Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 listopada 2013 r.

I PK 94/13

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 94/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 listopada 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

SSN Krzysztof Staryk

w sprawie z powództwa K.D.

przeciwko M.K. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 13 listopada 2013 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w B.

z dnia 4 grudnia 2012 r., sygn. akt […]

oddala skargę kasacyjną i zasądza od strony pozwanej na

rzecz powódki kwotę 900 (dziewięćset) zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Powódka K.D. w pozwie przeciwko M.K. Spółce z ograniczoną

odpowiedzialnością w B. wniosła o zasądzenie łącznej kwoty 22.822,91 zł tytułem:

1) wynagrodzenia za pracę, 2) ryczałtu za korzystanie z samochodu prywatnego do

celów służbowych w okresie od marca do sierpnia 2011 r. oraz 3) ekwiwalentu za

niewykorzystany urlop wypoczynkowy.

Wyrokiem z dnia 14 września 2012 r., […], Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w B.

uwzględnił powództwo w całości i zasądził żądaną przez powódkę kwotę

należności głównej wraz z ustawowymi odsetkami od poszczególnych sum i dat

wymagalności wymienionych w punkcie pierwszym sentencji orzeczenia oraz orzekł

o kosztach procesu i rygorze natychmiastowej wymagalności.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że strony zawarły umowę o pracę na okres

próbny w dniu 20 października 2008 r. Na jej podstawie powódka została

zatrudniona na stanowisku prezesa zarządu w pełnym wymiarze czasu pracy za

wynagrodzeniem miesięcznym 2.100 zł. Nawiązanie stosunku pracy było

poprzedzone podjęciem stosownej uchwały przez zgromadzenie wspólników

pozwanej Spółki z dnia 20 października 2008 r., w której E.R. ustanowiono

pełnomocnikiem Spółki w celu zawarcia z powódką umowy o pracę. Po upływie

okresu próbnego strony kontynuowały stosunek pracy w oparciu o dwie kolejne

umowy zawarte na czas określony (pierwsza od dnia 20 stycznia 2009 r. do dnia 28

lutego 2009 r. oraz druga od dnia 1 marca 2009 r. do dnia 31 grudnia 2009 r.), a

następnie powódka została z dniem 1 stycznia 2010 r. zatrudniona na czas

nieokreślony za wynagrodzeniem 3.200 zł miesięcznie. W dniu 31 sierpnia 2011 r.

strony rozwiązały stosunek pracy za porozumieniem. Wszystkie umowy o pracę

były podpisywane w imieniu Spółki przez E.R., natomiast wystawione powódce

świadectwo pracy zostało podpisane przez nowego prezesa zarządu Spółki M.K. W

sprawie niesporne było, że w okresie zatrudnienia powódki, Spółka miała dwóch

wspólników (E.R. i R.P.) i nie funkcjonowała w niej rada nadzorcza. W sierpniu 2011

r. E.R. sprzedała należące do niej udziały M.K. i przestała być wspólnikiem.

W tak ustalonych okolicznościach faktycznych Sąd Rejonowy uznał, że w

świetle regulacji prawa handlowego (art. 210 § 1 k.s.h.) jedynie pierwsza z umów o

3

pracę na okres próbny została zawarta prawidłowo, bo w imieniu Spółki występował

pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Natomiast pozostałe

umowy zawarte z powódką zostały wprawdzie podpisane przez tę samą osobę

(E.R.), ale nie dysponowała ona wówczas umocowaniem, które powinno wynikać

wprost z uchwały zgromadzenia wspólników. Strony nie kwestionowały jednak, że

powódka w okresie zatrudnienia rzeczywiście wykonywała stałą pracę na rzecz

Spółki jako członek jej zarządu i pozostawała w kontaktach ze wspólnikami. Według

Sądu, z uwagi na realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy

należało uznać, że po upływie okresu próbnego, mimo nieważnie zawartych umów

o pracę, strony skutecznie nawiązały stosunek pracy w sposób dorozumiany. Jeżeli

chodzi o roszczenie o zapłatę ryczałtu za korzystanie z samochodu prywatnego do

celów służbowych, to podlegało ono uwzględnieniu, gdyż przy nawiązaniu stosunku

pracy strony uzgodniły, że powódce będzie wypłacany stosowny ryczałt według

zasad przewidzianych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca

2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów

używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów

niebędących własnością pracodawcy (Dz.U. Nr 27, poz. 271 ze zm.). Ma to

odzwierciedlenie w dokumentach płacowych pozwanej Spółki. Brak pisemnej

umowy w tym przedmiocie nie wpływa na zasadność dochodzonego roszczenia,

bowiem przepisy nie zastrzegają rygoru nieważności w odniesieniu do takiej

umowy. Jeśli chodzi o ekwiwalent za niewykorzystany przez powódkę urlop

wypoczynkowy, to - zdaniem Sądu - powinien on zostać obliczony od kwoty

wynagrodzenia miesięcznego, jakie przysługiwało powódce w okresie

poprzedzającym ustanie zatrudnienia (3.200 zł), a nie od pierwotnego poziomu

wynagrodzenia (2.100 zł).

