Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 września 2013 r.

III CSK 5/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 5/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 września 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Bogumiła Ustjanicz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Krzysztof Pietrzykowski

SSN Agnieszka Piotrowska

Protokolant Bożena Kowalska

w sprawie z powództwa A. W., L. W., E. W.,

A. W. i D. Ś.

przeciwko T. M.

o ustalenie nieważności umowy,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 11 września 2013 r.,

skargi kasacyjnej powódki E. W.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 29 czerwca 2012 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powódki E. W. na rzecz

pozwanej kwotę 2700 zł (dwa tysiące siedemset) tytułem

kosztów postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powodowie M. W. i S. W. wnieśli o ustalenie, że warunkowa umowa

sprzedaży nieruchomości położonej w Z., obejmująca działkę nr 67, zawarta w dniu

7 marca 2006 r. z T. M., objęta określonym aktem notarialnym, jest nieważna,

ponieważ działali w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i

wyrażenie woli.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 27 czerwca 2006 r. powództwo

zostało oddalone ze względu na brak interesu prawnego, przewidzianego w art.

189 k.p.c. Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu apelacji, wyrokiem z dnia 5 grudnia

2006 r., uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

W toku ponownego rozpoznawania sprawy powodowie zmarli i w ich miejsce

wstąpili następcy prawni, z których L. W., A. W. i D. Ś. złożyły oświadczenie o

cofnięciu pozwu i zrzeczeniu się roszczenia, które nie zostały uznane za skuteczne.

Powodowie E. W. i A. W. poparli powództwo, a E. W. dodatkowo podała, iż do

zawarcia umowy doszło w warunkach wyzysku, przewidzianego w art. 388 k.c., jak

też do naruszenia art. 87 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (j.t.

Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369 ze zm., dalej: „pr. not.”), bez bliższego

umotywowania go. Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 27 października 2010 r.

oddalił powództwo.

Apelacja E. W. została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 30

marca 2011 r. Sąd ten za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia

Sądu Okręgowego, które uznał za prawidłowe, poza stwierdzeniem, że S. W. nie

złożył podpisu.

S. W. i M. W. byli właścicielami nieruchomości, położonej w miejscowości

Z., która obejmowała między innymi działkę nr 67; była to podmokła łąka,

porośnięta krzewami, wymagająca karczowania, którą chcieli sprzedać. Pozwana

złożyła im ofertę jej kupna. Zamierzała kupić również działki sąsiadujące z nią,

których właścicielami były inne osoby, żeby uzyskać powierzchnię wystarczającą

do wybudowania pensjonatu. Małżonkowie W. i pozwana uzgodnili cenę na sumę

97800 zł. Nie mogli jednak, z uwagi na stan zdrowia, udać się do kancelarii

3

notarialnej w B., zdawali sobie sprawę z konieczności sporządzenia aktu

notarialnego w ich domu. Po zgromadzeniu przez pozwaną wymaganych

dokumentów, przygotowaniu przez notariusza projektu aktu notarialnego i

uzgodnieniu terminu czynności notarialnych na dzień 7 marca 2006 r., syn

pozwanej przywiózł ją i notariusza do domu właścicieli. Notariusz odczytał

zebranym sporządzoną przez siebie w formie aktu notarialnego umowę, wyjaśnił

zapis dotyczący prawa pierwokupu przysługującego Agencji Nieruchomości

Rolnych. Sprzedający wiedzieli czego dotyczy umowa, byli zorientowani w sytuacji.

Pozwana wręczyła im pieniądze za działkę, zgodnie z umówioną ceną. Następnie

strony, złożyły podpisy pod aktem notarialnym. S. W., niemogący się podpisać,

złożył tuszowy odcisk kciuka prawej ręki, obok którego podpis złożyła B. F., znana

notariuszowi osobiście. Cena nieruchomości nie odbiegała od cen rynkowych

nieruchomości o podobnym przeznaczeniu i charakterze położonych we wsi Z. W

chwili zawierania umowy powodowie byli trzeźwi, nie byli chorzy psychicznie ani

upośledzeni umysłowo, jak też nie znajdowali się w stanie wyłączającym świadome

i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.

Sąd Apelacyjny przyjął, że S. W. nakreślił na akcie notarialnym znaki

graficzne, a obok złożył tuszowy odcisk kciuka, obok którego napisano „S. W.” i „B.

