Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 września 2005 r.

II CK 59/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CK 59/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 września 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Hubert Wrzeszcz

w sprawie z powództwa Gminy Miasto Z.

przeciwko "C.(...)" Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Z.

o rozwiązanie umowy, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 15 września

2005 r., kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 22 września 2004

r., sygn. akt I ACa (...), I ACa (...),

oddala kasację i zasądza od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 3.600 zł

tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Gmina Z. wniosła o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego zawartej w dniu

15.09.1993 r. ze spółką „D.(…)”, której następcą prawnym jest pozwana spółka „C.(...)”.

Na podstawie tej umowy oddano w użytkowanie wieczyste grunt w postaci działki nr (...)

o powierzchni 1133 m2

i sprzedano znajdujący się tam budynek. Sąd Okręgowy

2

powództwo oddalił, zaś Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22.09.2004 r. uwzględnił

żądanie rozwiązując umowę z 15.09.1993 r.

W sprawie tej ustalono, iż poprzednik prawny pozwanej tj. spółka „D.(...)” wygrała

przetarg na zagospodarowanie terenu przy ul. S. w Z.. W dniu 15.09.1993 r. powodowa

Gmina umową w formie aktu notarialnego oddała na rzecz spółki „D.(...)” grunt w postaci

działki nr (...) o powierzchni 1.133 m2

w użytkowanie wieczyste i dokonała sprzedaży

położonego na tym gruncie budynku. Użytkownik wieczysty zobowiązał się w umowie

rozpocząć zabudowę działki w terminie 1 roku od daty zawarcia i ukończyć ją w okresie

3 lat zastrzegając jednak, iż terminy te mogą ulec przedłużeniu, jeżeli ich

niedotrzymanie zostanie spowodowane okolicznościami niezależnymi od nabywców.

Ustalono, iż prace rozbiórkowe obiektów przy ul. D. zakończono dnia 20.08.1994 r. W

związku z trudnościami dotyczącymi wykwaterowania mieszkańców przy ul. K. spółka

„D.(...)” podjęła starania o przedłużenie terminu zabudowy. W dniu 8.06.1995 r. zarząd

powodowej Gminy decyzją nr (...)/95 rozwiązał umowę, lecz decyzję tę uchyliło

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w dniu 13.12.1995 r.

W sprawie ustalono, że przesłanką przedłużenia terminów zabudowy było

załatwienie sprawy wykwaterowania rodziny J. Spółka „D.(...)” chcąc przyśpieszyć ten

proces nabyła za kwotę 160.000 zł użytkowanie wieczyste gruntu i własność budynku

przy ul. G. i do tego budynku na początku 1998 r. przeprowadziła się rodzina J.

Ustalono też, że pod wyburzonym budynkiem znajdowały się zabytkowe XVI-

wieczne piwnice w związku z tym zgoda konserwatora zabytków na rozbiórkę była

uzależniona od przeprowadzenia stosownych badań archeologicznych i zabezpieczenia

piwnic. Prace archeologiczne i geologiczne zostały przeprowadzone, a ich odbiór miał

miejsce 15.09.1998 r. Prace rozbiórkowe zostały zakończone w 1998 r. W dniu

5.12.1997 r. postanowieniem sądowym wykreślono nazwę spółki „D.(...)” i wpisano nową

nazwę „T.(...)”. W dniu 15.03.1999 r. spółka ta wystąpiła o wydanie decyzji o ustaleniu

warunków zabudowy i zagospodarowania terenu i decyzję taką pozwana Gmina wydała

w dniu 2.04.1999 r. Ustalono, iż konserwator zabytków postanowieniem z dnia

7.11.1999 r. pozytywnie zaopiniował zamierzenia budowy budynku handlowego, jednak

w dniu 5.03.1999 r. negatywnie ocenił projekt koncepcyjny tego budynku. W dniu

30.03.2000 r. spółka „Tara” wystąpiła o kolejne przedłużenie terminów zabudowy.

