Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 czerwca 2013 r.

V CSK 366/12

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 366/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 czerwca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSN Bogumiła Ustjanicz (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa Stowarzyszenia […] K.

przeciwko J. S.

o zobowiązanie do udzielenia informacji,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 czerwca 2013 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 21 lutego 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 28 października 2011 r. zobowiązał

pozwanego do udzielenia powodowi informacji o sprowadzonych do Polski i

sprzedanych osobom trzecim urządzeniach reprograficznych, w okresie od 28

października 2006 r. do dnia 31 grudnia 2009 r. w formie ich wykazu z podaniem:

nazwy towarowej, typu urządzenia, daty sprowadzenia do Polski, daty sprzedaży,

numeru fabrycznego, wydajności urządzenia (rozumianej jako maksymalna ilość

kopii lub skanów, jaką jest ono w stanie wykonać w ciągu jednej minuty) oraz ceny

sprzedaży urządzenia, a także zobowiązał pozwanego do udostępnienia powodowi

deklaracji I. oraz faktur za okres od 28 października 2006 r. do 31 grudnia 2009 r.,

potwierdzających odpowiednio fakt sprowadzenia do kraju oraz sprzedaży

powyższych urządzeń, oddalił dalej idące żądanie.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w

ten sposób, że oddalił powództwo i apelację powoda.

Podstawą rozstrzygnięcia były następujące ustalenia i wnioski:

Powód posiada status organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi,

przyznany mu decyzją Ministra Kultury z dnia 20 listopada 2003 r. Pozwany

prowadzi działalność gospodarczą, w ramach której sprowadzał z Niemiec

urządzenia reprograficzne i sprzedawał je w Polsce w okresie od 14 lipca 2004 r.

do 31 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy uznał, że pozwany był importerem urządzeń

służących do przegrywania i kopiowania utworów, a zatem obowiązanym

do wnoszenia opłat przewidzianych w art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 14 lutego 1994 r.

o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631

ze zm.), tzw. opłat reprograficznych. Z tego względu ciąży na nim obowiązek

udzielenia powodowi informacji określonych w pozwie oraz przedstawienia

wskazanych w nim dokumentów za okres 5 lat przed wydaniem wyroku,

ponieważ nie był zobowiązany do przechowywania ich przez dłuższy okres.

Interpretacja zwrotu „importer", użytego w art. 20 ust. 1 wymienionej ustawy,

dokonana została z uwzględnieniem definicji sformułowanej w słowniku języka

polskiego, wskazującej, że jest to osoba, przedsiębiorstwo lub państwo importujące

towary z zagranicy. Celem użycia tego zwrotu w powołanym przepisie było

3

zapewnienie rekompensaty strat, jakie ponoszą twórcy działający na terenie Polski,

w związku ze sprowadzaniem do kraju urządzeń, które umożliwiają zwielokrotnianie

ich utworów. Sąd Okręgowy powołał się również na wypowiedzi doktryny

przyjmujące, że interpretacja funkcjonalna, znajdująca uzasadnienie w wykładni

autentycznej, prowadzi do przyjęcia, że za importera uważano podmiot

wprowadzający towar na polski obszar celny. Nie miał wpływu na określenie

obowiązku pozwanego zarzut poniesienia przez niego opłat tego rodzaju na terenie

Niemiec, ponieważ istotnym było zapewnienie ochrony polskim twórcom.

Sąd Apelacyjny rozważania i stanowisko Sądu Okręgowego uznał za

nietrafne. Stwierdził, że pierwszoplanowe znaczenie należy przyznać wykładni

systemowej. Przydatna jest również wykładnia celowościowa, odrzucił natomiast

potrzebę stosowania wykładni historycznej, wobec zasadniczych zmian

politycznych i gospodarczych, jakie nastąpiły w Polsce od 1994 r. Wskazał,

że określenie „importer" nie zostało zdefiniowane w ustawie. Przepis art. 20

p.a.p.p. rodzi skutki nie tylko w obszarze praw autorskich i praw pokrewnych, ale

także wywołuje konsekwencje w obrocie handlowym poprzez wpływanie na poziom

cen i ograniczenia w obrocie towarami. Pojęcie importera definiowane jest nie tylko

w przepisach celnych i podatkowych, ale także w przepisach o szerszym zakresie

stosowania, wydanych w związku z akcesją Polski do Unii Europejskiej. Przywołał

ustawę z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodności (j.t. Dz.U. z 2010 r.

