Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 lutego 2006 r.

IV CSK 15/05

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 15/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 lutego 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Zbigniew Kwaśniewski

SSA Krzysztof Strzelczyk

w sprawie z powództwa Syndyka Masy Upadłości L. SA w E.

przeciwko K. W. i T. W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 15 lutego 2006 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 7 lutego 2005 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Nakazem zapłaty z dnia 31 marca 2004 r. wydanym w postępowaniu

nakazowym, Sąd Okręgowy w E. nakazał pozwanym T. i K. małżonkom W., aby

solidarnie zapłacili na rzecz powoda Syndyka Masy Upadłości L. S.A. kwotę

50 366,43 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 lutego 2004 r. do dnia zapłaty

oraz kosztami postępowania.

Od tego nakazu pozwani wnieśli zarzuty, podnosząc okoliczność

nienależytego wypełnienia weksla własnego, z którego wierzytelności dochodził

powód w postępowaniu nakazowym. Nadto, pozwani powołali się na zarzuty ze

stosunku podstawowego, to znaczy na zarzut nienależytego wykonania umów

leasingu operacyjnego komputerów, a także na zarzut przedawnienia roszczenia

z tych umów.

Wyrokiem z dnia 13 sierpnia 2004 r. Sąd Okręgowy utrzymał nakaz zapłaty w

mocy. Z dokonanych ustaleń wynika, że strony łączyła umowa leasingu

operacyjnego nr […] na zakup 10 zestawów komputerowych, na zabezpieczenie

której pozwani wydali powodowi weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową

upoważniającą do wypełnienia i opatrzenia weksla datą płatności według uznania

remitenta. Deklarację i blankiet wekslowy podpisali oboje pozwani, przy czym T. W.

podpisał weksel in blanco jako wystawca, zaś K. W. jako poręczyciel. Wobec

nieuregulowania przez pozwanego należności z tytułu rat leasingowych, powód

pismem z 12 marca 2001 r. wypowiedział ze skutkiem natychmiastowym umowę

oraz wezwał do uiszczenia zaległych rat wraz z odsetkami, a także równowartości

sumy miesięcznych rat, które pozwany był obowiązany uiścić, gdyby umowy nie

rozwiązano. Pozwany został również wezwani do wydania rzeczy stanowiących

przedmiot umowy leasingu.

W uzasadnieniu Sąd Okręgowy za nieuzasadniony uznał zarzut nienależytego

wykonania umowy, gdyż oznaczałoby to faktycznie odpowiedzialność

odszkodowawczą powoda z art. 471 k.c. i przyjęcie zarzutu potrącenia, którego

jednak pozwani, wbrew art. 493 § 3 w zw. z art. 485 k.p.c., nie wykazali stosownymi

3

dokumentami. Nie miało także znaczenia, zdaniem Sądu, twierdzenie pozwanych,

iż doszło do rozwiązania umowy na skutek porozumienia z przedstawicielem

powoda, gdyż zgodnie z § 6 pkt 4 sporządzonych przez powoda ogólnych

warunków umowy leasingu operacyjnego, zmiana lub uzupełnienie umowy

wymagałoby dochowania formy pisemnej pod rygorem nieważności, w związku

z czym badanie, czy doszło do zawarcia porozumienia zakwalifikowanego jako

zmiana umowy, było w świetle art. 76 k.c. bezprzedmiotowe.

Sąd uznał dochodzone roszczenie za należycie wykazane wekslem in blanco,

jednakże na zarzut pozwanych poddał analizie również stosunek podstawowy.

Podstawę roszczeń stanowi przedstawiona przez powoda umowa leasingu, której

pozwani nie kwestionowali. W konsekwencji Sąd przyjął, iż sporny weksel został

wypełniony przez powoda zgodnie z łączącą go z pozwanymi deklaracją wekslową.

