Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 listopada 2013 r.

II CNP 15/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CNP 15/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 listopada 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

SSN Maria Szulc

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 14 listopada 2013 r.

skargi Rzecznika Praw Obywatelskich

o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku

Sądu Okręgowego w P.

z dnia 22 września 2011 r.,

wydanego w sprawie z powództwa G. S. i B. S.

przeciwko PGE Dystrybucja Spółce Akcyjnej Oddział Ł. -Teren Rejon

Energetyczny P. o przywrócenie stanu zgodnego z prawem, zaniechanie naruszeń

oraz zapłatę,

oddala skargę.

UZASADNIENIE

2

Po dwóch latach postępowania sądowego i kilkakrotnym zmienianiu żądania

pozwu, powodowie G. S. i B. S. sprecyzowali roszczenia skierowane przeciwko

pozwanej PGE Dystrybucja Spółka Akcyjna (Oddział Teren Rejon Energetyczny P.),

poprzez nakazanie pozwanej przywrócenia stanu zgodnego z prawem i

zaniechania naruszeń, zobowiązując ją do usunięcia - z nieruchomości o pow. 5757

m2

stanowiącej własność powodów - dwóch słupów energetycznych wraz z

napowietrzną linią średniego napięcia 15 kV oraz o zasądzenie od pozwanej na

rzecz powodów kwoty 70 967 złotych tytułem wynagrodzenia za bezumowne

korzystanie przez pozwaną z nieruchomości w okresie od 1 stycznia 2002 r. do 30

listopada 2009 r.

Sąd Rejonowy w P. oddalił powództwo w części dotyczącej przywrócenia

stanu zgodnego z prawem i zaniechania naruszeń oraz zasądził od pozwanej na

rzecz powodów solidarnie kwotę 41 500 złotych tytułem wynagrodzenia za

bezumowne korzystanie z nieruchomości za okres od 1 stycznia 2002 r. do 30

listopada 2008 r., w pozostałej części oddalił powództwo w zakresie wynagrodzenia

za ten sam okres, a także rozstrzygnął o odsetkach i kosztach postępowania.

W sprawie zostało ustalone, że powodowie w 2010 r. kupili wskazaną

nieruchomość, której od 2001 r. byli użytkownikami wieczystymi, nabywając

wówczas to prawo od Likwidatora Przedsiębiorstwa Transportowo-Sprzętowego

Drogownictwa w likwidacji z siedzibą w T. Na nieruchomości tej znajdowały się dwa

słupy linii energetycznej o napięciu 15 kV oraz napowietrzna linia energetyczna

(linia K.-T.-Z. i K.-T.-O.), co było wybudowane w końcu lat 50-tych XX wieku, a w

1975 r. zostało kapitalnie wyremontowane, z wymianą słupów na betonowe i

nowymi przewodami. Według miejscowego planu zagospodarowania

przestrzennego teren działki powodów jest przeznaczony częściowo pod

poszerzenie drogi, a w pozostałej części przeznaczony pod usługi, produkcję,

zabudowę mieszkaniową jednorodzinną, z zachowaniem strefy ochronnej od

magistrali elektroenergetycznej LN 15 kV o szerokości 15 m. Z ogólnej powierzchni

niezabudowanej działki powodów (obok mają drugą działkę zabudowaną) około

3

połowa powierzchni jest wyłączona z zabudowy, z uwagi na występowanie strefy

ochronnej, jednak tylko 963 m2

, czyli około 1/5 całości została uznana za

wykorzystywaną przez pozwaną w związku z występowaniem linii energetycznej.

Sąd ustalił też, że linia energetyczna tylko w niewielkim stopniu ogranicza

korzystanie przez powodów z nieruchomości w sposób zgodny z jej

przeznaczeniem, gdyż jak stwierdzono w uzasadnieniu wyroku, nawet pod tą linią

jest możliwa określona zabudowa, co wynika z niewielkiego napięcia (15 kV, a

wykorzystanie budowlane jest możliwe do 45 kV).

