Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 stycznia 2014 r.

II PK 125/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 125/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 stycznia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący)

SSN Beata Gudowska

SSN Zbigniew Hajn (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa J. S.

przeciwko S. BANK SA

o wynagrodzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 29 stycznia 2014 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 6 grudnia 2012 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Powódka domagała się zasądzenia od strony pozwanej na jej rzecz

49.537,89 zł wraz z ustawowymi odsetkami tytułem wynagrodzenia za pracę w

godzinach nadliczbowych. Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2012 r.

uwzględnił powództwo do kwoty 22.048,05 zł, dalej idące powództwo oddalił,

2

umorzył postępowanie w zakresie cofniętego powództwa, orzekł o kosztach

postępowania.

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka była zatrudniona w A. Bank Polska S.A.

od 29 stycznia 2008 r. na czas nieokreślony w wymiarze etatu na stanowisku radcy

prawnego z wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 11.250 zł brutto

miesięcznie oraz w A. S.A. w wymiarze 1/2 etatu na stanowisku radcy prawnego z

wynagrodzeniem 11.250 zł brutto miesięcznie. Powódkę obowiązywała

ośmiogodzinna dobowa norma czasu pracy i przeciętnie czterdziestogodzinna

tygodniowa norma czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy.

Dodatki do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych należały się

pracownikowi od 36 godziny przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy.Dnia 26

września 2008 r. A. S.A. zawiadomił powódkę, że zgodnie z art. 231

§ 3 k.p. od 1

listopada 2008 r. do 31 grudnia 2008 r. nastąpi przejście zakładu pracy na rzecz A.

Bank Polska S.A.Dnia 21 stycznia 2009 r. zawarte zostało pomiędzy stronami

porozumienie zmieniające umowę o pracę w części dotyczącej wynagrodzenia za

pracę, które od 1 stycznia 2009 r. wynosiło 24.000 zł. brutto miesięcznie. Średnie

wynagrodzenie miesięczne powódki liczone jak do ekwiwalentu za urlop wynosiło

brutto 28.766,66 zł. W zakładzie pracy obowiązywał regulamin pracy, zgodnie z

którym okres rozliczeniowy wynosił 3 miesiące, zaś dla osób zatrudnionych w

systemie jednozmianowym obowiązywały godziny pracy od 7:45 do 15:45. W

zakładzie pracy nie prowadzono ewidencji czasu pracy. Do obowiązków powódki

należało wykonywanie pracy jako wewnętrzny radca prawny spółki, w tym: obsługa

prawna i uczestniczenie w posiedzeniach zarządu spółki, koordynowanie pracy z

kancelariami zewnętrznymi, analiza i sporządzanie umów i regulaminów, prawna

obsługa procesu sprzedaży większościowego pakietu akcji banku. Powódka była w

pracy traktowana faktycznie jak członek kadry kierowniczej (menedżerskiej). W

związku z tym nie była obowiązana do przychodzenia do zakładu pracy w

godzinach wyznaczonych regulaminem czasu pracy, otrzymała komputer

przenośny i samochód służbowy, a także uprawnienie do zlecania podmiotom

zewnętrznym czynności związanych ze świadczeniem pomocy prawnej na rzecz

pracodawcy. Faktycznie była rozliczana z powierzonych jej zadań. Przychodziła do

pracy około godziny dziesiątej, nie wychodząc z zakładu pracy wcześniej niż o

3

17:30. W spornym okresie potrzeby pracodawcy były zwiększone z uwagi na kryzys

ekonomiczny oraz przekształcenia własnościowe banku. W związku z powyższym

powódka świadczyła pracę również w soboty i niedziele. Ponadto świadczyła pracę

(poza godzinami pracy określonymi regulaminem) zdalnie w domu, przy pomocy

służbowego komputera przenośnego. 9 listopada 2010 r. pracodawca A. Bank

Polska S.A. rozwiązał z nią umowę o pracę za wypowiedzeniem z zachowaniem

jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia, który upływał z dniem 31 grudnia

2010 r. Jako powód rozwiązania umowy podano likwidację stanowiska pracy. 1

marca 2011 r. doszło do połączenia S. Bank S.A. (spółki przejmującej) i A. Bank

S.A. (spółki przejmowanej) przez przejęcie całego majątku spółki przejmowanej

przez spółkę przejmującą. 23 lutego 2011 r. powódka złożyła wniosek o

zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za godziny

nadliczbowe w okresie od 29 stycznia 2008r. do 31 grudnia 2010r.