F”. Ponadto wpisane zostało zastrzeżenie, że niemogący się podpisać S. W., złożył

tuszowy odcisk kciuka prawej ręki, obok którego jego imię i nazwisko wpisała B. F.,

znana notariuszowi osobiście. Notariusz odebrał podpisy od obu sprzedających, ale

za wątpliwe uznał, co do charakteru podpisu, znaki nakreślone przez S. W. i

dlatego odebrał od niego odcisk palca. Sąd Apelacyjny uznał, że podpis przez S.

W. został złożony, a zatem nie doszło do naruszenia art. 87 § 1 pkt 4 pr. not.

Podkreślił, że nie było kwestionowane, iż S. W. złożył własnoręcznie podpis w

postaci znaków graficznych, a odcisk kciuka złożył na wszelki wypadek. Zarzuty

powódki ograniczyły się do kwestionowania dopuszczalności jednoczesnego

podpisania i złożenia odcisku oraz nieobecności przy sporządzaniu

aktu osoby, która stwierdziła, iż odcisk kciuka pochodzi od S. W. Sąd Apelacyjny

stwierdził, że wadliwość formalna związana z nieobecnością B. F. przy czynności

nie ma znaczenia dla ważności zdziałanej czynności prawnej. Za prawidłowe uznał

stanowisko Sądu Okręgowego, że nie było podstaw do przyjęcia nieważności

4

umowy na tle przesłanek objętych art. 82 k.c., jak również, że doszło do wyzysku

opartego na założeniu, iż cena sprzedawanej działki była niewspółmiernie niska.

Po rozpoznaniu skargi kasacyjnej E. W. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8

marca 2012 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego

rozpoznania. Wskazał, że z przepisów art. 92 § 1 pkt 8 i art. 87 § 1 pkt 4 pr. not.

wynika, iż ustawodawca rozróżnia osoby umiejące pisać od osób nieumiejących

pisać. Za osobę umiejącą pisać uznać można osobę, która potrafi się jedynie

podpisać. Podpis musi składać się z liter tworzących zasadniczo imię i nazwisko lub

co najmniej nazwisko osoby go składającej, nie zaś z dowolnych znaków

graficznych. Nazwisko może być napisane w skróconej formie, nie musi być

w pełni czytelne. Za niewystarczające dla przyjęcia, że S. W. złożył podpis w akcie

notarialnym Sąd Najwyższy uznał stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że był to

podpis, bez oceny czy są to znaki w postaci liter składających się na imię

i nazwisko, czy miał cechy indywidualne i powtarzalne, ze względu na posługiwanie

się takim podpisem przez S. W. Nie pozwalało to na odparcie zarzutu naruszenia

art. 92 § 1 pkt 8 prawa o notariacie. Kwestia obecności przy sporządzaniu aktu

notarialnego B. F. nie była przedmiotem ustaleń, a zatem nie było podstaw do

dokonywania oceny prawnej prawidłowości zastosowania art. 87 § 1 pkt 4 pr. not.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem

oddalił apelację. Podstawą rozstrzygnięcia były ustalenia faktyczne Sądu pierwszej

instancji, które uznane zostały za prawidłowe i przyjęte przez Sąd Apelacyjny za

własne. Uściślił natomiast ten Sąd okoliczności sporządzenia aktu notarialnego, a w

szczególności dotyczące kwestii podpisania go przez S. W. Przyjął, że na akcie

notarialnym podpisy złożyli: M. W., pozwana i notariusz. Natomiast S. W. nakreślił

niedające się zidentyfikować znaki, wobec czego notariusz zdecydował o

odebraniu od niego tuszowego odcisku kciuka prawej ręki, żeby wykluczyć

wątpliwości dotyczące uczestników tej czynności prawnej. Pracownica kancelarii

notarialnej B. F. nie była obecna przy czynnościach związanych z zawarciem

umowy i podpisywaniem aktu notarialnego. Na polecenie notariusza w kancelarii

notarialnej dopisała obok odcisku palca nazwisko „S. W.” oraz własne - „B. F”. W

tym też czasie uczyniony został pismem maszynowym zapisek, że niemogący się

podpisać S. W. złożył tuszowy odcisk kciuka prawej ręki, którego imię i nazwisko

5

wypisała B. F., znana notariuszowi osobiście. Sąd Apelacyjny stwierdził, że S. W.

nie złożył podpisu na akcie notarialnym. Nakreślone przez niego znaki graficzne nie

noszą cech liter składających się na jego imię i nazwisko; nie pozwalają na takie ich

zidentyfikowanie, nawet dla osoby, która zna to imię i nazwisko. Nie było podstaw

do uznania, że te nieczytelne znaki miały charakter podpisu niepełnego,

powtarzalnego, umożliwiającego identyfikację osoby, która je nakreśliła.

