Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 listopada 2005 r.

II CK 253/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CK 253/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 listopada 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Bronisław Czech

SSN Irena Gromska-Szuster

w sprawie z powództwa "G.(...)" - Spółki Jawnej w Z.

przeciwko A. S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 23 listopada 2005 r., kasacji strony

powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 21 grudnia 2004 r., sygn. akt I ACa

(…),

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddala apelację pozwanego; zasądza

od strony pozwanej na rzecz strony powodowej 5.750 (pięć tysięcy siedemset

pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego

i kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Z. wyrokiem z dnia 29 marca 2004 r. zasądził od pozwanego A.

S. na rzecz strony powodowej „G.(...)” Spółki jawnej w Z. kwotę 29.298,42 zł z

ustawowymi odsetkami.

2

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia faktyczne: Pozwany zwrócił się do

powoda z ofertą przewozu 84 zestawów mebli do Irlandii. Po wymianie faksów, pozwany

wysłał powodowi kolejnym faksem zlecenie transportowe, w którym wskazano jako

zleceniodawcę P.P.H. „S.(…)” – A. S., jako ustalony fracht kwotę 7.026 Euro, w pozycji

termin płatności napisano, że „3.02.2003 r. przelew zrobił płatnik – odbiorca IRL”.

Zlecenie przygotowywał upoważniony, pracownik pozwanego D. S., który wpisał, że

przelew został dokonany, gdyż tak poinformował go kontrahent z Irlandii J. S. Powód

otrzymał od odbiorcy z Irlandii dnia 3 lutego 2003 r. faksem trzy potwierdzenia bankowe

przelewu należności na rzecz firmy powoda. Po dokonaniu sprawdzenia okazało się, że

przelewy nie wpłynęły na konto bankowe powoda. Powód wykonał zamówiony transport.

Samochody zostały załadowane u pozwanego 6.02.2003 r., a odbiór przesyłki przez J.

S. nastąpił w dniu 9.02.2003 r. w miejscowości M. w Irlandii.

Dla Sądu Okręgowego, istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia miało złożenie przez

pozwanego zlecenia w dniu 4 lutego 2003 r., z którego jednoznacznie wynika, że

zlecającym jest pozwany, a nie kontrahent z Irlandii.

Na skutek apelacji pozwanego, w której zarzucono naruszenie art. 391 k.c., 353

k.c., 233 § 1 i 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 21 grudnia 2004 r. zmienił wyrok

Sądu Okręgowego w ten sposób, że powództwo oddalił.

Sąd Apelacyjny wskazał, że z przedstawionych przez powoda dokumentów

wynika, że uzależnił on wykonanie usługi przewozu od zapłaty z góry. Świadczą o tym

szczególnie podkreślone uwagi zawarte w oświadczeniach powoda z dnia 3 i 4 lutego:

„zanim samochód zostanie podstawiony pod załadunek - pieniądze fizycznie muszą być

na koncie naszej firmy”. Powód uzależnił zatem wykonanie usługi przewozu od

wcześniejszego uzyskania wynagrodzenia za przewóz. Przy takiej konstrukcji umowy

trudno mówić o odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 391 k.c. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego pozwany trafnie podniósł, że powód nie wykazał aby pozwany czynił

zapewnienia, że zaplata przez osobę trzecią (podmiot irlandzki) zostanie wykonana i był

gwarantem tej płatności. Z niekwestionowanych przez strony dokumentów, a w

szczególności z oferty powoda wynikało jednoznacznie, że powód przystąpi do

wykonania usługi przewozu, gdy fizycznie otrzyma pieniądze za przewóz. W tej sytuacji

Sąd Apelacyjny przyjął, że bezpośrednią przyczyną szkody, jakiej doznał powód, jest

jego zaniechanie sprawdzania, czy pieniądze za przewóz rzeczywiście wpłynęły na jego

konto. W świetle uzgodnień stron „uruchomienie przewozu i podstawienie samochodów

pod załadunek” zależało od sprawdzenia przez powoda, czy zapłata za przewóz

3

wpłynęła na jego konto. Powód otrzymał od kontrahenta irlandzkiego faksem trzy

potwierdzenia bankowych przelewów i zaniechał sprawdzania na swoim koncie, czy

pieniądze istotnie wpłynęły. Sprawdzenia dokonał dopiero po wykonaniu usługi, mimo,

że zgodnie z umową miał przystąpić do wykonania usługi po otrzymaniu zapłaty. W

ocenie Sądu Apelacyjnego apelujący trafnie podniósł, że wykonanie przewozu przez

powoda z naruszeniem uzgodnień dokonanych w tym zakresie między stronami

stanowiło element wyłącznego przyczynienia się powoda do powstania szkody.

W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego powód zarzucił naruszenie art. 362 i 391

k.c. oraz naruszenie przepisu postępowania art. 233 § 1 k.p.c., które to uchybienie miało

istotny wpływ na wynik sprawy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasadny jest zarzut kasacji co do naruszenia prawa materialnego. Strony zawarły

umowę przewozu. Powód jako przewoźnik spełnił swoje świadczenie, więc należy mu

się umówione wynagrodzenie na podstawie art. 774 k.c. Kwota zasądzona przez Sąd

pierwszej instancji odpowiada wysokości należnego powodowi wynagrodzenia za

przewóz, zatem wyrok odpowiada prawu.

Podnoszone przez pozwanego w apelacji okoliczności, a mianowicie, że powód

żądał wynagrodzenia z góry, a mimo to przed przystąpieniem do wykonania umowy nie

sprawdził czy odbiorca rzeczywiście zapłacił, zadawalając się przesłanymi faksem

potwierdzeniami przelewu należności oraz, że pozwany nie gwarantował, iż zapłaty za

przewóz dokona odbiorca nie zwalniają pozwanego będącego wysyłającym od

obowiązku zapłaty wynagrodzenia za zlecony przewóz. Zwolnienie takie nie wynika ani

z przepisów konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów

(CMR), (Dz. U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238) ani z przepisów ustawy z dnia 15 listopada

1984 r. – Prawo przewozowe (tekst jedn.: Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.) czy z

przepisów kodeksu cywilnego.

Powód żądał spełnienia przez pozwanego umówionego świadczenia - zapłaty

wynagrodzenia za przewóz rzeczy. Błędne było rozważanie sprawy przez Sąd

Apelacyjny na płaszczyźnie przepisów art. 362 k.c. i 391 k.c. dotyczących naprawienia

szkody. Błąd ten doprowadził Sąd Apelacyjny do oczywiście wadliwego wniosku, że

jeżeli przewoźnik miał otrzymać wynagrodzenie z góry i przed przystąpieniem do

swojego świadczenia nie dopilnował sprawdzenia czy rzeczywiście zostało zapłacone,

to po wykonaniu przewozu wynagrodzenie mu się już nie należy.

4

Ze względu na naruszenie tylko prawa materialnego Sąd Najwyższy na mocy art.

39315

k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.