Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 grudnia 2005 r.

I CK 204/05

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CK 204/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 grudnia 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tadeusz Żyznowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Hubert Wrzeszcz

w sprawie z powództwa L. K. przeciwko M. D., D. W. i "M.(…)" Spółce z o.o. w W. o

ochronę dóbr osobistych, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6

grudnia 2005 r., kasacji pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 7 października

2004 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację i zasądza solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwotę 180 zł

(sto osiemdziesiąt złotych) kosztów procesu za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

Po sprostowaniu i zmianie orzeczenia Sądu pierwszej instancji w zakresie

uwzględniającym powództwo, Sąd Apelacyjny nadał wyrokowi zaskarżonemu kasacją

następujące brzmienie:

I. zobowiązał pozwanych M. D. i D. W. oraz „M.(…)” Spółkę z ograniczoną

odpowiedzialnością w W. do złożenia oświadczenia następującej treści:

2

„M. D. i D. W., jako współautorzy artykułu prasowego pt. „U.(…)”, opublikowanego

12 stycznia 2001 roku w czasopiśmie „S.(…)” nr (…) za rok 2001, przepraszają Pana L.

K. za zawarcie w tym artykule naruszających jego dobra osobiste nieprawdziwych

informacji, że dostał za darmo luksusowy lokal oraz starając się o mieszkanie napisał we

wniosku nieprawdę.

„M.(…)” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeprasza Pana L. K. za

opublikowanie wyżej wskazanego artykułu oraz za umieszczenie na stronie tytułowej

pod wizerunkiem powoda nieprawdziwego stwierdzenia „L. K., były minister

sprawiedliwości kłamał, żeby dostać lepsze mieszkanie”.

II. zobowiązał solidarnie M. D., D. W. i „M.(…)” Spółkę z ograniczoną

odpowiedzialnością w W. do opublikowania na ich koszt oświadczenia wymienionego w

punkcie pierwszym tego orzeczenia w S.(…), na drugiej stronie oraz w G.(…) (wydanie

ogólnopolskie) i R.(…), w wyeksponowanym miejscu, w terminie jednego miesiąca od

daty uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia.

III. zasądził solidarnie od M. D., D. W. oraz „M.(…)” Spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością w W. na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża kwotę 10.000

(dziesięć tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od daty uprawomocnienia się wyroku

do dnia zapłaty; w pozostałej części, a w całości w stosunku do M. Z. powództwo uległo

oddaleniu. Poza tym Sąd Apelacyjny oddalił w pozostałym zakresie apelację pozwanych

i orzekł o kosztach procesu. Ustalona przez Sąd Okręgowy podstawa faktyczna tego

rozstrzygnięcia została w całości aprobowana przez Sąd drugiej instancji.

Z ustaleń tych wynika, że dnia 12 stycznia 2001 roku w nr (…) S.(…) na stronie

pierwszej zamieszczone zostało zdjęcie przedstawiające na pierwszym planie wizerunek

powoda, a na drugim planie budynek mieszkalny z zaznaczonym czerwoną strzałką

miejscem usytuowania lokalu mieszkalnego, zajmowanego przez powoda. W górnej

części widniał napis (dużą czcionką). „Był ministrem to sobie załatwił”, w dolnej części,

czerwonym kolorem napis „L. K., były minister sprawiedliwości, kłamał, żeby dostać

lepsze mieszkanie”. Na drugiej stronie zamieszczono artykuł opatrzony tytułem „U.(…)”.

Skrót artykułu zaznaczony pogrubioną czcionką zawierał informację, że były minister

sprawiedliwości L. K. dostał za darmo luksusowy lokal w centrum W., składając wniosek

o przydział podpisał oświadczenie, że nie dysponuje mieszkaniem w W., a miał takie

przy ul. P.(…) oraz, że minister sprawiedliwości L. K. rozważa wszczęcie śledztwa w

sprawie mieszkania. W dalszej części artykułu znalazły się następujące informacje.