Sąd Rejonowy uznał za niezasadny zgłoszony przez pozwaną zarzut

przedawnienia roszczeń powódki, stwierdzając że 23 lutego 2011 r. J. S. złożyła

wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za

godziny nadliczbowe w okresie od dnia 29 stycznia 2008 r. do dnia 31 grudnia 2010

r., co przerwało skutecznie bieg przedawnienia tych roszczeń. Sąd uznał też za

nietrafny zarzut pozwanej, że powódka działała w warunkach art. 8 k.p., wskazując

że dochodzenie od pracodawcy wynagrodzenia za pracę w godzinach

nadliczbowych nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, zaś

zawezwanie do próby ugodowej jest zgodne ze społeczno-gospodarczym

przeznaczeniem tego prawa, a dążenie przez pracownika do przerwania w ten

sposób biegu przedawnienia roszczenia nie narusza zasad współżycia

społecznego. Następnie Sąd Rejonowy uznał, że zebrany w sprawie materiał

dowodowy pozwalał na wysnucie wniosku co do faktu wykonywania przez powódkę

ponad obowiązujące ją normy czasu pracy. Materiał ten wskazuje bowiem

jednoznacznie, że do 2011 r. strona pozwana nie prowadziła w ogóle ewidencji

czasu pracy, a informacje o logowaniu się do systemu komputerowego pracodawcy

za pomocą zdalnego łącza zostały usunięte. Jednocześnie strona pozwana

oświadczyła, że nie ma ewidencji czasu pracy powódki. Funkcjonujące w zakładzie

pracy listy obecności, na których pracownicy podpisem potwierdzali obecność w

4

pracy, nie zawierały informacji na temat godzin faktycznie przepracowanych w

danym dniu. W rezultacie Sąd uznał, że strona pozwana, w okresie, w którym

zatrudniała powódkę, nie realizowała obowiązku z art. 149 k.p. Powołując się na

orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skoro

pozwana zaniechała prowadzenia ewidencji czasu pracy powódki, to musi obecnie

ponieść w zakresie ciężaru dowodu konsekwencje tego, że powódka wskazała, że

pracowała w godzinach nadliczbowych. Przyjmując za punkt wyjścia opinię

biegłego sądowego z zakresu finansów i rachunkowości dotyczącą wysokości

wynagrodzenia powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od 1

października 2008 do 11 lutego 2009 r., sporządzoną na podstawie

przedstawionych przez powódkę zestawień godzin przepracowanych u strony

pozwanej, Sąd przyjął, że łącznie hipotetyczne wynagrodzenie za godziny

nadliczbowe powódki wynosi 31.497,22 zł i oceniając wysokość jej żądania w

świetle art. 322 k.p.c. zasądził w pkt. I wyroku na jej rzecz 22.048,05 zł,

zmniejszając też odpowiednio cząstkowe kwoty świadczenia, od którego liczone są

odsetki. Dalej idące powództwo Sąd oddalił w pkt. II wyroku, mając na uwadze to,

że powódka cofnęła pozew co do kwoty 534,57 zł wraz ze zrzeczeniem się

roszczenia. Wobec tego Sąd, na podstawie art. 203 k.p.c., umorzył postępowanie w

sprawie w tym zakresie w pkt III wyroku.

