Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 maja 2005 r.

I CK 712/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CK 712/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 maja 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Bronisław Czech (sprawozdawca)

SSN Henryk Pietrzkowski

w sprawie z powództwa L. W.

przeciwko „G.(…)” Spółce z o.o. w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 maja 2005 r., kasacji powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 2 czerwca 2004 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację i zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 1 000 zł (jeden

tysiąc złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 17 września 2001 r. W. W. wniósł o zasądzenie od „G.(…)"

Spółki z o.o. w W. kwoty 36.563,- zł z odsetkami ustawowymi za okres od 13 grudnia

1995 r., podnosząc, że na podstawie umowy przedwstępnej nr (…) z dnia 7

października 1995 r. zawartej z W. K. - dealerem pozwanej - oraz rachunku

uproszczonego nr (…) z dnia 30 października 1995 r. wystawionego przez tego

dealera zakupił nowy samochód osobowy marki „Opel (…)" nr nadwozia (…), nr silnika

(…) wyprodukowany przez pozwaną Spółkę, który nigdy nie został mu wydany.

2

Powód podkreślił, iż samochód ten zarejestrował w Wydziale Komunikacji

Urzędu Miasta W., ustanowił na nim zastaw na rzecz Banku G. S.A. w K., jak również

ubezpieczył w (…) Inspektorat w G. Twierdził, iż wystąpienie z powództwem

okazało się konieczne, gdyż strona pozwana odmówiła wydania pojazdu pomimo jego

żądań kierowanych w listopadzie i grudniu 1995 r., jak również bezskutecznie

zakończyło się w 1998 r. zawezwanie do próby ugodowej.

Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Zarzuciła, że nie otrzymała

od W. K. zapłaty za przedmiotowy samochód, a w związku z tym odmówiła jego

wydania. Wskazując na bezzasadność roszczeń powoda z tytułu czynów

niedozwolonych pozwana Spółka podniosła również zarzut przedawnienia roszczeń

opartych na tej podstawie podkreślając, iż postępowanie o zawezwanie do próby

ugodowej zostało zakończone 15 września 1998 r.

Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z 10 kwietnia 2003 r. oddalił powództwo i

orzekł o kosztach procesu.

Podstawą rozstrzygnięcia były następujące ustalenia i oceny prawne:

W dniu 8 listopada 1993 r. „G.(…)" Spółka z o.o. w W. zawarła z W. K. umowę

o sprzedaży i usługach dealerskich na podstawie której dealer upoważniony był do

zakupu nowych samochodów marki „Opel" w celu ich dalszej odsprzedaży. Pomimo tej

umowy każda ze stron pozostawała samodzielnym podmiotem gospodarczym,

gdyż jej postanowienia nie czyniły żadnego z jej kontrahentów agentem, czy też

prawnym przedstawicielem drugiej strony, jak również nie upoważniały do

przyjmowania lub zaciągania zobowiązań w imieniu tej strony. Dealer odpowiedzialny

był za wszystkie wydatki i zobowiązania poniesione lub zaciągnięte przez niego w

związku z realizacją wynikających z umowy obowiązków.

Ponieważ W. K. zalegał z płatnościami na rzecz pozwanej od września 1995

r., ustanowiła ona zakaz przyjmowania od niego nowych zamówień na samochody,

zawierania umów z klientami i pobierania zaliczek.

Strony przedmiotowej umowy dealerskiej zawierały porozumienia w przedmiocie

spłaty zadłużenia, z których jednakże W. K. nie wywiązał się. W związku z

powyższym pozwana poinformowała dealera, że będzie mógł otrzymać samochód dla

klienta dopiero po uiszczeniu całkowitej ceny pojazdu oraz dodatkowo po spłacie części

zadłużenia. Zasady takie obowiązywały aż do rozwiązania przez pozwaną umowy z W.

K., co nastąpiło 18 grudnia 1995 r.

3

W dniu 6 października 1995 r. pozwana wystawiła W. K. fakturę (…) na

samochód „Opel (…)" nr nadwozia (…), nr silnika (…) na łączną kwotę z VAT

32.722.56 PLN, w której określono termin płatności 49% natychmiast, 51% wciągu 21

dni od daty wystawienia faktury.

W dniu 7 października 1995 r. W. K. zawarł z powodem umowę

przedwstępną kupna samochodu „Opel (…) B" koloru R.(…), natomiast umowa

zasadnicza miała zostać zawarta do 15 listopada 1995 r. W październiku 1995 r. L.

W. zapłacił na rzecz „A.(…)" kwoty 3.500,00 zł i 3.720,00 zł.

W dniu 30 października 1995 r. W. K. wystawił powodowi rachunek

uproszczony Nr (…), w którym zawarte były warunki sprzedaży samochodu

określonego w powołanej wyżej fakturze (…). Na podstawie tego rachunku powód

uzyskał kredyt bankowy, zarejestrował pojazd, ustanowił na nim zastaw na rzecz

banku oraz ubezpieczył samochód.

