Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 maja 2005 r.

II CK 166/04

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CK 166/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 maja 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tadeusz Domińczyk (przewodniczący)

SSN Jan Górowski (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Kwaśniewski

w sprawie z powództwa H. M. i Z. M.

przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie X.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 maja 2005r., kasacji powodów

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 18 listopada 2003 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację i przyznaje od Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Ł. na rzecz

adwokata T. O. z Kancelarii Adwokackiej w W. ul. N. kwotę 7200 (siedem tysięcy

dwieście) zł tytułem pomocy prawnej udzielonej powodom z urzędu w

postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 28 lutego 1991 r. małżonkowie H. i Z. małżonkowie M. wnieśli o

nakazanie Skarbowi Państwa Wojewodzie X. aby wydał powodom nowy dom

mieszkalny odpowiadający wielkością i standardem budowanemu przez nich

segmentowi nr 8 położonemu w Ł. na osiedlu S.(...), względnie o zasądzenie kwoty 141

776 493 (starych) zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 15 grudnia 1988 r. W

uzasadnieniu podnieśli, że nastąpiło znaczne zniszczenie ich budowli w wyniku

2

wstrzymania budowy w następstwie bezprawnych decyzji administracyjnych. Wskazali,

że nie są już zainteresowani procesem budowy domu, a nadto, że uzyskiwane przez

nich dochody nie pozwalają im na kontynuowanie budowy.

W piśmie z dnia 18 stycznia 2003 r. rozszerzyli powództwo wnosząc dodatkowo o

zasądzenie następujących kwot:

- 860 zł z tytułu poniesionych kosztów porad prawnych, zakupu książki,

wydatków sądowych, zakupu biletów MPK, opłat za parkingi i kosztów

kserokopii,

- 144 000 zł z tytułu utraconych zysków z działalności gospodarczej od 1990 r.

- po 30 000 zł z tytułu zadośćuczynienia dla siebie i dla córki za cierpienia,

krzywdy, stres, utratę godności i straty życiowe dziecka.

Wyrokiem z dnia 13 marca 2003 r. Sąd Okręgowy w Ł. powództwo oddalił.

Apelację powodów od tego wyroku Sąd Apelacyjny oddalił wyrokiem z dnia 18

listopada 2003. Sąd ten ustalił, że powodowie na podstawie pozwolenia na budowę z

dnia 26 marca 1987 r. rozpoczęli budowę na własnej działce nr 1184 obj. kw. nr 89418 o

pow. 403 m2

położonej na osiedlu S.(...) w Ł. segmentu oznaczonego nr 8. Powodowie

składając wniosek o pozwolenie na budowę z projektem budynku o pow. 220 m2

mieli

już wtedy zamiar wybudować podwyższony segment o jedną kondygnację. W tym celu,

oraz ze względu na fakt, że sąsiad na trzeciej kondygnacji postawił krzywą ścianę nie o

grubości 25 cm, lecz 12 cm, nie złączoną z segmentem powodów, powodowie wykonali

„podciąg” celem wykonania dodatkowej czwartej kondygnacji. Następnie zgłosili fakt

zmiany zamierzeń organowi budowlanemu.

E. K. pracownik Urzędu Dzielnicowego Wydziału Urbanistyki i Nadzoru

Budowlanego w wyniku tego zgłoszenia dokonała oględzin budowy i wyraziła pogląd, że

po zakończeniu budowy może zostać wykonany powykonawczy obrys geodezyjny

uwzględniający odstępstwa od projektu. Powodom nie wystarczyła propozycja

urzędniczki i w marcu 1988 r. złożyli oni wniosek o wyrażenie zgody na podwyższenie

budynku, kontynuując wcześniej już rozpoczęte prace przy nadbudowywanej

kondygnacji.

Stosownie do uzyskanej w urzędzie w dniu 5 kwietnia 1988 r. informacji

inwestorzy złożyli projekt zamienny uwzględniający kolejną czwartą kondygnację.