Na marginesie przeprowadzonych rozważań dostrzeżono odmienność sytuacji

prawnej i procesowej pozwanej K. W., która jako poręczyciel wekslowy odpowiada

abstrakcyjnie, samodzielnie i bezwarunkowo, a zatem może korzystać jedynie z

zarzutów obiektywnych i subiektywnych, wynikających ze stosunków łączących ją z

posiadaczem weksla. Odnośnie zaś do zarzutu wypełnienia weksla in blanco po

upływie terminu przedawnienia roszczenia, Sąd stwierdził jego bezzasadność na tej

podstawie, że roszczenia wekslowe po myśli art. 70 ust. 1 Prawa wekslowego

przedawniają się z upływem lat trzech, licząc od dnia płatności weksla, który w tej

sprawie określony został na dzień 24 lutego 2004 r. Sąd wskazał ponadto, że

przedawnienie roszczeń wynikających ze stosunku podstawowego nie ma wpływu

na byt roszczenia wekslowego.

Sąd ponadto wyjaśnił, że pominął zgłoszone na ostatniej rozprawie przez

pozwanych wnioski dowodowe jako zbędne dla rozstrzygnięcia, zaś uwzględnił

dowody z dokumentów, których zażądał z urzędu i zostały one złożone przez

powoda w zakreślonym terminie.

Rozpatrując apelację pozwanych od powyższego wyroku, Sąd Apelacyjny

wyrokiem z dnia 7 lutego 2005 r. oddalił ją w całości. Za chybione uznał zarzuty

dotyczące ustaleń faktycznych, albowiem możliwość zgłaszania przez pozwanych,

na podstawie art. 17 Pr. weksl., zarzutów opartych na stosunkach osobistych

4

powoda jako remitenta z wystawcą nie oznacza pozbawienia weksla jakiegokolwiek

znaczenia jako środka dowodowego. Przeciwnie, to na pozwanych, jako

podnoszących zarzuty przeciwko zasadności roszczenia wekslowego, spoczywa

ciężar wykazania ich prawdziwości.

Przyznanie zatem pozwanym, jako dłużnikom wekslowym, możliwości

kwestionowania weksla oznacza jedynie umożliwienie im wykazania, że

w rzeczywistości określone w nim roszczenie w całości lub w części nie znajduje

uzasadnienia w stosunku osobistym stanowiącym podstawę jego wystawienia.

Z tych względów za niezasadny uznał Sąd Apelacyjny także zarzut obrazy art. 495

§ 3 k.p.c., jako że z punktu widzenia powoda wystarczające było wykazanie

zasadności roszczenia załączonym do pozwu wekslem.

W ocenie Sądu drugiej instancji, apelujący nie wykazali skutecznie zasadności

zarzutów. W szczególności, nie zostało udowodnione przez nich twierdzenie, że

strona powodowa wyrządziła im jakąkolwiek szkodę. Z ich stanowiskiem zgodzić

się można tylko o tyle, że do zagadnienia rozwiązania spornej umowy leasingu nie

znajduje zastosowania art. 76 k.c., który odnosi się tylko do zawarcia umowy,

podczas gdy jej rozwiązanie jest objęte dyspozycją art. 77 k.c. (z uwagi na

przedmiot postępowania w brzmieniu obowiązującym przed 25 września 2003 r.).

Jednak nawet jeśli przyjmie się, że wymóg zachowania formy pisemnej był jedynie

zastrzeżony dla celów dowodowych, to i tak w zarzutach apelacji powołano się na

inną okoliczność, mianowicie na odstąpienie od umowy, który to sposób ekspiracji

umowy w ogóle nie był między stronami uzgodniony. Z kolei, dowodzenie przez

pozwanych faktu rozwiązania umowy za porozumieniem stron, jest spóźnione, co

wynika z art. 495 § 3 k.p.c. Dodatkowo Sąd wskazał, że w istocie do rozwiązania

umowy doszło w wyniku wypowiedzenia przez powoda.