Sprzedający pisma, a nawet podpisu nie używał, w każdym razie rzadko usiłował

się podpisać, co wskazuje na brak umiejętności podpisania się, czy powtarzalności

kreślonych znaków. Właściwe było zatem odebranie od niego tuszowego odcisku

palca. Nieobecność B. F. przy podpisywaniu aktu notarialnego i składaniu

odcisku palca przez S. W. nie stanowi o nieważności stwierdzonej

aktem notarialnym czynności prawnej. Wypisanie imienia i nazwiska osoby

składającej odcisk obok tego odcisku jest czynnością techniczną, mającą na celu

ułatwienie identyfikacji tej osoby, nie zaś jej identyfikację. Notariusz jest gwarantem

prawdziwości tego, że wzmianka o niepodpisaniu aktu przez osobę biorącą udział

w czynności i jego przyczynie oraz złożenia przez nią tuszowego odcisku palca.

Opisane czynności „innej osoby” stanowią dodatkowy element, a nie konstytutywny,

którego niespełnienie mogłoby powodować nieważność czynności stwierdzonej

aktem notarialnym. Składnikiem konstytutywnym aktu jest złożenie odcisku palca

przez osobę biorącą udział w czynności. Przepis art. 87 § 1 pkt 4 pr. not. nie

zawiera wymagania obecności osoby, która wypisuje nazwisko składającego odcisk

palca.

Powódka powołała w skardze kasacyjnej obie podstawy przewidziane

w art. 3983

§ 1 k.p.c. Naruszenie prawa materialnego połączyła z niewłaściwym

zastosowaniem art. 87 § 1 pkt 4 w związku z art. 2 § 2 pr. not., przez przyjęcie,

że nie ma znaczenia dla ważności czynności prawnej nieobecność B. F. podczas

składania w akcie notarialnym tuszowego odcisku palca. Na niewłaściwe

zastosowanie art. 87 § 1 pkt 4 w związku z art. 85 § 1 pr. not. wskazuje

nieuzasadnione przyjęcie, że S. W. nie umiał się podpisać, wobec stwierdzenia

przed przystąpieniem do podpisywania aktu jego tożsamości na podstawie

podpisanego przez niego dokumentu.

6

Sprzecznie z wymaganiami objętymi art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1

k.p.c. Sąd Apelacyjny nie wskazał podstawy faktycznej i prawnej wyroku

w odniesieniu do przyjęcia, że S. W. nie umie się podpisać, podczas gdy na

dowodzie osobistym, który był podstawą ustalenia jego tożsamości, znajdował się

jego podpis. Ponadto nie ma uzasadnienia dlaczego nieobecność B. F. podczas

sporządzania aktu notarialnego uznana została za bezprzedmiotową, niemającą

znaczenia dla sprawy; nietrafne było powołanie się na stanowisko Sądu

Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 9 marca 2005 r., II CK 478/04,

z uwagi na odmienny stan faktyczno-prawny tego orzeczenia. Domagała się

uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do

ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenia go oraz wyroku Sądu pierwszej

instancji i przekazania sprawy do rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.) może

być skuteczny tylko wtedy, gdy uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy,

co z reguły nie jest możliwe w przypadku błędów uzasadnienia wyroku, które

sporządzane jest już po wydaniu orzeczenia. Obraza art. 328 § 2 k.p.c. stanowi

usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, gdy uzasadnienie zaskarżonego

orzeczenia nie ma wszystkich koniecznych elementów, bądź zawiera podstawowe

braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, niepubl.; z dnia 7 października 2005 r., IV CK

122/05, niepubl.; z dnia 17 marca 2006 r., I CSK 63/05, niepubl.; z dnia 4 stycznia

2007 r., V CSK 364/06, niepubl.; z dnia 23 lutego 2011 r., V CSK 250/10, niepubl.).