Wyrokiem z dnia 4 grudnia 2012 r., […], Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w B. oddalił apelację strony pozwanej od wyroku Sądu

pierwszej instancji i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego. Sąd

odwoławczy w pełni zgodził się z ustaleniami faktycznymi Sądu pierwszej instancji i

przyjął je za własne. W szczególności potwierdził ustalenie, że pomimo wadliwej

reprezentacji Spółki, doszło w sposób dorozumiany do skutecznego nawiązania

stosunku pracy oraz zawarcia umowy o korzystanie z samochodu prywatnego

4

powódki do celów służbowych za wynagrodzeniem. Zarówno poszczególne umowy

o pracę, jak i umowa o korzystanie z samochodu prywatnego do celów służbowych,

były faktycznie wykonywane przez strony. Sąd Okręgowy uzupełniająco wskazał,

że po wydaniu orzeczenia przez Sąd pierwszej instancji, pozwana Spółka złożyła

powódce oświadczenie o potrąceniu, które jednak nie mogło wywrzeć skutku, bo

warunkiem wykonania przez dłużnika prawa potrącenia jego długu z

wierzytelnością jaka przysługuje mu wobec wierzyciela, jest wymagalność obydwu

wierzytelności. Tymczasem, rzekoma wierzytelność przysługująca Spółce wobec

powódki nie była jeszcze wymagalna, bo przed złożeniem oświadczenia o

potrąceniu Spółka nie wezwała powódki do zwrotu rzekomo nienależnie

wypłaconych kwot za używanie prywatnego samochodu do celów służbowych i

wynagrodzenia w części przekraczającej kwotę 2.100 zł miesięcznie. Oświadczenie

o potrąceniu nie jest zatem prawnie skuteczne i nie ma wpływu na wynik sporu.

Od wyroku Sądu Okręgowego pozwana Spółka wniosła skargę kasacyjną, w

której zarzuciła naruszenie: 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 210 § 1 k.s.h. w

związku z art. 60 k.c. przez uznanie, że umowa cywilnoprawna zawarta między

powódką jako członkiem jednoosobowego zarządu pozwanej Spółki a jednym z jej

wspólników, działającym bez zachowania wymaganego prawem umocowania,

"może zostać uznana za ważną i wiążącą dla spółki, jako zawarta per facta

concludentia na skutek jej realizacji (Y), podczas gdy o realizacji umowy przez

spółkę może jedynie świadczyć wypłacanie przez tegoż członka zarządu na swoją

rzecz ekwiwalentu pieniężnego za używanie samochodu prywatnego do celów

służbowych"; 2) art. 498 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. przez uznanie, że zarzut

potrącenia wierzytelności wzajemnej nie był skuteczny z uwagi na brak

uprzedniego wezwania powódki do zwrotu nienależnie wypłaconej kwoty; 3) art.

378 § 1 k.p.c. przez pominięcie zarzutów apelacyjnych w zakresie obrazy art. 233 §

1 i art. 227 k.p.c. i w konsekwencji błędne ustalenie stanu faktycznego. W

uzasadnieniu podstaw kasacyjnych Spółka wywiodła w szczególności, że do

umowy o korzystanie z samochodu prywatnego do celów służbowych "nie można

wprost przyłożyć miary zawarcia umowy o pracę z członkiem zarządu poprzez fakty

konkludentne". Taka umowa jest umową cywilnoprawną "o całkiem innym

charakterze niż umowa o pracę oraz innym nasileniu wzajemnych praw i

5

obowiązków". W tym przypadku dokonanie oceny, czy jej elementy są realizowane

konkludentnie jest co najmniej utrudnione. W sprawie pominięto zaś, że wypłata

spornego ryczałtu była dokonywana samodzielnie przez powódkę (będącą jedynym

członkiem zarządu Spółki). Na tej podstawie nie można przyjmować, że pomiędzy

stronami w sposób dorozumiany doszło do realizacji umowy o używanie

samochodu prywatnego do celów służbowych, tym bardziej że o stosowaniu takiej

praktyki nic nie było wiadome drugiemu ze wspólników (R.P.). Mając na uwadze

"interes spółki" oraz treść art. 210 § 1 k.s.h., należy przyjąć, że umowa

cywilnoprawna, w oparciu o którą powódka dochodziła zapłaty spornego ryczałtu

jest nieważna jako sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.). Skarżąca wniosła o

uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w całości i przekazanie temu Sądowi sprawy

do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i

orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenia powództwa w całości, a ponadto

o zasądzenie od powódki kosztów procesu za wszystkie instancje.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powódka wniosła o odrzucenie skargi,

ewentualnie o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Na wstępie należy zauważyć, że powódka nie była wspólnikiem pozwanej

