Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 lutego 2010 r.

I UK 241/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 241/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 lutego 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

SSN Roman Kuczyński

w sprawie z odwołania A. L.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o wysokość świadczenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 11 lutego 2010 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 8 kwietnia 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z 8 kwietnia 2009 r. zmienił wyrok Sądu

Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. z 9 października 2008 r.

w części dotyczącej przeliczenia emerytury górniczej ubezpieczonego A. L. w ten

sposób, że jego odwołanie oddalił.

2

Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczony A. L. ma emeryturę górniczą od 1

grudnia 2005 r. i pobiera ją od ustania zatrudnienia - 1 maja 2006 r. Ubezpieczony

był członkiem drużyny ratowniczej w kopalni jako ratownik górniczy od 6 lutego

1969 r. do 6 lutego 1986 r. i jako specjalista od 1 stycznia 1988 r. do 30 września

1992 r. W okresie od 3 lutego 1981 r. do 9 marca 1990 r. był naczelnym inżynierem

a od 10 marca 1990 r. do 30 września 1992 r. dyrektorem kopalni. W okresie od 1

stycznia 1988 r. miał co najmniej połowę dniówek pracy pod ziemią w 31

miesiącach. Stanowiło to podstawę dla Sądu Okręgowego do zmiany decyzji

pozwanego z 20 grudnia 2006 r. i nakazania przeliczenia emerytury skarżącego od

października 2006 r. (wniosku) z uwzględnieniem przelicznika 1,8 do tych 31

miesięcy pracy z okresu od 1 stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r. Za pozostałe

miesiące z lat 1988-1992 odwołanie zostało oddalone, gdyż nie było zjazdów pod

ziemię przez co najmniej połowę dniówek roboczych. Specjalista wchodzi w skład

drużyny ratowniczej zakładu górniczego zgodnie z § 12 pkt 3 i 5 rozporządzenia

Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. w sprawie ratownictwa górniczego (Dz.U.

Nr 94, poz. 838 ze zm.). Okres pracy specjalisty uzasadnia obliczenie emerytury z

przelicznikiem 1,8 - na podstawie art. 50d i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia

1998 r. o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.).

W apelacji pozwany zarzucił naruszenie art. 51 ust. 1 pkt 2 w związku z art.

37 ust. 1 oraz art. 50c ust. 1 pkt 6 i art. 50d ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z

FUS, gdyż skarżący jako osoba dozoru wyższego nie był członkiem drużyny

ratowniczej w rozumieniu tej ustawy i błędnie przyjęto, że pełnienie funkcji

specjalisty wchodzącego w skład drużyny ratowniczej jest równoznaczne z

pełnieniem obowiązków ratownika górniczego.

Sąd Apelacyjny wskazał, że ze względu na datę wniosku właściwe do

rozstrzygnięcia sprawy są przepisy ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i

rentach z FUS sprzed jej nowelizacji obowiązującej od 1 stycznia 2007 r.

(dokonanej ustawą z 27 lipca 2005 r.), w szczególności art. 37 i 51. Ustawa ta nie

zna pojęcia specjalisty kopalnianej drużyny ratowniczej. Jest to funkcja

przewidziana w § 12 pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002

r. w sprawie ratownictwa górniczego. Nie uprawnia jednak do zastosowania

przelicznika 1,8 na podstawie przepisów ustawy o emeryturach i rentach. Zgodnie z