Apelację od w/w wyroku wniosły obie strony. Powódka zarzuciła sprzeczność

istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz

niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy,

naruszenie prawa materialnego tj. art. 322 k.p.c., przez błędną jego wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie. Powołując się na te zarzuty powódka wniosła o zmianę

wyroku i zasądzenie na jej rzecz 26.955,25 zł z ustawowymi odsetkami ewentualnie

o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

pierwszej instancji, z orzeczeniem w każdym wypadku o kosztach postępowania

odwoławczego. Jednocześnie powódka wniosła o dopuszczenie dowodu w postaci

wydruku ze wskazanej w apelacji korespondencji email oraz zobowiązanie strony

pozwanej do przedłożenia ewidencji czasu pracy pracowników Biura Zarządu

Pozwanej za sierpień 2009 r. oraz przeprowadzenie dowodu z treści tych

dokumentów na wskazane w apelacji okoliczności.

5

Strona pozwana w apelacji zarzuciła naruszenie prawa materialnego tj.: (-)

art. 295 § 1 pkt 1 k.p. w związku z art. 185 § 1 k.p.c., przez przyjęcie, że

zawezwanie przez powódkę do próby ugodowej skutecznie przerwało bieg

przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w

miesiącach październiku i listopadzie 2008 r.; (-) art. 6 k.c. w związku z 300 k.p.,

przez uznanie, iż w związku z brakiem ewidencji czasu pracy powódki to na

pozwanym spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania, że powódka nie

pracowała w godzinach nadliczbowych przez nią wskazanych, w sytuacji, gdy

powódka objęta była zadaniowym systemem czasu pracy; (-) art. 231 k.p.c., przez

nieuzasadnione zastosowanie domniemania faktycznego, że powódka wykonywała

pracę w godzinach nadliczbowych w zakresie podanym w zestawieniu; (-) art. 233

k.p.c., przez dokonanie niewłaściwej oceny dowodu w postaci zestawienia godzin

nadliczbowych. Na wypadek nieuwzględnienia innych zarzutów, strona pozwana

zarzucała również naruszenie art. 322 k.p.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie.

Wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną Sąd Okręgowy: (I)

zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że powództwo oddalił; (II)

oddalił apelację powódki; (III) uchylił orzeczenie o kosztach sądowych zawarte w

pkt V wyroku Sądu Rejonowego; (IV) zasądził od powódki na rzecz strony

pozwanej 26.051,93 zł tytułem zwrotu spełnionego świadczenia; (VI) zasądził od

powódki na rzecz Skarbu Państwa 762,53 zł tytułem zwrotu wydatków sądowych

tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa; (VII) zasądził od powódki na rzecz

strony pozwanej 930 zł tytułem kosztów procesu w postępowaniu odwoławczym.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy wskazał, że apelacja strony

pozwanej jest uzasadniona, a powódki bezzasadna. Zdaniem Sądu trafnie

zarzucono w apelacji strony pozwanej naruszenie art. 231 k.p.c., przez

nieuzasadnione zastosowanie domniemania faktycznego, że powódka wykonywała

pracę w godzinach nadliczbowych w zakresie podanym w zestawieniu. Za trafny

Sąd uznał także zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., przez dokonanie niewłaściwej

oceny dowodu w postaci zestawienia godzin nadliczbowych przez przyjęcie, iż jest

to syntetyczne wyliczenie przepracowanych przez powódkę godzin nadliczbowych

sporządzone przez nią w trakcie trwania stosunku pracy oraz przez brak

wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w szczególności przez brak

6

porównania zestawienia godzin nadliczbowych z e-mailami, a także błędne

ustalenie stanu faktycznego przez przyjęcie, że powódkę obowiązywała

ośmiogodzinna dobowa norma czasu pracy i przeciętnie czterdziestogodzinna

tygodniowa norma czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, w

sytuacji gdy była ona rozliczana z wykonywania zadań. Sąd Okręgowy wskazał, że

przesłanką dopuszczalności pracy nadliczbowej, obok prowadzenia akcji

ratowniczej (art. 151 § 1 pkt 1 k.p.), są szczególne potrzeby pracodawcy (art. 1512

§ 1 pkt 2 k.p., które jak przyjęło się uważać, wyraża pracodawca poleceniem, choć

można także wykonywać pracę nadliczbową za wiedzą i zgodą (choćby) milczącą

pracodawcy, gdy pracownik działa w jego interesie. Tymczasem powódka nie

otrzymała polecenia wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych oraz nie

istniała potrzeba wykonywania przez nią pracy po godzinach, a ponadto nie zostało

wykazane, że praca w tych godzinach była przez nią świadczona.

