Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 sierpnia 2006 r.

V CSK 138/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 138/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 sierpnia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSN Tadeusz Żyznowski

w sprawie z powództwa S.P.

przeciwko "W." Spółce z o.o.

przy uczestnictwie interwenienta ubocznego Gminy Miejskiej P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 10 sierpnia 2006 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 15 grudnia 2005 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną i nie obciąża powoda kosztami

zastępstwa prawnego za instancję kasacyjną.

2

Uzasadnienie

Sad Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 12 lutego 2004 r. zasądził od

pozwanego „W.” spółki z o.o. na rzecz powoda S.P. 193.661,08 zł wraz z

odsetkami i kosztami procesu tytułem należności za, tzw., dodatkowe roboty

elektryczne, wykonane przy popowodziowej odbudowie oczyszczalni ścieków w P.

Inwestorem całej budowy była Gmina Miasta P., występująca w sprawie w

charakterze interwenienta po stronie powoda. Sąd ustalił, że powód był jednym z

podwykonawców, z którymi pozwana, jako generalny wykonawca, zawierała

umowy na wykonanie poszczególnych robót. W umowie podpisanej w dniu 2

czerwca 1999 r. strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 537.000 zł.

za wykonanie określonych prac elektrycznych oraz przewidziały oddzielne

wynagrodzenie za ewentualne roboty dodatkowe wynikłe w trakcie realizacji

budowy, które miały być rozliczone na podstawie kosztorysu dodatkowego

powykonawczego, sporządzonego w oparciu o protokół konieczności i wpis do

dziennika budowy. Pozwany zapłacił powodowi umówione wynagrodzenie

ryczałtowe, zaś co do wykonanych prac dodatkowych strony zawarły umowę z dnia

7 sierpnia 2001 r. o przelew wierzytelności. W umowie tej pozwany potwierdził, iż

powód wykonał dodatkowe prace elektryczne o wartości 193.661,08 zł., zaś tytułem

wynagrodzenia za nie dokonał cesji na powoda swojej wierzytelności w tej kwocie,

przysługującej mu wobec Gminy, jako inwestora. W § 4 pkt 2 umowy strony

postanowiły, że roszczenie cesjonariusza wobec cedenta ogranicza się do zapłaty

za zweryfikowane i uznane przez Gminę P. roboty elektryczne, wykonane zgodnie

z dokumentacją techniczną, na podstawie której sporządzono kosztorys na

popowodziową modernizację oczyszczalni ścieków. Jednocześnie z dniem

podpisania umowy cesjonariusz zrzekł się w stosunku do cedenta wszelkich

roszczeń z tytuły wiążącej strony umowy o podwykonawstwo robót podstawowych i

dodatkowych. Sąd Okręgowy uznał, że skoro pozwany nie zawarł z Gminą aneksu

do umowy o generalne wykonawstwo, uwzględniającej konieczność

przeprowadzenia robót dodatkowych, ani nie sporządzono protokołu konieczności,

3

a jednocześnie Gmina nie uznała prac dodatkowych wykonanych przez powoda, to

umowa przelewu wierzytelności nie doprowadziła do zwolnienia pozwanego z

długu wobec powoda za te prace (art. 516 k.c.). Dlatego uwzględnił powództwo.

Jednocześnie Sąd nie uznał zarzutu potrącenia zgłoszonego przez pozwanego z

tytułu kar umownych za zwłokę w dokończeniu prac przez powoda uznając, że

powód wykonał je terminowo.

Na skutek apelacji pozwanego od tego orzeczenia Sąd Apelacyjny, wyrokiem z

dnia 11 sierpnia 2004 r., zmienił je i oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny poszedł

dalej w zakwestionowaniu umowy przelewu wierzytelności uznając, że ponieważ jej

przedmiotem była wierzytelność nieistniejąca, umowa jest bezwzględnie nieważna,

gdyż dotyczyła świadczenia niemożliwego. Dlatego powodowi przysługuje

wierzytelność wobec pozwanego za wykonane dodatkowe prace elektryczne.

Jednakże Sąd ten, odmiennie od Sądu Okręgowego, uznał za uzasadniony

zgłoszony przez pozwanego zarzut potrącenia z tytułu kar umownych stwierdzając,

iż powód nie wykazał, że wykonał swoje zobowiązanie należycie, czyli terminowo.

Zarzut potrącenia obejmuje kwotę kar umownych przekraczającą wysokość

dochodzonego pozwem roszczenia, stąd też jego uwzględnienie prowadzi do

oddalenia powództwa.

Na skutek kasacji powoda od tego rozstrzygnięcia, Sąd Najwyższy wyrokiem

z dnia 7 lipca 2005 r. uchylił je i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd

ten wytknął Sądowi Apelacyjnemu niewłaściwe rozłożenie ciężaru dowodu

wskazując, iż zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c., to na dłużniku, czyli na

pozwanym, spoczywał obowiązek wykazania okoliczności na podstawie których

chciał zwolnić się od odpowiedzialności, a zatem to pozwany powinien wykazać, że

powód dopuścił się zwłoki w oddaniu robót elektrycznych, a nie powód, że wykonał

je terminowo.

