Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 listopada 2006 r.

II CSK 208/06

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 208/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 listopada 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Grzegorz Misiurek

Protokolant Maryla Czajkowska

w sprawie z powództwa J.B.

przeciwko M.H.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 29 listopada 2006 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 8 grudnia 2005 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem oddalił apelację powoda od wyroku

Sądu Okręgowego w S. z dnia 28 kwietnia 2005 r. oddalającego powództwo o

zasądzenie tytułem odszkodowania kwoty 78 167,68 zł oraz renty w wysokości 1

000 zł miesięcznie, płatnej od 1 maja 2003 r.

Z uzasadnienia orzeczenia wynika, że dnia 30 listopada 1998 r. Sąd

Wojewódzki w S. w sprawie z powództwa T.M. przeciwko J.B., prowadzonej pod

sygn. akt [...], uwzględnił roszczenie o zasądzenie renty wyrównawczej. Sąd uznał,

że pozwany odpowiada za to, iż nie zabezpieczył, jako likwidator Miejskiego Klubu

Sportowego „O.”, wypłacania przyznanej powodowi – na podstawie wyroku – renty

wyrównawczej z tytułu szkody doznanej podczas zawodów sportowych w 1959 r.

J.B. nie stawił się na rozprawę z dnia 19 listopada 1998 r., bezpośrednio

poprzedzającą wydanie wyroku, mimo prawidłowego zawiadomienia w drodze

awiza. Wyrok uprawomocnił się dnia 22 grudnia 1998 r. i został zaopatrzony w

klauzule wykonalności dnia 24 lutego 1999 r.

Dnia 5 marca 1999 r. J.B. podczas spotkania z radcą prawnym M.H.

(prowadzącym Kancelarię Radcy Prawnego w G.) w siedzibie Agencji Ochrony

Osób i Mienia „G.” w S., w której obaj byli zatrudnieni, poinformował M.H., że

komornik powiadomił go o wszczęciu egzekucji w zakresie kosztów sądowych na

podstawie wyroku wydanego w sprawie [...]. Z tego spotkania M.H. sporządził

notatkę, która zawiera m. in. okoliczności dotyczące likwidacji Miejskiego Klubu

Sportowego „O.”, roszczenia T.M. i informację o nie otrzymaniu przez J.B.

zawiadomienia o rozprawie z dnia 19 listopada 1998 r.

W marcu 1999 r. M.H. i J.B. byli u komornika sądowego, gdzie ustalili, że

podstawę egzekucji stanowi prawomocny wyrok wydany w sprawie [...],

zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Poszli także do Przewodniczącej Wydziału

Cywilnego Sądu Okręgowego w S. M.H. przeczytał wówczas akta sprawy [...].

Pozwany rozmawiał także z adwokatem Z.Ś., który był pełnomocnikiem

3

procesowym T.M. w sprawie[...]. Rozmowa dotyczyła przywrócenia terminu do

wniesienia apelacji lub wznowienia postępowania.

Dnia 30 marca 1999 r. M.H. złożył wniosek o przywrócenie terminu do

wniesienia apelacji w sprawie [...]. Postanowieniem z dnia 11 września 1999 r. Sąd

Okręgowy w S. odrzucił wniosek jako spóźniony (art. 171 k.p.c.). Sąd uznał, że J.B.

dowiedział się o wyroku w sprawie [...] przed dniem 12 marca 1999 r. Przewidziany

w art. 169 § 1 k.p.c. tygodniowy termin upłynął zatem przed złożeniem wniosku z

dnia 30 marca 1999 r.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że nie ma

podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności przewidzianej w art. 471

k.c. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że pozwany posiadał pełnomocnictwo

procesowe w czasie, w którym biegł termin do złożenia wniosku o przywrócenie

terminu do wniesienia apelacji w sprawie [...]. Notatka sporządzona przez

pozwanego w dniu 5 marca 1999 r. nie świadczy – wbrew stanowisku powoda –

o udzielaniu pełnomocnictwa procesowego w tym dniu. Nie świadczą o tym także

czynności podejmowane przez pozwanego u komornika sądowego

i przewodniczącego wydziału. Pozwany podejmował te czynności, ponieważ

traktował powoda, ze względu na zatrudnienie w tym samym zakładzie pracy, jako

osobę znajomą, szukającą pomocy. W tej sytuacji z faktu, że strony wspólnie

wyjaśniały okoliczności sprawy, nie wynika, iż pozwany już wówczas posiadał

pełnomocnictwo procesowe.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że niesporne jest, iż pełnomocnictwo procesowe

dołączone do wniosku z dnia 30 marca 1999 r. o przywrócenia terminu do

wniesienia apelacji jest pierwszym dokumentem potwierdzającym jego udzielenie.

