Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 marca 2006 r.

IV CSK 118/05

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 118/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 marca 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Iwona Koper

Protokolant Bogumiła Gruszka

w sprawie z powództwa L.S., J.M. i A.M.

przeciwko Gminie Miasta B.

o wydanie nieruchomości i zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 10 marca 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 22 kwietnia 2005 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną i zasądza od strony pozwanej na rzecz

powodów 1800 (tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Zaskarżonym przez pozwaną Gminę Miasta B. wyrokiem z dnia 22 kwietnia

2005 r. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w T. z dnia 19 sierpnia

2004 r., w ten sposób, że nakazał pozwanej, aby wydała powodom: L.S., J.M.

i A.M. zabudowaną nieruchomość położoną w B. przy ulicy M. nr 10 i 12,

stanowiącą działkę gruntu Nr [...] o ogólnym obszarze 0,1280 ha wchodzącą w

skład nieruchomości, dla której Sąd Rejonowy w B. prowadzi księgę wieczystą Nr

[...]. Ponadto Sąd II instancji podwyższył zasądzone od pozwanej na rzecz każdego

z powodów kwoty po 7 022,77 zł do kwot po 14 045,54 zł, a także zasądził od

pozwanej na rzecz każdego z powodów po 3484 zł tytułem zwrotu kosztów

procesu, a na rzecz powódki L.S. kwotę 4 186,10 zł, tytułem zwrotu kosztów

postępowania apelacyjnego. W sprawie tej poczyniono następujące ustalenia.

Właścicielami nieruchomości, na zasadzie wspólności majątkowej

małżeńskiej, której wydania domagają się powodowie, byli pierwotnie B. i Z.M.,

którzy nabyli ją w 1926 r. Z.M. była babcią powódki L.S. Jej synowa, a zarazem

matka powódki, także nazywała się Z.M. Z.M. (matka) oprócz powódki miała

jeszcze dwóch synów: J. (powoda w rozpoznawanej sprawie) i Z., który już nie

żyje. Jego jedynym spadkobiercą jest syn A., trzeci z powodów w niniejszej

sprawie. Z.M. razem ze swoim mężem B., przed II Wojną Światową byli

współwłaścicielami, także innych nieruchomości położonych w B. przy ul. K. i M.

Mąż Z.M. zmarł w roku 1940.

W czasie wojny Z.M. (babcia)) przyjęła II grupę narodowościową niemiecką.

W dniu 24 sierpnia 1945 r. złożyła ona wniosek do Sądu Grodzkiego w B. o

wszczęcie postępowania rehabilitacyjnego i uznanie, że posiada pełnię praw

obywatelskich. Domagała się także nakazania zwolnienia jej majątku spod zajęcia i

dozoru, którym został on objęty na podstawie ustawy z dnia 6 maja 1945 r. o

wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego wrogich elementów (Dz. U. Nr 17, poz. 96

ze zm.)

Postanowieniem z dnia 30 stycznia 1946 r. wniosek o rehabilitację został

odrzucony. W punkcie II postanowienia sąd zarządził przymusowe umieszczenie

3

wnioskodawczyni – Z.M. na czas nieoznaczony w miejscu odosobnienia (obozie)

oraz poddanie jej przymusowej pracy. Sąd orzekł także utratę praw publicznych i

obywatelskich praw honorowych oraz przepadek całego majątku.

W dniu 19 listopada 1947 r., na skutek postępowania toczącego się przed

Sądem Okręgowym w G., został wydany wyrok, w którym uznano Z.M. (babcię)

winną tego, że będąc obywatelką polską, we wniosku o wystawienie jej dowodu

tożsamości, skierowanym do okupacyjnych władz niemieckich zgłosiła swoją

przynależność do narodowości niemieckiej i uzyskała II grupę obywatelstwa. W

wyroku tym orzeczono między innymi przepadek całego majątku Z.M. (babci).Tekst

wspomnianego wyroku jest pisany częściowo na maszynie, częściowo pismem

ręcznym. Niektóre fragmenty tekstu pisanego na maszynie są skreślone. W innych

miejscach nad tym tekstem lub pod nim znajdują się dopiski sporządzone pismem

ręcznym. Ich dokonanie nie jest w ogóle omówione.

