Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 kwietnia 2010 r.

II UK 177/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 177/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 kwietnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z wniosku S. W.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddziałowi w P.

z udziałem I.-S. Sp. z o.o. w P.

o podleganie ubezpieczeniu społecznemu,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 7 kwietnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 13 stycznia 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 13 stycznia 2009 r., … 726/08, Sąd Apelacyjny oddalił

apelację wnioskodawcy S. W. od wyroku Sądu Okręgowego – Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P. z dnia 20 czerwca 2008 r., oddalającego jego

2

odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w P. w

sprawie o podleganie pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Sąd

Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej

instancji, podzielając zapadłe orzeczenie, w myśl którego wnioskodawca nie

podlegał od dnia 4 stycznia 1996 r. ubezpieczeniom społecznym z tytułu

zatrudnienia w spółce I.-S. W ocenie Sądów analiza cech stosunku prawnego

łączącego wnioskodawcę ze spółką I.-S. prowadzi do wniosku, że brak w nim było

elementu podporządkowania pracowniczego a zatem nie został nawiązany

stosunek pracy.

W sprawie ustalono, że decyzją z dnia 12 września 2003 r. organ rentowy

stwierdził, iż wnioskodawca nie podlegał od dnia 4 stycznia 1996 r. ubezpieczeniom

społecznym z tytułu zatrudnienia w spółce I.-S. Sp. z o.o. z siedzibą w P. Wobec

odwołania wnioskodawcy, wyrokiem z dnia 29 czerwca 2005 r., Sąd Okręgowy -

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. zmienił zaskarżoną decyzję i orzekł, że

wnioskodawca podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w

Spółce. Uwzględniając apelację organu rentowego, Sąd Apelacyjny uchylił

zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu - Sądowi Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P. do ponownego rozpoznania, wskazując, iż wobec

zakwestionowania pracowniczego tytułu ubezpieczenia, rzeczą sądu

rozstrzygającego sporną kwestię było przede wszystkim ustalenie czy w wyniku

zawarcia umowy o pracę doszło faktycznie do nawiązania stosunku zatrudnienia w

świetle art. 22 k.p., oraz jaki był zakres obowiązków wnioskodawcy jako pracownika

i czym różnił się od czynności wykonywanych w ramach pełnionej funkcji członka

zarządu, a także, komu był podporządkowany w okresie, gdy pozostawał jedynym

wspólnikiem i jedynym członkiem zarządu (wyrok z dnia 27 marca 2007 r., …

1416/05).

Rozpoznając sprawę ponownie, Sąd Okręgowy ustalił następujący stan

faktyczny. Spółka I.-S. z siedzibą w P. została założona na podstawie umowy spółki

z dnia 19 grudnia 1988 r. i wpisana do rejestru handlowego. Kapitał zakładowy

spółki wynosił 300.000 zł i dzielił się na 100 udziałów po 3.000 zł każdy. Jako

władze spółki określono Zgromadzenie Wspólników i Zarząd. W momencie

powstania spółki, jej wspólnikami byli wnioskodawca S. W. (52 udziały), A. C. (28

3

udziałów), B. B. (10 udziałów) i G. F. (10 udziałów). Zgodnie z pierwotnym tekstem

umowy spółki z dnia 19 grudnia 1988 r. zarząd spółki składał się z dwóch do

czterech osób, przy czym uprawnionym do reprezentowania spółki było dwóch

członków zarządu lub jeden członek zarządu z Prokurentem (§ 9 ust. 2 i § 10

umowy spółki). Zgromadzenie Wspólników powołało w dniu 19 grudnia 1988 r.

dwuosobowy zarząd w składzie: S. W. - prezes i G. F. - wiceprezes. Na podstawie

dwóch umów kupna - sprzedaży zawartych dnia 8 grudnia 1992 r. wnioskodawca

nabył od G. F. 10 udziałów Spółki oraz od A. C. 28 udziałów tej spółki, a kolejną

umową z dnia 16 kwietnia 1993 r. nabył od B. B. 10 udziałów Spółki i tym samym -

z dniem 16 kwietnia 1993 r. - stał się jedynym udziałowcem spółki. Na dzień 5

października 2004 r. zarząd spółki był jednoosobowy, a jedyny członek zarządu był

uprawniony do jej samodzielnej reprezentacji. W dniu 30 marca 1990 r. spółka

zawarła umowę o pracę z wnioskodawcą. Przy zawieraniu tej umowy spółka była

reprezentowana przez pełnomocnika P. B., powołanego uchwałą Zgromadzenia

Wspólników z dnia 30 marca 1990 r. Zgodnie z umową, wnioskodawca został

zatrudniony na czas nieokreślony, na stanowisku prezesa zarządu w wymiarze ¾

etatu. W dniu 30 stycznia 1992 r. spółka ustaliła nowe wynagrodzenie brutto

wnioskodawcy, natomiast w dniu 2 stycznia 1995 r., z uwagi na denominację

złotego, przeliczono jego dotychczasowe wynagrodzenie. W dniu 4 stycznia 1996 r.