3

L. K., były minister sprawiedliwości w rządzie W. C. i były sędzia Sądu

Najwyższego, dostał w 1997 roku za darmo mieszkanie należące do Kancelarii Prezesa

Rady Ministrów. Zapłacił jedynie czynsz ustalony na 392 złote. Otrzymał 117 metrowe

mieszkanie przy reprezentacyjnej Al.(…) na „czas nieoznaczony”, co w praktyce znaczy

na zawsze. Z dokumentów, do których dotarli autorzy artykułu wynika, ze minister

starając się o mieszkanie napisał w swoim wniosku nieprawdę, bowiem w oświadczeniu

dołączonym do wniosku stwierdził, że nie dysponuje mieszkaniem na terenie W. a

tymczasem był zameldowany przy ul. P.(…), w mieszkaniu komunalnym o powierzchni

74 mkw., oddał je miastu 4 miesiące po otrzymaniu kluczy do nowego lokalu. Dalej

pozwani – autorzy publikacji informowali, że sędzia K. tłumaczył, że wystąpił o zamianę

mieszkania, ale gdyby miała to być zamiana to stary lokal sędziego winien trafić do

dyspozycji Kancelarii Premiera, a nie do miasta, a tak się nie stało. Zaś mecenas A. H.,

były komisarz zarządu Miasta W., który wykrył wiele nieprawidłowości w przydzielaniu i

sprzedaży mieszkań z zasobów publicznych, udzielił S.(…) wypowiedzi: „Jeśli L. K. miał

mieszkanie komunalne, to nim dysponował, bo używał go na podstawie umowy najmu.

Nie było żadnych podstaw, aby Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wynajmowała K.

nowe mieszkanie przy Al.(…)”.

Nadto omawiany artykuł zawiera informacje, iż sędzia K. oświadczył

dziennikarzom, że treść jego oświadczenie odpowiadało prawdzie, albowiem ani on, ani

jego żona nie byli właścicielami żadnego mieszkania w W., ani nie dysponowali

jakimkolwiek samodzielnym lokalem mieszkalnym niż to, które podlegało zamianie.

Przed opublikowaniem artykułu powód przedstawił, na spotkaniu

z dziennikarzami, fakty i okoliczności oraz udzielił odpowiedzi a skierowane do niego

pytania. Autorzy zwrócili się także do J. K. ówczesnego zastępcy dyrektora generalnego

Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o udzielenie wypowiedzi na temat zawarcia umowy

najmu lokalu mieszkalnego przy Al.(…) z powodem. Świadek udzielił odpowiedzi na

piśmie. J. K. udzielając odpowiedzi, w której nie było oceny faktów, przytoczył przepisy

regulujące tę kwestę i zdaniem tego świadka, z treści udzielonej dziennikarzom

odpowiedzi nie można było wyciągnąć wniosku, iż powód zataił prawdę występując w

wnioskiem o najem lokalu, bowiem we wniosku tym ujawnił, iż łączy go stosunek najmu

innego lokalu.

Po opublikowaniu artykułu na prośbę autorów J. K. spotkał się z nami

przedstawiając swój punkt widzenia na poruszane tematy. W wyniku m. in. tej rozmowy,

w kilka dni później S.(…) opublikował artykuł pt. „Mamy (…)”, który odnosił się do

4

informacji zawartych w artykule „U.(…)” i w którym, opierając się na zebranych opiniach,

autorzy podkreślali prawdziwość twierdzeń i informacji zawartych w poprzednim

artykule. Powołując się na załączone do akt sprawy dokumenty Sądy obu instancji

wskazały, że powód wraz z żoną byli najemcami lokalu komunalnego, położonego w W.

przy ul. P. Po przebytym zawale i zabiegu kardiochirurgicznym, powód miał trudności z

dostaniem się do zajmowanego lokalu, na trzecim piętrze w budynku bez windy.

W dniu 16 października 1996 r. powód zwrócił się z wnioskiem o przyznanie mu

lokalu w ramach zasobów lokalowych Urzędu Rady Ministrów. W złożonym wniosku

ujawnił, że dotychczas zajmowany przez niego lokal jest lokalem komunalnym oraz

załączył wymagane oświadczenie stwierdzające, że ani on ani jego żona nie są

właścicielami, jak również nie dysponują w inny sposób jakimkolwiek samodzielnym

lokalem mieszkalnym, nie prowadzą również budowy domu mieszkalnego.

