Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 lutego 2005 r.

IV CK 546/04

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CK 546/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 lutego 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

SSN Gerard Bieniek

w sprawie z powództwa P. K.

przeciwko "D.(...)" Spółce z o.o. w O.

o wymianę rzeczy na wolne od wad, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w

dniu 16 lutego 2005 r., kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 21 kwietnia

2004 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację i zasądza od powoda na rzecz pozwanego 1 800 (jeden tysiąc

osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 16 grudnia 2003 r. Sąd Okręgowy w B. oddalił powództwo P. K.

przeciwko „D.(...)” spółce z o.o. w O. o nakazanie wymiany na wolne od wad dwóch

ciągników siodłowych (…). Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że powód,

prowadzący działalność gospodarczą pod firmą „L.(…)”, na podstawie oferty handlowej

pozwanej złożył zamówienie na zakup dwóch ciągników siodłowych i pojazdy te odebrał

w dniach 6 i 19 marca 2002 r. Przy odbiorze w dniu 6 marca zgłosił uwagi dotyczące

2

m.in. niezgodnego z zamówieniem wykonania, wykończenia i montażu wnętrza kabiny,

a w dniu 13 marca na piśmie powiadomił pozwaną, że odebrany w dniu 6 marca pojazd

ma liczne braki. Reklamacje dotyczyły też pojazdu odebranego jako drugi. Sąd

Okręgowy uznał, że wyposażenie pojazdów zgodne było z zamówieniem. Żądanie

wymiany ciągników na nowe, wolne od wad, uznał Sąd za niezasadne, bowiem pojazdy

te stanowią rzeczy oznaczone co do tożsamości. W tej sytuacji, gdy sprzedawca nie

zgodził się na wymianę, nabywca żądać może jedynie odstąpienia od umowy albo

obniżenia ceny. Ponadto, w ocenie Sądu Okręgowego, o niezasadności powództwa

przemawia okoliczność, że stwierdzone wady pojazdów nie pomniejszały ich

właściwości eksploatacyjnych, sprzedawca wyraził gotowość niezwłocznego ich

usunięcia, przy czym było to możliwe w warunkach stacji obsługi, jednak powód odmówił

podstawienia pojazdów.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda od powyższego wyroku. Sąd ten nie

podzielił jednak oceny, że sprzedane powodowi ciągniki siodłowe stanowią rzeczy

oznaczone co do tożsamości, uznał bowiem, że podstawowym kryterium pozwalającym

na rozróżnienie rzeczy oznaczonych co do gatunku i oznaczonych co do tożsamości jest

ich zastępowalność lub niezastępowalność, a nie możliwość identyfikacji rzeczy. Na

podstawie art. 561 § 1 k.c. powodowi przysługuje roszczenie o ich wymianę na wolne od

wad, pod warunkiem jednak, że odpowiedzialność pozwanej za wady fizyczne rzeczy

zostanie wykazana. Sąd podzielił natomiast ocenę, że wskazywane przez powoda

usterki nie były wadami istotnymi i nie miały wpływu na bezpieczeństwo jazdy,

a usunięcie ich jest możliwe w autoryzowanej stacji obsługi, prowadzonej przez

pozwaną. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że pojazdy są intensywnie eksploatowane

zgodnie z przeznaczeniem, a ich przebieg wynosi ok. 250 000 km. Z tych przyczyn, w

cenie Sądu Apelacyjnego, odpowiedzialność pozwanej z tytułu rękojmi nie jest

uzasadniona.

Niezależnie od powyższego, Sąd Apelacyjny rozważał, czy przeróbka kabiny

ciągników stanowi wadę, powodującą utratę homologacji. Zgodnie z art. 68 ust. 9

ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 ze

zm.), w razie wprowadzenia zmian w typie pojazdu, przedmiocie wyposażenia lub części

wpływających na zmianę warunków stanowiących podstawę wydania świadectwa

homologacji, powstaje konieczność uzyskania nowego świadectwa. W ocenie Sądu,

powziętej na podstawie opinii biegłego sądowego, przebudowa więzi dachowej kabin

tych pojazdów nie ma wpływu na utratę homologacji. Opinię tę potwierdzono podczas

3

przeglądów technicznych przez uprawnionego diagnostę, a ponadto pojazdy zostały bez

zastrzeżeń zarejestrowane. Gdyby jednak uznać, że dokonana przebudowa kabin

powodowała konieczność uzyskania przez sprzedawcę nowego świadectwa

homologacji, to i tak brak tego świadectwa nie stanowiłby wady uzasadniającej

skorzystanie z uprawnień określonych w przepisach o rękojmi. Powód bowiem o

przebudowie kabin wiedział już w chwili nabycia pojazdów. Sąd podkreślił, że powód jest

przedsiębiorcą, zajmującym się zawodowo transportem samochodowym, wobec czego

w stosunku do niego powinno się stosować miernik staranności, określony w art. 355 § 2

k.c. Jeżeli zatem brak homologacji jest wadą, to zgodnie z art. 557 § 1 k.c. sprzedawca

jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, gdy kupujący wiedział o wadzie w

chwili zawarcia umowy sprzedaży. Wiedza powoda o przebudowie kabin nabytych

pojazdów wyklucza zatem możliwość powoływania się na odpowiedzialność pozwanej z

tytułu rękojmi za wady fizyczne pojazdów.

