Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 maja 2005 r.

I CK 690/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

1

Sygn. akt I CK 690/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 maja 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Bronisław Czech (sprawozdawca)

SSN Henryk Pietrzkowski

w sprawie z powództwa D. B.

przeciwko (…) Zakładowi Ubezpieczeń na Życie S.A. w W. Inspektorat w P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 maja 2005 r., kasacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 17 grudnia 2003 r., sygn. akt IV Ca (…),

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w P. do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach procesu za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

Matka powoda – M. B. i pozwany zawarli w dniu 2 marca 1990 r. umowa

ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci. Uposażonym z tej umowy jest powód D. B. W

umowie ustalono sumę ubezpieczenia na kwotę 1.000.000 starych zł, okres

ubezpieczenia na 13 lat od dnia 1 lutego 1990 r., miesięczną składkę na 7 100 starych

zł, postanowiono, że nominalna suma ubezpieczenia będzie podwyższana corocznie

według wskaźnika waloryzacyjnego 124%. W dniu 7 lutego 2003 r. pozwany

zaproponował wypłatę kwoty 1 712 zł tytułem świadczenia należnego z umowy. Powód

2

świadczenia nie przyjął, uważając zaproponowaną kwotę za rażąco niską i nie

realizującą naczelnego celu umowy.

Okoliczności powyższe są niesporne.

W pozwie powód żądał zasądzenia od pozwanego kwoty 12.000 zł z ustawowymi

odsetkami tytułem waloryzowanego świadczenia z wymienionej umowy.

Sąd Rejonowy w G. uwzględnił powództwo. Sąd ten dokonując waloryzacji i

obliczając kwotę waloryzowanego świadczenia odniósł się do wysokości średniego

wynagrodzenia obowiązującego w dniu zawarcia umowy i w dniu jej wykonania,

porównując do tych wielkości sumę ubezpieczenia, którą zgodnie z umową, po upływie

okresu ubezpieczenia miał otrzymać powód. Sąd Rejonowy przyjął, że zwaloryzowana

w ten sposób suma ubezpieczenia wynosiłaby 24.353,45 zł i rozkładając na strony po

połowie ryzyko inflacji, uznał żądanie zasądzenia kwoty 12.000 zł za usprawiedliwione.

Na skutek apelacji pozwanego Sąd Okręgowy w P., wyrokiem zaskarżonym

kasacją, zmienił wyrok Sądu Rejonowego i obniżył zasądzona kwotę do 1 712 zł z

odsetkami i orzekł o kosztach procesu.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji, jako podstawę do waloryzacji przyjął

zatem sumę już zwaloryzowaną przez strony w umowie, jako że kwota jaką miał

otrzymać powód (1 712 zł) to wynik zwiększenia początkowej sumy ubezpieczenia

(100.000 zł) o 124% rocznie przez czas trwania umowy ubezpieczenia. Postanowienie

umowy przewidujące wzrost sumy ubezpieczenia o 124% w stosunku rocznym, to

wyraźna klauzula waloryzacyjna, której celem, przewidzianym przez strony, miało być

uchronienie ubezpieczonego przed skutkami inflacji. W ocenie Sądu Okręgowego, data

w której doszło do zawarcia umowy (1990 r.), suma ubezpieczenia w kwocie 100.000

starych zł, oraz składka w wysokości 7100 starych zł, ponadto coroczne zwiększanie

sumy ubezpieczenia o 124% faktycznie i w sposób dostateczny uchroniły powoda przed

skutkami inflacji. A tym samym potrzeba dalszej waloryzacji stała się zbędna.

Powód w kasacji zarzucił naruszenie art. 3581

§ 3 k.c. przez błędną jego

wykładnię i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo

ponad kwotę 1 712 zl i orzekającej o kosztach procesu oraz o przekazanie w tym

zakresie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu przy uwzględnieniu

kosztów zastępstwa radcowskiego w postępowaniu kasacyjnym.