Po powtórnym rozpatrzeniu sprawy Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia

15 grudnia 2005 r. zmienił orzeczenie Sądu Okręgowego z dnia 12 lutego 2004 r.

i ponownie oddalił powództwo. Sąd ten dokonał jeszcze raz analizy umowy

przelewu wierzytelności z dnia 7 sierpnia 2001 r. i w świetle jej postanowień

doszedł do przekonania, że roszczenie powoda jest niezasadne. Na wstępie zwrócił

4

uwagę na to, że przy pierwszym rozpoznaniu sprawy Sądy obu instancji dopuściły

się uproszczenia, polegającego na utożsamieniu nie istnienia wierzytelności z jej

nie uznaniem przez Gminę, pomijając dokumenty, z których wynikała wcześniej

gotowość Gminy do rozliczenia dodatkowych robót elektrycznych. Zanegował też

pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny przy rozpoznawaniu sprawy po raz

pierwszy, zgodnie z którym w grę wchodzi niemożliwość świadczenia objętego

umową przelewu, uznając, że można tu mówić ewentualnie o wierzytelności

przyszłej i niepewnej. Przede wszystkim jednak przywiązał zasadnicze znaczenie

do faktu, że umowa przelewu była zawarta w miejsce wykonania przez pozwanego

pierwotnego świadczenia z umowy z dnia 2 czerwca 1999 r. W związku z tym

znajduje w sprawie zastosowanie art. 453 k.c., który odsyła do rękojmi przy

sprzedaży (a więc do art. 556 § 2 k.c.). Nie zachodzi tu zatem sytuacja związana ze

świadczeniem niemożliwym, lecz z odpowiedzialnością za wady prawne. W § 6

umowy przelewu strony, korzystając z uprawnienia z art. 558 § 1 k.c. zd. pierwsze,

wyłączyły odpowiedzialność pozwanego z rękojmi za wady prawne przelewanej

wierzytelności, w związku z czym dochodzone roszczenie powodowi nie

przysługuje. Jednocześnie powód ograniczył swoje pretensje w stosunku do

pozwanego tylko do wynagrodzenia za roboty elektryczne, które zostaną

zweryfikowane i uznane przez Gminę, zrzekając się innych roszczeń. Oznacza to

bezpodstawność merytoryczną powództwa, bez potrzeby rozważania zasadności

zarzutu potrącenia, którego niewłaściwe rozpoznanie stało się przyczyną uchylenia

pierwszego wyroku Sądu Apelacyjnego. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny,

zmieniając orzeczenie Sądu I – ej Instancji, oddalił powództwo, jako niezasadne.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył skargą kasacyjną powód. Zarzucił

naruszenie art. 516 i art. 558 § 1 w zw. z art. 556 k.c. oraz art. 39820

k.p.c. i art. 233

§ 1 k.p.c., wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ocenę przedmiotowej umowy przelewu wierzytelności trzeba zacząć od

ustalenia jej causy. Bez wątpienia była nią zapłata za wykonane przez powoda

dodatkowe prace elektryczne, a ściśle mówiąc zmiana sposobu tej zapłaty przez

5

pozwanego. W § 4 umowy zasadniczej z dnia 2 czerwca strony przewidziały

zapłatę na konto wykonawcy, obliczając ją według wymienionych tam wskaźników

i stawek jednostkowych. Umowa przelewu zmieniała tę formę, przez zastąpienie

jej cesją wierzytelności przysługującej pozwanemu, jako generalnemu wykonawcy

do Gminy – inwestora. Jednocześnie strony radykalnie ograniczyły

odpowiedzialność pozwanego za realizację tej formy zapłaty przez Gminę,

praktycznie odpowiedzialność tę wyłączając; w tym zakresie dokonały więc

merytorycznej zmiany treści umowy z dnia 2 czerwca 1999 r. W tej sytuacji trzeba

przyznać rację Sądowi Apelacyjnemu, że, w części dotyczącej zapłaty za roboty

dodatkowe, umowa przelewu stanowi przypadek ustalenia innego świadczenia, niż

wynikało to z pierwotnej umowy (datio in solutum), uregulowanego w art. 453 k.c. Z

treści zdania drugiego tego przepisu wynika, że gdy przedmiot świadczenia

substytucyjnego, ustalonego w ramach porozumienia stron w zamian za

świadczenie pierwotne, ma wady, dłużnik obowiązany jest do rękojmi według

przepisów o rękojmi przy sprzedaży. W orzecznictwie Sądu Najwyższego

wyjaśnione zostało, że nie ma uzasadnionych podstaw do tego, aby ograniczać tu

zastosowanie przepisów o rękojmi tylko do przypadków, gdy przedmiotem nowego

świadczenia są rzeczy. Użyte sformułowania „świadczenie” oznacza, że wierzyciel

może przyjąć na poczet swojej wierzytelności świadczenia wszelkiego rodzaju –

także inną wierzytelność. (wyrok z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 985/00, OSP

2003, nr 7 – 8, poz. 97). Konsekwentnie przyjąć należy, że w razie wystąpienia wad

świadczonej zastępczo wierzytelności, będą miały do niej zastosowanie przepisy

o rękojmi przy sprzedaży. Te zaś, jak trafnie przyjął Sąd Apelacyjny, mają

charakter przepisów dyspozytywnych (art. 558 § 1 k.c.) - z wyłączeniem sytuacji,

kiedy sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym (art. 558 § 2 k.c.) -

która w rozpoznawanej sprawie nie wchodzi w rachubę. Z tego punktu widzenia art.

