Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 października 2007 r.

IV CSK 174/07

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 174/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 października 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Maria Grzelka (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa D.W.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu […]

o zadośćuczynienie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 11 października 2007 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 28 grudnia 2006 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżony wyrok w punktach II i III (drugim i trzecim)

i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki od wyroku

Sądu Okręgowego w B. z dnia 8 grudnia 2004 r.. oddalającego żądanie powódki

zasądzenia na jej rzecz od SPSK kwoty 100.000,- złotych tytułem

zadośćuczynienia w związku z zabiegiem podania pozagałkowo zastrzyku ze

specyfikiem Depo – Medrol oraz niewłaściwego leczenia po wystąpieniu powikłań

po zabiegu. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że w

okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw do uznania, że

wymieniony lek zastosowano niewłaściwie, względnie, że zabieg wykonano

wadliwie, oraz, że istniał związek przyczynowy pomiędzy w/w zabiegiem i

sposobem leczenia powódki a utratą przez nią widzenia w prawym oku.

Ustalony w zaskarżonym wyroku stan faktyczny był następujący.

Powódka od dzieciństwa cierpiała na krótkowzroczność i od 1952 r. nosiła

okulary o mocy szkieł „- 5” i „- 6”. Zasadniczo była pacjentką lekarza okulisty prof.

dr med. A.S. prowadzącego gabinet prywatny, ale wielokrotnie była też poddawana

leczeniu w Klinice Okulistycznej. W czerwcu 1987 roku w Rotterdamie przeszła

operację prawego oka, polegającą na usunięciu soczewki i pozostawieniu torebki

soczewki. W maju 1999 roku lekarz A.S. zaproponował powódce wykonanie

pozagałkowo zastrzyku z Depo – Medrolu. Uprzedził powódkę o możliwych

skutkach zabiegu, w tym – o ryzyku wystąpienia ślepoty w sytuacji, gdy powódka

cierpiała na wysoką krótkowzroczność i zmiany zwyrodnieniowe siatkówki oka.

Powódka po pewnych wahaniach ostatecznie wyraziła zgodę na wymieniony

sposób leczenia. W związku z tym, na początku maja 1999 roku w siedzibie

pozwanego Szpitala lekarz A.S. wykonał u powódki zastrzyk pod lewe oko. Zabieg

ten nie wywołał żadnych skutków. W dniu 25 maja 1999 roku powódka udała się do

Kliniki Okulistycznej, gdzie lekarz A.S., zatrudniony w Klinice, polecił pielęgniarce

