Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 stycznia 2014 r.

I CSK 161/13

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 161/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 stycznia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

w sprawie z powództwa F. N. P. Spółki z o.o. z siedzibą

w P.

przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia z siedzibą w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 10 stycznia 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 22 listopada 2012 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanego na rzecz

powódki kwotę 3 600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem

kosztów postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Powódka F. N. P. Sp. z o.o. w P. wniosła o zasądzenie od pozwanego

Narodowego Funduszu Zdrowia w W. kwoty 895 068,00 zł z ustawowymi

odsetkami od dnia wniesienia pozwu tytułem należności za świadczenia opieki

zdrowotnej w zakresie hemodializoterapii wykonywanej ponad limit wynikający z

umów zawartych z pozwanym na rok 2010.

Sąd Okręgowy w R. wyrokiem z dnia 12 marca 2012 r. zasądził od

Narodowego Funduszu Zdrowia w W. na rzecz powódki kwotę 895 068 zł

z ustawowymi odsetkami od dnia 6 lipca 2011 r. do dnia zapłaty. Ustalił, że strony,

realizując zasady wynikające z treści przepisów ustawy z dnia 7 sierpnia 2004 r. -

o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych

(jedn. tekst: Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 - ze zm., dalej: „u. o św.”),

pozostają w stosunkach obligacyjnych, w ramach których zawierają na podstawie

art. 139 ust. 1 i nast. tej ustawy, umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej

w zakresie dializoterapii otrzewnowej oraz hemodializoterapii. Na mocy zawartych

umów powód wykonuje świadczenia w stacjach dializ w T., K. i J. W roku 2010,

strony łączyły następujące umowy:

- umowa nr 0903065511201000 dotycząca udzielania przez powódkę świadczeń

z zakresu dializoterapii otrzewnowej oraz hemodializoterapii w stacjach dializ w K. i

T., która przewidywała pierwotnie łączną ilość zakontraktowanych dializ w roku

2010 na kwotę 7 566 245,60 zł. Ostatecznie wskutek zawarcia aneksów do umowy

wartość zakontraktowanych świadczeń w obu tych stacjach dializ zwiększona

została do kwoty 8 397 940,02 zł,

- umowa nr 090309001120100 z dnia 31 grudnia 2009 r., dotycząca udzielania

świadczeń z zakresu dializoterapii otrzewnowej oraz hemodializoterapii w stacji

dializ w J., która przewidywała pierwotnie łączną ilość zakontraktowanych dializ w

roku 2010 na kwotę 1 857 200 zł. Ostatecznie wskutek zawarcia aneksów do

umowy wartość zakontraktowanych świadczeń w tej stacji dializ zwiększona została

do kwoty 2.703.834,00 zł.

3

Z uwagi na zbyt mały w stosunku do potrzeb i liczby pacjentów limit

świadczeń określonych w umowie, w roku 2010 powódka wykonała ponad limity

wynikające z umów:

- w Stacji Dializ w J. 1.119 zabiegów hemodializ o wartości jednostkowej 414,00 zł

za dializę, co daje łączną kwotę tych świadczeń w wysokości 463.266,00 zł,

- w Stacji Dializ nr 5 w T.: 372 zabiegów hemodializ o wartości jednostkowej

414,00 zł za dializę, co daje łączną kwotę tych świadczeń w wysokości 154.008,00

zł,

- w Stacji Dializ w K.: 671 zabiegów hemodializ o wartości jednostkowej 414,00 zł

za dializę, co daje łączną kwotę tych świadczeń w wysokości 277.794,00 zł.

Suma wartości świadczeń wykonanych przez powódkę poza limit wynikający

z zawartych umów we wszystkich wskazanych stacjach dializ stanowi dochodzoną

pozwem kwotę 895.068,00 zł.

Za zrealizowane ponad limit wynikający z zawartych przez strony umów

świadczenia z zakresu hemodializy powód wystawił i doręczył pozwanemu faktury

VAT, które nie zostały zrealizowane. Pismem z dnia 3 marca 2011 r. powódka

wezwała pozwanego do zawarcia ugody obejmującej kwotę dochodzoną pozwem.

