Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 stycznia 2010 r.

I PK 145/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 145/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 stycznia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa E. S.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Szpitalowi

Rejonowemu w R.

o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 19 stycznia 2010 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G.

z dnia 9 kwietnia 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w G. - Wydział IX Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych oddalił apelację powódki E.S. od wyroku Sądu

2

Rejonowego w R. z dnia 7 stycznia 2009 r. oddalającego jej powództwo przeciwko

Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Szpitalowi

Rejonowemu o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i zapłatę.

W sprawie tej ustalono, że powódka była zatrudniona od dnia 1 maja 2004 r. w

Szpitalu Rejonowym w R. na stanowisku lekarza, starszego asystenta oddziału

anestezjologii i intensywnej terapii. W okresie od 1 maja 2004 r. do 30 czerwca 2006

r., mimo że obowiązująca powódkę dobowa norma czasu pracy wynosiła 7 godzin 35

minut, pozostawała ona w dyspozycji pracodawcy realizując obowiązki pracownicze, w

wymiarze i rozkładzie czasowym uniemożliwiającym jej korzystanie z prawa do

odpoczynku dobowego i tygodniowego gwarantowanego Dyrektywą Rady 93/104/WE

z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy

(Dz.U.UE.L.93.307.18 ze zm.), aktualnie Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i

Rady Nr 2003/88/WE z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącą niektórych aspektów

organizacji czasu pracy (Dz.U.UE.L.03.299.9 ze zm.). Nie zapewniono

ekwiwalentnego świadczenia w postaci równoważnych okresów wyrównawczych.

W pozwie powódka domagała się początkowo 5.543 zł tytułem różnicy w

wynagrodzeniu jakie otrzymałaby w okresie od dnia 1 maja 2004 r. do 30 czerwca

2006 r., gdyby dyżury medyczne były traktowane jako normalny czas pracy, a nie

jako dyżur medyczny oraz wynagradzane zgodne ze stawką przewidzianą za

nadgodziny w Kodeksie pracy, a nie w ustawie z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach

opieki zdrowotnej (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 ze zm., zwanej dalej

jako ustawa o z.o.z.). Domagała się także zobowiązania pozwanego pracodawcy do

realizacji świadczenia polegającego na udzieleniu jej czasu wolnego w wymiarze 357

dni wolnych jako rekompensaty nieudzielonych jej we właściwym czasie

równoważnych wyrównawczych okresów przerw w pracy w zamian za pracę

świadczoną ponad normy czasu pracy we wskazanym okresie. Swoje roszczenia

powódka oparła wprost na dyrektywie Rady Nr 93/104/WE i dyrektywie Parlamentu

Europejskiego i Rady Nr 2003/88/WE. Pozwany natomiast domagał się oddalenia

powództwa i zasądzenia kosztów postępowania. Jego zdaniem, powódka

otrzymywała wynagrodzenia za dyżury medyczne wyliczone zgodnie z ustawą o

z.o.z., a roszczenie o udzielenie dni wolnych jest całkowicie bezzasadne, skoro

powódka otrzymała za czas dyżurów odpowiednie wynagrodzenie. Pismem z dnia

3

30 czerwca 2008 r. sprecyzowanym na rozprawie dnia 7 stycznia 2009 r. powódka

zmodyfikowała żądanie, domagając się zasądzenia kwoty 44.000 zł zamiast

zobowiązania pozwanego do udzielenia jej dni wolnych. Pozwany wniósł o oddalenie

zmodyfikowanego roszczenia, podtrzymując dotychczasową argumentację.

