Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 sierpnia 2006 r.

V CSK 145/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 145/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 sierpnia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Tadeusz Żyznowski

w sprawie z powództwa Zakładów „P.” w likwidacji

przeciwko "C." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

o ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 10 sierpnia 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 18 listopada 2005 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną.

2

Uzasadnienie

Zaskarżonym przez pozwanego "C." Spółka z o.o. wyrokiem z dnia 18

listopada 2005 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego od wyroku Sądu

Okręgowego w G. z dnia 12 października 2004 r., w którym to Sąd ten

uwzględniwszy powództwo Zakładów „P.” w likwidacji orzekł, że przedwstępna

umowa sprzedaży prawa użytkowania wieczystego i własności budynków, zawarta

7 lutego 2000 r. jest nieważna. W sprawie tej poczyniono następujące ustalenia.

W dniu 7 lutego 2000 r., przed notariuszem W.B. w Kancelarii Notarialnej,

został sporządzony akt notarialny obejmujący przedwstępną umowę sprzedaży -

prawa wieczystego użytkowania działek nr 160/33 i 256/3 dla których Sąd

Rejonowy w T. prowadzi księgę wieczystą nr [...] oraz prawa wieczystego

użytkowania i własności budynków, zabudowanych działek nr 259/33 i 260/33

objętych księgą wieczystą Sądu Rejonowego w T. nr [...] - za cenę 864 000 zł.

Przyrzeczona umowa sprzedaży miała zostać zawarta najpóźniej w terminie

6 miesięcy od daty uprawomocnienia się decyzji uwłaszczeniowej, dotyczącej

nieruchomości objętych umową przedwstępną, wydanej przez Wojewodę.

W imieniu sprzedawcy Zakładów P. w upadłości działał W.K., powołujący się

na postanowienie Sądu Rejonowego w C. z 9 czerwca 1994 r., w którym

powierzono mu funkcję syndyka Masy Upadłości Zakładów. Na zawarcie umowy

przedwstępnej ze Spółką „C." wyraził zgodę sędzia komisarz postanowieniem z 16

grudnia 1999 r.

W dniu 10 listopada 1999 r. uczestnik postępowania upadłościowego

Wojewoda złożył wniosek o zmianę syndyka. Posiedzenie Sądu Rejonowego w C.,

w tej sprawie w dniu 17 grudnia 1999 r., podczas którego syndyk W.K. złożył

sprawozdanie ze swych czynności i został zobowiązany do złożenia

dodatkowych informacji, zostało odroczone.

Postanowieniem z dnia 2 lutego 2000 r. W.K. został usunięty z funkcji

syndyka z powodu nienależytego pełnienia obowiązków. Postanowienie to

doręczono mu dnia 10 lutego 2000 r.

3

Rozpoznając sprawę, w której powód na podstawie art. 189 k.p.c. domagał

się ustalenia, że umowa przedwstępna z dnia 7 lutego 2000 r. jest nieważna

(jako zawarta przez osobę nieuprawnioną - odwołanego syndyka), Sąd Okręgowy

uwzględnił powództwo uznając, że odwołanie W.K. z funkcji syndyka nastąpiło z

dniem 2 lutego 2000 r. Zdaniem Sądu I instancji postanowienie sądu

upadłościowego nie było zaskarżalne (art. 101 § 1 i 3 prawa upadłościowego),

a zatem, stosownie do treści art. 360 k.p.c., wywierało skutek z chwilą podpisania

sentencji. Według Sądu Okręgowego dla oceny ważności czynności prawnej

zdziałanej z udziałem odwołanego syndyka nie ma znaczenia, że syndyk nie

wiedział, że został odwołany z funkcji. Na ocenę ważności umowy z dnia 7 lutego

nie ma również wpływu brak wiedzy pozwanego w chwili jej zawierania o odwołaniu

W.K. z funkcji syndyka oraz okoliczność, że pozwany działał w zaufaniu do

wpisów w rejestrze przedsiębiorstw państwowych, skoro wpisy te nie korzystają z

domniemania zgodności z rzeczywistym stanem prawnym.

