Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 marca 2014 r.

II UK 368/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 368/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 marca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Krzysztof Staryk

w sprawie z wniosku R. S.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w T.

o prawo do emerytury,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 26 marca 2014 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 9 kwietnia 2013 r.

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Sąd Apelacyjny wyrokiem z 9 kwietnia 2013 r., na skutek apelacji organu

rentowego, zmienił wyrok Sądu Okręgowego w T. z 23 października 2012 r. i oddalił

odwołanie wnioskodawcy R. S. od decyzji pozwanego z 9 lipca 2012 r.,

2

odmawiającej mu prawa do wcześniejszej emerytury wobec nieudowodnienia 15 lat

pracy w szczególnych warunkach. Sporne było zatrudnienie wnioskodawcy jako

praca w szczególnych warunkach od 13 listopada 1973 r. do 28 lutego 1989 r.

Wnioskodawca odwoływał się do zarządzenia nr 7 Ministra Przemysłu

Chemicznego i Lekkiego z 7 lipca 1987 r. w sprawie prac wykonywanych w

szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze w zakładach pracy

resortu przemysłu chemicznego i lekkiego - Dz. Urz. MG. z 1987 r. nr 4, poz. 7

(poniżej jako „zarządzenie nr 7”), a ściślej do wykazu A tego zarządzenia, dział III

(„W hutnictwie i przemyśle metalowym”), poz. 23 pkt 8 („operator maszyn do

obróbki wiórowej odlewów żeliwnych (tokarz, frezer itp.)”) i twierdził, że wykonywał

taką pracę. Na potwierdzenie wskazał świadectwo pracy z 13 lipca 2004 r., pismo

specjalisty bhp z 12 lipca 2004 r. oraz zeznania świadka kierownika działu

mechanicznego. Sąd Okręgowy ustalił, że wnioskodawca rozpoczął pracę 13

listopada 1973 r. w Przędzalni Czesankowej jako frezer. Przydzielono mu frezarkę,

na której wykonywał koła zębate o zarysie prostym i stożkowym, koła śrubowe,

różnego rodzaju korpusy, tj. elementy do montażu maszyn. Tworzył nowe

elementy, regenerował stare. Pracował na żeliwnym materialne. Jego frezarka

dostosowana była do obróbki żeliwnych wyrobów i w związku z tym tylko

wnioskodawca otrzymywał taki materiał do obróbki. Jego stanowisko pracy nie było

oddzielone od pozostałych stanowisk tokarskich, ślusarskich, czy szlifierskich.

Wszyscy pracowali na jednej hali. W takim charakterze wnioskodawca pracował

stale do 18 lutego 1989 r. Nie wykonywał innych prac niż frezerskie. Był operatorem

do obróbki wiórowej wyrobów żeliwnych. Jako frezer wyrobów żeliwnych pracował

w pełnym wymiarze czasu pracy. Angaż tokarza otrzymał z uwagi na wyższą

stawkę zaszeregowania. Faktycznie czynności tokarskich nie wykonywał.

Świadectwo pracy z 13 lipca 2004 r. potwierdzało wykonywanie przez

wnioskodawcę pracy w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze od 13

listopada 1973 r. do 28 lutego 1989 r., podając wykaz A, dział III, poz. 23, pkt 8

rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego

pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym

charakterze oraz wykaz stanowiący załącznik nr 1 do zarządzenia nr 7. Sąd

Okręgowy stwierdził, że wnioskodawca wykonywał pracę w warunkach

3

szczególnych na stanowisku frezera, czy tokarza-frezera, obsługując frezarkę

przystosowaną do obróbki wiórowej odlewów żeliwnych. Nie jest istotne, czy miał

angaż frezera czy tokarza. Najważniejsze jest to, że pracował na maszynie

przystosowanej do obróbki odlewów żeliwnych. Legitymuje się tym samym 15 -

letnim stażem pracy w warunkach szczególnych bowiem jego praca odpowiada

rodzajowi pracy z działu III, poz. 23 pkt 8 wykazu A, stanowiącego załącznik do

zarządzenia nr 7. Pozostałe przesłanki emerytury nie były spore i dlatego Sąd

Okręgowy zmienił decyzję pozwanego i przyznał wnioskodawcy prawo do

emerytury na podstawie art. 184 w związku z art. 32 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o