Nr 198, poz. 935), która dokonała wdrożenia 38 rożnych dyrektyw Wspólnot

Europejskich w sprawie zbliżenia, bądź harmonizacji ustawodawstw państw

członkowskich, odnoszących się do rozmaitych towarów, usług oraz urządzeń

infrastruktury. Określa ona jako importera osobę fizyczną lub prawną albo

jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, mającą siedzibę na

terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub państwa członkowskiego

Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu - strony umowy o Europejskim

Obszarze Gospodarczym, która wprowadza do obrotu lub oddaje do użytku wyroby

pochodzące z krajów trzecich. Podobnie obrót towarami określa ustawa z dnia

16 kwietnia 2004 r. o administrowaniu obrotem towarowym z zagranicą (Dz. U. Nr

97, poz. 963). W ustawie o systemie oceny zgodności wprowadzone zostało

pojęcie dystrybutora, którym jest osoba fizyczna lub prawna albo jednostka

4

organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, dostarczająca lub

udostępniająca wyrób po jego wprowadzeniu do obrotu. Obejmuje ono

udostępnienie przez producenta, jego upoważnionego przedstawiciela lub

importera, nieodpłatnie lub za opłatą, po raz pierwszy na terytorium państw

członkowskich wymienionych porozumień, wyrobu w celu jego używania lub

dystrybucji. Jednym z założeń tej ustawy jest znoszenie barier technicznych

w handlu i ułatwienie międzynarodowego obrotu towarowego. Przepisy tych ustaw

jednoznacznie łączą określenie importera z dokonywaniem obrotu towarowego

z krajami trzecimi, niebędącymi członkami Wspólnoty Europejskiej. W ich

rozumieniu pozwany nie może być traktowany jako importer, jeśli nie sprowadzał

towarów z krajów spoza Unii Europejskiej, odpowiada natomiast definicji

dystrybutora. Podkreślił Sąd Apelacyjny, że w ramach wykładni systemowej należy

mieć na uwadze uzyskanie przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej,

ponieważ przepisy unijne stały się częścią obowiązującego w Polsce porządku

prawnego, a pojęcie importu w państwach, członkach Unii Europejskiej, odnoszone

jest do zakupu towarów lub usług z krajów spoza Unii, zaś zakup w obrębie

Wspólnoty, będącej obszarem bez granic wewnętrznych, jest zakupem

wewnątrzwspólnotowym. Odnosi się to również do określenia importera. W licznych

przepisach zawartych w rozporządzeniach i dyrektywach, jak dyrektywa Komisji

92/90 EWG z dnia 3 listopada 1992 r. ustanawiająca obowiązki producentów

i importerów roślin, produktów roślinnych lub innych oraz szczegóły ich rejestracji,

czy rozporządzenie Komisji WE Nr 440/2008 z dnia 30 maja 2008 r. ustalające

metody badań zgodnie z rozporządzeniem WE nr 1907/2006 Parlamentu

Europejskiego i Rady w sprawie rejestracji, oceny i udzielania zezwoleń

i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH), za importera

uważa się osobę fizyczną lub prawną mającą siedzibę na terytorium Wspólnoty,

która sprowadza towar lub usługę poprzez granicę celną Wspólnoty. Wykładnia

celowościowa nie prowadzi do wyników sprzecznych z wynikami wykładni

systemowej. Za zgodną z celem art. 20 p.a.p.p., polegającym na zapewnieniu

twórcom i wydawcom godziwej rekompensaty strat mogących powstać na skutek

kopiowania dla własnych celów utworów stanowiących przedmiot praw autorskich,

należy uznać rekompensatę ustaloną w formie opłaty, liczonej w procencie od

5

ceny urządzenia reprograficznego. Nie ma jednak podstaw prawnych ani

ekonomicznych, aby opłaty reprograficzne od jednego urządzenia były pobierane

w razie jego odsprzedaży i chociaż leżałoby to w interesie twórców i wydawców

oraz organizacji zbiorowego zarządzania, to jednak naruszałoby interesy

nabywców. Należy brać pod uwagę, że organizacje zbiorowego zarządzania

prawami autorskimi działają również w innych krajach, członkach Unii,

które pobierają opłaty o podobnym charakterze. Jeśli zatem pozwany uiścił

analogiczną opłatę w Niemczech, to nie ma uzasadnienia do jej ponownego

pobierania w Polsce. Nie ma również podstaw do uznania, że urządzenia

reprograficzne na obszarze Polski służą do kopiowania głównie polskich utworów.