Pismem z dnia 31 października 1996 r. powód został poinformowany, że do

podjęcia działań umożliwiających rozpoznanie wniosku niezbędne jest uzyskanie

dodatkowego dokumentu z Urzędu Gminy. Tenże Urząd w swoim piśmie wyjaśnił, iż z

uwagi na stwierdzenie nieważności orzeczenia odmawiającego dotychczasowym

właścicielom przyznania prawa własności czasowej do gruntu – nieruchomości

położonej w W. przy ul. P., na obecnym etapie postępowania administracyjnego nie jest

możliwe przekazanie lokalu dotychczas wynajmowanego powodowi do dyspozycji

Urzędu Rady Ministrów. Jedynym lokalem zaproponowanym powodowi był lokal przy

Al.(…) w W. Wówczas powierzchnia tego lokalu wynosiła 174,14 m2

. Na wniosek

powoda dokonano podziału tego lokalu, by ten który miał on otrzymać odpowiadał

powierzchni dotychczas zajmowanego lokalu. Umowa najmu lokalu mieszkalnego o

powierzchni 117,10 m2

została zawarta dnia 3 kwietnia 1997 r. na czas nieoznaczony a

podstawę jej zawarcia stanowiło rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1995

roku w sprawie warunków i trybu zajmowania oraz zwalniania mieszkań przez osoby

zajmujące kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 150, poz. 732). Przepis § 5

ust. 2 stanowił, iż w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych sytuacją mieszkaniową

osoby uprawnionej, dysponent lokalu może wyrazić zgodę na zawarcie umowy na czas

nieoznaczony, pod warunkiem że osoba uprawniona zajmuje kierownicze stanowisko

państwowe przez okres co najmniej roku, rozliczyła się, wraz z osobami mającymi z nią

zamieszkać, z dotychczas zajmowanych lokali i nie dysponuje sama ani jej

współmałżonek innym, samodzielnym lokalem w mieście, w którym objęła stanowisko.

5

Lokal przy Al.(…) przekazany został powodowi dnia 28 maja 1997 r., zaś lokal przy ul.

P. powód zdał – po wyremontowaniu – dnia 31 lipca 1997 r.

Pozwani dziennikarze zajmują się nieprawidłowościami w funkcjonowaniu

wymiaru sprawiedliwości i znana im była treść dokumentów, okazanych im później przez

powoda. Przed publikacją artykułu rozmawiali z adwokatem A. H. który jest dla nich

autorytetem. Nadto autorzy konsultowali treść artykułu z redakcyjnym prawnikiem. Nie

zgodzili się by w artykule znalazły się wszystkie zadawane powodowi pytania i

odpowiedzi. Sami ocenili, które treści są istotne i należy je zamieścić w artykule.

Po ukazaniu się artykułu powód spotkał się z różnym odbiorem społecznym, w

tym odebrał kilka przykrych telefonów od osób mu nieznanych. Redakcja Radia (…), w

związku z licznymi telefonami od słuchaczy, będącymi reakcją na treść artykułu,

poprosiła powoda o rozmowę na antenie.

Treść artykułu – zdaniem powoda – postawiła go w fatalnym świetle, jako byłego

Ministra Sprawiedliwości i byłego sędziego Sądu Najwyższego.

W ocenie Sądów obu instancji żądanie pozwu jest uzasadnione. Nie istnieją

podstawy do przyjęcia, że powód składając wymagane dokumenty napisał nieprawdę.

To pozwani zawarli w artykule nieprawdziwe sformułowania oraz wnioski mające ukazać

postępowanie powoda jako wysoce naganne. Na wstępie artykułu w pierwszym zdaniu

eksponowanym pogrubioną czcionką – obok wizerunku powoda – zamieścili informację

stwierdzającą, że były minister sprawiedliwości L. K. dostał za darmo luksusowy lokal w

centrum W.. Tak postawionej tezie podporządkowali treść publikacji pomijając istotne

fakty w oświadczeniu i wniosku powoda o przydział lokalu. Teza jakoby powód zataił

prawdę i w tej drodze uzyskał znaczną korzyść majątkową jest – w ocenie Sądów obu

instancji – nieprawdziwa.

Kasację wnieśli pozwani: M. D., D. W. i M.(…) Spółki z o. o. Skarżący z

powołaniem się na obie podstawy przewidziane w art. 393 k.p.c. zaskarżonemu

wyrokowi zarzucili:

1. Naruszenie prawa materialnego (art. 3931

pkt 1 k.p.c.) pozostające

w bezpośrednim związku przyczynowym z wynikiem sprawy tj.:

a) naruszenie art. 54 i 61 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej (Dz. U.