W odniesieniu do podstawy faktycznej sporu, Sąd nie przyjął argumentacji

apelujących, że potwierdzenie salda w wysokości 10 660,07 zł stanowi

potwierdzenie, że jest to kwota dokładnie odpowiadająca właściwej wysokości

roszczenia ze stosunku podstawowego. Powód mógł bowiem dochodzić zarówno

kwoty rat wymagalnych w chwili rozwiązania umowy, jak i wszystkich pozostałych

rat leasingowych.

5

Sąd Apelacyjny nie podzielił przy tym ustalenia Sądu Okręgowego, jakoby

pozwana była ograniczona w możliwości podnoszenia zarzutów, skoro bowiem

poręczyła za wystawcę, to na zasadzie art. 32 Pr. weksl. odpowiada ona tak jak

wystawca i z ograniczeniem art. 17 Pr. weksl. może podnosić wszelkie zarzuty

służące do podważenia istnienia lub wysokości długu wekslowego. Ponadto Sąd

Apelacyjny podkreślił, iż z art. 10 Pr. weksl. nie można wywodzić przedawnienia

uprawnienia do uzupełnienia weksla in blanco, lecz możliwości uzupełnienia weksla

co do roszczenia, które według treści stosunku podstawowego było już w chwili

uzupełnienia weksla przedawnione.

W odniesieniu do tego aspektu sprawy Sąd stwierdził, że pozwani nie

wykazali, czy i w jakiej części roszczenie ze stosunku podstawowego uległo

przedawnieniu do daty wypełnienia weksla, tj. 13 lutego 2004 r. W tej sytuacji nie

było możliwe rozstrzygnięcie, do jakiej kwoty ten zarzut mógłby się ewentualnie

odnosić. Ponadto, w obecnym stanie prawnym nie można twierdzić, aby

przedawnienie roszczenia było równoznaczne z jego nieistnieniem lub

niewymagalnością. Nie ma przeszkód, aby przedawnione roszczenie stanowiło

podstawę do uzupełnienia weksla in blanco zgodnie z porozumieniem stron, skoro

jest to niewątpliwie suma odpowiadająca zadłużeniu wynikającemu ze stosunku

podstawowego.

Sąd oddalił również zarzut naruszenia art. 5 k.c., a to z tego względu, iż

apelujący nie wykazali, dlaczego w konkretnych okolicznościach sprawy

dochodzenie przez powoda roszczenia wekslowego miałoby być uznane za

sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym

przeznaczeniem prawa.

Wyrok Sądu Apelacyjnego pozwani zaskarżyli skargą kasacyjną, opierając ją

na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. Zarzucając temu wyrokowi naruszenie

prawa procesowego mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 495 §

3 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 217 § 2 i 227 k.p.c., a nadto naruszenie prawa

materialnego poprzez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a to

art. 491 § 1 k.c., art. 10 Pr. weksl., art. 118 k.c. i art. 5 k.c. oraz art. 6 k.c., skarżący

wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi

6

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów

postępowania apelacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W pierwszej kolejności rozważenia wymagają wywiedzione z drugiej podstawy

kasacyjnej (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.) zarzuty naruszenia prawa procesowego,

albowiem ich ewentualne uwzględnienie przesądzi o zbędności rozważania

zarzutów merytorycznych.

Należy a limine pominąć te zarzuty skarżących, które dotyczą naruszenia art.

217 § 2 oraz art. 227 k.p.c. Oba te przepisy dotyczą bowiem wprost ustalenia przez

sąd stanu faktycznego sprawy, a zatem oparcie na nich skargi kasacyjnej, z uwagi

na mające zastosowanie w sprawie przepisy kodeksu postępowania cywilnego, tj.

art. 3983

§ 3 k.p.c., jest niedopuszczalne. W skardze kasacyjnej sporządzonej

według przepisów k.p.c., wprowadzonych ustawą z dnia ustawy z dnia 22 grudnia

2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie ustawy

– Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98),

wadliwości postępowania przed sądami meriti można dowodzić jedynie opierając

się na argumentach stricte jurydycznych, które nie dotyczą bezpośrednio podstawy

faktycznej zaskarżonego orzeczenia.