Zarząd powodowej Gminy przychylił się do tego wniosku i nowy termin rozpoczęcia

zabudowy ustalił na dzień 30.09.2000 r., a ukończenie budowy na dzień 30.09.2002 r.,

stawiając jednak warunek, aby do 31.08.2000 r. spółka „T.(...)” złożyła wniosek o

3

wydanie pozwolenia na budowę oraz z dokumentacją techniczną. Ten wniosek nie

został złożony w związku z czym pismem z dnia 17.10.2000 r. powodowa Gmina

poinformowała spółkę „T.(...)” o wdrożeniu procedury związanej z rozwiązaniem umowy

użytkowania wieczystego. Zarząd powodowej Gminy stosowną uchwałę podjął w dniu

2.11.2000 r., a pozew z żądaniem orzeczenia o rozwiązaniu umowy wpłynął do sądu

13.11.2000 r. Ustalono też, że spółka „T.(...)” zakończyła rok 2000 ze stratą kilku tysięcy

złotych, a w dniu 22.12.2000 r. doszło do przeniesienia prawa użytkowania wieczystego

spornej nieruchomości tytułem aportu przez spółkę „T.(...)” na rzecz pozwanej obecnie

spółki „C.(...)”. W trakcie trwającego postępowania sądowego pozwana Spółka

prowadziła uzgodnienia projektowe z konserwatorem zabytków. W dniu 24.10.2002 r.

pozwana Spółka złożyła wniosek o pozwolenie na budowę wraz z projektem

budowlanym, uzgodnieniami, opiniami i pozwoleniami.

Dokonując oceny prawnej tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy

uznał, że brak było przesłanek do zastosowania art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 21.08.1997

r. o gospodarowaniu nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.). W

okolicznościach sprawy nie sposób przyjąć, aby niewykonanie przez użytkownika

wieczystego obowiązku zabudowania nieruchomości w ustalonym w umowie terminie

obciążało wyłącznie użytkownika wieczystego. Biorąc pod uwagę specyfikę miejsca

zabudowy i wynikające stąd przeszkody natury faktycznej i prawnej, terminy zabudowy

powinny ulec dalszemu przedłużeniu. W toku postępowania apelacyjnego wywołanego

wniesieniem apelacji przez powodową Gminę nastąpiło w dniu 30.07.2003 r.

zawieszenie postępowania na zgodny wniosek stron z uwagi na możliwość ugodowego

załatwienia sporu. W dniu 1.07.2004 r. powodowa Gmina wniosła jednak o podjęcie

postępowania podnosząc, że mimo złożonej w maju 2003 r. przez pozwaną deklaracji

kontynuacji robót i ich zakończenia w ciągu 1 roku, pozwana Spółka nie rozpoczęła

zabudowy.

Rozpoznając merytorycznie apelację powodowej Gminy Sąd II instancji uznał, iż

spełnione zostały przesłanki do uwzględnienia żądania rozwiązania umowy użytkowania

wieczystego. Celem zawarcia tej umowy było wybudowanie centrum handlowego,

zgodnego z historyczną zabudową śródmieścia Z. Ten cel nie został osiągniętym gdyż

mimo upływu 11 lat w miejscu zabudowy jest jedynie wysoki wykop. Za taki stan rzeczy

odpowiada użytkownik wieczysty. Poprzednik prawny pozwanej Spółki, jak i sama

pozwana jako podmiot profesjonalny miały świadomość, iż biorą w użytkowanie

wieczyste działkę położoną w obrębie historycznej zabudowy centrum miasta, a więc

4

musiały się liczyć z tym, iż budowa na tej działce będzie obwarowana szczególnymi

rygorami archeologicznymi, konserwatorskimi czy budowlanymi. Trudności związane z

wykwaterowaniem najemców są o tyle nieistotne, że powodowa Gmina po ich

przekwaterowaniu przedłużyła terminy zabudowy określając termin rozpoczęcia na

30.09.2000 r., zaś ukończenia na 30.09.2002 r., przy czym zastrzegła, aby wniosek o

wydanie pozwolenia na budowę został złożony do 31.08.2000 r. Pozwana nie

dotrzymała tych terminów, a wniosek o pozwolenie na budowę złożyła w dniu

24.11.2002 r., czyli prawie miesiąc po upływie terminu, w którym powinna zakończyć

budowę. Główną przyczyną niewykonania zobowiązania zabudowy przez użytkownika

wieczystego było zaniechanie przez niego podejmowania właściwych czynności

niezbędnych dla realizacji zabudowy i brak środków finansowych, co wynikało nie tylko z

przyczyn obiektywnych (załamanie koniunktury), lecz także subiektywnych (pozwana w

tym czasie nabywała inne nieruchomości i prowadziła działalność inwestycyjną w innych

regionach kraju).

