Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 grudnia 2005 r.

III CK 344/05

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CK 344/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 grudnia 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa T. W.

przeciwko K. G. i D. G. o zawarcie umowy przyrzeczonej, po rozpoznaniu na rozprawie

w Izbie Cywilnej w dniu 16 grudnia 2005 r., kasacji powoda od wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 28 stycznia 2005 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala kasację.

Uzasadnienie

Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo mające doprowadzić do zawarcia

umowy przyrzeczonej, zobowiązując pozwanych do złożenia oświadczeń woli

przenoszących na powoda własność oznaczonej w sentencji wyroku nieruchomości i

zakreślając powodowi termin do złożenia oświadczenia woli o nabycie tej nieruchomości

od pozwanych.

W następstwie rozpoznania apelacji pozwanych Sąd drugiej instancji zmienił w

całości zaskarżony wyrok i oddalił powództwo. Stwierdził, że umowa przedwstępna

2

została wykonana tylko częściowo bo odnośnie do działki nr (...)/3 i w tym zakresie

zobowiązanie wygasło, natomiast nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży działki (...)/4

z powodu bezspornej okoliczności nie dysponowania przez powoda pełną kwotą

środków pieniężnych na jej nabycie. W ocenie Sądu odwoławczego, skoro do

wykonania zobowiązania z umowy przedwstępnej nie doszło z przyczyn leżących po

stronie powoda, to po jego stronie nie powstało roszczenie z art. 390 § 2 k.c. o zawarcie

umowy przyrzeczonej, bo przesłanką powstania roszczeń z art. 390 § 1 i § 2 k.c. jest

uchylanie się zobowiązanego do zawarcia umowy od wykonania tego zobowiązania, a o

takim zachowaniu pozwanych w żadnym wypadku nie można mówić.

Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, że sam upływ terminu do zawarcia umowy

przyrzeczonej oznacza tylko wymagalność roszczenia o jej zawarcie oraz określa

początek biegu rocznego terminu przedawnienia. Uznał zarazem, że związanie

stosunkiem obligacyjnym nie może jednak prowadzić do uwzględnienia powództwa,

skoro po stronie powoda nie powstało roszczenie o zawarcie umowy. Uzasadniając ten

ostatni pogląd Sąd ten stwierdził, że roszczenie takie byłoby możliwe do realizacji,

gdyby strony przedłużyły termin określony w § 2 umowy przedwstępnej, ale zarazem

uznał, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż strony przedłużyły termin do zawarcia

umowy. Zawarte w umowie sprzedaży działki nr (...)/3 postanowienie, że umową tą

strony realizują część postanowień umowy przedwstępnej ma tylko ten skutek, iż

zobowiązanie dotyczące działki nr (...)/3 wygasło i nie kształtuje na nowo postanowień

umowy przedwstępnej odnośnie do działki nr (...)/4, wywodzi Sąd odwoławczy. W

ocenie tego Sądu, przesłanką powstania obowiązku pozwanych, a tym samym bytu

prawnego roszczenia powoda o zawarcie umowy po dacie 31.12.2002 r. byłaby zmiana

postanowień umowy przedwstępnej, a do takiej nie doszło.

Sąd odwoławczy ocenił jako budzącą wątpliwości dokonaną przez Sąd Okręgowy

ocenę zeznań śwd. St. Ciągło i poczynione na ich podstawie ustalenia, że pozwani

wyrazili ustnie zgodę na przeniesienie własności działki nr (...)/4, a nadto uznał

odmiennie, że w świetle tych zeznań brak jest podstaw do przyjęcia aby pozwani

podtrzymywali wolę wykonania umowy przedwstępnej na uzgodnionych w niej

warunkach pomimo upływu terminu.

Kasacja powoda oparta została na obu podstawach kasacyjnych.

Zarzut błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 390 k.c. uzasadniono

wadliwym przyjęciem przez Sąd Apelacyjny, że po upływie terminu do zawarcia umowy

przyrzeczonej roszczenie o jej zawarcie po stronie uprawnionego nie powstaje, a

3

mogłoby powstać wyłącznie w sytuacji, gdyby strony dokonały przedłużenia tego

terminu w wymaganej formie. Zarzucono zarazem niekonsekwentne przyjęcie przez

tenże Sąd, że z chwilą upływu terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej roszczenie o

jej zawarcie staje się wymagalne.

W ramach drugiej podstawy kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie art. 233

k.p.c. w zw. z art. 378 w zw. z art. 382 i w zw. z art. 328 k.p.c., które uzasadnił nie

rozpoznaniem przez Sąd odwoławczy zarzutu powoda nie uzupełnienia w terminie

braków apelacji pozwanych, twierdząc, że zarzut ten, w razie jego uwzględnienia,

skutkowałby odrzuceniem apelacji. Nadto powód zarzucił naruszenie art. 233 k.p.c. w

zw. z art. 328 k.p.c. uzasadniając je nieuwzględnieniem całości zgromadzonego

materiału dowodowego i dowolną oceną zebranych dowodów, czego wyrazem jest

naruszenie obowiązku należytego uzasadnienia orzeczenia.

