Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 kwietnia 2006 r.

V CSK 11/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 11/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 kwietnia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący)

SSN Antoni Górski

SSN Grzegorz Misiurek (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa "L." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Prezesa Sądu Okręgowego

w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 26 kwietnia 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 12 lipca 2005 r.,

I. prostuje zaskarżony wyrok w pkt 2 w ten sposób,

że w miejsce słów: "oraz w całości apelację strony

powodowej" wpisuje słowa: "oraz w pozostałej części

apelację strony powodowej";

2

II. oddala skargę kasacyjną i zasądza od powódki na

rzecz pozwanego kwotę 7.749 zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka „L.” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością domagała się

zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego Skarbu Państwa – Prezesa Sądu

Okręgowego w W. kwoty 3.659.186,92 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia

27 marca 1999 r. i kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że jej poprzednicy

prawni - wspólnicy spółki cywilnej „L.” w 1996 r. nabyli na licytacji publicznej

przeprowadzonej w postępowaniu upadłościowym według przepisów Kodeksu

postępowania cywilnego o egzekucji nieruchomość położoną w W. przy ulicy C. 10.

Na skutek rewizji nadzwyczajnej postanowienia wydane przez sąd nadzorujący

sprzedaż licytacyjną zostały uchylone. Bezprawność działania przewodniczącego

tego sądu potwierdził też sąd karny. W następstwie tych zdarzeń wspólnicy spółki

cywilnej „L.” ponieśli straty uiszczając zbędne opłaty sądowe (2.030 zł od

przysądzenia własności i 2.030 zł za wpis prawa własności w księdze wieczystej)

oraz opłatę skarbową od przysądzenia własności (8.550 zł). Nabywając tę samą

nieruchomość trzy lata później z wolnej ręki w postępowaniu upadłościowym

musieli dopłacić kwotę 36.071,04 zł, a także nabyć wierzytelność bankową

zabezpieczoną hipoteką na prawie użytkowania wieczystego przedmiotowej

nieruchomości za cenę 90.000 zł. Poza wymienionymi stratami poprzednicy prawni

powódki, nie mogąc zintensyfikować sprzedaży swoich produktów poprzez

wykorzystanie kredytów hipotecznych, ponieśli również szkodę w postaci

utraty spodziewanych korzyści w wysokości objętej pozostałą częścią kwoty

dochodzonej pozwem.

3

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc, że brak jest podstaw

faktycznych i prawnych do jego uwzględnienia.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 2 grudnia 2004 r. zasądził od pozwanego na

rzecz powódki kwotę 3.633.355,29 zł z ustawowymi odsetkami od 24 grudnia 2001

r., oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu

przyjmując za podstawę powyższych rozstrzygnięć następujące ustalenia i ich

ocenę prawną.

Powodowa spółka powstała w dniu 2 stycznia 2002 r. w wyniku

przekształcenia spółki cywilnej „L.”, prowadzącej działalność m.in. w zakresie

obrotu komputerowymi materiałami eksploatacyjnymi, produkcji komputerów

i innych urządzeń do przetwarzania informacji. W 1995 r. wspólnicy spółki cywilnej

„L.” nabyli na współwłasność w drodze licytacji publicznej przeprowadzonej według

przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji za cenę 171.000 zł

nieruchomość położoną w W. przy ulicy C. 10, będąca w użytkowaniu wieczystym

upadłego Przedsiębiorstwa […] „I.” Nieruchomość ta ma urządzoną w Sądzie

Rejonowym księgę wieczystą Kw nr […]. Wspólnicy uiścili cenę nabycia, opłaty

sądowe od przysądzenia własności (2.030 zł) i za wpis prawa własności do księgi

wieczystej (2.030 zł) oraz opłatę skarbową od przysądzenia własności (8.550 zł).