Właściwa współpraca pomiędzy organizacjami zbiorowego zarządzania powinna

doprowadzić do zapewnienia twórcom i wydawcom należnej rekompensaty.

Pobieranie kolejnych opłat od tego samego urządzenia, w przypadku jego

odsprzedaży w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego byłoby

nieuzasadnionym podwyższeniem daniny na rzecz autorów i wydawców, której

wysokość określona została w przepisach, w oparciu o ustalony badaniami

szacunek strat. Od czasu uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej przepisy

polskiego prawa krajowego powinny być interpretowane w zgodzie z przepisami

unijnymi, co odnosi się również do jednolicie przyjmowanego znaczenia importu

i importera w powołanych przepisach. Nietrafne było odwoływanie się do wykładni

językowej art. 20 p.a.p.p., zwłaszcza że pojęcie zagranicy, w potocznym

rozumieniu, ulega zmianom w zależności od kontekstu historycznego.

Skoro granice w zakresie przepływu towarów pomiędzy krajami członkowskimi Unii

Europejskiej obecnie nie istnieją, to sprowadzanie przez pozwanego towarów

z Niemiec do Polski nie powinno być uznawane za import również w kontekście

językowym. Prowspólnotowa wykładnia art. 20 p.a.p.p. uwzględnia pojęcie

importera zawarte w powołanych przepisach, jak i cele tych przepisów, wśród

których jako istotne wymienia się „przyjęcie środków w celu poprawy

funkcjonowania rynku wewnętrznego, stanowiącego obszar pozbawiony

wewnętrznych granic, w którego obrębie zapewniony został wolny przepływ

towarów, osób, usług i kapitału", a także zachowanie jednolitości rynku

wewnętrznego (preambuła dyrektywy 2001/95/WE Parlamentu Europejskiego

6

i Rady z dnia 3 grudnia 2001 r. w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów).

Pojęcie importera użyte w art. 20 p.a.p.p., niezdefiniowane w tej ustawie, było

inaczej rozumiane w czasie jej uchwalania niż obecnie, zadecydował o tym

ustawodawca w licznych przepisach prawa prywatnego i publicznego,

w szczególności w przepisach regulujących obrót z zagranicą, co jest również

konsekwencją dynamiki rozwoju prawa unijnego, powodującej konieczność

uwzględniania przy interpretacji prawa unijnego i krajowego zmieniających się

warunków społeczno-ekonomicznych. Niewykazanie przez powoda, że pozwany

był importerem w omówionym znaczeniu tego pojęcia było przyczyną uznania

powództwa za bezzasadne.

Powód powołał w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa

materialnego wyczerpujące pierwszą z podstaw przewidzianych w art. 3983

§ 1

k.p.c. Naruszenie art. 20 ust. 1 pkt 2 p.a.p.p. przez błędną wykładnię użytego w tym

przepisie pojęcia „importer", polegało na przyjęciu, że jego zakresem nie są objęte

podmioty, które sprowadzają do Polski urządzenia wymienione w tym przepisie

z państw będących członkami Unii Europejskiej. Niewłaściwe zastosowanie art. 105

ust. 2 w związku z art. 20 ust. 1 pkt 2 p.a.p.p. skarżący powiązał z przyjęciem,

że skoro pozwany nie jest importerem w rozumieniu art. 20 ust. 1 pkt 2 p.a.p.p.,

bo sprowadza urządzenia jedynie z państw członkowskich Unii Europejskiej,

to powód nie ma interesu w domaganiu się udzielenia przez pozwanego

określonych w pozwie informacji i dokumentów. Wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Pozwany wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Pierwotna treść art. 20 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach

pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83, dalej - „p.a.p.p.") była przedmiotem zmian

legislacyjnych, z których zmiana wprowadzona z dniem 1 stycznia 2003 r., ustawą

z dnia 28 października 2002 r. o zmianie ustawy o prawie i prawach pokrewnych

(Dz. U. Nr 197, poz. 1662), nadała mu obecne brzmienie.

