Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 lipca 2006 r.

V CK 9/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CK 9/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 lipca 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk (sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

Protokolant Ewa Zawisza

w sprawie z powództwa Huty "P." S.A. w R.

przeciwko "W." S.A. w O. i Polskim Sieciom Elektroenergetycznym S.A. w W.

o wydanie weksli,

i w sprawie połączonej do wspólnego rozpoznania

z powództwa Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. w W.

przeciwko Hucie "P." S.A. w R.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 20 lipca 2006 r.,

kasacji Huty "P." S.A. w R.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 13 stycznia 2005 r.,

oddala kasacje w obu połączonych sprawach oraz zasądza od

Huty "P." S.A. w R. na rzecz Polskich Sieci

2

Elektroenergetycznych S.A. w W. kwotę 7.200 zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka – Huta „P.” S.A. wystąpiło wobec pozwanych: „W.” S.A. i Polskie

Sieci Elektroenergetyczne S.A. (PSE S.A.) o wydanie 40 weksli. Weksle te

opiewały na sumę po 1.000.000 zł każdy. Żądanie swoje strona powodowa

(wystawca wszystkich weksli) uzasadniła tym, że miały one charakter gwarancyjny i

zostały wręczone pozwanej „W.” S.A. w celu zabezpieczenia dostawy węgla (tzw.

wsadu hutniczego). Zobowiązanie strony powodowej o zapłatę ceny za dostawę

węgla nie powstało, natomiast pozwana „W.” S.A. remitent wykorzystał weksle

niezgodnie z ich charakterem, wydając je PSE S.A., przy czym ta druga Spółka

(indosatariusz) znała gwarancyjną funkcję wystawionych weksli. Obie pozwane

spółki wykazywały bezzasadność roszczenia strony powodowej, powołując się na

ważne ukształtowanie zobowiązania wekslowego powodowego wystawcy weksli.

W odrębnym procesie PSE żądały zasądzenia od Huty „P.” S.A. sumy 40.000.000

zł na podstawie 40 weksli posiadanych przez PSB S.A. jako indosatariusza.

Pozwana Huta „P.” S.A. (i zarazem strona powodowa w procesie o wydanie weksli)

kwestionowała ważność wszystkich weksli z racji niezachowania wielu elementów

poprawnego weksla własnego oraz skuteczność żądania zapłaty na podstawie

tychże weksli (kwestionowała m.in. skuteczność prawną indosu oraz fakt nabycia

weksli przez nabywcę świadomie na szkodę dłużnika wekslowego – wystawcy, art.

17 prawa wekslowego). Obie sprawy (o wydanie weksli i o zasądzenie sumy

wekslowej) zostały połączone w 2002 r. do wspólnego rozpoznania.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo o wydanie weksli. Sąd ten stwierdził, że

żądanie wydania weksli od remitenta („W.” S.A.) nie może być skuteczne, ponieważ

nie jest on posiadaczem spornych weksli. Sąd Okręgowy oceniał treść kilku

porozumień zawieranych w związku z wystawieniem i indosowaniem weksla

(łączących wystawcę z remitentem i remitenta z indosatariuszem) i doszedł do

wniosku, że na wszystkich wekslach złożony został prawidłowy indos remitenta.

3

Pozwany remitent stał się uprawniony do posiadania wszystkich weksli.

Jednocześnie Sąd Okręgowy zasądził na rzecz PSE S.A. od pozwanej Huty „P.”

S.A. kwotę 40.000.000 zł na podstawie wszystkich weksli. W ocenie tego Sądu,

przedstawione weksle własne były ważne, PSE S.A. miało formalną legitymację

wekslową do żądania zapłaty na podstawie weksli. Wystawca nie wykazał tego, że

nabywca weksli (PSE S.A.) nabył je działając świadomie jego na szkodę (art. 17

prawa wekslowego).

W apelacji Huty „P.” S.A. kwestionowano rozstrzygnięcie dotyczące żądania

wydania weksli i zasądzenie od wystawcy sum wekslowych.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację w pełnym zakresie. Podzielił zasadnicze

ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy. Uznał, że weksle odpowiadają

wymaganiom formalnym przewidzianym w art. 101 i art. 102 prawa wekslowego.