Wykonany on został przez L. M., który jak się później okazało nie miał do tego

stosownych uprawnień. Na nim wykonawca ten uczynił adnotację „wyrażam zgodę na

zmianę”. Również urzędnik E. K. na projekcie tym w dniu 10 maja 1988 r. uczyniła

3

adnotację o treści „uwzględniono poprawki” i złożyła swój podpis oraz zaopatrzyła go

pieczątką Urzędu.

W związku ze skargą sąsiada decyzją z dnia 6 września 1988 r. Urząd

Dzielnicowy w Ł. Wydział Urbanistyki i Architektury i Nadzoru Budowlanego nakazał

powodom rozbiórkę samowolnie dobudowanej kondygnacji mieszkalnej, przedsionka

ganku i doprowadzenie przewodów kominowych usytuowanych we wspólnej ścianie do

stanu zgodnego z zatwierdzonym projektem technicznym w budowanym przez nich

segmencie w terminie jednego miesiąca od chwili uprawomocnienia się decyzji. W

wyniku odwołania się powodów od tej decyzji Urząd Miasta Ł. decyzją z dnia 15

listopada 1988 r. uchylił zaskarżoną decyzję i sprawę przekazał do ponownego

rozpoznania. Organ drugiej instancji wskazał, że w aktach brak jest dowodów na to, że

budowa powodów powoduje niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia, albo

niedopuszczalne pogorszenie warunków zdrowotnych lub użytkowych otoczenia.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Urząd Dzielnicowy Wydział Architektury i

Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia 15 grudnia 1988 r. wstrzymał budowę segmentu

powodów z uwagi na istotne odstępstwa od ustaleń i warunków określonych w

przepisach prawa budowlanego oraz w pozwoleniu na budowę.

W celu uzyskania decyzji zezwalającej na wznowienie robót organ administracji w

decyzji tej zobowiązał powodów do przedłożenia w terminie trzech miesięcy projektu

technicznego zamiennego budynku wraz z garażem, spełniającego wymagania prawa

budowlanego odnośnie powierzchni całkowitej i nie przekraczającego 270 m2

, z

zadaszeniem dostosowanym do zabudowy całego szeregu, orzeczenia technicznego

dotyczącego ściany wspólnej pomiędzy segmentem 7 i 8 z uwzględnieniem wpływu

dokonanych zmian poprzez przesunięcie osiowe i pogrubienie ściany na jej stan

techniczny i fundamenty, zwiększenie obciążeń mimośrodkowych oraz konstrukcję

całego budynku, wpływu zmiany na przewody wentylacyjne segmentu nr 7, stopnia

zacienienia segmentu nr 7 przez samowolne wykonanie przedsionka ganku.

Powodowie zostali jednocześnie pouczeni, że niewykonanie tej decyzji

spowoduje nakazanie rozebrania samowolnie dokonanej nadbudowy. Od decyzji tej M.

nie odwołali się, lecz zaskarżyli ją właściciele sąsiednich segmentów M. K. i H. A..

Decyzją z dnia 30 marca 1989 r. Urząd Miasta w Ł. utrzymał w mocy zaskarżoną

decyzję. Następnie została ona zaskarżona do Naczelnego Sądu Administracyjnego

zarówno przez powodów, jak i M. K.. Skarga małżonków H. i Z. M. została odrzucona,

ze względu na niewyczerpanie toku instancji a skarga sąsiada została oddalona.

4

Powodowie nie wykonali zaleceń wynikających z decyzji z dnia 15 grudnia 1988 r.

Zamiast zaleconej ekspertyzy technicznej złożyli opinię inspektora nadzoru

inwestorskiego, a następnie opinię biegłego sądowego. Składali też skargi do różnych

instytucji. W odpowiedzi na jedną z nich podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki

Przestrzennej i Budownictwa w piśmie z maja 1990 r. wyraził pogląd, że istnieją

przesłanki do udzielenia pozwolenia na wznowienie robót budowlanych segmentu nr 8.

Wiceprezydent Miasta Ł. decyzją z dnia 10 lipca 1990 r., podzielając pogląd

wiceministra, zezwolił powodom na wznowienie robót budowlanych w ich segmencie.

