Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 stycznia 2014 r.

III KK 349/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III KK 349/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 stycznia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Krzysztof Cesarz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Dorota Rysińska

SSN Roman Sądej

Protokolant Teresa Jarosławska

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Mieczysława Tabora,

w sprawie B. R.

skazanego z art. 177 § 2 kk w zw. z art. 178 § 1 kk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 30 stycznia 2014 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego,

od wyroku Sądu Okręgowego w G.

z dnia 12 marca 2013 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G.

z dnia 18 lipca 2012 r.,

1/ uchyla zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok

Sądu Rejonowego w G. w części odnoszącej się do orzeczenia

nawiązki na podstawie art. 46 § 2 kk,

2/ oddala kasację w pozostałej części jako oczywiście

bezzasadną,

2

3/ zwalnia skazanego od kosztów sądowych postępowania

kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 18 lipca 2012 r., uznał B. R. za winnego tego,

że w dniu 25 czerwca 2011 r. w G. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w

ruchu drogowym, tj. art. 19 ustawy z dnia 20.06.1997 r.- Prawo o ruchu drogowym

w ten sposób, że będąc w stanie nietrzeźwości 1,08 promila alkoholu we krwi i

kierując motocyklem marki Honda o numerze rejestracyjnym […], jadąc ulicą […] na

łuku drogi skręcając w prawo, nie zachował bezpiecznej prędkości jazdy, w wyniku

czego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze uderzając w

baner reklamowy, a następnie drzewo i ogrodzenie posesji nr 31, w wyniku czego

śmierć na miejscu poniosła pasażerka motocykla M. S., i na podstawie art. 177 § 2

k.k. w zw. z 178 § 1 k.k. skazał oskarżonego na karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia

wolności, na podstawie art. 42 § 3 k.k. orzekł wobec oskarżonego zakaz

prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze, na podstawie art. 46

§ 2 k.k. orzekł „od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego J. S. nawiązkę w kwocie

50.000 zł” oraz obciążył oskarżonego kosztami procesu.

Apelację od tego wyroku złożył obrońca oskarżonego, który zarzucił:

„1. błąd w ustaleniach faktycznych mający istotny wpływ na treść zaskarżonego

wyroku, polegający na:

a. przyjęciu, iż bezpośrednią przyczyną wypadku było niezachowanie przez

oskarżonego bezpiecznej prędkości jazdy, podczas gdy prędkość, z jaką

poruszał się oskarżony, nie została ustalona w sposób jednoznaczny, a

jedynie stanowiła hipotetyczne wyliczenie biegłego;

b. braku ustalenia przez sąd związku przyczynowego pomiędzy prędkością

motocykla ustaloną przez biegłego, a skutkiem w postaci wypadku;

c. przyjęciu, iż w czasie wypadku oskarżony znajdował się w stanie

nietrzeźwości 1,08 ‰, podczas gdy brak jest w aktach sprawy protokołu

dokumentującego pobranie krwi od oskarżonego, a tym samym brak jest

dowodu na to, iż to od oskarżonego pochodził materiał, na podstawie którego

stwierdzono obecność alkoholu w krwi oskarżonego;

3

d. braku ustalenia związku przyczynowego pomiędzy domniemanym stanem

nietrzeźwości oskarżonego a skutkiem w postaci wypadku;

e. ustaleniu, iż pasażerka nie przyczyniła się do wypadku, szczególnie w

sytuacji gdy nie zostało to w całości zbadane przez biegłego sądowego w

sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania opinii;

f.ustaleniu, iż oskarżony nie wykonywał żadnych manewrów obronnych, w

sytuacji gdy nie zostało to udowodnione, a oparte wyłącznie na domysłach

biegłego, w szczególności gdy z opinii biegłego sądowego wprost wynika, że

przy braku współpracy ze strony pasażera, czas, w którym kierujący

pokonałby odległość od osi jezdni do zjechania z niej, wynosiłby 0,81 sekundy,

co stanowiło czas mniejszy niż średnio statystyczny czas reakcji kierującego w

sytuacji zagrożenia;