Zarzuty strony powodowej co do treści weksla stanowią w istocie jedynie

niedokładności, których usunięcie jest możliwe w drodze dopuszczalnej wykładni

treści weksla i w tym zakresie trafne są wywody Sądu pierwszej instancji.

Pozwanemu indosatariuszowi przysługiwała formalna legitymacja wekslowa,

ponieważ jest ich posiadaczem i prawo swoje wywodzi z nieprzerwanego ciągu

indosów wekslowych. Tej przesłanki legitymacji formalnej indosatariusza nie

zakwestionował skutecznie wystawca weksli. Na wekslach we właściwym miejscu

znajduje się właściwy podpis przedstawiciela indosanta (samo usytuowanie

podpisu wobec pieczęci firmowej nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia). Dla

skuteczności indosu nie ma znaczenia fakt istnienia stosunków prawnych między

indosantem a indosatariuszem, dlatego należało pominąć zgłaszane przez stronę

powodową w postępowaniu apelacyjnym dowody zmierzające do określenia takich

stosunków. Nie mają też znaczenia powoływane w postępowaniu apelacyjnym

twierdzenia i dowody sfałszowania podpisów indosanta na niektórych wekslach,

ponieważ dla ważności indosu nie jest wymagana prawdziwość podpisu indosanta.

Sąd Apelacyjny uznał także, że strona powodowa nie udowodniła zarzutu

działania posiadacza weksli (indosatariusza) świadomie na szkodę dłużnika

wekslowego (indosatariusza art. 17 prawa wekslowego). W ocenie Sądu drugiej

instancji, powodowa Huta „P.” złożyła z naruszeniem art. 47912

§ 1 k.p.c. i art. 47914

4

§ 2 k.p.c. wnioski dowodowe dotyczące okoliczności nabycia weksli przez

indosatariusza. W związku z tym nastąpiła tzw. prekluzja procesowa, prowadząca

do utraty przez „H.” prawa powoływania tych dowodów. Dowody te należało zatem

pominąć (art. 381

k.p.c.). Bez znaczenia okazał się także zarzut apelacyjny

dotyczący wadliwego podpisania weksla przez wystawcę, ponieważ oświadczenie

osób wchodzących w skład organu osoby prawnej nie muszą być złożone

jednocześnie.

W kasacji powoda podniesiono następujące zarzuty naruszenia prawa

procesowego, tj. art. 231 k.p.c., art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c., art. 47912

i art. 381 k.p.c.,

art. 227 k.p.c., art. 381 k.p.c., art. 47912

§ 1 k.p.c. i art. 47914

§ 2 k.p.c. W ramach

zarzutów naruszenia prawa materialnego eksponowano naruszenie art. 16,17 i art.

1, 2 w zw. z art. 101 i 102 prawa wekslowego z 1936 r. Skarżący domagał się

uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Przedstawione w obszernej kasacji strony powodowej i zarazem

strony pozwanej zarzuty kasacyjne wymagają merytorycznego uporządkowania

eksponowanych w nich zagadnień.

Strona skarżąca kwestionuje rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w zakresie

dwóch żądań: o wydanie weksli i zapłatę sumy wekslowej na podstawie wszystkich

weksli. W pierwszej sprawie (o wydanie weksli) Huta „P.” S.A. (wystawca weksli)

występuje jako strona powodowa, w sprawie drugiej – jako strona pozwana przez

Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. (PSE S.A., indosatariusza). Istnieje

oczywisty, merytoryczny związek między tymi sprawami. Zasadność żądania

indosatariusza, wobec wystawcy weksli przesądza o bezzasadności żądania

wydania indosowanych weksli własnych.