Odnośnie do apelacji powódki Sąd wskazał, że skupia się ona na wadliwej

ocenie faktu, że strona pozwana nie prowadziła ewidencji czasu pracy powódki.

Zdaniem Sądu powódka wywodzi jednak z tego faktu wnioski zbyt daleko idące i

niedające się zaaprobować.

Następnie Sąd wskazał na prezentowane w orzecznictwie Sądu

Najwyższego poglądy, że zaniechanie prowadzenia ewidencji czasu pracy przez

pracodawcę nie tworzy domniemania wykonywania pracy w godzinach

nadliczbowych w wymiarze przedstawionym przez samego pracownika (por. wyroki

SN z dnia 2.06.2010 r., II PK 369/09, z dnia 14.05.2012 r., II PK 231/11). Pracownik

może i powinien wobec tego oferować inne środki dowodowe, które podlegają

ocenie w ramach całokształtu materiału dowodowego (por. wyrok SN z dnia

27.04.2009 r., I PK 213/08). Dalej Sąd Okręgowy, odwołując się do art. 1514

§ 1 i 2

k.p. stwierdził, że wynika z niego, że nawet osoby zatrudnione na stanowiskach

kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za

pracę w godzinach nadliczbowych, jeżeli wskutek niezależnej od nich wadliwej

organizacji pracy są zmuszone do systematycznego przekraczania obowiązujących

norm czasu pracy (wyrok SN z dnia 6 kwietnia 2011 r., II PK 254/10). Sąd

odwoławczy zaznaczył również, że po szczegółowym przeanalizowaniu e-maili

powódki, czego zaniechał Sąd Rejonowy, uznał, że nie dowodzą one jakiejkolwiek

7

pracy merytorycznej, a już w szczególności pracy w takim zakresie, jak podała

powódka w swoim zestawieniu. Powódka, występując z roszczeniem o wypłatę

wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych winna udowodnić w jakich

godzinach pracowała, czego nie uczyniła. Wobec tego Sąd Okręgowy przyjął, iż

powódka nie udowodniła wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych i dlatego,

uwzględniając apelację strony pozwanej na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił

zaskarżony wyrok orzekając jak w sentencji. Wobec uznania za uzasadnioną

apelację strony pozwanej, bezzasadna okazała się apelacja powódki z przyczyn

wskazanych wyżej, dlatego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Konsekwencją zmiany wyroku w zakresie wyżej wskazanym na skutek apelacji

strony pozwanej i oddalenia apelacji powódki, jest zmiana orzeczenia o opłacie

sądowej od pozwu i o wydatkach sądowych (wynagrodzenie biegłego). Ponieważ

strona pozwana zgłosiła w apelacji wniosek restytucyjny, podając iż wypłaciła

powódce 26.051,93 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych

wraz z ustawowymi odsetkami, czemu powódka nie zaprzeczała, Sąd uwzględnił.