Postanowieniem z dnia 13 sierpnia 1996 r. Sąd Najwyższy, uwzględniając rewizję

nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, uchylił postanowienia wymienionego Sądu

Rejonowego z dnia 29 czerwca 1995 r. o udzieleniu przybicia oraz z dnia 17

sierpnia 1995 r. o przysądzeniu własności nieruchomości na rzecz wspólników

spółki cywilnej „L.” stwierdzając szereg uchybień przy ich wydaniu (m.in. objęcie

tymi orzeczeniami prawa własności w sytuacji, gdy upadłemu przysługiwało prawo

użytkowania wieczystego gruntu oraz własność wzniesionego na nim budynku). W

dniu 3 września 1998 r. wspólnicy spółki cywilnej „L.” nabyli z wolnej ręki od

syndyka upadłego prawo użytkowania wieczystego działek 26/16 i 26/17 (tych

samych, które wcześniej nabyli na licytacji) oraz prawo własności usytuowanego na

tej ostatniej działce budynku stanowiącego odrębną nieruchomość za cenę 171.000

zł. Na poczet tej należności nabywcy dopłacili kwotę 36.071,96 zł, którą z ceny

uzyskanej ze sprzedaży licytacyjnej komornik sądowy pobrał na koszty

postępowania. Wcześniej (27 sierpnia 1998 r.) wykupili za cenę 90.000 zł

4

wierzytelność bankową zabezpieczoną hipoteką na wymienionych wyżej prawach

w celu wykreślenia tego obciążenia z księgi wieczystej. Następstwem

spowodowanej bezprawnym działaniem sądu egzekucyjnego utraty przez

wspólników spółki cywilnej „L.” praw do nieruchomości położonej w W. przy ulicy

C. 10, a przez to przedmiotu zabezpieczenia hipotecznego, było zmniejszenie ich

zdolności kredytowej. Gdyby dysponowali oni nieprzerwanie tytułem prawnym do

tej nieruchomości mogliby uzyskać kredyt obrotowy odnawialny w wysokości

odpowiadającej jej wartości (1.266.623 zł według stanu na dzień 30 września

1998 r.), co pozwoliłoby im za pomocą efektu tzw. dźwigni finansowej osiągnąć

w latach 1996 – 1998 dodatkowy zysk bezpośredni w kwocie – jak to wyliczył

biegły dr A.D. z Katedry Analizy Finansowej i Strategicznej Akademii Ekonomicznej

- 3.408.100 zł, a przy wykorzystaniu instrumentów pochodnych – korzyści sięgające

sum w przedziale 5.382.600 – 5.729.400 zł.

Oceniając tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy uznał

za usprawiedliwione - w świetle art. 418 § 1 k.c. - roszczenia powódki z tytułu

rzeczywiście poniesionych strat przez wspólników spółki cywilnej „L.”,

obejmujących opłatę za przysądzenie własności (2.030 zł) i cenę wykupu

wierzytelności bankowej uiszczoną w celu uwolnienia nabywanej powtórnie

nieruchomości od obciążenia hipoteką (90.000 zł), a także z tytułu utraconych

korzyści zgodnie z żądaniem pozwu (3.541.325,29 zł). Sąd Okręgowy uznał,

że jakkolwiek po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2002 r.

art. 418 k.c. utracił moc obowiązującą, to jednak znajduje on zastosowanie do

oceny stanów faktycznych zaistniałych – jak to ma miejsce w rozpoznawanej

sprawie - przed wejściem w życie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wszystkie

przesłanki odpowiedzialności Skarbu Państwa określone tym przepisem zostały

spełnione. Szkoda jakiej doznali poprzednicy prawni powódki, wyrażająca się

zarówno poniesioną stratą, jak i nieuzyskaniem spodziewanych korzyści,

wyrządzona została przez funkcjonariusza państwowego na skutek wydania

orzeczeń i pozostaje w normalnym związku przyczynowym z tym zdarzeniem.

Naruszenie prawa ścigane w trybie postępowania karnego przy wydaniu orzeczeń

skutkujących szkodą oraz wina funkcjonariusza (sędziego nadzorującego sprzedaż

5

licytacyjną) stwierdzone zostały wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 8 listopada

2000 r., sygn. akt II K …/00.