Dalszymi zarzutami formalnymi, które podnoszą skarżący, są uchybienia

przepisom art. 232 i 495 § 3 k.p.c. Już wstępnie należy zauważyć, że przepisów

tych nie stosował Sąd drugiej instancji, ewentualne uchybienie dotyczy zaś

postępowania przed Sądem Okręgowym. Skarga kasacyjna jest zaś środkiem

odwoławczym od orzeczeń sądu drugiej instancji, skarżący natomiast nie wskazali

tych przepisów regulujących postępowanie drugoinstancyjne, które naruszyć miał

Sąd Apelacyjny. Już z tego względu podnoszone zarzuty natury procesowej nie są

zasadne. Niezależnie od tego należy zwrócić uwagę, że nawet jeżeli przyjąć, że są

one dopuszczalne jako niemieszczące się bezpośrednio w dyspozycji art. 3983

§ 3

k.p.c., to jeszcze nie przesądza o zwolnieniu skarżących od potrzeby wykazania

przesłanki istnienia podstawy kasacyjnej w oparciu o treść art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

Już pod rządami uchylonego art. 3931

pkt 2 k.p.c., którego brzmienie odpowiadało

dokładnie brzmieniu obecnego art. 3983

§ 1 pkt 2, utrwalił się w doktrynie i

7

orzecznictwie trafny pogląd, że tylko zasadnicze uchybienia procesowe prowadzić

mogą do uchylenia wyroku. Obok wymagania obiektywnie rozumianej „istotności”

wywiedzionych w ramach drugiej podstawy kasacyjnej zarzutów, występują

dodatkowe wymagania wykazania przez skarżącego ścisłego związku

przyczynowego pomiędzy uchybieniem a orzeczeniem jako wynikiem rozpoznania

sprawy. Konieczne jest zatem nie tylko stwierdzenie, że zaszło istotne naruszenie

konkretnego przepisu prawa procesowego, lecz nadto także wskazanie błędów lub

braków naruszających dany przepis oraz przytoczenie dowodów, że jego

pogwałcenie prowadzić mogło do błędnych wyników. Samo zaś naruszenie

przepisów postępowania — nawet jeżeli jest obiektywnie istotne — nie jest

wystarczającą podstawą skargi kasacyjnej (por. wyrok SN z 29 listopada 1996 r.,

III CKN 14/96, OSP 1997/3, poz. 65).

Na marginesie zatem tylko wypada zwrócić uwagę, że Sąd Okręgowy istotnie

uchybił art. 495 § 3 k.p.c. Przepis ten — który traktować należy jako statuujący

normę iuris cogentis — zakreśla powodowi w zdaniu drugim tygodniowy termin do

powołania nowych faktów i dowodów, który biegnie od chwili doręczenia powodowi

pisma pozwanego zawierającego zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu

nakazowym. Tymczasem pismo procesowego powoda, datowane na 21 czerwca

2004 r., w którym przytacza on nowe fakty i do którego załącza nowe dowody,

zostało sporządzone, a tym bardziej doręczone Sądowi pierwszej instancji już po

terminie, gdyż odpis zarzutów doręczony został powodowi w dniu 7 czerwca 2004

r. (k. 61). Zatem mógł on powołać nowe fakty i dowody w terminie do dnia 14

czerwca 2004 r. Tego terminu powód niewątpliwie nie dochował.

Tym samym Sąd, opierając na nowych faktach i dowodach swoje

rozstrzygnięcie, niewątpliwie naruszył art. 495 § 3 k.p.c., a w konsekwencji również