Pozwany wniósł o oddalenie kasacji i zasądzenie na jego rzecz od powoda

kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

3

Jednolita praktyka sądów, ukształtowana uchwałą składu siedmiu sędziów z dnia

10 kwietnia 1992 r. III CZP 126/91 (OSNCP 1992, poz. 121) oraz dalszymi

orzeczeniami, jak np. uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1996 r., III CZP

196/95 (OSNC 1996, nr 6, poz. 78), wyrokiem z dnia 19 stycznia 1999 r., II CKN 202/98

(OSNC 1999, nr 6, poz. 121) i wyrokiem z dnia 12 lutego 2003 r., I CKN 1/01 (nie publ.),

przyjmuje dopuszczalność zmiany wysokości nominalnej sumy ubezpieczenia

zaopatrzenia dzieci na podstawie art. 3581

§ 3 k.c. Trafnie zwrócił na to uwagę skarżący.

Wątpliwości wywołuje natomiast stosowanie wskaźników waloryzacji a nawet jej

dopuszczalność, gdy strony zawarły w umowie klauzulę waloryzacyjną (art. 3581

§ 2

k.c.). W tej kwestii stanowisko orzecznictwa nie jest jednolite.

Sąd Najwyższy np. w wyroku z dnia 7 listopada 1995 r. I PRN 40/95 (OSNP 1996

nr 12, poz. 168) przyjął, że nie jest dopuszczalna sądowa waloryzacja świadczeń na

podstawie art. 3581

§ 3 k.c. w sytuacji, gdy strony zawarły w umowie klauzulę

waloryzacyjną (art. 3581

§ 2 k.c.). Podobnie - odnośnie do waloryzacji wkładu

mieszkaniowego w spółdzielni – w uchwale z dnia 29 lipca 1993 r., III CZP 58/93

(OSNCP 1993, nr 12, poz. 208) oraz w wyroku z dnia 19 czerwca 2002 r., II CKN 762/00

(OSNC 2003, nr 5, poz. 71).

W niektórych innych orzeczeniach Sąd Najwyższy dopuścił możliwość waloryzacji

sądowej również w przypadku istnienia umownej klauzuli waloryzacyjnej. Stanowisko to

podziela Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym kasację w niniejszej sprawie. Do

orzeczeń takich należy np. wyrok z dnia 25 lutego 2005 r., II CK 445/04 (dotychczas

niepubl.) według którego podstawę waloryzacji świadczenia zakładu ubezpieczeń z

umowy ubezpieczenia dzieci (posagowego) stanowi suma ubezpieczenia wyliczona

wraz z kwotami dodanymi zgodnie z postanowieniem umowy przewidującej jej wzrost

o określony procent każdego roku oraz postanowienie z dnia 6 stycznia 2005 r., III CZP

76/04 (dotychczas niepubl.) w którym przyjęto, że umieszczenie w umowie

ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci klauzuli przewidującej waloryzowanie świadczenia

ubezpieczyciela nie wyklucza możliwości waloryzacji sądowej, jeżeli występują

wszystkie przesłanki takiej waloryzacji; umowna klauzula waloryzacyjna może być

poddana kontroli z punktu widzenia jej rzetelności kontraktowej (art. 3851

do 3853

k.c.).

Za przyjęciem takiego stanowiska przemawiają następujące racje prawne:

Po pierwsze, możliwości waloryzowania świadczenia pieniężnego objętego

waloryzacją umowną nie wyklucza literalna wykładnia art. 3581

§ 3 k.c. Zgodnie z tym

przepisem, sąd może zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia

4

pieniężnego, chociażby było ono ustalone w orzeczeniu lub umowie. Ogólne ujęcie

omawianego przepisu prowadzi do wniosku, że przez „ustalenie świadczenia

pieniężnego” należy rozumieć zarówno samo określenie świadczenia

(zindywidualizowanie co do charakteru i wysokości), jak i oznaczenie go (co do

wysokości) po zastosowaniu waloryzacji, przewidzianej w odpowiedniej, umownej

klauzuli waloryzacyjnej. Oznacza to zapewnienie każdej ze stron, oczekującej

świadczenia pieniężnego partnera, odpowiedniej ochrony prawnej w zakresie

przewidzianym w tym przepisie niezależnie od próby określenia takiej ochrony przez

same strony w chwili kreacji stosunku obligacyjnego.