3

tą ustawą przysługuje on za okresy pracy pod ziemią w drużynach ratowniczych

(art. 37 ust. 1 pkt 2) lub w charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn

ratowniczych (art. 37 ust. 1 pkt 3). Okresy pracy w drużynach ratowniczych i w

charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn ratowniczych zalicza się w

wymiarze półtorakrotnym również tym pracownikom dozoru ruchu i kierownictwa

ruchu kopalń, którzy pracowali przez co najmniej połowę dniówek roboczych w

miesiącu pod ziemią (art. 37 ust. 2). Skoro ustawodawca używa obok siebie,

równoprawnie dwóch kategorii: szerszej – „w drużynach ratowniczych" oraz wąskiej

– „w charakterze mechaników sprzętu drużyn ratowniczych" i nie wymienia innych

osób związanych z ratownictwem górniczym, to brak jest podstaw do przyjęcia, iż

pracownicy zatrudnieni pod ziemią „w drużynach ratowniczych" (art. 37 ust. 1 pkt

2), to również specjaliści drużyny ratowniczej. Przed 30 marca 1995 r. nie istniało

też uregulowanie przewidujące udział specjalistów w drużynie ratowniczej. Dopiero

§ 13 ust. 2 rozporządzenia Ministra Przemysłu i Handlu z 8 lutego 1995 r. w

sprawie organizacji, zadań i wyposażenia ratownictwa górniczego przedsiębiorcy i

podmiotu zawodowo trudniącego się ratownictwem górniczym oraz prowadzenia

akcji ratowniczych stanowił, że w skład drużyny ratowniczej zakładu górniczego

wchodzą także w charakterze specjalistów osoby posiadające odpowiednie

kwalifikacje w zakresie zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji

ratowniczych, które wyznacza kierownik zakładu górniczego. Podobne rozwiązanie

przyjęło obowiązujące obecnie rozporządzenie Ministra Gospodarki z 12 czerwca

2002 r. w sprawie ratownictwa górniczego. Natomiast w spornym okresie

obowiązywało rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 1 sierpnia 1969 r. w

sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz bezpieczeństwa pożarowego w

podziemnych zakładach górniczych, które określało wymogi jakie winien spełniać

ratownik górniczy i nie wymieniało innych, poza ratownikami górniczymi, członków

drużyn ratowniczych. Sporny okres pracy ubezpieczonego nie odpowiada

dyspozycji art. 37 ustawy o emeryturach i rentach z FUS i dlatego brak było

podstaw do zastosowania przelicznika 1,8 zgodnie art. 51 ust. 1 pkt 2 tej ustawy.

Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie prawa materialnego:

1) art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w brzmieniu do 1

stycznia 2007 r., a od 1 stycznia 2007 r. jej art. 50c ust. 1 pkt 6 w związku z § 12

4

pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. w sprawie

ratownictwa górniczego, przez błędną ich wykładnię, polegającą na niesłusznym

uznaniu, że ubezpieczonemu nie zalicza się do okresu pracy górniczej 31 miesięcy

pracy w charakterze specjalisty w drużynach ratowniczych przypadających w

okresie od 1 stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r.;

2) art. 186 ust. 1 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w związku z § 12 pkt

5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r. przez ich

niezastosowanie, podczas gdy, przy prawidłowej ich wykładni winny być

zastosowane do wniosku ubezpieczonego o przyznanie emerytury na podstawie

dalszego okresu pracy górniczej 31 miesięcy pracy w charakterze specjalisty w

drużynach ratowniczych przypadających w okresie od 1 stycznia 1988 r. do 30

września 1992 r.;

3) art. 2, art. 32 ust. 1 i art. 67 ust. 1 Konstytucji poprzez to, że z powołaniem się na

normatywną treść art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w

brzmieniu do 1 stycznia 2007 r., a od 1 stycznia 2007 r. jej art. 50c ust. 1 pkt 6 w

związku z § 12 pkt 5 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 12 czerwca 2002 r.,

dokonując błędnej wykładni tych przepisów wbrew zasadzie równości wobec prawa

ubezpieczonemu nie zaliczono do okresu pracy górniczej okresu 31 miesięcy pracy

w charakterze specjalisty w drużynach ratowniczych przypadających w okresie od 1

stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r.

Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i orzeczenie co do

istoty oraz zasądzenie kosztów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi nie uzasadniają jej wniosku.

