Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 20 marca 2014 r.

SNO 2/14

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SNO 2/14

UCHWAŁA

Dnia 20 marca 2014 r.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:

SSN Jacek Sobczak (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Hubert Wrzeszcz

SSN Marta Romańska

Protokolant Katarzyna Wojnicka

w sprawie

sędziego Sądu Okręgowego w […]

po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 20 marca 2014 r.,

zażalenia, wnioskodawcy

na uchwałę Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego

z dnia 7 października 2013 r.,

w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej

podjął uchwałę:

1.utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę,

2. kosztami postępowania odwoławczego obciążyć Skarb

Państwa;

UZASADNIENIE

Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny uchwałą z dnia 7 października 2013 r.,

w sprawie o sygn. […], na skutek rozpoznania wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej z dnia 13 sierpnia 2013 r. (k. 2), odmówił

zezwolenia na pociągnięcie sędziego Sądu Okręgowego w […] do

odpowiedzialności karnej za zarzucane jej przestępstwo z art. 231 § 1 k.k.,

polegające na tym, że w dniu 24 maja 2012 r. pismem w nieokreślonej formie

2

odmówiła udzielenia osobie uprawnionej dostępu do informacji publicznej w ten

sposób, że wydała decyzję odmowną, nie odpowiadającą określonej przepisami

formie, w przedmiocie poinformowania H. K. o danych osoby, która będąc osobą do

tego nieuprawnioną otwierała i cenzurowała jego korespondencję, zaś

przedmiotowe działanie stanowiło niedopełnienie obowiązków, będące działaniem

na szkodę interesu prywatnego H. K.

Uchwałę powyższą zaskarżył H. K. nie zgadzając się z jej treścią. Skarżący

w szczególności podniósł, że z okoliczności sprawy w sposób jednoznaczny

wynika, iż zachowanie sędziego Sądu Okręgowego wyczerpało dyspozycję art. 231

§ 1 k.k. albowiem była zobowiązana do udzielenia żądnej informacji o charakterze

publicznym, czego nie uczyniła; nadto skoro odmówiono uwzględnienia wniosku H.

K. powinno to nastąpić w drodze wydania decyzji administracyjnej, od której

przysługiwało odwołanie do organu wyższej instancji.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zaważył, co następuje:

Zażalenie H. K. i podniesione w nim argumenty jako niezasadne nie były w

stanie skutecznie podważyć decyzji Sądu I instancji.

Wskazać już na wstępie niniejszych rozważań należy, że zgodnie z treścią art.

80 § 2c ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.- Prawo o ustroju sądów powszechnych

(tekst jedn.: Dz. U. 2013, poz. 427 ze zm.), Sąd dyscyplinarny wydaje uchwałę

zezwalającą na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, jeżeli zachodzi

dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa. Jak

wielokrotnie podnoszono w orzecznictwie i literaturze przedmiotu nie chodzi zatem

o stan, w którym ma być przesądzony fakt popełnienia przestępstwa, ale o

sytuację, gdy zebrane w sprawie dowody wskazują w sposób dostateczny na to, że

sędziemu można postawić zarzut popełnienia przestępstwa (por. OSNSD 2002, nr

1-2, poz. 4; OSNSD 2003, Nr 1, poz. 14). Jest oczywiste, że ustalając ten stan

należy dokonać oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie, tak aby

zweryfikować, po pierwsze, czy istnieją w ogóle dowody wskazujące na to, że

sędzia, którego dotyczy wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej zrealizował swoim zachowaniem znamiona przestępstwa,

a po drugie, jeśli takie dowody istnieją, czy są one na tyle przekonujące, a zatem i

wiarygodne, by na tym etapie postępowania uzasadniały w sposób dostateczny

3

stawianie zarzutu popełnienia przestępstwa. Ocena wiarygodności realizowana w

tym postępowaniu nie oznacza jednak ostatecznej oceny takiego dowodu, ale

ocenę, która ma przede wszystkim doprowadzić do wykluczenia sytuacji, w której

sędzia pociągany byłby do odpowiedzialności karnej w oparciu o dowody, które

budzą zasadnicze, poważne wątpliwości zarówno co do sposobu ich uzyskania, jak

i co do ich rzetelności i prawdziwości. Takiej sytuacji w niniejszej sprawie nie

można stwierdzić (patrz: uchwała SN z dnia 10 maja 2012 r., sygn. SNO 19/12, Lex

1228694).

Słuszne zatem ocenił Sąd Apelacyjny- Sąd Dyscyplinarny, że dane uzyskane w

toku postępowania nie uzasadniają w sposób wymagany przepisem art. 80 § 2c

p.u.s.p. oraz art. 313 § 1 k.p.k. podejrzenia, że sędzia umyślnie nie dopełniła

obowiązków w ten sposób, że w dniu 24 maja 2012 r. pismem w nieokreślonej

formie odmówiła udzielenia H. K. dostępu do informacji publicznej, to jest danych

osoby, która otwierała i cenzurowała korespondencję wymienionego, czym działała

na jego szkodę, tj. czynu z art. 231 § 1 k.k.

