Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 lutego 2014 r.

V KK 282/13

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V KK 282/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 lutego 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Eugeniusz Wildowicz (przewodniczący)

SSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca)

SSN Barbara Skoczkowska

Protokolant Barbara Kobrzyńska

w sprawie W. G.

oskarżonego z art. 212 § 1 kk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 11 lutego 2014 r.,

kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego

od wyroku Sądu Okręgowego w .z dnia 21 maja 2013 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ś.

z dnia 25 sierpnia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w Ś. do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym.

UZASADNIENIE

2

Prywatnym aktem oskarżenia W. W. oskarżył W. G. o to, że w dniu

23.11.2010 r. o godz. 12.00 przesłuchiwany w charakterze świadka na rozprawie

przed Sądem Rejonowym w Ś. Wydział I Cywilny w sali 106, pomówił W. W. o

popełnienie przestępstwa polegającego na skłusowaniu dwóch dzików bez

wymaganego zezwolenia,

tj. o czyn z art. 212 § 1 k.k.

Wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2011 r., Sąd Rejonowy w Ś. uniewinnił W. G. od

popełnienia zarzuconego mu czynu, a kosztami postępowania obciążył

oskarżyciela prywatnego W. W.

Apelację od powyższego wyroku złożył oskarżyciel prywatny W. W.

podnosząc, że Sąd Rejonowy w Ś. bezpodstawnie uznał, iż pomówienie przez W.

G. nie zawiera elementów nieprawdy, że nie zostało „dokonane poniżenie jego

osoby”, dodając, że w środowisku łowieckim „fakt kłusowania przez myśliwego

automatycznie wyklucza go moralnie i faktycznie z tego środowiska” i celem

oskarżonego było „doprowadzenie do takiej sytuacji”.

Sąd Okręgowy w Ś. wyrokiem z dnia 28 grudnia 2011 r., sygn. akt IV

Ka …/11, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Ś., uznając

apelację oskarżyciela prywatnego za oczywiście bezzasadną; zwolnił oskarżyciela

prywatnego od ponoszenia kosztów sądowych związanych z postępowaniem

odwoławczym, wydatkami obciążając Skarb Państwa.

Wyrokiem z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt V KK 151/12, Sąd Najwyższy –

po rozpoznaniu kasacji pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu

Okręgowego w Ś. z dnia 28 grudnia 2011 r. – uchylił zaskarżony wyrok i przekazał

sprawę Sądowi Okręgowemu w Ś. do ponownego rozpoznania w postępowaniu

odwoławczym.

Ponownie rozpoznając apelację oskarżyciela prywatnego W. W. Sąd

Okręgowy w Ś. wyrokiem z dnia 21 maja 2013 roku, sygn. akt IV Ka …/13, utrzymał

w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Ś., uznając apelację za oczywiście

bezzasadną; zasądził od oskarżyciela prywatnego W. W. na rzecz oskarżonego W.

G. 420 zł tytułem kosztów udziału obrońcy w postępowaniu przed Sądem II instancji;

kosztami postępowania odwoławczego obciążył oskarżyciela prywatnego W. W.

3

Kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Ś. wniósł pełnomocnik oskarżyciela

prywatnego W. W., zarzucając temu orzeczeniu:

1. rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 212 § 1 k.k., polegające na

wyrażeniu błędnego poglądu prawnego sprowadzającego się do przekonania,

że skoro oskarżony w niniejszej sprawie W. G. stwierdził, iż uważa, że „W. W.

nie jest człowiekiem uczciwym, bowiem dokonał odstrzału dwóch dzików,

zaś zezwolenie tyczyło jednego zwierzęcia”, a więc Sąd słusznie uznał, iż W.

G. w istocie zarzucił W. W. kłusownictwo (prawidłowy stan faktyczny), ale

stwierdzenia tego dokonał w sytuacji procesowej pozwanego w procesie

cywilnym, podczas którego doszło do przedmiotowej wypowiedzi, to tym

samym nie ponosi on odpowiedzialności karnej za tak formułowane

pomówienia, albowiem podlega ochronie z uwagi na obronę własnego

interesu w sprawie (cywilnej), podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanej

normy prawnej, o ile w istocie przewiduje możliwość takiej ochrony

oskarżonego, o tyle wymaga to od Sądu orzekającego dokładnej analizy

każdego przypadku i stwierdzenia w istocie, czy taka forma działania

oskarżonego była adekwatna i właściwa do obrony swoich interesów, a

nadto, Sąd Okręgowy w ogóle nie wskazał, o jaki interes oskarżonego chodzi,

co uniemożliwia kontrolę instancyjną, co miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, albowiem Sąd Okręgowy uznał, iż oskarżony swoim

zachowaniem nie wyczerpał znamion czynu zabronionego określonego w art.