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyła kasacją pozwana spółka. Zarzuciła

naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. przez rozpoznanie sprawy ponad granice apelacji, art. 233

§ 1 k.p.c. przez sprzeczność ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie

materiału dowodowego oraz naruszenie art. 230 k.p.c. przez nieuwzględnienie istotnej

dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, do której nie wypowiedziała się strona

przeciwna. Naruszenie tych przepisów postępowania miało – zdaniem wnoszącej

kasację – istotny wpływ na wynik sprawy. W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej

zarzucono naruszenie art. 62 ust. 3 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o gospodarce

nieruchomościami. Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca spółka wniosła o zmianę

wyroku przez oddalenie powództwa względnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. W pierwszej kolejności rozważenia wymagają zarzuty naruszenia przepisów

postępowania, gdyż dopiero ustalony i niekwestionowany stan faktyczny pozwala

odnieść się do zarzutu naruszenia prawa materialnego. Skarżąca spółka zarzuca przede

wszystkim naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczność ustaleń faktycznych z

treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Uzasadniając ten zarzut wnosząca

kasację podnosi, że sąd II instancji błędnie przyjął, iż okoliczności dotyczące

wykwaterowania rodziny J., przewlekłości procedur budowlanych, konieczności

dokonywania prac archeologicznych, spór z konserwatorem i wynikające z tego

5

trudności finansowe, nie stanowią okoliczności niezależnych od pozwanej. Tak

sformułowany i uzasadniony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest chybiony. Jest

przecież oczywiste, że w przepisie art. 233 § 1 k.p.c. wyrażono jedną z podstawowych

zasad procesu cywilnego czyli zasadę swobodnej oceny dowodów. Stosując tę regułę

sąd orzekający ocenia wiarygodność dowodów, czyli decyduje o tym, czy określony

środek dowodowy ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności,

zasługuje na wiarę, czy też nie. W ramach tej reguły sąd ocenia też moc dowodową,

czyli siłę przekonania, jaką uzyskał sąd wskutek przeprowadzenia określonych

dowodów o istnieniu lub nieistnieniu faktu, którego on dotyczy. Realizując tę regułę w

toku postępowania, sąd dokonuje ustalenia stanu faktycznego, który poddaje ocenie

prawnej. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może sprowadzić się zatem do zarzutu, iż sąd

przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej określonych dowodów przekroczył granice

swobodnej oceny, dokonując oceny dowolnej, sprzecznej z wymaganiami prawa

procesowego, doświadczeniem życiowym oraz regułami logicznego myślenia. Rzeczą

strony, która zgłasza taki zarzut jest więc wykazanie, że przy ocenie wiarygodności i

mocy dowodowej konkretnego dowodu, na podstawie którego sąd dokonał ustalenia

faktycznego, przekroczono granice swobodnej oceny dowodów, a nadto iż miało to

istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli więc wnoszący kasacje formułuje zarzut

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. uzasadniając go tym, że zachodzi sprzeczność ustaleń z

treścią materiału dowodowego, to taki zarzut nie można uznać za uzasadniony. Należy

przy tym zauważyć, że oba sądy orzekając w ramach ustalonego stanu faktycznego

przyjęły, że zachodziły trudności z wykwaterowaniem rodziny J., zaszła konieczność

dokonania prac archeologicznych, iż uzyskanie niezbędnych decyzji do rozpoczęcia

inwestycji następowało z opóźnieniem, iż konserwator kwestionował niektóre projekty, a

zatem nie sposób twierdzić, iż ustalenie tych faktów pozostawały w sprzeczności z

dowodami. Te fakty sądy przyjęły za ustalone a różnica w istocie sprowadza się do

oceny prawnej tych okoliczności. W szczególności chodzi o to, czy te okoliczności w

świetle postanowienia § 6 umowy z dnia 15.06.1993 r. o oddaniu nieruchomości w

użytkowanie wieczyste i sprzedaży budynku uznać za „okoliczności niezależne od

nabywców”. Ocena prawna sądu I i II instancji jest tu rozbieżna, wszakże

kwestionowanie tych rozbieżności na podstawie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

nie jest możliwe.

2. W ramach naruszenia przepisów postępowania pozwana Spółka zarzuciła w

kasacji naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. przez rozpoznanie apelacji ponad jej granice, w

6

szczególności przez przyjęcie przez Sąd Apelacyjny odmiennych ustaleń faktycznych

niż przyjął to Sąd I instancji oraz oparcie rozstrzygnięcia na okolicznościach

faktycznych, które zaistniały w toku postępowania apelacyjnego. Zarzut tak

wyartykułowany i uzasadniony polega na pewnym nieporozumieniu. Zgodnie z art. 378 §