emeryturach i rentach z FUS (niżej jako „ustawa emerytalna”). W apelacji pozwany

zarzucił naruszenie prawa materialnego i procesowego przez niewyjaśnienie

wszystkich okoliczności istotnych. Nie przesłuchano bezpośredniego przełożonego

wnioskodawcy. Dowód ten był istotny, gdyż w aktach osobowych znajdują się

jedynie angaże, brak jest natomiast zakresu obowiązków wnioskodawcy i dowodu

na okoliczność, że był operatorem maszyn do obróbki wiórowej odlewów żeliwnych,

a tylko takie prace są – według wykazu A, dział III, poz. 23, pkt 8 zarządzenia nr 7 –

zaliczane do prac w warunkach szczególnych. Ogólnikowe zeznania wnioskodawcy

nie były wystarczające do ustalenia wymaganej pracy w szczególnych warunkach.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że świadectwo pracy z 13 lipca 2004 r. z Przędzalni

Czesankowej M. i pismo z 12 lipca 2004 r. (specjalisty bhp) stanowią dokumenty

prywatne (art. 245 k.p.c.) i mogą być weryfikowane. Dokumenty te nie zawierają

prawidłowego wskazania rodzaju wykonywanej pracy według pozycji, działu i

wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia. Wnioskodawca na podstawie

tych dokumentów nie wykazał, że pracował stale i w pełnym wymiarze czasu na

stanowisku pracy w szczególnych warunkach. Konieczny był dowód z zeznań

świadka L. Z. Wynika z nich, że w spornym okresie zatrudnienia, pomimo zmian

nazewnictwa stanowiska pracy: frezer, tokarz, tokarz-frezer czy ślusarz remontowy,

wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał prace frezerskie,

polegające na wybijaniu, oczyszczaniu i wykańczaniu odlewów żeliwnych. W

sprawie decydujące i negatywne znaczenie ma jednak to, że Przędzalnia

Czesankowa należała do przemysłu lekkiego, a nie hutniczego i metalowego.

Przynależność pracodawcy do określonej gałęzi przemysłu ma znaczenie istotne i

4

nie można dowolnie, z naruszeniem postanowień rozporządzenia w sprawie wieku

emerytalnego, wiązać konkretnych stanowisk pracy z branżami, do których nie

zostały w nim przypisane (wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2012 r., II UK

166/11). Sąd Okręgowy nieprawidłowo zatem przyjął, że wnioskodawca

zatrudniony w zakładzie należącym do przemysłu lekkiego, wykonywał prace w

szczególnych warunkach, o których mowa w dziale III, poz. 23, wykaz A,

rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników

zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (niżej

jako „rozporządzenie”). Prawo do wcześniejszej emerytury wynika z pracy w

trudnych warunkach co przyczynia się do obniżenia wydolności organizmu, stanowi

więc przywilej i odstępstwo od powszechnej emerytury, zatem regulujące ją

przepisy należy wykładać w sposób gwarantujący zachowanie celu

uzasadniającego odstępstwo (wyrok Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2011 r., I UK

393/10). Niedopuszczalne jest dokonywanie rozszerzającej wykładni przepisów

rozporządzenia przez przypisywanie wnioskodawcy prac z wykazu do

rozporządzenia, w oderwaniu od stanowiskowo – branżowego charakteru

wyodrębnienia tych prac (wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2011 r., III UK

174/10). Praca określona w zarządzeniu resortowym, której nie wymieniono w

wykazach do rozporządzenia nie uprawnia do uzyskania emerytury w obniżonym

wieku emerytalnym (wyrok Sądu Najwyższego z 20 października 2005 r., I UK

41/05). Wnioskodawca w spornym okresie nie wykonywał żadnej z prac

wymienionych w dziale VII „W przemyśle lekkim”, wykaz A do rozporządzenia.

Prace wnioskodawcy nie stanowiły prac w szczególnych warunkach, wymienionych

w wykazach A i B do rozporządzenia. Wnioskodawca nie udowodnił takiej pracy

(art. 232 k.p.c.). To zdecydowało o zmianie wyroku Sądu Okręgowego i oddaleniu

odwołania wnioskodawcy od decyzji organu rentowego.

W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie: I. prawa materialnego przez

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów art. 184 w związku z art.