W dniu 19 września 1958 r. jako nowego właściciela nieruchomości przy ul.

M. wpisano Skarb Państwa. Podstawę wpisu stanowił wyrok skazujący Z.M. z 1947

r. Na wniosek L.S. z dnia 25 marca 1995 r., Sąd Rejonowy w B. założył księgę

wieczystą dla nieruchomości położonej w B. przy ul M. nr 10 i 12 oraz ul. K., w

której w dziale II wpisano jako współwłaścicieli: A.M. syna B. i Z. - w 1/2 części,

A.M. - w 1/6 części, J.M. - w 1/6 części oraz L.S. w 1/6 części. Miejsce pobytu A.M.

nie było znane.

Na podstawie materiału zgromadzonego w sprawie ustalono, że od 1945 r.

przedmiotową nieruchomością władał Skarb Państwa, a następnie Gmina Miasto B.

im też przypadał czynsz z tytułu najmu lokali znajdujących się na nieruchomości, a

także te podmioty ponosiły koszty remontów i napraw. Nieruchomość przy ul. M 12

w latach 1994 do 2003 r. przyniosła dochód w kwocie 88 804 zł i 93 gr. Ten sam

okres dla nieruchomości przy ul. M. 10 zamknął się stratą w kwocie 4 531 zł i 65

gr.

W latach 1994 do 2001 r., z wniosku Gminy Miasta B., toczyło się

postępowanie w sprawie stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości położonych w B.

przy ul. M. nr 10 i 12. Postępowanie to zakończyło się prawomocnym

postanowieniem Sądu Rejonowego w B. oddalającym wniosek Gminy. Apelacja o

4

od tego postanowienia została oddalona przez Sąd Wojewódzki w T., zaś Sąd

Najwyższy postanowieniem z dnia 2 lutego 2001 r. oddalił kasację Gminy Miasta B.

Przy tak ustalonym stanie faktycznym w dniu 27 września 2001 r. Sąd

Okręgowy w T. wydał wyrok, w którym nakazał pozwanej Gminie Miasta B., aby

wydała powodom zabudowaną nieruchomość położoną w B. przy ul. M. nr 10 i 12,

stanowiącą działkę gruntu numer 658/2 o ogólnym obszarze 0,1280 ha wchodzącą

w skład nieruchomości zapisanej w księdze wieczystej Sądu Rejonowego w B. pod

numerem 30929, w pozostałej zaś części powództwo oddalił.

W dniu 15 kwietnia 2002 r. wyrok ten, w części uwzględniającej powództwo,

został uchylony przez Sąd Apelacyjny i w tym zakresie sprawa została przekazana

do ponownego rozpoznania.

Wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2004 r. Sąd Okręgowy w T. oddalił powództwo w

części dotyczącej żądania wydania nieruchomości, zasądził od pozwanej Gminy

Miasta B. na rzecz każdego z powodów kwoty po 7022 zł i 77 gr., oddalając

powództwo dotyczące żądania zapłaty w pozostałej części.

Sąd Okręgowy ponownie rozpoznający sprawę uznał, że Skarb Państwa

nabył udział wynoszący ½ w nieruchomości przy ul. M. nr 10 i 12 na skutek kary

przepadku majątku orzeczonej w stosunku do Z.M. Konfiskata mogła bowiem objąć

tylko udział Z.M. w tej nieruchomości, wynoszący połowę, a nie mogła dotyczyć

części należącej do jej męża B. Wprawdzie nie zachowała się księga wieczysta,

pierwotnie założona dla wspomnianej nieruchomości, ale przyjąć należy na

podstawie art. 231 k.p.c. domniemanie faktyczne, że również i ta nieruchomość

stanowiła przedmiot wspólności majątkowej małżeńskiej Z.M. i jej męża B. Skoro

bowiem nieruchomości przy ul. M. i K. znajdowały się we wspólności tych

małżonków, to można przyjąć, że tak samo przedstawiał się stan prawny

nieruchomości przy ul. M. nr 10 i 12 (powodowie nie wykazywali w toku procesu,

aby wyglądał on odmiennie).