W dniu 8 listopada 1995 r. powód dopłacił kwotę 4.343,40 zł natomiast 13

listopada 1995 r. bank przelał na konto W. K. 27.000,- zł tytułem reszty ceny.

Samochód objęty fakturą (…) wystawioną przez pozwaną 6 października 1995 r.

nie został wydany ani W. K., ani powodowi.

Opłata powoda za samochód została przekazana pozwanej przez K. pod tytułem

ogólnym „na samochody" bez wskazania, którego samochodu dotyczy.

Ostatni samochód W. K. otrzymał w listopadzie 1995 r. W chwili rozwiązania

umowy dealer miał niezrealizowanych 20 samochodów.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo podkreślając, że odpowiedzialność pozwanej

oparta zarówno o delikt, jak i bezpodstawne wzbogacenie nie została wykazana w

procesie. W ocenie tego Sądu odpowiedzialności takiej nie można wywieść z

łączącej „G.(…)" Spółki z o.o. w W. i W. K. umowy franchisingowej. Sąd Okręgowy

uznał, iż powód nie nabył własności przedmiotowego pojazdu, gdyż pozwana nie

przeniosła na W. K. własności samochodu, ponieważ nie zapłacił on za niego ceny

przekazując pozwanej pieniądze powoda pod tytułem ogólnym.

W ocenie Sądu Okręgowego nie był więc zasadny zarzut powoda, co do

bezpodstawnego rozporządzania jego pojazdem przez pozwaną Spółkę skoro powód

sam nigdy nie był jego właścicielem.

Sąd I instancji uznał również, że powód nie wykazał, aby strona pozwana

bezpodstawnie wzbogaciła się jego kosztem, podkreślając, że W. K. dokonywał

wpłat „na samochody" bez wskazania numerów konkretnych faktur lub pojazdów, a w

4

związku z tym stosownie do art. 451 § 3 k.c. wierzyciel miał prawo zaliczyć te kwoty na

jego zadłużenie, które w dacie ich przekazywania istniało.

W ocenie Sądu Okręgowego nie miał wpływu na byt roszczenia z tej podstawy

sposób rozliczenia wpłat z tytułu należności za samochody i za części do nich, gdyż

decydującym jest bezsporny fakt, że W. K. do czasu rozwiązania umowy nie spłacił

swego zadłużenia.

W postawie pozwanej Sąd Okręgowy nie dopatrzył się niedbalstwa, którego

efektem miałaby być dochodzona szkoda, podkreślając iż pozwana Spółka

nadzorowała i kontrolowała dealera, a nawet zakazała mu zawierania umów

przedwstępnych, tzn. nie dopuściła się czynu niedozwolonego.

Niezależnie od przedstawionej wyżej oceny, Sąd Okręgowy zauważył,

że pozwana skutecznie uchyliła się do roszczeń deliktowych podniesionym zarzutem

przedawnienia.

Apelację powoda oddalił Sąd Apelacyjny wyrokiem zaskarżonym kasacją.

Sąd Apelacyjny przyjął za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia

faktyczne, jak również podzielił wnioski wywiedzione z tych ustaleń stwierdzając, iż ich

efektem było prawidłowe rozstrzygnięcie. Podkreślił, że powód wywodził swoje

roszczenia zarówno z odpowiedzialności deliktowej, jak i z bezpodstawnego

wzbogacenia. Niezależnie od pozytywnej oceny poglądów Sądu Okręgowego co do

braku podstaw odpowiedzialności deliktowej strony pozwanej, Sąd Apelacyjny

podkreślił, że pozwana w oparciu o art. 117 § 2 k.c. skutecznie podniosła zarzut

przedawnienia roszczeń z tej podstawy i uchyliła się od ich zaspokojenia, albowiem

stosownie do art. 442 § 1 k.c. roszczenia z czynów niedozwolonych

przedawniają się z upływem lat trzech, od dnia w którym poszkodowany dowiedział

się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Naprawienia szkody przez

pozwaną Spółkę powód domagał się już w listopadzie i grudniu 1995 r., a

wymagalność roszczenia w tej dacie, potwierdza wskazany w pozwie okres za jaki

powód domagał się zasądzenia odsetek.

Biorąc to pod uwagą Sąd Apelacyjny stwierdził, że roszczenia powoda z deliktu

uległy przedawnieniu z końcem 1998 r. Biegu przedawnienia nie przerwało

zawezwanie pozwanej do próby ugodowej, które miało miejsce w 1998 r., albowiem

jedynie skutecznie podjęte w tym trybie działania wywołują skutek określony w art.