Z uzasadnienia projektu tej ustawy zmieniającej (druk sejmowy IV kadencji nr 735)

wynika, że potrzeba taka była związana z koniecznością dostosowania polskich

7

przepisów do dwóch traktatów WIPO z dnia 23 grudnia 1996 r. o prawie autorskim

(Dz. U. UE L 2000, Nr 89 s. 8) oraz o artystycznych wykonaniach i fonogramach

(Dz. U. UE L 2000 r. Nr 89, s. 15). Dokonane zostało również częściowe

dostosowanie ustawy do wymagań dyrektywy 2001/29 Parlamentu Europejskiego

i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw

autorskich pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz. U. UE L 2001,

Nr 167, s. 10, dalej - „dyrektywa 2001/29"), w kwestiach technicznych

zabezpieczeń oraz nowego ujęcia prywatnego kopiowania, na co wskazuje

uzasadnienie projektu ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o zmianie i uchyleniu

niektórych ustaw w związku z uzyskaniem przez Rzeczpospolitą Polską

członkostwa w Unii Europejskiej (Dz. U. Nr 96, poz. 959) zawarte w druku

sejmowym IV kadencji nr 2465. Również ta ustawa miała na celu dostosowanie

ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych do

postanowień dyrektywy 2001/29. Żadna z tych zmian nie dotyczyła określenia

podmiotów zobowiązanych do wnoszenia opłat. Przepis art. 20 ust. 1 p.a.p.p.

w obecnym brzmieniu stanowi, że producenci i importerzy magnetofonów,

magnetowidów i innych podobnych urządzeń (pkt 1), kserokopiarek, skanerów

i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających pozyskiwanie kopii

całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu (pkt 2), czystych nośników

służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub

przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń wymienionych w pkt 1 i 2

(pkt 3) - są obowiązani do uiszczania, określonym zgodnie z ust. 5 organizacjom

zbiorowego zarządzania, działającym na rzecz twórców, artystów wykonawców,

producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, opłat w wysokości

nieprzekraczającej 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników.

Przewidziana w tym przepisie opłata przysługująca organizacjom zbiorowego

zarządzania, przypada podmiotom wymienionym w art. 20 ust. 2, 3 i 4 p.a.p.p.

Organizacje te mają również uprawnienie do domagania się udzielenia informacji

oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości opłaty

(art. 105 ust. 2 p.a.p.p.). Roszczenie to, nazywane informacyjnym, podlega

rozpoznaniu w postępowaniu procesowym (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia

17 września 2009 r., III CZP 57/09, OSNC 2010, nr 4, poz. 49). Opłaty określone

8

w art. 20 ust. 1 p.a.p.p. ustanowione zostały jako rekompensata uszczerbku

doznawanego przez podmioty praw autorskich i praw pokrewnych na skutek

kopiowania, w ramach dozwolonego użytku osobistego, wprowadzonego w art. 23

p.a.p.p., który stosownie do art. 35 p.a.p.p., nie może naruszać normalnego

korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórców. Instytucja

dozwolonego użytku została zatem powiązana z przyznaniem uprawnionym do

praw autorskich godziwej rekompensaty, co znalazło wyraz w postanowieniach

dyrektywy 2001/29 (motyw 35 preambuły i art. 5 ust. 2 pkt b) oraz w art. 20 p.a.p.p.

(por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2011 r., III CZP 61/11,

OSNC 2012, nr 4, poz. 46). Założona dyrektywą 2001/29 harmonizacja nie ma

charakteru zupełnego, określa ramy prawne, które powinny być dostosowane

i uzupełnione w stopniu koniecznym dla funkcjonowania rynku wewnętrznego przez

przystosowanie w tym celu przepisów krajowych w zakresie praw autorskich i praw

pokrewnych (motyw 7 preambuły). Prawo do opłat traktowane jest w doktrynie

jako szczególna forma wynagrodzenia za korzystanie z utworu. W wyroku

z dnia 21 października 2010 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

w sprawie C-467/08 Padawan SL przeciwko Sociadad General de Autores y

Editores de Espana (SGAE) dokonał wykładni art. 5 ust. 2 litera b dyrektywy

2001/29, przyjmując że pojęcie godziwej rekompensaty w rozumieniu tego przepisu

stanowi autonomiczne pojęcie prawa Unii, które należy interpretować w sposób

jednolity we wszystkich państwach członkowskich, w których wprowadzono wyjątek

kopii na użytek prywatny, niezależnie od przyznanego tym państwom uprawnienia

do ustalania, w granicach określonych przez prawo Unii, a w szczególności przez

dyrektywę, formy szczegółowych warunków finansowania i pobierania oraz

wysokości godziwej rekompensaty (motyw 37 preambuły). Trybunał

Sprawiedliwości stwierdził, że należy ustanowić właściwą równowagę pomiędzy

zainteresowanymi podmiotami, wymaga to, by godziwa rekompensata koniecznie

była obliczana na podstawie kryterium szkody wyrządzonej twórcom chronionych

utworów, w następstwie wprowadzenia wyjątku kopii na użytek prywatny.