Oddalając dalej idące powództwo Sąd Okręgowy wskazał, że powódka nie

wykazała wniesienia przez jej poprzedników opłaty (2.030 zł) za ujawnienie

w księdze wieczystej prawa użytkowania wieczystego gruntu oraz prawa własności

budynku, błędnie zaadresowała roszczenie o zwrot opłaty skarbowej (8.550 zł),

gdyż sąd, który pobrał tę należność, był tylko jej płatnikiem, wystąpiła o zwrot sumy

dopłaconej do ceny ponownego nabycia praw do nieruchomości (36.071,04 zł) po

upływie okresu przedawnienia przewidzianego w - mającym zastosowanie do

oceny tego żądania - art. 769 § 3 k.p.c., wreszcie – nie wykazała zasadności

roszczenia o odsetki za okres przed upływem 30 dniowego terminu oznaczonego

w wezwaniu do zapłaty doręczonym pozwanemu w dniu 23 listopada 2001 r.

Sąd Okręgowy nie znalazł też podstaw do zastosowania w sprawie art. 321 § 2 k.c.

wskazując, że powódka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie

wskazała faktów, które pozwalałyby wyjść ponad żądanie zgłoszone w pozwie.

Po rozpoznaniu apelacji powódki skierowanej przeciwko rozstrzygnięciu

oddalającemu powództwo oraz apelacji pozwanego kwestionującej jego

uwzględnienie, Sąd Apelacyjny wyrokiem zaskarżonym skargą kasacyjną zmienił

wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że zasądzone od pozwanego na rzecz

powódki odszkodowanie obniżył do kwoty 136.651,04 zł, koszty procesu - do kwoty

7.200 zł (z 91.657,92 zł), datę płatności odsetek od zasądzonej należności głównej

określił na dzień 27 marca 1999 r., oddalił apelację pozwanej w pozostałej części

oraz w całości apelację powódki i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego.

Analizując ponownie materiał zgromadzony w postępowaniu przed Sądem

pierwszej instancji (w tym zeznania świadków R. O., prowadzącej obsługę

kredytową spółki cywilnej „L.”, I. B. - głównej księgowej tej spółki oraz T. M. –

dyrektora handlowego wymienionej spółki cywilnej) Sąd Apelacyjny uznał,

odmiennie niż przyjął to Sąd pierwszej instancji, że nie potwierdza on faktu

ubiegania się przez wspólników spółki cywilnej „L.” o kredyty w rozmiarze

większym od tego, w jakim faktycznie je zaciągnęli w K. Banku SA. Sąd Apelacyjny

ustalił też, że w okresie od marca 1996 r. do września 1996 r., a więc w czasie,

6

kiedy poprzednicy prawni powódki nie legitymowali się tytułem prawnym do

nieruchomości położonej w W. przy ulicy C. 10, nie mieli oni żadnych planów

kredytowych wymagających zabezpieczenia na tej nieruchomości. Natomiast kredyt

odnawialny dewizowy w wysokości nie przekraczającej 500.000 DEM, zaciągnięty

w dniu 28 września 1998 r. w Banku […], został już zabezpieczony hipoteką na

wymienionej nieruchomości. W tych okolicznościach wskazywany przez powódkę

brak zabezpieczenia hipotecznego nie spowodował unieruchomienia tzw. dźwigni

kredytowej. Opinia biegłego A. D., a ślad za nią wywody Sądu Okręgowego są w tej

mierze oderwane od realiów funkcjonowania spółki cywilnej „L.”, przedstawionych w

zeznaniach świadków (w tym jej pracowników). Tak pojmowanej szkody nie można

też łączyć z wadliwymi orzeczeniami sądu egzekucyjnego, gdyż nie pozbawiły one,

a wprost przeciwnie, wyposażyły wspólników spółki cywilnej w tytuł prawny do

nieruchomości. Tytuł ten wspólnicy utracili dopiero wskutek orzeczenia Sądu

Najwyższego. Żądanie naprawienia szkody w postaci utraconych korzyści nie

znajduje zatem uzasadnienia. Podzielając jedynie w tym zakresie zarzut

pozwanego wskazujący na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji art. 361 k.c.