2. na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 2 k.p.k. obrazę przepisów

postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego wyroku:

a. art. 4 i 5 k.p.k., polegającą na braku uwzględnienia okoliczności

przemawiających na korzyść oskarżonego szczególnie w sytuacji istnienia

wątpliwości i braku jednoznacznych dowodów (niejasności i niezupełności opinii

biegłego sądowego, brak protokołu pobrania krwi);

b. art. 7 k.p.k. polegającą na dowolnej ocenie materiału dowodowego, poprzez

uznanie, że w sytuacji utraty pamięci przez oskarżonego, co do okoliczności

wypadku, przedstawione przez niego przypuszczenia nie stanowią

alternatywnej wersji wydarzeń, w sytuacji gdy wersja ustalona przez Sąd oparta

była jedynie na przypuszczeniach biegłego sądowego oraz świadka, którego

możliwość obserwacji okoliczności wypadku była znikoma a samego wypadku

żadna;

c. art. 201 k.p.k. poprzez niepowołanie innego biegłego w sytuacji, gdy opinia

biegłego P. S., pomimo wydania opinii uzupełniającej nie dała odpowiedzi na

stawiane pytania, zawierała sprzeczności oraz niejasności zastępowane przez

biegłego domysłami oraz spekulacjami;

3. na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 1 k.p.k. obrazę przepisów

prawa materialnego, polegającą na orzeczeniu na mocy art. 46 § 2 k.k. nawiązki

w wysokości 50.000 zł na rzecz J. S. w sytuacji, w której w przypadku śmierci

4

pokrzywdzonego wykluczone jest orzekanie na tej podstawie nawiązki na rzecz

stron zastępczych wstępujących w prawa zmarłego,

oraz z daleko posuniętej ostrożności procesowej, rażąco niewspółmierną

karę polegającą na orzeczeniu na mocy art. 42 § 3 k.k. wobec oskarżonego zakazu

prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze, nie wziąwszy pod

uwagę szczególnych okoliczności w postaci niepełnosprawności oskarżonego,

które uzasadniają w tym przypadku orzeczenie mniej radykalnych środków, które

spełniłyby swoje funkcje profilaktyczno - represyjne.”

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Wyrokiem z dnia 12 marca 2013 r., Sąd Okręgowy, utrzymał w mocy

zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

W kasacji od wyroku Sądu odwoławczego obrońca skazanego zarzucił

„rażące naruszenie prawa mające istotny wpływ na treść orzeczenia poprzez:

I. obrazę prawa materialnego, tj. art. 46 § 2 k.k. poprzez jego błędną wykładnię

polegającą na uznaniu, iż dopuszczalnym jest orzeczenie na podstawie tego

przepisu nawiązki na rzecz osoby najbliższej pokrzywdzonego – oskarżyciela

posiłkowego i orzeczeniu tejże nawiązki od oskarżonego w wysokości 50.000 zł,

w sytuacji, gdy art. 46 § 2 k.k. pozwala na orzeczenie nawiązki wyłącznie na

rzecz pokrzywdzonego, o którym mowa w art. 49 k.p.k.;

II. obrazę przepisów postępowania, tj.:

a) art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. polegającą na zaniechaniu

należytego rozważenia przez Sąd Odwoławczy prawidłowej kontroli

odwoławczej oraz należytego rozważenia i odwołania się do wszystkich

podniesionych w apelacji zarzutów, co skutkowało nie rozpoznaniem

wszystkich zarzutów apelacji oraz przeniknięciem do orzeczenia Sądu II

instancji uchybień popełnionych przez Sąd I instancji a co za tym idzie

utrzymaniem w mocy wadliwego wyroku I instancji poprzez:

- brak rozpoznania zarzutu apelacyjnego dotyczącego naruszenia przez Sąd I

instancji art. 201 k.p.k.,

5

- brak rozpoznania zarzutów apelacyjnych dotyczących błędnych ustaleń

faktycznych dotyczących okoliczności wypadku dokonanych przez Sąd I

instancji,

- brak rozpoznania zarzutu apelacyjnego dotyczącego błędnego zastosowania

przez Sąd art. 46 § 2 k.k.;

b) art. 393 § 1 k.p.k. poprzez objęte zakazem odczytanie na rozprawie w dniu 6

marca 2013 r., notatki sporządzonej przez funkcjonariusza policji M. K. z

czynności pobrania krwi, w sytuacji, gdy czynność opisana notatką wymagała

sporządzenia protokołu na podstawie art. 143 § 2 k.p.k.”

