Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 stycznia 2005 r.

I CK 460/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CK 460/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 stycznia 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

SSN Tadeusz Żyznowski

w sprawie z powództwa R. K.

przeciwko "Z.(...)" Spółce z o.o. w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 21 stycznia 2005 r.,

kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 12 lutego 2004 r., sygn. akt VI

ACa (…),

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 24 października 2002 r. Sąd Okręgowy w W. zasądził od spółki

z o.o. „Z.(…)” w W., która weszła do procesu jako następca prawny Spółdzielni

Rzemieślniczej „Z.(...)” w W., na rzecz R. K. kwotę 11 819,73 zł tytułem należności

wynikającej z umowy o roboty budowlane. Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że

2

powód wykonywał na rzecz pozwanej spółdzielni roboty budowlane i z tego tytułu należy

mu się wynagrodzenie, którego wysokość, po uwzględnieniu kwot zgłoszonych do

potrącenia, wynosi zasądzoną kwotę.

Od wyroku tego apelację wniosły obie strony. Wyrokiem z dnia 12 lutego 2004 r.

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo, oddalił

apelację powoda i orzekł o kosztach procesu. Sąd ten ustalił, że w toku postępowania

pozwana spółdzielnia umową zawartą w formie aktu notarialnego w dniu 21 września

2001 r. zbyła przedsiębiorstwo na rzecz osób fizycznych, będących członkami

spółdzielni. Przedsiębiorstwo to stanowiło jedyny majątek spółdzielni. W tym samym

dniu nabywcy przedsiębiorstwa zawiązali umową w formie aktu notarialnego zawartą w

tym samym dniu spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą „Z.(...)”, wnosząc

do niej na pokrycie udziałów wkład niepieniężny w postaci tego przedsiębiorstwa.

Jednocześnie na podstawie uchwał walnego zgromadzenia z dnia 21 września

i 5 października 2001 r. spółdzielnia postawiona została w stan likwidacji. Sąd

Apelacyjny zwrócił uwagę, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego (uchwały z

dnia 13 grudnia 2000 r., III CZP 43/00, OSNC 2001, nr 5, poz. 68, oraz z dnia 12

stycznia 2001 r., III CZP 44/00, OSNC 2001, nr 5, poz. 69), na niedopuszczalność

wyzbycia się przez spółdzielnię przedsiębiorstwa, stanowiącego cały jej majątek,

prowadzącego do wyłączenia możliwości prowadzenia przez nią określonej w statucie

działalności gospodarczej. Obligatoryjność prowadzenia działalności gospodarczej przez

spółdzielnię wynika zarówno z art. 1, jak i przepisów działu VII ustawy Prawo

spółdzielcze. Takie działanie spółdzielni i jej członków stanowiło, w ocenie Sądu

Apelacyjnego, obejście zakazu wnoszenia całego przedsiębiorstwa spółdzielni do spółki,

a skutki umów z dnia 21 września 2001 r. należy oceniać w świetle art. 58 § 1 k.c.

Biorąc zatem pod uwagę fakt, że na skutek tych umów spółdzielnia pozbawiona została

możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, czemu wyraz dają uchwały w

przedmiocie postawienia jej w stan likwidacji, umowę zbycia przedsiębiorstwa na rzecz

członków należy uznać za nieważną. Nie może z tej przyczyny znaleźć zastosowania

art. 526 k.c. (obecnie art. 551

k.c.), regulujący zasady odpowiedzialności nabywcy za

zobowiązania związane z prowadzeniem nabytego przedsiębiorstwa. W konsekwencji

Sąd Apelacyjny uznał, że strony procesu nie są w stosunku do siebie podmiotami

żadnego stosunku cywilnoprawnego, który miałby związek ze sporem. Nie ma także

umowy pomiędzy spółdzielnią „Z.(...)” a spółką z o.o. „Z.(...)” w przedmiocie przejęcia

długu, do zawarcia takiej umowy zresztą wymagana byłaby zgoda powoda, a takiej nie

3

udzielał (art. 519 § 2 pkt 2 k.c.). Uznając zatem, że pozwana spółka nie ma biernej

legitymacji procesowej, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił

powództwo.

Powyższy wyrok zaskarżył powód kasacją, w której, powołując się na obie

podstawy kasacyjne określone w art. 3931

k.p.c., zarzucał naruszenie:

- art. 365 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie

postanowienia w przedmiocie wpisu spółki „Z.(...)” do rejestru przedsiębiorców

Krajowego Rejestru Sądowego;

- art. 58 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie;

- art. 1 i przepisów rozdziału VII ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze

(tekst jedn. Dz.U. 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm.) poprzez ich błędną wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie;

- art. 526 § 1 k.c. (obecnie art. 551

k.c.) oraz art. 519 § 2 k.c. przez ich niewłaściwe

zastosowanie.