123 § 1 pkt 1 k.c. Niezależnie jednak od tego Sąd Apelacyjny zauważył, że roszczenia

z tej podstawy uległy przedawnieniu biorąc pod uwagę upływ czasu od zakończenia

5

czynności w sprawie ugodowej, tj. od 15 września 1998 r. do wytoczenia powództwa

17 września 2001 r.

Z uwagi na znaczny upływ okresu przedawnienia nie można zarzucić pozwanej

nadużycia prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Zarzut nadużycia prawa przez pozwaną

nie był zgłoszony przez powoda, a Sąd I instancji ograniczony przez art. 378 k.p.c. nie

był nawet władny rozważać go.

Poza sporem jest okoliczność, że W. K. przekazując pozwanej pieniądze z

różnych tytułów pod wspólnym określeniem „samochody" nie wskazywał, który

dług chce zaspokoić, dając tym samym pozwanej prawo zaliczenia wpłat zgodnie z

art. 451 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można więc podzielić zarzutu

apelującego, że Sąd Okręgowy naruszył art. 405 k.c. wobec niemożności ustalenia,

czy pozwana zatrzymując samochód opisany w fakturze z 6 października 1995 r.

bezpodstawnie wzbogaciła się kosztem powoda, gdyż nie zostało wykazane, że za

samochód ten otrzymała zapłatę. W. K. w przedmiotowym okresie prowadził bowiem

działalność na własny rachunek, trudniąc się nie tylko sprzedażą samochodów, a w

związku z tym pokrywał różne wynikające z tej działalności należności i nie da się

ustalić na jaki cel przekazał pozwanej pieniądze wpłacone przez powoda.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanej z tej

podstawy nie miał żadnego znaczenia fakt zaliczenia dokonywanych przez W. K.

wpłat, gdyż o braku odpowiedzialności pozwanej przesądziły obie okoliczności, a

mianowicie to, że przekazywane kwoty nie były zindywidualizowane oraz to, że w

dacie rozwiązania umowy W. K. pozostawał dłużnikiem pozwanej. Nie ma więc

podstaw do przyjęcia, że pozwana Spółka została bezpodstawnie wzbogacona

kosztem powoda.

Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy trafnie odmówił dopuszczenia dowodu

z opinii biegłego, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia.

Powód w kasacji zarzucił naruszenie:

1. prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku a

mianowicie:

- art. 348 k.c. „przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wynikające z

przyjęcia, iż nie doszło do przeniesienia posiadania spornego pojazdu marki OPEL (…)

powodowi, tym samym nie doszło do skutecznego przeniesienia prawa własności podczas

gdy wydanie dokumentów umożliwiających władanie rzeczą (longa manu traditio), tj. wypisu

6

świadectwa homologacji i faktury stanowiło wydanie rzeczy zrównane z wydaniem fizycznym

rzeczy”;

- art. 155 § 2 k.c. „przez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że sporny pojazd

oznaczony numerami fabrycznymi z określonym kolorem i innymi cechami,

właściwościami indywidualizującymi był rzeczą oznaczoną co do gatunku w rozumieniu

wyżej wymienionego przepisu”;

- art. 123 § 1 pkt 1 k.c. i 124 k.c. „poprzez przyjęcie, że roszczenia powoda z

deliktu uległy przedawnieniu z uwagi na to, że zawezwanie do próby ugodowej, które

miało miejsce w 1998 r. nie przerwało biegu przedawnienia albowiem próba była

bezskuteczna podczas gdy zawezwanie do próby ugodowej jest czynnością podjętą

bezpośrednio w celu dochodzenia albo ustalenia roszczenia (art. 124 § 1 k.c.) tym

samym uznania znacznego upływu okresu przedawnienia roszczeń z czynu

niedozwolonego uniemożliwiającego postawienie zarzutu z art. 5 k.c.;

- art. 405 k.c. „poprzez błędną jego wykładnię i niezastosowanie tego

przepisu w sytuacji, gdy doszło do skutecznego przeniesienia prawa własności

spornego samochodu na rzecz powoda zaś kolejna transakcja pozwanego dotycząca

tego pojazdu naruszała zasadę nemo plus iuris... a wobec wygaśnięcia roszczeń

windykacyjnych żądanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nabrało samoistnego

znaczenia”;

2. prawa procesowego:

- art. 378 k.p.c. „poprzez przyjęcie, że Sąd II instancji nie był władny rozważać

zarzutu nadużycia prawa przez pozwaną w zakresie zgłoszonego zarzutu

przedawnienia podczas gdy granice środka określone podstawą i wnioskami apelacji

umożliwiały Sądowi ocenę stanowiska pozwanej w kontekście zasad współżycia

społecznego.”