W uzasadnieniu kasacji powód twierdzi, że fakt iż nie dysponował on środkami na

pokrycie całej ceny sprzedaży nie miał wpływu na obowiązek pozwanych zawarcia

umowy przyrzeczonej, bowiem ani z umowy przedwstępnej ani z okoliczności jej

zawarcia nie wynika by strony uzależniły zawarcie umowy przyrzeczonej od

jednoczesnej zapłaty przez powoda całości lub części ceny sprzedaży.

Powód wywodził, że upływ terminu dla zawarcia umowy przyrzeczonej oznacza

tylko wymagalność roszczenia o jej zawarcie oraz rozpoczęcie biegu terminu

przedawnienia tego roszczenia, podnosząc że skutki te nie są zależne od przedłużenia

przez strony terminu do wykonania umowy przedwstępnej, jak to błędnie przyjął Sąd

odwoławczy.

Skarżący zarzucił sprzeczność w rozumowaniu Sądu Apelacyjnego, który

najpierw uznał, że upływ terminu zawarcia umowy przyrzeczonej oznacza tylko

wymagalność roszczenia o jej zawarcie oraz początek biegu terminu jego

przedawnienia, a następnie stwierdził, że skoro do zawarcia umowy przyrzeczonej nie

doszło z przyczyn leżących po stronie powoda, to po upływie określonego w umowie

przedwstępnej terminu roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej nie powstało.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja podlegała oddaleniu, bowiem zaskarżone nią orzeczenie, mimo

częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.

Chybione okazały się zgłoszone w kasacji zarzuty naruszenia przepisów

procesowych, a uzasadnione nierozpoznaniem zgłoszonego w odpowiedzi na apelację

zarzutu nie uzupełnienia w terminie braków apelacji pozwanych, uwzględnienie którego

4

to zarzutu skutkowałoby odrzuceniem apelacji. Tak sformułowany zarzut skierowany jest

w istocie nie przeciwko orzeczeniu zaskarżonemu kasacją, ale przeciwko

prawomocnemu postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 21 września 2004 r.,

uchylającemu postanowienie tegoż Sądu z dnia 6 września 2004 r. o odrzuceniu

apelacji. W tej sytuacji uznać należało, że przedmiotem oceny Sądu odwoławczego,

będącej podstawą ferowania zaskarżonego kasacją wyroku, była apelacja podlegająca

rozpoznaniu, o której dopuszczalności wcześniej przesądził pozytywnie Sąd drugiej

instancji prawomocnym postanowieniem z dnia 21 września 2004 r. Wobec powyższego

Sąd Apelacyjny nie tylko nie miał obowiązku – wbrew stanowisku skarżącego – ale

wręcz nie miał uprawnienia do rozważania argumentów, wniosków i zarzutów strony

broniącej się przed apelacją, a wskazujących na jej niedopuszczalność, skoro uprzednio

prawomocnie zostało przesądzone o dopuszczalności tego środka odwoławczego, a

Sąd drugiej instancji związany był takim orzeczeniem z mocy art. 365 § 1 k.p.c.

Bezzasadność zarzutów zgłoszonych w ramach drugiej podstawy kasacyjnej ma

ten skutek, że oceny zarzutu naruszenia wskazanego w kasacji przepisu prawa

materialnego należało dokonać z uwzględnieniem stanu faktycznego będącego

podstawą orzekania dla Sądu drugiej instancji.

Zasadnie dostrzegł skarżący wewnętrzną sprzeczność zawartą w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku, bowiem Sąd Apelacyjny z jednej strony stwierdza, że po stronie

powoda nie powstało roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej, bo strony w umowie

przedwstępnej nie przedłużyły terminu do jej zawarcia, co skutkowało wygaśnięciem

zobowiązania pozwanych. Z drugiej zaś strony Sąd ten wywodzi, że zobowiązanie z

umowy przedwstępnej wiąże strony tak długo jak nie rozwiążą one tej umowy, nie

odstąpią od niej lub świadczenie z niej wynikające nie okaże się niemożliwe do

spełnienia, a sam upływ terminu oznacza tylko wymagalność roszczenia o zawarcie

umowy oraz początek biegu rocznego terminu przedawnienia. Brak wewnętrznej

spójności między obu powyższymi stanowiskami jest więc oczywisty, co uzasadnia

zarzut błędnej fragmentarycznie wykładni art. 390 § 2 k.c., ale nie przesądza jeszcze o

niewłaściwym jego zastosowaniu.

W orzecznictwie panuje ugruntowany pogląd, że określony w umowie

przedwstępnej termin zawarcia umowy przyrzeczonej nie jest terminem końcowym,

a jedynie terminem spełnienia świadczenia, którego upływ nie powoduje wygaśnięcia

zobowiązania do zawarcia umowy przyrzeczonej. Przeciwnie, upływ tego terminu

skutkuje wymagalnością roszczenia o zawarcie umowy, a konsekwencją tej

5

wymagalności staje się rozpoczęcie biegu jednorocznego terminu przedawnienia, a

także wynikającego z art. 390 § 2 k.c. roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej (vide

wyrok SN z dnia 27 stycznia 2000 r., sygn. akt II CKN 707/98, OSP 2000 r. Nr 10, poz.