212 § 1 k.k.;

2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 213 § 1 k.k., polegające na wyrażeniu

błędnego poglądu prawnego sprowadzającego się do przekonania, iż skoro

W. G. podniósł wobec W. W. zarzut kłusownictwa podczas rozprawy

sądowej bez wyłączenia jawności, to uznać należy, iż nie doszło do

podniesienia tego zarzutu publicznie, albowiem zostało to dokonane jedynie

w miejscu publicznym (Sąd), a nie publicznie w dosłownym tego słowa

znaczeniu, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia, albowiem przyjmując

taką wykładnię przepisu, przy uwzględnieniu dalszego wywodu Sądu

Okręgowego, iż oskarżony nie udowodnił, wbrew ciążącego na nim

obowiązku wykazania prawdziwości zarzutu, Sąd błędnie uznał, iż jedną z

4

możliwości uniewinnienia oskarżonego W. G. jest treść ww. przepisu, co

miało istotny wpływ na treść orzeczenia, albowiem przyjmując, iż nie doszło

do pomówienia publicznego, Sąd Okręgowy uznał, iż nie można

oskarżonemu przypisać sprawstwa;

3. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 213 § 2 k.k. polegające na wyrażeniu

błędnego poglądu prawnego sprowadzającego się do przekonania, że

oskarżony podniósł publicznie prawdziwy zarzut służący obronie społecznie

uzasadnionego interesu, gdy faktycznie zachowanie oskarżonego nie

mieściło się w ramach kontratypu dozwolonej krytyki i nie było podjęte w

obronie społecznie uzasadnionego interesu, a było wyrazem głębokiej

niechęci i wrogości żywionej wobec W. W., zwłaszcza w sytuacji, gdy Sąd

Okręgowy w ogóle nie wykazał w uzasadnieniu wyroku o jaki interes

społecznie uzasadniony chodzi, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia,

albowiem przyjmując, iż oskarżony działał w obronie społecznie

uzasadnionego interesu, Sąd Okręgowy uznał, iż nie można oskarżonemu

przypisać sprawstwa;

4. rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 29 k.k. polegające na błędnym

jego zastosowaniu w realiach niniejszej sprawy z uwagi na błędne wyrażenie

przez Sąd Okręgowy poglądu sprowadzającego się do przekonania, iż W. G.

dopuścił się czynu w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi

po jego stronie okoliczność wyłączająca bezprawność lub winę, albowiem

faktycznie powoływał się być może na zniesławiające stwierdzenie autorstwa

innych osób, będąc jednak przy tym przekonanym, że jest ono prawdziwe, a

zatem działał w błędzie w rozumieniu art. 29 k.k., podczas gdy wniosku

takiego nie da się wyprowadzić ze zgromadzonego w sprawie materiału

dowodowego, albowiem W. G. sam był autorem pozwolenia na dodatkowe

odstrzały dzików dla W. W. (podpisał zezwolenie na dodatkowe odstrzały), a

zatem nie mógł skutecznie powoływać się na treść pisma z dnia 14.04.2009 r.

i twierdzić, że mógł uwierzyć, że opisane w nim sprzeczne z prawem

zachowanie W. W. w istocie miało miejsce, co miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, albowiem przy zastosowaniu ww. normy prawnej, Sąd Okręgowy

uznał, iż W. G. nie popełnił czynu z art. 212 k.k.;

5

5. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego tj. zasady swobodnej

oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k. oraz zasady obiektywizmu

wyrażonej w art. 4 k.p.k. wskutek wybiórczej i dowolnej, a więc w istocie

arbitralnej, analizy całokształtu ujawnionych faktów związanych z błędem co

do winy czy też bezprawności działania, stanowiących podstawę

zaskarżonego wyroku, albowiem błędnie Sąd Okręgowy wysnuł wniosek, iż

W. G. powołując się na treść pisma z dnia 14.04.2009 r. mógł uwierzyć, że

opisane w nim sprzeczne z prawem zachowanie W. W. w istocie miało

miejsce, podczas gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego, zwłaszcza

