Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 sierpnia 2005 r.

II CK 27/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CK 27/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 sierpnia 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSN Zbigniew Kwaśniewski

w sprawie z powództwa B. Ż.

przeciwko Skarbowi Państwa - Prezesowi Sądu Okręgowego w P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 sierpnia 2005 r., kasacji powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 15 kwietnia 2004 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 19 listopada 1997 r. Sąd Okręgowy w P. oddalił powództwo

powódki przeciwko Skarbowi Państwa – Prezesowi Sądu Wojewódzkiego w P. o zapłatę

kwoty 389 295,50 zł dochodzonej tytułem odszkodowania za szkodę wynikłą na skutek

wydania niezgodnego z prawem orzeczenia uchylonego przez Sąd Najwyższy w wyniku

rewizji nadzwyczajnej.

Sąd ten ustalił, że pradziadek powódki T. Ż., zmarły 16 czerwca 1982 r. w

Kaczynie, był właścicielem między innymi gospodarstwa rolnego o powierzchni 25,239

2

ha. położonego w Pobiedziskach, w tym 7 ha. sadu ogrodzonego siatką metalową,

zabudowanego pałacykiem parterowym 6 izbowym, pawilonem 8 izbowym, budynkiem

dwupiętrowym o pow. 800 m2

. stodołą i kurnikiem.

Postanowieniem z dnia 23 marca 1984 r. Sąd Rejonowy w P. stwierdził, że

spadek po T. Ż. nabyła, także w odniesieniu do gospodarstwa rolnego, w ¼ części

prawnuczka B. Ż. Na skutek rewizji uczestniczki B. C. Sąd Wojewódzki w P.

postanowieniem z dnia 22 stycznia 1985 r., zmienił to orzeczenie w ten sposób, że

wyeliminował powódkę z kręgu spadkobierców dziedziczących gospodarstwo rolne.

Umową zawartą w formie aktu notarialnego z dnia 22 marca 1998 r. spadkobiercy

ustawowi tego gospodarstwa według postanowienia z dnia 22 stycznia 1985 r. sprzedali

je za kwotę 12 000 000 zł.

W wyniku rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości Sąd Najwyższy

postanowieniem z dnia 26 marca 1988 r. uchylił postanowienie Sądu Wojewódzkiego i

oddalił rewizję B. C. od postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 23 marca 1984 r.

Sąd Okręgowy ocenił, że podstawę prawną dochodzonego przez powódkę

roszczenia stanowił art. 418 k.c., lecz skarżąca nie wykazała przesłanek

odpowiedzialności odszkodowawczej. Stwierdził, że gdyby nawet założyć, że na skutek

niekorzystnego dla siebie i nieprawidłowego orzeczenia powódka poniosła konkretną

stratę, to po pierwsze nie można przyjąć, że naruszenie prawa, które zaistniało w

związku z wydaniem przez Sąd Wojewódzki postanowienia z dnia 22 stycznia 1985 r.,

było naruszeniem prawa ściganym w trybie postępowania karnego lub dyscyplinarnego,

a po wtóre polski system prawny nie przewiduje możliwości i procedur uznania winy

przez organ przełożony nad sprawcą szkody (sędzią) wyrządzonej w wyniku czynności

orzeczniczych o charakterze merytorycznym jak i formalnym.

Podkreślił, że sędziowie w wykonaniu swojego zawodu są niezawiśli i podlegają

jedynie ustawom, natomiast konstytucyjna zasada dwuinstancyjności sądownictwa nie

świadczy w żadnym wypadku o jakiejkolwiek podległości sądów niższej instancji, ma

natomiast sprzyjać prawidłowości orzecznictwa.

Apelację powódki opartą między innymi na zarzucie naruszenia art. 417 k.c. i art.

418 k.c. Sąd Apelacyjny oddalił wyrokiem z dnia 4 września 2001 r. Nie podzielił też

zarzutu skarżącej, że Sąd Okręgowy naruszył art. 77 Konstytucji, podnosząc, że

zdarzenie z którym powódka wiązała powstanie szkody miało miejsce przed jej

wejściem w życie.

3

Od tego wyroku kasację wniosła powódka Na skutek jej rozpoznania Sąd

Najwyższy wyrokiem z dnia 10 października 2003 r. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę

przekazał Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd ten wskazał, że w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia

4 grudnia 2001 r., Sk 18/00 (OTK 2001, nr 8, poz.256), uznającym, że art. 418 jest

niezgodny z art. 77 ust i Konstytucji i utracił moc obowiązującą dnia 18 grudnia 2001 r.,

powstał problem, czy przepis ten może być źródłem praw i obowiązków w okresie

poprzedzającym utratę jego mocy wiążącej.

Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. zmiana stanu prawnego w toku postępowania

wymaga przyjęcia za podstawę rozstrzygnięcia przepisów prawa materialnego

obowiązujących w chwili wyrokowania, chyba, że przepisy przejściowe przewidują

stosowanie unormowań poprzednio obowiązujących. Odmienność obydwu tych

instytucji, co trafnie podkreśla się w piśmiennictwie, wyraża się tym, ze eliminacja

przepisu z systemu prawnego na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego następuje

nie z przyczyn merytorycznych lecz ze szczególnego powodu, jakim jest

niekonstytucyjność, a więc naruszenie standardów prawnych hierarchicznie wyższych

niż kontrolowany przepis.

Ponadto derogacja przepisu z powodu niezgodności z Konstytucją umożliwia

wznowienie postępowania w celu wyeliminowania rozstrzygnięć opartych na

niekonstytucyjnych regulacjach. W konsekwencji przyjął, że w wyniku uchylenia art. 418

k.c. odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną na

skutek wydania zarządzenia lub orzeczenia także przed wejściem w życie Konstytucji,

jest oparta na ogólnej podstawie zawartej w art. 417 k.c. Co do przesłanek tej

odpowiedzialności w zakresie szkód wyrządzonych przed dniem 17 października 1997

r., tj. datą wejścia w życie Konstytucji, wyraził pogląd, że opiera się ona na

dotychczasowych zasadach, w tym na winie funkcjonariusza państwowego. Wobec

braku wówczas unormowanego trybu stwierdzenia niezgodności z prawem

prawomocnego orzeczenia sądowego przyjął, że niezgodność taką stwierdza sąd

rozpoznający sprawę przy zastosowaniu jako podstawy rozstrzygnięcia art. 417 k.c. w

brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 15 kwietnia

2004 r. także apelację oddalił. Podniósł, ze powódka nie wykazała dwóch przesłanek

odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. zawinionego działania lub zaniechania

4

funkcjonariusza i normalnego związku przyczynowego między działaniem lub

zaniechaniem funkcjonariusza a wyrządzoną szkodą, chociaż zgodnie z treścią art. 6

k.c. ciężar dowodu ich istnienia spoczywał na poszkodowanej. Jego zdaniem dopiero

czyn bezprawny, a więc ujęty od strony przedmiotowej, może być oceniany w

kategoriach winy. Tak więc odpowiedzialność Skarbu Państwa na zasadzie art. 417 § 1

k.c. uwarunkowana jest bezprawnością działania funkcjonariusza państwowego oraz

istnieniem jego winy (uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1971 r.

III CZP 33/70, OSNCP 1971, nr 4, poz. 59).

Powódka w kasacji opartej na podstawie naruszenia prawa procesowego, które

miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. i art. 49 k.p.c. oraz na

naruszeniu prawa materialnego, tj. art. 417 k.c. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku

przez uwzględnienie powództwa bądź o jego uchylenie i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wnioski powódki o wyznaczenie innego Sądu oraz o wyłączenie sędziów Sądu

Okręgowego w P. zostały w toku sprawy prawomocnie oddalone. Skoro zatem zażalenie

powódki na postanowienie z dnia 7 maja 1997 r. oddalające jej wnioski o wyłączenie

sędziów Sąd Apelacyjny oddalił postanowieniem z dnia 9 lipca 1997 r., to Sąd drugiej

instancji nie był uprawniony do ponownej kontroli postanowienia w przedmiocie

wyłączenia sędziów skoro podlegało ono zaskarżeniu w drodze zażalenia (art. 380

k.p.c.).

Pozwanymi w sprawie nie są sędziowie, którzy wydawali przedmiotowe

postanowienie z dnia 22 stycznia 1985 r., zmienione na skutek uwzględnienia rewizji

nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości, wyłączające od dziedziczenia gospodarstwa

rolnego po T. Ż. prawnuczkę B. Ż. Prezes Sądu Okręgowego nie występuje w sprawie

jako strona. Ponieważ za Skarb Państwa może podejmować czynności procesowe także

organ państwowej jednostki nadrzędnej (art. 67 § 2 k.p.c.), to gdyby tak szeroko

ujmować przesłankę wywoływania wątpliwości co do bezstronności sędziego, jak to

wskazuje skarżący, mogłoby to prowadzić do absurdalnego wniosku o braku organu do

rozstrzygnięcia sprawy.

Sędziowie w zakresie działalności jurysdykcyjnej są niezawiśli i podlegają tylko

konstytucji i ustawom (art. 178 pkt 1 Konstytucji). Zależność służbowa sędziów nie

dotyczy sfery objętej niezawisłością sędziowską. W tej sytuacji skoro skarżąca nie

wskazała w kasacji żadnych indywidualnych okoliczności odnoszących się do sędziego

5

orzekającego w pierwszej instancji, a przede wszystkim do sędziów orzekających w

drugiej instancji, gdyż kasacja przysługuje od orzeczenia Sądu drugiej instancji, to

omawiany zarzut obrazy art. 49 k.p.c. był chybiony.