97.78.483) oraz art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie praw człowieka

i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 roku (Dz.U. 95.36.175) poprzez ich

niewłaściwe zastosowanie przy ocenie stanu faktycznego ustalonego w sprawie, a

6

których właściwe zastosowanie prowadziłoby do uznania działania pozwanych jako

zgodnych z w/w przepisami i uzasadniających oddalenie powództwa w całości.

b) naruszenie art. 24 k.c. w zw. z art. 12 i 41 prawa prasowego polegające na

błędnym ich zastosowaniu poprzez uznanie, iż w swym działaniu pozwani dziennikarze,

autorzy kwestionowanej publikacji nie zachowali obowiązku szczególnej staranności i

rzetelności.

c) naruszenie art. 24 k.c. polegającym na błędnym ich zastosowaniu poprzez

uznanie, iż bezprawności działania opisanego w tym przepisie nie uchyla działanie w

uzasadnionym interesie społecznym, jeżeli zakwestionowanej publikacji prasowej

znajduje się informacja nieprawdziwa.

2) Naruszenie prawa procesowego, które to uchybienie miało istotny wpływ

na wynik sprawy (art. 3931

pkt 2 k.p.c.) tj.:

- naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.

poprzez przyjęcie zarzutów powoda za uzasadnione w oparciu jedynie o część publikacji

tj. wyrwane z kontekstu sformułowania i pominięcie w tym aspekcie całości

przedmiotowej publikacji oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów

polegającej na uznaniu, iż publikacja ta podnosi, iż powód dostał na własność

opisywane w tym artykule mieszkanie.

- naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.

poprzez pominięcie przy ustalaniu stanu faktycznego i ocenie postępowania pozwanych

notatki-opinii prawnej podpisanej nazwiskiem „G.” (w aktach sprawy), z której

jednoznacznie wynikało, iż przydział powodowi mieszkania przy Al.(…), był niezgodny z

obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, co było jedną z podstaw takich a nie

innych ocen pozwanych dziennikarzy.

- naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.

poprzez uznanie, iż przy tworzeniu artykułu nie zasięgnęli opinii osoby znawcy tematyki

dóbr osobistych pomimo, iż z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika

przeciwny stan faktyczny.

- naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.

poprzez nieuzasadnione uznanie, iż wypowiedzi powoda zostały w sposób

nieuzasadniony okrojone, zaś autorzy tekstu mieli obowiązek ich pełnego

zaprezentowania;

- naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.

poprzez błędne uznanie, iż autorzy tekstu nie sprawdzili znaczenia używanych słów, jak

7

również pochopnie i niedbale posłużyli się sformułowaniami zakwestionowanymi przez

powoda.

Wskazując na powyższe skarżący wnosili o:

uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny, z pozostawieniem temu Sądowi

rozstrzygnięcia w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego i

apelacyjnego

ewentualnie o:

zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od

powoda na rzecz pozowanych zwrotu kosztów postępowania w sprawie we wszystkich

instancjach, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Powód L. K. wnosił o oddalenie kasacji z zasądzeniem kosztów procesu za instancję

kasacyjną.

Sąd Najwyższy – po uwzględnieniu postanowień art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia

2004 r. o zmianie ustawy k.p.c. ... (Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98) zważył, co następuje:

Jeżeli skarżący z powołaniem się na obie podstawy kasacji kwestionuje

zasadność zaskarżonego orzeczenia w całości, to niezależnie od kolejności

przytoczenia i uzasadnienia tych podstaw, w pierwszej kolejności wymaga rozważenia

podstawa przewidziana w art. 3931

pkt 2 k.p.c. (według jego numeracji i brzmienia w

dacie wydania kwestionowanego orzeczenia). Wysunięte bowiem zarzuty w odniesieniu

do prawa materialnego mogą być właściwie ocenione i rozważone tylko na tle

ustalonego stanu faktycznego. Zarzut naruszenia przepisów postępowania – w myśl

powołanego art. 3931

pkt 2 k.p.c. – może wywrzeć – zamierzony przez skarżących

skutek – jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ta

wyróżniająca – wskazaną podstawę kasacji – cecha znalazła wyraz w wyrażonym przez

