Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 października 2013 r.

V CSK 482/12

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 482/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 października 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Barbara Myszka

SSN Krzysztof Strzelczyk

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa U.K.

przeciwko J. K.

o ochronę dóbr osobistych,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 30 października 2013 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 9 maja 2012 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powódki na rzecz

pozwanego 2 970 (dwa tysiące dziewięćset siedemdziesiąt)

złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo U. K.

przeciwko J. K., w którym domagała się zobowiązania pozwanego do zamieszczenia

w gazecie „K. B.” oraz w internetowym wydaniu gazety „S. N.” przeprosin za użyte

wobec niej sformułowania. Domagała się ponadto zobowiązania go do złożenia

stosownego oświadczenia na sesji Rady Miejskiej w […], a także zasądzenia od

pozwanego zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł.

Z ustaleń wynika, że na sesji Rady Miejskiej w […] w dniu 1 lutego 2011 r.

omawiana była sprawa własności kamienicy przy ul. C. […] w tym mieście, w której

powódka prowadziła zakład gastronomiczny. Podczas sesji powódka zarzucała

pozwanemu, pełniącemu obowiązki Prezydenta Miasta, brak dbałości o mienie gminy,

w szczególności o wskazaną kamienicę, która została przekazana prywatnemu

właścicielowi. Zarzuty dotyczyły braku staranności przy prowadzeniu sporu

sądowego dotyczącego tej kamienicy. W odpowiedzi pozwany powiedział, że w

sprawie wydany został prawomocny wyrok sądu, zaś gmina zabezpieczyła swoje

roszczenia z tytułu nakładów poniesionych na ten obiekt. Dodał także, że powódka,

dzierżawiąca od miasta poprzednio cztery, a obecnie trzy lokale, systematycznie nie

płaci czynszu dzierżawnego, jej zaległości wynoszą, razem z odsetkami, około

200 000 zł, a umowy dzierżawy zostały już wypowiedziane. Obrady Rady Miejskiej

obserwowali przedstawiciele mediów, w tym dziennikarze stacji telewizyjnych.

Zadłużenie powódki z tytułu czynszu dzierżawnego jest w istocie mniejsze i wynosi

119 317,19 zł. Z powództwa gminy toczyły się przeciwko powódce sprawy o zapłatę i

eksmisję, na drodze sądowej rozstrzygane są także roszczenia powódki przeciwko

gminie z tytułu poniesionych w dzierżawionych lokalach nakładów. Sąd Okręgowy

ustalił także, że istnieją wątpliwości dotyczące prawa własności kamienicy przy ul. C.,

a dzięki staraniom powódki zgromadzone zostały dowody pozwalające gminie

wystąpić o wznowienie postępowania.

Sąd pierwszej instancji uznał, że powódka nie wykazała, aby wypowiedź

pozwanego, ujawniająca fakt jej zadłużenia wobec gminy, prowadziła do naruszenia

dobra osobistego w postaci utraty zaufania jej klientów. Ponadto, działaniu

3

pozwanego nie można przypisać bezprawności, pozwany nie ujawnił bowiem, o jaki

lokal chodzi, nie krytykował osobiście powódki, a jego wypowiedź stanowiła obronę

przed zarzutem braku dbałości o majątek gminy.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki od powyższego wyroku. Podzielił

ustalenia faktyczne, odmiennie natomiast niż Sąd Okręgowy uznał, że wypowiedź

pozwanego naruszyła dobra osobiste powódki, bowiem istnienie i wysokość jej

zadłużenia, jako należące do sfery prywatności, nie powinny być ujawniane na forum

publicznym bez istotnej przyczyny. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się jednak

bezprawności w działaniu pozwanego. Wypowiedź stanowiła obronę przed zarzutami

powódki i akcentowała zaangażowanie w sprawy gospodarcze gminy, pomyłka co do

wysokości zadłużenia powódki była zaś usprawiedliwiona, bowiem pomiędzy powódką

a gminą toczą się sprawy sądowe i obie strony podnoszą liczne zarzuty dotyczące

istnienia i wysokości roszczeń. Powódka nie sprostowała wypowiedzi pozwanego co

do wysokości jej zadłużenia. Sąd podkreślił także, że publiczne nagłośnienie obrad

Rady Miejskiej dotyczące kamienicy przy ul. C. nastąpiło wskutek działań samej

powódki, a relacje prasowe z tego wydarzenia przedstawiały ją w pozytywnym świetle.