Sąd Rejonowy oddalił powództwo wskazując, że istota sporu - w przypadku

roszczenia o zapłatę tytułem wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach

sprowadzała się do oceny, czy za czas dyżuru medycznego przysługuje

wynagrodzenie przewidziane w art. 32j ustawy o z.o.z., czy w przepisach Kodeksu

pracy o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Nadto, czy - w

przypadku roszczenia o zapłatę tytułem nieudzielenia dni wolnych - zastosowanie

mają przepisy prawa wspólnotowego (wskazane przez powódkę dyrektywy), a także

czy w oparciu o ich brzmienie zasadne jest roszczenie o udzielenie dni wolnych oraz

czy możliwe jest zasądzenie ekwiwalentu pieniężnego w miejsce żądanych dni

wolnych. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że czas dyżuru medycznego w miejscu

pracy, wbrew treści art. 32j ust. 2 ustawy o z.o.z. w brzmieniu obowiązującym w

spornym okresie, był w całości wliczany do czasu pracy na zasadzie bezpośredniego

skutku dyrektywy (Rady Nr 93/104/WE, obecnie dyrektywy Parlamentu

Europejskiego i Rady Nr 2003/88/WE). Nie przesądzało to jednak, że czas

dyżurowania wykraczający ponad obowiązujące normy czasu pracy powinien być

wynagradzany jak praca w godzinach nadliczbowych. Wobec braku regulacji prawa

wspólnotowego co do wynagrodzenia za czas dyżuru lekarskiego, należało stosować

art. 32j ustawy o z.o.z., regulujący wszystkie istotne elementy związane z pełnieniem

pracy w ramach dyżuru lekarskiego, odrębnie w stosunku do przepisów Kodeksu

pracy dotyczących wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd

Rejonowy wskazał przy tym, że ustawa o z.o.z. w brzmieniu obowiązującym w

spornym okresie nie zawierała unormowania o minimalnych okresach odpoczynku

dobowego i tygodniowego. Normy te, wprowadzone do art. 132 i art. 133 k.p. w

wyniku dostosowania przepisów o czasie pracy do postanowień Dyrektywy Nr

2003/88/WE, mają charakter ogólny i znajdują zastosowanie wprost do czasu pracy

lekarzy. Celem dyrektywy jest ustanowienie minimalnych wymagań higieny i

bezpieczeństwa pracy w odniesieniu do organizacji czasu pracy w związku między

innymi z dobowymi i tygodniowymi okresami odpoczynku. Kumulowanie

4

niewykorzystanych przez pracownika okresów odpoczynku i przyznanie ich po

dłuższym okresie pracy przeczy zaś temu celowi. Zasadą jest bowiem

wykorzystywanie przez pracownika czasu odpoczynku (dobowego i tygodniowego)

zgodnie z art. 132 k.p. i art. 133 k.p. Nierespektowanie przez pracodawcę tej zasady

tylko wtedy będzie uzasadniało udzielenie pracownikowi równoważnego okresu

odpoczynku, jeżeli odpoczynek ten będzie spełniał przypisaną mu rolę - w

odniesieniu do zasad higieny i bezpieczeństwa pracy. Roli takiej nie spełni

skumulowany okres odpoczynku po długim okresie czasu pracy. Powódka - w chwili

wniesienia pozwu - domagała się udzielenia odpoczynku równego 375 dniom pracy

po niespełna roku od dnia zakończenia pracy u pozwanego. Odnośnie do

zmodyfikowanego żądania Sąd Rejonowy podkreślił, że roszczenie o zapłatę w

miejsce nieudzielenia czasu wolnego nie ma oparcia w przepisach prawa, co

potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r. I PZP 11/07

(OSNP 2008 nr 17-18, poz. 247), że za czas dyżuru medycznego przysługuje

wynagrodzenie przewidziane w art. 32j ustawy o z.o.z. lekarzowi pełniącemu dyżury

medyczne w okresie do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe

wynagrodzenie w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów

nieprzerwanego odpoczynku (art. 132 i art. 133 k.p.) niezależnie od wynagrodzenia

wypłaconego z tytułu dyżuru; nie wyłącza to możliwości dochodzenia roszczeń o

odszkodowanie lub zadośćuczynienie na zasadach ogólnych.

Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki w pełni podzielając stanowisko Sądu

pierwszej instancji. Powódka otrzymała za czas pełnienia dyżurów medycznych

wynagrodzenie wynikające z art. 32j o z.o.z., co jest niesporne między stronami, a

zatem jej roszczenie o dalsze wynagrodzenie za sporny okres wraz z odsetkami jest

bezzasadne. Nie ma też oparcia w przepisach prawa roszczenie o zapłatę

wynagrodzenia w miejsce nieudzielonego czasu wolnego na odpoczynek. Nie

wyłączało to możliwości dochodzenia roszczeń o odszkodowanie lub

zadośćuczynienie na zasadach ogólnych.

W skardze kasacyjnej pełnomocnik powódki zarzucił naruszenie przepisów

prawa materialnego, w szczególności; 1/ art. 113

k.p. w związku z art. 13 k.p. w

związku z art. 151 i nast. k.p., przez ich błędne niezastosowanie i przyjęcie, że za

czas dyżuru medycznego przysługuje wyłącznie wynagrodzenie przewidziane w art.

5

32j ustawy o z.o.z, bez możliwości dochodzenia wynagrodzenia za godziny

nadliczbowe, 2/ art. 405 k.c. w związku z art. 300 k.p. przez jego niewłaściwe

niezastosowanie i przyjęcie, że w razie nieudzielenia lekarzowi pełniącemu dyżury

medyczne przez pracodawcę odpowiednich okresów nieprzerwanego wypoczynku

nie służy roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu, 3/ art. 471 k.c. w związku z art.

300 k.p., przez jego niewłaściwe niezastosowanie i przyjęcie, że pracownik w skutek

nieudzielenia okresów wypoczynku nie doznaje szkody, „która równoważna jest w

utracie równowartości zarobku należnego pracownikowi, który ten otrzymałby gdyby

korzystał z czasu wolnego”. Jako okoliczność uzasadniającą przyjęcie skargi do

rozpoznania wskazano „szereg problemów związanych z wyżej wskazanymi

podstawami kasacyjnymi”. Zdaniem skarżącej, „skoro pełnienie dyżuru lekarskiego

zaliczone zostało do czasu pracy, nie ulega wątpliwości, że pracownik powinien

uzyskać odpowiednie, gwarantowane przez przepisy prawa, okresy czasu wolnego;

ich nieudzielenie rodzi po stronie pracodawcy odpowiedzialność odszkodowawczą

wyrażającą się wymiernymi stratami doznanymi przez pracownika, stanowiącymi

równowartość zarobku, który pracownik otrzymałby gdyby wykorzystał możliwy czas

wolny; w ostateczności, podstawę taką winny stanowić przepisy o bezpodstawnym

wzbogaceniu (art. 405 i nast. Kodeksu cywilnego w zw. Z art. 300 kodeksu pracy);

przeciwne rozwiązanie powstałego na tle nin. sprawy zagadnienia prawnego byłoby

rażąco niesprawiedliwe dla pracownika, a z drugiej strony rażąco faworyzowałoby

pracodawcę”. W ocenie skarżącej, skarga jest również oczywiście zasadna, co

wynika z faktu, że w skutek naruszenia przepisów prawa pracy, dochodzi do

wzbogacenia pracodawcy kosztem pracownika, wyrażającego się różnicą pomiędzy

dochodem należnym pracownikowi za wykonaną pracę a dochodem przez niego

otrzymanym. Stan ten jest równoznaczny z powstaniem po stronie pracownika

uszczerbku w jego majątku, który winien być kwalifikowany jako szkoda podlegająca

naprawieniu na podstawie art. 471 k.c. W ostateczności gdyby przyjąć, że po stronie

pracodawcy brak winy, albowiem opierał się on na podstawie obowiązujących

przepisów (art. 32j ustawy o z.o.z.), będziemy mieli do czynienia z bezpodstawnym