Spółki. Wobec tego, podstawą świadczenia przez nią pracy jako członka zarządu

na rzecz Spółki, nie mógł być stosunek organizacyjny. Brak jest również

jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że powódka świadczyła pracę przez okres

ponad dwóch lat nieodpłatnie albo że praca ta była bezwartościowa. Z punktu

widzenia przysługiwania powódce wynagrodzenia za wykonaną pracę (także co do

skuteczności potrącenia) kwalifikacja stosunku prawnego łączącego strony jako

umowy o pracę nie ma większego znaczenia. Obojętne, czy była do umowa o

pracę, czy też umowa cywilnoprawna (na przykład zlecenia lub o dzieło, a te z

pewnością mogły być zawarte konkludentnie), to na pewno była to umowa

odpłatna, a więc za przysporzenie korzyści jakie Spółka uzyskała w wyniku

świadczenia pracy przez powódkę, przysługuje jej wynagrodzenie (odpłatność).

Nawet gdyby przyjąć, że powódka świadczyła pracę bez jakiejkolwiek podstawy

6

prawnej, to i tak należałoby zastosować przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu

(uzyskaniu przez Spółkę korzyści z tytułu świadczonej przez powódkę pracy o

określonej wartości). Odpowiednio należy to odnieść do wykorzystywania przez

powódkę własnego samochodu na rzecz i w interesie Spółki. W tym aspekcie

oczywiście nietrafny jest pogląd strony pozwanej, który można sprowadzić do tego,

że powódce nie przysługuje odpłatność za pracę świadczoną na rzecz i w interesie

Spółki oraz za wykorzystywanie w tej pracy własnego samochodu. Sama

zasadność dochodzonych w sprawie roszczeń o wynagrodzenie (odpłatność) za

wykonaną pracę i używanie prywatnego samochodu nie może budzić wątpliwości.

Kwalifikacja stosunku prawnego łączącego strony jako ważnej umowy o pracę jest

więc potrzebna z innych względów niż sama zasadność roszczeń, np. z punktu

widzenia przepisów ubezpieczeń społecznych, przepisów podatkowych, także

przepisów procesowych.

W tym zakresie należy stwierdzić, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego

utrwalone jest stanowisko, iż pomimo nieważności umowy o pracę (w

szczególności spowodowanej wadliwą reprezentacją pracodawcy) strony mogą

nawiązać (ważnie) umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, przede

wszystkim w następstwie dopuszczenia pracownika do wykonywania pracy (wyroki

z dnia 27 marca 2000 r., I PKN 558/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 512; OSP

2001 nr 3, poz. 40, z glosą J. Cichonia; OSP 2002 nr 4, poz. 49, z glosą T. Liszcz; z

dnia 5 listopada 2003 r., I PK 633/02, OSNP 2004 nr 20, poz. 346; z dnia 6

października 2004 r., I PK 488/03, OSNP 2005 nr 10, poz. 145; z dnia 12 stycznia

2005 r., I PK 123/04, OSNP 2005 nr 15, poz. 231; z dnia 7 kwietnia 2009 r., I PK

215/08, OSNP 2010 nr 23-24, poz. 283; Monitor Prawa Pracy 2009 nr 9, s. 487 i z

dnia 8 czerwca 2010 r., I PK 16/10, LEX nr 607243). Wykładnia taka ma

zastosowanie do pracownika spółki handlowej, także członka jej zarządu

niebędącego wspólnikiem i nie ma podstaw do odstąpienia od takiego poglądu.

Sądy obu instancji trafnie uznały więc, że - pomimo nieważności umów o pracę

zawartych z powódką ze względu na nieprawidłową reprezentację pracodawcy

(Spółki) - doszło do nawiązania umownego stosunku pracy z powódką przez

dopuszczenie jej do pracy. W tym zakresie skarga kasacyjna nie powołuje się na

usprawiedliwione podstawy.