Decyzja ta jednak została zaskarżona przez

sąsiada M. K. W wyniku tego odwołania decyzją Wojewody X. z dnia 26 marca

1991 r. została uchylona decyzja Wiceprezydenta Miasta Ł. zezwalająca na

kontynuowanie robót. Ponadto organ ten nakazał powodom rozbiórkę samowolnie

nadbudowanej kondygnacji w terminie 30 dni od daty jej otrzymania. Od decyzji

Wojewody powodowie nie odwołali się. Została ona wykonana na zlecenie Urzędu w

listopadzie 1991 r. W czasie prac rozbiórkowych powód po raz ostatni był na budowie.

Małżonkowie H. I Z. M. przestali interesować się swoją nieruchomością i odbierać

jakąkolwiek korespondencję.

Powodowie rozpoczynając budowę segmentu w 1987 r. posiadali własną firmę

krawiecką i powodziło się im wtedy bardzo dobrze. Działalność gospodarczą zakończyli

30 czerwca 1994 r. W 2003 r. pracowali jako szwacze zarabiając po około 700 zł

miesięcznie.

Prowadzone przeciwko E. K. postępowanie karne o przekroczenie uprawnień

przez wyrażenie pisemnej zgody na dobudowę piętra w segmencie mieszkalnym

powodów i niedopełnienie obowiązku poinformowania ich o wymaganym trybie

uzyskania ważnego zezwolenia na tak istotną zmianę w budowie zostało umorzone na

podstawie amnestii.

Według oceny Sądów obydwu instancji powództwo było w całości

nieuzasadnione. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na to, że zapis urzędnika na

zmienionym projekcie wykonanym przez osobę nieuprawnioną nie stanowił

wystarczającej podstawy do kontynuowania budowy. Podkreślił, że adnotacja ta nie

miała charakteru decyzji administracyjnej ze względu na brak istotnych elementów

warunkujących jej istnienie. Zauważył, że w ten sam sposób traktowali ten zapisek

powodowie, skoro zabiegali później o wydanie decyzji zezwalającej im na nadbudowę

kolejnej kondygnacji. Podkreślił, że w tej sytuacji nagannego postępowania E. K. nie

5

można wiązać przyczynowo z ewentualną szkodą powodów zaistniałą na skutek

dokonania rozbiórki bezpodstawnie nadbudowanej kondygnacji zwłaszcza, iż

powodowie mieli możliwość zalegalizowania dokonanej nadbudowy, a samowolę

uprawiali od samego początku wykonując podciąg, bez uzyskania nawet akceptacji

ustnej pracownika urzędu.

Oceniając jako całkowicie nieuzasadnione roszczenia zgłoszone w piśmie z dnia

20 stycznia 2003 r. Sad wskazał, że zupełnie gołosłowne i nie pozostające w

adekwatnym związku przyczynowym są roszczenia powodów w zakresie poniesionych

kosztów postępowań administracyjnych i sądowych, utraconych dochodów i

zadośćuczynienia za szkodę na osobie samych powodów i ich córki.

Sąd Apelacyjny podzielił te rozważania i dodatkowo podniósł, że wobec wyroku

Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2004 r., Sk 18/00 (OTK 2001, nr 8, poz.

256) art. 418 k.c. utracił moc od dnia wejścia w życie nowej Konstytucji, w związku z

czym przepis ten mógłby w sprawie mieć zastosowanie gdyby nie fakt, że zapisku E. K.

z dnia 10 maja 1988 r. nie można było uznać za decyzję administracyjną, podobnie jak

stanowiska wiceministra z maja 1990 r. Oceniając konsekwencje zachowania się E. K.

na płaszczyźnie odpowiedzialności wynikającej z art. 417 k.c. wskazał, że przekroczyła

ona swoje uprawnienia, gdyż warunkiem dokonania zmian w projekcie i wprowadzenia

ich w życie było uzyskanie stosownego pozwolenia, bądź zmiany dotychczas

udzielonego pozwolenia. Podzielił jednak stanowisko Sądu pierwszej instancji o braku

związku przyczynowego pomiędzy tym zachowaniem a szkodą powodów.