Pozwana Gmina nabyła tytuł prawny do udziału w przedmiotowej

nieruchomości jako następca prawny Skarbu Państwa na mocy art. 5 ust. 1 ustawy

z dnia 10 maja 1990 r. przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie

terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. nr 32, poz. 191, ze

zm.). Powodowie i pozwana są wobec tego współwłaścicielami nieruchomości.

5

W tej sytuacji niemożliwe jest domaganie się przez powodów, aby pozwana wydała

nieruchomość. Ona także ma bowiem prawo do władania nią. Wynika to z art. 206

k.c., który stanowi, że każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do

współposiadania rzeczy wspólnej oraz korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje

się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem przez pozostałych

współwłaścicieli.

Jeżeli chodzi o żądane przez powodów kwoty stanowiącej korzyści,

uzyskane przez pozwaną z nieruchomości to Sąd Okręgowy przyjął, że są im

należne w wysokości odpowiadającej wielkości przypadających na powodów

udziałów we współwłasności nieruchomości wynoszących po 1/12 każdy.

Rozpoznający sprawę, na skutek apelacji powodów, Sąd Apelacyjny doszedł

do wniosku, że wbrew ustaleniom Sądu Okręgowego, brak podstawy do

stwierdzenia, iż współwłasność nieruchomości, której zwrotu domagają się

powodowie, nabył Skarb Państwa, a następnie pozwana Gmina. Podkreślił, że nie

można zgodzić się z twierdzenie Sądu I instancji, iż pozwana Gmina nabyła tytuł

prawny do udziału we współwłasności przedmiotowej nieruchomości na mocy art. 5

ust. 1 ustawy z 10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie

terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191,

ze zm.), jako następca prawny Skarbu Państwa. Zdaniem Sądu Apelacyjnego

powołany przepis wywołuje skutki cywilno-prawne z mocy samego prawa, to jednak

stwierdzenie nabycia własności na tej podstawie należy do wyłącznej kompetencji

organu administracji. Dlatego Sąd Okręgowy nie był władny do ustalenia nabycia

przez Gminę wspomnianego udziału we współwłasności.

Wątpliwości Sądu Apelacyjnego budzi również ustalenie przez Sąd

Okręgowy, że Skarb Państwa nabył udział we współwłasności przedmiotowej

nieruchomości na podstawie orzeczenia w stosunku do Z.M. (babci), kary

przepadku majątku. Podstawowe znaczenie w tym względzie przypisał Sąd

Okręgowy postanowieniu z dnia 30 stycznia 1946 r. wydanemu w sprawie

z wniosku Z.M. o rehabilitację, w którym zostało zamieszczone orzeczenie o

przepadku całego majątku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zasadnicze znaczenie dla

stwierdzenia kto ma prawo do przedmiotowej nieruchomości miał dopiero wyroku

Sądu Okręgowego z 19 listopada1947 r. wydany w sprawie [...], gdyż to on

6

ostatecznie przesądził o konfiskacie mienia Z.M. (babci). Sąd podkreślił, że to

właśnie ten wyrok, a nie postanowienie z 30 stycznia 1946 r., stanowił podstawę

wpisu Skarbu Państwa, jako właściciela, do księgi wieczystej prowadzonej dla innej

nieruchomości (przy ulicy M.). należącej do Z.M. Tymczasem bardzo istotne

zarzuty powodów co do brzmienia wyroku z 19 listopada 1947 r., w szczególności

dotyczące dopisania w nim odręcznie orzeczenia o przepadku mienia nie zostały

przez Sąd Okręgowy właściwie rozpatrzone. Sąd Okręgowy nie ustalił, czy dopiski

powstały za wiedzą i wolą składu orzekającego i w jakim momencie - przed, czy

też po ogłoszeniu wyroku.

Wątpliwości co do treści wyroku z 19 listopada 1947 r. pogłębia również brak

czynności wykonawczych mających na celu wykonanie orzeczenia o przepadku

majątku Z.M. Nie sposób zgodzić się z Sądem I instancji co do tego, że za

wykonanie kary konfiskaty majątku może być uznane faktyczne pozbawienie Z.M.

jej majątku jeszcze przed datą wyroku. Problem wykonania omawianej kary, przy

założeniu, że rzeczywiście została Z.M. wymierzona, ma także istotne znaczenie

przy ocenie czy Z.M. objęło uregulowanie zawarte w art. 1 ust. 2 ustawy z 20 lipca

1950 r. o zniesieniu sankcji oraz ograniczeń w stosunku do obywateli, którzy zgłosili

swą przynależność do narodowości niemieckiej.