Kwestionują wykładnię prawa i jego zastosowanie do niespornego stanu

faktycznego. Konieczna jest jednak uwaga, że zaskarżony wyrok nie ustala, iż

skarżący „wykazał się okresem 31 miesięcy pracy pod ziemią w charakterze

specjalisty drużyny ratowniczej kopalni", lecz tylko, że w spornym okresie od 1

stycznia 1988 r. do 30 września 1992 r. „miał co najmniej połowę dniówek pod

ziemią w 31 miesiącach". Jest to różnica istotna, gdyż dla prawa materialnego nie

jest bez znaczenia czy sporny okres odnosi się do pracy pod ziemią na stanowisku

pracownika dozoru ruchu i kierownictwa kopalni, a w przypadku skarżącego

5

wówczas naczelnego inżyniera kopalni i później jej dyrektora, czy tylko do pracy

pod ziemią jako specjalisty drużyny ratowniczej, a tego ostatniego jednak nie

ustalono (art. 39813

§ 2 k.p.c.). Innymi słowy, o ile ustalono, że skarżący był

wówczas wyznaczonym specjalistą drużyny ratowniczej kopalni, to nie ustalono

jednocześnie, iż przez 31 miesięcy pracował pod ziemią w tej drużynie i w takim

charakterze.

Nie na takim też warunku pracy specjalisty pod ziemią w drużynie

ratowniczej skarżący buduje zarzuty błędnej wykładni prawa, bowiem zakłada, że

sam status specjalisty drużyny ratowniczej daje uprawnienie do maksymalnego

przeliczenia 31 miesięcy pracy (według przelicznika 1,8).

Czyli, że naruszenie prawa polega nie niezasadnym wyłączeniu z drużyny

ratowniczej jej specjalisty, na co nie pozwala przepis art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy

emerytalnej, gdyż w pojęciu drużyny ratowniczej ujmuje się również specjalistę.

Dowodem ma być „regulacja normatywna odnosząca się do ratownictwa

górniczego". Skarżącemu chodzi o dwa rozporządzenia, ostatnie z 12 czerwca

2002 r. Ministra Gospodarki w sprawie ratownictwa górniczego (Dz.U. Nr 94, poz.

838 ze zm.) i poprzednie z 8 lutego 1995 r. Ministra Przemysłu i Handlu w sprawie

organizacji, zadań i wyposażenia ratownictwa górniczego przedsiębiorcy i podmiotu

zawodowo trudniącego się ratownictwem górniczym oraz prowadzenia akcji

ratowniczych (Dz.U. Nr 33, poz. 162 ze zm.). Założenie to jest nieuprawnione, gdyż

wówczas należałoby przyjąć, że przepis ustawy może zmienić rozporządzenie,

które nie jest aktem wykonawczym do tej ustawy. Oba rozporządzenia stanowią

akty wykonawcze do ustawy z 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne i górnicze, a

delegacja ustawy w oparciu o które zostały wydane w ogóle nie dotyczy emerytur.

Oddzielić należy więc organizację i zasady działania ratownictwa górniczego od

regulacji dotyczącej emerytur górniczych. W zakresie rozpatrywanego przedmiotu

przepisy emerytalne powtarzają poprzednie rozwiązanie z ustawy z 1 lutego 1983 r.

o zaopatrzeniu emerytalnym górników (Dz.U. Nr 5, poz. 32). Zgodnie z nim

pracownikom zatrudnionym pod ziemią do emerytury zalicza się w wymiarze

półtorakrotnym okresy pracy: 1) w przodkach ściśle opisane; 2) w drużynach

ratowniczych; 3) w charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn z pkt 2.