Przytaczając wymienione podstawy kasacji powód wniósł o zmianę

zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez zasądzenie powództwa

w całości wraz z kosztami procesu, ewentualnie – o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu przy

uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pozwana wniosła o odmowę przyjęcia kasacji do rozpoznania, ewentualnie – o jej

oddalenie i zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

7

1. Z uwagi na datę wydania zaskarżonego wyroku (9 czerwiec 2004 r.) w sprawie

mają zastosowanie przepisy dotyczące kasacji w brzmieniu i numeracji obowiązującej

przed dniem 6 lutego 2005 r. (art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy –

Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych,

Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

2. Wbrew zarzutowi skarżącego, Sąd Apelacyjny rozważył kwestię nadużycia

prawa w relacji do podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia. Świadczy o

tym następujące zdanie z uzasadnienia zaskarżonego wyroku: „Z uwagi na znaczny

upływ okresu przedawnienia nie można zarzucić pozwanej nadużycia prawa w

rozumieniu art. 5 k.c. (...)”. W związku z tym, zarzut naruszenia art. 378 k.p.c. jest

nietrafny.

Z tej przyczyny Sąd Najwyższy związany jest ustaleniami faktycznymi

stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku (art. 39311

§ 3 k.p.c., zob. również wyroki

SN z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 18/97, OSNC 1997, nr 8, poz. 112 i z dnia 26 marca

1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128).

3. W sprawie zostało ustalone, że pomimo umowy zawartej przez pozwaną z W.

K., każda z jej stron pozostawała samodzielnym podmiotem gospodarczym, gdyż

jej postanowienia nie czyniły żadnego z jej kontrahentów agentem, czy też

prawnym przedstawicielem drugiej strony, jak również nie upoważniały do

przyjmowania lub zaciągania zobowiązań w imieniu drugiej strony. Jest poza tym

niesporne, że powód nie zawarł z pozwaną żadnej umowy. Wynika z tego, że między

powodem i pozwaną nie było więzi natury kontraktowej, która miałaby zostać

nawiązana za pośrednictwem W. K.

4. Kasacja nie zawiera zarzutu kwestionującego ustalenie, że nie można

pozwanej przypisać popełnienia deliktu, wyrządzającego szkodę powodowi.

W związku z tym nie ma potrzeby rozważać, czy taki delikt został popełniony, a także

bezprzedmiotowy staje się zarzut naruszenia przepisów dotyczących przedawnienia

roszczenia z deliktu, w nawiązaniu do próby ugodowej (art. 123 § 1 pkt 1 i art. 124 §

1 k.c.).

5. Nie zostało wykazane, że pozwana sprzedała przedmiotowy samochód W.

K. i że otrzymała od niego zapłatę ceny. W. K. dokonywał bowiem wpłat „na

samochody" bez wskazania numerów konkretnych faktur lub rodzaju pojazdów, a w

związku z tym wierzyciel miał prawo zaliczyć te kwoty na jego znaczne zadłużenie,

stosownie do art. 451 § 3 k.c. Sądy obu instancji przyjęły więc trafnie, że w takiej

8

sytuacji nie zostało wykazane, by pozwana bez podstawy prawnej uzyskała korzyść

majątkową kosztem powoda (art. 405 k.c.).

6. Ustalone zostało, że dokumenty dotyczące przedmiotowego samochodu

(rachunek wystawiony przez W. K. z podaniem danych wynikających z faktury

wystawionej przez pozwaną W. K., świadectwo homologacji), umożliwiające jego

rejestrację, ubezpieczenie i zaciągnięcie kredytu, zostały wydane powodowi przez W.

K. W związku z tym, gdyby nawet przyjąć, że nastąpiło – jak twierdzi skarżący -

przeniesienie posiadania samochodu najpierw przez pozwaną na W. K., a następnie

przez niego na powoda w sposób longa manu traditio (art. 348 zd. drugie k.c.), to

posiadanie przeniósł W. K., a nie pozwana i nie ma to żadnego wpływu na

roszczenie odszkodowawcze powoda wobec pozwanej.

7. Rację ma skarżący, że samochód oznaczony co do marki oraz numerów

nadwozia i silnika, jest rzeczą oznaczoną co do tożsamości w rozumieniu art. 155 § 1

k.c. Z okoliczności tej nie wynika jednak, by roszczenie powoda wobec pozwanej

było zasadne. Wspomniano bowiem wyżej, że ustalone zostało, iż powód nie zawarł

z pozwaną umowy w przedmiocie zakupu samochodu, a więc i własność tego

samochodu nie przeszła na niego, stosownie do wymienionego przepisu.

Skoro podstawy kasacji okazały się nieusprawiedliwione, dlatego Sąd Najwyższy

orzekł jak w sentencji (art. 39312

k.p.c. oraz art. 98 § 1 i art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art.

39319

i 391 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.