Przedstawione wyżej wątpliwości nie pozwalają - w ocenie Sądu

Apelacyjnego - na uznanie, że w toku niniejszego procesu doszło do obalenia

domniemania z art. 3 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

W konsekwencji należało przyjąć, że prawa powodów ujawnione w dziale II księgi

wieczystej Nr [...] Sądu Rejonowego w B. są zgodne z rzeczywistym stanem

prawnym.

Podstawę uwzględnienia powództwa windykacyjnego stanowią art. 222 § 1

k.c. i art. 209 k.c. Natomiast podwyższenie kwot należnych powodom od pozwanej

tytułem zwrotu pożytków było konsekwencją przyjęcia, że każdemu z powodów

przypada udział we współwłasności nieruchomości wynoszący 1/6, a nie 1/12, jak

to ustalił Sąd I instancji.

W skardze kasacyjnej pozwana zarzuciła przede wszystkim naruszenie

prawa materialnego, a mianowicie: przepisu art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja

1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę

7

o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191, ze zm.) przez błędną

jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że pozwana Gmina nie nabyła na mocy

tego przepisu tytułu prawnego do udziału we współwłasności nieruchomości

położonej w B. przy ul. M. nr 10 i nr 12 i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, iż

pozwana nie obaliła domniemania wynikającego z art. 3 ust. 1 ustawy o księgach

wieczystych i hipotece.

Ponadto skarżąca zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogły

mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to: art. 382 k.p.c. — przez błędne przyjęcie,

że w niniejszej sprawie nie było przesłanek uprawniających Sąd do stwierdzenia

nabycia przez pozwaną Gminę udziału we współwłasności nieruchomości oraz art.

233 § 1 k.p.c. in fine — przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów

polegające na dokonaniu tej oceny w sposób całkowicie dowolny - w szczególności

przez uznanie, że nie doszło do wykonania kary przepadku mienia w stosunku do

Z.M., a w tym zajęcia nieruchomości przy ul. M. nr 10 i nr 12 w B.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zarzuty podniesione w kasacji nie zasługują na uwzględnienie. Podstawowe

znaczenie ma zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. -

Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę

o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191, ze zm.). Przepis ten

przewiduje, że z chwilą wejścia powołanej ustawy w życie mienie państwowe staje

się mieniem właściwej gminy. W rozpoznawanej sprawie zakładając, że

skonfiskowane Z. M. mienie było własnością Skarbu Państwa w dniu 27 maja 1990

r., za właściciela należałoby uznawać pozwaną Gminę. Jako współwłaściciel

nieruchomości przy ul. M. 10 i 12 w B. mogłaby ona skutecznie przeciwstawić się

roszczeniu windykacyjnemu powodów.

Możliwość korzystania z prawa własności uzyskanego przez gminę na

podstawie ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę

o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych, została

przez ustawodawcę związane z dwoma zdarzeniami. Pierwszym z tych zdarzeń

jest wejście wspomnianej ustawy w życie. Z tym dniem gmina nabywa własność

nieruchomości wskazanych w tej ustawie. Skuteczność nabytego prawa własności

uzależnił jednak ustawodawca od wydania przez wojewodę decyzji, stwierdzającej

8

w odniesieniu do konkretnej nieruchomości, spośród wszystkich wchodzących

w grę, że gminie przysługuje prawo własności. Gdy więc chodzi o stwierdzenie

prawa własności do oznaczonej nieruchomości bez prawomocnej decyzji

wojewody, o której mowa w art. 18 wspomnianej wyżej ustawy z dnia 10 maja

1990 r., nie można skutecznie przesądzić czy z dniem 27 maja 1990 r., gmina stała

się jej właścicielem. Czym innym jest bowiem to, że w odniesieniu do wszystkich

nieruchomości Skarbu Państwa, o których mowa w ustawie z dnia 10 maja 1990 r.

gminie z mocy prawa przysługuje własność, a czym innym ustalenie, że

w przypadku oznaczonej nieruchomości, rzeczywiście taki skutek nastąpił.