Nie oznacza to jednak – jak przyjął Sąd Okręgowy – że pełnomocnictwo zostało

udzielne nie wcześniej niż 30 marca 1999 r. Do jego udzielenia mogło dojść –

co wynika z zeznań pozwanego – pod koniec marca 1999 r. Nie ma to jednak

wpływu na rozstrzygniecie spawy. Istotne jest bowiem to, kiedy rozpoczął bieg

termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji. Według

Sądu odwoławczego powód – wobec faktu, że zawiadomienie komornika

o wszczęciu egzekucji na podstawie wyroku wydanego w sprawie [...] zostało

4

sporządzone dnia 22 lutego 1999 r. (data doręczenia jest nieznana) – co najmniej

przed spotkaniem z pozwanym w dniu 5 marca 1999 r. wiedział już o wyroku

wydanym w sprawie [...]. Termin przewidziany w art. 169 § 1 k.p.c. można zatem

liczyć od daty wcześniejszej niż przyjął Sąd Okręgowy (8 marca 1999 r.).

Przyjmując jednak nawet datę ustaloną przez Sąd Okręgowy, należy podzielić –

zdaniem Sądu Apelacyjnego – stanowisko Sądu pierwszej instancji, że nie ma

dowodu na to, iż powód udzielił pełnomocnictwa procesowego pozwanemu przed

upływem terminu przewidzianego w art. 169 § 1 k.p.c. To oznacza, że nie ma

podstaw do przyjęcia odpowiedzialności kontraktowej pozwanego za szkodę

powstałą na skutek złożenia po terminie wniosku o przywrócenie terminu do

wniesienia apelacji.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach, pełnomocnik powoda

zarzucił naruszenie art. 471 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1, art. 7, art. 8 ust. 1 ustawy

z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2002 r. Nr 123,

poz. 1059; dalej – ustawa o radcach prawnych), art. 736 k.c. przez ich

niezastosowanie, art. 361 § 1 k.c. przez błędną wykładnię oraz obrazę art. 378 § 1

i art. 382 k.p.c. w zw. z art. 238 § 2 i art. 391 k.p.c. Powołując się na te podstawy

wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa bądź

o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Umowa o zastępstwo strony przez radcę prawnego przed sądem należy do

kategorii umów o świadczenie, do których – na podstawie odesłania zawartego

w art. 750 k.c. – stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, w zakresie nie

uregulowanym normami dotyczącymi funkcjonowania radców prawnych. W ścisłym

związku z tą umową pozostają przepisy o pełnomocnictwie procesowym (art. 86 –

97 k.p.c.). Radca prawny, który zawarł umowę o zastępstwo strony przed sądem,

nie jest umocowany do działania w imieniu strony przed sądem z mocy samej

umowy. Przepis art. 734 § 2 k.c., stanowiący, że w braku odmiennej umowy

zlecenie obejmuje umocowanie do wykonania czynności w imieniu dającego

zlecenie, nie znajduje zastosowania do wspomnianej umowy. Jego zastosowanie

5

zostało bowiem wyłączone przez przepisy ustawy o radcach prawnych (art. 22

ust. 2) i przepisy kodeksu postępowania cywilnego o pełnomocnictwie (art. 89).

Radca prawny, aby mógł wykonać umowę o zastępstwo strony przed sądem, musi

zatem otrzymać od strony stosowne pełnomocnictwo procesowe. Powinno to być

co najmniej pełnomocnictwo do prowadzenia sprawy (art. 88 k.c.), które obejmuje –

w myśl art. 91 k.p.c. – w szczególności umocowanie do wszystkich łączących się ze

sprawą czynności procesowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia

2002 r., II CKN 1216/00, OSNC 2003 r., nr 4, poz. 58).

Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń faktycznych stanowiących podstawę

zaskarżonego wyroku wynika, że powód udzielił pozwanemu pełnomocnictwa

procesowego pod koniec marca 1999 r., a przewidziany w art. 169 § 1 k.p.c. termin

do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji upłynął –

przyjmując najkorzystniejsze dla powoda ustalenie – dnia 15 marca 1999 r.

W świetle tych ustaleń nie można podzielić zarzutu skarżącego, że Sąd Apelacyjny

z naruszeniem art. 471 k.c. uznał, iż nie ma podstaw do przypisania pozwanemu

odpowiedzialności kontraktowej. Nie można mu bowiem zarzucić, że dopuścił się

nienależytego wykonania umowy o zastępstwo procesowe, polegającego na

złożeniu wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji po upływie

ustawowego terminu, w sytuacji, w której z wiążących ustaleń faktycznych wynika,

że powód udzielił mu niezbędnego do dokonania tej czynności pełnomocnictwa

procesowego dopiero po upływie terminu przewidzianego w art. 169 § 1 k.p.c.

Skarżący, podnosząc omawiany zarzut, nie liczy się z podstawą faktyczną wyroku,

a zwłaszcza pomija to, że dowody, które zaoferował na okoliczność, iż udzielił

pozwanemu pełnomocnictwa procesowego już w dniu 5 marca 1999 r., zostały

uznane za niewiarygodne.

Nie można odmówić racji skarżącemu, że z przytoczonych przez niego

w skardze kasacyjnej przepisów ustawy o radcach prawnych (art. 6 ust. 1, art. 7,

art. 8 ust. 1) wynika, iż radca prawny świadczy pomoc prawną polegająca

w szczególności na udzielaniu porad prawnych i konsultacji prawnych,

sporządzaniu opinii prawnych oraz występowaniu przed sądami oraz urzędami.

Rzecz jednak w tym, że z okoliczności sprawy wynika, iż dochodzone roszczenie

wiąże się z taką formę świadczenia pomocy prawnej przez radcę prawnego, która

6

wymagała udzielania pełnomocnictwa procesowego. Dlatego inne formy

świadczenia tej pomocy nie mają znaczenia dla ustalenia odpowiedzialności

pozwanego. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 471 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1, art. 7

i art. 8 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, którego istota sprowadza się do

twierdzenia, że umowa o zastępstwo procesowe została nienależycie wykonania

wskutek złożenia spóźnionego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia

apelacji, należało uznać za nieuzasadniony.

Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 736 k.c. Nie można podzielić

stanowiska skarżącego, że zaniedbanie przez osobę zawodowo trudniącą się

załatwianiem czynności prawnych obowiązku zawiadomienia dającego zlecenie,

iż nie zamierza przyjąć jego oferty, oznacza zawarcie umowy. Przytoczony przepis

nie zmienia ogólnych reguł dotyczących zawarcia umowy. Przyjmujący zlecenie

nie ma obowiązku przyjęcia oferty i brak odmownej odpowiedzi na ofertę nie jest

równoznaczny z zawarciem umowy. Zaniedbanie omawianego obowiązku może

natomiast spowodować odpowiedzialność za wynikła ze tego szkodę, podlegającą

wyrównaniu w granicach tzw. ujemnego interesu umowy. Jest jednak oczywiste,

że powód nie dochodził w sprawie takiego roszczenia.

Nie podważa zaskarżonego wyroku zarzut naruszenia art. 361 § 1 k.c.

polegający – zdaniem skarżącego – na bezzasadnym uznaniu przez Sąd, że nie

zachodzi związek przyczynowy pomiędzy uchybieniem przez pozwanego terminowi

do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, a szkodą

powoda w postaci konsekwencji finansowych uprawomocnienia się wyroku.

Kwestia związku przyczynowego – wobec braku innych przesłanek

odpowiedzialności kontraktowej – nie ma bowiem wpływu na treść wyroku.

Podobnie należy ocenić zarzuty naruszenia prawa podniesione w ramach

drugiej podstawy skargi kasacyjnej Sąd Apelacyjny trafnie uznał – wbrew

odmiennemu stanowisku skarżącego – że w sytuacji, w której nie ma podstaw

do przypisania pozwanemu odpowiedzialności z tytułu nienależytego wykonania

umowy o zastępstwo procesowe, nie zachodziła potrzeba rozważania zarzutu

apelacyjnego dotyczącego kwestii legitymacji biernej powoda w sprawie [...].

7

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku

(art. 39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.