7

W ocenie Sądu Najwyższego, nie istnieją przeszkody natury prawnej do

przyjęcia tego poglądu w odniesieniu do wszelkich czynności prawnych

dokonywanych przez strony stosunku pracy, które regulują wzajemne prawa i

obowiązki pracodawcy i pracownika. W szczególności dotyczy to umów

cywilnoprawnych, o których stanowi art. 34a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r.

o transporcie drogowym (jednolity tekst: Dz.U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.).

Zgodnie z tym przepisem na podstawie umów cywilnoprawnych mogą być

używane, do celów służbowych, samochody osobowe, motocykle i motorowery

niebędące własnością pracodawcy (ust. 1), przy czym minister właściwy do spraw

transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw finansów publicznych

określa, w drodze rozporządzenia, warunki ustalania oraz sposób dokonywania

zwrotu kosztów używania tych pojazdów, uwzględniając rodzaj pojazdu

mechanicznego, jego pojemność oraz limit kilometrów w zależności od liczby

mieszkańców w danej gminie lub mieście, właściwych ze względu na miejsce

zatrudnienia pracownika (ust. 2). W § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury

z dnia 25 marca 2002 r., które zostało wydane na podstawie art. 34a ust. 2 ustawy

o transporcie drogowym, sprecyzowano, że zwrot kosztów używania przez

pracownika w celach służbowych do jazd lokalnych samochodów osobowych,

motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy, na warunkach

określonych w rozporządzeniu, następuje na podstawie umowy cywilnoprawnej

zawartej między pracodawcą a pracownikiem o używanie pojazdu do celów

służbowych. Nie ulega zatem wątpliwości, że stronami takiej umowy

cywilnoprawnej - zgodnie z powołanymi przepisami - są pracodawca oraz

pracownik, a więc taka umowa pozostaje w ścisłym związku z umową o pracę. Nie

jest przy tym prawnie zakazane zawieranie takich umów z pracownikami, którzy

świadczą pracę jako członkowie zarządu kapitałowych spółek handlowych.

Potrzeba zawierania takich umów cywilnoprawnych wynika w szczególności stąd,

że jednym z wielu obowiązków ciążących na pracodawcy jest konieczność

ponoszenia wszelkich kosztów związanych z pracą i ta powinność nie może być

przerzucona na pracownika (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5

grudnia 2006 r., II PK 94/06, Monitor Prawa Pracy 2007 nr 4, s. 168). Dlatego

możliwe jest żądanie przez pracownika zwrotu kosztów realnie przez niego

8

poniesionych w interesie pracodawcy, nawet, jeśli byłyby one wyższe niż stawki

przewidziane w powołanym rozporządzeniu. W orzecznictwie

sądowoadministracyjnym przysługujący pracownikowi na podstawie umowy

cywilnoprawnej zwrot kosztów używania prywatnego pojazdu do celów służbowych

jest traktowany w rozumieniu przepisów podatkowych jako przychód związany ze

stosunkiem pracy (wyrok WSA w Poznaniu z dnia 15 lutego 2008 r., I SA/Po

1116/07, LEX nr 489153). Prowadzi to do wniosku, że odrębna "umowa

cywilnoprawna" dotycząca zwrotu kosztów używania prywatnego pojazdu

pracownika stanowi w istocie uzupełnienie uzgodnionych warunków zatrudnienia i

płacy. W tym sensie taką "umowę cywilnoprawną" należy traktować jako klauzulę

autonomiczną umowy o pracę (podobnie jak "odrębną" umowę o zakazie

konkurencji - art. 1011

-1013

k.p.; por. ostatnio na ten temat A. Tomanek: Klauzule

autonomiczne w umownym stosunku pracy, PiP 2013 nr 9, s. 30 i n.). Skoro strony

przez czynności dorozumiane nawiązały ważną umowę o pracę, to ważne

(skuteczne) było również uzgodnienie w ten sposób w klauzuli autonomicznej do tej

umowy obowiązku pokrywania przez pozwaną Spółkę kosztów, jakie powódka

ponosiła wykorzystując własny samochód do celów służbowych.

