Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 kwietnia 2010 r.

I PK 204/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 204/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 kwietnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

Prezes SN Walerian Sanetra (przewodniczący)

SSN Teresa Flemming-Kulesza

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa B. J.

przeciwko Z. G. - prowadzącemu działalność gospodarczą PPH "G." w Ł.

o ustalenie istnienia stosunku pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 7 kwietnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Ł.

z dnia 23 lipca 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem z dnia 24 marca 2009 r., … 115/08, Sąd Rejonowy Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Ł. ustalił, że powód B. J. był zatrudniony przez

pozwanego Z. G. prowadzącego działalność gospodarczą PPH G. w Ł. na

podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy w okresie od dnia 23

września 2003 r. do dnia 16 maja 2005 r. na stanowisku konwojenta-kierowcy za

wynagrodzeniem 1.000 zł miesięcznie. Ponadto Sąd pierwszej instancji zasądził od

pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 510 zł tytułem nieuiszczonej opłaty

sądowej oraz na rzecz powoda kwotę 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego.

Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany od dnia 1 lipca 2000 r. prowadzi

działalność gospodarczą przy ul. W. 98 w Ł., której przedmiotem jest produkcja

wyrobów ciastkarskich i pieczywa. W dniu 23 września 2003 r. powód pojawił się u

pozwanego w celu ustalenia możliwości i warunków podjęcia zatrudnienia.

Wówczas strony ustaliły, że przez okres 1-2 tygodni powód będzie pracował na

podstawie umowy o pracę zawartej na okres próbny za wynagrodzeniem 250 zł

tygodniowo, przy czym nie ustalono godzin pracy. Tego samego dnia powód

przystąpił do pracy. Pomagał pozwanemu rozwozić pieczywo w godzinach

przedpołudniowych. Powód aż do grudnia 2003 r. przychodził do firmy pozwanego

na godzinę 22.00, kroił pieczywo, a następnie około godziny 5.00 rano wyruszał w

trasę celem rozwiezienia pieczywa. Podczas jednej trasy obsługiwał około 15-17

sklepów. Powód pracował od poniedziałku do piątku do godziny 11.00-12.00, a w

soboty do godziny 13.00-14.00. Każdej soboty pozwany wypłacał powodowi 250 zł,

przy czym powód nigdzie nie kwitował odbioru tych pieniędzy. Gdy w grudniu 2003

r. jeden z kierowców zatrudnionych u pozwanego nie stawił się w pracy wówczas

powód przejął w całości jego obowiązki. Od godziny 3.00 do 5.00 pakował

pieczywo na samochód, a następnie wyruszał w trasę. Pracę kończył wówczas

około godziny 12.00-13.00. Powód nie podpisywał list obecności. Gdy w maju 2005

r. powód poinformował pozwanego, że zamierza zrezygnować z pracy, pozwany

zdecydował się zawrzeć z powodem umowę na piśmie. Po zawarciu umowy na

piśmie w dniu 17 maja 2005 r. powód nadal wykonywał te same czynności co

poprzednio. Wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2005 r. warunkowo umorzono

3

postępowanie karne wobec powoda oskarżonego o to, że w dniu 9 kwietnia 2004 r.

około godziny 7.30 w Ł. na skrzyżowaniu ulic R. i K. nieumyślnie naruszył zasady

bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem marki

Daewoo o numerze rejestracyjnym […] nie zachował szczególnej ostrożności i na

skutek nieprzestrzegania znaku „ustąp pierwszeństwa" doprowadził do zderzenia z

samochodem osobowym marki Polonez o numerze rejestracyjnym […] kierowanym

przez A. D. W dniu 26 listopada 2005 r. pozwany wystawił powodowi świadectwo

pracy, w którym potwierdził, że powód był zatrudniony u niego w okresie od 17 maja

2005 r. do 26 listopada 2005 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku

kierowcy.

Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy uznał, że żądanie pozwu

zasługuje na uwzględnienie, bowiem powód miał interes prawny w ustaleniu, że

łączący go z pozwanym stosunek prawny nosi cechy stosunku pracy. W ocenie

Sądu, ustalenie istnienia pomiędzy stronami stosunku pracy rzutuje na uprawnienia

powoda w sferze prawa pracy oraz ubezpieczeń społecznych, zwłaszcza w

zakresie uprawnień emerytalnych. Wykonywanie przez powoda czynności na rzecz

pozwanego nosiło - zdaniem Sądu - cechy stosunku pracy, gdyż pozwany

oczekiwał od powoda osobistego świadczenia pracy, polegającego na dostarczaniu

pieczywa odbiorcom. Pozwany „ściśle i kategorycznie" wskazywał trasy, którymi

miał jeździć powód oraz polecał powodowi wykonywanie także innych poleceń

(krojenie pieczywa). Ponadto całe ryzyko prowadzonej przez pozwanego

działalności w postaci ryzyka niedostarczenia pieczywa lub przestojów oraz ryzyka

ekonomicznego obciążało pozwanego. Za wykonywaną pracę pozwany wypłacał

powodowi cotygodniowe wynagrodzenie, a praca świadczona przez powoda miała

charakter ciągły, a nie jednorazowy. Zdaniem Sądu, powyższe okoliczności

świadczą o tym, że łączący strony stosunek prawny był stosunkiem pracy. Nawet

gdyby przyjąć, że pozwany początkowo zamierzał zawrzeć z powodem umowę

zlecenia, to „praktyka wykonywania porozumienia spowodowała konieczność jego

odmiennej kwalifikacji z uwagi na treść przepisów prawa pracy". Konkludentne

zawarcie umowy o pracę poprzez przystąpienie powoda do świadczenia pracy było

zaś w świetle prawa dopuszczalne.

4

W apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji pozwany zarzucił szereg

uchybień prawa procesowego, a w piśmie procesowym z dnia 9 lipca 2009 r.

podniósł, że w sprawie wystąpiła nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 w

związku z art. 460 k.p.c.) z powodu „braku zdolności sądowej i procesowej

pozwanego Z. G., jako zakładu pracy zatrudniającego powoda B. J.". Skarżący

wywiódł, że pracodawcą powoda była „firma P.H.U. G. D. Z. G. i R. W.

reprezentowana przez trzy osoby: D. G., Z. G. i R. W.". Zdaniem pozwanego, ta

okoliczność rodziła konieczność udziału w sprawie wszystkich osób, będących

współwłaścicielami P.H.U. G.

Wyrokiem z dnia 23 lipca 2009 r., … 113/09, Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Ł. zmienił orzeczenie Sądu Rejonowego tylko w

zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, w ten sposób, że zasądzoną w

punkcie trzecim sentencji wyroku Sądu pierwszej instancji kwotę 1.800 zł obniżył do

kwoty 60 zł. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił apelację oraz zasądził

od pozwanego na rzecz powoda kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego za drugą instancję. Sąd odwoławczy w pierwszej kolejności wykluczył

przyjęcie jakoby postępowanie przed Sądem pierwszej instancji było dotknięte

nieważnością. Uznał, że w rozpoznawanej sprawie bezsporne było, iż pozwany od

1 lipca 2000 r. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą PPH „G." w Ł., zaś

Sąd pierwszej instancji „niewątpliwie" ustalił w jakiej formie prowadzony jest

podmiot zatrudniający powoda. Jego pracodawcą był bowiem Z. G. prowadzący

działalność gospodarczą pod nazwą PPH "G." przy ul. W. 98 w Ł. Pozwany jako

osoba fizyczna będąca przedsiębiorcą miał więc zdolność sądową i procesową.

Zarzuty pozwanego, że wobec „braku ustalenia, jaki charakter (spółki cywilnej,

jawnej, czy komandytowej) ma pracodawca powoda", należało pozwać wszystkie

osoby będące współwłaścicielami P.H.U. G., nie mogą zostać uwzględnione na

etapie postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że pozwany,

którego w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji reprezentował

profesjonalny pełnomocnik procesowy, w ogóle nie zakwestionował twierdzeń

powoda - popartych zaświadczeniem Referatu Handlu, Usług i Rolnictwa Urzędu

Miasta Ł. - co do „formy prowadzenia przedsiębiorstwa" przez pozwanego.