32 ustawy emerytalnej w związku z § 4 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia w wyniku

przyjęcia, że wykonywanie prac właściwych dla gałęzi przemysłu skatalogowanej w

innym dziale załącznika A do rozporządzenia, aniżeli główny profil produkcyjny

pracodawcy, wyłącza możliwość uznania pracy za wykonywaną w szczególnych

5

warunkach, pomimo tego, że odpowiada ona wymogom ustawowym; Sąd drugiej

instancji nie uwzględnił rzeczywistych warunków pracy ubezpieczonego na skutek

błędnie przyjętej struktury organizacyjnej obowiązującej w PCz M. w T.;

niezastosowanie wobec ubezpieczonego w całości przepisów zarządzenia nr 7

Ministra Przemysłu Chemicznego i Lekkiego z 7 lipca 1987 r. wraz z załącznikiem

nr 1 „Wykaz stanowisk pracy, na których wykonywane są prace w szczególnych

warunkach, o których mowa w § 4 rozporządzenia”, odnosząc się wyłącznie do

załącznika wykaz A, dział VII, który dotyczy produkcji przędzy i innych wyrobów

włókienniczych, Sąd drugiej instancji nie uwzględnił pozostałych rodzajów prac

występujących w PCz M. i nie zastosował pozostałych, właściwych działów

załącznika; II. naruszenie przepisów postępowania: 1. art. 378 § 1 k.p.c. przez

rozpoznanie przez Sąd drugiej instancji sprawy w sposób wykraczający poza

granice apelacji, tj. uwzględnienie zarzutu organu rentowego dotyczącego

naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego, pomimo zbyt

lakonicznego uzasadnienia tegoż naruszenia, z którego w istocie wynika zarzut

błędu ustaleń faktycznych sądu, a nie naruszenia prawa materialnego; 2. art. 386 §

1 w związku z art. 368 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c., art. 381 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. przez

uwzględnienie apelacji nie zawierającej zwięzłego przedstawienia zarzutów, ani ich

uzasadnienia, i oczywiście chybionej, oraz uwzględnienie postawionego przez

skarżącego zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., mimo, że

skarżący nie wykazuje – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego,

w jaki sposób Sąd pierwszej instancji uchybił zasadom logicznego rozumowania,

doświadczenia życiowego lub nie uwzględnił wszystkich przeprowadzonych w

sprawie dowodów, a postawiony przez skarżącego zarzut w istocie rzeczy dotyczy

nieprzeprowadzenia dowodu w postaci przesłuchania świadka L. Z. – w sytuacji,

gdy apelujący nie zgłosił na rozprawie zarzutu w trybie art. 162 k.p.c.; 3. art. 316

k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. przez pominięcie w treści dokonanych

ustaleń, że PCz M. w T. była przedsiębiorstwem wielozakładowym, które to zakłady

nazywane działami i oddziałami zajmowały się wykonywaniem usług i produkcji na

rzecz przędzalni, a były to m.in. Dział Maszynowy, Dział Transportu Kolejowego i

Samochodowego, Elektrociepłownia, Zawodowa Straż Pożarna, Ośrodek

Komputerowy itd., szczególne, że w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego

6

znaczenie ma rodzaj i charakter wykonywanej pracy, a nie sam angaż; 4. art. 47714

§ 2 k.p.c. przez zmianę zaskarżonego wyroku sądu I instancji i oddalenie odwołania

ubezpieczonego, mimo że apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. W

uzasadnieniu skarżący podał, że wykonywał pracę właściwą dla przemysłu

ciężkiego i nie może tego zmienić fakt, że nie przynależał do struktury

przedsiębiorstwa sklasyfikowanego wprost, jako należące do przemysłu ciężkiego.

„Wybijał, oczyszczał i wykańczał odlewy” dokładnie w ten sam sposób i w tych

samych warunkach, w jakich czyniłby to pracując w zakładzie ściśle zajmującym się

tylko i wyłącznie produkcją maszyn dla innych zakładów produkcyjnych.

Środowisko pracy skarżącego było jednakowe ze środowiskiem pracy właściwym

dla przemysłu metalowego. Nie jest zgodne z doświadczeniem i logiką twierdzenie,

„że frezer wyrobów żeliwnych pracujący w przedsiębiorstwie należącym do

kategorii przemysłu lekkiego wykonuje inną pracę, niżeli frezer wyrobów żeliwnych

zatrudniony w przedsiębiorstwie należącym do kategorii przemysłu ciężkiego czy

metalowego. Obaj wykonują tę samą pracę, w takich samych warunkach – zatem

obaj winni nabyć takie same, te same uprawnienia. W przeciwnym razie mamy do

czynienia z dyskryminacją i niesprawiedliwością społeczną”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej są w części zasadne.

Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego nie jest spójne, gdyż albo definitywnie

orzeczono, że skarżący nie pracował w szczególnych warunkach, albo, że nie

udowodnił pracy w szczególnych warunkach. Przedwczesne są jednak takie

rozstrzygnięcia w obu tych zakresach. W pierwszym dlatego, że zaskarżony wyrok

oparto na normie, iż skoro zakład pracy skarżącego nie należał do hutnictwa i

przemysłu metalowego (dział III, wykaz A do rozporządzenia), lecz do przemysłu

lekkiego (dział VII, wykaz A do rozporządzenia), to skarżący nie wykonywał żadnej

pracy w szczególnych warunkach ujętej w rozporządzeniu dla przemysłu lekkiego.

Innymi słowy negatywne rozstrzygnięcie wynika z normy przypisującej stanowiska

pracy w szczególnych warunkach tylko do działów – branż przemysłu - wskazanych

w rozporządzeniu, stąd gdy zakład pracy zatrudniający pracownika nie może być

7

zakwalifikowany do określonego działu, to niemożliwe jest również stwierdzenie,

iżby pracownik wykonywał pracę w szczególnych warunkach przewidzianą dla tego

innego działu. Sąd Apelacyjny odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego i

dlatego norma, którą stosował może mieć źródło w wykładni sądowej (por. prócz

wyroków Sądu Najwyższego powołanych przez Sąd Apelacyjny także wyroki z 14

stycznia 2014 r., II UK 224/13, z 24 października 2013 r., II UK 127/13, z 14 marca

2013 r., I UK 547/12, OSNP 2014 nr 1, poz. 11, z 2 czerwca 2010 r., I UK 25/10,

LEX nr 621137, z 1 czerwca 2010 r., II UK 21/10, LEX nr 619638). Wykładnia ta

wskazuje na obiektywne racje, jednak nie zamyka problemu pracy w szczególnych

warunkach, gdyż chodzi o kwalifikowanie zatrudniania jako pracy w szczególnych

warunkach, a nie o poprzestanie na przypisaniu zakładu pracy (pracodawcy) do

określonej branży (działu przemysłu). Innymi słowy w sprawie skarżącego

negatywnie przesądziło to, że zatrudniający go zakład nie należał do hutnictwa i

przemysłu metalowego. Stanowisko to wymaga dalszego rozważenia, gdyż norma,

którą przyjął Sąd Apelacyjny powinna obejmować też sytuacje, w których pracownik

wykonuje pracę w szczególnych warunkach, choć zakład go zatrudniający nie

należy według konwencji (nomenklatury) rozporządzenia do określonej branży

(działu przemysłu). Nie można bezwzględnie zadekretować, że pracownik

zatrudniony w innej branży nigdy nie wykonywał pracy w szkodliwych warunkach,

czyli w takich samych jakie miał pracownik zatrudniony w szczególnych warunkach

na stanowisku określonym dla danej branży przemysłu w rozporządzeniu. Na tę

sytuację zwraca się uwagę w orzecznictwie (por. wyroki Sądu Najwyższego z 3

czerwca 2008 r., I UK 381/07, LEX nr 494112, z 25 września 2008 r., II UK 1/08,

LEX nr 784938, z 6 lutego 2014 r., I UK 314/13, niepublikowany). Na pytanie czy

praca w szczególnych warunkach zależy wyłącznie od zatrudnienia pracownika

tylko w określonej branży, czyli w dziale ściśle określonym w załączniku – wykazie

A do rozporządzenia z 1983 r., odpowiedziano negatywnie w sprawie II UK 1/08.

Chodziło o zatrudnienie kierowcy i stwierdzono między innymi, że nieuprawnione

jest uzależnianie prawa do emerytury za pracę w szczególnych warunkach od

określonego przyporządkowania jej do poszczególnych działów z wykazu A do

rozporządzenia. Stanowiący pierwotne źródło rozporządzenia art. 55 ustawy z 14

grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin nie

8

warunkował prawa do wcześniejszej emerytury od pracy w danym dziale. Za

pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach ustawodawca uważał

pracowników stale zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości oraz o

znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności

psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia i wymienił

takie stanowiska pracy, nie traktując kręgu jako zamkniętego, o czym świadczy

zwrot „w szczególności” (art. 53 ust. 2). Ta regulacja potwierdzała, iż chodzi o

podmiotowe uprawnienie pracownika bez zawężenia do działu gospodarki, które w

przepisie tej ustawy nie występowało. Stąd niezasadnym byłoby przyjęcie, że

mogło to uczynić rozporządzenie wykonawcze z 8 lutego 1983 r., skoro w jego

delegacji ustawowej w art. 55 stwierdzono jedynie, że rozporządzenie określa

rodzaje prac lub stanowisk pracy oraz warunki, na podstawie których zatrudnionym

w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze przysługuje

wcześniejsza emerytura. Oparcie wykazu A do rozporządzenia na systematyce

ujmującej poszczególne prace w szczególnym charakterze, nie służy zawężeniu

kręgu uprawnionych, gdyż byłoby to sprzeczne nie tylko z ustawą, opartą przecież

na powszechnym uprawnieniu, lecz również z samym rozporządzeniem, które nie

mogło zawierać normy sprzecznej z ustawą. Wykaz nie ma więc podstawy do

wprowadzenia ograniczenia - o ile w ogóle przyjąć takie zamierzenie - zaliczania

pracy w szczególnych warunkach tylko dla zatrudnionych w danym dziale. W

praktyce nie było to też tak rozumiane, skoro w wykazach resortowych lub innych

branżowych wydawanych na podstawie § 1 ust. 2 rozporządzenia prace w

szczególnych warunkach nie były zawężane tylko do danego resortu czy branży

(np. tylko do budownictwa czy tylko do transportu). Chodziło bowiem o wykładnię i

stosowanie prawa uwzględniające, że na określonym stanowisku pracy w

szczególnych warunkach, niezależnie od branży czy resortu, zachodzi ujemne jej

oddziaływanie na zdolność psychofizyczną do zatrudnienia, przez co pracownik

zasługiwał na wcześniejszy wiek emerytalny. Regulacja ta nie zmieniła się po

reformie systemu emerytalnego, gdyż art. 32 ustawy emerytalnej nie inaczej

określa pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach (art. 32 ust. 2) oraz

odwołuje się do tego samego rozporządzenia co poprzednia ustawa. Dla

rozważanej kwestii znaczący jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 czerwca

9

2004 r. (P 17/03, OTK-A 2004 r. Nr 6, poz. 57), zgodnie z którym pracę w

szczególnych warunkach zalicza się również pracownikom zatrudnionym u

prywatnych pracodawców. Oznacza to, że nie było swoistego monopolu na pracę w

szczególnych warunkach tylko w uspołecznianych zakładach pracy. Kwalifikacji

stanowiska pracy w szczególnych warunkach nie mogły warunkować wykazy

stanowisk ustalone na podstawie przepisów dotychczasowych. Orzeczenie to

potwierdza konieczność równego traktowania ubezpieczonych, bez ograniczania

uprawnień w drodze regulacji niższej rangi, w tym przypadku wykazu do

rozporządzenia, który nie może być sprzeczny z ustawą. Odesłanie w art. 32 ust. 4

ustawy emerytalnej do przepisów dotychczasowych, czyli do rozporządzenia,

oznacza, że znaczenie prawne ma tylko regulacja dotycząca rodzajów prac i

stanowisk oraz warunków zatrudnionych w szczególnych warunkach lub

charakterze (por. uchwała Sądu Najwyższego z 13 lutego 2002 r., III ZP 30/01,

OSNP 2002 r. nr 10, poz. 243), a zatem nie działy branżowe gospodarki, jeśli

założyć że tego dotyczy egzemplifikacja. Innymi słowy określone stanowisko

orzecznictwa o znaczeniu wyodrębnienia stanowiskowo-branżowego w wykazach

dla kwalifikacji pracy w szczególnych warunkach ma swoje racje, jednak nie można

jednocześnie pomijać, iż to rzeczywista praca w szczególnych warunkach

uzasadnia prawo do wcześniejszej emerytury. Podobny kierunek wykładni przyjęto

w ostatnim wyroku Sądu Najwyższego z 6 lutego 2014 r., w sprawie o sygn. I UK

314/13, w której ubezpieczony był zatrudniony jako tokarz i szlifierz w zakładach

radiowych, a spór dotyczył również pracy z wykazu A, dział III do rozporządzenia,