Nawet naruszenie przez sąd drugiej instancji art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1

k.p.c. i sporządzenie uzasadnienia nie w pełni odpowiadającego zawartym w nim

wymaganiom może wypełniać podstawę kasacyjną, jeśli powoduje niemożność

skontrolowania rozumowania przeprowadzonego przez sąd drugiej instancji.

Wadliwość, czy prawidłowość rozstrzygnięcia nie zależy od tego, jak napisane

zostało uzasadnienie.

W postępowaniu apelacyjnym przepis art. 328 § 2 k.p.c. ma odpowiednie

zastosowanie, uwzględniające istotę i specyfikę tego postępowania (art. 391 § 1

7

k.p.c.). Zakres zastosowania wymienionego przepisu zależy od treści wydanego

orzeczenia oraz działań procesowych podejmowanych przez sąd drugiej instancji.

Oznacza to, że nie muszą być zachowane wszystkie wymagania przewidziane dla

orzeczenia sądu pierwszej instancji. Utrwalone zostało w orzecznictwie Sądu

Najwyższego zapatrywanie, że jeżeli sąd drugiej instancji w pełni podziela

dokonaną przez sąd pierwszej instancji ocenę dowodów i traktuje ustalenia

faktyczne tego sądu jako własne, to może poprzestać na stwierdzeniu, że podziela

przeprowadzoną argumentację. Nie ma przeszkód do uzupełnienia lub uściślenia

ustaleń dokonanych przez sąd pierwszej instancji, jeżeli nie zachodzi potrzeba

przeprowadzenia ich w całości na nowo. Sąd drugiej instancji obowiązany jest

zamieścić w uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji

i zakres rozpoznania są potrzebne dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 19 czerwca 2013 r., I CSK 632/12, niepubl.).

Wbrew zarzutom podnoszonym w skardze kasacyjnej powódki, uzasadnienie

zaskarżonego wyroku pozwala na przeprowadzenie oceny kwestionowanego

rozstrzygnięcia w postępowaniu kasacyjnym. Podniesione przez skarżącą pretensje

stanowią w istocie polemikę ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego. Odnosi się to do

ogólnie sformułowanej tezy o niewyjaśnieniu podstawy faktycznej i prawnej wyroku

oraz przyczyn uznania nieobecności świadka B. F. podczas składania przez S. W.

odcisku tuszowego palca za niemającą znaczenia dla wyniku sprawy, a także

niewskazania przyczyn przyjęcia, że S. W. nie umiał się podpisać i do powołania

się na wypowiedź Sądu Najwyższego zawartą w postanowieniu z dnia 9 marca

2005 r., II CK 478/04. Dopuszczalność kwestionowania podstawy faktycznej

zaskarżonego wyroku została wyłączona zarówno przez ograniczenie podstawy

skargi objętej art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., jak i związanie Sądu Najwyższego

ustaleniami faktycznymi orzeczenia sądu drugiej instancji, stosownie do art. 39813

§

2 k.p.c. Pozostałe pretensje dotyczą zastosowania prawa materialnego i są

wynikiem subiektywnego przekonania, że zawarte w uzasadnieniu rozważania nie

są wyczerpujące i zgodne z wysuniętymi twierdzeniami, co nie jest wystarczające

do uznania zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. za słuszny.

W przepisie art. 158 k.c. przewidziana została powinność dochowania formy

aktu notarialnego przy zawieraniu wszelkich umów, nazwanych i nienazwanych,

8

zobowiązujących do przeniesienia własności nieruchomości (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 25 listopada 2011 r., II CSK 77/11, niepubl.). Sankcja

niedopełnia tej powinności określona została w art. 73 § 2 k.c.; jest nią nieważność

zawartej umowy. Zgodnie z art. 2 § 2 pr. not. czynności notarialne, dokonane przez

notariusza zgodnie z prawem, mają charakter dokumentu urzędowego

w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Do czynności

dokonywanych przez notariusza, wymienionych w art. 79 pr. not., należą akty

notarialne, których wymagania formalne określone zostały w art. 92 i art. 94 § 1 pr.