Za zgodne z wymaganiami właściwej równowagi uznał ustalenie, że podmioty które

dysponują sprzętem, urządzeniami i nośnikami zwielokrotniania cyfrowego i które

z tego tytułu prawnie lub faktycznie udostępniają ten sprzęt użytkownikom

9

prywatnym lub świadczą na ich rzecz usługi zwielokrotniania, są zobowiązane do

finansowania godziwej rekompensaty, ponieważ podmioty te mają możliwość

przeniesienia rzeczywistego ciężaru tego finansowania na użytkowników

prywatnych. Praktyczne trudności w zidentyfikowaniu użytkowników prywatnych

i zobowiązaniu ich do wynagrodzenia podmiotom praw autorskich wyrządzonej im

szkody, jak też niewielki niejednokrotnie jej rozmiar, związany z indywidualnie

rozpatrywanym użytkiem, mógłby prowadzić do faktycznej niemożności uzyskania

rekompensaty. Wobec tego państwa członkowskie upoważnione zostały do

ustanowienia godziwej rekompensaty w formie opłaty licencyjnej, obciążającej

nie zainteresowane strony prywatne, ale te, które dysponują sprzętem,

urządzeniami i nośnikami zwielokrotniania cyfrowego. Konieczny jest związek

między stosowaniem takiej opłaty licencyjnej w odniesieniu do sprzętu, urządzeń

oraz nośników a domniemanym przeznaczeniem tego sprzętu do celów

zwielokrotniania na użytek prywatny. Nie jest natomiast wymagane ustalenie,

że osoby fizyczne rzeczywiście sporządziły kopie na cele prywatne przy użyciu

tego sprzętu i rzeczywiście wyrządziły szkodę autorowi chronionego utworu.

Domniemywa się bowiem, że osoby te odnoszą w pełni korzyść z udostępnienia

urządzeń, zakładając że wykorzystują wszystkie funkcje związane z nabytym

sprzętem, łącznie z funkcją zwielokrotniania. Udostępnienie tego rodzaju sprzętu

innym podmiotom z jednoznacznym zastrzeżeniem, że używany będzie do innego

celu niż sporządzanie kopii do użytku prywatnego, wyłącza możliwość ponoszenia

opłaty i stosowanie dyrektywy 2001/29.

Jednym z założeń dyrektywy było dążenie prawodawcy unijnego do

pogodzenia interesów posiadaczy praw z ogólnym interesem publicznym,

polegającym na powszechnej dostępności do utworów chronionych prawem

autorskim. Chodzi zatem o rekompensatę ogólnie rozumianego uszczerbku całego

środowiska podmiotów, którym przysługują prawa autorskie lub prawa

pokrewne. Wskazuje to na cywilnoprawny charakter opłat i roszczenia o ich

zapłatę, które mają źródło w prawie autorskim (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 22/08, OSNC-ZD 2009, nr 1, poz. 15),

interpretowanym zgodnie z postanowieniami i celami dyrektywy 2001/29 (motyw 32

preambuły) oraz wykładnią jej art. 5 ust. 2 litera b, dokonaną wyrokiem

10

Trybunału Sprawiedliwości. Dyrektywa jest wiążąca w odniesieniu do celu, który

ma być osiągnięty, pozostawia państwom członkowskim swobodę wyboru formy

i środków. Roszczenie o rekompensatę przysługuje wówczas, gdy przewiduje ją

ustawodawstwo krajowe, do którego powinna być wprowadzona. Dyrektywa

2001/29 uchwalona została w celu wykonania Traktatu WIPO o prawie autorskim

z dnia 23 grudnia 1996 r., który tworzy wraz z sześcioma kolejnymi dyrektywami

podstawy prawa autorskiego Unii Europejskiej, są to: dyrektywa Parlamentu

Europejskiego i Rady 2009/24/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie ochrony

prawnej programów komputerowych (Dz. U. UE 2009 L. 111, s. 16), dyrektywa

Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/115/WE z dnia 12 grudnia 2006 r.