Treść i sekwencja zarzutów kasacyjnych świadczą o tym, że skarżący

koncentruje się przede wszystkim na rozstrzygnięciu zapadłym w sprawie drugiej

w postaci zasądzenia sum wekslowych wynikających ze wszystkich weksli

w zakresie tej sprawy konstruuje swoją obronę prawną w trzech płaszczyznach:

eksponuje przede wszystkim nieważność weksli (brak niektórych istotnych cech

5

weksla w rozumieniu art. 1-2 prawa wekslowego), podnosi nieskuteczność prawną

indosu wekslowego, wskazuje jednocześnie na istnienie przesłanek działania przez

indosatariusza świadczenie na szkodę wystawcy przy nabyciu weksli w świetle art.

17 prawa wekslowego. Podniesione w kasacji zarzuty naruszenia przepisu prawa

procesowego mają związek przede wszystkim z zarzutem uchybienia przez Sąd

Apelacyjny art. 17 prawa wekslowego.

2. Zarzut niedysponowania przez Sąd Apelacyjny oryginałami spornych

weksli należy uznać za nie mający znaczenia ponieważ skarżący nie twierdzi, że

znajdujące się w aktach sprawy kserokopie tych weksli (k. 18 i n akt sprawy) różnią

się od oryginału.

3. Nie można podzielić sugestii skarżącego, że na wekslu podano

nieistniejącą miejscowość dla oznaczenia miejsca wystawienia weksla i w związku

z tym weksle jest nieważny. W ocenie skarżącego, w Polsce w ogóle nie istnieje

bowiem miejscowość o nazwie „R.” Problem jednak w tym, czy na wekslu można

stosować skrótowce nazw miejscowości, skoro przepis art. 1 pkt 7 prawa

wekslowego, a także przepis art. 2 pkt 2 ust. 4 prawa wekslowego wspominają tylko

ogólnie o „miejscu wystawienia” weksla. Za właściwą uznać należy odpowiedź

pozytywną przy założeniu, że chodzi o skrót powszechnie używany i dostatecznie

identyfikujący określoną miejscowość. Dotyczy to zwłaszcza nazw miejscowości

dwu – i więcej członowych, z których np. człon drugi występuje w funkcji

przymiotnika. Wszystkie te cechy spełnia na pewno umieszczona na wszystkich

spornych wekslach nazwa „R.”, ponieważ odnosi się ona niewątpliwie do istniejącej

miejscowości „R. Ś”. Co więcej, w treści stempla firmowego wystawcy użyta została

już nazwa „R. Ś.” bez skrótów. Nie ma zatem wątpliwości, że na wekslach podana

została nazwa miejscowości istniejącej i dostatecznie zidentyfikowanej.

W obrocie wekslowym, kształtującym się w 2000 r. i dalszych latach,

dopuszczalne jest posługiwanie się tzw. starymi urzędowymi formularzami weksli,

tj. opracowanymi treściowo i graficznie w latach 90-tych. Zgodnie z § 3

rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 21 grudnia 1999 r. w sprawie wzorów

opłaty skarbowej i urzędowych blankietów wekslowych oraz warunków ich wymiany

(Dz.U. Nr 106, poz. 1209), opłata skarbowa od weksli może być uiszczona

6

blankietami wekslowymi, których wzór został opracowany w rozporządzeniu

Ministra Finansów z dnia 9 stycznia 1995 r. w sprawie wykonania niektórych

przepisów ustawy o zobowiązaniach podatkowych (Dz.U. Nr 7, poz. 33 ze zm.),

do dnia 31 grudnia 2005 r.

Pozostaje tylko kwestia sposobu oznaczania daty weksla po dniu 1 stycznia

2000 r. na tzw. starym blankiecie wekslowym. Należy przyjąć, że możliwe byłoby

oznaczanie takiej daty także w sposób dokonany na spornych wekslach w postaci

umieszczania jej nad cyfrą „19...” Praktyką taką akceptowano w literaturze (por. np.

Prawo Bankowe 2000, z. 2, s. 83-85), a także w praktyce bankowej w tym -

dyskontowej. Możliwość posługiwania się „starymi” blankietami wekslowymi po

1 stycznia 2000 r. przyjęto także np. w uchwale nr 44/1999 Zarządu NBP z dnia

17 grudnia 1999 r. zmieniającej uchwałę w sprawie rodzajów weksli przyjmowanych

przez NBP do redyskonta oraz zasad i trybu redyskonta (Dz. Urzędowy NBP nr 25,

poz. 41, Prawo Bankowe 2000, z. 1, s. 34). Otóż do dyskonta dopuszczono także

i takie weksle, na których są uwidocznione skreślenia w tekście weksla w części

dotyczącej daty jego wystawienia, tj. liczby „19”.