Ponadto, także w toku postępowania odwoławczego, pozwany nie przedstawił

5

żadnych dowodów, wskazujących, że prowadzona przez niego firma jest w istocie

spółką. Nie ma zatem jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, że strona pozwana w

procesie była nienależycie oznaczona i reprezentowana. Sąd odwoławczy podzielił

ocenę prawną powództwa dokonaną przez Sąd pierwszej instancji, przyjmując w

szczególności, że powód miał interes prawny w ustaleniu, bowiem istniała

niewątpliwie potrzeba „wprowadzenia jasności co do konkretnego stosunku

prawnego oraz ochrony prawnej powoda". Ustalenie istnienia pomiędzy stronami

stosunku pracy rzutuje na uprawnienia powoda w sferze prawa pracy oraz

ubezpieczeń społecznych, zwłaszcza w zakresie uprawnień emerytalnych i taki

między innymi cel wytoczenia powództwa powód określił w pozwie, konsekwentnie

podtrzymując go w trakcie całego procesu. Postępowanie nie służyło więc

uzyskaniu dowodu na potrzeby innego postępowania, czego nie przekreśla to, że

powód występuje w charakterze pozwanego w procesie o odszkodowanie za

spowodowanie wypadku komunikacyjnego w okresie wykonywania pracy u

pozwanego.

Od całości wyroku Sądu Okręgowego pozwany wniósł skargę kasacyjną, w

której zarzucił obrazę: 1) art. 379 pkt 2, art. 460 § 1, art. 72 § 1 i 2, art. 199 § 1 pkt 3

w związku z art. 382 i 391 § 1 k.p.c. z uwagi na nieważność postępowania przed

Sądem Okręgowym będącą następstwem braku zdolności sądowej i procesowej

pozwanego Z. G. do występowania w procesie jako pracodawcy powoda, „gdyż z

materiału dowodowego (..) wynika, iż pozwany Z. G. prowadzi spółkę cywilną wraz

ze wspólnikami D. G. i R. W."; 2) art. 386 § 2 i 4, art. 378 § 1 i 2, art. 248 § 1, art.

217 w związku z art. 382 i 391 § 1 k.p.c. wskutek niewyjaśnienia przez Sąd drugiej

instancji istotnych okoliczności sprawy i „wydanie rozstrzygnięcia z pominięciem

dowodów" w postaci dokumentacji związanej z rejestracją powoda w charakterze

bezrobotnego w urzędzie pracy; 3) art. 189 w związku z art. 382 k.p.c. wskutek

błędnego zastosowania z uwagi na brak interesu prawnego powoda w ustaleniu

istnienia stosunku pracy.

W uzasadnieniu skargi pozwany wywiódł w szczególności, że nazwa

pracodawcy zamieszczona w dokumentach załączonych do akt pracowniczych

powoda wskazuje, iż podmiotem, na rzecz którego powód świadczył usługi

(pracodawcą zatrudniającym powoda w rozumieniu art. 460 § 1 k.p.c.) była „firma

6

PPH. G. Piekarnia - Cukiernia D.Z. G. i R W., spółka cywilna trzech osób, z których

każda prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą na podstawie wpisu do

ewidencji działalności gospodarczej: D. G., Z. G. i R. W.". Między tymi osobami

zachodzi więc - według skarżącego - współuczestnictwo konieczne. To rzutuje

również na brak „pełnej legitymacji procesowej biernej po stronie pozwanej", gdyż

w sprawach ze stosunku pracy po stronie pozwanej powinny występować wszystkie

osoby, które tworzą spółkę cywilną, będącą pracodawcą. Skarżący wniósł o

uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy temu Sądowi

do ponownego rozpoznania oraz o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego. Do

skargi kasacyjnej skarżący dołączył kopie kilku dokumentów, których wcześniej nie

przedłożył (między innymi kopię zaświadczenia o nadaniu numeru statystycznego

Regon jednostce organizacyjnej o nazwie PPH „G." D. G., Z. G.).