w postaci pozwolenia na odstrzał zwierzyny wydane dla W. W. w dniu

8.05.1999 r., które to obejmowało datę ważności do dnia 31.05.1999 r., a

następnie ważność tą przedłużył do dnia 26.06.1999 r. sam oskarżony W. G.,

wyklucza taką możliwość a wynika to z zasad logiki, skoro bowiem sam

oskarżony wydłużył termin ważności pozwolenia na odstrzał dzików, to

trudno uwierzyć, iż dał wiarę w to, że wspomniane pozwolenie nie było

ważne i tym samym W. W. skłusował dwa dziki, co miało istotny wpływ na

treść orzeczenia, albowiem Sąd Okręgowy w sposób wadliwy przyjął, iż

oskarżony działał w błędzie w rozumieniu art. 29 k.k. i tym samym wyłącza to

jego odpowiedzialności karną;

6. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. i art.

457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art 518 k.p.k. poprzez

pominięcie przez Sąd Okręgowy wytycznych Sądu Najwyższego

rozpoznającego złożoną przez W. W. kasację od wyroku Sądu Okręgowego

w poprzednim składzie i ponowne przeprowadzenie przez Sąd II instancji

analizy zarzutów apelacji oskarżyciela prywatnego w sposób odbiegający od

wymogu ich rzetelnej oceny na skutek lakonicznego i ogólnego stwierdzenia,

że Sąd I Instancji po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dokonał

trafnej oceny dowodów, a Sąd Okręgowy w pełni zgadza się tymi tezami

Sądu Rejonowego, co czyni zbędnym omawianie przedmiotowych dowodów,

a nadto nieustosunkowanie się przez Sąd Okręgowy do wszystkich

podniesionych przez skarżącego zarzutów, sprowadzając treść apelacji W.

W. jedynie do jednego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, co nie

6

polega na prawdzie, albowiem sam Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z

dnia 28 lutego 2013 r. wskazał, iż Sąd Okręgowy będzie zobowiązany do

przeprowadzenia kontroli odwoławczej wyroku Sądu Rejonowego w

kontekście wszystkich zarzutów podniesionych przez W. W. w apelacji, i

które to zarzuty Sąd Najwyższy omówił w wyroku z dnia 28.02.2013 r., co

miało istotny wpływ na treść orzeczenia, albowiem taka postawa Sądu II

instancji uniemożliwiła prawidłową kontrolę instancyjną zaskarżonego

orzeczenia a nadto, Sąd Okręgowy ponownie dokonał wadliwej analizy

zarzutów apelacyjnych;

7. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z

art. 7 k.p.k. przez ograniczenie się do przywołania w uzasadnieniu

orzeczenia treści pisma z dnia 14.04.2009 r. na okoliczność

usprawiedliwienia okoliczności wyłączającej winę lub bezprawność (Sąd sam

przy tym nie wskazuje, która z tych przesłanek miałaby być w realiach

niniejszej sprawy zastosowana), pomijając przy tym w zupełności dowód w

postaci zezwolenia na odstrzał nr 14/99 z 8.05.1999 r., co miało istotny

wpływ na treść orzeczenia, albowiem brak prawidłowo przeprowadzonej

analizy materiału dowodowego, a przy tym brak wskazania Sądu

Okręgowego o przyczynach nieuwzględnienia ww. dokumentu z dnia

8.05.1999 r. uniemożliwia prawidłową kontrolę instancyjną zaskarżonego

orzeczenia;

8. naruszenie przez Sąd Okręgowy treści art. 626 k.p.k. w zakresie

nieuwzględnienia przez Sąd wniosku oskarżyciela prywatnego co do

zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego, tj. kosztów zastępstwa

adwokackiego i kosztów przejazdu pełnomocnika do Sądu Najwyższego na

rozprawę kasacyjną.

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu

Okręgowego oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.

Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego W. W. jest co najmniej

zasadna o tyle, że skutkowała uchyleniem zaskarżonego wyroku Sądu

7

Okręgowego i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi w

postępowaniu odwoławczym.