czyli w hutnictwie i przemyśle metalowym. Sprawa została przekazana do

ponownego rozpoznania ze względu na brak ustaleń, czy ubezpieczony pracując w

innym dziale przemysłu, w ramach swoich obowiązków stale i w pełnym wymiarze

czasu pracy narażony był na działanie tych samych szkodliwych czynników, na

które narażeni byli pracownicy przemysłu metalowego i hutniczego. Zasadnie

zauważano między innymi, że „Jeżeli uciążliwość i szkodliwość dla zdrowia

konkretnej pracy wynika z własnej jej branżowej specyfiki, to należy odmówić tego

szczególnego waloru pracy wykonywanej w innym dziale przemysłu. Natomiast w

sytuacji, gdy stopień szkodliwości, czy uciążliwości danego rodzaju pracy nie

wykazuje żadnych różnic w zależności od branży, w której jest wykonywana, brak

10

jest podstaw do zanegowania świadczenia jej w warunkach szczególnych tylko

dlatego, że w załączniku do rozporządzenia została przyporządkowana do innego

działu przemysłu. Jeżeli bowiem pracownik w ramach swoich obowiązków stale i w

pełnym wymiarze czasu pracy narażony był na działanie tych samych czynników,

na które narażeni byli pracownicy innego działu przemysłu, w ramach którego to

działu takie same prace zaliczane są do pracy w szczególnych warunkach, to

zróżnicowanie tych stanowisk pracy musiałoby być uznane za naruszające zasadę

równości w zakresie uprawnień do ubezpieczenia społecznego pracowników

wykonujących taką samą pracę”.

Obecny skład za uprawnioną uznaje powyższą wykładnię i dlatego nie mógł

zostać uznany za niezasadny zarzut materialny skargi błędnej wykładni przepisów

ustawy emerytalnej i § 4 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia „w wyniku przyjęcia, że

wykonywanie prac właściwych dla gałęzi przemysłu skatalogowanej w innym dziale

załącznika A do rozporządzenia, aniżeli główny profil produkcyjny pracodawcy,

wyłącza możliwość uznania pracy za wykonywaną w szczególnych warunkach”.

Oznacza to, że Sąd Apelacyjny nie mógł oceny prawnej odnosić wyłącznie do prac

z działu VII, wykaz A do rozporządzenia. Inną, bo niewyjaśnioną jest natomiast

kwestia, czy praca skarżącego była pracą w szczególnych warunkach. Pozostaje

więc udowodnienie pracy w szczególnych warunkach. Wydaje się, że Sąd

Apelacyjny nie wykluczył takiej możliwości, gdyż w przeciwnym razie nie

prowadziłby uzupełniającego postępowania dowodowego i nie wywodził w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że skarżący nie udowodnił pracy w

szczególnych warunkach (art. 232 k.p.c.), skoro przy przyjętym założeniu o

decydującym znaczeniu branży mógł a priori zakończyć sprawę. Jako że przyjęta

norma prawna nie była wystarczająca do rozstrzygnięcia sprawy, to od Sądu

można dalej wymagać co najmniej dostatecznego wyjaśnienia okoliczności

spornych (art. 217 § 3 k.p.c.), przy czym postępowanie dowodowe może być

prowadzone z urzędu, gdyż taka jest funkcja sądu powszechnego w ramach

realizacji konstytucyjnego prawa do sądu i sprawowania wymiaru sprawiedliwości

(art. 177 w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Innymi słowy, nawet gdy strona

nie przedstawia lub nie potrafi przedstawić określonych dowodów, to sąd dla

zastosowania prawa materialnego powinien z urzędu co najmniej dostatecznie

11

wyjaśnić sporne okoliczności. Oczywiście punktem odniesienia jest prawo

materialne, gdyż to ono decyduje, jakie znaczenie mają dowody i czy fakty są

istotne dla wyjaśnienia przedmiotu sprawy (art. 227 k.p.c.). Chodzi więc o

rozporządzenie, gdyż zarządzenia resortowe utraciły moc i nie stanowią już źródła

prawa (por. wyroki Sądu Najwyższego z 10 lutego 2009 r., II UK 199/08, LEX nr

725051 i z 19 marca 2012 r., II UK 166/11, LEX nr 1171002, a także z 13 listopada