W wyniku rozpoznania apelacji pozwanej Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z

dnia 22 września 2011 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że

oddalił powództwo w całości, oddalił apelację w pozostałym zakresie i rozstrzygnął

o kosztach postępowania. Nie podzielając argumentów prawnych pozwanej

zawartych w apelacji i uznając je za całkowicie chybione, Sąd Okręgowy jako

przyczynę oddalenia powództwa wskazał, że żaden przepis prawa cywilnego nie

przewiduje dla użytkownika wieczystego roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za

bezumowne korzystanie z rzeczy. Zdaniem Sądu, roszczenie to w świetle art. 225 i

nast. k.c. przysługuje wyłącznie właścicielowi nieruchomości oraz odpowiednio

uprawnionym z tytułu ograniczonych praw rzeczowych (art. 251 k.c.), a użytkownik

wieczysty, zgodnie z art. 244 k.c. do tego kręgu podmiotów nie należy.

Skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku Sądu drugiej instancji

wniosła Rzecznik Praw Obywatelskich w przedmiocie oddalenia powództwa

o zapłatę powodom wynagrodzenia, zarzucając temu wyrokowi naruszenie prawa

materialnego, tj. art. 224 § 2 w związku z art. 225, art. 230 i art. 352 k.c. oraz

w związku z art. 233 i art. 251 k.c., polegające na naruszeniu powołanych

przepisów poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że użytkownikowi wieczystemu

nie służy roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu

przeciwko posiadaczowi służebności w złej wierze. Zaskarżonemu wyrokowi

zarzuciła także naruszenie konstytucyjnych praw człowieka i obywatela, tj. art. 64

ust. 1 i 2 Konstytucji RP, przewidujących ochronę prawną własności i innych praw

majątkowych, do których należy zaliczyć prawo użytkowania wieczystego gruntu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

4

Skarga jest trafna w tej części, w której odnosi się do bezpodstawnego

uznania przez Sąd Okręgowy w wyroku objętego tą skargą, że przepisy o tzw.

roszczeniach uzupełniających roszczenia petytoryjne, to znaczy art. 224 § 2

w związku z art. 225 i nast. k.c. nie mają zastosowania do użytkownika

wieczystego w związku z korzystaniem z nieruchomości, będącej przedmiotem

użytkowania wieczystego przez osoby do tego nieuprawnione. Zajęcie takiego

stanowiska przez Sąd drugiej instancji, wobec niewskazania innych przepisów,

które by dawały wieczystemu użytkownikowi prawo do wynagrodzenia

za korzystanie z nieruchomości przez podmiot nieuprawniony do tego, zwłaszcza

wobec braku umowy o takie korzystanie doprowadziło Sąd do wniosku, że

wynagrodzenie nie należy się w ogóle i powództwo wieczystych użytkowników,

a powodów w niniejszej sprawie zostało oddalone.

Należy stwierdzić, że stanowisko Sądu Okręgowego jest bezzasadne, nie

znajdując oparcia ani w przepisach prawa, ani w poglądach orzecznictwa lub

doktryny. Użytkowanie wieczyste jest prawem rzeczowym i zostało uregulowane

w Kodeksie cywilnym w odrębnym Tytule II Księgi drugiej Kodeksu zatytułowanym:

„Własność i inne prawa rzeczowe”, pomiędzy prawem własności a prawami

rzeczowymi ograniczonymi. Od samego początku tej regulacji, a więc od wejścia

w życie kodeksu cywilnego z początkiem 1965 r., w doktrynie wystąpiły wątpliwości

odnośnie do charakteru prawnego tego prawa, mającego wszakże wcześniejsze

unormowanie w ustawie szczególnej. Wzorem dla niego były również

poprzedzające go instytucje, różnie prawnie sytuowane. Użytkowanie wieczyste na

gruncie art. 232 i nast. k.c. było zarówno traktowane w doktrynie jako quasi-

własność, jak też uznawane za bliższe ograniczonym prawom rzeczowym,

ponieważ jest to prawo na rzeczy cudzej (nieruchomość pozostająca własnością

państwową lub samorządową w długoletnim posiadaniu użytkownika wieczystego).