Nietrafny był też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. już z tego względu, że jego

uzasadnienie nie odnosi się do unormowania zawartego w tym przepisie. Skarżąca w tej

części skargi w zasadzie wyraża pogląd, że uchylenie orzeczenia w wyniku rewizji

nadzwyczajnej z powodu stwierdzenia rażącego naruszenia prawa materialnego (w tym

wypadku art. 1059 k.c. i 1060 k.c.) powinno być tożsame z uznaniem winy sędziów

wydających wzruszone w ten sposób prawomocne orzeczenie. Jest to więc stanowisko

prawne zaprezentowane na gruncie niepodważalnej przez strony treści postanowienia

Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 1993 r.

Tymczasem art. 233 § 1 k.p.c. dotyczy oceny dowodów i jego naruszenie przed

dniem 6 lutego 2005 r. mogło stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacji, ale tylko

wtedy, gdy skarżący argumentami jurydycznymi wykazał, że gdyby stosować wskazane

w tym przepisie kryteria oceny dowodów, to należało dać wiarę dowodom

przeciwstawnym do tych, na podstawie których zostały dokonane ustalenia faktyczne

przez sąd drugiej instancji.

W dodatku ocena ta i tak mogła być przedmiotem kontroli kasacyjnej tylko wtedy,

gdy w świetle dyrektyw wynikających z tego przepisu okazała się ona rażąco wadliwa

albo w sposób oczywisty błędna.

Przystępując do oceny zarzutu naruszenia art. 417 k.c. na wstępie należy

podkreślić, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 października 2003 r. jednoznacznie

stwierdził, że po pierwsze do stanu faktycznego sprawy nie może mieć zastosowania

art. 418 k.c. oraz, że Skarb Państwa odpowiada za szkodę wyrządzoną prawomocnym

orzeczeniem wydanym przed wejściem w życie Konstytucji na dotychczasowych

zasadach i że przesłanką tej odpowiedzialności jest wina sędziego. Skoro więc stan

faktyczny sprawy przy ponownym jej rozpoznaniu nie uległ zmianie, to skarżąca nie

mogła oprzeć kasacji na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w wyroku

Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2003 r. (art. 39317

k.p.c. mający w sprawie

zastosowanie, skoro zaskarżony wyrok zapadł przed dniem 5 lutego 2005 r.).

Z uwagi na złożoność sprawowania władzy sądowej, oraz różnorodność

poszczególnych przypadków, ale przede wszystkim ze względu na zagwarantowanie

sędziemu niezawisłości w sprawowaniu urzędu (art. 178 ust. 1 Konstytucji) problem jego

winy w działalności orzeczniczej jest zagadnieniem skomplikowanym. Już w literaturze

6

przedwojennej przyjęto, że zawinione działanie sędziego występuje w wypadku

rozmyślnego wydania błędnego orzeczenia. Za takie postępowanie może być uznane

działanie wbrew niewątpliwej treści przepisów, bądź jasnym okolicznościom sprawy.

Istotną wskazówkę dla przyjęcia zawinionego działania sędziego – jak trafnie

podniesiono w literaturze - stanowi art. 107 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych,

który przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną za przewinienia służbowe, w tym za

oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa.

Z przepisu tego wynika, ze do przyjęcia winy sędziego za błąd orzekania nie

wystarcza rażące naruszenie prawa, lecz musi ono nosić także znamiona

„oczywistości”. Istotą bowiem sprawowania urzędu sędziowskiego, jest wykładnia i

stosowanie prawa, co ze swej natury obciążone jest ryzykiem błędu.

Sędzia w działalności jurysdykcyjnej wielokrotnie musi poszukiwać i wybrać jedno

z wielu rozwiązań. Na tym założeniu opierają się wszystkie systemy zaskarżania

orzeczeń. Obciążenie sędziego „wizją” odpowiedzialności dyscyplinarnej czy

cywilnoprawnej „za wyrok” oznaczałoby pozbawienie go niezawisłości i swobody

orzekania. Nietrafność orzeczenia i jego wzruszenie w toku instancji nie oznacza winy

tego wykonawcy władzy sądowniczej (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29

października 2003 r., SNO 48/03, OSND 2003, nr 2, poz. 60)).

Gdy natomiast zostało wzruszone prawomocne orzeczenie w wyniku

uwzględnienia środka nadzwyczajnego, to aby można było przyjąć winę sędziego za

jego wydanie musi nastąpić naruszenie przepisu, którego treść jest oczywiście

jednoznaczna, a pomimo to zastosowano go w sposób odmienny od właściwego

rozumienia, albo nie zastosowano go w ogóle (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z

dnia 27 marca 1969 r., I CR 23/69, PUG 1969, nr 12, s. 419).

