Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 lutego 2010 r.

I UK 219/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 219/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 lutego 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Romualda Spyt (przewodniczący)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania E. G.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o prawo do górniczej emerytury,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 9 lutego 2010 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 5 marca 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu w […] do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z

dnia 5 marca 2009 r., po rozpoznaniu apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,

zmienił wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 15 kwietnia 2008 r., zmieniający

zaskarżoną decyzję organu rentowego z dnia 22 sierpnia 2007 r. o odmowie

ubezpieczonemu E. G. przyznania prawa do górniczej emerytury przez przyznanie

mu tego prawa, i oddalił odwołanie ubezpieczonego.

W sprawie tej ustalono, że ubezpieczony w dniu 31 lipca 2007 r. złożył

wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury górniczej wraz z zaświadczeniem o

zatrudnieniu, oświadczając, że rozwiąże stosunek pracy po otrzymaniu pozytywnej

decyzji emerytalnej. Organ rentowy decyzją z dnia 22 sierpnia 2007 r. odmówił mu

przyznania prawa do górniczej emerytury, uznając za uzasadniony łączny okres

pracy górniczej, zaliczanej i równorzędnej, wynoszący 7 lat, 10 miesięcy i 4 dni, w

tym jedynie 5 lat, 6 miesięcy i 16 dni pracy górniczej określonej w art. 36 ust. 1

ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych (jednolity tekst Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm., zwanej dalej

ustawą o emeryturach i rentach lub ustawą). Łączny okres pracy obejmował okresy:

od 25 kwietnia 1975 r. do 7 kwietnia 1977 r. - służba wojskowa (okres zaliczany do

pracy górniczej), od 1 maja 1999 r. do 1 września 1999 r. - pracy w Kopalniach i

Zakładach Chemicznych „S." S.A. (KiZChS „S." S.A.) jako operatora maszyny

wieloczynnościowej na polu górniczym oraz okresy niezdolności do pracy od 6

maja 1999 r. do 26 maja 1999 r., od 21 czerwca 1999 r. do 21 sierpnia 1999 r., od

14 czerwca 2004 r. do 28 czerwca 2004 r., od 27 marca 2006 r. do 9 kwietnia 2006

r., od 4 czerwca 2007 r. do 17 czerwca 2007 r. zaliczane do pracy górniczej.

Do pracy górniczej organ rentowy nie zaliczył zatrudnienia w KiZChS „S."

S.A. w okresie od 8 września 1977 r. do 30 kwietnia 1999 r. i od 2 września 1999 r.

do 8 stycznia 2002 r., ponieważ zakład pracy nie potwierdził faktu wykonywania

przez ubezpieczonego w tym czasie pracy górniczej, a jedynie wystawił świadectwo

wykonywania prac w szczególnych warunkach. Ponadto ubezpieczony nie

rozwiązał stosunku pracy.

3

Po rozpoznaniu odwołania ubezpieczonego Sąd Okręgowy zmienił

zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał mu prawo do emerytury górniczej

począwszy od daty jego powstania, tj. od ustania zatrudnienia. Zdaniem tego Sądu,

ubezpieczony przez cały okres zatrudnienia, począwszy od 8 września 1977 r. do

16 kwietnia 2008 r. wykonywał pracę górniczą stale i w pełnym wymiarze czasu

pracy wyłącznie na polach górniczych, z wyłączeniem okresu urlopu bezpłatnego

od 5 lipca do 10 sierpnia 1991 r. Natomiast niewątpliwie w okresach od 8 września

1977 r. do 7 grudnia 1980 r., od 15 maja 1995 r. do 30 kwietnia 1999 r. i od 2

września 1999 r. do 8 stycznia 2002 r., a także w okresach uwzględnionych przez

organ rentowy od 1 maja 1999 r. do 1 września 1999 r. i od 9 stycznia 2002 r. do 16

kwietnia 2008 r. (data rozwiązania stosunku pracy) ubezpieczony wykonywał pracę

górniczą określoną w art. 36 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach. Na dzień

wydania zaskarżonej decyzji ubezpieczony udowodnił wymagany okres pracy

górniczej. Wprawdzie nie rozwiązał stosunku pracy, co uczynił dopiero w dniu 16

kwietnia 2008 r., ale Sąd uznał jego wyjaśnienia złożone w dniu 15 kwietnia 2008 r.,

że nadal pracował, ponieważ dowiedział się, że po zmianie przepisów nie musi

rozwiązywać umowy o pracę, ale skoro istnieje taka konieczność, to rozwiąże

umowę o pracę niezwłocznie i prześle świadectwo pracy.