W tej sytuacji bezpodstawne jest twierdzenie strony skarżącej, że weksle są

nieważne, ponieważ nie skreślono na nich cyfry „19”. Umieszczenie nad tą cyfrą

cyfry „2000” oznacza, że weksle były wystawione w tymże roku i tak ujęta data na

„starych” blankietach wekslowych spełnia wymagania przewidziane w art. 1 pkt 7

prawa wekslowego.

Na wszystkich wekslach podano w części słownej „jeden milion złotych”,

a w górnym prawym rogu weksla, w miejscu przeznaczonym dla kwotowego

określenia sumy wekslowej, napisano „1.000.000 PLN”. Bezpodstawne okazało się

zatem twierdzenie, że na wekslach niewłaściwie podawano sumę wekslową, skoro

rozmiar zobowiązania wekslowego wynika już wyraźnie z tekstu słownego

i cyfrowego weksla. Nie powoduje nieważności weksla podanie obok cyfry

1.000.000 symbolu „PLN”, skoro chodzi tu o określenie waluty polskiej stosowanej

przede wszystkim w praktyce bankowej (ale nie tylko), a materiał dowodowy

zebrany w sprawie świadczy o tym, że strony (wystawca weksli) mogli uczestniczyć

w wekslowym obrocie dyskontowym.

7

Dość enigmatycznie brzmi zarzut (s. 4 uzasadnienia kasacji) podnoszący

nieważność weksli także z tej przyczyny, że wskazane są na nich „dwa miejsca

płatności”. Można by w związku z tym uznać, że zarzut ten nie spełnia wymogów

właściwie postawionego i umotywowanego zarzutu kasacyjnego w rozumieniu art.

3933

§ 1 pkt 2 k.p.c. Liberalna ocena sformułowania omawianego zarzutu prowadzi

jednak do wniosku, że strona skarżąca nawiązuje tu do wcześniejszej argumentacji

przedstawianej już w toku postępowania przed Sądem drugiej instancji.

Na spornych wekslach wskazano domicylanta (art. 4 prawa

wekslowego). Jest nim Bank Handlowy w Warszawie SA. Użyty w nazwie tego

Banku skrót „W-wie” nie może prowadzić do wniosku, że niewłaściwie oznaczono

nazwę banku (domicylanta), skoro skrót ten – choć niepoprawny z gramatycznego

punktu widzenia - jest stosowany także w praktyce gospodarczej i nie może być

uznany za niezrozumiały. Skarżący nie twierdzi, że wskazane oznaczenie

rachunku bankowego mieści się w ogóle poza strukturą organizacyjną Banku

Handlowego jako domicylanta Nie można zatem twierdzić, że wskazanie miejsca

płatności (oznaczenie domicylanta) nastąpiło w taki sposób, iż weksle uznać należy

za nieważne. Brak bowiem podstaw do twierdzenia, że na wekslach wskazano

więcej niż jednego domicylanta.

4. W ramach zarzutu naruszenia art. 16 Prawa wekslowego skarżący stara

się uzasadnić twierdzenie, że pierwszy indos na wekslach (indos in blanco) nie

pochodził od remitenta, tj. od „W.” S.A. Świadczyć miałby o tym brak właściwego

strukturalnie podpisu osoby reprezentującej remitenta (pierwszego indosanta),

niewłaściwe umieszczenie tego przepisu w relacji do pieczęci firmowej remitenta

(osoby prawnej) i brak identyfikacji osoby dokonującej podpisu w imieniu remitenta

(sugestia sfałszowania podpisu na niektórych wekslach, s. 10-12 kasacji).

W prawie cywilnym nie sposób tworzyć reguły, że zasadniczym strukturalnie

elementem podpisu jest „co najmniej nazwisko” podpisującego się (art. 78 k.c.).