Sąd Najwyższy postanowieniu z dnia 10 lutego 1997 r. I CKN 57/96 (OSNC 1997, nr 6 –

7, poz. 82) stwierdzającym, że uwzględnienie kasacji opartej na podstawie

przewidzianej w art. 3931

pkt 2 k.p.c. wymaga aby poza naruszeniem przepisów

postępowania – skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości

postępowania były tego rodzaju (bądź skali), iż kształtowały lub współkształtowały treść

kwestionowanego w sprawie orzeczenia. Wykazanie istnienia przesłanki w postaci

istotnego wpływu na wynik sprawy nie może ograniczać się do powtarzania słów

ustawy. Dla wykazania tej podstawy skarżący wielokrotnie powoływali – jak to wynika z

przytoczonej treści kasacji – art. 316 § 1 i art. 233 § 1 w zw. z art. 391 k.p.c. odnosząc

8

się także do prawidłowości czynności, w tym także decyzyjnych, właściwego organu,

który weryfikował dokumenty przedłożone przez powoda L. K., kierował jego do

zawarcia na czas nieoznaczony umowy najmu i jako wynajmujący zawierał dnia

3 kwietnia 1997 r. umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (…) w budynku przy ul. Al. (…)

w W. Sądy obu instancji wskazały, że kwestia ta nie była podnoszona w publikacji.

Jedyny fragment odnoszący się do uwzględnienia wniosku powoda zawarty został w

wypowiedzi adwokata A. H. I ta wypowiedź przytoczona została wyłącznie w kontekście

osoby powoda. Nie była zatem przedmiotem badania i ustalania Sądów obu instancji

prawidłowość działania organu podejmującego decyzje, lecz zarzuty skierowane w

stosunku do osoby powoda poddanej pod osąd publiczny z przyczyn w tym artykule

wskazanych. Zakwestionowana publikacja zawiera fakty nieprawdziwe, które łącznie z

elementami ocennymi stwarzają wrażenie nagromadzenia nieprawidłowości w

postępowaniu powoda w stopniu oraz natężeniu bulwersującym ludzi uczciwych i

rozsądnie myślących.

Treść powództwa wyrażającego się w skierowanym przez powoda do sądu

żądaniem wydania orzeczenia w przedmiocie określonego zachowania się pozwanych

została także jednoznacznie wyrażona i uzasadniona w przytoczonej podstawie

faktycznej powództwa. Zgłoszone żądanie i podstawa faktyczna powództwa wyznaczają

ramy procesu oraz kształtują jego rzeczywisty przedmiot. Nadto odwoływanie się do

autorytetu adwokata A. H. – jak to określili pozwani jest co najmniej chybione, skoro

relacjonowane przez pozwanych stanowisko tego adwokata nie dawało podstawy do

stwierdzenia, że „minister kłamie”. Dowodzenie, że pozwani zachowali wymaganą w art.

12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego staranność i rzetelność przy zbieraniu i

przygotowywaniu materiału prasowego przez odwoływanie się do dokumentacji

dotyczącej mieszkania przy Al.(…) i korespondencji a także rozmów prowadzonych ze

świadkiem J. K. oraz powodem stanowi własną ocenę dowodów, dokonaną przez

pozwanych w sposób wybiórczy z pominięciem zarówno ustaleń Sądu jak i danych z akt

sprawy. Niespornym bowiem jest, że powód L. K. – po pierwsze, we wniosku z dnia

16 października 1996 r. przytoczył wymagane dane o zajmowanym lokalu i jego

statusie, po drugie, powód podejmował właściwe czynności zmierzające do przekazania

zajmowanego lokalu do dyspozycji Urzędu Rady Ministrów, po trzecie, pozwani uzyskali

dnia 5 stycznia 2001 r. informację z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o stanie

prawnym dotyczącym zajmowania i zwalniania mieszkań przez osoby zajmujące

kierownicze stanowiska państwowe i wyczerpujące wyjaśnienia powoda z dnia 9

9

stycznia 2001 r., które to dokumenty zostały w całości pominięte, po czwarte Kancelaria

Prezesa Rady Ministrów w piśmie z dnia 4 marca 1997 r. potwierdzającym uprawnienie

powoda do zawarcia na czas nie oznaczony umowy najmu lokalu nr (…) przy Al.(…)

wskazała, że zwalniany przez powoda lokal nr 19 przy ul. P.(…) w W. przekazany

zostanie właściwemu Zarządowi Budynków Komunalnych.