wzbogaceniem po stronie pracodawcy, co w konsekwencji również spowoduje po

jego stronie odpowiedzialność materialną pod względem zakresu tożsamą z

odpowiedzialnością opartą na zasadzie art. 471 k.c. Tymczasem stanowisko Sądu

6

zakłada wyłączenie lekarzy z ogólnej grupy pracowników i unormowanie zasad ich

wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w sposób głęboko niekorzystny w stosunku

do ogółu pracowników. Narusza to zasadę równości w zatrudnieniu i stanowi

dyskryminację lekarzy, tym bardziej że chodzi o grupę zawodową wykonującą pracę

na rzecz najczęściej państwowych osób prawnych (art. 113

i art. 137

k.p.). Zdaniem

skarżącej, jej wynagrodzenie powinno zostać wyliczone zgodnie z ogólnymi

zasadami podanymi w Kodeksie pracy. Sama zasada wyliczenia i wielkość

należnego wynagrodzenia podana w toku postępowania nie jest sporna. Odnośnie

do wynagrodzenia z tytułu odmowy udzielenia dni wolnych od pracy za pracę w

godzinach nadliczbowych, należy się ono pracownikowi w stopniu oczywistym.

Dlatego skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i

„uwzględnienie pozwu w całości”, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od pozwanego

na rzecz skarżącej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów

zastępstwa procesowego w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi

kasacyjnej.

W odpowiedzi na skargę pozwany domagał się jej oddalenia oraz zasądzenia

od skarżącej na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego postępowaniu

wywołanym wniesieniem skargi kasacyjnej wg norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie była wykazała okoliczności, które mogłyby prowadzić do jej

uwzględnienia. Kasacyjne zarzuty naruszenia art. 113

w związku z art. 13 w

związku z art. 151 i n. Kodeksu pracy nie są uzasadnione, ponieważ w uchwale

składu siedmiu sędziów z dnia 13 marca 2008 r., I PZP 11/07 (OSNP 2008 nr 17-

18, poz. 247), Sąd Najwyższy uznał, że lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w

okresie od dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie

za pracę w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów

nieprzerwanego odpoczynku. Ponadto skarżąca ogólnikowo uzasadniła kasacyjne

zarzuty dyskryminacji w zatrudnieniu oraz wynagradzaniu lekarzy za pełnione

dyżury medyczne lekarzy, ograniczając się do przytoczenia treści art. 113

i art. 137

w związku z art. 151 i n. k.p. oraz do twierdzenia o „wyłączeniu lekarzy spod

ogólnej grupy pracowników i unormowanie zasad ich wynagrodzenia za godziny

7

nadliczbowych w sposób głęboko niekorzystny w stosunku do ogółu pracowników”,

co może naruszać zasadę równości w zatrudnieniu i stanowi dyskryminację w

zatrudnieniu tej grupy zawodowej. Tymczasem takie uzasadnienie tego zakresu

zaskarżenia usuwało się spod rozeznania kasacyjnego, ponieważ skarżąca nie

wykazała, że pełnienie dyżurów medycznych jest równoznaczne z wykonywaniem

pracy w godzinach nadliczbowych, a to wykluczało sprawdzanie zarzutów o

dyskryminacji i niepełnym wynagradzaniu pracowniczym za dyżury medyczne,

które w rozumieniu skarżącej powinny być traktowane jako godziny nadliczbowe,

zważywszy ponadto, że z jurydycznej wymowy wyżej wymienionej uchwały składu

powiększonego Sądu Najwyższego wynika brak podstaw prawnych i uzasadnienia

do zrównania dyżurów medycznych z pracą w godzinach nadliczbowych. Nie ma

oparcia w prawie krajowym i europejskim (wspólnotowym) kumulowanie okresów

wypoczynku dobowego i tygodniowego w celu uzyskania ekwiwalentu pieniężnego

za ten czas (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2009 r., II PK

110/09, dotychczas niepublikowany).