W szczególności zauważyć należy, że – jak prawidłowo ustalił Sąd I instancji –

korespondencja pomiędzy H. K. a Sądem Okręgowym w […] prowadzona była w

trybie skargowym. Z treści tej poczty nie wynika w sposób jednoznaczny, iż

dotyczyła ona żądania ujawnienia informacji w trybie cytowanej wyżej ustawy

mającej charakter publiczny. Nadto, należy mieć na uwadze, że sędzia nie uchybiła

swym obowiązkom, tak jak pragnie dowieść skarżący, w ten sposób, iż zignorowała

żądania wnioskującego umyślnie i świadomie odmawiając udzielenia informacji,

działając tym samym na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

Jak wynika z akt sprawy, w tym w szczególności z wniosku H. K. z dnia 30

kwietnia 2014 r. (k. 59, t. I) prośba dotyczyła wyjawienia tego: kto był

odpowiedzialny personalnie za monitorowanie mojej urzędowej korespondencji

wysyłanej i przychodzącej do mnie ze świata, w 2011 r. w Wydziale […] Karnym

Sądu Okręgowego w […] w sprawie […], na lewo mi kręconej na tle politycznym

(…). Podobnej treści formułowane były przez wnioskującego poprzednie wnioski,

na które H. K. każdorazowo otrzymał odpowiedzi, w tym m. in. od Wiceprezesa

Sądu Okręgowego (k. 56, t. I). Z treści pisma z dnia 19 marca 2012 r. wynika, że

korespondencja, która nie jest związana z przebiegiem aktualnego postępowania

4

pozostaje w aktach sprawy, zaś korespondencja kierowana, według wskazań na

kopertach, do adwokatów jest zatrzymywana jako, że adresaci nie są w rzeczy

samej adwokatami wpisanymi na listę Okręgowej Rady Adwokackiej.

Wreszcie dojść należy do wniosku, że analiza znajdującej się w aktach sprawy

pism H. K., nie pozostawia wątpliwości co do tego, że ich treść jest na tyle

niezrozumiała, iż mogła zaburzyć właściwą interpretację wyrażonych tam żądań.

Sędzia Sądu Rejonowego pismem z dnia 24 maja 2012 r. podtrzymała w

całości dotychczasowe stanowisko wyrażone w korespondencji sądowej kierowanej

do H. K. i uprzedziła o konsekwencjach nadsyłania kolejnych pism (k.92, t. I).

W okolicznościach przedmiotowej sprawy wyodrębnić należy dwie kwestie.

Pierwszą z nich jest zasadność wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej, która w przedmiotowej sprawie została prawidłowo

rozstrzygnięta, druga zaś dotyczy poprawności administracyjnej formy podjętej

przez sędziego czynności. Bezspornie sposób sformułowania we wniosku żądań

przez H. K., choć w dużym stopniu utrudnił ich właściwą interpretację, to jednak nie

uniemożliwił w ogóle zakwalifikowania ich jako informacji o charakterze publicznym.

Tego aspektu sprawy dotyczy w zasadzie jedyny skuteczny zarzut jaki można

stawiać sędziemu rozstrzygającemu przedmiotowy wniosek. Niewłaściwa

interpretacja żądań wnioskodawcy stała się bezpośrednią przyczyną podjęcia

czynności w wadliwej formie. Prawidłowe odczytanie intencji wniosku powinno

bowiem skutkować albo ujawnieniem żądanych informacji lub odmową ich

ujawnienia ale w formie przewidzianej przez art 16 ustawy z dnia 6 września 2001 r.

o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.). Z tego

wynika, że jedyną właściwą formą odmowy udzielenia wnioskodawcy żądanej

informacji publicznej jest decyzja z podaniem przyczyn uzasadniających takie

stanowisko.

Podnieść w tym miejscu należy, że nawet stwierdzenie zaistnienia powyższego

uchybienia, nie stanowi wystarczającej przyczyny stawiania sędziemu zarzutu

popełnienia przestępstwa. Nie każde bowiem przekroczenie uprawnień lub

niedopełnienie obowiązków wymaga reakcji karnej.

Nadto, zauważone naruszenie prawa nie miało charakteru rażącego. Rażącym

naruszeniem prawa jest stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań możemy

5

powiedzieć, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności

sprawy, że naruszono prawo w sposób oczywisty (por. wyrok Naczelnego Sądu

Administracyjnego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12, LEX nr

1218894). Okoliczności niniejszej sprawy wskazują, że nieprawidłowości w

zachowaniu sędziego, nie były tak oczywiste i niewątpliwe, aby mówić o rażącym

naruszeniu prawa. W istocie naruszenie to sprowadzało się wyłącznie do przyjęcia

błędnej interpretacji żądań wniosku bez podjęcia rozważań co do ich charakteru

(informacji publicznej), a w konsekwencji zastosowania niezgodnej z prawem formy

czynności.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji

uchwały.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.