Wykazywanie przez stronę w kasacji jakoby Sąd orzekający naruszył art. 233 § 1

k.p.c. oraz, że fakt ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy nie może być

zastąpione odmienną interpretacją dowodów zebranych w sprawie, czy też własną

oceną przeprowadzonych dowodów (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99 – OSNC 2000 nr 7-8, poz. 139 i z dnia 10 kwietnia

2000 r., V CKN 17/00 – OSNC 2000 nr 10, poz. 189).

Powołany w kasacji art. 233 § 1 k.p.c. zawiera nakaz, aby ocena wyrażana

w aspekcie wiarygodności dokonana była na podstawie wszechstronnego rozważenia

zabranego w sprawie materiału i nakazuje uwzględnienie wszystkich dowodów

przeprowadzonych w postępowaniu a nadto skonkretyzowania okoliczność mających

znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów (por.

uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1986 r., IICKN

8/96 – OSNC 1997, nr 3, poz. 30). W razie postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1

k.p.c. w postępowaniu kasacyjnym Sąd Najwyższy nie dokonuje ponownej oceny

wiarygodności i mocy dowodów, lecz jedynie sprawdza czy wyznaczone w tym przepisie

granice swobody sądu orzekającego nie zostały przekroczone w zaskarżonym wyroku

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998 r., I PKN 123/98 - OSNAPiUS 1999,

nr 10, poz. 344). Odpowiednie stosowanie w postępowaniu apelacyjnym powołanego w

kasacji art. 316 § 1 k.p.c. oznacza, że sąd drugiej instancji obowiązany jest - przy

uwzględnieniu unormowań zawartych w art. 381 i 382 k.p.c. – brać pod uwagę zmiany w

stanie faktycznym i prawnym wpływające na treść orzeczenia. Stan rzeczy istniejący w

chwili zamknięcia rozprawy - w rozumieniu przepisu art. 316 § 1 k.p.c. obejmuje

zarówno obowiązujące przepisy mogące stanowić podstawę rozstrzygnięcia, jak i

okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy. Skarżący zarzucając naruszenie art. 316

§ 1 k.p.c. w odniesieniu do pominiętych okoliczności faktycznych nie wskazali

konkretnych zdarzeń (faktów) nieuwzględnionych w toku postępowania oraz wpływu

tych zdarzeń na wynik sprawy (art. 3931

pkt 2 k.p.c.), to jest takich dowodów z których

wynikałaby przypisana powodowi w publikacji intencja lub nieuczciwość jako cecha

świadomego, niezgodnego z prawdą i prawem działania ukierunkowanego na

10

wprowadzenie w błąd właściwego organu i stworzenie korzystnej sytuacji dla siebie.

Wywody kasacji zmierzające - w ramach omawianej podstawy z art. 3931

pkt 2 k.p.c. -

do podważenia ustaleń faktycznych, ukazaniu nie rzeczywistego lecz złagodzonego

znaczenia użytych sformułowań ocen, sądów i informacji są - w przeważającym zakresie

- po ich konfrontacji z treścią publikacji - bezużyteczne. Podstawa ta nie została

wskazana a przytoczone na jej wypełnienie przepisy k.p.c. (z pominięciem art. 382

k.p.c.) oraz argumentacja, nie pozwalają na przyjęcie jakoby nastąpiły opisywane

w kasacji błędy postępowania lub do podstawy faktycznej orzeczenia wadliwe zostały

włączone ustalenia lub poszczególne elementy. Próba ich podważenia bądź krytyczne

odniesienie się przez skarżących pomija bezsporną okoliczność, że zasadnicze

elementy zwalczanej podstawy faktycznej zaczerpnięte zostały z materiału prasowego

pochodzącego od pozwanych.