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

W pierwszej kolejności należy rozważyć najdalej idący zarzut nieważności

postępowania przed Sądem Okręgowym (art. 379 pkt 2, art. 460 § 1, art. 72 § 1 i 2,

art. 199 § 1 pkt 3 w związku z art. 382 i 391 § 1 k.p.c.). Zarzut ten jest oczywiście

bezzasadny. Opiera się on na założeniu, że pracodawcą powoda nie był pozwany

lecz spółka cywilna, a ściślej łącznie wszyscy jej wspólnicy (o czym niżej). Nie ma

to jednak jakiegokolwiek znaczenia przy ocenie wystąpienia nieważności

postępowania wskutek braku zdolności sądowej (procesowej) strony postępowania

(art. 379 pkt 2 k.p.c.). Ocena kto był pracodawcą powoda dotyczy bowiem

problemu legitymacji biernej, której brak prowadzi do oddalenia powództwa, a nie

do odrzucenia pozwu. W sprawie pozwany był Z. G., który jako osoba fizyczna

pełnoletnia legitymuje się zdolnością sądową (zdolnością do bycia stroną w

procesie - art. 64 § 1 k.p.c.) i zdolnością procesową (zdolnością do podejmowania

czynności procesowych - art. 65 § 1 k.p.c.).

Oczywiście bezzasadny jest również drugi z przedstawionych w skardze

zarzutów, dotyczący niewyjaśnienia przez Sąd drugiej instancji istotnych

okoliczności sprawy i „wydanie rozstrzygnięcia z pominięciem dowodów" w postaci

dokumentacji związanej z rejestracją powoda w charakterze bezrobotnego w

urzędzie pracy (zarzut naruszenia art. 386 § 2 i 4, art. 378 § 1 i 2, art. 248 § 1, art.

217 w związku z art. 382 i 391 § 1 k.p.c.). Zarzut ten był podnoszony w apelacji i

7

Sąd Okręgowy szczegółowo go omówił w pisemnych motywach swego wyroku.

Sąd drugiej instancji wyraźnie stwierdził, że "na podstawie materiałów

zgromadzonych w sprawie brak podstaw do uznania, iż okoliczności wynikające z

faktu zarejestrowania powoda w Rejonowym Urzędzie Pracy w P. nie zostały przez

Sąd I instancji zauważone i ocenione; Sąd w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia

wyraźnie zaznaczył, iż powód w dniach (..) był zarejestrowany jako osoba

bezrobotna, w tym w okresie od dnia 29 sierpnia 2002 r. do dnia 28 sierpnia 2003 r.

pobierał zasiłek". W ten sposób Sąd drugiej instancji ustosunkował się do tego, czy

rejestracja powoda w urzędzie pracy w charakterze osoby bezrobotnej uprawnionej

do zasiłku miała wpływ na charakter jego zatrudnienia u pozwanego. Natomiast to,

czy ocena tej kwestii przez Sąd odwoławczy jest trafna - jako objęta sferą oceny

faktów i dowodów - pozostaje poza kognicją Sądu Najwyższego (art. 3983

§ 3

k.p.c.).

Problem braku legitymacji biernej pozwanego, sprowadzający się do zarzutu,

że pracodawcą powoda byli łącznie wszyscy wspólnicy spółki cywilnej, w ogóle nie

występuje w okolicznościach faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego

wyroku. Sąd pierwszej instancji ustalił bowiem, że umowę o pracę z powodem

zawarł pozwany i na jego rzecz oraz pod jego kierownictwem praca była

wykonywana. Jeżeli pozwany uważał, że pracodawcą powoda byli wszyscy

wspólnicy spółki cywilnej, to powinien w tym zakresie zgłosić w postępowaniu przed

Sądem pierwszej instancji odpowiednie twierdzenia i wnioski dowodowe (art. 3 i

232 zdanie pierwsze k.p.c.). Podniesienie ich w postępowaniu apelacyjnym było

spóźnione (art. 381 k.p.c.) a powołanie ich przez pozwanego w skardze kasacyjnej

niedopuszczalne (art. 39813

§ 2 k.p.c.).

Bezzasadny jest wreszcie zarzut obrazy art. 189 w związku z art. 382 k.p.c.,

gdyż Sąd odwoławczy trafnie wskazał, w czym przejawia się interes prawny

powoda w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy. W świetle

utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego jest to zresztą całkowicie oczywiste

(por. przykładowo wyroki z dnia 29 marca 2001 r., I PKN 333/00, OSNP 2003 nr 1,

poz. 12; z dnia 19 kwietnia 2001 r., I PKN 368/00, OSNP 2003 nr 3, poz. 67 oraz z

dnia 16 lipca 2009 r., II PK 1/09, LEX nr 533086).

8

Wobec powyższego Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na podstawie

art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.