558 k.c. stanowi potwierdzenie na gruncie przepisów o rękojmi, statuowanej w art.

3531

k.c. ogólnej zasady swobody umów, będącej podstawą całego obrotu

cywilnego.

W niniejszym sporze może chodzić o wadę prawną (art. 556 § 2 zd. drugie k.c.),

a więc o odpowiedzialność pozwanego za istnienie sprzedawanych praw

(tu wierzytelności). Tę zaś strony mogły skutecznie umownie wyłączyć, a skoro to

6

uczyniły w § 6 umowy przelewu, trafne jest stanowisko Sądu Apelacyjnego, że

pozbawiło to powoda możliwości dochodzenia zgłoszonego roszczenia, a tym

samym uzasadniało oddalenie powództwa. Należy bowiem przyjąć, że zawarte

w art. 453 zd. drugie k.c. odesłanie do przepisów o rękojmi stanowi o obowiązku

zakwalifikowania i rozpatrzenia sporu w tym reżimie prawnym, a tym samym czyni

bezprzedmiotową możliwość powoływania się wprost na odpowiedzialność z art.

516 k.c., jak to przyjmuje skarżący, czyniąc z zarzutu naruszenia tego przepisu

jedną z podstaw konstrukcyjnych skargi kasacyjnej. Trzeba przy tym podkreślić, że

krytykując zastosowanie przez Sąd Apelacyjny przepisów o rękojmi, powód pomija

treść art. 453 k.c., co sprawia, że krytyka ta mija się z celem i jest bezskuteczna.

Nietrafne są również procesowe zarzuty skargi. Powołanie się na zarzut uchybienia

art. 233§ 1 k.p.c. jest niedopuszczalne ustawowo ( art. 398 § 3 k.p.c.). Jeśli zaś

chodzi o zarzut naruszenia art. 39820

k.p.c., to w orzecznictwie przyjmuje się

jednolicie, że związanie sądu odwoławczego wykładnią prawa dokonaną przez Sąd

Najwyższy w orzeczeniu uchylającym sprawę do ponownego rozpoznania powinno

być rozumiane ściśle, jako wiążące ustalenie znaczenia przepisów, które były

przedmiotem wykładni Sądu Kasacyjnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

15 stycznia 2004 r., II CK 162/03, LEX nr 148240, z dnia 23 października 2002 r.,

II CKN 860/00, LEX nr 75274 i z dnia 12 grudnia 2001 r., V CKN 437/00, LEX nr

54435). Wykładnia ta nie ma wpływu na zakres ponownego rozpoznawania sprawy.

Sąd drugiej instancji, rozpoznając apelację, nie jest związany zarzutami

apelacyjnymi, lecz granicami zaskarżenia i prowadzi postępowanie w zasadzie

w takim samym zakresie jak sąd pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC 2000, nr 10, poz. 193

i postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02

(OSNC 2004, nr 1, poz. 7). Celem sądu drugiej instancji jest bowiem rozpoznanie

sprawy co do istoty i wydanie rozstrzygnięcia merytorycznego. Tak właśnie uczynił

Sąd Apelacyjny w zaskarżonym orzeczeniu. Po uchyleniu pierwszego wyroku

i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, miał prawo rozpatrzyć ją

merytorycznie całościowo, nie ograniczając się tylko do zakresu przepisów objętych

wykładnią Sądu Najwyższego, byle tylko nie naruszył granic zaskarżenia, czego

autor skargi kasacyjnej nie zarzuca i co nie miało miejsca. Odmienne rozumienie

7

art. 39820

k.p.c. prezentowane przez skarżącego, które zakłada, że sąd

odwoławczy przy ponownym rozpoznaniu sprawy jest związany nie tylko wykładnią

przepisów prawa dokonaną przez Sąd Najwyższy, ale że związanie to dotyczy

także dopuszczalnego zakresu rozpatrzenia sprawy jest nietrafne i nie mogło

odnieść skutku.

Z tych przyczyn skarga kasacyjna podlegała oddaleniu (art. 39814

k.p.c.).

Uwzględniając, że powód wykonał prace, za które dotychczas nie otrzymał zapłaty,

Sąd Najwyższy na mocy art. 102 k.p.c. odstąpił od obciążania go kosztami

zastępstwa prawnego na rzecz strony pozwanej za instancje kasacyjną.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.