Okresy pracy w drużynach ratowniczych i w charakterze mechaników sprzętu

6

ratowniczego w wymiarze półtorakrotnym zalicza się również tym pracownikom

dozoru ruchu i kierownictwa ruchu kopalń, którzy pracują pod ziemią co najmniej

przez połowę dniówek roboczych w miesiącu (art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z 1 lutego

1983 r.). Nie inaczej stanowił art. 37 ust. 1 i 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o

emeryturach i rentach z FUS. Jeżeli więc ostatni przepis powtórzył rozwiązanie z

poprzedniej ustawy, to przemawia to za tożsamym z pierwotnym rozumieniem

znaczenia kręgu pracowników zatrudnionych pod ziemią w drużynach ratowniczych

oraz jako mechaników sprzętu uprawnionych do zwiększenia półtorakrotnego i

przelicznika 1,8. Krąg ten nie obejmuje zatem specjalistów, skoro przed

wskazywanymi rozporządzeniami przepisy prawne nie zaliczały specjalistów do

drużyn ratowniczych.

Wskazaną odrębność obu rozporządzeń dotyczących ratownictwa

górniczego i analizowanej regulacji emerytalnej potwierdzają samodzielne i

wykonawcze do górniczej ustawy emerytalnej z 1 lutego 1983 r. rozporządzenia

Ministra Pracy, Płacy i Spraw Socjalnych, pierwsze z 21 stycznia 1984 r. i drugie z

23 grudnia 1994 r., w sprawie określenia niektórych stanowisk pracy górniczej oraz

stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do

górniczej emerytury lub renty (pierwsze: Dz.U. Nr 2, poz. 8; drugie: Dz.U. Nr 10,

poz. 44). Otóż zgodnie z przepisem § 3 pierwszego rozporządzenia za

pracowników dozoru ruchu i kierownictwa ruchu kopalń, którzy pracują pod ziemią

co najmniej przez połowę dniówek roboczych w miesiącu i którym w myśl art. 6 ust.

2 ustawy z 1 lutego 1983 r. zalicza się w wymiarze półtorakrotnym okresy

przynależności do drużyn ratowniczych lub pracy w charakterze mechaników

sprzętu ratowniczego, uważa się pracowników zatrudnionych na stanowiskach

wymienionych w wykazie - załączniku nr 3 do rozporządzenia. W tym załączniku

stanowiska dozoru i kierownictwa ruchu kopalń odnosi się tylko do członków drużyn

ratowniczych lub mechaników sprzętu ratowniczego tych drużyn (pkt 7), zatem nie

do specjalistów. Rozwiązanie to odpowiednio powtarza drugie rozporządzenie z 23

grudnia 1994 r.

Gdy jednak skarżący twierdzi, że nie stanowi to argumentu, gdyż specjaliści

należą do członków drużyn ratowniczych, to przeczy temu treść tych samych

rozporządzeń, które bezpośrednio odnoszą się do ratowników i wyliczają

7

pracowników drużyn ratowniczych (czyli zatrudnionych pod ziemią, których okresy

pracy w tych drużynach zalicza się w wymiarze półtorakrotnym). Są nimi jedynie

ratownicy kopalnianych drużyn ratowniczych, ratownicy zatrudnieni w Centralnej

Stacji Ratownictwa Górniczego lub w okręgowych stacjach ratownictwa górniczego

i mechanicy sprzętu ratowniczego drużyn kopalnianych (§ 2 pkt 17, załącznik nr 2

do rozporządzenia z 21 stycznia 1984 r. i odpowiednio § 3 pkt 21, załącznik nr 3 do

rozporządzenia z 23 grudnia 1994 r.). Jeżeli zatem w drużynie ratowniczej

uprawnienie do wymiaru półtorakrotnego, zgodnie z podanymi przepisami

wykonawczyni do górniczej ustawy emerytalnej, mają tylko ratownicy i mechanicy

sprzętu kopalnianych drużyn ratowniczych, a więc nie specjaliści wyznaczeni do

tych drużyn, to nie można przyjąć, że odrębnie ten przywilej przyznano specjalistom