W odpowiedzi z dnia 15 marca 2011 r. pozwany, odmówił zapłaty za świadczenia

wykonane przez powoda ponad limity ustalone w umowach. Ostatecznie do zapłaty

dochodzonej pozwem kwoty powódka wezwała pozwanego pismem z dnia

16 czerwca 2011 roku.

Już z chwilą przystąpienia do realizacji zawartych umów, tj. począwszy od

miesiąca stycznia 2010 roku, powódka informowała pozwanego o konieczności

włączenia do zabiegów hemodializoterapii kolejnych zgłaszających się pacjentów

do Stacji Dializ w K. i T., prosząc jednocześnie o wyrażenie deklaracji refundacji

kosztów ich leczenia w warunkach przekroczenia ustalonych umownie limitów, zaś

w przypadku odmowy refundacji świadczenia - wskazanie dalszego toku

postępowania z takim pacjentem. Pozwany w odpowiedziach pozostawiał kwestię

ewentualnego objęcia nowych pacjentów zabiegami hemodializoterapii do decyzji

samej powódki bądź przekazania pacjentów do innego zakładu opieki zdrowotnej

udzielającego takich świadczeń. W treści tych pism pozwany informował, że zabiegi

4

hemodializoterapii traktowane są przez niego jako świadczenia ratujące życie oraz

iż ewentualną zapłatę za świadczenia ponad limit wynikający z umowy uzależnia od

zmiany planu finansowego. W pismach tych pozwany nie przedstawiał jednak

dalszego toku postępowania ze zgłaszającymi się pacjentami jak i nie wskazywał

innych zakładów opieki zdrowotnej, udzielających świadczeń w ramach limitów

umownych wynikających z zawartych z NFZ kontraktów, a nie posiadających

wyczerpanych limitów świadczeń, do których to powód mógłby skierować

pacjentów. Pacjenci, którym powód proponował wykonywanie zabiegów

hemodializoterapii w innych ośrodkach medycznych poza miejscem ich

zamieszkania, wskazując ośrodki najbliższe od stacji, do której pacjenci ci zgłaszali

się, nie wyrażali zgody na kontynuowanie leczenia w innych stacjach dializ.

W miastach, w których powód prowadzi stacje dializ, brak jest takich

ośrodków prowadzonych przez inne podmioty. W województwie p./…/, obok stacji

prowadzonych przez powoda, stacje takie są w S. K., M., S., J., w R. i P., przez

co pacjenci zamieszkujący w rejonie funkcjonowania stacji dializ powoda zmuszeni

byliby do pokonywania niekiedy znacznych odległości z dużą częstotliwością

dojazdów.

Pacjenci wymagający hemodializy dializowani są trzy razy w tygodniu,

według wdrożonego planu dializ przez cztery godziny, a więc średnio

12 godzin w tygodniu. Część pacjentów, ze względu na wskazania zdrowotne, ma

jednak zabiegi trwające 5 a nawet 5 i pół godziny, co przy uwzględnieniu

konieczności dializowania pacjenta z częstotliwością minimum 3 razy w tygodniu

daje liczbę 15 - 16 i pół godziny tygodniowo. Organizację dializ oraz planów w tymi

zakresie narzuca miejsce zamieszkania pacjentów, oraz możliwość dowożenia

pacjentów przez świadczeniodawcę do stacji dializ. Istnieje możliwość

samodzielnego dojeżdżania pacjentów na zabiegi, jednakże nie jest to wskazane

z uwagi na skutki uboczne zabiegu w postaci zaburzeń metabolicznych, np.

w postaci zmiany poziomu potasu, pociągającego za sobą możliwość spadku

ciśnienia, a tym samym ryzyko omdlenia, zaburzenia świadomości czy też utraty

przytomności.