W postępowaniu administracyjnym zmierzającym do wydania decyzji, wojewoda

musi bowiem ustalić wiele ważnych okoliczności, które decydują o tym czy gmina

stała się właścicielem i jaki jest przedmiot jej własności, takich chociażby jak; czy

rzeczywiście nieruchomość ta stanowiła własność Skarbu Państwa w dniu 27 maja

1990 r., jakie są granice tej nieruchomości oraz czy osoby trzecie, mają jakieś

prawa do takiej nieruchomości.

Decyzja wojewody, stwierdzająca prawo własności gminy, chociaż nie ma

charakteru konstytutywnego, bo potwierdza tylko stan prawny ukształtowany

z mocy prawa, ma jednak zasadnicze znaczenie gdy chodzi o wykonywanie prawa

własności przez gminę w stosunku do konkretnej nieruchomości. Podkreślał to

wielokrotnie Sąd Najwyższy. W uchwale z dnia 30 grudnia 1992 r. III CZP 157/92

(niepublikowana) Sąd Najwyższy stwierdził, że w obrocie cywilnoprawnym gmina

dla wykazania swego tytułu do nieruchomości nie może skutecznie powoływać się

na przepis art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r., gdyż do tego celu niezbędna

jest decyzja wojewody. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia

29 lipca 1993 r. III CZP 64/93 (OSNC 1993/12/209) podkreślono, że z faktu, iż

stwierdzenie nabycia własności przez gminę należy do wyłącznej kompetencji

organu administracji, wynika konieczność wylegitymowania się przez gminę

decyzją wydaną w trybie art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Dopiero taka

prawomocna decyzja umożliwia ukształtowanie stosunków cywilnoprawnych. Także

w wyroku z dnia 28 czerwca 2000 r. IV CKN 71/00 (niepublikowanym oraz

w wyroku z dnia 6 lutego 2004 r. II CK 404/02 (Lex nr 157282) Sąd Najwyższy,

nawiązując do powołanych wyżej uchwał wyraźnie podkreślił, że dopiero od chwili

9

uprawomocnienia się decyzji wojewody wydanej w trybie art. 18 ustawy z dnia

10 maja 1990 r., gmina może skutecznie powoływać się w obrocie na swoje prawo

i tym prawem rozporządzać. Stwierdził też, że dopóki nie zostanie wydana

ostateczna decyzja przewidziana w art. 18 ust. 1 powołanej ustawy, dopóty

w procesie o usunięcie niezgodności między stanem prawnym ujawnionym w

księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym sąd nie może ustalić faktu

nabycia nieruchomości przez gminę na podstawie art. 5 ust. 1 tej ustawy.

Jak widać w orzecznictwie Sądu Najwyższego za utrwalony można uznać

pogląd, że wbrew odmiennej opinii skarżącego, gmina musi przy pomocy decyzji

wojewody wykazywać swoje prawa nie tylko, gdy chce rozporządzać

nieruchomością, której stała się właścicielem na mocy art. 5 ust. 1 ustawy z dnia

10 maja 1990 r., lecz iż, generalnie, decyzja taka jest wymagana w obrocie

cywilnoprawnym zawsze gdy gmina chce wykazać swoje prawo do oznaczonej

nieruchomości. Także więc w procesie windykacyjnym, z którym mamy do

czynienia w rozpoznawanej sprawie, dla skutecznego przeciwstawienia się

roszczeniu powodów o wydanie nieruchomości, nie wystarczy aby gmina

powoływała się tylko na art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r., lecz powinna

legitymować się prawomocną decyzją stwierdzającą, że nabyła z dniem 27 maja

1990 r. prawo własności lub współwłasności do konkretnej nieruchomości.

Gdyby podzielić pogląd skarżącego, że w procesie w wydanie nieruchomości

wystarczy tylko powołanie się przez pozwaną Gminę na art. 5 ust. 1 ustawy z dnia

10 maja 1990 r., to jak dobitnie pokazuje stan faktyczny rozpoznawanej sprawy,

o tym czy w odniesieniu do tej nieruchomości gmina nabyła prawo własności,

musiałby przesądzać nie organ administracyjny (wojewoda) lecz sąd powszechny.