drużyn ratowniczych wyznaczonym z dozoru lub kierownictwa kopalni, skoro

dotyczące ich wykazy z tych samych rozporządzeń nie wymieniają specjalistów,

lecz wymagają iżby pracownicy ci byli członkami drużyn ratowniczych lub

mechanikami sprzętu ratowniczego tych drużyn (§ 3 pkt 3 załącznika nr 3 do

rozporządzenia z 21 stycznia 1984 r.). Te precyzyjne regulacje korelują z

przepisami obu ustaw emerytalnych (z 1983 r. i z 1998 r.) dotyczących okresów

pracy w drużynach ratowniczych (odpowiednio art. 6 ust. 1 pkt 2 i art. 37 ust. 1 pkt

2). Prowadzi to do wniosku, że krąg podmiotowy objęty tymi przepisami nie

obejmuje specjalistów drużyn ratowniczych, lecz ratowników kopalnianych jako

członków drużyn ratowniczych. Wnioskowanie to zasadnie uzupełnia argument

Sądu Apelacyjnego, że wydzielenie przez ustawodawcę mechaników sprzętu

ratowniczego drużyn ratowniczych w art. 37 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej od

drużyn ratowniczych z art. 37 ust. 1 pkt 2, potwierdza, że ostatni przepis dotyczy

wyłącznie ratowników drużyn ratowniczych a nie specjalistów wyznaczonych do

tych drużyn.

Oczywiście wykładnia ustawy może być dynamiczna i uwzględniać

zmieniający się stan prawy. Nie można więc nie stwierdzić, że specjalista według

wskazanych rozporządzeń z 1995 i 2002 r. nie wchodził w skład drużyny

ratowniczej zakładu górniczego, tak jak kierownik i zastępca kierownika kopalnianej

stacji ratownictwa górniczego, ratownicy górniczy, mechanicy sprzętu górniczego.

Specjalista zgodnie z tymi rozporządzeniami to osoba posiadająca wymagane

8

kwalifikacje w zakresie zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji

ratowniczych, wyznaczona przez kierownika ruchu zakładu górniczego, po

uzyskaniu jej zgody (odpowiednio § 13 ust. 2 i § 12 pkt 5). Nie oznacza to, że z

racji tego wyznaczenia specjalista jest pracownikiem wyznaczonym do pracy pod

ziemią, któremu w wymiarze półtorakrotnym zalicza okres pracy w drużynie

ratowniczej, a wszak takie podstawowe warunki wynikają z art. 37 ust. 1 pkt 2

ustawy emerytalnej. Innymi słowy sam status specjalisty bez pracy pod ziemią i

pracy w drużynie ratowniczej nie daje uprawnienia do zaliczenia okresu pracy pod

ziemią w wymiarze półtorakrotnym. Chodzi więc nie tylko o pracę pod ziemią ale

również o pracę w drużynie ratowniczej.

Inne znaczenie niż art. 37 ust. 1 pkt 2 ma przepis art. 50c ust. 1 pkt 6 ustawy

emerytalnej. Nie chodzi tylko o to, że ten ostatni w ustawie istnieje dopiero od 1

stycznia 2007 r., a skarżoną decyzję wydano wcześniej bo 20 grudnia 2006 r., ale

przede wszystkim o to, że przepis art. 50c ust. 1 pkt 6 nie stanowi też nowego

rozwiązania, gdyż jedynie definiuje to co stanowiło i stanowi pracę górnicą (za

pracę górniczą uważa się zatrudnienie w charakterze członków drużyn

ratowniczych kopalń, mechaników sprzętu ratowniczego tych drużyn oraz w

charakterze ratowników zawodowych w stacjach ratownictwa górniczego).

