Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 listopada 2005 r.

IV CK 186/05

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CK 186/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 listopada 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Hubert Wrzeszcz

SSN Kazimierz Zawada

w sprawie z powództwa J. W. i J. M. przeciwko M. R. o zapłatę, po rozpoznaniu na

rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 listopada 2005 r., kasacji powódek od wyroku

Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 25 listopada 2004 r., sygn. akt I Ca (…),

oddala kasację.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 25 listopada 2004 r. Sąd Okręgowy Ł. oddalił apelację J. W. i J.

M. od wyroku Sądu Rejonowego w Z., którym zasądzono na ich rzecz od M. R. kwotę

1654 zł., oddalając całe dalej idące żądanie (19 375 zł).

Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i ocena prawna.

Strony były współwłaścicielkami nieruchomości rolnej, w skład której wchodziły

m.in. dwie działki, stanowiące łąki.

Postanowieniem z dnia 21 marca 2000 r. Sąd Rejonowy w Z. zniósł

współwłasność nieruchomości (w tym wymienionych działek), przyznając ją na

2

współwłasność powódkom oraz nakazując pozwanej wydanie działek powódkom.

Orzeczeniem z dnia 13 września 2000 r. apelacja powódek oddalona została przez Sąd

Okręgowy w Ł., a kasację oddalił Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 9 lipca 2003 r.

Wydanie działek, pozostających w posiadaniu pozwanej, nastąpiło w dniu 18 marca

2004 r.

Po przekształceniach powództwa, wniesionego w pierwotnym brzmieniu w dniu

30 października 2003 r., ostatecznie przedmiotem rozpoznania było żądanie powódek

zapłaty kwoty odpowiadającej utraconym (uzyskanym i zatrzymanym przez pozwaną)

pożytkom z łąki za okres od dnia 21 marca 2000 r. do dnia 18 marca 2004 r.

Żądanie zostało uwzględnione, przy zastosowaniu art. 225 k.c., za okres od

uprawomocnienia się postanowienia działowego (9 lipca 2003 r.), kiedy to pozwana

utraciła status współwłaścicielki, do wydania nieruchomości powódkom.

Natomiast wzajemne rozliczenia współwłaścicieli obejmujące okres, w którym

współwłasność jeszcze istniała, uległy - stosownie do art. 618 § 3 k.p.c. - prekluzji z

chwilą uprawomocnienia się orzeczenia działowego, i nie mogły być uwzględnione.

Kasację od postanowienia Sądu Okręgowego powódki oparły na podstawie

naruszenia art. 385 oraz art. 386 § 1 i 4 k.p.c. przez oddalenie apelacji w sytuacji, gdy

istniały podstawy do uchylenia lub zmiany orzeczenia Sądu pierwszej instancji. Jako

podstawa kasacji została także wskazana „błędna wykładnia art. 618 § 3, 393 § 2 i art.

13 § 2 k.p.c.” przez bezpodstawne przyjęcie, że po prawomocnym zakończeniu

postępowania o zniesienie współwłasności, współwłaściciel nie może dochodzić od

innego współwłaściciela „pożytków za korzystanie z nieruchomości” za okres od

orzeczenia sądu drugiej instancji do orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego w

postępowaniu kasacyjnym.

W konkluzji skarżące wnosiły o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W orzecznictwie i w piśmiennictwie w pełni jednolicie przyjmuje się, że

kategoryczne brzmienie art. 618 § 3 k.p.c. przesądza jednoznacznie, że po zapadnięciu

prawomocnego orzeczenia o zniesieniu współwłasności uczestnik nie może dochodzić

roszczeń przewidzianych w § 1 tego przepisu. Skutek ten, określany jako „prekluzja”

roszczeń, jest bezwzględnym następstwem prawomocnego zakończenia postępowania

działowego, definitywnie wyłączając możliwość późniejszego wystąpienia z

3

powództwem mającym za przedmiot rozliczenie należności powstałych w okresie

istnienia współwłasności.

W orzecznictwie dostrzegano problem dotyczący możliwości dochodzenia

roszczeń, które powstały dopiero po wydaniu orzeczenia przez sąd pierwszej instancji;

po wprowadzeniu kasacji ujawnił się także problem zgłaszania roszczeń za okres

pomiędzy postanowieniem sądu drugiej instancji, a wydanym w postępowaniu

kasacyjnym orzeczeniem Sądu Najwyższego. W obu wypadkach poszukiwano takiego

rozwiązania, które eliminowałoby niemożliwy do przyjęcia skutek w postaci odmowy

ochrony praw podmiotowych – roszczeń powstałych w międzyinstancyjnej fazie

postępowania.