Zgodnie zaś z jednoznacznie brzmiącym art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 r.

należy to do wyłącznej kompetencji wojewody, którego decyzja nie może być

zaskarżona do sądu powszechnego. Orzekanie przez sąd powszechny o tym, czy

gmina w trybie ustawy z dnia 10 maja 1990 r. stała się właścicielem konkretnej

nieruchomości, naruszałoby więc nie tylko art. 2 § 3 k.p.c. lecz także art. 7

Konstytucji. Ustalenie czy gmina nabyła własność konkretnej nieruchomości,

w trybie przepisów ustawy z dnia 10 maja 1990 r. jest wprawdzie sprawą cywilną,

10

to jednak orzekanie w tej sprawie na mocy wyraźnego przepisu zostało przekazane

organom administracyjnym.

Wbrew wywodom zawartym w skardze kasacyjnej, brak podstaw prawnych

do tego aby to sąd najpierw przesądził, przy okazji procesu o wydanie

nieruchomości, że gmina w trybie ustawy z dnia 10 maja 1990 r., stała się

współwłaścicielem nieruchomości położonej w B. przy ul M. nr 10 i 12. Z powołanej

ustawy wynika bowiem jednoznacznie, że do ustalenia czy gmina z dniem 27 maja

1990 r. nabyła prawa do wspomnianej wyżej nieruchomości i w jakim zakresie,

wyłącznie właściwy jest organ administracyjny (wojewoda). To przed nim powinna

więc gmina najpierw doprowadzić do wyjaśnienia, czy rzeczywiście nieruchomość

przy ul M. nr 10 i 12 przeszła na skutek wyroku orzekającego konfiskatę mienia

Z.M. na Skarb Państwa i na tej podstawie uzyskać decyzję potwierdzającą, że to

ona nabyła z kolei prawa do tej nieruchomości z dniem 27 maja 1990 r. Bez

prawomocnej decyzji wojewody, stwierdzającej prawo gminy do nieruchomości,

której powodowie żądają wydania, gmina może bowiem aktualnie przeciwstawić

powodom wpisanym do księgi wieczystej, prowadzonej dla tej nieruchomości jako

współwłaściciele, tylko to, że włada tą nieruchomością. Jak zaś wynika z art. 4

ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (j.t. Dz. U. z 2001 r.

Nr 124, poz. 1361 ze zm.) przeciwko domniemaniu prawa wynikającemu z wpisu w

księdze wieczystej nie można powoływać się na domniemania wynikające z

posiadania. Nawet więc uznanie, że pozwana Gmina jest posiadaczem

nieruchomości przy ul M. nr 10 i 12, co także może budzić wątpliwości, nie stwarza

po jej stronie skutecznej możliwości przeciwstawienie się skardze windykacyjnej

powodów.

Jeżeli pozwana Gmina nie dysponując decyzją wojewody, wydaną na

podstawie art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 r., która stwierdzałaby jej prawo do

udziału we własności nieruchomości położonej w B. przy ul. M. nr 10 i 12 i nie

może powoływać się w procesie windykacyjnym na to prawo, to w rozpoznawanej

sprawie nie ma znaczenia czy takie prawo do tej nieruchomości przysługuje

Skarbowi Państwa. Ocena zdarzeń w związku z którymi Skarb Państwa miał się

stać współwłaścicielem nieruchomości położonej w B. przy ul. M. nr 10 i 12, w

szczególności wyroku z dnia 19 listopada 1947 r. i jego wykonania, należy do

11

wojewody, który aby wydać decyzję potwierdzającą, że pozwana Gmina nabyła

współwłasność wspomnianej nieruchomości, musi ustalić czy takim

współwłaścicielem, w dniu 27 maja 1990 r., był Skarb Państwa.

Co do zarzutów naruszenia prawa procesowego, to wskazać należy, że

zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty

dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.

w związku z art. 233 k.p.c. nie może więc w ogóle być brany pod uwagę, przy

rozpoznawaniu niniejszej skargi kasacyjnej.

Mając na uwadze, że zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej okazały się

nieuzasadnione Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814

k.p.c. orzekł jak

w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.