5

Z punktu widzenia udzielenia świadczenia nie jest także pożądane,

aby pacjent był dializowany w różnych stacjach dializ. Zabieg hemodializy jest

bowiem połączony z koniecznością każdorazowego wkłucia się do przetoki,

(jest to połączenie żyły z tętnicą), stąd też winien być przeprowadzany przez

personel znający pacjenta. Niewłaściwe wkłucie niesie za sobą ryzyko powikłania

w postaci zaistnienia tzw. nieczynnej przetoki, co powoduje następczą konieczność

zakładania ostrych cewników, aby można było przeprowadzić dializę.

Rygoryzm w zachowaniu częstotliwości zabiegów musi być przestrzegany.

Liczba chorych wymagających dializy nie jest przewidywalna. Do programu dializy

włączyć należy bezwzględnie pacjentów spełniających kryteria do zabiegu,

w szczególności tych, którzy znajdują się w fazach schyłkowego uszkodzenia nerek.

W sytuacjach takich brak jest możliwości odłożenia zabiegu w czasie z uwagi na

fakt, iż pacjent jest przewodniony, ma zbyt wysoki poziom potasu, co stanowi

bezpośrednie zagrożenie dla życia poprzez poważne ryzyko wystąpienia obrzęku

płuc, obrzęku mózgu, znacznego wzrostu ciśnienia tętniczego, groźnego dla życia

zaburzenia rytmu serca, niewydolności serca, zaburzeń gastroenterologicznych,

które to prowadzić mogą bądź to do poważnego uszkodzenia funkcji organizmu czy

utraty życia choćby w postaci gwałtownej śmierci sercowej. Sam zabieg

hemodializy jest natomiast podstawową formą leczenia nerko - zastępczego.

Jest świadczeniem ratującym życie, które musi być natychmiast zrealizowane.

Zabiegi wykonane w ramach kontraktów i te, jakie wykonane zostały ponad

wynikający z nich limit umowny, powód sprawozdawał Narodowemu Funduszowi

Zdrowia w formie sprawozdań zbiorczych, przy wykorzystaniu programu

informatycznego zgodnego z programem informatycznym NFZ, które

to sprawozdania zaakceptowane zostały przez pozwanego bez zastrzeżeń.

Pozwany nigdy nie podważał wiarygodności zestawień pacjentów sporządzanych

przez powoda. W trakcie wykonywania zabiegu pacjenta sporządzana jest

dokumentacja medyczna, która jest okazywana pozwanemu w trakcie

prowadzonych przez niego kontroli wykonywania świadczeń.

W rozważaniach prawnych Sąd Okręgowy wskazał, że w sprawie poza

sporem pozostawała kwestia ilości ponadlimitowanych świadczeń powódki

6

wykonanych w 2010 r. oraz ich wartości na kwotę dochodzoną pozwem. W związku

z tym spór w sprawie dotyczył tego, czy te, ponadlimitowe dializy, były

zrealizowane w ramach art 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r., o zakładach opieki

zdrowotnej (jedn. tekst: Dz. U. z 2007 r., Nr 14, poz. 89 ze zm., dalej u. z.o.z.),

któremu obecnie odpowiada art 15 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r., o działalności

leczniczej (Dz. U., Nr 112, poz. 654) oraz art. 30 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r.

o zawodzie lekarza i dentysty (jedn. tekst: Dz. U. z 2008 r., Nr 136, poz. 857 ze

zm., dalej: „u. o z. l. i d.”). Podniósł, że relacje obligacyjne stron zostały

ukształtowane treścią zawartych pomiędzy stronami umów, których podstawę

zawarcia stanowiła ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki

zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (jedn. tekst: Dz. U. z 2008 r.,

Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: „u. o św.”). Według art 132 ust. 1 i 5 u. o św.,

podstawę udzielenia świadczeń finansowanych ze środków publicznych jest

umowa. Umowa ta jednak, zgodnie z dyspozycją zawartą w art 56 k.c., wywołuje

skutki nie tylko w nie wyrażone, ale także te, które wynikają z ustawy, zasad

współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zgodnie z art. 7 u. z.o.z. i art 30

u. o z. l. i d., lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym, wypadku,

gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia

oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Obowiązki wynikające z tych

przepisów mają charakter bezwzględny i wyprzedzają ograniczenia wynikające

z umów i z tego względu koszty takich świadczeń, tj. udzielonych w ramach

przymusu ustawowego włączyć należy do skutków jakie wywołuje umowa zawarta

z pozwanym.