not. Przyjmowane jest w orzecznictwie, że akt notarialny należy do dokumentów

konstytutywnych, ponieważ nadaje określonej czynności prawnej realny kształt

i wyraża ją, nie zaś jedynie relacjonuje zdarzenia związane z jego sporządzeniem

(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2000 r., IV CKN

1083/00, niepubl.). Akt notarialny jest wyrazem zachowania formy czynności

prawnej, spełnia funkcję poświadczenia, a kwestia jego ważności odnosi się do

istnienia w znaczeniu potocznym. Niespełnienie wymagań wskazanych

w Prawie o notariacie prowadzi do uznania, że dokument taki nie stanowi aktu

notarialnego, nie ma on cech dokumentu urzędowego, czego konsekwencją jest

nieważność czynności prawnej, ze względu na niedochowanie wymaganej formy

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2000 r., IV CKN 36/00, OSNC

z 2000 r., nr 12, poz. 223).

Nie wszystkie wymagania przewidziane dla trybu dokonywania czynności

notarialnych oraz aktu notarialnego w Prawie o notariacie (rozdział 2 i 3 działu II)

są istotne, a zatem naruszenie jednego z wymagań pozbawi akt waloru dokumentu

urzędowego, jeśli dotyczyć będzie warunku doniosłego. W doktrynie i orzecznictwie

Sądu Najwyższego przeważa stanowisko, że tylko niektóre z tych wymagań można

uznać za istotne, decydujące o tym, że akt notarialny będzie stanowił dokument

urzędowy (por. postanowienia: z dnia 15 maja 2003 r., I CKN 367/01, niepubl.;

z dnia 25 stycznia 2006 r., I CK 277/05, niepubl.). Za powodujące nieważność

czynności prawnej objętej aktem notarialnym można uznać takie nieprawidłowości,

które wprowadzają stan wątpliwości co do prawdziwości zdarzeń ujętych w akcie

notarialnym. Niedochowanie tylko takich warunków formalnych, które dotyczą istoty

czynności notarialnej i nie mogą być zastąpione ustaleniami poczynionymi

9

z wykorzystaniem środków dowodowych, wymienionych w Kodeksie postępowania

cywilnego (np. wymaganie oznaczenia osoby biorącej udział w sporządzaniu aktu,

złożenia podpisu przez notariusza, przez osobę biorącą udział w czynności

prawnej, a w razie braku jej podpisu niestwierdzenia przyczyny tego braku), stanowi

o uznaniu, że akt notarialny nie ma mocy dokumentu urzędowego.

Uchybienie wymaganiom mającym charakter porządkowy, jak niepodanie

powodów niepodpisania aktu, stosownie do art. 92 § 2 pr. not., takiego skutku nie

wywołuje, ponieważ nie mają one znaczenia dla oceny ważności lub skuteczności

albo ustalenia treści czynności prawnej objętej aktem notarialnym. Przemawiają

za tym również argumenty natury historycznej. W rozporządzeniu Prezydenta

Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r. Prawo o notariacie (Dz. U. Nr 84,

poz. 609, dalej - „rozp. z 1933 r.”) wskazane zostały w art. 88 przepisy, których

naruszenie pozbawiało akt mocy dokumentu publicznego. Wymagania objęte

wymienionymi tam przepisami uznane zostały za istotne, kreujące dokument

publiczny. W kolejnych aktach prawnych – ustawy: z dnia 25 maja 1951 r. - Prawo

o notariacie (jednolity tekst Dz. U. z 1963 r., Nr 19, poz. 106), z dnia 24 maja

1989 r. Prawo o notariacie (Dz. U. Nr 33, poz. 176) oraz z dnia 14 lutego 1994 r. –

ustawodawca takiego uregulowania nie zamieścił. Nie oznacza to jednak, że skutek

pozbawienia aktu notarialnego cech dokumentu urzędowego powinien być łączony

z wszystkimi wymaganiami przewidzianymi dla aktu. Wyszczególnienie w art. 88

rozporządzenia naruszeń wskazanych przepisów może stanowić wskazówkę

dla oceny obecnie obowiązujących uregulowań, przy uwzględnieniu odmienności

wynikających z treści tych przepisów i uwarunkowań społeczno - gospodarczych.