Wbrew zatem zarzutowi skarżącej stwierdzenie przez Sąd Najwyższy w

postanowieniu z dnia 26 maja 1993 r., że Sąd Wojewódzki rażąco naruszył przepisy art.

1059 k.c. i 1060 k.c. nie przesądzało przesłanki winy. W orzeczeniu tym – jak wynika z

ustaleń - zgodnie z poglądami doktryny Sąd Najwyższy przyjął, że wnuki (dalsi zstępni

spadkodawcy mogą dziedziczyć gospodarstwo rolne w pierwszej kolejności nie tylko

wtedy, gdy jedno z rodziców nie żyło w chwili otwarcia spadku, lecz także wtedy, gdy

pomimo dożycia tej chwili nie dziedziczy wobec wydziedziczenia, odrzucenia spadku lub

uznania za niegodnego. W pierwszej kolejności wnuki dziedziczą gospodarstwo rolne

wówczas, gdy czynią zadość przynajmniej jednej z przesłanek z art. 1059 k.c. Z tego

7

względu uznał, że powódka jako osoba małoletnia w chwili otwarcia spadku,

dziedziczyła spadek po swoim wstępnym (art. 1059 pkt 2 k.c.).

Trafnie Sąd Apelacyjny podniósł, że kwestia dziedziczenia udziału w

gospodarstwie rolnym dalszych zstępnych spadkodawcy na podstawie art. 1060 k.c. w

zw. art. 1059 k.c. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie

ustawy – kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności

gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 11, poz. 81) budziła poważne wątpliwości.

Wykładnia art. 1060 k.c. nie była jednolita i w praktyce prowadziła do rozbieżnych

rozstrzygnięć. Ta niejednolitość wypływała nie z błędów warsztatowych, tj. z

niewłaściwych metod wykładni prawa, lecz wynikała z wieloznacznego ujęcia przepisu.

Trafnie Sąd Apelacyjny podkreślił, że w latach osiemdziesiątych w praktyce oraz

w doktrynie funkcjonowała wykładnia odwrotna od przyjętej przez Sąd Najwyższy w

postanowieniu z dnia 26 maja 1993 r. Zasadnicze znaczenie przywiązywano wówczas

do okoliczności, czy spadkobierca powołany w bliższej kolejności dziedziczyłby

gospodarstwo rolne, gdyby nie został wyłączony od dziedziczenia. Pomimo

wydziedziczenia, odrzucenia spadku lub uznania za niegodnego spadkobierca jeżeli nie

spełniał jednej z przesłanek wymaganych do dziedziczenia gospodarstwa, wnuk lub

dalszy zstępny mógł je dziedziczyć tylko na podstawie surowszej przesłanki z art. 1060

k.c., tj. jeżeli odpowiadał warunkom wymaganym dla nabycia własności nieruchomości

rolnej w drodze przeniesienia własności (art. 1059 pkt .1 k.c.), której to przesłanki przy

takim rozumieniu przepisu powódka, będąc w chwili otwarcia spadku osoba małoletnią ,

nie spełniała.

W tym stanie rzeczy brak podstaw do przypisania sędziom, którzy wydali

postanowienie z dnia 22 stycznia 1985 r. bezprawności działania i w konsekwencji winy.

Nie można w ich działaniu dostrzec bowiem braku staranności wymaganej od

profesjonalisty, skoro orzekli wtedy zgodnie z wykładnią popartą stanowiskiem

ówczesnej doktryny.

Zaprezentowania wykładnia dotyczy orzeczeń wydanych przed wejściem w życie

Konstytucji, aczkolwiek może mieć znaczenie obecnie w wypadku gdy pozwanym w

sprawie jest nie tylko Skarb Państwa, ale także sędzia. Obecnie bowiem cywilistyczną

odpowiedzialność sędziego kształtują przepisy kodeksu cywilnego w brzmieniu

nadanym im ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz

niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692).

De lege lata należy wyraźnie odróżnić odpowiedzialność osobistą sędziego

8

w stosunku do osoby poszkodowanej i odpowiedzialność Skarbu Państwa za

szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy

wykonywaniu władzy sądowniczej, jako elementu władzy publicznej. O ile ta pierwsza

oparta jest na zasadzie winy (art. 415 k.c.), to przesłanką odpowiedzialności Skarbu

Państwa za szkodę jest bezprawność, którą należy rozumieć jako niezgodne z prawem

działanie lub zaniechanie także sędziego przy wykonywaniu władzy sądowniczej.

Z tych względów kasacja uległa oddaleniu (art. 39312

k.p.c. w zw. art. 3 ustawy z

dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – kodeks postępowania cywilnego oraz

ustawy – prawo o ustroju sadów powszechnych, Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.