Podniósł, że strony nie kwestionowały, iż zabiegi hemodializy są zabiegami

ratującymi życie pacjentów z ostrą niewydolnością nerek i w związku z tym

rozstrzygnięcie sprawy zależało od oceny, czy niezapłacone zabiegi hemodializy,

wykonane przez powódkę, zostały zrealizowane w warunkach rzeczywistej

potrzeby natychmiastowego udzielenia takiego świadczenia i w związku z tym

należało je zakwalifikować jako przypadki niecierpiące zwłoki.

Odwołując się do faktów pośrednich, tj. że stacje dializ powódki w K. T. i J.

to jedyne placówki tego rodzaju w tych miastach i brak takich ośrodków

usytuowanych w „rozsądnej” odległości na P., że dowóz pacjenta do stacji dializ

7

jest zagrożeniem związanym z przeprowadzeniem samego zabiegu, że taki dowóz

zwiększałby koszty stawki za wykonany zabieg, że nie występuje w tym wypadku

możliwość rozłożenia świadczenia w czasie, czy też utworzenia do tych pacjentów

systemu kolejek, że do programu dializy ze względu na charakter schorzenia musi

być włączony każdy pacjent, powódka informowała na bieżąco pozwanego o

wykonywaniu świadczeń ponadlimitowych

i ten nie informował świadczeniodawcy, gdzie ma kierować takich pacjentów. Sąd

Okręgowy przyjął, że były to świadczenia nie cierpiące zwłoki, za które pozwany

ma obowiązek zapłaty. Postępowanie pozwanego ocenił za nadużycie, zwłaszcza

że w końcowym głosie stron zostało ujawnione, że Narodowy Fundusz Zdrowia

w 2010 r. nie miał wyczerpanego limitu świadczeń hemodializy w dwóch Szpitalach

w R. oraz w Szpitalu w D.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22 listopada 2012 r. apelację pozwanego

oddalił. Podzielił dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i jego

argumentację prawną. Wskazał, że wykonane przez powódkę ponad umowny limit

świadczenia hemodializ były udzielone w warunkach konieczności

natychmiastowego zrealizowania, co wynikało z implikacji o charakterze

organizacyjnym. Podkreślił, że nieudzielenie w trybie natychmiastowym usług

medycznych pacjentom, którzy zwrócili się do powoda o wykonanie dializ, z uwagi

na specyfikę choroby, oznaczałoby spowodowanie realnego zagrożenia dla ich

życia w rozumieniu przepisów przytoczonych ustaw. Skoro istnieje ustawowy

przymus zapewnienia pacjentom tego rodzaju zabiegów ratujących życie, to rzeczą

pozwanego jest takie prognozowanie ilości tych zabiegów, by objąć nimi wszystkich

potrzebujących, a obowiązek właściwego zorganizowania opieki zdrowotnej w tym

zakresie na całym podległym pozwanemu obszarze nie może być przenoszony

na świadczeniodawców. W konkluzji podniósł, że Sąd Okręgowy trafnie przyjął,

iż wskazane przez skarżącego przepisy prawa materialnego miały zastosowanie

(art. 56 k.c.).

Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wywiódł pozwany,

opierając ją na obu podstawach. W ramach naruszenia przepisów postępowania

zarzucił naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art 378 § 1

k.p.c., podnosząc, że zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej, art

8

227 k.p.c. i art. 382 w zw. z art 7 u. z.o.z. oraz art. 30 u. o z. l. i d., polegające na

pominięciu kluczowego stanowiska pozwanego prezentowanego w trakcie

postępowania w zakresie konieczności udowodnienia przez powoda faktu

wykonania świadczeń opieki zdrowotnej oraz nieprzeprowadzenia postępowania

dowodowego w sprawie.