147; wyrok SN z dnia 7 maja 2003 r., sygn. akt IV CKN 113/01, niepubl.). Wbrew zatem

stanowisku Sądu odwoławczego, roszczenie powoda o zawarcie umowy przyrzeczonej

powstało i to bez dokonania przedłużenia terminu do jej zawarcia określonego w

umowie przedwstępnej.

Odrębną zgoła kwestią jest natomiast sama merytoryczna zasadność tego

roszczenia powoda, dokonanie której to oceny wymaga uwzględnienia ustaleń

konkretnego stanu faktycznego, a w szczególności okoliczności, dla których powodowie

odmówili zawarcia umowy sprzedaży działki nr (...)/4. Okolicznością tą, ustaloną przez

Sąd pierwszej instancji i zaaprobowaną przez Sąd odwoławczy jako nie kwestionowaną

przez żadną ze stron, było to, że powód nie dysponował środkami pieniężnymi na

nabycie wymienionej działki. Twierdzenie skarżącego, zawarte w uzasadnieniu kasacji,

iż ani z treści umowy przedwstępnej ani z okoliczności jej zawarcia nie wynika

uzależnienie zawarcia umowy przyrzeczonej od jednoczesnej zapłaty przez powoda

całości lub części ceny sprzedaży, nie jest argumentem mogącym doprowadzić do

osiągnięcia zamierzonego przez skarżącego skutku. Umowa sprzedaży jest bowiem

umową wzajemną, a obowiązek równoczesnego spełnienia przez strony wzajemnych

świadczeń wynika z art. 535 k.c., o ile strony nic innego wyraźnie nie postanowiły.

Przyznany więc również i przez powoda w kasacji brak środków pieniężnych na pokrycie

całej ceny sprzedaży w dacie upływu terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej miał

więc decydujący wpływ na ocenę obowiązku pozwanych zawarcia umowy

przyrzeczonej, a więc i na ocenę przyczyny uchylenia się przez nich w zaistniałej

sytuacji od zawarcia umowy przyrzeczonej, a zatem na ocenę dopuszczalności takiego

zachowania się i jej skutków. W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie dominuje

stanowisko, które skład orzekający w niniejszej sprawie podziela, że przez uchylanie się

od zawarcia umowy, będące przesłanką dochodzenia m.in. roszczenia o jej zawarcie,

należy rozumieć tylko bezpodstawną odmowę zawarcia umowy przyrzeczonej.

Uchylanie się od zawarcia umowy przyrzeczonej, będące przejawem niewykonania

umowy przedwstępnej, powinno więc być rozumiane jako świadome działanie lub

zaniechanie, zmierzające do bezpodstawnego niezawarcia umowy przyrzeczonej, a

przynajmniej godzenie się z takim skutkiem (zob. wyrok SN z dnia 26 września 2001 r.,

sygn. akt IV CKN 461/00, LEX nr 52767; wyrok SN z dnia 14 gudnia1999 r., sygn. akt II

6

CKN 624/98, OSNC 2000 r. Nr 6, poz. 120). Sytuacja taka nie wystąpiła w

rozpoznawanej sprawie, bowiem pozwani uchylili się od zawarcia umowy z powodem,

mając ku temu podstawę w braku możliwości zapłaty im przez powoda ceny za

nieruchomość mającą być przedmiotem sprzedaży. Przeciwne stanowisko oznaczałoby,

że niesolidny kontrahent z umowy przedwstępnej może zrealizować roszczenie

przewidziane w art. 390 § 2 k.c. Z kolei kontrahentom lojalnym, którymi w

rozpoznawanej sprawie byli pozwani, nie przysługiwałoby uprawnienie do uchylenia się

od zawarcia umowy przyrzeczonej, skutkiem zawarcia której byłoby przejście na

powoda prawa własności nieruchomości bez jakiejkolwiek gwarancji faktycznego

dokonania zapłaty za nią ceny określonej już w treści umowy przedwstępnej. W

przypadku uznania tej ostatniej umowy za umowę wzajemną, odmowa niesolidnego

kontrahenta – zważywszy na skomplikowaną i czasochłonną procedurę odstępowania

od tego rodzaju umów - byłaby jeszcze dalej idąca. Interpretacja, sprowadzająca się do

uznania za uchylanie się od zawarcia umowy w rozumieniu art. 390 § 1 k.c. każdej

odmowy jej zawarcia, bez względu na przyczyny takiej decyzji, byłaby sprzeczna

z istotą, charakterem i celem umowy przedwstępnej, opartej przecież na wzajemnym

zaufaniu kontrahentów i mającej służyć pewności obrotu, co nabiera szczególnego

znaczenia zwłaszcza w warunkach intensywnego rozwoju rynku kapitałowego.

Z powyższych względów uznano kasację za pozbawioną usprawiedliwionych

podstaw i jako taką podlegającą oddaleniu na podstawie art. 39312

k.p.c., znajdującego

w niniejszej sprawie zastosowania z mocy art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o

zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie ustawy - Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2005 r. Nr 13, poz. 98).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.