Możliwe są też tzw. podpisy nieczytelne, stanowiące np. skrót nazwiska lub

oryginalne połączenie skrótów imienia i nazwiska, byleby podpis taki dostatecznie

identyfikował osobę, od której pochodzi. Reguła taka ma zastosowanie także

w obrocie wekslowym. Inne reguły mogą wynikać z odpowiedniej umowy lub

8

wzorca umownego stosowanego między uczestnikami obrotu wekslowego

(np. dyskontowego).

Nie sposób też twierdzić, że podpis osoby reprezentującej osobę prawną

powinien być umieszczony zawsze pod pieczęcią firmową (stemplem firmowym)

takiej osoby. Umieszczenie na wekslu pieczęci firmowej zobowiązującej się

wekslowo osoby prawnej nie jest niezbędnym wymogiem skutecznego

zobowiązania się tej osoby, ponieważ podmiot reprezentowany (dłużnik wekslowy)

mógłby być wskazywany także przez inne oznaczenie umieszczone na wekslu.

Treść pieczęci firmowej nie tworzy zatem niezbędnego elementu treści

zobowiązania wekslowego i w związku z tym podpisy osób reprezentujących daną

osobę prawną nie muszą być umieszczone jedynie pod odciskiem takiej pieczęci.

Na spornych wekslach podpis reprezentanta remitenta został umieszczony z lewej

strony pieczęci firmowej tego podmiotu (k. 18 i n. akt). Nie sposób zatem twierdzić,

że podpis ten nie wykazuje przestrzennego i merytorycznego związku (wskazanie

podmiotu reprezentatywnego) z pieczęcią firmową.

Bezpodstawne są wreszcie twierdzenia strony skarżącej, że podpis obok

pieczęci firmowej remitenta („W.” S.A.) pochodził od niemożliwej do ustalenia osoby

i nie było podstaw do przyjęcia, iż został on w ogóle złożony w imieniu tej osoby

(s. 11 kasacji). Otóż zgodnie z ustaleniami obu Sądów, osobę podpisującą weksle

w imieniu remitenta był K. L. (uprawniony do jednostronnej reprezentacji „W.” S.A.;

por. porozumienie z dnia 27 listopada 2000 r. k. 8-9 akt; uzasadnienie wyroku

Sądu Okręgowego, k. 5 i k. 222-223 akt sprawy). Ustalenia dokonane w tym

zakresie nie zostały skutecznie podważone przez stronę skarżącą.

Co więcej, na fakt omawianej reprezentacji powoływano się np. w piśmie

z dnia 15 października 2004 r. (k. 450 akt sprawy). Sugestie skarżącego

o sfałszowanie (części) weksli nie mogą być zatem brane pod uwagę

w postępowaniu kasacyjnym.

W rezultacie należy stwierdzić, że strona skarżąca nie doprowadziła do

wzruszenia domniemania istnienia formalnej legitymacji wekslowej po stronie

indosatariusza (art. 16. ust. 1 prawa wekslowego). Indosatariusz jest posiadaczem

9

wszystkich weksli i legitymację do żądania zapłaty od pozwanego wystawcy weksli

wywodzi ze skutecznie dokonanego indosu przez „W.” SA.

5. Uzasadnienie zarzutów kasacyjnych obejmujących przepisy prawa

procesowego wskazuje na to, że zostały one powiązane przede wszystkim

z zarzutem naruszenia art. 17 prawa wekslowego (s. 12 – 21 kasacji). Zarzuty te

wymagają merytorycznego uporządkowania.

Skarżący twierdzi, że istniały wszystkie przesłanki świadczące o działaniu

wierzyciela (indosatariusza) świadomie na szkodę dłużnika wekslowego

(wystawcy), przewidzianą w art. 17 prawa wekslowego. Kwestionuje przyjęcie przez

Sąd Apelacyjny tzw. prekluzji dowodowej, przewidzianej w art. 47914

§ 2 k.p.c.