art. 232 k.p.c. Dysponując bowiem daleko idącą swobodą w prowadzeniu

postępowania dowodowego i może dopuścić nawet dowód nie wskazany przez

stronę (a fortiori dowód, o którego przeprowadzenie strona wnioskowała),

jednakowoż nie mógł przy tym ignorować przepisów postępowania, których celem

jest przyspieszenie postępowania poprzez wzmocnienie zasady koncentracji

materiału dowodowego. Od dyspozycji art. 495 § 3 in fine k.p.c. Sąd mógłby

odstąpić co najwyżej wyjątkowo, a to wówczas, gdyby (analogicznie stosując

8

zasadę, o której mowa w zdaniu pierwszym tegoż przepisu) powód wykazał, że

z uprawnienia do przytoczenia nowych faktów i dowodów w terminie tygodniowym

od doręczenia mu zarzutów od nakazu zapłaty nie mógł skorzystać wcześniej lub

że taka potrzeba wynikła później. Skoro zaś powód w sprawie niniejszej nie

wywiódł tego ani w piśmie zawierającym odpowiedź na zarzuty (k. 65-69), ani

później w toku postępowania spowodowanego wniesieniem przez pozwanych

zarzutów od nakazu zapłaty, to tym samym utracił prawo powoływania nowych

faktów i dowodów, a rzeczą Sądu było pominąć wnioski dowodowe jako

spóźnione.

Powyższe stwierdzenie wciąż jeszcze nie przesądza o zasadności zarzutów

opartych na uchybieniu art. 232 i art. 495 § 3 k.p.c., konieczne jest bowiem

wykazanie, że uchybienie obu tym przepisom – i to przez Sąd drugiej instancji -

mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

Oceniając zarzuty podnoszone w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej,

należy zwrócić uwagę na następujące kwestie. Skarżący, zarzucając naruszenie

art. 6 k.c. twierdzili, że w zarzutach od nakazu zapłaty podnosili zarzut nieistnienia

roszczenia, który powód powinien był odeprzeć, dowodząc, że dochodzone

pozwem roszczenie istnieje. Jednakże, z pisma zawierającego zarzuty (k. 36-39)

taki zarzut w sposób oczywisty nie wynika, bowiem pozwani podnosili wówczas

jedynie następujące okoliczności: wypełnienia weksla niezgodnie z deklaracją,

nienależytego wykonania umów leasingu operacyjnego, niezgodności sumy

wekslowej z faktyczną sumą długu pozwanych wobec powoda oraz, z ostrożności

procesowej, także zarzut przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego.

Nawet sumy tych wszystkich zarzutów nie sposób uznać za równoznaczną ze

stwierdzeniem, że roszczenie nie istnieje, tym bardziej, że weksel jest czynnością

prawną abstrakcyjną, zaś oparte na nim zobowiązanie jego wystawcy wobec

remitenta i dalszych posiadaczy opiera się w głównej mierze na treści samego

weksla. Jeszcze w przedwojennym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominował

pogląd, iż samo wypełnienie weksla niezgodnie z deklaracją nie czyni go jeszcze

nieważnym.

Prawdą jest, że podniesienie przez dłużnika zarzutów wynikających ze

stosunku podstawowego przenosi spór z płaszczyzny prawa wekslowego, na

9

którym oparty był pozew wniesiony w postępowaniu nakazowym, na płaszczyznę

stosunku prawa cywilnego. Jednak to pozwany ponosi ciężar dowodu, że

roszczenie powoda z tego stosunku nie istnieje (tak zwłaszcza w wyroku SN

z 24 czerwca 2005 r., V CK 780/04, niepubl.). Jeżeli występujący z powództwem

o zapłatę jako remitent weksla własnego wystawionego przez pozwanego

potwierdzi swe prawo dokumentem o cechach określonych w art. 101 Pr. weksl.,

a pozwany nie udowodni zarzutów tamujących lub niweczących, sąd uwzględni

żądanie na podstawie art. 28 ust. 2 w zw. z art. 104 ust. 1 Pr. weksl. (wyrok SN

z 18 listopada 1999 r., I CKN 215/98, OSNC 2000/7-8, poz. 128). Trafne jest zatem

zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zapatrywanie Sądu Apelacyjnego, iż

z punktu widzenia rozkładu ciężaru dowodzenia powód uczynił zadość

wymaganiom prawa, przedstawiając prawidłowo wypełniony weksel. Natomiast na

stronie pozwanej ciążył obowiązek dochowania należytej staranności w wykazaniu

zasadności swojego stanowiska dokumentami załączonymi do zarzutów przeciwko

nakazowi zapłaty.

Nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko skarżących odnośnie do naruszenia

art. 491 § 1 k.c. Już w zarzutach od nakazu zapłaty powołują się pozwani na fakt,

że: „w konsekwencji… okoliczności pozwany T. W. odstąpił od „realizacji” umowy

leasingu, a następnie zwrócił leasingodawcy dostarczoną część komputerów” (k.

39). Po pierwsze, należy zauważyć, że „odstąpienie od realizacji umowy leasingu”

nie jest pojęciem równoznacznym z „odstąpieniem od umowy leasingu”, Są to

bowiem dwa różne pojęcia. Pozwani w istocie przyznali w ten sposób, że pozwany

T. W. zaprzestał płacenia rat leasingowych, co należałoby raczej kwalifikować jako

niewykonanie zobowiązania z umowy wzajemnej. Po drugie, choć można zgodzić

się z pozwanymi, że prawo odstąpienia od umowy przysługiwało im na podstawie

art. 491 k.c. niezależnie od zastrzeżenia go w umowie, to jednak nie udowodnili oni

faktu dopełnienia czynności, od których zależy wykonanie ustawowego prawa

odstąpienia. W szczególności, nie ma usprawiedliwionych podstaw aby sądzić, że

powód był w zwłoce w wykonaniu zobowiązania, a pozwani wyznaczyli mu wobec

tego dodatkowy termin do wykonania pod rygorem odstąpienia od umowy. Toteż

wyrok Sądu Apelacyjnego, mimo że w tym zakresie błędnie uzasadniony,

odpowiada prawu.

10

Mimo powyższych uwag, skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, a to

z następujących powodów. Skarżący podnieśli w skardze zarzut przedawnienia

roszczenia ze stosunku podstawowego. W świetle dołączonej do zarzutów kopii

potwierdzenia salda zarzut ten powinien był zostać wnikliwie rozpatrzony, czego

jednak sądy meriti nie uczyniły. Zarzut przedawnienia, jakkolwiek jest zarzutem

prawnym, opiera się jednak na pewnym stanie faktycznym. Dla ustalenia, czy

upłynął termin przedawnienia, konieczne jest np. ustalenie rodzaju roszczenia

i terminu jego wymagalności (wyrok SN z 19 sierpnia 2004 r., V CK 38/04,

niepubl.).

Wprawdzie nieskutecznie starali się skarżący wykazać za pomocą dołączonego

do pozwu potwierdzenia salda wysokość należności powoda, jednakże ten sam

dowód potwierdza podniesiony z ostrożności zarzut przedawnienia roszczenia ze

stosunku podstawowego (choć nie sposób twierdzić tylko na tej podstawie, że

przesądza o przedawnieniu całego roszczenia). Za chybione uznać trzeba

rozważania w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego, iż zarzut przedawnienia

roszczenia podstawowego nie znajduje podstaw z uwagi na odrębność stosunku

podstawowego od stosunku wekslowego. Przeciwnie, skoro weksel in blanco został

przez pozwanych wręczony powodowi jako weksel gwarancyjny, to tym samym

inaczej, tzn. mniej rygorystycznie, trzeba ocenić założenie abstrakcyjności weksla.

Rozważania obu sądów meriti odnośnie do przedawnienia roszczenia są w tym

kontekście nietrafne. Mimo pewnych rozbieżności (których wyrazem jest choćby

uchwała SN z 25 listopada 1963 r., III CO 56/63, OSNC 1966/2, poz. 12),

w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się bowiem uwagę, że

treścią upoważnienia do uzupełnienia weksla in blanco jest objęte jedynie

uzupełnienie weksla przed upływem terminu przedawnienia roszczenia

podlegającego zabezpieczeniu. Także w przypadkach użycia przez strony zwrotu

mówiącego o tym, że wręczony weksel in blanco może być uzupełniony w każdym

czasie, będzie chodziło na ogół o dowolną chwilę — ale tylko przed upływem

terminu przedawnienia roszczenia podlegającego zabezpieczeniu. Jeżeli by

natomiast w konkretnym przypadku taki zwrot rzeczywiście oznaczał udzielenie

upoważnienia do uzupełnienia weksla in blanco w każdym czasie bez jakichkolwiek

ograniczeń, to taki zamiar stron nie mógłby być respektowany z przyczyn

11

podobnych do tych, które leżą u podstaw art. 120 § 1 zd. drugie i art. 3651

k.c.