Oczywistym jest, że przedmiotem działalności ocenianej krytycznie, może być w

zasadzie każdy przejaw życia społecznego. Obejmuje ona ocenę postępowania, własny

osąd rzeczywistości z wyrażeniem własnych racji czy wątpliwości co do potrzeby,

prawidłowości bądź zasadności podjęcia określonych działań. Nie trzeba także

dowodzić, że prawo do krytyki a także do informacji o działalności organów władzy

publicznej przysługuje wszystkim. Dostęp obywateli do takich informacji, w tym także w

odniesieniu do osób pełniących funkcje publiczne, stanowi warunek uczestnictwa

obywateli w podejmowaniu decyzji w sprawach publicznych, w tym zwłaszcza decyzji

wyborczych. Dostęp ten – jak podnosi się w literaturze przedmiotu - ułatwia także

społeczną kontrolę nad procesami sprawowania władzy, czemu dał wyraz Sąd

Najwyższy rozważając w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów 18 lutego 2005

r., III CZP 53/04 (OSNC 2005 , nr 7 – 8, poz. 114) prawo do wolności słowa i prawo do

ochrony czci, które chronione są na podstawie Konstytucji (art. 14 i 54 ust. 1 oraz art.

30, 31 ust. 3 i 47), umów międzynarodowych (art. 10 ust. 1 i 2 Konwencji o ochronie

praw człowieka i podstawowych wolności, art. 19 powszechnej deklaracji praw

człowieka, art. 17 i 19 międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych) oraz

ustaw (art. 24 k.c. oraz art. 1, 6 i 12 ust. 1 pkt 1 i art. 41 prawa prasowego). Swoboda

wypowiedzi nie ma w świetle powyższych unormowań charakteru nadrzędnego, w tym

także do osób publicznych i ich działań publicznych. Wyjątkowy status osób publicznych

nie uzasadnia odmiennej wykładni. Także orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka nie

kwestionuje samej potrzeby istnienia ograniczeń wolności wypowiedzi, koncentrując się

raczej na kwestii proporcjonalności oraz rodzaju zastosowanej sankcji w krajowym

11

porządku prawnym. Wolna prasa ma służyć człowiekowi i obywatelowi spełniając

funkcję informacyjną i kontrolną. Realizuje ona prawo obywateli do rzetelnej i uczciwej

czyli niewprowadzającej w błąd odpowiedzialnej informacji. Wolność prasy jest

zakotwiczone w obywatelskim prawie do informacji, jawności życia publicznego oraz

kontroli i krytyki społecznej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1990 r., I CZ

575/90 – OSP 1992, nr 10, poz. 214). Trafnie wskazał także Sąd Najwyższy

w postanowieniu z dnia 12 listopada 2003 r., V KK 52/03 iż wolność prasy jest jedną

z „wolności politycznych”, które w praktyce mogą doznawać ograniczeń z uwagi na

konieczność zapewnienia wolności jednostki. Taka więc wolność prasy nie ma i nie

może mieć charakteru absolutnego, nie może mieć postaci nieskrępowanej niczym

swobody działania, a tym bardziej nie sposób jej traktować jako samoistnego źródła

wartości. Wyrażone zapatrywanie koresponduje nie tylko z postanowieniami art. 47

Konstytucji RP zapewniającymi, każdemu prawo do ochrony prawnej w tym czci i

dobrego imienia, ale przede wszystkim z jej art. 30, w myśl którego przyrodzona oraz

niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela.

Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz

publicznych. Postanowienia Konstytucji nie tylko mogą być, lecz z mocy art. 8 ust. 2

stanowią bezpośrednie źródło zakazów i nakazów obowiązujących w systemie prawa, a

dotyczących wskazanych wartości konstytucyjnych. Dlatego przytoczony art. 30

Konstytucji uznawany jest w literaturze przedmiotu za macierz uregulowanej na polu

cywilistycznym instytucji ochrony dóbr osobistych (art. 23 i 24 k.c.). Powyższa

argumentacja a także obszerna, przytoczona przez Sądy niższych instancji, w

wyczerpujących uzasadnieniach orzeczeń, pozwalają na odrzucenie jednostronnego

naświetlenia przez pozwanych próby rozwiązania konfliktu pomiędzy dozwoloną krytyką

a ochroną dóbr osobistych. Podzielenie tego zapatrywania byłoby równoznaczne z

tolerowaniem świadomego publicznego szerzenia informacji nieprawdziwych.