(w zakresie możliwości wykazywania wystąpienia przesłanek z art. 17 prawa

wekslowego) i w art. 47912

§ 2 k.p.c. (w zakresie sprawy o wydanie weksli).

Wskazuje także na możliwość wykazania wspomnianych przesłanek (zwłaszcza

przesłanki świadomego działania wierzyciela na szkodę) dłużnika na podstawie

domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego znajduje się sporo wypowiedzi

dotyczących konstrukcji, zakresu prawnego, charakteru i prawno-procesowych

funkcji tzw. prekluzji dowodowej z art. 47912

§ 2 k.p.c. i art. 47914

§ 2 k.p.c.

(por. ostatnio np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2006 r., III CK

341/05, przewidziany do publikacji w OSNC 2006, z. 10, poz. 175). Przepisy

o prekluzji dowodowej (procesowej) wiążą sądy.

Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił uwagę na dwa wyraźne okresy w zakresie

inicjatywy dowodowej strony skarżącej jako dłużnika w procesie o zapłatę sumy

wekslowej. Wystawca weksli podnosił od początku procesu zarzut z art. 17 prawa

wekslowego ale nie przedstawiał w tym zakresie wystarczających dowodów

dotyczących przesłanek zaktualizowania się wspomnianego przepisu poza

dowodami z przesłuchania stron (ten wniosek dowodowy został następnie cofnięty,

k. 175, 209 akt sprawy). Zgodnie z art. 4794

§ 2 k.p.c., pozwany powinien w tym

zakresie przedstawić odpowiednie dowody najpóźniej w odpowiedzi na pozew, tj.

po dniu 16 kwietnia 2002 r. Wprawdzie w piśmie dłużnika z dnia 24 lipca 2002 r.

pojawia się nowa argumentacja mająca świadczyć o działaniu powoda jako

10

nabywcy weksli na szkodę dłużnika, nie poparta ona jednak została odpowiednimi

dowodami służącymi potwierdzeniu takiego stanowiska pozwanego. Rozwój

odpowiedniej argumentacji prawnej i wskazywanie dowodów nastąpiło dopiero

w postępowaniu apelacyjnym (apelacja, k. 242 - 244 akt sprawy) w związku

z ustaleniem Sądu Okręgowego, że pozwany (wystawca) nie udowodnił

świadomego działania indosatariusza na szkodę wystawcy i po uzyskaniu przez

pozwanego dokumentów ze śledztwa sprawy o sygn. V Ds. …/00/s. W tej sytuacji

Sąd Apelacyjny trafnie powołał się na prekluzję procesową z art. 47914

§ 2 k.p.c.,

skoro już od chwili powołania się pozwanego na działanie na jego szkodę

(na początku procesu) pozwany mógł zgłosić dowód ze świadków K. L. i K. Ł., tj.

osób uczestniczących ze strony indosanta i indosatariusza w nabyciu weksli przez

PSE S.A. Osoby te znane były pozwanemu (Hucie „P.” S.A.) w czasie składania

pozwu i odpowiedzi na pozew. Treść art. 47914

§ 2 k.p.c. wskazuje istotnie na to, że

zgłoszenie odpowiedniego zarzutu (działania wierzyciela na szkodę dłużnika

wekslowego) powinno być czasowo powiązane z powołaniem się na odpowiednie

dowody, mające wykazać zasadność tego zarzutu.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego widoczna jest tendencja do wyraźnego

określenia przesłanek zastosowania art. 17 prawa wekslowego (por. zwłaszcza

wyrok z dnia 21 października 1998 r. II CKN 10/98 OSNC 1999, z. 5, poz. 93; wyrok

z dnia 13 lutego 2003 r., III CKN 909/00, Prawo Bankowe 2004, z. 718, s. 54).