Po rozpoznaniu apelacji organu rentowego Sąd Apelacyjny zmienił wyrok

Sądu pierwszej instancji uznając, że Sąd ten pominął to, że aby móc dany okres

pracy zaliczyć do pracy górniczej, oprócz wymogu pracy w tzw. polu górniczym,

należy wykazać, że była to praca na jednym ze stanowisk wymienionych w

załączniku do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia

1994 r. w sprawie określenia niektórych stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk

pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej

emerytury lub renty (Dz.U. z 1995 r. Nr 2, poz. 8, zwanego dalej rozporządzeniem z

dnia 23 grudnia 1994 r.). Z wydanego przez KiZChS „S." S.A. świadectwa

wykonywania prac w szczególnych warunkach z dnia 24 lipca 2007 r. oraz z

zaświadczenia z dnia 24 lipca 2007 r. wynika, że jedynie w okresie od 1 maja 1999

r. do 1 września 1999 r. oraz od 9 stycznia 2002 r. do nadal ubezpieczony

wykonuje pracę górniczą na stanowiskach górnika kopalni otworowej oraz

operatora maszyny wieloczynnościowej, wymienionych pod pozycją 2 i 10

4

załącznika nr 1 do rozporządzenia z dnia 23 grudnia 1994 r. Ubezpieczony co

prawda podał, że pracował jako ślusarz (poz. 29 załącznika nr 1 do tego

rozporządzenia), jednak było to niewystarczające do przyznania mu prawa do

emerytury górniczej. Natomiast zeznania powołanych w toku postępowania

świadków są mało precyzyjne, nie wskazują dokładnie, na jakich stanowiskach w

spornym okresie pracował ubezpieczony i pozostają w sprzeczności z wiarygodną

dokumentacją prowadzoną przez pracodawcę ubezpieczonego. Ubezpieczony nie

wykazał wymaganego okresu pracy górniczej i nie spełnił warunków z art. 49

ustawy o emeryturach i rentach w związku z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca

2005 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych oraz ustawy - Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2005 r. Nr 167, poz. 1397),

do przyznania emerytury górniczej.

W skardze kasacyjnej pełnomocnik ubezpieczonego zarzucił naruszenie

przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 34 ust. 1 pkt 1 ustawy o

emeryturach i rentach, w brzmieniu obowiązującym przed 1 stycznia 2007 r.,

polegające na przyjęciu, że przepis ten wspomina jedynie o pracy górniczej

określonej w art. 36 ust. 1 tej ustawy, a więc tylko wykonywanie pracy wskazanej w

art. 36 ust. 1 (ewentualnie w połączeniu z okresami pracy równorzędnej lub

okresami zaliczanymi do pracy górniczej) daje uprawnienia do przyznania

emerytury górniczej. Sąd Apelacyjny bezpodstawnie nie zaliczył skarżącemu pracy

świadczonej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na polu górniczym kopalni

otworowej siarki do okresu wykonywania pracy górniczej. Tymczasem poza pracą

„ściśle” górniczą, uprawnienie do uzyskania emerytury górniczej daje także

wykonywanie „zwykłej” pracy górniczej, o której wspominał art. 36 ust. 1 pkt 2

ustawy.

W skardze zarzucono także naruszenie przepisów postępowania, w

szczególności art. 227 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 245 k.p.c., art. 253 k.p.c. i art.