Sąd Apelacyjny zmniejszył należne powódce odszkodowanie o kwotę 3.541.325,29

zł, a dalej idącą apelację tej strony oddalił.

W uwzględnieniu apelacji powódki Sąd Apelacyjny uznał

za usprawiedliwione jedynie zgłoszone przez nią żądanie zwrotu kwoty 36.071,04

zł dopłaconej przez wspólników spółki cywilnej „L.” do ceny nabycia prawa

użytkowania wieczystego gruntu i własności budynku, ponownie uiszczonej opłaty

skarbowej (8.550 zł) oraz zasądzenia odsetek od dnia 27 marca 1999 r. Przyjął

przy tym, komornik sądowy przeprowadzając sprzedaż licytacyjną nieruchomości

upadłego nie działał jako organ egzekucyjny, lecz wykonywał czynności

przekazane mu na podstawie odrębnych przepisów (prawa upadłościowego).

Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej przy wykonywaniu tego rodzaju

czynności podlega dziesięcioletniemu terminowi przedawnienia określonemu w art.

118 k.c. Podstawę odpowiedzialności komornika za działania nie będące

czynnościami egzekucyjnymi stanowi art. 23 ustawy z dnia 23 sierpnia 1997 r.

o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. Nr 133, ze zm.). Przepis ten nie

wyłączał stosowania art. 769 k.p.c. do odpowiedzialności komornika jako organu

7

egzekucyjnego i solidarnej z nim odpowiedzialności Skarbu Państwa. Poprzednicy

powódki wystąpili z żądaniem zwrotu wymienionej kwoty w pół roku po powstaniu

obowiązku jej uiszczenia, w związku z czym żądanie to, skierowane pod adresem

Prezesa Sądu Okręgowego, nie mogło się przedawnić.

Sąd Apelacyjny wskazał, że art. 13 ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r.

o opłacie skarbowej (Dz. U. Nr 4, poz. 23 ) nie przewidywał zwrotu opłaty pobranej

od orzeczenia sądowego, którego skutki cywilnoprawne zostały uchylone.

Stwierdził również, że pozwany nie kwestionował doręczenia mu wezwania do

zapłaty odszkodowania wysłanego przez poprzedników powódki w dniu 11 marca

1999 r. Za bezzasadny uznał natomiast wniosek powódki o zmianę zaskarżonego

wyroku i zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kwoty przewyższającej sumę

3.633.355,29 zł.

W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c.

powódka zarzuciła naruszenie art. 6 i art. 361 k.c. przez ich błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie oraz mające istotny wpływ na wynik sprawy uchybienie

przepisom art. 233 § w zw. z art. 382, art. 278, art. 385 i art. 378 1 k.p.c. Powołując

się na te podstawy wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, bądź też o uchylenie tego

orzeczenia i uwzględnienie wniesionej przez nią apelacji oraz oddalenie apelacji

pozwanego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o jej odrzucenie,

a w razie nieuwzględnienia tego wniosku - o jej oddalenie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Powołując się na podstawę kasacyjną wskazaną w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

i podnosząc w jej ramach zarzut naruszenia art. 233 § 1 w zw. z art. 382 k.p.c.

skarżąca podjęła próbę zakwestionowania dokonanej przez Sąd drugiej instancji

oceny zebranego materiału dowodowego, a w konsekwencji podważenia

ustaleń faktycznych dotyczących przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej

pozwanego z tytułu korzyści utraconych przez wspólników spółki cywilnej „L”.

Wynika to jednoznacznie z uzasadnienia powyższego zarzutu, w którym skarżąca

przytoczyła argumenty wskazujące – według niej – na oczywiście błędną ocenę

8

zeznań świadków R. O., T. M. i I. B. oraz opinii biegłego A. D., mającą prowadzić

do wadliwego ustalenia, że przeszkodą uzyskania przez poprzedników powódki

kolejnych kredytów nie był brak możliwości ich zabezpieczenia na nieruchomości

położonej w W. przy ulicy C. 10. Tak skonstruowany zarzut naruszenia przepisów

postępowania nie może odnieść zamierzonego skutku, a to ze względu na treść art.