Obrońca wniósł o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy Sądowi I

instancji do ponownego rozpoznania.

Prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako

oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Trafny jest tylko zarzut nierozpoznania zarzutu apelacyjnego dotyczącego

bezpodstawnego zastosowania przez Sąd I instancji art. 46 § 2 k.k. oraz - zarzut

rażącego naruszenia tego przepisu, również przez Sąd odwoławczy. W myśl art. 49

§ 1 k.p.k., pokrzywdzonym jest osoba fizyczna (lub prawna), której dobro prawne

zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Określenie

„pokrzywdzony” ma identyczne znaczenie na gruncie prawa karnego materialnego.

Dlatego pokrzywdzonym w rozumieniu art. 46 § 2 k.k. jest osoba, o której mowa w

art. 49 § 1 k.p.k. Nie są więc pokrzywdzonymi bliscy tej osoby. Wedle art. 46 § 2 k.k.

sąd zamiast obowiązku określonego w § 1 może orzec na rzecz pokrzywdzonego

(a więc nie na rzecz innych osób) nawiązkę. Inaczej mówiąc, beneficjentem tego

środka karnego, który wobec oskarżonego spełnia funkcję represyjną, może być

tylko pokrzywdzony (zob. też wyrok z dnia 1 października 2010 r., IV KK 46/10 –

OSNKW-R 2010, poz. 1870, lex 653734, T. Grzegorczyk: Zobowiązanie sprawcy

przestępstwa do naprawienia szkody lub uiszczenia nawiązki w trybie art. 46 k.k.,

PS 2009, z. 1, s. 57 – 58). Rozważania Sądu odwoławczego ograniczyły się do

wykładni art. 46 § 1 k.k., zaś ominęły zarzut apelacyjny odwołujący się do

jednoznacznego brzmienia i znaczenia art. 46 § 2 k.k., na podstawie którego Sąd I

instancji orzekł nawiązkę na rzecz ojca pokrzywdzonej. Sąd ten nie orzekał zatem

6

na innej podstawie, w szczególności art. 446 § 4 k.c. Sąd rozpoznawał wniosek

prokuratora złożony przed rozpoczęciem przewodu sądowego, o zasądzenie

nawiązki w trybie art. 46 § 2 k.k. na rzecz oskarżyciela posiłkowego (k. 242 v.), czyli

ojca pokrzywdzonej, a nie powództwo o zadośćuczynienie wytoczone na podstawie

art. 446 § 4 k.c. na rzecz tego podmiotu, do czego prokurator byłby uprawniony w

myśl art. 64 k.p.k. Wniosek i pozew, o których mowa wyżej, to odmienne formy,

podstawy i osoby uprawnione do żądań majątkowych od oskarżonego. Z

przytoczonych względów (przy kierunku zaskarżenia) należało wydać orzeczenie

kasacyjne w odniesieniu do zakwestionowanego rozstrzygnięcia.

Pozostałe zarzuty kasacji okazały się oczywiście bezzasadne. Ocena taka

upoważniała do skrótowego odniesienia się do nich (argument z art. 535 § 3 zd.

pierwsze k.p.k.).

Jako najpoważniejszy jawił się zarzut z pkt II lit. b. Rzeczywiście, w myśl art.

393 § 1 zd. ostatnie k.p.k. nie wolno odczytywać notatek dotyczących czynności

procesowych, z których wymagane jest sporządzenie protokołu. Do takich

czynności należy pobranie krwi dla ustalenia zawartości alkoholu w organizmie, jak

tego wymaga art. 143 § 2 k.p.k. odsyłający do przepisu szczególnego zawartego

m.in. w § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2005 r.

w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem

oskarżonego oraz osoby podejrzanej (Dz. U. Nr 33, poz. 299 ze zm.), wydanego na

podstawie art. 74 § 4 k.p.k. W niniejszej sprawie nie został sporządzony protokół

pobrania krwi od B. R., po przewiezieniu go do szpitala po zdarzeniu. Policjant – św.

M. K. spisał w dniu 5 lipca 2011 r. notatkę urzędową z tej czynności. Została ona

okazana świadkowi w trakcie jego przesłuchania, co było równoznaczne z jej

odczytaniem i przełamaniem zakazu określonego w art. 393 § 1 zd. ostatnie k.p.k.