Powtarza treść poprzedniego art. 36 ust. 1 pkt 6 oraz art. 5 ust. 1 pkt 6

wcześniejszej ustawy z 1 lutego 1983 r. Jego funkcja jest więc taka sama jak

sąsiednich przepisów z art. 50c ust. 1 pkt 5; z art. 36 ust. 1 pkt 5 i z art. 6 ust. 1 pkt

5 tych samych ustaw, czyli określa, że pracą górniczą jest również praca pod

ziemią na stanowiskach dozoru ruchu oraz kierownictwa ruch kopalń. W sporze nie

chodziło jednak o kwalifikację samej pracy jako górniczej, lecz o przelicznik 1,8 za

okres pracy z art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy, czyli o okres pracy w drużynie ratowniczej

pracownika zatrudnionego pod ziemią w normatywnym znaczeniu pracy górniczej,

a nie jako samodzielnego stanowiska specjalisty drużyny ratowniczej. Z samego

wyznaczenia specjalisty do drużyny ratowniczej nie wynika, że specjalista wykonuje

pracę górniczą. Wcale też nie musi wykonywać takiej pracy, wszak zgodnie z § 12

rozporządzenia z 12 czerwca 2002 r. w skład drużyny ratowniczej zakładu

górniczego wchodzi jako osoba, która posiada wymagane kwalifikacje w zakresie

zwalczania zagrożeń górniczych i prowadzenia akcji ratowniczych, wyznaczona

9

przez kierownika zakładu górniczego. Zgodnie z tym przepisem skład drużyny

ratowniczej tworzą przede wszystkim kierownik i zastępstwa kopalnianej stacji

ratownictwa górniczego, ratownicy górniczy, mechanicy sprzętu. Funkcja specjalisty

wyraźnie wyodrębnia się od funkcji pozostałych członków drużyny ratowniczej. Jej

łącznikiem z drużyną ratowniczą zasadniczo są tylko określone wymagane

kwalifikacje. Udział specjalisty w składzie drużyny ratowniczej nie oznacza, że pełni

on funkcję ratownika górniczego czy mechanika sprzętu ratowniczego drużyny

ratowniczej.

Taki wynik wykładni literalnej potwierdza wykładnia funkcjonalna. W art. 37

ust. 1 ustawy emerytalnej chodzi o szczególny przywilej i zarazem odpowiadające

mu obciążenie pracą. Obciążenie to łączy się przedmiotowo przede wszystkim z

pracą w przodkach bezpośrednio przy urabianiu i ładowaniu urobku (art. 37 ust. 1

pkt 1). Jeżeli w drugiej kolejności w tym samym przepisie mamy wydzielenie

podmiotowe, to stanowi ono niewątpliwie wskazanie nie ścisłą wykładnię (zresztą

właściwą do ubezpieczeń społecznych) kręgu pracowników zatrudnionych pod

ziemią i kwalifikowaniu okresów jako pracy w drużynach ratowniczych i w

charakterze mechaników sprzętu ratowniczego drużyn ratowniczych (art. 37 ust. 1

pkt 2 i 3). Chodzi więc o tych członków drużyny ratowniczej, których obciążenie i

niebezpieczeństwo porównywać można z pracą w przodku bezpośrednio przy

urobku. Funkcja specjalisty drużyny ratowniczej jest inna i jego obowiązki nie są

tożsame z obowiązkami ratowników oraz mechaników drużyn ratowniczych.

Uprawniona jest zatem teza, że pracownik dozoru ruchu i kierownictwa kopalni, gdy

zjeżdża do pracy pod ziemią w ramach jego obowiązków na zajmowanym

stanowisku i który jednocześnie jest specjalistą wyznaczonym do drużyny

ratowniczej zakładu górniczego nie ma prawa do wzrostu emerytury na podstawie

art. 51 ust. 1 pkt 2 z zastosowaniem przelicznika 1,8 w związku z art. 37 ustawy

emerytalnej.