Zdaniem skarżącego, naruszenie przepisów prawa materialnego polegało na

obrazie art 7 u. z.o.z. oraz art. 30 u. o z. l. i d. przez ich błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie w zw. z art 132 ust. 1 u. o św. przez przyjęcie, że na

podstawie zawartej umowy pozwany, co do zasady zobowiązany jest do zapłaty za

wszystkie hemodializy wykonane przez powoda ponad limit określony w umowie.

We wniosku kasacyjnym wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie - o wydanie

orzeczenia co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Pozwany w odpowiedzi na pozew jednoznacznie stwierdził, że spór

sprowadza się do ustalenia, czy Narodowy Fundusz Zdrowia zobowiązany

jest do zapłaty powódce kwoty pieniężnej odpowiadającej równowartości

udzielonych przez nią świadczeń zdrowotnych w 2010 r. Jednoznacznie więc nie

zakwestionował ani ilości, ani ceny wykonanych przez powódkę w 2010 r. zabiegów

hemodializoterapii.

Narodowy Fundusz Zdrowia rzeczywiście w apelacji podniósł zarzut

sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału

dowodowego przez uznanie, że poza sporem pozostawał fakt wykonania

świadczeń przez powódkę, w tym świadczeń ponadlimitowych (art 232 i 233 § 1

k.p.c.) i w jej uzasadnieniu wskazał, że zakwestionował ilość wykonanych przez

powódkę dializ w 2010 r w piśmie procesowym z dnia 14 października 2011 r.

Tymczasem w piśmie tym pozwany stwierdził „w ocenie pozwanego sama karta

hemodializy stanowiąca jedynie część dokumentacji medycznej, nie jest

wystarczająca, aby mogła być przedmiotem oceny tego, czy dane świadczenie

wykonano w trybie nagłym. Może stanowić jedynie dowód tego, że świadczenie

wykonano”.

9

Wbrew więc stanowisku skarżącego, fakt wykonania wszystkich wskazanych

w pozwie zabiegów hemodializoterapii przez powódkę w 2010 - w tym

ponadlimitowych - nie był sporny, a zatem nie wymagał nawet dowodzenia (art. 229

k.p.c.). Przyznanie przez skarżącego ilości i wartości wykonanych przez

powódkę świadczeń w świetle przeprowadzonych dowodów z zebranych

w sprawie dokumentów prywatnych i przesłuchanego w charakterze strony lekarza

G. S. nie budził w sprawie wątpliwości.

Bezpodstawny był zarzut naruszenia art. 378 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c.

i z art. 391 § 1 k.p.c. Wbrew stanowisku skarżącego, Sąd drugiej instancji

rozpoznał wszystkie zarzuty apelacyjne. Wyjaśnił bowiem, dlaczego Sąd Okręgowy

dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i rozważał podniesione w apelacji

obydwa zarzuty procesowe oraz jedyny zawarty w niej zarzut materialny,

ponowiony zresztą w skardze kasacyjnej. Trzeba zauważyć, że nawet gdyby

nietrafnie Sąd Apelacyjny rozpoznał któryś z zarzutów apelacyjnych, to nie

stanowiłoby to naruszenia art. 378 k.p.c.

W judykaturze utrwalony jest pogląd, że obraza art. 328 § 2 k.p.c. w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej

tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich

koniecznych elementów, bądź zawiera tak kardynalne braki, które uniemożliwiają

kontrolę kasacyjną (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 8 października

1997 r., I CKN 312/97, z 19 lutego 2002 r., IV CKN 718/00, z dnia 18 marca 2003 r.,

IV CKN 11862/00, z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, z dnia 22 maja 2003 r.,

II CKN 121/01, niepublikowane i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC

1999, nr 4, poz. 83).

Dodać należy, że artykuł 328 § 2 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie

w postępowaniu kasacyjnym przez odesłanie zawarte w art. 391 § 1 k.p.c.