Poza tym stwierdził, że skoro powodowie nie podważyli prawomocnych decyzji o

wstrzymaniu budowy i o rozbiórce, to nie mogło im przysługiwać roszczenie

odszkodowawcze za poniesione straty na podstawie art. 160 § 1 k.p.a., który to przepis

stanowi wyłączną podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę, poniesioną

przez stronę w wyniku wydania decyzji administracyjnej.

Powodowie w kasacji opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego tj. art.

417 k.c. i 418 k.c. oraz prawa procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy,

a to art. 233 k.p.c., wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Strona dla której ustanowiono adwokata z urzędu może stosownie do art. 94 § 1

k.p.c. w zw. z art. 118 k.p.c. wypowiedzieć temu adwokatowi pełnomocnictwo

procesowe (por. postanowienie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca

6

1976 r., III CRN 64/76, OSNCP 1977, nr 1, poz.14). Istniały zatem podstawy do

przyjęcia, że powodowie po wniesieniu kasacji skutecznie wypowiedzieli

pełnomocnictwo adwokat E. J.. Wprawdzie w piśmie procesowym z dnia 7 kwietnia 2005

r. powodowie podnieśli, że adwokat T. O. został wyznaczony na podstawie art. 117 § 1

in fine k.p.c., niemniej z informacji Okręgowej Rady Adwokackiej wynikało, że został on

wyznaczony w miejsce poprzedniego pełnomocnika z urzędu. Mógł on więc

reprezentować powodów w postępowaniu kasacyjnym.

Obrazę art. 233 k.p.c. skarżący uzasadniali uznaniem przez Sąd Apelacyjny za

nieistotny zarzutu apelacyjnego oddalenia przez Sąd pierwszej instancji złożonego na

rozprawie w dniu 22 listopada 1991 r. wniosku o zabezpieczenie powództwa, przez

wstrzymanie prac rozbiórkowych i oddalenie dalszych wniosków dowodowych na

okoliczność stanu i wartości budowli w 1991 r., a ponadto przyjęcie, że nadbudowa była

bezprawna, pomimo dokonanej adnotacji w dniu 10 maja 1988 r. przez E. K., na

projekcie zamiennym L. M.

Zarzut ten jest chybiony już z tego względu, że nawet gdyby Sąd drugiej instancji

dopuścił się tego rodzaju uchybień, to nie skutkowałyby one naruszeniem tego przepisu.

Z postępowaniem dowodowym łączy się wprawdzie problem rozstrzygania przez sąd o

dopuszczeniu lub pominięciu wniosków dowodowych, lecz nie jest to kwestia

podpadająca pod hipotezę przepisu wskazanego jako naruszony.

Tymczasem kasacja jest środkiem wysoce sformalizowanym i dlatego każdy

zarzut aby mógł zostać uwzględniony, powinien trafnie wskazywać naruszony przepis, tj.

podniesione uchybienie musi mieścić się w jego hipotezie (por. np. orzeczenie Sądu

Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 51/97, OSNC 1998, nr 7-8, poz. 87).

Artykuł 233 § 1 k.p.c. wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów, a więc dotyczy

tych środków dowodowych, które zostały przez sąd przeprowadzone i można w związku

z tym go naruszyć na skutek wykazania, że gdyby sąd zastosował w nim wymienione

kryteria oceny dowodów, to powinien dać wiarę odmiennym dowodom niż tym, na

podstawie których dokonał zakwestionowanego przez stronę ustalenia. Przepis art. 233

§ 2 k.p.c. reguluje natomiast skutki nieprzedstawienia przez stronę dowodu bądź

stawianych przez nią przeszkód w jego przeprowadzeniu, wbrew postanowieniu sądu.