w sprawie prawa najmu i użyczenia oraz niektórych praw pokrewnych prawu

autorskiemu w zakresie własności intelektualnej (06/116/WE z dnia 12 grudnia

2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych

(Dz. U. UE 2006 L. 77, s. 20), dyrektywa 2001/84/WE Parlamentu Europejskiego

i Rady z dnia 27 września 2001 r. w sprawie prawa do wynagrodzenia z tytułu

odsprzedaży oryginalnego dzieła sztuki (Dz. U. UE 2001 L. 272, s. 32), dyrektywa

Parlamentu Europejskiego i Rady 96/9/WE z dnia 11 marca 1996 r. w sprawie

ochrony prawnej baz danych (Dz. U. UE 1996 L. 77, s.20), dyrektywa Rady

93/83/EWG z dnia 27 września 1993 r. w sprawie koordynacji niektórych

zasad dotyczących prawa autorskiego oraz praw pokrewnych stosowanych

w odniesieniu do przekazu satelitarnego oraz retransmisji drogą kablową (Dz. U.

UE 1993, L. 248, s. 5).

Obowiązek prounijnej wykładni prawa krajowego wynika z art. 288 Traktatu

o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. U. 2004 r. Nr 90, poz. 864) a został

sformułowany i doprecyzowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości (wyrok

z dnia 24 maja 2012 r., C-97/11 Amia Sp.A w likwidacji przeciwko Provincia

Regionale di Palermo, z dnia 24 stycznia 2012 r.; C-282/10 M. Dominguez

przeciwko Centre informatique du Centre Ouest Atlantique, postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 22 lipca 2007 r., IV CSK 200/06, OSNC 2008, nr 2, poz. 25).

Dotyczy on przepisów objętych zakresem prawa unijnego i wiąże sąd przy

rozpoznawaniu sprawy w zakresie kwestii, które wchodzą w obszar regulacji

unijnych. O unijnym charakterze sprawy decyduje objęcie jej stanu faktycznego

11

zakresem przedmiotowym prawa unijnego, a prounijna wykładnia polega na

interpretacji prawa polskiego z wykorzystaniem prawa unijnego jako wzorca, który

musi być właściwy, odtworzony na podstawie przepisów unijnych, które obejmują

swym zakresem stan faktyczny danej sprawy. Celem tego obowiązku jest

zapewnienie, w ramach właściwości sądu krajowego, pełnej skuteczności prawa

Unii przy rozpoznawaniu zawisłych sporów, w drodze odpowiedniej, najczęściej

funkcjonalnej wykładni prawa krajowego. Taka wykładnia wpływa na rozumienie

przepisów krajowych, może prowadzić do zmiany znaczenia nieostrych pojęć,

a także modyfikacji dotychczasowej linii orzecznictwa (uchwały Sądu Najwyższego

z dnia 21 listopada 2012 r., III PZP 6/12, OSNP 2013, nr 13-14, poz. 146 i z dnia

19 listopada 2010 r., III CZP 79/10, OSNC 2011, nr 4, poz. 41). Może również dojść

do odmowy zastosowania przepisów krajowych, ale przed podjęciem decyzji w tej

kwestii, sąd powinien ustalić, z uwzględnieniem nie tylko tych przepisów, ale także

wszystkich przepisów prawa wewnętrznego i przy zastosowaniu metod wykładni

uznanych w tym porządku prawnym, czy nie uda się dokonać wykładni prawa

krajowego, która byłaby zgodna z brzmieniem i celami dyrektywy. Jeżeli taka

wykładnia nie jest możliwa, sąd krajowy nie powinien stosować przepisów

krajowych sprzecznych z dyrektywą. Dotyczy to przede wszystkim spraw, w których

sąd stosuje przepisy wdrażające dyrektywę i stwierdzi występowanie niezgodności

między znajdującymi zastosowanie do rozstrzygnięcia sprawy przepisami prawa

polskiego a przepisami prawa unijnego oraz gdy sąd stosuje przepisy prawa

polskiego, które wprowadzają instytucje i normy prawa unijnego, przewidziane

w aktach unijnego prawa pochodnego.