Zakres tego zastosowania zależy od rodzaju wydanego orzeczenia, oraz

od czynności procesowych podjętych przez sąd odwoławczy, wynikających

z zarzutów apelacyjnych, limitowanych granicami kognicji sądu drugiej instancji.

Jeżeli sąd odwoławczy, jak miało miejsce w sprawie, oddala apelację i orzeka na

podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji,

10

nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje

je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r.,

C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938, r. C II 2172/37

Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98,

OSNC 1999, nr 4, poz. 83).

Wbrew stanowisku skarżącego, uzasadnienie Sądu Apelacyjnego nie

zawiera takich braków, które uniemożliwiłyby kontrolę kasacyjną zaskarżonego

wyroku, zwłaszcza, że wyjaśnił on także, choć w niezbyt obszerny sposób,

podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia

Artykuł 382 k.p.c. nie może być interpretowany jako źródło obowiązku

prowadzenia przez sąd odwoławczy własnego postępowania dowodowego,

w związku z czym Sąd Apelacyjny nie mógł dopuścić się jego naruszenia, skoro

takiego postępowania nie prowadził (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 21 września 2011 r., I CSK 672/10, LEX nr 1102839).

Z kolei art. 227 k.p.c. nie może być przedmiotem naruszenia sądu, ponieważ

nie jest źródłem obowiązków ani uprawnień jurysdykcyjnych, lecz określa jedynie

wolę ustawodawcy ograniczenia kręgu faktów, które mogą być przedmiotem

dowodu w postępowaniu cywilnym (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

9 lutego 2001 r., III CKN 434/00, LEX nr 530599). Skarżący nie dostrzegł, że Sądy

meriti przyjęły, że wszystkie zabiegi dializoterapii, wykonane przez powódkę

w 2010 r., a więc nie tylko te, które wynikły z niezaplanowanego nagłego przypadku

ale także te, które były wykonane w związku z leczeniem planowanym,

w okolicznościach sprawy były wypadkami niecierpiącymi zwłoki w rozumieniu

art. 30 u. o z. l. i d. oraz że wniosek ten wywiodły z innych ustalonych faktów

(domniemanie faktyczne).

Domniemania faktyczne upraszczają przeprowadzenie dowodu, choć

nie spełniają wymagań systemowego i całościowego sprawdzenia twierdzeń.

Przyjmuje się bowiem, że dalsze sprawdzenie poprawności wniosku nie doprowadzi

do stwierdzenia, że był fałszywy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

28 września 2005 r., I CK 114/05, LEX nr 18700). Należy też pamiętać, że przy

konstruowaniu domniemania faktycznego, obok zasad logiki istotną rolę odgrywają

11

zasady doświadczenia, gdyż domniemanie faktyczne nie powinno być sprzeczne

z tymi zasadami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1998 r., II UKN

465/97, OSNP 1999, nr 1, poz. 24). Trzeba też zauważyć, że domniemanie

faktyczne, będące rozumowaniem sędziego opartym na wiedzy i doświadczeniu,

może być wzruszone przez wykazanie nieprawidłowości tego wnioskowania, która

może polegać na tym, że fakt przyjęty przez sąd za podstawę wnioskowania

o innym fakcie nie został ustalony, albo też na tym, że fakty stanowiące podstawę

domniemania faktycznego nie uzasadniają, w świetle wiedzy i doświadczenia

życiowego, wyprowadzonego z niej wniosku (por. np. wyroki Sądu Najwyższego

z dnia 16 kwietnia 1986 r., I CR 34/86, OSP 1987, nr 5, poz. 125 i z dnia 30 marca

2000 r., III CKN 811/98, LEX nr 51364).