Jeżeli skarga zarzuca, że Sąd Apelacyjny pominął art. 186 ust. 1 pkt 1

ustawy emerytalnej, to nie postąpił niewłaściwie, gdyż przepis ten ma inną funkcję

niż zakłada skarżący. Przed wszystkim nie służy do wykładni prawa, lecz pozwala

od wejścia obecnej ustawy emerytalnej (czyli od 1 stycznia 1999 r.) rozpatrzyć

(uwzględnić) wnioski osób, które nie odpowiadały warunkom wymaganym do

10

uzyskania prawa do emerytury na podstawie przepisów dotychczasowych, jeżeli

osoby te odpowiadają warunkom do uzyskania świadczenia na podstawie tej

ustawy. Tę konstrukcję skarżący chce aby odpowiednio zastosować do

analizowanego już § 12 rozporządzenia z 12 czerwca 2002 r. Zauważa bowiem, że

skoro uprzednio specjaliści nie należeli do drużyn ratowniczych a obecni są nimi, to

właśnie w oparciu o ten przepis winien być rozpatrzony wniosek o przeliczenie

emerytury. Wyżej jednak dokonano już wykładni, której zakres jest szerszy niż

czasowe obowiązywanie § 12 rozporządzenia i wskazano na odrębność regulacji

emerytalnej oraz przepisów z zakresu ratownictwa górniczego stwierdzając, że

wymieniony w nich specjalista drużyny ratowniczej nie mieści się w kręgu

podmiotowym z art. 37 ust. 1 pkt 2. Niezależnie od tego przepis art. 186 ust. 1 pkt 1

nie miałaby zastosowania do sytuacji skarżącego. Z wejściem w życie obecnej

ustawy nie nastąpiła taka zmiana górniczych przepisów emerytalnych, która

umożliwiałaby skarżącemu dopiero z tą datą (1 stycznia 1999 r). uzyskanie

emerytury. Jak wynika z akt emerytalnych skarżący nabył prawo do emerytury już w

1991 r. (decyzja pozwanego z 14 maja 1991 r., k. 11), a po zakończeniu dalszego

zatrudnienia wystąpił o jej realizację.

Skarga nie wyjaśnia szerzej na czym polega naruszenie przepisów

Konstytucji - art. 2, 32 ust. 1 i art. 67 ust. 1. W szczególności nie twierdzi, że któryś

z przepisów emerytalnych jest niekonstytucyjny. Sprawa dotyczyła ponownego

ustalenia wysokości emerytury z zastosowaniem przelicznika 1.8 do 31 miesięcy

pracy. Jest to materia uregulowana w ustawie (art. 51 i 37 ustawy emerytalnej) i jak

wskazano brak jest podstaw do stwierdzenia jego naruszenia. Prawnego oparcia

dla żądania nie stanowiły więc przepisy Konstytucji. System ubezpieczeń

społecznych nie stanowi materii bezpośrednio konstytucyjnej. Wszak ustawa

zasadnicza przekazuje ją ustawodawcy zwykłemu i orzecznictwo Trybunału

Konstytucyjnego potwierdza, że ma on określoną swobodę w decydowaniu o formie

i zakresie zabezpieczenia społecznego. Równocześnie przepis art. 67 ust. 1

Konstytucji, jako szczególny nie pozostaje w tym znaczeniu bez wpływu na ocenę

braku naruszenia art. 2 i art. 32 ust. 1. Tu zaś zarzuty skargi pozostają bardzo

ogólne, dlatego można jedynie zauważyć, ze skarżący ma prawo do emerytury,

natomiast do szczególnego zwiększenia winny być, zgodnie z

11

wskazanym prawem pozytywnym, spełnione określone warunku. Nie jest tożsama

faktycznie i prawnie sytuacja ratownika kopalnianej drużyny ratowniczej oraz

specjalisty wyznaczonego do tej drużyny z pracowników dozoru ruchu i

kierownictwa ruchu kopalń. Temu pierwszemu służy określone zwiększenie,

natomiast druga osoba ma prawo do pozostałych zwiększeń z tytułu pracy

górniczej. Taki wynik wykładni nie narusza art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.