Najwłaściwszym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby zastosowanie do

uprawnienia do uzupełnienia weksla in blanco w drodze analogii art. 120 § 1 zd.

drugie w związku z art. 118 k.c., skutkiem czego byłoby oczywiście wygaśnięcie

tego uprawnienia (tak w wyroku SN z 19 listopada 2004 r., V CK 228/04, OSP

2005/11, poz. 130).

Nie wydaje się przy tym słuszne wiązanie przez skarżących zarzutu

kasacyjnego nieuwzględnienia przedawnienia z niezastosowaniem art. 5 k.c.

Należy bowiem zauważyć, że w dziedzinie przedawnienia roszczeń - zwłaszcza

w obrocie gospodarczym - może on być podnoszony jedynie wyjątkowo. Ponadto

ustalone w sprawie fakty wskazują, że skarżący celowo i bez istotnego powodu

wstrzymywali się z uiszczaniem rat leasingowych. Zatem odmowa ochrony prawnej

roszczeniu powoda na tej tylko podstawie, że ten nadużył przysługującego mu

prawa, byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, albowiem

prowadziłaby do czerpania przez pozwanych korzyści z postępowania noszącego

cechy nielojalności i naruszającego opartą na zaufaniu więź, jaka powinna łączyć

wierzyciela i dłużnika (nemo auditur turpitudinem suam allegans).

Uwzględnienie podniesionego zarzutu przedawnienia pośrednio prowadzi do

konkluzji, że ustalenia Sądu pierwszej instancji, które Sąd drugiej instancji przyjął

za podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia, są dalece niekompletne. Sąd

ustalił bowiem, że pozwanych łączyła z powodem jedna tylko umowa nr […],

podczas gdy na podstawie materiału dowodowego w sprawie (pomijając kwestię

naruszenia w ten sposób art. 495 § 3 k.p.c.), można z łatwością dojść do wniosku,

że były to w istocie dwie umowy (nr […]). Powstaje zatem pytanie, czy pozwani dali

powodowi jeden weksel in blanco z dwoma deklaracjami wekslowymi, czy też dwa

weksle do każdej z tych umów odrębnie. Jest ono tym bardziej zasadne, że na tle

załączonych do akt sprawy umów leasingu wydaje się co najmniej wątpliwe, aby

sporny weksel istotnie opiewał wyłącznie na kwotę wierzytelności z jednej tylko

umowy, tj. o numerze […]. Dalej, jeśli by dłużnicy podpisali tylko jeden blankiet

wekslowy, to czy można było zakładać (nie pisząc tego nawet w uzasadnieniu), że

istniała, chociażby dorozumiana, zgoda dłużników na wypełnienie blankietu

wekslowego sumą wekslową w wysokości równej należności z dwóch umów.

12

Wreszcie, konieczna do rozstrzygnięcia jest także kwestia, czy i w jakim

zakresie roszczenie ze stosunku podstawowego (i z którego, skoro powoda

i pozwanych łączyły dwie umowy) istotnie było w chwili wypełnienia weksla

przedawnione. Chodzi tu bowiem o roszczenia okresowe (raty leasingowe), których

termin wymagalności był różny. Co do zasady, zarzut przedawnienia został przez

pozwanych należycie dowiedziony. Uzasadnia to potrzebę powtórnego rozważenia

niniejszej sprawy z uwzględnieniem wszelkich jej okoliczności.

Z powyższych względów, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy

orzekł, jak w sentencji.

db

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.