W odniesieniu do pierwszej z wymienionych sytuacji, poczynając od uchwały

Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1969 r., IIICZP 34/96 (OSPiKA 1970, nr 5, poz.

34 ), przyjęte zostało stanowisko dopuszczające zgłoszenie roszczeń z tytułu

współwłasności w postępowaniu rewizyjnym. Sąd Najwyższy, dostrzegając przeszkodę

procesową, wynikającą z niedopuszczalności zmiany i rozszerzania powództwa w

postępowaniu rewizyjnym (art. 386 k.p.c. w ówczesnym brzmieniu), poszukiwał

rozwiązania, które zapobiegłoby niedopuszczalnej odmowie ochrony praw cywilnych.

Dlatego Sąd Najwyższy przyjął, że odpowiednie zastosowanie tego przepisu w

postępowaniu nieprocesowym pozwala na uznanie, że w tym postępowaniu takie

„ograniczenie nie może być uznane za aktualne”. Wyraźnego podkreślenia wymaga fakt,

że pierwszorzędne znaczenie przypisane tu zostało generalnej zasadzie zapewnienia

ochrony praw podmiotowych, dla realizacji której konieczne i uzasadnione może się

okazać poszukiwanie elastycznej wykładni przepisów procesowych.

Zagadnienie przedstawia się analogicznie w postępowaniu apelacyjnym, w

którym obowiązuje zakaz rozszerzania żądania i pozwu i występowania z nowymi

roszczeniami (art. 383 k.p.c.).

Problem zyskał na ostrości po wprowadzeniu środka odwoławczego w postaci

kasacji; charakter kasacji i rygorystyczne zasady oraz ograniczenia związane z

charakterem tego postępowania nie dawały już żadnej możliwości zgłoszenia roszczeń

współwłaścicielskich przewidzianych w art. 618 § 1 k.p.c. w postępowaniu kasacyjnym.

Ten właśnie aspekt sprawy eksponuje się w kasacji, argumentując, że oczywista

niedopuszczalność zgłoszenia żądania na etapie pomiędzy orzeczeniem sądu drugiej

instancji i sądu kasacyjnego nakazuje dokonać takiej wykładni art. 618 § 3 k.p.c., która

4

wyłączy przewidziany w nim skutek „prekluzji” roszczenia po uprawomocnieniu się

orzeczenia działowego.

Tego kierunku poszukiwań nie można jednak podjąć, gdyż odrzucenie skutku

przewidzianego w jednoznacznie i kategorycznie sformułowanym przepisie art. 618 § 3

k.p.c. byłoby w istocie wykładnią contra legem.

Jednocześnie trzeba dostrzec, że przepis ten prekluzję roszczeń łączy z

momentem uprawomocnienia się postanowienia znoszącego współwłasność. Oznacza

to, że do tej chwili zgłoszenie roszczeń jest dopuszczalne, co tym bardziej uzasadnia

poszukiwanie rozwiązań procesowych umożliwiających wystąpienie z roszczeniem w

fazie międzyinstancyjnej (zanim doszło do uprawomocnienia postanowienia).

Wskazane kwestie rozważał już Sąd Najwyższy, który w analogicznym stanie

faktycznym i identycznym stanie prawnym poszukiwał takiego rozwiązania, które

umożliwiałoby zachowanie prawa zainteresowanego do roszczeń powstałych w okresie

pomiędzy orzeczeniem sądu drugiej instancji i kończącym postępowanie orzeczeniem

Sądu Najwyższego. Podobnie, jak przy podejmowaniu powołanej wcześniej uchwały z

1969 r., Sąd Najwyższy wykluczył taką sytuację, w której z przyczyn proceduralnych

współwłaściciel mógłby zostać pozbawionym roszczeń przypadających za wskazany

okres, byłoby to bowiem równoznaczne z niemożliwą do zaakceptowania konsekwencją

odmowy ochrony praw podmiotowych.

Dlatego w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 stycznia 2004 r. (II CK 374/02,

niepublikowane) Sąd Najwyższy dopuścił możliwość wystąpienia przez współwłaściciela

z roszczeniami powstałymi po wydaniu orzeczenia apelacyjnego na drogę odrębnego

procesu, pomimo trwającego jeszcze postępowania kasacyjnego w sprawie o zniesienie

współwłasności. Sąd Najwyższy wskazał, że w takim wypadku sąd procesowy

zawiesiłby postępowanie na podstawie art.177 § 1 k.p.c., a jego dalsze losy zależałyby

od wyniku postępowania kasacyjnego (w wypadku uchylenia postanowienia i

przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, sprawa po podjęciu zostałaby

przekazana do kontynuowania w postępowaniu nieprocesowym, w wypadku

prawomocnego zakończenia postępowania działowego przez Sąd Najwyższy,

roszczenie byłoby rozpoznane w ramach podjętego postępowania procesowego).