We wskazanej uchwale składu powiększonego Sąd Najwyższy dopuścił

możliwość dochodzenia roszczeń o odszkodowanie lub zadośćuczynienia na

zasadach ogólnych przez lekarzy świadczących pracę na dyżurach medycznych,

co jednakże wymaga wskazania adekwatnych podstaw prawnych oraz

udowodnienia przesłanek, które uzasadniałyby przypisanie pracodawcy takiej

odpowiedzialności. Niewątpliwie chybione było powołanie w tym zakresie podstawy

dochodzenia takich roszczeń z art. 405 k.c. w związku z art. 300 k.p. Przepis art.

405 k.c. o bezpodstawnym wzbogaceniu pracodawcy, wymagałby wykazania, że

pracodawca uzyskał korzyść majątkową kosztem pracownika bez podstawy

prawnej. Przepis ten nie znajduje zastosowania do dyżurów medycznych, bo

dyżury medyczne są pełnione na podstawie przepisów prawa pracy i w ramach

pracowniczych stosunków pracy lekarzy, którzy uzyskują z tego tytułu

wynagrodzenie za pełnione dyżury medyczne. Oznacza to, że art. 405 k.c nie

stanowi adekwatnej podstawy prawnej formułowania roszczeń odszkodowawczych

za pracownicze dyżury medyczne. Nie ma także uzasadnienia stanowisko

skarżącej, że „w analizowanej sytuacji dochodzi do wzbogacenia pracodawcy

kosztem pracownika, wyrażającego się różnicą pomiędzy dochodem należnym

8

pracownikowi a dochodem przez pracownika otrzymanym”. Tak postrzeganą

szkodę autor skargi kasacyjnej bezzasadnie kwalifikuje jako stan „równoznaczny z

powstaniem po stronie pracownika uszczerbku w jego majątku, który winien być

kwalifikowany jako szkoda polegająca na naprawieniu na podstawie art. 471

kodeksu cywilnego”. Tymczasem unormowanie bezpodstawnego wzbogacenia (art.

405 k.c.) stanowi bez wątpienia odrębną podstawę prawną odpowiedzialności

cywilnej od odpowiedzialności odszkodowawczej za niewykonanie lub nienależyte

wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.). Ten ostatni przepis (w związku z art. 300

k.p.) mógłby określać pracowniczą podstawę prawną roszczeń o odszkodowanie z

tytułu pełnienia dyżurów medycznych tylko wtedy, gdyby pracownik wykazał

wszystkie przesłanki tego typu odpowiedzialności odszkodowawczej oraz wysokość

dochodzonego roszczenia odszkodowawczego. Wykazywana na gruncie art. 471

k.c. w związku z art. 300 k.p. szkoda nie może być postrzegana jako „równoważna

utracie zarobku należnego pracownikowi który ten otrzymałby gdyby korzystał z

czasu wolnego” i w szczególności nie może być wyliczona jak wynagrodzenie za

pracę (w godzinach nadliczbowych), ale wymagałaby co najmniej wykazania, że

podczas nieudzielonych mu przez pracodawcę odpowiednich okresów

nieprzerwanego odpoczynku pracownik (lekarz) wykonywałby inne odpłatne usługi,

z których uzyskany realnie dochód przewyższałby wypłacone wynagrodzenie za

dyżury medyczne, do których pełnienia lekarz został zobowiązany z naruszeniem

przepisów o pracowniczym odpoczynku.

Mając zatem na uwadze, że skarżąca nie wykazała i nie udowodniła zasadności

roszczeń odszkodowawczych na podstawie wskazanych w skardze przepisów

prawa cywilnego, Sąd Najwyższy oddalił niemającą usprawiedliwionych podstaw

skargę kasacyjną w zgodzie z art. 39814

k.p.c., nie obciążając skarżącej kosztami

postępowania kasacyjnego (art. 102 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.