Podzielenie zapatrywania, że nieważna jest czynność prawna, co do której

przy spisywaniu aktu notarialnego pominięto którekolwiek z wymagań określonych

w rozdziałach drugim i trzecim działu II pr. not. byłoby przejawem nadmiernego

formalizmu, prowadzącego do przyznania rozstrzygającego znaczenia zapisom

mniej istotnym albo w okolicznościach konkretnego przypadku pozbawionym

merytorycznej treści.

Zgodnie z art. 92 § 1 pkt 8 pr. not. akt notarialny powinien zawierać podpisy

osób biorących udział w akcie oraz osób obecnych przy sporządzaniu aktu.

Nie zostały określone w przepisach Prawa o notariacie warunki jakim powinien

10

odpowiadać podpis. Skoro jednak podpis wiąże się z umiejętnością pisania co

najmniej swego imienia i nazwiska (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

27 czerwca 2007 r., II CSK 124/07, OSNC 2008 r. nr 9, poz. 102), to powinien

składać się nie z dowolnych znaków graficznych, ale z liter, obejmować co najmniej

nazwisko, czy też jego skróconą formę, nawet nieczytelną, ale umożliwiającą

identyfikację autora, stwarzającą możliwość porównania oraz ustalenia, czy został

złożony w formie zwykle przez niego używanej, wykazującą cechy indywidualne

i powtarzalne (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 czerwca 2007 r., II CSK

124/07, OSNC 2008 r. nr 9, poz. 102).

Skarżąca nie zakwestionowała skutecznie stanowiska Sądu Apelacyjnego,

że nakreślone przez S. W. znaki graficzne nie spełniały warunków przyjmowanych

w judykaturze dla podpisu. Podniesione w skardze zastrzeżenia dotyczące

nieuzasadnionego przyjęcia, że S. W. nie umiał się podpisać, nie zasługiwały na

podzielenie. Sprowadzają się one w istocie do zarzutu, że notariusz nie dokonał

porównania podpisu złożonego na dowodzie osobistym ze znakami nakreślonymi

na akcie notarialnym. Nie zostało jednak wykazane, a ciężar dowodu w tym

względzie spoczywał na skarżącej (art. 6 k.c., 232 k.p.c.), że podpis na dowodzie

osobistym, który był podstawą stwierdzenia tożsamości sprzedającego,

odpowiadał, co do cech identyfikacyjnych, znakom z aktu notarialnego. Dokonana

przez Sąd ocena, czy znaki te mogły być uznane za podpis nie została podważona.

Przedstawionemu rozumowaniu Sądu skarżąca nie przeciwstawiła racjonalnych

argumentów.

Z art. 92 § 2 pr. not. wynika obowiązek stwierdzenia przez notariusza

w akcie notarialnym, że osoba biorąca w nim udział nie umie lub nie może pisać,

aktu nie podpisała i podania z jakich powodów. Wymaganie określenia powodów

braku podpisu należy do warunków porządkowych aktu notarialnego, nie stanowi

o istocie czynności prawnej nim objętej. Niedochowanie go, jak wyżej wskazano,

nie pozbawia aktu cech dokumentu urzędowego. Stwierdzenie przyczyn

niepodpisania aktu notarialnego nie jest objęte mocą dowodową dokumentu

urzędowego, podobnie jak ocena przez notariusza poczytalności osoby biorącej

udział w akcie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r.,

II CK 277/05).

11

Uznanie przez notariusza, że S. W. nie może się podpisać nie zostało przez

skarżącą podważone. Zarzut naruszenia art. 87 § 1 pkt 4 w związku z art. 85 § 1

pr. not. wynika z założenia, że skoro dysponował on podpisanym dowodem

osobistym, który służył ustaleniu tożsamości przez notariusza, to nie było podstaw

do stwierdzenia zawartego we wzmiance uczynionej w akcie notarialnym. Z faktu

dysponowania przez S. W. podpisanym dowodem osobistym wynika jedynie to, że

w dacie wystawienia tego dokumentu złożył on na nim podpis, uznany przez

wystawcę dokumentu za spełniający wymagania dla podpisu. Ze względu jednak

na to, że nie zostało wykazane, iż był to podpis składający się z takich samych

znaków graficznych, jak złożone na akcie, nie było przesłanek do uznania, że S. W.