1 k.p.c. sąd odwoławczy związany jest granicami środka odwoławczego. Te granice

określa przede wszystkim zakres zaskarżenia, co od strony przedmiotowej oznacza

niedopuszczalność takiego rozpoznania apelacji, które dotyczyłyby nie zaskarżonej

części orzeczenia. Od tej zasady kodeks postępowania cywilnego wprowadza wyjątki,

które dotyczą podstaw zaskarżenia (sąd II instancji orzeka na podstawie materiału

zebranego w postępowaniu w I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym - art. 382

k.p.c.), przyczyn apelacji (czyli zarzutów nieważności postępowania oraz nierozpoznanie

istoty sprawy), jak również podstaw (nowe fakty i dowody, które zostały powołane po raz

pierwszy w postępowaniu apelacyjnym). Wyjątki te jednak są ograniczone zakresem

zaskarżenia orzeczenia sądu I instancji; co dotyczy także podmiotowego zakresu

zaskarżenia w razie współuczestnictwa (art. 378 § 2 k.p.c.). Natomiast przepisy

o apelacji nie mówią o rozpoznawaniu sprawy w granicach podniesionych przez

skarżącego zarzutów, co oznacza, że podniesione w apelacji zarzuty nie wyznaczają

granic apelacji. Wynika to z rozwiązań dotyczących apelacji. Sąd II instancji, kontroluje

prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcje sądu merytorycznego,

który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć

już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielne ustalenia faktyczne na

podstawie materiału zebranego w postępowaniu przez Sądem I instancji. Jak to przyjęto

w uchwale SN składu 7 sędziów z dnia 23.03.1999 r. III CZP 59/98 (OSNC 1999, nr 7-

8, poz. 124) Sąd II instancji może zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę

wydania wyroku Sądu I instancji bez przeprowadzenia postępowania dowodowego

uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają

ponowienia lub uzupełnienia tego postępowania. W świetle tak unormowanego modelu

postępowania apelacyjnego zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. przez to, że Sąd

II instancji przyjął odmienne ustalenia faktyczne i przez oparcie wyroku na

okolicznościach faktycznych, które zaistniały w toku postępowania apelacyjnego nie jest

oczywiście uzasadniony. Na marginesie należy jedynie zauważyć, że wbrew

twierdzeniom skarżącego Sąd Apelacyjny nie dokonał odmiennych ustaleń faktycznych,

lecz dokonał odmiennej oceny prawnej tego stanu faktycznego.

7

3. Jako chybiony należy też uznać zarzut naruszenia art. 230 k.p.c. Przepis ten

stanowi, iż gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd

mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Pozwana

Spółka twierdzi, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się do jej twierdzenia zawartego w piśmie

z dnia 14.09.2004 r. odnośnie uzyskania promesy kredytowej. Istotnie Sąd Apelacyjny

nie odniósł się do tego twierdzenia. Należy jednak zaznaczyć, że po pierwsze, sąd

może, a nie musi uznać ten fakt za przyznany; po wtóre uznania tego faktu za

przyznany nie ma żadnego wpływu na wynik sprawy.

4. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy przede

wszystkim zauważyć, iż w kasacji nie zarzucono naruszenia przepisu art. 33 ust. 3

ustawy o gospodarce nieruchomościami, który przecież stanowi podstawę

materialnoprawną rozstrzygnięcia. Uprawnia to do wysunięcia wniosku, że strona

skarżąca nie kwestionuje ani prawidłowości wykładni tego przepisu dokonanej przez

Sąd Apelacyjny, ani właściwego jego zastosowania. Mając na względzie treść art. 39311

k.p.c. w związku z art. 3 ustawy z dnia 22.12.2004 r. o zmianie kodeksu postępowania

cywilnego (...) - Dz.U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98) stwierdzić należy, iż Sąd Najwyższy jest

związany nie tylko granicami zaskarżenia kasacji, lecz również jej podstawami. Już z

tego względu z przyczyn procesowych ewentualne uwzględnienie kasacji jest znacznie

ograniczone. Wnoszący kasację zarzuca natomiast naruszenie art. 62 ust. 3 wskazanej

ustawy, w którym ustawodawca dla potrzeb zagospodarowania nieruchomości

oddanych w użytkowanie wieczyste zdefiniował rozpoczęcie i zakończenia zabudowy.

