Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 grudnia 2013 r.

III KK 387/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 387/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 grudnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący)

SSN Tomasz Grzegorczyk (sprawozdawca)

SSN Michał Laskowski

Protokolant Anna Korzeniecka-Plewka

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej

w sprawie M. T.

uniewinnionego od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 157 § 2 kk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 18 grudnia 2013 r.,

kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na niekorzyść

oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w L.

z dnia 23 maja 2013 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ł.

z dnia 27 grudnia 2012 r.

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu w L., a koszty postępowania

kasacyjnego przejmuje na Skarb Państwa.

2

UZASADNIENIE

W sprawie tej M. T. został - prywatnym aktem oskarżenia, wniesionym przez

pokrzywdzonego H. Z. - oskarżony o przestępstwo z art. 157 § 2 k.k. Wyrokiem

Sądu Rejonowego w Ł., został on jednak uniewinniony od zarzutu popełnienia tego

czynu. Apelację własną od tego wyroku wywiódł oskarżyciel prywatny, zarzucając

błąd w ustaleniach faktycznych oraz obrazę przepisów postępowania, a to: art. 4, 7,

167, 410 i 424 § 1 k.p.k., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania. Po rozpoznaniu tej apelacji, z przyjęciem, że

nieobecny na rozprawie odwoławczej oskarżyciel prywatny nie stawił się mimo

prawidłowego zawiadomienia go o jej terminie, Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 23

maja 2013 r., utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie, uznając apelację za

oczywiście bezzasadną.

W październiku 2013 r., kasację od prawomocnego wyroku Sądu

odwoławczego na niekorzyść oskarżonego wywiódł Rzecznik Praw Obywatelskich,

podnosząc rażące naruszenie art. 117 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 450 § 3 k.p.k.,

przez przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej pod nieobecność oskarżyciela

prywatnego, mimo że nie został on zawiadomiony o jej terminie, co mogło mieć

istotny wpływ na treść wyroku, gdyż uniemożliwiało oskarżycielowi realizację

przysługujących mu uprawnień strony. Wywodząc w ten sposób, skarżący wniósł o

uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w

postępowaniu odwoławczym. Na rozprawie kasacyjnej przedstawiciel Rzecznika

Praw Obywatelskich popierał tę kasację, a podobne stanowisko zaprezentował

prokurator Prokuratury Generalnej.

Rozpoznając tę kasację, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja ta jest zasadna. Prawdą jest bowiem, że w sprawie niniejszej doszło

do nieprawidłowego wysłania zawiadomienia o terminie rozprawy odwoławczej.

Przesłano je bowiem J. Z., będącemu w tej sprawie jedynie świadkiem (k. 114),

zamiast H. Z., jako oskarżycielowi prywatnemu. Wprawdzie oskarżyciel prywatny

zamieszkuje, podobnie jak jego brat J. Z., także pod tym samym adresem, ale - jak

wynika z akt sprawy – adres ten oznacza siedlisko, na terenie którego znajdują się

dwa domy zamieszkałe odpowiednio przez dwóch braci, każdego z nich

mieszkającego w innym budynku. Wskazują na to wyraźnie zeznania złożone w

3

tym postępowaniu przez oskarżyciela prywatnego H. Z., jak i jego brata J. Z.(k. 41),

a także wyjaśnienia samego oskarżonego (k. 40).

Stosownie do art. 450 k.p.k., jedynie niestawiennictwo należycie

zawiadomionych o terminie rozprawy stron, nie tamuje jej rozpoznania. Nie budzi

zaś wątpliwości, że prawidłowe zawiadomienie stron oznacza wysłanie

zawiadomienia do rzeczywistego miejsca zamieszkania lub pobytu adresata. Musi

ono zatem wskazywać nie tylko prawidłowy adres, pod którym zawiadamiany

zamieszkuje bądź przebywa, ale przede wszystkim również właściwe jego dane

osobowe, czyli imię i nazwisko. Pismo ma bowiem odebrać adresat, ewentualnie

jego domownik (art. 133 § 1 k.p.k.), a więc musi ono dotrzeć do miejsca (budynku

lub lokalu), które jest ośrodkiem życia osoby zawiadamianej o forum, w którym ma

ona prawo wziąć udział.