Odnosząc się tylko do czasu objętego rozpoznawaną sprawą stwierdzić należy,

że doktryna i orzecznictwo są zgodne, mając zwłaszcza na uwadze usytuowanie

prawa użytkowania wieczystego w Kodeksie cywilnym oraz zakres uprawnień

przyznanych użytkownikowi wieczystemu przez art. 233 k.c., iż jest to prawo

wprawdzie słabsze od własności, ale silniejsze od praw rzeczowych ograniczonych,

5

porównując je w szczególności z użytkowaniem (art. 252 i nast. k.c.) i nie ujęte

w zamkniętym katalogu takich praw, zawartym w art. 244 k.c.

Prawne rozumienie użytkowania wieczystego wskazuje na zakres uprawnień

użytkownika wieczystego, zwłaszcza poprzez porównanie art. 233 k.c. i art. 251 k.c.

Pierwszy z tych przepisów stanowi o treści i granicach użytkowania wieczystego,

które są zbliżone do treści i granic prawa własności według art. 140 k.c.

W szczególności chodzi o prawo korzystania z gruntu z wyłączeniem innym osób

i o rozporządzalność samym prawem. Z kolei, zgodnie z art. 251 k.c. do ochrony

praw rzeczowych ograniczonych stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie

własności. Odnosi się to zatem do odpowiedniego zastosowania roszczenia

windykacyjnego i negatoryjnego (art. 222 k.c.) oraz roszczeń uzupełniających

(art. 224-230 k.c.). Jeżeli zatem kodeks cywilny wyraźnie wskazuje przepisy

o ochronie własności jako właściwe do ochrony ograniczonych praw rzeczowych,

to jest zrozumiałe, że przepisy te mogą zostać zastosowane do ochrony

silniejszego od nich prawa i bliższego prawu własności, jakim jest użytkowanie

wieczyste (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 maja 2005 r., III CK 556/04,

niepubl.). Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie zatem wskazał w skardze na

wadliwe zastosowanie lub niezastosowanie przez Sąd Okręgowy w wyroku

objętego skargą wskazanych przepisów kodeksu cywilnego, posiłkując się także

przepisami Konstytucji RP (art. 64 ust. 1 i 2) w tym sensie, w jakim Sąd ten uznał

w ogólności przepisy o tzw. roszczeniach uzupełniających za niemające

zastosowania do wynagrodzenia należnego wieczystemu użytkownikowi

za bezumowne korzystanie z nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste,

a przez to odmówił tego wynagrodzenia w ogóle.

Odmiennie jednakże w niniejszej sprawie należy ocenić uzasadnienie

rozstrzygnięcia Sądu drugiej instancji, które jest oczywiście wadliwe, a odmiennie

prawidłowość sentencji wyroku, na mocy którego, w wyniku apelacji pozwanego

oddalone zostało w całości powództwo o zapłatę użytkownikom wieczystym

wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości, oddanej w użytkowanie wieczyste.

Rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd drugiej instancji zawarte w sentencji wyroku

objętego skargą jest prawidłowe, ale z innych przyczyn, niż wskazane w jego

uzasadnieniu.

6

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że pozwana PGE

Dystrybucja S.A., będąca następcą prawnym przedsiębiorstw, w czasie

funkcjonowania których w latach 50-tych XX wieku urządzona została instalacja

elektroenergetyczna, o której mowa w sprawie, posiadała tę instalację w dobrej

wierze, a nie jak zostało ocenione w sprawie – w złej wierze. Jeżeli co do dobrej

wiary można było mieć zastrzeżenia na chwilę obejmowania nieruchomości

w posiadanie w zakresie potrzebnym do postawienia dwóch słupów i zawieszenia

trakcji elektrycznej, chociaż podstawą prawną takiego działania zakładów

energetycznych była wówczas najczęściej ustawa z dnia 28 czerwca 1950 r.

o powszechnej elektryfikacji miast i osiedli (jedn. tekst: Dz. U. z 1954 r. Nr 32, poz.