3983

§ 3 k.p.c. stanowiącego, że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty

dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Przyjęcie przez ustawodawcę

takiego rozwiązania podyktowane było potrzebą zharmonizowania podstaw

kasacyjnych z charakterem postępowania kasacyjnego i zakresem rozpoznania

skargi, oznaczonym w art. 39813

§ 2 k.p.c., a także jednoznacznego określenia

funkcji Sądu Najwyższego jako sądu prawa, sprawującego nadzór nad

działalnością sądów powszechnych w zakresie orzekania (por. uzasadnienie

postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2005 r., III CSK 13/05,

OSNC 2006/4/76). Art. 3983

§ 3 k.p.c. wprawdzie nie wskazuje expressis verbis

konkretnych przepisów, których naruszenie, w związku z ustalaniem faktów

i przeprowadzaniem oceny dowodów, nie może być przedmiotem zarzutów

wypełniających drugą podstawę kasacyjną, nie ulega jednak wątpliwości,

że obejmuje on - wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącej – art. 233 k.p.c.

Wszakże ten właśnie przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy

dowodów. Podniesiony przez skarżącą zarzut jego naruszenia usuwa się zatem

spod kontroli kasacyjnej.

Za bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia art. 278 k.p.c.

Według skarżącej, Sąd Apelacyjny ignorując opinię biegłego wszedł w ocenę

okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy z pominięciem reguł

istniejących w dziedzinie tak skomplikowanej, jak ekonomiczne aspekty

zewnętrznych źródeł finansowania, kształtowania struktury kapitału, czy też efekt

tzw. dźwigni finansowej (myląc to pojęcie z efektem „dźwigni kredytowej”).

Z zapatrywaniem takim nie można jednak się zgodzić. Zadaniem biegłego

postawionym mu przez Sąd pierwszej instancji było wyliczenie wartości możliwych

do osiągnięcia a utraconych korzyści w związku z niemożnością uzyskania przez

poprzedników powódki w okresie od 1996 r. do 1998 r. kredytu bankowego

zabezpieczonego hipotecznie na nieruchomości położonej w W. przy ulicy C. 10,

9

przy uwzględnieniu warunków zewnętrznych oraz wewnętrznych prowadzonej

przez nich działalności. Tak sformułowana teza dowodowa oparta została na

założeniu, że wspólnicy spółki cywilnej „L.” w następstwie utraty tytułu prawnego

do nieruchomości pozbawieni zostali przedmiotu zabezpieczenia umożliwiającego

uzyskanie dodatkowych kredytów, zapewniających zwiększenie efektywności

prowadzonej działalności. Tymczasem Sąd drugiej instancji zweryfikował tę

hipotezę. Ustalił bowiem, że poprzednicy powódki w ogóle nie zabiegali o kredyty w

większym rozmiarze od tego, w jakim faktycznie je uzyskali. Żaden ze złożonych

przez nich wniosków kredytowych nie został załatwiony negatywnie z uwagi na brak

zabezpieczenia hipotecznego. Brak też podstaw do przyjęcia, że z tej przyczyny

powstrzymywali się oni z takimi wnioskami. W kontekście tych ustaleń Sąd

Apelacyjny słusznie skonstatował, że opinia biegłego A. D., niezależnie od

poprawności zawartej w niej wywodów, nie może stanowić podstawy

rozstrzygnięcia w rozpoznawanej sprawie. W świetle utrwalonego w orzecznictwie i

doktrynie poglądu, opinia biegłego ma na celu ułatwienie sądowi oceny zebranego

materiału, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Nie może ona być

natomiast sama jako taka źródłem materiału faktycznego sprawy, ani tym bardziej

stanowić podstawy ustalenia okoliczności będących przedmiotem oceny biegłego.