Skarżąca nietrafnie podnosi, że umowa cywilnoprawna w przedmiocie

używania przez powódkę prywatnego samochodu do celów służbowych była

bezwzględnie nieważna, bo naruszała art. 210 § 1 k.s.h., zgodnie z którym w

umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę

reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia

wspólników. Skarżąca wywodzi, że właśnie z uwagi na treść tego przepisu sporna

umowa nie mogła być zawarta per facta concludentia, bo nawet przy uznaniu, że

Spółka była reprezentowana przez E.R. (jedną z dwojga wspólników), to i tak osoba

ta nie była właściwie umocowana do działania w imieniu Spółki, zaś drugi wspólnik

o istnieniu tej umowy nie wiedział. To twierdzenie (co do braku świadomości

drugiego wspólnika o zawarciu umowy w przedmiocie zwrotu kosztów używania

przez powódkę samochodu prywatnego w celach służbowych) jest przede

wszystkim sprzeczne z ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę

zaskarżonego wyroku, którymi Sąd Najwyższy jest związany (art. 39813

§ 2 k.p.c.).

Nadto, jeśli chodzi o kwestię wadliwej reprezentacji Spółki przy konkludentnym

9

zawarciu z powódką tej umowy, należy podnieść, że w sytuacji, gdy zawierający

umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres,

ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa

została zawarta (art. 103 § 1 k.c.). Ta reguła przez analogię ma zastosowanie do

umów zawieranych w imieniu spółdzielni (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 14 września 2007 r., III CZP 31/07, OSNC 2008 nr 2, poz. 14;

Monitor Prawniczy 2008 nr 3, s. 154, z glosą R.L. Kwaśnickiego i P. Letolca; Glosa

2008 nr 3, s. 57, z glosą Z. Kuniewicza; Glosa 2008 nr 3, s. 69, z glosą T.

Szczurowskiego; OSP 2008 nr 5, poz. 56, z glosą S. Sołtysińskiego; Monitor

Prawniczy 2008 nr 8, s. 432, z glosą J.P. Naworskiego; Prawo Spółek 2008 nr 11, s.

46, z glosą J. Grykiela; LEX/el. 2009, z glosą M. Borkowskiego), fundacji (wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2007 r., I CNP 41/07, OSNC-ZD 2008 nr C,

poz. 92; Rejent 2009 nr 5, s. 124, z glosą M. Gordon-Trybus; LEX/el. 2009, z glosą

M. Borkowskiego; LEX/el 2012, z glosą M. Godlewskiego) oraz spółek prawa

handlowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2007 r., III CSK 169/07,

OSNC 2009 nr 1, poz. 17; Prawo Spółek 2009 nr 1, s. 53, z glosą T. Kurnickiego;

Prawo Spółek 2009 nr 4, s. 54, z glosą J. Grykiela; Glosa 2010 nr 1, s. 43, z glosą

Z. Kuniewicza). To zaś oznacza, że czynność prawna dokonana w imieniu spółki

bez umocowania albo z przekroczeniem umocowania jest czynnością niezupełną

(negotium claudicans), która może być następczo konwalidowana. Niezasadne są

więc kasacyjne zarzuty naruszenia art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 210 § 1 k.s.h. w

związku z art. 60 k.c.

Bezzasadny jest również zarzut naruszenia art. 498 § 1 k.c. w związku z art.

455 k.c. Skuteczne potrącenie może być dokonane tylko wówczas, gdy dwie osoby

są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami (art. 498 § 1 k.c.).

Konieczne jest więc przede wszystkim istnienie dwóch wzajemnych wierzytelności,

przy spełnieniu pozostałych przesłanek potrącenia (por. wyroki Sądu Najwyższego

z dnia 20 grudnia 2006 r., IV CSK 299/06, LEX nr 233051 oraz z dnia 23

października 2007 r., III CSK 106/07, LEX nr 453149). Pozwana przedstawiła do

potrącenia wierzytelność z tytułu zwrotu nienależnie pobranego przez powódkę

wynagrodzenia za pracę i używania własnego samochodu. Ponieważ powódka

pobrała te świadczenia należnie (jak wyżej wywiedziono), to przedstawiona do

10

potrącenia przez pozwaną wierzytelność nie istnieje. Nie może więc być mowy o

umorzeniu tych wierzytelności wskutek potrącenia.

Ostatni z powołanych w skardze zarzutów (obrazy art. 378 § 1 k.p.c.) nie

podlega kontroli kasacyjnej, bowiem skarżąca uzasadnia go stwierdzeniem, że Sąd

odwoławczy wskutek pominięcia części zarzutów apelacyjnych poczynił wadliwe

ustalenia faktyczne. Zarzut ten sprowadza się więc w istocie do zanegowania

ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wyroku Sądu Okręgowego a podstawą

skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny

dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.).

Z powołanych względów Sąd Najwyższy oddalił skargę na podstawie art.

39814

k.p.c. i orzekł o kosztach postępowania kasacyjnego na mocy art. 98 § 1

k.p.c. i § 12 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września

2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez

Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego

ustanowionego z urzędu (jednolity tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 490).

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.