2008 r., II UK 88/08, LEX nr 1001292, z 19 maja 2011, III UK 174/10, LEX nr

901652, z 14 marca 2013 r., I UK 547/12, OSNP 2014 nr 1, poz. 11). Z tych

przyczyn niezasadny jest zarzut naruszenia przepisów zarządzenia nr 7. Skarżący

odwołuje się do pracy tokarza i frezera, co samo w sobie nie jest wystarczające,

albowiem ocena żądania może kotwiczyć się tylko w wykazie A do rozporządzenia,

i tu zapewne znaczenie może mieć dział III, pkt 23. Skarżący natomiast zasadniczo

odwołuje się do zarządzenia nr 7, co wobec powyższej oceny nie jest uprawnione,

zresztą również to zarządzenie w eksponowanym zakresie miało na uwadze pracę

w szczególnych warunkach, polegającą na wybijaniu, oczyszczaniu i wykańczaniu

odlewów. Chodziłoby więc o ustalenie, czy skarżący wykonywał taką samą pracę,

jak ujęta w rozporządzeniu praca w hutnictwie i przemyśle metalowym, dotycząca

wybijania, oczyszczania i wykańczania odlewów.

Nie są zasadne zarzuty procesowe skargi, które zarzucają apelacji

wadliwości i mimo to jej uwzględnienie przez Sąd Apelacyjny. Sąd drugiej instancji

jest nie tylko sądem odwoławczym, który rozpoznaje apelację, lecz również sądem

powszechnym rozpoznającym sprawę, zatem samodzielnie ustala stan faktyczny

(art. 382 k.p.c.) i suwerennie stosuje prawo materialne, co oznacza, że już tylko

ustrojowo może rozstrzygnąć inaczej niż sąd pierwszej instancji. Innymi słowy nie

jest zasadny zarzut, że Sąd Apelacyjny „wykroczył poza granice apelacji”, gdyż

wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony w całości. Czym innym są zarzuty

apelacji i czym innym są granice apelacji (art. 368 § 1 pkt 2 k.p.c. i 378 § 1 w

związku z art. 368 § 1 pkt 1 k.p.c.). Zarzuty apelacji nie mogą być nierozpoznane,

jednak nie ograniczają Sądu drugiej instancji w samodzielnym rozpoznaniu sprawy

w granicach zaskarżenia (apelacji). Wyjaśnia to również, że Sąd Apelacyjny nie był

skrępowany art. 162 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 381 k.p.c., zwłaszcza, że

uzupełnił postępowanie o przesłuchanie świadka, którego to wszak sam skarżący

12

wskazał w swoim wniosku dowodowym. Sprawa nie jest też skomplikowana na tyle,

aby skutecznie odwoływać się do wymogu zwięzłości zarzutów apelacji i ich

uzasadnienia (art. 368 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c.), choć nie można też stwierdzić, że

apelujący nie sformułował profesjonalnie zarzutów apelacji. Z kolei zarzut

naruszenia art. 316, art. 227 i 233 § 1 k.p.c. nie ma pierwszorzędnego znaczenia ze

względu na jego treść. To, że zatrudniający skarżącego pracodawca był

przedsiębiorstwem wielozakładowym z określonymi działami i oddziałami nie ma

znaczenia przesądzającego, gdyż ważniejsze było ustalenie, czy skarżący

wykonywał stale i w pełnym wymiarze pracę w szczególnych warunkach. Tu zaś

istotny jest punkt wyjścia, a zwłaszcza to, że skarżący nie przedstawia klarownie, w

którym przepisie rozporządzenia, wykaz A, kotwiczy się jego żądanie, jako że Sąd

słusznie zauważył, iż świadectwo pracy w szczególnych warunkach jest

dokumentem prywatnym pracodawcy i podlega weryfikacji. Z ustaleń nie wynika,

iżby pominięto strukturę zakładu, choć wobec wskazanej wyżej potrzeby ustaleń i

ten element może mieć swoje znaczenie. Same zarzuty procesowe nie uzasadniały

uchylenia wyroku, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., gdyż w judykaturze przyjmuje

się, iż ze względu na ograniczenie wynikające z art. 3983

§ 3 k.p.c. przepis ten nie

może być podstawą skargi. Zarzut naruszenia art. 47714

§ 2 k.p.c. nie był zasadny

dlatego, że regulacja ta dotyczy orzekania przez sąd pierwszej instancji, natomiast

skargę kasacyjną wnosi się od wyroku sądu drugiej instancji (art. 3981

§ 1 k.p.c.).

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39815

§ 1 k.p.c.

oraz art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.