Powódka zaskarżyła wyrok sądu Okręgowego w całości, zarzucając

naruszenie prawa procesowego tj. art. 328 § 2 k.p.c., polegające na: (-)

zaniechaniu wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, tj. braku w

uzasadnieniu wyroku twierdzeń pozwalających na ustalenie lub nawet na

domyślenie się, które fakty Sąd uznał za udowodnione i na jakich dowodach się

oparł oraz stanowiska Sądu w zakresie przyczyn, dla których innym dowodom

odmówił wiarygodności; (-) zaniechaniu wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku; (-)

sporządzeniu uzasadnienia, którego treść całkowicie uniemożliwia dokonanie

oceny toku wywodu, który doprowadził Sąd do wydania zaskarżanego wyroku; (-)

nierozpoznaniu zarzutów zawartych w apelacji złożonej przez powódkę i

nieustosunkowaniu się do twierdzeń powódki zawartych w odpowiedzi na apelację

strony pozwanej; (-) nierozpatrzeniu wniosków o przeprowadzenie nowych

dowodów zgłoszonych przez powódkę w apelacji.

W zakresie podstawy naruszenia prawa materialnego skarżąca zarzuciła

naruszenie art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez błędną jego wykładnię

polegającą na uznaniu, że pomimo nieprowadzenia ewidencji czasu pracy przez

8

pracodawcę, to pracownik powinien wykazać o jakiej godzinie w konkretnym dniu

rozpoczynał pracę, a o jakiej ją kończył.

Skarżąca wniosła o uchylenie powyższego wyroku w całości i przekazanie

sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania za wszystkie instancje oraz w postępowaniu kasacyjnym

oraz o zawieszenie wykonalności zaskarżanego orzeczenia do czasu rozpoznania

skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest uzasadniona. Art. 328 § 2 k.p.c. stanowi, że uzasadnienie

wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a

mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na

których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i

mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem

przepisów prawa. Zgodnie z ustalonym stanowiskiem orzecznictwa Sądu

Najwyższego, art. 328 § 2 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę

kasacyjną wtedy, gdy uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji nie ma wszystkich

koniecznych elementów, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną. Chodzi o

sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie

oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku. Art. 328 § 2 k.p.c.,

zastosowany odpowiednio do uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji

(art. 391 § 1 k.p.c.), oznacza, że uzasadnienie to nie musi zawierać wszystkich

elementów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji, ale takie elementy, które

ze względu na treść apelacji i na zakres rozpoznawanej sprawy, wyznaczony

przepisami ustawy, są potrzebne do rozstrzygnięcia sporu przez ten sąd (wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., II CSK 244/07, LEX nr 487508;

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II PK 145/11, LEX nr 1165820 i

powołane w jego uzasadnieniu wcześniejsze orzecznictwo). W szczególności

dotyczy to ustosunkowania się do zarzutów apelacji i wyjaśnienia dlaczego zarzuty

zostały uznane za zasadne lub bezzasadne. W wypadku kwestionowania w apelacji

oceny dowodów i ustaleń poczynionych w sądzie pierwszej instancji, muszą one

9

zostać poddane kontroli i ocenie instancyjnej, której wyniki powinny być

przedstawione w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji (zob. np. wyrok SN z

dnia 17 lipca 2009 r., IV CSK 110/09, LEX nr 518138). Jeżeli sąd drugiej instancji w

pełni podziela ocenę dowodów, jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji, to nie ma

obowiązku ponownego przytaczania w uzasadnieniu wydanego orzeczenia

przyczyn, dla których określonym dowodom odmówił wiarygodności i mocy

dowodowej. W takim wypadku wystarczy zdecydowane stwierdzenie, że podziela

argumentację zamieszczoną w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji, w

którym poszczególne dowody zostały wyczerpująco omówione i traktuje ustalenia

pierwszoinstancyjne jako własne. Nie ma również przeszkód, by sąd drugiej

instancji odwołał się nawet do oceny prawnej sądu pierwszej instancji, jeżeli w pełni

ją podziela i uznaje za wyczerpującą (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

4 lipca 2012 r., I CSK 72/12, LEX nr 1215604).