Nie spełnia zatem tego wymogu wskazanie w zawiadomieniu określonego

adresu, jeżeli pismo opiewa na innego adresata, niż ten, który powinien być

zawiadomiony o tymże forum, w szczególności zaś, jeżeli dotyczy to sytuacji, gdy

na danej posesji znajdują się odrębne budynki, a uprawniony zamieszkuje w innym

budynku niż osoba, do której pismo zostało zaadresowane. Jak zaś wskazano

wyżej, w sprawie niniejszej sytuacja taka właśnie miała miejsce, gdyż adresatem

zawiadomienia o rozprawie odwoławczej nie był H. Z., będący oskarżycielem

prywatnym i przez to uprawnionym do udziału w tym forum, lecz jego brat

zamieszkały też na tejże posesji, ale w innym budynku niż sam oskarżyciel; nota

bene – jak wynika z jego zeznań – jest on skłócony z oskarżycielem prywatnym (k.

41).

Takie postąpienie przez Sąd odwoławczy spowodowało, że w żadnej mierze

nie można było uznać, iż oskarżyciel prywatny nie stawił się na rozprawę mimo

prawidłowego zawiadomienia go o jej terminie. Niestety tak właśnie uczynił Sąd

odwoławczy. Przesłanie zawiadomienia na osobę inną niż uprawniony do udziału w

omawianym forum oznaczało, że nie został dopełniony wymóg prawidłowego

powiadomienia strony, który dawałby podstawę do prowadzenia rozprawy mimo jej

niestawiennictwa (§ 3 art. 450 k.p.k.), a tym samym w istocie Sąd nie dysponował

informacją o doręczeniu uprawnionemu zawiadomienia o miejscu i terminie tej

czynności. W takim zaś wypadku, stosownie do art. 117 § 2 in principio k.p.k.,

4

czynności nie przeprowadza się. Do odroczenia rozprawy odwoławczej, które było

w tej sytuacji niezbędne, jednak nie doszło. Przeprowadzenie jej zatem pod

nieobecność faktycznie niezawiadomionego oskarżyciela prywatnego, pozbawiło go

prawa do udziału w rozprawie odwoławczej.

Takie zaś naruszenie uznać należy bez wątpienia za rażącą obrazę prawa,

mogącą przy tym mieć istotny wpływ na treść wyroku, albowiem oskarżyciel

prywatny został pozbawiony możliwości przedstawienia na tym forum argumentów

wspierających jego apelację (tak już np. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca

2010 r., V KK 135/10, LEX nr 843950). Mając na uwadze, że prawo stron do

uczestniczenia w rozprawie jest fundamentalnym prawem demokratycznego

procesu karnego, a tym samym stanowi jeden z głównych elementów rzetelnego

postępowania, to mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, jako że

orzekanie z naruszeniem rzetelności procedowania, nie pozwala uznać wydanego

wyroku za zapadłego w wyniku rzetelnego procesu karnego. Wymogów rzetelnego

procesu nie można bowiem odnosić tylko i wyłącznie do oskarżonego, jako że -

stosownie do art. 45 ust. 1 Konstytucji RP - każdy ma prawo do sprawiedliwego i

jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy,

niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Skoro zaś postępowanie karne oparte jest

na zasadzie kontradyktoryjności i jawności procesu, w tym jawności wobec samych

stron, to postępowanie powinno być rzetelne również w stosunku do oskarżyciela i

procedowanie pod jego nieobecność jest możliwe jedynie wtedy, gdy ustawa

wyjątkowo to przewiduje.

Powyższe wymogi nie zostały niestety dopełnione w tej sprawie przed

Sądem Okręgowym, a tym samym zaskarżony wyrok ostać się nie może. Uchylając

go z powyższego powodu, Sąd Najwyższy przekazał sprawę do ponownego

rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Procedując ponownie Sąd Okręgowy

w L. powinien, po wyznaczeniu terminu rozprawy odwoławczej, baczyć, aby doszło

do w pełni prawidłowego doręczenia oskarżycielowi prywatnemu zawiadomienia o

terminie tej rozprawy oraz że ewentualne procedowanie pod nieobecność tej

strony, jest możliwe jedynie wówczas, gdy mimo prawidłowego doręczenia takiego

zawiadomienia, nie stawi się ona na to forum bez usprawiedliwienia. Powinien

5

również rzetelnie odnieść się do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji,

która będzie przez niego ponownie rozpoznawana merytorycznie.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.