zachował umiejętność pisania, nawet w zakresie ograniczonym do podpisu. W

zaskarżonym wyroku podane zostały przyczyny niepodzielenia twierdzenia

skarżącej, która nie przedstawiła racji mogących im skutecznie zaprzeczyć. Nie

odniosła się również do znaków, które sprzedający nakreślił na akcie, uznanych

zarówno przez notariusza, jak i przez Sąd za niespełniające nawet minimalnych

wymagań stawianych podpisowi. Z treści art. 87 § 2 pr. not. nie wynika obowiązek

dokonania przez notariusza wzmianki o sposobie stwierdzenia niemożności

złożenia podpisu, wystarczające było zatem uczynienie, zgodnie ze wskazaniem

objętym drugą częścią zdania „bądź o niemożności złożenia podpisu”, wzmianki tej

niemożności dotyczącej oraz złożenie tuszowego odcisku palca (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2005 r., II CK 478/04, niepubl.).

Sprostanie wymaganiu podpisania aktu przez osoby biorące w nim udział

(art. 92 § 1 pkt 8 pr. not.) polega na złożeniu własnoręcznie podpisu spełniającego

wymagane cechy. W odniesieniu do osoby, która nie umie lub nie może się

podpisać, wymaganie złożenia podpisu zastąpione zostało czynnościami

określonymi w art. 87 § 1 pkt 4 pr. not. Obejmują one złożenie tuszowego odcisku

palca, obok którego inna osoba wpisze imię i nazwisko osoby nieumiejącej lub

niemogącej się podpisać i umieści swój podpis. Uregulowanie to nie określa wprost

obowiązku obecności „innej osoby” przy sporządzaniu aktu. Ustawa Prawo

o notariacie nie przewiduje, wzorem art. 70 rozp. z 1933 r., koniecznej obecności

dwóch świadków przy czynnościach, w których bierze udział osoba nieumiejąca lub

niemogąca się podpisać; brak również takiego warunku w wymienionych ustawach.

12

Wszystkie akty prawne dotyczące czynności notarialnych zawierały uregulowanie

takiej treści, jak art. 87 § 1 pkt 4 pr. not. - art. 75 § 1 rozp. z 1933 r.; art. 37 ustawy

z 1951 r. ; art. 56 1 pkt 4 ustawy z 1989 r. Czynności „innej osoby” wskazane w art.

87 § 1 pkt 4 pr. not., jak i w poprzednich ustawach, mają na celu dodatkowe

zabezpieczenie prawidłowości sporządzenia aktu notarialnego oraz czynności

podejmowanych przez osoby biorące udział w akcie, jak też ułatwienie identyfikacji

osoby, która aktu nie podpisała. Mają charakter poświadczający, a zatem osoba

ta powinna być obecna podczas czynności składania odcisku palca. Mimo innego

ich oznaczenia spełniają tę samą funkcję, co świadek przywołany do czynności

prawnej. Oznacza to, że „inna osoba” powinna być obecna podczas składania

odcisku palca przez osobę biorącą udział w sporządzeniu aktu, która nie umie lub

nie może się podpisać. Dokonanie tych czynności w późniejszym czasie przez

osobę, która nie była świadkiem składania odcisku palca było nieprawidłowe,

niezgodne z treścią art. 87 § 1 pkt 4 pr. not. Za wadliwe uznawane jest również

składanie odcisku palca obok podpisu „na wszelki wypadek”, skoro ustawa

przewiduje za dopuszczalne tylko dwie opisane możliwości, to notariusz powinien

zdecydować, która z nich dotyczy osób uczestniczących w sporządzeniu aktu

i usunąć wątpliwości. Nie zasługuje na podzielenie stanowisko Sądu Apelacyjnego,

że nie było potrzeby udziału „innej osoby” podczas czynności składania tuszowego

odcisku palca przez S. W.

W odniesieniu do skutków tej nieprawidłowości wskazać należy na

wypowiedzi przedstawicieli doktryny, że tylko ścisłe wypełnienie wymagania

objętego art. 87 § 1 pkt 4 k.p.c. powinno być traktowane jako równoważne złożeniu

własnoręcznego podpisu, ponieważ dotyczy sytuacji wyjątkowej oraz ma

gwarancyjny charakter. W art. 88 rozporz. z 1933 r. wskazane zostało, że w razie

naruszenia przepisu art. 75 akt notarialny nie ma mocy dokumentu publicznego.