Wyrok powyższy zaskarżyła powódka skargą kasacyjną, w której zarzuciła

naruszenie art. 24 § 1 w związku z art. 6 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na

uznaniu, że działanie w obronie ważnego interesu społecznego może usprawiedliwiać

publiczne przekazywanie informacji związanych ze sferą prywatności innej osoby.

W konkluzji wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty

sprawy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przewidziana w art. 24 k.c. ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed

ich bezprawnym zagrożeniem lub naruszeniem. Przepis ustanawia domniemanie

bezprawności, co oznacza przerzucenie na pozwanego ciężaru wykazania,

że naruszenie dobra osobistego tej cechy nie miało. Bezprawnym jest zachowanie

sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego, ocena zaś braku

bezprawności dokonywana jest według kryteriów obiektywnych. Nie może jednak ulegać

wątpliwości, że również prawo do obrony przed publicznie stawianymi zarzutami stanowi

dobro osobiste, prawo to zatem przysługiwało także pozwanemu, wobec zarzutów

4

stawianych mu publicznie przez powódkę. Przekroczenie granic obrony może prowadzić

do naruszenia dobra osobistego innej osoby. Jak ustalono w sprawie, naruszone zostało

dobro osobiste powódki, polegające na prawie do ochrony prywatności. W sytuacji,

w której dochodzi do kolizji dóbr osobistych obu stron wymagało rozważenia, czy

ochrona jednego z nich może wyłączać bezprawność naruszenia dobra osobistego

innego podmiotu. Inaczej rzecz ujmując należało ocenić, czy i w jakim zakresie każde

z tych dóbr podlegało ograniczeniu, umożliwiającemu realizację drugiego.

Kwestia ta wielokrotnie była przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego.

Należy przywołać, zamiast wielu, uchwałę z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/2004,

w której Sąd Najwyższy wskazał, że ranga i poziom ochrony dóbr osobistych obu

podmiotów są jednakowe i żadne z nich nie ma absolutnego charakteru (OSNC 2005, nr

7-8, poz. 114). Wielokrotnie też wskazywał Sąd Najwyższych, że ocena, o jakiej mowa,

dokonywana jest w konkretnej sprawie, w każdym zatem wypadku należy wyjaśnić, czy

i jaki uzasadniony interes uzasadniał naruszenie cudzego dobra osobistego.

Ocena ta została w niniejszej sprawie dokonana. Trafnie uznał

Sąd Apelacyjny, że przywołanie faktu istnienia i wysokości zadłużenia powódki

wobec gminy, stanowiące naruszenie jej dóbr osobistych, nastąpiło w toku dyskusji

wywołanej zarzutami powódki dotyczącymi niegospodarności i braku dbałości

o majątek gminy. Tego rodzaju zarzuty również naruszają bez wątpienia dobro

osobiste pozwanego jako osoby piastującej urząd Prezydenta Miasta. Jego

wypowiedź służyła, jak ustalono, obronie przed tymi zarzutami. Wypowiedź

zawierała również informację, iż utrata własności kamienicy przy ul. C. nastąpiła na

skutek prawomocnego wyroku sądowego, a dbałość o majątek gminy polega m.in.

na żądaniu zwrotu nakładów na tę nieruchomość poniesionych. Wskazanie na

istnienie zadłużenia powódki również miało służyć wykazaniu, że na sytuację

majątkową gminy wpływa fakt jego istnienia. Kontekst sytuacyjny wypowiedzi

pozwanego, w której powódka upatrywała naruszenia sfery jej prywatności

uzasadniał, jak niewadliwie uznał Sąd Apelacyjny, ocenę o braku bezprawności

działania pozwanego z uwagi na ważny interes społeczny.

Niezależnie od powyższego należy wskazać, że sposób usunięcia skutków

naruszenia dobra osobistego musi być proporcjonalny wobec samego naruszenia.

Skarżąca żądała zamieszczenia przeprosin zarówno w prasie codziennej („K. B.”) jak i

5

w wydaniu internetowym gazety „S. N.”, ponadto złożenia oświadczenia ustnie na sesji

Rady Miejskiej oraz zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł. Wskazane

sposoby usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego powódki nie mogą być

uznane za pozostające w proporcji do działania pozwanego. Nie zostało wykazane,

aby skarżąca doznała krzywdy uzasadniającej przyznanie zadośćuczynienia w

znacznej kwocie, wobec czego zgłoszone żądanie należy ocenić jako swoistą sankcję,

pozbawioną prawnego uzasadnienia.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39814

k.p.c.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.