Kliniki przygotowanie zastrzyku z leku Depo – Medrol uprzednio kupionego przez

powódkę u w/w lekarza i znajdującego się w jego posiadaniu. Podczas

dokonywania przez lekarza nakłucia skóry pod prawym okiem powódka poczuła

silny ból pod okiem i w skroni oraz przestała widzieć prawym okiem, w związku

z czym lekarz wyciągnął igłę strzykawki i uciskał miejsce ukłucia. W następstwie

3

tego po chwili powódka odzyskała widzenie, ale jedynie do połowy oka. Przed

podaniem zastrzyku powódka nie została zarejestrowana jako pacjentka

pozwanego Szpitala, ani poradni przyszpitalnej, natomiast po wystąpieniu u niej

bólu i częściowej utraty widzenia w prawym oku wykonanie zastrzyku zostało

odnotowane w szpitalnej historii choroby powódki, jako próbę podania leku,

w następstwie której wystąpił skurcz tętnicy środkowej siatkówki. Brak jest

jakiejkolwiek dokumentacji z przyjęcia powódki przed podaniem leku do Szpitala

w dniu 25 maja 1999 r., jak i zbadania jej stanu zdrowia przed wykonaniem

zastrzyku, oraz co do sposobu podania leku. W czasie po zastrzyku powódka

została przyjęta na Oddział Okulistyczny Kliniki z rozpoznaniem skurczu tętnicy

środkowej siatkówki. Podano jej dożylnie hydrocortizin i podłączono kroplówkę z

Trentalu i witaminy PP, a po kilku dniach wypisano ze szpitala na tzw. pobyt

dzienny, w ramach którego powódka codziennie dojeżdżała na kroplówki. W tym

okresie u powódki nastąpiło całkowite odwarstwienie siatkówki i powódka utraciła

widzenie. Badanie USG w dniu 7 czerwca 1999 r. wykazało płaskie odwarstwienie

siatkówki. W dniu 24 czerwca 1999 r. powódkę przewieziono do Kliniki

Okulistycznej w Ł., gdzie poddano ją trzem operacjom, w wyniku czego powódka

zaczęła widzieć przedmioty i mogła czytać. W sierpniu 1999 r. powódka poddała się

w Ł. czwartej operacji, a w marcu 2000 r. – piątej operacji, która się nie powiodła. W

efekcie powódka utraciła całkowite widzenie oka prawego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, przyczyną powyższej utraty widzenia

u powódki było odwarstwienie siatkówki, czego przyczyny mogły być różne, jednak

w każdym razie przyczyną taką nie było ani podanie zastrzyku z Depo – Medrolu,

ani niewłaściwe leczenie powódki w placówce pozwanego. Powyższą ocenę Sąd

Apelacyjny oparł, m.in., na opiniach biegłych lekarzy okulistów T.M. i J.M.

W skardze kasacyjnej powódka zarzuciła powyższemu wyrokowi naruszenie

przepisów postępowania – art. 233 § 1, art. 5 i art. 212 k.p.c. przez wadliwą ocenę

dowodów oraz zaniechanie udzielenia powódce niezbędnych pouczeń w kwestiach

proceduralnych, w szczególności co do celowości wniesienia o ustanowienie

pełnomocnika procesowego z urzędu. Ponadto, zarzuciła naruszenie prawa

materialnego – art. 69 Konstytucji RP, art. 415, 420, 444 § 1 i 445 § 1 k.c., a także

art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty

4

(Dz.U. z 2005 r. nr 226, poz. 1943 ze zm.) w zw. z art. 19 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia

30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 91, poz. 408 ze zm.)

przez nieudzielenie osobie niepełnosprawnej pomocy prawnej zagwarantowanej

w art. 69 Konstytucji oraz nie przyjęcie istnienia odpowiedzialności pozwanego,

m.in., za działanie lekarza A.S. Skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku

i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Żądanie zadośćuczynienia powódka opierała w pierwszym rzędzie na

zarzucie, że błędem w sztuce lekarskiej było podanie jej zastrzyku z Depo -

Medrolu w sytuacji, gdy nie została uprzedzona przez lekarza A.S. o ryzyku

związanym z działaniem wymienionego specyfiku oraz, że powyższy lek w jej

stanie zdrowia w ogóle nie powinien znaleźć zastosowania. Wskazała przy tym, że

wprawdzie lek kupiła „prywatnie”, a także, że była „prywatną” pacjentką lekarza

prof. dr med. A.S., ale zastrzyk wykonano w szpitalu pozwanego, przy udziale

pielęgniarki będącej pracownikiem pozwanego i przez lekarza, który w tym czasie

wykonywał swoje obowiązki pracownicze, jako ordynator oddziału okulistycznego

szpitala pozwanego.

W ustalonym stanie faktycznym, opartym na dokumentacji lekarskiej

przedstawionej przez pozwanego (k. – 65) oraz na wyjaśnieniach powódki (k – 281)

bezsporne jest, że powódka została przyjęta do szpitala pozwanego w dniu 25 maja

1999 r. nie w celu wykonania zastrzyku z Depo – Medrolu, lecz po wykonaniu tego

zastrzyku ze względu na wystąpienie skurczu tętnicy środkowej siatkówki oka

prawego. W zakresie, w jakim powódka opierała powództwo na zarzutach błędu

w sztuce lekarskiej odnośnie do zastosowania pozagałkowo specyfiku o nazwie

Depo - Medrol oraz co do sposobu wykonania zastrzyku, jej twierdzenia nie mogły

być skutecznie kierowane do pozwanego, ponieważ w tym zakresie pozwany nie

był biernie legitymowany. Wprawdzie przedmiotowy zabieg został wykonany na

terenie szpitala i przez lekarza zatrudnionego u pozwanego przy udziale

pielęgniarki, będącej także pracownikiem pozwanego, ale stało się tak w wyniku

decyzji i starań podjętych przez lekarza w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej,

poza procedurą obowiązującą przy świadczeniach realizowanych w stosunku do

osób ubezpieczonych przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej na podstawie art.