Chodzi tu, rzecz jasna, o wyjątkowy sposób obrony dłużnika wekslowego przed

wierzycielami wekslowymi, z którymi tego dłużnika nie łączy w ogóle żaden

stosunek podstawowy (osobisty), przy czym różnice interpretacyjne mogą dotyczyć

sposobu ujęcia poszczególnych przesłanek zastosowania art. 17 prawa

wekslowego. Przesłanki te można wyróżnić w sposób następujący: 1) następuje

nabycie weksla przez indos; 2) dłużnikowi wekslowemu przysługują określone

zarzuty przeciwko indosantowi ze stosunku osobistego; 3) zarzuty te istnieją

w chwili nabycia weksla; 4) nabywca wie o tych zarzutach w chwili nabywania praw

z weksla; 5) nabywca działa na szkodę dłużnika tzn. w celu pozbawienia go tych

zarzutów; 6) działanie to jest świadome; 7) pozbawienie określonych zarzutów

prowadzi do wyrządzenia szkody dłużnikowi.

11

Ciężar udowodnienia tych przesłanek obarcza dłużnika wekslowego (art. 6

k.c.). Możliwe byłoby posługiwanie się w tym zakresie każdym środkiem

dowodowym, w tym także – domniemaniami faktycznymi (art. 231 k.p.c.).

W literaturze trafnie zwrócono uwagę na to, że prawna ochrona dłużnika

wekslowego przewidziana w art. 17 prawa wekslowego aktualizuje się nie tylko

w sytuacji wystąpienia tzw. koluzji (zmowy indosanta i indosatariusza), ale także

w innych przypadkach działania na szkodę dłużnika wekslowego. W ten sposób

ustawodawca wprowadza dość istotne ograniczenie odpowiedzialności

abstrakcyjnej dłużnika wekslowego w prawie wekslowym w interesie tego

ostatniego.

Należy stwierdzić, że oba sądy prawidłowo przyjęły, iż strona pozwana

(wystawca weksli) nie udowodniła przesłanek działania indosatariusza (PSE S.A.)

na szkodę pozwanego (art. 17 prawa wekslowego). W uzasadnieniu Sądu

Okręgowego wskazywano na niewykazanie złej wiary indosatariusza (s. 11

uzasadnienia, k. 228 akt sprawy), a w uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego – na

bezprzedmiotowość złożonych wniosków dowodowych dla ustalenia faktu

świadomego działania nabywcy weksla na szkodę dłużnika w rozumieniu art. 17

prawa wekslowego (s. 9 uzasadnienia). W kasacji operowano terminologią, która

nie pozostaje w merytorycznym związku ze wspomnianym przepisem (np. „PSE

podjęło w niniejszym procesie próbę bezpodstawnego wzbogacenia kosztem

powoda”; „przeniesienie weksli na rzecz PSE S.A. spowodowało jednostronne

przysporzenie”; PSE uzyskuje „darowiznę od innego przedsiębiorcy”).

Nieporozumieniem jest bowiem nawiązywanie konstrukcji bezpodstawnego

wzbogacenia w zakresie dotyczącym przesłanek zastosowania art. 17 prawa

wekslowego, skoro mówi się tam o „szkodzie”, a w dodatku działanie nabywcy na

szkodę dłużnika wekslowego może być wykazywane jedynie przy założeniu

skuteczności prawnej indosu (indosatariusz nie jest przecież bezpodstawnie

wzbogacony w rozumieniu art. 405 k.c., skoro dysponuje formalną legitymacją

wekslową). W każdym razie szerszy wywód prawny na s. 13 – 14 uzasadnienia

kasacji nie usprawiedliwia wniosku, że fakt świadomego działania sprawcy na

szkodę dłużnika wekslowego został jakoby wykazany przy pomocy domniemania

faktycznego (art. 231 k.p.c.). Co więcej, nieudowodnione zostały inne jeszcze

12

wcześniej, przesłanki zastosowania art. 17 prawa wekslowego. Wskazane przez

stronę skarżącą dokumenty pochodzące z akt śledztwa (sygn. V Ds. …/00/s.) nie

mogły zatem stać się wystarczającą podstawą do zawieszenia postępowania

w niniejszej sprawie (art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c.).

Z przedstawionych względów kasacja strony powodowej (w sprawie

o wydanie weksli) i pozwanej (w sprawie o zapłatę) została oddalona jako

nieuzasadniona (art. 3932

k.p.c.). O kosztach postępowania orzeczono stosownie

do art. 98 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.