Dlatego też wskazane w opinii ogólne zasady sąd musi odnieść do konkretnych

okoliczności rozpoznawanej sprawy mając na uwadze ostateczne ustalenia

faktyczne. Tak też postąpił Sąd Apelacyjny, co nie pozwala przypisać

mu skutecznie naruszenia art. 278 k.c.

Nie znajduje usprawiedliwienia zarzut naruszenia art. 6 k.c. polegający –

zdaniem skarżącej – na dokonaniu przez Sąd drugiej instancji błędnej oceny

przedstawionych przez stronę powodową dowodów. Wymieniony przepis,

ustanawiający zasadę rozkładu ciężaru dowodu, nie może doznać naruszenia

polegającego na wadliwej, dowolnej ocenie dowodów, jako że materii takiej w ogóle

on nie dotyczy. W skardze kasacyjnej w taki właśnie – błędny - sposób zarzut ten

został sformułowany, co przesądza o jego bezskuteczności.

Wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącej Sąd Apelacyjny nie naruszył

też art. 361 § 1 k.c. Sąd ten przyjął, że powódka nie wykazała prawdopodobieństwa

w stopniu graniczącym z pewnością, że jej poprzednicy prawni w okresie, kiedy nie

10

dysponowali tytułem prawnym do nieruchomości położonej w W. przy ulicy C. 10,

doznali jakiegokolwiek uszczerbku w postaci utraty korzyści mogących –

teoretycznie - wynikać z finansowania działalności gospodarczej kredytem. W takiej

sytuacji zbędne było w ogóle rozważanie związku przyczynowego pomiędzy

wadliwymi orzeczeniami sądu egzekucyjnego a domniemana szkodą. Przytoczona

przez skarżącą argumentacja wskazująca na istnienie takiego związku, oparta na

własnej wizji stanu faktycznego zakładającej wystąpienie szkody w postaci lucrum

cessans, nie może usprawiedliwiać podniesionego zarzutu.

Nie można natomiast odmówić słuszności zarzutowi skarżącej

podnoszącemu naruszenie przez Sąd Apelacyjny art. 378 k.p.c. Sąd ten istotnie

z uchybieniem obowiązkowi wynikającemu z wymienionego przepisu nie odniósł

się do podniesionego w apelacji powódki zarzutu obrazy art. 321 k.c. Samo

naruszenie przepisów postępowania nie jest jednak wystarczającą przesłanką

usprawiedliwiającą podstawę kasacyjną określoną w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

Skuteczne powołanie tej podstawy wymaga jeszcze wykazania istotnego wpływu

wskazywanego naruszenia prawa procesowego na wynik sprawy. Skarżąca takiego

związku pomiędzy obrazą art. 378 k.p.c. a wydanym w sprawie rozstrzygnięciem

nie tylko nie wykazała, ale i wykazać nie mogła, skoro zgłoszone przez nią

roszczenie odszkodowawcze obejmujące utracone korzyści uznane zostało za

bezpodstawne co do zasady.

Trafnie też wskazała skarżąca na ewidentny rozdźwięk pomiędzy

rozstrzygnięciami zawartymi w pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku. Z jednej bowiem

strony Sąd Apelacyjny w pkt 1 orzeczenia zmienił wyrok Sądu Okręgowego

uwzględniając częściowo apelację powódki (w zakresie żądania zasądzenia kwot

wydatkowanych na poczet ceny powtórnego nabycia praw do nieruchomości

oraz opłaty skarbowej od tej transakcji, a także odsetek ustawowych), z drugiej zaś

(w pkt 2) oddalił w całości tę apelację. Zarówno treść sentencji zaskarżonego

wyroku, jak i jego uzasadnienia nie pozostawiają wątpliwości, że uchybienie to

postrzegać należy w płaszczyźnie oczywistej omyłki pisarskiej, podlegającej

sprostowaniu na podstawie art. 350 k.p.c.

11

Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

oraz art. 39821

w zw. z art. 391 § 1 i art. 350 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

jz

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.