Już Sąd pierwszej instancji, (a Sąd Apelacyjny zaaprobował tę argumentację)

odwołał się bowiem do wielu pośrednich faktów tj. że stacje dializ powódki w K. T. i J.

to jedyne placówki tego rodzaju w tych miastach i brak takich ośrodków

usytuowanych w „rozsądnej” odległości na P., że dowóz pacjenta do stacji dializ

jest zagrożeniem związanym z przeprowadzeniem samego zabiegu, że taki dowóz

zwiększałby koszty stawki za wykonany zabieg, że nie występuje w tym wypadku

możliwość rozłożenia świadczenia w czasie, czy też utworzenia do tych pacjentów

systemu kolejek, że do programu dializy ze względu na charakter schorzenia, musi

być włączony każdy pacjent, i że powódka informowała na bieżąco pozwanego o

wykonywaniu świadczeń ponadlimitowych i ten nie informował świadczeniodawcy,

gdzie ma kierować takich pacjentów. Z tych pośrednich faktów wywiódł dopiero

wniosek, że każdy przypadek w takich warunkach wykonanej hemodializoterapii był

świadczeniem nie cierpiącym zwłoki w rozumieniu art. 30 u. o z. l. i d., za które

pozwany miał obowiązek zapłaty. W związku z tym należy podnieść, że skoro

w skardze nie został podniesiony zarzut obrazy art. 231 k.p.c., to nie można

było w postępowaniu kasacyjnym zakwestionować tego domniemania, co czyniło już

skargę kasacyjną nieuzasadnioną.

Przystępując do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, wskazać

należy, że w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego został wyrażony pogląd,

że świadczeniodawcy nie przysługuje wobec Narodowego Funduszu Zdrowia

(dawniej: właściwej kasy chorych) roszczenie o wynagrodzenie za świadczenia

12

niemieszczące się w limicie ustalonym w umowie. Przyznanie świadczeniodawcom

wobec kasy chorych roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za świadczenia

wykraczające poza limit ustalony w umowie, w tym także za świadczenia

ponadlimitowe spełnione w sytuacjach objętych obowiązkiem przewidzianym w art.

7 u.z.o.z. i art. 30 „u.z.l. i d”., oznaczałoby w istocie odmowę uznania doniosłości

prawnej wskazanych umów (zob. wyroki z dnia 7 sierpnia 2003 r., IV CKN 393/01,

niepubl., z dnia 28 stycznia 2004 r., IV CK 434/02, niepubl., z dnia 25 marca

2004 r., II CK 207/03, niepubl., z dnia 17 września 2004 r., V CK 58/04, niepubl.,

z dnia 15 października 2004 r., II CK 54/04, niepubl., z dnia 20 października

2004 r., I CK 218/04, niepubl., z dnia 10 marca 2005 r., I CK 578/04, niepubl. oraz

z dnia 14 września 2005 r., III CK 83/05, niepubl.).

Według natomiast innych orzeczeń Sądu Najwyższego, świadczeniodawcy

przysługuje wobec Narodowego Funduszu Zdrowia (dawniej: właściwej kasy

chorych) roszczenie o wynagrodzenie za świadczenia ponadlimitowe spełnione na

rzecz osób ubezpieczonych w okolicznościach, w których było zagrożone

zdrowie lub życie tych osób (art. 7 u.z.o.z. i art. 30 u.z.l.i d.; por. wyroki z dnia

5 listopada 2003 r., IV CK 189/02, niepubl., z dnia 5 sierpnia 2004 r., III CK

365/03, niepubl., z dnia 15 grudnia 2005 r., II CSK 21/05, OSNC 2006, nr 9, poz.

157, z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 18/05, OSP 2006, nr 6, poz. 70, z dnia 14 lipca

2006 r., II CSK 68/06, niepubl., z dnia 25 maja 2006 r., II CSK 93/05, niepubl.

i z dnia 8 sierpnia 2007 r., I CSK 125/07, OSP 2008, nr 7-8, poz. 72).