Przepis art. 75 § 1 stanowił, że jeżeli biorący udział w czynności nie umie lub nie

może się podpisać, powinien złożyć tuszowy odcisk palca, obok którego świadek

wypisze jego imię i nazwisko. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażone

zostało bardziej liberalne stanowisko (por. postanowienia: z dnia 15 maja 2003 r.,

I CKN 367/01; z dnia 9 marca 2005 r., II CK 478/04), przyjmujące, że za

powodujące nieważność czynności prawnej objętej aktem notarialnym można

13

uznać tylko takie uchybienia, które powodują powstanie wątpliwości, co do

prawdziwości zdarzeń ujętych w akcie notarialnym, treści dokonanej czynności

prawnej oraz zapewnienia, że czynność ta jest dokładnie znana i zrozumiała dla

osób w niej uczestniczących. Jeśli istnieje możliwość zastąpienia nieprawidłowości

ustaleniami poczynionymi w oparciu o przeprowadzone dowody, to akt notarialny

nie traci mocy dokumentu urzędowego. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym

skargę kasacyjną przychyla się do stanowiska prezentowanego w powołanych

orzeczeniach, które są wyrazem zrównoważenia wymagań formalnych aktu

notarialnego oraz rzeczywistej i nieodwołanej woli osób w nim uczestniczących.

W okolicznościach sprawy, której dotyczy skarga kasacyjna, za przyjęciem

mocy wiążącej aktu notarialnego przemawiają bezsporne fakty, że zarówno S. W.,

jak i jego żona chcieli i dążyli do sprzedaży nieruchomości, przyjęli ofertę pozwanej,

zlecili jej zorganizowanie sporządzenia aktu notarialnego w ich domu, brali udział w

tej czynności, rozumieli jej treść i sens, przystąpili do podpisania aktu. M. W. złożyła

podpis, natomiast usiłowanie sprostania złożeniu podpisu przez S. W. nie powiodło

się, ponieważ nie był on w stanie napisać liter, a znaki, które nakreślił, nie

wskazywały na jego nazwisko; na wniosek notariusza złożył tuszowy odcisk palca.

Sprzedający przyjęli pieniądze od kupującej stanowiące umówioną cenę, chociaż

zawarta umowa miała charakter umowy zobowiązującej do przeniesienia własności

nieruchomości. W późniejszym czasie ani S. W., ani M. W. nie kwestionowali i nie

ukrywali faktu zawarcia umowy, nie zaprzeczali złożeniu potwierdzenia tego faktu

na akcie notarialnym. W pozwie o ustalenie nieważności umowy, zainspirowanym

przez skarżącą, S. W. nie zaprzeczał próbie podpisania aktu, a następnie złożeniu

odcisku palca na akcie. Oboje sprzedający nie kwestionowali trybu sporządzenia

aktu notarialnego. Zarzut naruszenia art. 87 pr. not. złożony został dopiero

przez następców prawnych S. W. Twierdzenia o działaniu w stanie wyłączającym

świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli oraz o wyzysku nie były

zasadne. Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że tuszowy odcisk palca nie

pochodzi od S. W., takich z resztą twierdzeń nie wysuwali nawet następcy prawni

sprzedających. Brak ważkich argumentów za rygorystycznym traktowaniem

uchybienia wymaganiu objętemu art. 87 § 1 pkt 4 pr. not., skoro złożenie odcisku

palca przez S. W. było autentyczne, a nieprawidłowość w potwierdzeniu przez

14

„inną osobę” tego faktu nie miała wpływu na treść zdziałanej czynności prawnej, nie

spowodowała zatem pozbawienia aktu notarialnego cech dokumentu urzędowego.

Z powyższych względów Sąd najwyższy oddalił skargę kasacyjną na

podstawie art. 39814

k.p.c., przyjmując że zaskarżony wyrok, mimo częściowo

błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu. Orzeczenie o kosztach postępowania

kasacyjnego oparte zostało na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy na

tym etapie postępowania, stosownie do art. 98 § 1 w związku z art. 391 § 1 i art.

39821

k.p.c.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.