473 k.p.c. polegające na „apriorycznym” przyjęciu, że dowód z zeznań świadków

nie może zostać uznany za podstawę do przyznania prawa do emerytury górniczej,

jeżeli jest sprzeczny z dokumentacją prowadzoną przez pracodawcę, przez co Sąd

wprowadził nieznaną w procesie cywilnym formalną (legalną) ocenę dowodów w

miejsce obowiązującej oceny swobodnej, podczas gdy przed sądem ubezpieczony

5

ma prawo zgłaszać wszelkie dowody celem wykazania zasadności swoich

twierdzeń, w tym dowód z zeznań świadków, a dokumentacja wystawiona przez

pracodawcę podlegać może, na podstawie art. 253 k.p.c., takiej samej ocenie jak

każdy inny dokument prywatny.

Jako okoliczność uzasadniającą przyjęcie skargi do rozpoznania wskazano

potrzebę wykładni art. 34 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach w brzmieniu

obowiązującym przed 1 stycznia 2007 r., czy poza pracą „ściśle" górniczą (to jest

„pracą górniczą określoną w art. 36 ust. 1" tej ustawy) przepis ten przewiduje

jeszcze inną pracę górniczą (niewymienioną w art. 36 ust. 1), której wykonywanie

daje uprawnienia do emerytury górniczej (po spełnieniu innych przesłanek

wskazanych w odpowiednich przepisach takich jak wiek, rozwiązanie stosunku

pracy, itp.)? W zależności od zajętego stanowiska, ubezpieczony, aby uzyskać

emeryturę górniczą, będzie musiał wykazać się albo 20 letnim okresem pracy

górniczej określonej w art. 36 ust. 1 ustawy, albo też wystarczający będzie jedynie

5 letni okres takiej pracy połączony z 15 letnim okresem wykonywania innej pracy

górniczej niż ta z art. 36 ust. 1 ustawy. Pojęcie pracy górniczej jest szersze od

pracy „ściśle" górniczej, tzn. tej z art. 36 ust. 1. Przy ustalaniu prawa do emerytury

górniczej należy zatem badać, jak długo ubezpieczony wykonywał pracę górniczą

(np. pracę świadczoną stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na polu górniczym)

tak aby ustalić, czy osiągnął okres wskazany w odpowiednich przepisach, w tym

wypadku w art. 34 w związku z art. 49, to jest 25 lat. Należy ponadto sprawdzić, czy

w tym co najmniej 25-letnim okresie zawiera się okres 5 lat pracy z art. 36 ust. 1.

Tymczasem Sąd Apelacyjny uznał, że istnieje tylko jedna praca górnicza, to jest

praca z art. 36 ust. 1 ustawy, a w konsekwencji stwierdził, że do uzyskania

emerytury górniczej konieczne jest wykazanie aż 25 lat pracy wskazanej w

rozporządzeniu z dnia 23 grudnia 1994 r. W ocenie skarżącego, gdyby zamiarem

ustawodawcy było istnienie tylko jednej kategorii pracy górniczej z art. 36 ust 1, to

nadałby art. 34 ust. 1 pkt 2 ustawy inne brzmienie. Zgodnie z takim „teoretycznym”

przepisem górnicza emerytura przysługiwałaby pracownikowi, który „ma okres

pracy górniczej określonej w art. 36 ust. 1 wynoszący łącznie z okresami pracy

równorzędnej i okresami zaliczalnymi do pracy górniczej co najmniej 20 lat dla

kobiet i 25 lat dla mężczyzn, w tym co najmniej 5 lat pracy górniczej."

6

Skarżący podkreślił też, że dezawuując osobowe źródła dowodowe i

przedkładając nad nie dokumenty Sąd Apelacyjny dopuścił się poważnej obrazy

rządzącej procesem cywilnym zasady postępowania dowodowego, przez co

pozbawił się możliwości ustalenia w sprawie prawdy materialnej i sprowadził

postępowanie sądowe jedynie do rangi postępowania administracyjnego. Zgodnie z

art. 473 k.p.c. w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych nie

stosuje się przepisów ograniczających dopuszczalność dowodu ze świadków i z

przesłuchania stron. Tymczasem Sąd Apelacyjny wprowadził takie ograniczenie,

uznając, że z dokument jest dowodem bardziej wiarygodnym od zeznań świadków.