5

31 „c” ust. 1 i 4 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu

zdrowotnym (Dz.U. nr 28, poz. 153 ze zm.).

Poddanie powódki leczeniu w szpitalu pozwanego, pod kątem odpowiedzialności

odszkodowawczej pozwanego, podlegało ocenie wyłącznie w odniesieniu do

kwestii adekwatności zastosowanych zabiegów w świetle wiedzy medycznej i na tle

stanu zdrowia powódki do stwierdzonego u niej stanu skurczu tętnicy środkowej

siatkówki oka prawego. Mając powyższe na względzie, należało uznać, że w części

dotyczącej odpowiedzialności pozwanego za zarzucane działania lub zaniechania

lekarza A.S., realizowane przed przyjęciem powódki do szpitala pozwanego, skarga

kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, przede wszystkim z uwagi na brak

legitymacji biernej pozwanego, czego nie dostrzegł Sąd Apelacyjny, ale co

ostatecznie przesądziło o zasadności zaskarżonego wyroku we wskazanym

zakresie.

Zasługiwał natomiast na uwzględnienie zarzut skargi kasacyjnej dotyczący

naruszenia art. 420, 444 § 1 i 445 § 1 k.c. Ustalony w zaskarżonym wyroku stan

faktyczny nie jest wyczerpujący w związku z czym nie pozwala na zajęcie

jednoznacznego stanowiska odnośnie do twierdzenia skarżącej, że zastosowane

wobec niej przez pozwanego leczenie było niewłaściwe i w konsekwencji – na

odrzucenie zarzutu, że wymienione przepisy bezpodstawnie nie znalazły

zastosowania ze skutkiem dla powódki korzystnym.

Podstawową kwestię wymagającą wyjaśnienia było zagadnienie – czy

w świetle zasad sztuki lekarskiej pozwany, w osobach zatrudnionych przez siebie

lekarzy, powinien był uwzględnić ewentualne wysokie prawdopodobieństwo

wystąpienia u powódki, w jej stanie zdrowia, procesu odwarstwiania się siatkówki

oka prawego jako przeciwwskazanie do sposobu leczenia skurczu tętnicy

środkowej siatkówki, który pozwany zastosował, jakich rodzajowo obserwacji

i reakcji oraz realizowanych w jakim czasie i w jakim celu wymagało ewentualnie

ryzykowne, ale usprawiedliwione w okolicznościach rozpoznawanej sprawy,

podjęcie zastosowanego leczenia, czy prawdopodobne i w jakim stopniu było

doprowadzenie prawego oka u powódki do stanu widzenia częściowego, jaki istniał

zanim powódka została przyjęta do szpitala tuż po wykonaniu zastrzyku, gdyby

zastosowano leczenie inne, czy i jaki wpływ miałby to na wystąpienie u powódki

6

całkowitego odwarstwienia siatkówki prawego oka. Biegła sądowa lekarz - okulista

T.M. w pkt 4 pisemnej opinii na k. – 170 stwierdziła, że odwarstwienie siatkówki

zostało u powódki rozpoznane już w dwa dni po podaniu zastrzyku, zaś

specjalistycznemu leczeniu w szpitalu w Ł. powódkę poddano w dniu 24 VI. 99 r., z

opinii biegłego dr med. J.M. (k. - 505) i z zeznań świadka lekarza okulisty J.N.