Przed przystąpieniem do wskazania powodów, dla których zaskarżone

kasacją orzeczenie nie może się ostać zauważyć należy, że w niniejszej sprawie

już po raz drugi została wywiedziona skarga kasacyjna. Wyrokiem z dnia 28 lutego

2013 r., sygn. akt V KK 151/12, Sąd Najwyższy – po rozpoznaniu kasacji

pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 28

grudnia 2011 r. – uchylił bowiem zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. W

uzasadnieniu powołanego wyżej judykatu Sądu Najwyższego wskazano

jednoznacznie, że przepisy art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. nakładają na

sąd odwoławczy obowiązek rzetelnego rozważenia wszystkich zarzutów

podniesionych w środku odwoławczym i wyjaśnienia w sporządzonym uzasadnieniu

dlaczego sąd uznał je za zasadne lub niezasadne. W dalszej części pisemnych

motywów orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że Sąd Okręgowy nie wyjaśnił w

rzetelny sposób, dlaczego apelacja W. W. nie zasługiwała na uwzględnienie, co z

kolei potwierdzało wadliwość przeprowadzonej kontroli apelacyjnej. Ponadto

uzasadnienie wyroku sądu kasacyjnego zawierało szczegółowe wytyczne dla sądu

odwoławczego, które sprowadzały się do konieczności przeprowadzenia kontroli

odwoławczej wyroku Sądu Rejonowego w kontekście wszystkich zarzutów

podniesionych w apelacji przez oskarżyciela prywatnego.

Tym wymogom Sąd odwoławczy – niestety już po raz wtóry, w tej przecież

nieskomplikowanej sprawie – nie sprostał, co czyni koniecznym uchylenie

zaskarżonego kasacją wyroku Sądu Okręgowego z dnia 21 maja 2013 roku i

przekazanie sprawy temu Sądowi po raz kolejny do ponownego rozpoznania w

postępowaniu odwoławczym.

Przede wszystkim wskazać należy, że – jak wynika z pisemnych motywów

wyroku Sądu I instancji – w niniejszej sprawie ustalono, iż na rozprawie w dniu 23

listopada 2010 roku w sprawie I C …/09 W. G. nie stwierdził, że W. W. popełnił

przestępstwo polegające na skłusowaniu dwóch dzików. Następnie Sąd a quo

wywodził, że dla przypisania W. G. przestępstwa z art. 212 § 1 k.k. niezbędne

byłoby ustalenie, że mówił on oczywistą nieprawdę, ale i miał dodatkowo na celu

8

poniżenie W. W., przy czym żaden z przeprowadzonych dowodów nie wykazał, aby

„oskarżony użył słów opisanych w zarzucie lub też zeznał nieprawdę” (k. 39).

Po rozpoznaniu apelacji oskarżyciela prywatnego W. W. Sąd Okręgowy

stwierdził początkowo w uzasadnieniu wyroku, że „Sąd I instancji po prawidłowo

przeprowadzonym postępowaniu dokonał jedynie trafnej oceny dowodów”.

Następnie – odmiennie od ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy – Sąd ad

quem wskazał, że W. G. stwierdził jednak, „iż uważa, że W. W. nie jest człowiekiem

uczciwym, bowiem dokonał odstrzału dwóch dzików”, a „stwierdzenie to jest w

istocie zarzuceniem oskarżycielowi prywatnemu kłusownictwa” (k. 133-133v). Z

dalszych wywodów Sądu odwoławczego wynika natomiast, że taka wypowiedź W.

G. jeszcze nie oznacza, że doszło do popełnienia przestępstwa z art. 212 § 1 k.k.,

skoro w toku ówczesnego postępowania W. G. był pozwanym, a to pozwalało jemu

na podniesienie wobec W. W. zarzutu kłusownictwa (aczkolwiek bez jakiegokolwiek

szerszego uzasadnienia tak jednoznacznego stanowiska w powyższej materii). Sąd

Okręgowy uznał również, że forma tego zarzutu nie była niewłaściwa i nie

zmierzała wyłącznie do poniżenia oskarżyciela prywatnego.

Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy przeszedł do analizy

przedmiotowego zdarzenia pod kątem treści art. 213 § 1 i 2 k.k., przy czym jego

rozważania są oderwane tak od poczynionych w sprawie ustaleń, jak i treści

samego przepisu. Można wręcz stwierdzić, że rażą one brakiem wewnętrznej

spójności i logiki. Z treści zarówno paragrafu pierwszego, jak i drugiego, art. 213

k.k. wynika wprost, że podniesiony zarzut musi być prawdziwy. Sąd Okręgowy zaś

w ostateczności stwierdza, że „nie zostało ponad wszelką wątpliwość wykazane, że

zarzut poczyniony przez oskarżonego wobec oskarżyciela był prawdziwy”. Co

więcej, Sąd odwoławczy odwołując się do ustawowych znamion zawartych w

powołanych powyżej przepisach w zakresie podniesienia prawdziwego zarzutu

bądź to publicznie (art. 213 § 2 k.k.), bądź to niepublicznie (art. 213 § 1 k.k.),

wyraził jedynie wątpliwość, czy składając zeznania przed Sądem Rejonowym na

rozprawie bez wyłączenia jawności, oskarżony „pomówił” oskarżyciela prywatnego

„publicznie”, czy też jedynie „w miejscu publicznym” (przy okazji zresztą myląc W.