Przystępując do oceny zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego już na

wstępie należy zauważyć, że ostatecznie w judykaturze utrwalił się pogląd, iż użyte w

art. 418 k.c. określenie „orzeczenie lub zarządzenie” należało rozumieć w sposób ścisły,

a nie rozszerzający. Hipotezą tego przepisu były więc objęte akty organów państwowych

7

wydane przy zachowaniu określonej procedury z zapewnieniem toku postępowania i

możliwości odwołania do wyższej instancji (por. uchwałę Izby Cywilnej Sądu

Najwyższego z dnia 15 lutego 1971 r., III CZP 33/70, OSNCP 1971, nr 4, poz. 59).

Kodeks cywilny przejął podstawowe unormowania ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o

odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych

(Dz.U. Nr 54, poz. 243), a wprowadzając ten akt prawny ustawodawca użył określenia

funkcjonującego wtedy na gruncie postępowania administracyjnego. Wprawdzie kodeks

postępowania administracyjnego zmienił tę terminologię dzieląc orzeczenia na decyzje

(art. 97- 105 kpa.) i postanowienia (106 – 109 kpa.), jednak w wyniku tego nie zmieniła

się geneza przepisu wyraźnie wskazująca, że chodzi o rozstrzygnięcia podejmowane w

związku załatwieniem spraw.

Decyzje to akty władcze o określonej formie i treści (art. 107 k.p.a.). Wprawdzie

art. 14 § 2 k.p.a. dopuszcza rzeczywiście załatwianie spraw administracyjnych nawet w

formie ustnej, niemniej jako przepis ogólny jest on wyłączony przez unormowania

szczególne dotyczące decyzji. Także jednak rozstrzygnięcia ogłaszane stronom

powinny zawierać wszystkie elementy, a ich promulgacja powinna być potwierdzona

protokołem lub w podpisanej przez strony adnotacji. Zapisku z dnia 10 maja 1988 r. E.

K. nie można było uznać za decyzję administracyjną już z tego względu, że nie została

ona ani ogłoszona, ani doręczona stronom w sposób określony w art. 109 k.p.a.,

zapewniający obronę stronom, w tym np. M. K.

Postępowanie administracyjne w fazie decyzyjnej ma charakter pisemny i jeśli

nawet funkcjonariusz państwowy wyraża jakiś pogląd w prowadzonej sprawie to

przybiera on oficjalne znaczenie, o ile zostanie wyrażony na piśmie w dopuszczalnej

formie procesowej.

Skoro więc zapisku z dnia 10 maja 1988 r. E. K. nie można było uznać za

orzeczenie w rozumieniu obowiązującego wtedy art. 418 k.c., to nie mógł on mieć w

sprawie zastosowania, co oczywiście nie wykluczało odpowiedzialności Skarbu Państwa

na podstawie art. 417 k.c.

Ten ostatni przepis obejmował funkcjonariuszy państwowych i mając na uwadze

utrwalone w judykaturze szerokie ujęcie tego pojęcia należało przyjąć, że E. K. takim

funkcjonariuszem była. Nie mogło też budzić wątpliwości jej zawinione działanie,

zwłaszcza w świetle umorzenia przeciwko niej postępowania karnego na podstawie

amnestii. W tej sytuacji odpowiedzialność Skarbu Państwa rzeczywiście zależała od

wystąpienia szkody powodów oraz istnienia związku przyczynowego pomiędzy

8

umieszczeniem przez tego pracownika urzędu adnotacji o wyrażeniu zgody na projekcie

zamiennym L. M. a szkodą powodów.

W związku z tym trzeba zauważyć, ze żądanie powodów zgłoszone w piśmie z

dnia 18 stycznia 2003 r dotyczące zwrotu kosztów postępowań administracyjnych i

postępowania sądowego nie mieściło się w pojęciu szkody.

Trafnie też Sąd Apelacyjny wskazał, że w sprawie nie wchodziło w rachubę

zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz powodów ani też ich córki, gdyż w polskim

systemie prawnym przyznanie tego świadczenia jest możliwe tylko w ściśle określonych

wypadkach (art. 445 § 1 i 2 k.c.). Także żądanie zasądzenia kwoty 144 000 zł z tytułu

utraconych zysków z działalności gospodarczej, było nieuzasadnione już z tego

względu, ze powodowie nie wykazali, czy w wypadku nawet niewstrzymania budowy i

ukończenia inwestycji w planowanym terminie, wobec zmiany sytuacji gospodarczej,

podjęliby na własny rachunek działalność w zakresie szycia odzieży na większą skalę i

osiągnęliby z niej zyski.