135), a posiadaczem nieruchomości (tzw. operatywny zarząd) było

przedsiębiorstwo państwowe, to z całą pewnością nie można złej wiary zarzucać

pozwanej Spółce. Dla oceny dobrej lub złej wiary posiadacza liczy się chwila

objęcia nieruchomości w posiadanie, zwłaszcza wtedy, gdy ubiega się on

o zasiedzenie nieruchomości, co podniósł pozwany w sprawie i co w ogóle nie

zostało rozpatrzone, a późniejsza zła wiara posiadacza, jeśli by nawet były ku niej

podstawy nie ma już znaczenia (mala fides superveniens non nocet).

Z uzasadnienia Sądu pierwszej instancji wynika, że w dokumentacji zebranej

w sprawie nie ma dowodów na legalne korzystanie przez pozwaną z nieruchomości,

przede wszystkim wskutek braku umowy zawartej między stronami na korzystanie

z nieruchomości. Zarzuca się również pozwanemu, że jego poprzednik prawny,

czyli, jak się wskazuje - Skarb Państwa nie wydał żadnej decyzji administracyjnej

zezwalającej na korzystanie przez pozwaną z nieruchomości, stanowiącej obecnie

własność powodów, a poprzednio od 2001 r. przedmiot użytkowania wieczystego

(a więc własność tegoż Skarbu Państwa przez cały okres, w którym posadowione

były na nieruchomości urządzenia elektroenergetyczne).

Rozpoznając obecnie sprawę w realiach drugiej dekady XXI wieku

nie można jednak zapominać o stronie prawnej i gospodarczo-politycznej tego

okresu, w którym powszechnie instalowane były różne media, zwłaszcza linie

energetyczne na gruntach państwowych przez przedsiębiorstwa państwowe.

Trudno oczekiwać, aby w warunkach obowiązywania do 1989 r. na gruncie

Konstytucji z 1952 r. oraz ówczesnego art. 128 k.c. zasady jedności własności

7

państwowej, w ramach podmiotów tej własności musiały być, dla skuteczności

wykonywania uprawnień wydawane decyzje administracyjne, upoważniające

do korzystania przez państwowe podmioty z własności państwowej. Nie można

zachowania ówczesnych organów administracji państwowej oceniać według

dzisiejszych standardów demokratycznego państwa prawa i zasad Konstytucji III

Rzeczpospolitej z 1997 r. Nawet komercjalizacja i prywatyzacja przedsiębiorstw

państwowych, rozpoczęta od ustawy z 1990 r. oraz zniesienie w 1989 r. zasady

jedności własności państwowej nie mogły spowodować inicjatywy powszechnego

nadawania tytułów prawnych podmiotom państwowym przez organy administracji

państwowej do korzystania z gruntów państwowych.

Brak dokumentów wskazujących na posiadanie tytułu prawnego do

nieruchomości wprawdzie ułatwia przypisanie złej wiary posiadaczowi (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2009 r., II CSK 594/08), ale sam przez się nie

może decydować o jego złej wierze, jeżeli nie przemawiają za tym dodatkowe

okoliczności, w szczególności, jeśli nieruchomość na której były umieszczane

urządzenia elektroenergetyczne (słupy, linie trakcyjne), była w tamtym czasie

własnością państwową i własność państwową reprezentował także podmiot, który

te urządzenia instalował. Można zasadnie przypuszczać, że podmiot ten miał

uprawnienie do budowy urządzeń na konkretnym gruncie, jak choćby plany

realizacyjne, mające podstawę w ogólniejszym planie gospodarczym rocznym lub

wieloletnim, jakie wówczas powszechnie obowiązywały. Kwestii tej w sprawie nie

badano, ale w okresie budowania linii energetycznej, o której mowa w sprawie

planom tym przyznawano walor normatywny. Wymaganie decyzji administracyjnych

lub umów i uzależnianie od tego posiadania tytułu prawnego do nieruchomości

mogłoby dotyczyć okresu znacznie późniejszego, zwłaszcza po konstytucyjnym

i ustawowym zniesieniu zasady jedności własności państwowej.