Odnosząc powyższe uwagi do niniejszej sprawy należy stwierdzić, że

uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wymaganych przez art. 328 § 2

k.p.c. elementów umożliwiających jego kasacyjną kontrolę. Przede wszystkim Sąd

Okręgowy praktycznie nie wskazał podstawy faktycznej wyroku. Sąd Okręgowy

nawet nie zreferował ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, a ustalenia

przytoczone w części historycznej uzasadnienia nin. wyroku zostały przez Sąd

Najwyższy przytoczone z uzasadnienia Sądu Rejonowego. Wprawdzie w części

historycznej swojego wyroku Sąd odwoławczy wiernie przepisał („wkleił”) część

uzasadnienia Sądu Rejonowego (obejmującą strony od 6 do 17) od słów „Sąd

zważył co następuje:” aż do końca, pominął jednak część zatytułowaną „W toku

postępowania ustalono następujący stan faktyczny:”. Sąd Okręgowy nie wskazał

też, czy akceptuje w całości lub części podstawę faktyczną wyroku Sądu pierwszej

instancji. Wprawdzie Sąd Okręgowy kwestionuje niektóre ustalenia Sądu

Rejonowego w części rozważań poświęconej zarzutom procesowym

sformułowanym w apelacjach stron, jednakże ten fragment uzasadnienia został

zasadniczo przepisany z apelacji strony pozwanej, a Sąd odwoławczy opatrzył

jedynie przepisywane fragmenty zwrotami takimi jak: ”Jak trafnie zarzuca apelacja

strony pozwanej”, „Sąd Okręgowy (...) podziela stanowisko strony pozwanej”,

„zasadnie wywodzi strona pozwana”. Taki sposób „argumentacji” spowodował, że

10

Sąd odwoławczy praktycznie nie odniósł się do zarzutów zawartych w apelacji

powódki i w piśmie procesowym zawierającym jej odpowiedź na apelację strony

pozwanej. Stwierdził jedynie ogólnikowo, że „Powódka skupia się w apelacji na

wadliwej ocenie faktu, że strona pozwana nie prowadziła ewidencji czasu pracy

powódki. Wywodzi z tego faktu jednak wnioski zbyt daleko idące i nie dające się

zaaprobować.” Sąd Okręgowy zupełnym milczeniem pominął też zgłoszone przez

powódkę w apelacji wnioski dowodowe.

Należy stwierdzić, że jeśli Sąd Najwyższy z powodu nieokreślenia przez sąd

drugiej instancji podstawy faktycznej wyroku, nie może dokonać oceny

prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy, to nie może też przyjąć, że nieuzasadnione

są podniesione przez stronę skarżącą zarzuty naruszenia prawa materialnego (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., I CSK 72/12, LEX nr

1215604). Wobec tego sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 6

w związku z art. 300 k.p. nie może być uznany za nieusprawiedliwiony, ze względu

na niemożliwość oceny jego trafności.

Wbrew zarzutom skarżącej, Sąd Okręgowy wskazał jednak podstawę

prawną wyroku (art. 151 § 1 i 2 pkt 2 k.p.). Podnoszone w skardze powołanie przez

ten Sąd nieistniejącego przepisu „art. 1512 § 1 pkt 2 k.p.” należy uznać za

omyłkowy zapis art. 151 § 2 pkt 2 k.p., co jasno wynika z kontekstu zdania.

Niemniej jednak nie jest możliwa ocena prawidłowości wywodów dotyczących tej

podstawy orzeczenia, ponieważ nie można ich odnieść do koniecznych w tym celu

ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy powołuje również i dość obszernie rozważa

unormowanie zawarte w art. 1514

§ 1 k.p. Nie jest jasny cel tych wywodów, skoro

nie wiadomo, czy powódka należała do kategorii pracowników zarządzających

objętych tym przepisem. Wywody te sprawiają zresztą wrażenie niepowiązanych ze

sprawą.

Z przedstawionych wyżej uwag wynika, że zaskarżony wyrok został wydany

z oczywistym naruszeniem art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

Usprawiedliwione jest bowiem twierdzenie skarżącej, że jego uzasadnienie zawiera

elementarne wady, które uniemożliwiają jego kontrolę kasacyjną.

11

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie

art. 108 § 2 k.p.c. w związku z 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.