Oddalając apelację pozwanego Sąd Apelacyjny podkreślił, że od daty

postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości jedynie syndyk jest podmiotem

uprawnionym do podejmowania czynności związanych z zarządem i likwidacją

majątku dłużnika. Wynika stąd, że tego rodzaju czynność podjęta przez osobę,

która nie jest syndykiem jest nieważna jako czynność dokonana przez osobę nie

uprawnioną do jej podjęcia.

Bezsporne jest, że postanowienie Sądu Rejonowego w C. o pozbawieniu

W.K. funkcji syndyka wydane zostało w dniu 2 lutego 2000 r., a zatem przed

zawarciem przez niego umowy z pozwaną. Zgodnie z art. 360 k.p.c. uznać więc

należy, że postanowienie to wywołało skutek wynikający z jego treści z chwilą

podpisania sentencji. Twierdzenie pozwanego, jakoby skutek ten powstał dopiero z

chwilą doręczenia postanowienia odwołanemu syndykowi pozostaje natomiast w

sprzeczności z jednoznaczną treścią wymienionego przepisu. Dodatkowo takie

stanowisko całkowicie pomija, że postanowienie o odwołaniu syndyka jest

jednocześnie zmianą postanowienia o ogłoszeniu upadłości, a zatem ocena jego

skuteczności powinna być dokonana według takich samych reguł, jak tego właśnie

postanowienia. Nie ulega zaś wątpliwości, że postanowienie o ogłoszeniu upadłości

było skuteczne z datą jego wydania.

4

Ponadto Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że powołany przez pozwanego art.

76 prawa upadłościowego, stanowiący lex specialis w stosunku do art. 357 k.p.c.,

reguluje w sposób wyczerpujący, jedynie zasady doręczania i uzasadniania

postanowień sądu i sędziego komisarza, natomiast nie odnosi się do skutków

postanowień wydawanych w postępowaniu upadłościowym.

Stanowiska pozwanego, jakoby skutki postanowienia w odniesieniu do

czynności odwołanego syndyka W.K. zaistnieć mogły dopiero w dacie doręczenia

mu tego postanowienia, nie może być zaakceptowane również z tego względu, że

nie tylko jest sprzeczne z treścią art. 360 k.p.c., ale nie uwzględnia również

charakteru postępowania upadłościowego, którego celem jest ochrona

i zabezpieczenie majątku dłużnika w celu realizacji praw wierzycieli.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany nie może także skutecznie

powoływać się na działanie w zaufaniu do wpisów w rejestrze. Co prawda bowiem

zmiana osoby syndyka, w dacie zawierania umowy przedwstępnej, nie została

wpisana do rejestru przedsiębiorstw państwowych prowadzonego dla „P.”, ale jak

trafnie wskazał Sąd Okręgowy, przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 10

grudnia 1992 r. w sprawie prowadzenia rejestru przedsiębiorstw państwowych (Dz.

U. Nr 96, poz. 473 ze zm.) nie przewidywały domniemania zgodności wpisów z

rzeczywistym stanem. Ponadto ujawnienie w rejestrze osób powołanych do

działania w imieniu wpisanego podmiotu ma charakter wpisu deklaratoryjnego,

dotyczy to również wykreślenia, a zatem daty tych wpisów nie są równoznaczne z

czasokresem uprawnionego działania tych osób.

W opinii Sądu Apelacyjnego nie bez zaznaczenia jest również fakt,

że pozwanego łączyła z powodem wieloletnia umowa dzierżawy zakładu w skład

którego wchodziły nieruchomości objęte umową przedwstępną oraz,

że współdziałał ona z syndykiem, jako dłużnik upadłego, a także uczestniczył

w rozmaitych przetargach organizowanych przez syndyka. Nie ulega więc

wątpliwości, że miał on orientację co do stanu postępowania upadłościowego i jego

charakteru, a zwłaszcza co do możliwości odwołania syndyka.