Po drugie, określenie przesłanek i mechanizmu prawnego waloryzacji umownej

świadczenia pieniężnego należy do stron zamieszczających w umowie odpowiednią

klauzulę waloryzacyjną. Przesłanki takiej waloryzacji mogą zatem okazać się inne niż

przesłanki waloryzacji sądowej przewidziane w art. 3581

§ 3 k.c.

Po trzecie, nie można generalnie założyć, że dokonana waloryzacja umowna

mogłaby prowadzić zawsze do rezultatu (w postaci określenia definitywnego rozmiaru

świadczenia pieniężnego), jaki miałaby zapewnić waloryzacja sądowa. Waloryzację

sądową należałoby wykluczyć wówczas, gdyby waloryzacja przewidziana w umowie

prowadziła do rezultatu podobnego jak waloryzacja sądowa lub rezultatu

korzystniejszego dla strony domagającej się zwaloryzowania świadczenia pieniężnego.

Po czwarte, nietrafna jest sugestia, że wykładnia systemowa mogłaby prowadzić

do wniosku o założonym jakoby przez ustawodawcę priorytecie waloryzacji umownej

nad sądową. Oparciem dla takiej, ewentualnej argumentacji mogłoby być twierdzenie,

że ingerencja sądu w treść umowy mogłaby nastąpić z racji ochrony interesu jednej ze

stron tylko wówczas, gdyby strony same w umowie nie przewidziały takiej ochrony.

Po piąte, zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne – jak każde inne

postanowienia umowy - mogą zostać poddane odpowiedniej weryfikacji z punktu

widzenia ich rzetelności kontraktowej (art. 3851

– 3853

k.c.). In concreto mogłoby się

zatem okazać, że klauzulę umowną, przewidującą zasady waloryzacji umownej, można

by zatem uznać za klauzulę niedozwoloną (abuzywną) i w związku z tym w ogóle

niewiążącą partnera umowy (art. 3851

§ 2 k.c.). Należałoby bowiem przyjąć, że umowna

klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art. 3851

§ 1 zd. II

(skuteczność klauzul umownych „określających główne świadczenia stron”,

sformułowanych w sposób jednoznaczny). Klauzula waloryzacyjna nie określa bowiem

bezpośrednio świadczenia głównego (np. świadczenia ubezpieczeniowego), ale

5

wprowadza umowny reżim jego podwyższania. Cel przepisu art. 3851

k.c. nie pozwala

na ograniczanie ochrony partnera umowy w wyniku szerokiej interpretacji formuły

„postanowień określających główne świadczenia stron”. Prawna nieskuteczność klauzuli

waloryzacyjnej pozwalałaby domagać się jednej przez jedną ze stron waloryzacji

sądowej na podstawie art. 3581

§ 3 k.c.

Powyższe świadczy o tym, że skarżący trafnie wykazał naruszenie art. 3581

§ 3

k.p.c. przez jego błędną wykładnię. Oznacza to, że powództwo co do zasady jest

usprawiedliwione, a rozważenia wymaga kwestia rozkładu ryzyka inflacji, jaka wystąpiła

po zawarciu przedmiotowej umowy.

Sąd Najwyższy, mając powyższe na uwadze, orzekł jak w sentencji (art. 39313

k.p.c. oraz art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 39319

i 391 § 1 k.p.c., z tym, że przepisy

dotyczące kasacji mają zastosowanie w ich brzmieniu sprzed dnia 6 lutego 2005 r.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.