wynika, że odwarstwienie pojawiło się w dniu 7 czerwca 1999 r. oraz, że przy

odwarstwieniu siatkówki podawanie kroplówek z Trenalu i witaminy PP nie jest

rutynowym leczeniem farmakologicznym, zaś z opinii biegłego J.M. (k. – 394)

ponadto wynika, że w sytuacji skurczu tętnicy środkowej siatkówki w okresie 100

minut od wystąpienia skurczu stosuje się dodatkowo określone zabiegi, których

pozwany nie zastosował. Obydwoje lekarze biegli ocenili, że generalnie leczenie

powódki przez pozwanego było prawidłowe, ale ocenę tę poprzedzili

zastrzeżeniami odnośnie do istotnych braków w dokumentacji medycznej

pozwanego i wynikającej z tego niemożności wypowiedzenia się na temat stanu

oka powódki, jako predestynowanego lub wykluczającego zastosowane leczenie.

Biegli nie zostali zobowiązani do określenia czy ewentualne predyspozycje powódki

i jakie, do zastosowania lub wykluczenia wykorzystanego sposobu leczenia, były

znane, względnie, powinny być rozpoznane przez pozwanego przed podjęciem

tego leczenia oraz czy i jaki miało lub mogło to mieć wpływ na brak skuteczności

leczenia, a w efekcie - na całkowite odwarstwienie siatkówki.

Powyższe wątpliwości nie zostały przez Sąd Apelacyjny wyjaśnione,

co uniemożliwia ocenę skargi kasacyjnej pod kątem zarzutu naruszenia prawa

materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie. Zauważyć przy tym trzeba,

że powódka nie zgłaszała pretensji pod adresem Szpitala Klinicznego w Ł.,

w którym została poddana kilku operacjom, po przeprowadzeniu których

nieodwracalnie utraciła widzenie oka prawego, ani też pozwany nie powoływał się

na zarzut spowodowania szkody u powódki przez inny publiczny zakład opieki

zdrowotnej (k. - 335). Pozwala to na obecnym etapie postępowania przyjąć,

że strony są zgodne co do tego, iż sporna pozostaje jedynie kwestia prawidłowego

leczenia powódki przez pozwanego w związku ze skurczem tętnicy środkowej

siatkówki oka prawego po podaniu pozagałkowo zastrzyku z Depo - Medrolu.

7

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu

Apelacyjnego w zaskarżonej części dotyczącej powództwa o zadośćuczynienie

i w tym zakresie przekazał Sądowi Apelacyjnemu sprawę do ponownego

rozpoznania (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

Pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej nie były zasadne.

Nie można zgodzić się ze skarżącą, co do zarzucanych uchybień przepisów

art. 5 i 212 k.p.c. oraz naruszenia art. 69 Konstytucji. Pomimo swej

niepełnosprawności powódka wykazała w dotychczasowym postępowaniu

aktywność, a także znajomość prawa w stopniu wskazującym na umiejętne

popieranie powództwa. Co do Konstytucji to art. 69 nie stanowi o prawie strony

postępowania cywilnego do umożliwienia skorzystania z pomocy profesjonalnego

pełnomocnika ustanowionego z urzędu. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

podlegał odrzuceniu a limine ze względu na treść art. 3983

§ 3 k.p.c. Zarzut

dotyczący art. 415 k.c. był bezzasadny w sytuacji gdy podstawą odpowiedzialności

pozwanego w rozpoznawanej sprawie mógł być art. 420 k.c. (art. 5 ustawy z dnia

17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz niektórych innych

ustaw – Dz.U. nr 162, poz. 1692). Zarzuty odnoszące się do ustawy o zawodzie

lekarza i ustawy o zakładach opieki zdrowotnej były bezprzedmiotowe ponieważ

dotyczyły okoliczności sprzed przyjęcia powódki do szpitala pozwanego, a w tym

zakresie legitymacja bierna pozwanego była wyłączona.

Bezpodstawność pozostałych zarzutów nie wpływała na ocenę skargi

kasacyjnej jako podlegającej uwzględnieniu z innej, wyżej przedstawionej

przyczyny.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.