Roszczeń zgłoszonych w pozwie powodowie nie wiązali z działaniem E. K., czy

też rozbiórką nadbudowanej kondygnacji, lecz z wstrzymaniem budowy segmentu

decyzją z dnia 18 grudnia 1988 r. Tymczasem decyzja ta, podobnie jak decyzja o

rozbiórce nadbudowanej kondygnacji, nie została wzruszona na drodze postępowania

administracyjnego i obydwie nadal są prawomocne. Trafnie więc już Sąd Okręgowy

podniósł, że dopiero wzruszenie ich w drodze postępowania administracyjnego

otwierałoby drogę do przyznania powodom odszkodowania (art. 160 § 4 kpa). Ani sąd

powszechny ani Sąd Najwyższy nie są kompetentne do jakiejkolwiek kontroli decyzji

administracyjnych, wydanych w granicach działania organów administracyjnych i

dotyczących stosunków administracyjnych.

Mając jednak na uwadze, że w chwili orzekania przez Sąd Apelacyjny

obowiązywał jeszcze art. 321 § 2 k.p.c. i w związku z tym, że stratą powodów

wynikającą z okoliczności sprawy było rozebranie w trybie egzekucyjnym nadbudowanej

kondygnacji należało odnieść się do kwestii, czy działanie E. K. można było powiązać

przyczynowo z tą szkodą. Dlatego trzeba podnieść, że zarzut dotyczący tej podstawowej

przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej nie został bliżej umotywowany, gdyż w

kasacji stwierdzono jedynie, że „nakazanie rozebrania budynku nastąpiło jednak po

wybudowaniu przez powodów kolejnej kondygnacji na podstawie zatwierdzonego przez

E. K. projektu zamiennego i w tej sytuacji fakt wydania powołanej decyzji (tj. o rozbiórce)

nie może stanowić wyłączenia odpowiedzialności Skarbu Państwa za zaistniałą szkodę”.

9

W związku z tym należy podkreślić, że Sąd Najwyższy, działając jako sąd kasacyjny nie

jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów kasacyjnych lub

też ryzykowania domysłów w tym względzie. Działanie takie byłoby nieuprawnione, gdyż

mogłoby być nawet niezgodne z intencjami strony skarżącej. Już z tej przyczyny zarzut

ten nie mógł być uwzględniony, zwłaszcza, że Sądy obydwu instancji stwierdzając brak

adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem E. K. a szkodą powodów,

podkreśliły, że to brak tej właśnie przesłanki stanowił główną przyczynę oddalenia

powództwa. Można jednak zauważyć, że z ustaleń wynika, iż powodowie wybudowali

podciąg i dopiero następnie podjęli działania mające na celu zalegalizowanie

odbiegających od projektu zmian.

Poza tym wybudowanie bez pozwolenia na budowę dodatkowej kondygnacji

segmentu nie pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą wynikłą z

jej rozbiórki w administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym gdyż, jak trafnie przyjęły

Sądy obydwu instancji, do tego by nie doszło, gdyby powodowie wykonali obowiązki

wynikające z decyzji z dnia 15 grudnia 1988 r. W dniu wydania tej decyzji budowa

powinna być już zabezpieczona na okres zimowy. Z kolei wykonanie przez powodów

obowiązków z niej wynikających w zakreślonym terminie trzech miesięcy stwarzało

możliwość kontynuowania budowy już na wiosnę i eliminowało możliwość wystąpienia

strat na skutek wstrzymania inwestycji. Na koniec trzeba zauważyć, że stosowanie w

sprawie art. 362 k.c. jest możliwe tylko wtedy, gdy przesądzona jest już

odpowiedzialność odszkodowawcza strony pozwanej.

Z tych względów kasacja uległa oddaleniu (art. 39312

k.p.c. w zw. art. 3 ustawy z

dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz

ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.