W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, względnie

o uchylenie zaskarżonego w całości i oddalenie apelacji organu rentowego, co

oznaczałoby utrzymanie w mocy wydanego w sprawie wyroku Sądu Okręgowego,

a także o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego, w

tym kosztów zastępstwa procesowego, wedle norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona, ponieważ ogólnikowe

zdeprecjonowanie zeznań świadków, którzy potwierdzali górniczy charakter

zatrudnienia ubezpieczonego jako dowodów mało precyzyjnych i niewskazujących

dokładnie, na jakich stanowiskach w spornym okresie ubezpieczony pracował,

naruszają art. 473 k.p.c., który w postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń

społecznych wyklucza podmiotowe ograniczenia dowodowe z zeznań świadków

oraz przesłuchania stron. Wprawdzie Sąd Apelacyjny nie naruszył tego przepisu

wprost, ale w istocie rzeczy ograniczył w sposób istotny, a w zasadzie pozbawił

ubezpieczonego prawnej możliwości wykazania górniczego charakteru

wykonywanego zatrudnienia w spornych okresach pracy dla potrzeb uzyskania

górniczej emerytury, w szczególności nie wykazując, na czym polegała mała

precyzja lub niedokładność odrzuconych zeznań tych świadków. Tymczasem

dokładnie analogiczne wady można przypisać uzasadnieniu zaskarżonego wyroku

w sprawie o życiowym znaczeniu dla ubezpieczonego.

Rację ma skarżący, gdy podważa ogólnikowe skwitowanie przez Sąd

Apelacyjny zeznań świadków jako niewiarygodnych i pozostających w sprzeczności

7

z „dokumentacją prowadzoną przez pracodawcę ubezpieczonego”. Ponadto

zaświadczenie o wykonywaniu prac w szczególnym charakterze, które

ubezpieczony, według Sądu pierwszej instancji, świadczył stale i w pełnym

wymiarze czasu pracy „wyłącznie na polach górniczych” i na stanowisku

wymienionym pod pozycjami 2, 10 lub 29 załącznika do rozporządzenia Ministra

Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia niektórych

stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze

półtorakrotnym przy ustalaniu górniczej emerytury lub renty, nie sprzeciwia się

uznaniu górniczego charakteru spornych okresów zatrudnienia już dlatego, że

zgodnie z ustawową delegacją do określenia takich stanowisk kompetentny jest

minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, „w porozumieniu z

ministrem właściwym do spraw gospodarki i ministrem właściwym do Spraw Skarbu

Państwa” (por. art. 36 ust. 1 pkt 4, aktualnie art. 50c ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy o

emeryturach i rentach), a nie sam Minister Pracy i Polityki Socjalnej, który wydał

wymienione wyżej rozporządzenie dla celów określenia pracy górniczej zaliczanej

„w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu górniczej emerytury lub renty”. Może to

oznaczać, że praca ubezpieczonego wykonywana w spornych okresach „na polach

górniczych” nie była „pracą określoną w art. 36 ust. 1 ustawy o emeryturach i

rentach”, ale była pracą górniczą lub jej równorzędną „na odkrywce w kopalniach

siarki”, o których stanowił art. 34 ust. 1 pkt 2 in principio tej ustawy, co potwierdzali

świadkowie.

Kwestie te należy wyjaśnić przy ponownym rozpoznaniu sprawy, mając na

uwadze także to, że skarżący wywodzi swoje racje z nieobowiązujących art. 34 i 36

ustawy o emeryturach i rentach, zdaje się korzystając z możliwości określonej w 3

ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy - Karta Nauczyciela (Dz.U. Nr

167, poz. 1397 ze zm.). W każdym razie bez szczegółowego ustalenia stanu

prawnego adekwatnego dla osądzenia sprawy oraz konkretnego, pozbawionego

wadliwej ogólnikowości odniesienia się do zebranego w sprawie materiału

dowodowego i jego należytej oceny na gruncie konkretnych przepisów prawa

ubezpieczeń społecznych - zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego nie

mogło się ostać. Ponieważ Sąd Najwyższy nie ma obowiązku wyręczania w tych

8

potrzebnych działaniach Sądu drugiej instancji, przeto wyrokował na podstawie art.

39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.