Za zachowaniem poprzedników prawnych pozwanego przemawia więc

dobra wiara, która jest ustawowo domniemana (art. 7 k.c.), więc twierdzenie o złej

wierze w chwili objęcia w posiadanie nieruchomości należących obecnie do

powodów powinno zostać pozwanemu dowiedzione (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 29 kwietnia 2009 r., II CSK 560/08). Taki dowód w sprawie nie został

8

przeprowadzony, natomiast Sąd oczekiwał od pozwanego dowiedzenia jego dobrej

wiary, co nie należało do jego powinności.

Podobnie, za niezasadne należy uznać twierdzenie, że korzystanie

z nieruchomości przez pozwanego było bezprawne. Nie wystarczy dla stwierdzenia

tej przesłanki samo nieposiadanie dokumentów stanowiących o tytule posiadania

nieruchomości w zakresie służebności gruntowej (art. 352 k.c.), a dzisiejszej

służebności przesyłu (art. 352 k.c.). Uzyskanie tych dokumentów nie należało do

pozwanego, a jedynie można go obciążyć niedostatecznym zainteresowaniem

co do tytułu prawnego korzystania z nieruchomości, przez które przebiegają linie

energetyczne wtedy, gdy nabywał prawa od poprzednika. Nie ustalono, aby

zainteresowanie tym wykazali również powodowie, ani wtedy, gdy nabywali

w 2001 r. użytkowanie wieczyste, ani w 2010 r. – gdy nabywali własność

nieruchomości. Za daleko idą wnioski co do złej wiary i bezprawności działania

przedsiębiorstw przesyłowych w czasie instalowania urządzeń

elektroenergetycznych kilkadziesiąt lat temu i to przez dawniejszych nawet

poprzedników prawnych, tylko dlatego, że nie posiadają oni obecnie ówczesnych

decyzji administracyjnych, bądź z tej przyczyny, że nie mogą dowieść, aby w ogóle

one były, bądź dlatego, że się nie zachowały i tą drogą nie można wykazać tytułu

prawnego do korzystania z nieruchomości (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

28 stycznia 2008 r., IV CSK 410/07 i z dnia 25 listopada 2008 r., II CSK 346/08).

W sprawie wymaga również uwzględnienia, że powodowie nabyli własność

nieruchomości, na której znajdują się urządzenia elektroenergetyczne dopiero

w 2010 r., nabywając w 2001 r. prawo użytkowania wieczystego tej nieruchomości,

przysługujące przedsiębiorstwu państwowemu w likwidacji. Nabycie obu praw

rzeczowych nastąpiło przez powodów w stanie ich wiedzy o tym, że na krańcach

nieruchomości są postawione słupy energetyczne, a wzdłuż dwóch boków tej

nieruchomości przebiegają przewody przesyłające energię elektryczną średniej

mocy. Oceniając obiektywnie dokonywaną transakcję sprzedaży i kupna

nieruchomości przyjąć należy, że racjonalność zachowania stron przemawia

za uznaniem, iż w cenie zawieranej umowy powinny zostać uwzględnione

ograniczenia korzystania z nabywanej nieruchomości ze względu na istniejące na

niej urządzenia elektroenergetyczne, tak więc cena powinna była być do tego

9

dostosowana. Z ustaleń wynika, że uciążliwości w korzystaniu z nieruchomości,

spowodowane urządzeniami były nieznaczne. Niemniej, racjonalnie oceniając

zachowanie stron umów sprzedaży każdą niedogodność przedmiotu sprzedaży

rekompensuje się co do zasady w cenie, jaką strony określają w umowie sprzedaży

nieruchomości. Nie ma żadnych dowodów przemawiających za twierdzeniem, że

w niniejszej sprawie było inaczej.