Ale uchybienie to nie miało żadnego wpływu na treść wyroku, którego to wpływu w

kasacji nie próbowano nawet wykazać, i nie w tym postąpieniu upatrywała ona

istoty naruszenia. Bowiem w uzasadnieniu (dopiero) twierdzi się, że podstawą

ustaleń faktycznych o pobraniu krwi od B. R. była owa notatka urzędowa.

Twierdzenie to nie odpowiada prawdzie. Z protokołu rozprawy apelacyjnej wynika,

że św. M. K. przed okazaniem mu rzeczonej notatki opisał okoliczności tej

czynności, to jest warunki, sposób i osoby uczestniczące w niej, po uprzednim

7

wglądzie, lecz do materiałów dokumentujących wypadek, które wcześniej zostały

sporządzone. Sąd odwoławczy ustalił na podstawie zeznań tego świadka, że

pobranie krwi nastąpiło w okolicznościach przez niego podanych (zob. s. 6

motywów). Doszło zatem do zastąpienia protokołu pobrania krwi co do faktu,

okoliczności i podmiotu tej czynności, treścią zeznań świadka obecnego przy niej, a

nie treścią sporządzonej przez niego notatki z tej czynności. Jej opis znalazł

również odzwierciedlenie w opinii kryminalistycznej z dnia 1 lipca 2011 r. wraz z

nazwiskiem B. R.

W uzasadnieniu kasacji poddaje się w wątpliwość wiarygodność tych zeznań

M. K., ale wywód ma charakter tylko polemiczny i nie został powiązany z zarzutem

naruszenia jakiegokolwiek przepisu przez Sąd odwoławczy przy ocenie owego

dowodu. Sąd ten wskazał jednocześnie na inne miarodajne dowody świadczące o

znajdowaniu się oskarżonego w chwili zdarzenia w stanie nietrzeźwości (same jego

wyjaśnienia o spożywaniu wcześniej alkoholu a przede wszystkim zeznania M. Ś.),

co już umknęło kasacji.

Wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka K. L. nie zmierzał do

wykazania przeciwieństwa tego, co wynikało z zeznań M. Ś. i wyjaśnień

oskarżonego na temat spożywania przez niego alkoholu. Wniosek ten został

oddalony przez Sąd Rejonowy na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. ponieważ z

powyższego m.in. względu w oczywisty sposób zmierzał do przedłużenia

postępowania. Niezależnie więc od argumentacji Sądu odwoławczego podważanej

przez kasację, powód rozstrzygnięcia o wniosku nie zdeaktualizował się.

Wbrew twierdzeniom kasacji Sąd odwoławczy należycie rozważył i

ustosunkował się do pozostałych zarzutów apelacji. Świadczy o tym treść

uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie było natomiast obowiązkiem Sądów ani

biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych badanie hipotez nie

mających żadnego zakotwiczenia (śladu) w materiale dowodowym np. co do

przyczynienia się pokrzywdzonej do wypadku, wykonywania przez oskarżonego

manewrów obronnych, możliwości prawidłowego postrzegania św. S. P. czy

rzeczywistej prędkości poruszania się motocykla, chociaż nie pozostały one poza

uwagą Sądu odwoławczego.

8

Jest oczywiste, że oskarżony nie zachował bezpiecznej prędkości jazdy,

skoro utrzymywana przez niego prędkość, wywołana stanem nietrzeźwości,

uniemożliwiła właśnie bezpieczne pokonanie zakrętu. Jazdę tę obserwował św. S.

P. z miejsca, które wskazał w obecności obrońcy i którą ponownie opisał w toku

eksperymentu przeprowadzonego przez Sąd I instancji. Końcowa prędkość

motocykla (ponad 90 km/h) została utrwalona na prędkościomierzu, sprawnym

przed wypadkiem. Opinia innego biegłego do spraw ruchu drogowego ani zdjęcia

wykonane w czasie eksperymentu procesowego przez kogo innego, nie zwolniłyby

Sądu od oceny zasadniczego, rzeczowego i osobowego, materiału dowodowego i

od wyciągnięcia narzucających się, bo logicznych i oczywistych wniosków.

Z przytoczonych względów orzeczono jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.