Nieprawdziwe zarzuty skierowane ad personam, których wymowę potęguje

zamieszczony wizerunek powoda, nie mogą korzystać z ochrony przewidzianej w

powołanym art. 10 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych

wolności ani też w przepisach prawa prasowego przytoczonych w kasacji. Korzystanie

ze swobody wypowiedzi uzależnione jest od przestrzegania ustawowo określonych

zasad zawodowych. Szczególna staranność i rzetelność to zawarte w art. 12 ust. 1 pkt 1

prawa prasowego standardy dziennikarskie. Trafnie kasacja, w ślad za piśmiennictwem,

wskazuje, że staranność dziennikarska to dokładność, pilność, troskliwość, gorliwość i

12

dbałość o szczegóły. Rzetelność (sumienność), to uczciwość, solidność obowiązkowość

i konkretność. Powoływany w kasacji art. 12 ust. 1 pkt 1 nakłada na pozwanych

obowiązek szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu

materiałów prasowych.

Zbędne jest jednakże formułowanie wymogów kwalifikowanej staranności i

rzetelności skoro z niepodważonych ustaleń oraz prawidłowej oceny Sądów obu

instancji wynika, że zabrakło zwykłej staranności i rzetelności w postępowaniu

pozwanych, którzy – w ustalonych okolicznościach – bezzasadnie odwołują się do art.

41 prawa prasowego. Pozwani bowiem nie dochowali wymagań sztuki dziennikarskiej tj.

przesłanek z art. 41 prawa prasowego, co nie pozwala im uwolnić się od zarzutu

bezprawności. Do takiego wniosku prowadzi, co skrupulatnie wykazał Sąd Apelacyjny,

przede wszystkim konfrontacja materiałów źródłowych pozostających w posiadaniu

pozwanych przed opublikowaniem zakwestionowanego materiału prasowego a treścią

tej publikacji w szczególności zakwestionowanymi przez powoda faktami mającymi

dowodzić, że napisał on w swoim wniosku nieprawdę i dostał za darmo luksusowy lokal

w centrum W. Nie można pominąć powagi zarzutów wysuniętych przeciwko powodowi,

który z racji pełnionych funkcji korzystał ze społecznego zaufania a charakter

zamieszczonej informacji budzi żywe zainteresowanie społeczeństwa. Sam kształt

artykułu, jego tytuł i oprawa graficzna (wizerunek) przyciągają uwagę czytelnika, styl i

temperament pisarski nadały mu taki ton, iż czytelnik odnosi nieodparte wrażenie iż

powód popełnił czyn penalizowany. Już w części wstępnej – graficznie wyodrębnionej i

zamieszczonej na wysokości wizerunku powoda – autorzy informują, że Minister

Sprawiedliwości L. K. rozważa wszczęcie śledztwa w sprawie tego mieszkania. Wbrew

twierdzeniom kasacji, pozwani rozpowszechnili zniesławiające powoda fakty, a także

opinię opartą na zniesławiających powoda faktach oraz jednoznacznie sformułowane w

oparciu o te fakty własne oceny bez przedstawienia znanego im stanowiska powoda,

czym naruszyli jego godność osobistą. Wprawdzie opinie i sądy wartościujące nie

poddają się weryfikacji w kategorii prawdy i fałszu, lecz mogą spełniać kryterium

rzetelności tylko wtedy, jeżeli mają wystarczające oparcie w faktach (por. m. in.

orzeczenia Trybunału Praw Człowieka w sprawie Unabhängige Initiative

Informationsvielfalt przeciwko Austrii, wyrok z dnia 26 lutego 2002 r., skarga nr

28525/95, w sprawie Oberschlick (2) przeciwko Austrii, wyrok z dnia 1 lipca 1997 r.,

skarga nr 20834/92 i w sprawie Jeruzalem przeciwko Austrii, wyrok z dnia 27 lutego

2001 r., skarga nr 26958/95).

13

Z powyższego wynika, że kasacja nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i

dlatego podlega oddaleniu (art. 39312

k.p.c.) z zasądzeniem żądanych kosztów procesu

za instancję kasacyjną (art. 39319

, 391 § 1 w zw. z art. 108 § 1 oraz art. 98 § 1 i 3 k.p.c.

według ich numeracji brzmienia obowiązującego w dacie wydania zaskarżonego

orzeczenia).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.