Wyrok powyższy zaskarżył kasacją powód. Powołując się na pierwszą podstawę

kasacyjną, określoną w art. 3931

pkt 1 k.p.c., zarzucał naruszenie prawa materialnego,

przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 577 § 1 k.c. w związku z art.

355 § 2 k.c. poprzez uznanie, że sprzedawca nie odpowiada za wady rzeczy, o ile

nabywca, w stosunku do którego stosuje się miernik staranności, określony w art. 355 §

2 k.c., przy odbiorze rzeczy mógł i powinien wiedzieć o wadzie. W konkluzji wnosił o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Jak wynika z uzasadnienia kasacji, wadą uzasadniającą wywodzone na

podstawie przepisów o rękojmi roszczenie o wymianę obu ciągników siodłowych na

nowe, wolne od wad, jest dokonanie przeróbek kabin tych pojazdów w taki sposób, który

spowodował utratę homologacji, a w konsekwencji niemożność dopuszczenia pojazdów

do ruchu. Z dokonanych w sprawie ustaleń nie wynika jednak, aby rzeczywiście pojazdy

utraciły homologację wymaganą przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o

ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 ze zm. – art. 68, ust. 2). Przeciwnie, opierając

się na opinii biegłego sądowego ustalił Sąd, że utrata homologacji nie nastąpiła. Jak

wynika z art. 39311

§ 1 k.p.c., ustalony w sprawie stan faktyczny jest dla Sądu

Najwyższego wiążący i na podstawie tego stanu faktycznego dokonywana jest ocena

zarzutów naruszenia prawa materialnego. Skarżący nie przedstawił w kasacji żadnych

zarzutów natury procesowej, które mogłyby prowadzić do podważenia dokonanych w

sprawie ustaleń faktycznych. W szczególności nie podważył więc ustalenia, że nie

4

nastąpiła utrata homologacji. Zaprzeczał wprawdzie temu w kasacji, jednak w braku

zarzutów procesowych powoływanie się w kasacji na fakt utraty homologacji jest

bezskuteczne. Niezależnie od tego godzi się zauważyć, że oba pojazdy zostały bez

przeszkód zarejestrowane, są intensywnie eksploatowane, poddawane były kontroli

diagnostycznej, a przez kilka lat ich użytkowania homologacja nie została

zakwestionowana. W toku postępowania dowodowego skarżący nie udowodnił faktu

utraty homologacji, nie ma zatem żadnych podstaw do twierdzenia obecnie w kasacji, że

ten właśnie fakt stanowi o konieczności uwzględnienia wynikających z przepisów o

rękojmi roszczeń. Jak zaś wielokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy, wykazywanie

naruszenia prawa materialnego nie może polegać na przedstawianiu prawidłowego w

ocenie skarżącego stanu faktycznego.

Niezależnie od powyższego należy zwrócić uwagę na następującą kwestię.

Skarżący trafnie podnosił w kasacji, że z treści art. 557 § 1 k.c. (w podstawie kasacyjnej

co prawda błędnie przytoczony został art. 577 k.c., jednak z jej uzasadnienia wynika

wyraźnie, że skarżący upatruje wadliwość zaskarżonego wyroku w błędnej wykładni art.

557 § 1 k.c., zatem należało przyjąć, że przytoczenie art. 577 k.c. było wynikiem

ewidentnej omyłki) nie wynika, że sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z

tytułu rękojmi, gdy kupujący powinien o wadzie wiedzieć. Przeciwnie, z przepisu tego

wynika, że aby nastąpił taki skutek kupujący musi o wadzie wiedzieć w chwili zawarcia

umowy (por. wyrok SN z dnia 29 czerwca 2000 r., V CKN 66/00, nie publ.), nie

wystarczy zatem uznanie, że mógł i powinien wadę zauważyć. Kupujący nie ma też z

reguły obowiązku zbadania rzeczy w celu wykrycia wad, chyba że jest to w danych

stosunkach przyjęte (art. 563 k.c.). Obowiązek zbadania rzeczy powstaje

w okolicznościach określonych w art. 563 § 2 k.c., to jest przy sprzedaży między

osobami prowadzącymi działalność gospodarczą i w tych okolicznościach ma

niewątpliwie zastosowanie art. 355 § 2 k.c., określający wyższy miernik staranności. Nie

ulega wątpliwości, że obie strony umowy sprzedaży ciągników działały w zakresie

prowadzonej działalności gospodarczej. Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika

jednak, że skarżący swój obowiązek zbadania rzeczy wykonał, o czym świadczą zapisy

w zawartej przez niego z bankiem kredytującym nabycie tych pojazdów umowie. Nie

można natomiast podzielić stanowiska Sądu, że obowiązek kupującego, nawet gdy jest

nim przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie transportu, idzie tak daleko, że

obciążała go również konieczność weryfikacji uzyskanego od sprzedawcy świadectwa

homologacji, zwłaszcza, że nie budziło ono żadnych zastrzeżeń organu dokonującego

5

rejestracji pojazdu. Ta błędna ocena nie ma jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia

kasacji gdy się zważy, jak wskazano na wstępie, że podstawą faktyczną, na jakiej został

oparty zaskarżony wyrok było ustalenie, że przeróbka kabin pojazdów nie spowodowała

utraty homologacji, a wobec braku oparcia kasacji także na drugiej podstawie

kasacyjnej, ustalenie to jest dla Sądu Najwyższego wiążące.

Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39312

k.p.c., a w

zakresie orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego – na podstawie art. 98 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.