częściowych,

ostatecznego protokołu odbioru, zestawienia rozrachunków, adresowanego do

generalnego wykonawcy, którego odbiór potwierdził kierownik budowy. Bezsporne,

że przyczyną tej czynności, dokonanej na wezwanie generalnego wykonawcy, było

zaniechanie świadczeń pieniężnych przez podwykonawcę na rzecz dalszego

podwykonawcy, (4) wezwanie przedsądowe dalszego podwykonawcy do

generalnego wykonawcy do zapłaty, (5) doręczenie w dniu 23 grudnia 2011 r.

generalnemu wykonawcy (pozwanemu) przez sąd przy nakazie zapłaty jako

załączników do pozwu dokumentów, m.in. w postaci umowy i pism jw., w związku

z którymi w dniu 27 grudnia 2011 r. skierował on do dalszego podwykonawcy

sprzeciw co do zgody na umowę podwykonawcy z dalszym podwykonawcą.

Dokonując kwalifikacji tych czynności bezpodstawnie Sąd odmówił prawnego

znaczenia czynnościom objętym punktem (1). Skoro bowiem do zgody generalnego

wykonawcy nie jest wymagana forma pisemna oraz czynność ta może nastąpić

9

w każdym czasie to brak podstaw do odmowy przypisania skutków prawnych

pismu podpisanemu przez koordynatora-pełnomocnika wobec nie opatrzenia go

datą, tym bardziej, że jego antycypacyjny charakter i związek z umową

podwykonawcy z dalszym podwykonawcą z dnia 27 lipca 2011 r. jest oczywisty.

Kierownik projektu – koordynator potwierdził umocowanie do dokonywania

czynności prawnych zaciągających zobowiązanie w granicach 500.000 zł

i 1.000.000 zł oraz czynności faktycznych, w tym do przyjmowania za jego

pośrednictwem i wiedzą organów generalnego wykonawcy wszelkiej

korespondencji dotyczącej inwestycji. Ocenę prawną uprzedniego wyrażenia zgody

w sposób czynny dorozumiany i jej skuteczności jako źródła solidarnej

odpowiedzialności generalnego wykonawcy wobec dalszego podwykonawcy

potwierdzają zachowania obu stron (działania i zaniechania) opisane szczegółowo

w punktach (2) i (3). W tym stanie rzeczy nieuzasadnione było również

odwoływanie się przez sąd odwoławczy do braku zgody następczej oraz konstrukcji

nie dojścia do skutku solidarnej odpowiedzialności generalnego wykonawcy za

zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez dalszego

podwykonawcę -na skutek zgłoszenia przez pozwanego sprzeciwu w następstwie

doręczenia mu w toku postępowania sądowego załącznika do pozwu w postaci

umowy podwykonawcy z dalszym podwykonawcą (punkt (5)).

Sąd Najwyższy podziela stanowisko judykatury zawarte w przedstawionych wyżej

orzeczeniach, przekonywująco umotywowane stwierdzeniem, że odpowiedzialność

o której mowa w przepisie art. 6471

k.c. jest specyficzną konstrukcją prawną,

wprowadzoną na potrzeby umowy o roboty budowlane o charakterze ius cogens.

Opowiada się również za dokonywaniem wykładni celowościowej, a nie systemowej

wskazanych przepisów, w tym za przyjęciem, że czynności związane z uzyskaniem

zgody inwestora (wykonawcy) na zawarcie umowy z podwykonawcą (dalszym

podwykonawcą) nie muszą być podejmowane w tym samym czasie,

w szczególności część danych dotyczących postanowień umowy może być

przedstawiona po wyrażeniu zgody.

Konsekwentnie należy zakwestionować, jako nie opowiadające utrwalonej

interpretacji art. 6471

§ 5 k.c., stanowisko Sądu Apelacyjnego dotyczące wymogu

udostępnienia treści umowy przed wyrażeniem zgody oraz niedopuszczalności

10

wyrażenia zgody następczej po zakończeniu prac. Uzasadniona jest także

podstawa kasacyjna naruszenia prawa materialnego w zakresie odnoszącym się do

nieprawidłowego zastosowania art. 6471

§ 2 k.c. w zw. z art. 60 k.c. przez nie

zakwalifikowanie zachowania pozwanego - obejmującego przyjęcie zgłoszenia

przez podwykonawcę faktu powierzenia wykonywania ciążących na nim robót

dalszemu podwykonawcy, pisemnego potwierdzenia tego faktu, wystawienia

dokumentów umożliwiających dalszemu podwykonawcy wykonywanie prac,

współdziałanie w wykonaniu i odbiorze robót - jako zgody dorozumianej czynnej,

art. 61 § 1 k.c. co do chwili złożenia i skuteczności oświadczenia woli pozwanego

stanowiącego zgodę oraz 6471

§ 2 k.c. przez przyjęcie, że sprzeciw pozwanego

wywołał skutki prawne w postaci braku solidarnej odpowiedzialności generalnego

wykonawcy.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39816

k.p.c. orzekł jak

sentencji.

O kosztach postępowania postanowiono zgodnie z zasadą

odpowiedzialności za wynik sprawy, obciążając nimi pozwanego (art. 98 § 1 w zw.

z art. 108 § 1 i art. 39821

k.p.c.).

es

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.