W szczególności przyjął, że za rozpoczęcie zabudowy uważa się wybudowanie

fundamentów. Pozwana Spółka podnosi, że dopiero w toku postępowania apelacyjnego

zostało wydane pozwolenie na budowę i powstały fundamenty wzniesione metodą „jet -

grouting”. Na tę okoliczność przedstawia nawet ekspertyzę budowlaną (mimo, iż

w postępowaniu kasacyjnym żadnych dowodów się nie przeprowadza) i do tej

okoliczności przywiązuje podstawowe znaczenie. Tymczasem okoliczność ta - jeżeli

nawet uznać, że wybudowano fundamenty w trakcie postępowania apelacyjnego, w

niczym nie zmienia zasadniczej oceny prawnej co do zastosowania art. 33 ust. 3 ugn

z następujących przyczyn:

Po pierwsze, w sprawie pomija się zupełnie fakt, że pozwana Spółka przejęła

obowiązki użytkownika wieczystego także w zakresie dokonania zabudowy

w określonych terminach w chwili, kiedy do Sądu Okręgowego w Z. wpłynął pozew z

żądaniem rozwiązania umowy użytkowania wieczystego. Pozew wpłynął bowiem

8

13.11.2000 r., zaś wniesienie w charakterze aportu prawa użytkowania wieczystego

przez spółkę „T.(...)” do pozwanej Spółki nastąpiło 22.12.2000 r. Pozwana Spółka miała

zatem świadomość, iż przejmuje w ten sposób obowiązek dokonania zabudowy w

terminach określonych uchwałą Zarządu powodowej Gminy w dniu 29.06.2000 r. czyli w

terminie rozpoczęcia zabudowy 30.09.2000 r. i zakończenia zabudowy 30.09.2002 r.

Miała zatem świadomość, że w chwili przejmowania obowiązków użytkownika

wieczystego w zakresie zabudowy już upłynął termin do rozpoczęcia zabudowy

(30.09.2000 r.) Musiała mieć także świadomość, iż w tym czasie, czyli w chwili

wnoszenia aportu zapadła decyzja Zarządu Gminy o rozpoczęciu procedury związanej

rozwiązaniem umowy i co ważniejsze powództwo o rozwiązanie umowy wytoczone

zostało do Sądu Okręgowego. Pomijając inne okoliczności podnieść należy, że od

pozwanej Spółki jako podmiotu prawa handlowego można oczekiwać, iż udzielenie

zgody na pokrycie udziałów w Spółce prawem użytkowania wieczystego w sytuacji, gdy

los tego prawa jest co najmniej niepewny wobec wytoczenia powództwa o rozwiązanie

umowy użytkowania wieczystego, uzależniona byłaby od podjęcia - już przed

wniesieniem tego aportu - działań mających na celu uzyskania od właściciela

nieruchomości tj. powodowej Gminy pewności, iż prawo to nadal będzie istnieć,

a realizacja obowiązku zabudowy ciążąca na użytkowniku wieczystym będzie możliwa.

Praktycznie oznaczałoby to z jednej strony uzgodnienie z powodową Gminą cofnięcia

pozwu o rozwiązanie umowy i uzyskanie przedłużenia terminów zabudowy. Takich

działań pozwana Spółka nie podjęła i nie sposób ekskulpować ją z tego zaniechania.

Po drugie, przejmując w grudniu 2000 r. obowiązki użytkownika wieczystego

pozwana Spółka miała świadomość, iż umowa obowiązuje już 7 lat, iż zabudowa

dotyczy działki położonej w części historycznej centrum Z., iż były trudności z

wykwaterowaniem, że zachodziła potrzeba dokonania prac archeologicznych, że

uzyskanie niezbędnych decyzji do realizacji inwestycji napotyka na trudności z uwagi na

specyficzne miejsce zabudowy. Pozwana nie może więc twierdzić, iż te okoliczności

były jej nieznane, a co ważniejsze istnienie tych okoliczności uwzględniono przy

podejmowaniu decyzji o przedłużeniu terminów zabudowy. Powoływanie się na te

okoliczności przez pozwaną jest o tyle nieuzasadnione, iż pozwana przejęła obowiązek

zabudowy w czasie, kiedy terminy zabudowy były już przedłużone, kiedy najemcy byli

wykwaterowani, kiedy zakończono prace archeologiczne. Mimo to, pozwana Spółka od

grudnia 2000 r. do października 2002 r. nie złożyła nawet wniosku o wydanie

9

pozwolenia na budowę. Wniosek taki złożono dopiero 24.10.2002 r., a więc po upływie

terminu do zakończenia budowy.

Po trzecie, jeśli na zgodny wniosek stron postępowanie apelacyjne zawieszono

wobec deklaracji pozwanej z maja 2003 r., iż zabudowa będzie kontynuowana i przez

rok od lipca 2003 r. do lipca 2004 r. wybudowano fundamenty (jeśli przyjąć twierdzenia

pozwanej), to wymowa tego faktu jest jednoznaczna.

Reasumując, brak usprawiedliwionych podstaw do uwzględnienia kasacji. (art. 3

ustawy z dnia 22.12.2004 r. o zmianie ustawy kodeks postępowania cywilnego (...)

w związku z art. 39312

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.