Za trafne należy uznać to drugie, dominujące stanowisko. Przepisy art. 7

u.z.o.z. i art. 30 u.z.l. i d. są adresowane bezpośrednio do zakładów opieki

zdrowotnej i lekarzy. Wynika z nich, że udzielenie świadczenia zdrowotnego

w razie zagrożenia życia albo zdrowia jest własnym ustawowym obowiązkiem

świadczeniodawcy będącego zakładem opieki zdrowotnej czy lekarzem. Należy

jednak podkreślić, że nie wyłączają one obowiązków Narodowego Funduszu

Zdrowia (dawniej: właściwych kas chorych) wynikających z innych ustaw.

Obowiązki wynikające z powołanych przepisów art. 7 u.z.o.z. i art. 30 u.z.l. i d.

mają charakter bezwzględny i wyprzedzają ograniczenia wynikające z umów

o świadczenia zdrowotne. Koszty świadczeń udzielonych ubezpieczonym

w warunkach przymusu ustawowego należy zatem, zgodnie z art. 56 k.c.,

13

włączyć do skutków, jakie wywołuje umowa zawarta między Narodowym

Funduszem Zdrowia (dawniej: właściwą kasą chorych) a świadczeniodawcą

i obciążyć nimi Fundusz zarządzający środkami publicznymi, z których powinny

one być pokryte.

Określone w umowach limity świadczeń zdrowotnych nie dotyczą zatem

sytuacji, w których istnieje konieczność natychmiastowego udzielenia świadczeń

zdrowotnych ze względu na stan zagrożenia życia lub zdrowia. Skoro więc

istnieje ustawowy obowiązek udzielania świadczeń opieki zdrowotnej,

a obowiązek sfinansowania udzielonych ubezpieczonym przez zakłady opieki

zdrowotnej świadczeń spoczywa na Narodowym Funduszu Zdrowia, to należy

uznać, że zakładowi opieki zdrowotnej przysługuje roszczenie o zapłatę za

udzielone świadczenie, jeżeli ma to miejsce w warunkach realizujących hipotezy

norm wynikających z art. 7 u.z.o.z. lub art. 30 u.z.l. i d. (por. powołany przez Sąd

Apelacyjny wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2009 r., V CSK 272/08,

LEX nr 530613).

Wprawdzie takimi świadczeniami w zasadzie nie są zabiegi, które ratują

życie, niemniej są stosowane u chorych leczonych przewlekle, wymagających

regularnego poddawania się zabiegom medycznym (por. np. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 4 stycznia 2007 r., V CSK 396/06, Biul. SN 2007, nr 4,

s. 15). Trafnie jednak w tym wypadku zwrócono uwagę, że jest to zasada, od której

mogą zachodzić wyjątki i taki uzasadniają okoliczności rozpoznawanej sprawy.

Hemodializoterapia jest w zasadzie podstawową formą leczenia

nerkozastępczego. Zabiegi są więc i muszą być powtarzane, gdyż dzięki

nim pacjent jest utrzymywany przy życiu. Z tego więc względu nie może dojść

do sytuacji, że zabieg nie zostanie wykonany, gdy ratuje życie pacjenta.

Skoro powódka zwracała się każdorazowo do pozwanego, jak ma postąpić z osobą

zgłaszającą się do takiego - niezakontraktowanego - zabiegu z powodu

stwierdzonej niewydolności nerek, to pozwany jako organizator opieki zdrowotnej

powinien był wskazać Ośrodek Dializ, do którego taki pacjent powinien

zostać odesłany. Niewskazanie przez pozwanego, kto ma takie konieczne

hemodializoterapie wykonywać, skutkowało tym, że każdy kolejny zabieg

wykonany u takiej osoby przewlekle chorej stawał się świadczeniem opieki

14

zdrowotnej udzielonym w warunkach konieczności natychmiastowego wykonania,

czyli w tzw. trybie nagłym. Niewątpliwie więc świadczenia udzielone przez powódkę

-w świetle dokonanych i powołanych wyżej pośrednich faktów - dawały podstawę

do wniosku, że były to przypadki niecierpiące zwłoki w rozumieniu art. 30 u.z.l. i d.

Także więc zarzut naruszenia prawa materialnego okazał się chybiony.

Z tych względów skarga kasacyjna uległa oddaleniu (art. 39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.