W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego

przez niewłaściwe zastosowanie art. 38 k.c. w związku z art. 90 prawa

5

upadłościowego oraz art. 15 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych w związku

z art. 24 k.h. przez przyjęcie, że syndyk masy upadłości nie miał umocowania do

zawarcia umowy przedwstępnej, pomimo że z wpisów w rejestrze przedsiębiorstw

państwowych wynikało, iż był on syndykiem w chwili podpisywania umowy

przedwstępnej. Ponadto skarżący narzucił naruszenie przepisów postępowania

mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 76 prawa upadłościowego

i art. 360 k.p.c. poprzez przyjęcie, że postanowienie Sądu upadłościowego

o usunięciu syndyka stało się skuteczne w dniu 2 lutego 2000 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia prawa materialnego nie zasługuje na uwzględnienie.

Przepisy ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych

(jedn. tekst Dz. U. z 2002 r., Nr 112, poz. 981 ze zm.) ani przepisy rozporządzenia

z dnia 10 grudnia 1992 r. w sprawie prowadzenia rejestru przedsiębiorstw

państwowych (Dz. U. Nr 96, poz. 473 ze zm.) nie dają podstaw do przyjęcia

poglądu, że wobec osób trzecich przedsiębiorstwo państwowe nie może zasłaniać

się zarzutem, że dane wpisane do tego rejestru zgodnie z jego zgłoszeniem nie są

prawdziwe. Wprawdzie w doktrynie wyrażono pogląd, że z funkcji rejestru

przedsiębiorstw państwowych i zasad bezpieczeństwa obrotu wynika potrzeba

oceny skutków wpisu w tym rejestrze na analogicznych zasadach jakie dla rejestru

handlowego przewidywał art. 24 kodeksu handlowego, to jednak stanowisko takie

budzi wątpliwości. O tym jakie skutki wiąże ustawa z wpisem do określonego

rejestru decyduje ustawodawca. W czasie gdy na potrzeby rozpoznawanej sprawy

należy ocenić skutki wpisu do rejestru przedsiębiorstw państwowych obowiązywały

przepisy o ewidencji działalności gospodarczej, zawarte w ustawie z dnia

23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 41, poz. 324 ze zm.),

które również nie przewidywały domniemania prawdziwości wpisów w ewidencji.

Regulacja dotycząca rejestru przedsiębiorstw państwowych nie zawierała więc luki

prawnej, lecz z wyraźnej woli ustawodawcy wpis do tego rejestru nie korzystał

z tzw. jawności materialnej, czyli osoba trzecia nie mogła się powoływać skutecznie

wobec przedsiębiorstwa państwowego na dane wpisane do rejestru.

6

Na marginesie warto zauważyć, że nawet gdyby uznać, iż do wpisów

w rejestrze przedsiębiorstw państwowych należy w drodze analogii stosować art.

24 kodeksu handlowego, to i tak nie zmienia to sytuacji pozwanego. Możliwość

powołania się na wpis do rejestru, art. 24 k.h. uzależnia od tego czy osoba trzecia

była w dobrej wierze. Z ustaleń poczynionych przez Sąd Apelacyjny wynika,

że pozwanego łączyło z powodem wiele różnorodnych interesów i wszystko

wskazuje na to, iż z łatwością mógł się on dowiedzieć o toczącym się postępowaniu

w sprawie odwołania syndyka. Jeżeli chciałby się powoływać w tej sytuacji na dobrą

wiarę, o której mowa w art. 24 k.h., to co najmniej powinien wykazać, że podjął

starania o ustalenie, czy w chwili podpisywania umowy W.K. był jeszcze

syndykiem.

Bezzasadne są także zarzuty naruszenia prawa materialnego. Trafnie Sąd

Apelacyjny zwrócił uwagę, że art. 76 prawa upadłościowego reguluje sprawę

doręczeń postanowień wydanych w czasie postępowania upadłościowego, a nie ich

skuteczność. O skuteczności postanowienia o odwołaniu syndyka przesądza więc

art. 360 k.p.c. Zgodnie zaś z tym przepisem postanowienie o odwołaniu syndyka

stało się skuteczne z chwilą podpisania sentencji. Także wykładnia systemowa

i celowościowa, co uwypuklił w swej argumentacji Sąd Apelacyjny, przemawiają za

skutecznością postanowienia o odwołaniu syndyka, z chwilą podpisania takiego

postanowienia.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814

k.p.c.,

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.