W. z oskarżonym W. G., albowiem to nie W. W. podniósł w dniu 23 listopada 2010 r.

na rozprawie zarzut kłusownictwa, ale W. G.). Trudno również zrozumieć i podzielić

9

wywód Sądu Okręgowego, że W. G. „mógł” (Sąd tego również nie ustalił w sposób

pewny, niezbędny na użytek procesu karnego) uwierzyć, że sprzeczne z prawem

zachowanie W. W. w istocie miało miejsce, a tym samym działać w warunkach

opisanych w art. 29 k.k. (nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu

zabronionego w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność

wyłączająca bezprawność albo winę), skoro w aktach sprawy są dowody

(całkowicie pominięte przez orzekające w sprawie Sądy) wskazujące i na taką

możliwość, że to sam oskarżony W. G. był autorem pozwolenia na dodatkowe

odstrzały dzików z przedłużeniem terminu jego obowiązywania. Co więcej, Sąd

Okręgowy nie wskazał również, czy ewentualny ów błąd miałby dotyczyć błędu co

do kontratypu, czy też urojenia sobie okoliczności uchylających winę (art. 29 k.k.),

albo też nieświadomości bezprawności czynu (art. 30 k.k.).

Powyższe sprawia, że – jak trafnie wskazuje w kasacji pełnomocnik

oskarżyciela prywatnego – z pisemnych motywów orzeczenia Sądu Okręgowego

nie sposób wyczytać, jaka norma prawna legła u podstaw utrzymania w mocy

wyroku Sądu Rejonowego, co z kolei uniemożliwia kontrolę tego orzeczenia przez

Sąd Najwyższy.

Obecnie bowiem nie jest wiadome, czy Sąd Okręgowy przyjął, że:

- W. G. faktycznie zarzucił W. W. kłusownictwo, czy też nie i czy podniesienie

tego rodzaju zarzutu było uzasadnione koniecznością obrony swoich

interesów w sprawie cywilnej,

- podniesiony przez W. G. zarzut był prawdziwy,

- W. G. swój zarzut uczynił/podniósł publicznie, czy też niepublicznie,

- W. G. działał w celu obrony społecznie uzasadnionego interesu (art. 213 § 2

k.k.),

- W. G. faktycznie działał w błędzie w rozumieniu art. 29 k.k.?

Wyżej stwierdzone uchybienia są wystarczające do wydania przez Sąd

Najwyższy orzeczenia kasatoryjnego (art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.).

Sposób zredagowania uzasadnienia Sądu drugiej instancji, w którym

zawarto wzajemnie wykluczające się i abstrahujące zarówno od orzeczenia Sądu

pierwszej instancji, jak i wywiedzionej w apelacji stanowiska, nie mógł zyskać

10

akceptacji Sądu Najwyższego, w efekcie uniemożliwiając – co sygnalizowano już

wyżej – właściwą kontrolę orzeczenia Sądu ad quem ze strony Sądu kasacyjnego.

W tej sytuacji kasację pełnomocnika oskarżyciela prywatnego należało

uwzględnić i zaskarżony nią wyrok uchylić. Ponownie rozpoznając sprawę w

postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy będzie miał – stosownie do art. 442 §

3 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. – na uwadze powyższe rozważania. Aktualne

pozostają również rozważania zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28

lutego 2013 roku, sygn. akt V KK 151/12. W szczególności, Sąd odwoławczy

powinien w sposób rzetelny i pełny ustosunkować się do apelacji oskarżyciela

prywatnego W. W., zgodnie z wymogami określonymi w art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457

§ 3 k.p.k. Powyższe nie oznacza również, że – w zależności od sytuacji procesowej

- Sąd Okręgowy nie będzie zmuszony uchylić zaskarżonego wyroku Sądu

Rejonowego i przekazać sprawy temuż Sądowi do ponownego jej rozpoznania.

Mając zatem powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.