W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny dla określenia znaczenia zwrotu

„importer" powołał szereg aktów prawa unijnego, w których pojęcie to zostało

zdefiniowane. Żaden z tych aktów prawnych nie wprowadza jednak horyzontalnej,

ogólnej definicji „importera", która miałaby zastosowanie we wszystkich dziedzinach

prawa. Z kolei przedstawione akty prawne, tworzące podstawę prawa autorskiego

Unii Europejskiej, nie zawierają takiej definicji, brak jej również w dyrektywie

2001/29. Oznacza to, że przy stosowaniu art. 20 p.a.p.p. nie było obowiązku ani

potrzeby dokonywania prounijnej wykładni tego pojęcia, przy uwzględnieniu jako

wzorca, definicji zawartej w powołanych przez Sąd Apelacyjny aktach prawnych,

12

ponieważ był to wzorzec niewłaściwy, niedotyczący ani prawa autorskiego, ani

prawa cywilnego. Powołane przez Sąd Apelacyjny akty prawne dotyczą

swobodnego przepływu towarów i usług w ramach Europejskiego Obszaru

Gospodarczego, a zatem objęte nimi rozumienie importu i importera odnosi się do

przedmiotu tych regulacji. Również do polskiego porządku prawnego wprowadzone

zostały uregulowania związane ze swobodą przepływu towarów, usług i kapitału,

mające związek z opłatami celnymi oraz podatkami: akcyzowym, od towarów

i usług, od wartości dodanej. Nie mogą one stanowić podstawy dla wykładni pojęcia

importera objętego art. 20 ust. 1 p.a.p.p., ponieważ sprzeciwia się temu

cywilnoprawny z natury cel i charakter objętych nim opłat. W odniesieniu do

podmiotów zobowiązanych do ponoszenia opłat dyrektywa 2001/29 nie zawiera

bliższego ich określenia, a w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia

21 października 2010 r. wskazane zostało, że chodzi o podmioty, które dysponują

sprzętem, urządzeniami i nośnikami zwielokrotniania cyfrowego i które z tego tytułu

prawnie lub faktycznie udostępniają ten sprzęt użytkownikom prywatnym.

Oznacza to, że skonkretyzowanie podmiotów zobowiązanych do ponoszenia opłat

dokonane być powinno w prawie krajowym.

Przepis art. 20 ust. 1 p.a.p.p. wskazuje, że podmiotami tymi są producenci

i importerzy wymienionych urządzeń, ale nie definiuje tych pojęć, tak jak i pozostałe

regulacje tej ustawy. Rozumienie wyrazu „importer" użytego w art. 20 ust. 1 p.a.p.p.

powinno być wyjaśnione w drodze przyjętych w doktrynie i w orzecznictwie reguł

wykładni językowych, systemowych i funkcjonalnych. W ramach wykładni językowej

wyróżnia się rozumienie danego pojęcia określone w słownikach języka polskiego

jako powszechnie przyjmowane. W odniesieniu do zwrotu będącego terminem

prawnym trzeba odwołać się w pierwszej kolejności do jego znaczenia w języku

prawniczym - języku literatury prawniczej, języku orzecznictwa sądowego - dla

danej gałęzi prawa, jeśli nie ma dla niego definicji legalnej w akcie prawnym,

w którym został użyty, a następnie do powszechnego znaczenia językowego.

W razie nieusunięcia wątpliwości w określeniu znaczenia danego zwrotu również

przy zastosowaniu tych reguł, sięgnąć należy po dyrektywy interpretacyjne wykładni

systemowej i celowościowej w obrębie danej dziedziny prawa. Nie ma takiej zasady

13

wykładni, która nakazywałaby przenosić definicję zawartą w jakimś akcie prawnym

na wszystkie akty całego systemu prawnego.

W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2011 r., P 18/09,

OTK - A 2011 r., nr 8, poz. 81 i orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczącym

obowiązku ponoszenia opłat przewidzianego w art. 20 ust. 1 p.a.p.p. (por. uchwały:

z dnia 17 września 2009 r., III CZP 57/09; z dnia 26 października 2011 r., III CZP

61/11 i wyroku z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 22/08) nie została sformułowana

definicja zwrotu „importer". Treść tego przepisu przyjmowana była w tym zakresie

bez ograniczenia działalności podmiotów sprowadzających urządzenia

reprograficzne jedynie do krajów, które nie są członkami Unii Europejskiej.

Znaczenie tego zwrotu w słownikach języka polskiego wskazuje, że importerem jest

osoba przywożąca towary z zagranicy do własnego kraju. Ustawa o prawie

autorskim i prawach pokrewnych należy do dziedziny prawa cywilnego i w ramach

wykładni systemowej należy sięgnąć do Kodeksu cywilnego, któremu w doktrynie

i w orzecznictwie przyznana jest szczególna pozycja, jako aktowi prawnemu

o koherentnej i w miarę możliwości zupełnej oraz trwałej regulacji tej gałęzi prawa.