Z tych względów nie można twierdzić o występowaniu roszczenia

o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z gruntu i żeby to miało stanowić

naprawienie szkody wyrządzonej wydaniem zaskarżonego wyroku, czego wymaga

art. 4241

§ 1 k.p.c. Powodowie mogą wystąpić o ustanowienie służebności przesyłu

i na tej podstawie oczekiwać zasądzenia na przyszłość odpowiedniego

wynagrodzenia. W okolicznościach sprawy nie wystąpiło po stronie powodów

naruszenie przez pozwaną prawa własności lub innych praw majątkowych, których

konstytucyjną ochronę gwarantuje art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.

Pomimo więc, że uzasadnienie wyroku, którego dotyczy skarga było

chybione, to ostateczne rozstrzygnięcie odpowiada prawu, a to sprawia, iż nie

można stwierdzić, aby występowało naruszenie konstytucyjnych wolności albo praw

człowieka i obywatela i aby zostały spełnione przesłanki określone w art. 4241

k.p.c.

Zgodnie z utrwaloną w orzecznictwie i doktrynie wykładnią powołanego przepisu

o sprzeczności orzeczenia z prawem można mówić tylko wtedy, gdy sprzeczność ta

ma miejsce i ma charakter kwalifikowany. Oznacza to, że sprzeczność ta jest

ewidentna i polega na rażącym naruszeniu obowiązujących norm prawnych.

Stwierdzenie tego w specjalnym postępowaniu, podjętym na skutek wniesionej

skargi stanowi prejudykat pozwalający na dochodzenie odpowiedzialności

odszkodowawczej Skarbu Państwa na podstawie art. 4171

§ 2 k.c. Mając to na

uwadze skarga o stwierdzenie sprzeczności orzeczenia z prawem może być

uwzględniona tylko w razie niewątpliwych i poważnych naruszeń prawa przez sąd,

to znaczy takich, które stanowią rażące uchybienie w sprawowaniu wymiaru

sprawiedliwości. Ze swej istoty opiera się on na szeroko pojmowanej swobodzie

sędziego w procesie stosowania prawa na wszystkich jego etapach, w tym także co

do kwalifikacji prawnej ustalonego stanu faktycznego i określenia jego skutków.

Gdyby odmiennie rozumieć na gruncie art. 4241

§ 1 k.p.c. przesłanki

10

niezgodności orzeczenia sądowego z prawem, to popadłoby się w sprzeczność

z ustrojową pozycją sędziego w sprawowaniu jego konstytucyjnych funkcji. Ten

punkt widzenia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego

orzeczenia sądowego jest powszechnie akceptowany w orzecznictwie Sądu

Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

5 października 2012 r., IV CNP 8/12 i z dnia21 lutego 2013 r., IV CNP 36/12,

niepubl. oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 września 2012 r., SK 4/11,

Dz. U. 2012, poz. 1104).

Przenosząc powyższe zasady zastosowania art. 4241

§ 1 k.p.c. na grunt

zarzutów podniesionych w skardze odnośnie do wyroku Sądu drugiej instancji

należy podnieść, że treść uzasadnienia tego wyroku mogła wywołać wrażenie, iż

skoro jest oczywiście prawnie wadliwa, to i samo rozstrzygnięcie w sentencji

wyroku wymaga podważenia, a jak zostało wykazane w skardze mogło to nastąpić

tylko poprzez zastosowanie art. 4241

k.p.c. Jak zostało to jednak wykazane

w wyniku rozpoznania wniesionej skargi, nawet oczywiście wadliwe uzasadnienie

nie musi decydować o jednoczesnej wadliwości rozstrzygnięcia rozpoznawanej

sprawy w taki sposób, aby to stanowiło wystarczającą podstawę do wystąpienie

przesłanek, określonych w art. 4241

k.p.c.

Z tych względów na podstawie art. 42411

§ 1 k.p.c. skargę Rzecznika Praw

Obywatelskich należało oddalić.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.