Oczywiście, nietrudno jest dostrzec – i niewątpliwie dostrzegał to Sąd Najwyższy

orzekający w powołanej sprawie - że wskazane rozwiązanie oznacza niezastosowanie

się do dyspozycji wynikającej z art. 618 § 2 k.p.c. Rozwiązanie to zasługuje jednak na

akceptację.

5

Zasadniczym argumentem przemawiającym na jego rzecz jest bezwzględna

konieczność uniknięcia niedopuszczalnego skutku w postaci pozbawienia uprawnionego

ochrony prawa podmiotowego; takim skutkiem byłoby wyeliminowanie możliwości

dochodzenia roszczenia, które nie uległo prekluzji (nie wystąpiły jeszcze skutki

przewidziane w art. 618 § 3 k.p.c.), a nie może być dochodzone z powodu braku

właściwej regulacji procesowej. Jeżeli w konkretnych okolicznościach ścisłe stosowanie

określonego przepisu nie dałoby się pogodzić z podstawowymi zasadami porządku

prawnego, to należy poszukiwać właściwych rozwiązań w drodze wykładni, a czasem

nawet poprzez bezpośrednie odwołanie się do Konstytucji (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 21 maja 2002 r., III CKN 948/00, OSNC 2003, nr 5, poz.68).

W analizowanej kwestii, przedstawione wyżej rozumienie stosowanych przepisów

możliwe jest do uzyskania przy zastosowaniu wykładni systemowej, a więc przy

założeniu, że obowiązujący system prawa jest (powinien być) wewnętrznie spójny.

Rozważane zagadnienie jest konsekwencją braku harmonizacji przepisów procesowych:

wprowadzeniu w 1996 r. instytucji kasacji nie towarzyszyło uwzględnienie wszystkich

tego konsekwencji, czego przejawem jest właśnie stan polegający na utrzymaniu

niedopuszczalności prowadzenia odrębnego postępowania w sprawie określonego

roszczenia przy istnieniu jednocześnie bezwzględnej przeszkody do realizowania tego

roszczenia w innym postępowaniu (gdy jest na etapie kasacyjnym). W takiej sytuacji

uzasadnione jest sięgnięcie do rozwiązania typowego w podobnych stanach –

oczekiwania (poprzez zawieszenie postępowania) na zakończenie innej sprawy, a

następnie podjęcia decyzji odpowiednich do jej wyniku.

Takie właśnie rozwiązanie przyjął Sąd Najwyższy w cytowanym wyroku z dnia 27

stycznia 2004 r., kierując się – podobnie jak Sąd Najwyższy przy podejmowaniu uchwały

z dnia 27 czerwca 1969 r. - nadrzędną potrzebą uniknięcia niemożliwego do

zaakceptowania pozbawienia uprawnionego przysługujących mu praw podmiotowych z

powodu niespójności przepisów procesowych.

Rację miały skarżące twierdząc, że nie można dopuścić do pozbawienia strony

takich praw. Mimo to kasacja nie mogła odnieść skutku, bowiem – wbrew stanowisku

skarżących - rozwiązanie problemu nie leży w niedopuszczalnej odmowie zastosowania

skutków przewidzianych w art. 618 § 3 k.p.c., lecz w wykładni przepisów procesowych

prowadzącej do uznania dopuszczalności zgłoszenia roszczenia – a tym samym

zapobieżenia jego prekluzji – w okresie po wydaniu nieprawomocnego orzeczenia

działowego przez sąd drugiej instancji.

6

Dlatego kasacyjny zarzut błędnej wykładni art. 618 § 3 k.p.c. nie był

usprawiedliwiony, a niesporny fakt wystąpienia przez skarżące z roszczeniami

przewidzianymi w art. 618 § 1 k.p.c. po prawomocnym zakończeniu postępowania

działowego musiał prowadzić do ich oddalenia.

Ubocznie należy zauważyć, że w stanie prawnym obowiązującym od dnia 6

lutego 2005 r. sytuacja jest inna, bowiem skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego

przysługuje od prawomocnych orzeczeń sądu drugiej instancji (art. 3981

§ 1 k.p.c.).

Z omówionych względów kasacja podlegała oddaleniu, stosownie do art. 39312

k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 6 lutego 2005 r. (art. 3 ustawy z dnia 22

grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy –

Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. 2001 r. Nr 13, poz. 98).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.