Terminy i pojęcia używane przez kodeks traktowane są jako wzorcowe,

domniemuje się, że inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Przepis art. 4495

§ 2 zdanie drugie k.c. zawiera definicję importera, wskazując że jest nim ten,

kto produkt pochodzenia zagranicznego wprowadza do obrotu krajowego

w zakresie swojej działalności gospodarczej, co związane jest z uregulowaniem

odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Przy ustalaniu zakresu znaczeniowego pojęcia „importer" objętego art. 20 ust. 1

p.a.p.p. należy uwzględniać tę definicję, która nie odbiega od definicji objętej

słownikami języka polskiego. Nie stanowi zatem przeszkody odwołanie się do

definicji zawartej w uregulowaniu dotyczącym innej sfery stosunków

cywilnoprawnych. Wykładnia celowościowa, związana z celem i charakterem opłat

w ramach uregulowania należącego do obszaru prawa cywilnego, które nie

stanowią obciążenia czynności sprowadzania urządzeń, a podlegają doliczeniu do

ceny ich sprzedaży podmiotom uprawnionym do użytku prywatnego, prowadzi do

wniosku, że za importera uważać należy podmiot, który w ramach prowadzonej

przez siebie działalności gospodarczej sprowadza z zagranicy Polski do Polski

14

urządzenia i nośniki określone w art. 20 ust. 1 p.a.p.p., skonkretyzowane

w rozporządzeniu Ministra Kultury z dnia 2 czerwca 2003 r. w sprawie określenia

kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych

urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów (Dz. U.

Nr 105, poz. 991 ze zm.). Granice Polski są wyznaczone, nie zostały zniesione po

uzyskaniu członkostwa w Unii Europejskiej. Natomiast traktowanie terytoriów

państw członkowskich jako obszaru bez granic dotyczy swobody przepływu osób,

kapitału towarów i usług w określonych sferach. Wyniki wykładni językowej,

systemowej i celowościowej zezwalają na przyjęcie rozumienia pojęcia „importer",

które pozostaje w zgodzie z postanowieniami i celami dyrektywy 2001/29 oraz

wykładnią dokonaną wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 października

2010 r. Nie ma podstaw do zawężania tego pojęcia jedynie do sprowadzania

urządzeń reprograficznych z państw nie będących członkami Unii Europejskiej.

Ograniczenie to traktować należy jako wyjątek, mający zastosowanie jedynie

w sferach, do których wprost odnosi go przepis obejmujący taką definicję.

Podkreślić należy, że takich ograniczeń nie ma również w regulacjach innych

państw dotyczących opłat związanych z użytkiem prywatnym utworów, jak na

przykład Hiszpania, której przepisy powołane zostały w wyroku Trybunału

Sprawiedliwości. Wskazani zostali jako zobowiązani do płacenia rekompensaty

producenci, gdy działają jako dystrybutorzy oraz osoby nabywające poza terytorium

Hiszpanii, w celu rozpowszechniania handlowego lub używania na tym terytorium,

urządzenia i nośniki. Również w niemieckiej ustawie z dnia 9 września 1965 r.

o prawie autorskim i prawach pokrewnych (BGB 1.1.), z późniejszymi

zmianami pojęcie importera odnosi się zarówno do wprowadzającego urządzenia

lub nośniki z państw członkowskich Unii, jak i z państw trzecich.

W odniesieniu do obowiązku ponoszenia opłat na podstawie art. 20 ust. 1

p.a.p.p. chodzi o rekompensatę związaną z użytkiem prywatnym na obszarze

Polski, nie mają zatem znaczenia dla jego istnienia i zakresu opłaty poniesione

w kraju pochodzenia urządzenia lub nośnika. Odmienna wykładnia prowadziłaby do

pozbawienia twórców i wydawców należnej im rekompensaty, co byłoby sprzeczne

z dyrektywą 2001/29. Skoro opłata podlega wliczeniu do ceny urządzenia lub

15

nośnika w kraju, to nie można podzielić zapatrywania, że będzie stwarzać barierę

w swobodnym przepływie towarów.

W świetle tych uwag nie budzi wątpliwości trafność zarzutów zawartych

w skardze kasacyjnej, ponieważ Sąd Apelacyjny odwołał się do obowiązku

prounijnej wykładni celem zawężenia rozumienia pojęcia importera zawartego

w art. 20 ust. 1 p.a.p.p.

Z powyższych względów zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania. Orzeczenie

o kosztach postępowania kasacyjnego pozostawione zostało, stosownie do art. 108

§ 2 w związku z art. 39821

k.p.c., Sądowi, który wyda orzeczenie końcowe.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.