W konkluzji wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Trafnie wskazał Sąd Apelacyjny, że wyzbycie się przez Spółdzielnię „Z.(...)”

majątku w postaci przedsiębiorstwa na rzecz członków doprowadziło do sytuacji, w

której wobec braku majątku spółdzielnia nie może prowadzić działalności gospodarczej i

w konsekwencji konieczna stała się jej likwidacja. Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach z

dnia 13 grudnia 2000 r., III CZP 43/00 (OSNC 2001 r., nr 5, poz. 68) i z dnia 12 stycznia

2001 r., III CZP 44/00 (OSNC 2002 r., nr 5, poz. 69) uznał, że wniesienie przez

spółdzielnię do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością aportu w postaci

przedsiębiorstwa jest niedopuszczalne, jeżeli wyłącza to prowadzenie przez spółdzielnię

statutowej działalności gospodarczej. Jak ustalono w rozpoznawanej sprawie,

przedsiębiorstwo zbyte na rzecz członków stanowiło cały majątek spółdzielni, wobec

czego poprzez zbycie tego majątku na rzecz członków i następnie wniesienie przez nich

aportu w postaci udziałów w tym przedsiębiorstwie do zawiązanej spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością stanowiło w istocie niedopuszczalne przekształcenie spółdzielni w

spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Ten tok czynności nie budziłby zastrzeżeń

tylko wtedy, gdyby zbycie przedsiębiorstwa na rzecz członków nastąpiło w trakcie

procesu likwidacyjnego spółdzielni, po spłaceniu wierzycieli. Podzielić zatem należy

4

ocenę, że umowa zbycia przez spółdzielnię stanowiącego cały jej majątek

przedsiębiorstwa na rzecz członków spółdzielni jest nieważna, jako sprzeczna z art. 1 §

1 i z przepisami działu VII ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (tekst.

jedn. Dz. U. 2003 r. Nr 188, poz. 1848). Wbrew jednak stanowisku Sądu Apelacyjnego

uznanie tej umowy za nieważną nie musi prowadzić do uznania za nieważną umowy

spółki.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie ma jednak potrzeby rozstrzygania

o ważności tej umowy. Jak trafnie zarzucał skarżący, spółka z o.o. „Z.(...)” została

prawomocnym postanowieniem wpisana do rejestru przedsiębiorców. Rozważyć zatem

należało, jaki skutek ma ten wpis, nawet jeżeli został dokonany w sytuacji, w której sąd

rejestrowy nie wziął pod uwagę nieważności umowy zbycia udziałów w

przedsiębiorstwie przez spółdzielnię na rzecz jej członków, którzy stali się wspólnikami

spółki.

Przepis art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze

Sądowym (jedn. tekst: Dz. U. z 2001 r. Nr 17, poz. 209) stanowi, że wpis do rejestru

polega na wprowadzeniu do systemu informatycznego danych zawartych

w postanowieniu sądu rejestrowego niezwłocznie po jego wydaniu, a wpis uważa się za

dokonany z chwilą zamieszczenia danych w rejestrze. Sam wpis jest czynnością

techniczną, natomiast skutek materialnoprawny wywołuje postanowienie zarządzające

wpis. Jeżeli postanowienie sądu rejestrowego jest skuteczne lub wykonalne z chwilą

uprawomocnienia, nieodzowne jest zamieszczenie w rejestrze wzmianki o jego

nieprawomocności. Jak zaś wynika z art. 7 tej ustawy, jeśli nie stanowi ona inaczej, do

postępowania przed sądami rejestrowymi stosuje się przepisy kodeksu postępowania

cywilnego o postępowaniu nieprocesowym. Z mocy art. 13 § 2 k.p.c. odpowiednie

zastosowanie mają także przepisy o procesie. Wśród tych przepisów zastosowanie ma

niewątpliwie art. 365 k.p.c., zgodnie z którym orzeczenie prawomocne, a takim

orzeczeniem jest postanowienie o wpisie spółki „Z.(...)” do rejestru, wiąże nie tylko

strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i organy państwowe. Oznacza to, że

dopóki orzeczenie o wpisie tej spółki nie zostanie zmienione, wiąże ono inne sądy. Nie

ma zatem w rozpoznawanej sprawie możliwości rozważania, czy spółka „Z.(...)” została

do rejestru wpisana prawidłowo, czy też nie. W konsekwencji tego wpisu spółka

powstała, nabyła osobowość prawną ze wszystkimi tego skutkami.

W tym kontekście należało rozważyć, czy spółka ta ponosi wobec powoda

odpowiedzialność z tytułu jego wierzytelności wobec Spółdzielni „Z.(...)”. Gdyby nawet

5

uznać, jak to zasadnie zarzucał skarżący, że pozwana nie ponosi odpowiedzialności

określonej w art. 554

k.c., nie jest wykluczona jej odpowiedzialność z innego tytułu. W

okolicznościach sprawy nie ma podstaw do uznania, że nastąpiło przejęcie długu w

rozumieniu art. 519 § 2 pkt 2 k.c., ponieważ taka umowa wymaga zgody wierzyciela, a

ten jej nie udzielił. W ramach swobody umów (art. 3531

k.c.) dopuszczalne jest jednak

także umowne przystąpienie osoby trzeciej do długu, i to zarówno w umowie pomiędzy

osobą trzecią a wierzycielem, jak i umowie między osobą trzecią a dłużnikiem. Nie

wymaga ono formy szczególnej (art. 60 k.c.) ani - w pierwszym wypadku - zgody

dłużnika, a w drugim - wierzyciela (por. m.in. wyroki SN z dnia 6 listopada 1972 r., III

CRN 266/72, OSNCP Nr 9/1973, poz. 160, z dnia 26 czerwca 1998 r., II CKN 825/97,

OSNC Nr 1/1999, poz. 18, czy z dnia 14 stycznia 2004 r., I CK 54/03, Monitor Prawniczy

2004 r., nr 20, poz. 947). W sprawie nie wyjaśniono jednak, czy umowa taka miała

miejsce, pomimo podnoszonych przez powoda twierdzeń, że spółka „Z.(...)” złożyła

oświadczenie o przejęciu długów spółdzielni, na co ta ostatnia wyraziła zgodę. W tym

zatem zakresie brak ustaleń, które mogły być podstawą oceny przez Sąd Najwyższy

zarzutu naruszenia prawa materialnego. Powoduje to konieczność uchylenia

zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Wobec powyższego Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku, na podstawie

art. 39313

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.