Zgromadzenie Wspólników (tj. S. W. jako jedyny wspólnik) podjęło uchwałę o

udzieleniu pełnomocnictwa M. G. do dokonania zmiany umowy o pracę zawartej

pomiędzy spółką, a prezesem zarządu, w zakresie wysokości wynagrodzenia. Tego

samego dnia zmieniono umowę o pracę wnioskodawcy w części dotyczącej

wynagrodzenia. M. G. była zatrudniona w spółce na stanowisku głównej księgowej

w okresie od 2 kwietnia 1990 r. do 28 lutego 1997 r. Kolejne Zgromadzenie

Wspólników (tj. wnioskodawca jako jedyny wspólnik) w dniu 31 grudnia 1998 r.

podjęło uchwałę o udzieleniu pełnomocnictwa G. C. do dokonania zmiany umowy o

pracę zawartej pomiędzy spółką, a prezesem zarządu, w zakresie czasu pracy i

wysokości wynagrodzenia. Tego samego dnia zmieniono umowę o pracę

wnioskodawcy i zatrudniono go w pełnym wymiarze godzin z wynagrodzeniem

miesięcznym 1.845,25 zł brutto miesięcznie. W dniu 2 stycznia 2002 r.

Zgromadzenie Wspólników (S. W., jako jedyny wspólnik) spółki podjęło uchwałę o

4

udzieleniu pełnomocnictwa A. Z. - głównej księgowej do dokonania zmiany umowy

o pracę zawartej pomiędzy spółką a prezesem zarządu w zakresie czasu pracy.

Następnego dnia – 3 stycznia 2002 r. w aneksie do umowy o pracę została

dokonana zmiana umowy o pracę wnioskodawcy, w myśl której miał on być

zatrudniony w ½ wymiaru czasu pracy. Umową z dnia 26 maja 2003 r.

wnioskodawca sprzedał jeden udział (z posiadanych stu) w spółce żonie M. W., a

kapitał spółki został podniesiony do 50.000 zł. Według wpisów w KRS - na dzień 5

października 2004 r.- większościowym wspólnikiem spółki był S. W., który posiadał

99 udziałów o łącznej wartości 24.750 zł. Wartość kapitału zakładowego wynosiła

wówczas 25.000 zł. Organem uprawnionym do reprezentacji spółki był zarząd, a w

jego skład wchodził tylko jeden członek zarządu – S. W., który był prezesem

zarządu. Przeprowadzone w spółce kontrole urzędu skarbowego oraz ZUS nie

wykazały żadnych nieprawidłowości w zakresie zatrudniania i ubezpieczania

pracowników przez spółkę, w tym również co do zatrudnienia wnioskodawcy,

zgłoszonego od dnia 2 kwietnia 1990 r. do ubezpieczenia z tytułu zatrudnienia w

spółce. Wnioskodawca był zatrudniony w Spółce I.-S. na etacie prezesa od dnia 1

kwietnia 1990 r. do października 2005 r., kiedy to umowa o pracę została

rozwiązana na podstawie porozumienia stron i odwołujący został wyrejestrowany z

ubezpieczeń społecznych. Początkowo Spółka I.-S. zajmowała się importem i

sprzedażą na terenie kraju artykułów kreślarskich firmy F. C. Potem działalność

rozszerzono o sprzedaż maszyn kopiujących firmy D. i szkolenia dla osób je

obsługujących. Wnioskodawca w ramach umowy o pracę, zbierał zamówienia od

sklepów, z którymi współpracowała Spółka, składał zamówienia do firm, od których

spółka kupowała towar, sprowadzał towar - także jeżdżąc po niego osobiście,

dokonywał odprawy celnej i składał go do magazynu, który był jednocześnie

składem celnym, wystawiał faktury, a potem dostarczał towar do sklepów, które

współpracowały ze spółką. Odwołujący wykonywał obowiązki kierowcy,

zaopatrzeniowca, magazyniera, inkasenta gotówki, sprzątaczki, administratora,

serwisanta urządzeń poligraficznych, zajmował się importem urządzeń i towarów,

brał udział w szkoleniach dotyczących serwisu maszyn D., organizował stoiska na

targach w P. i W. Nadto odwołujący zajmował się polityką kadrową, dobierał sobie

współpracowników, także do oddziałów, jakie spółka miała w G., W. i W. Zajmował

5

się nadzorem w sprawach urlopów, delegacji, sprawami BHP, pełnił nadto

obowiązki dyrektora handlowego. Odwołujący nawiązał współpracę z firmami F. C.,

H., D., stworzył rynek zbytu dla artykułów importowanych z zagranicy, wprowadził

nową gałąź działalności reklamowo-promocyjnej wprowadzając banery reklamowe

na stadiony żużlowe w Polsce dla Zakładów P. w P. i osobiście wykonując ich

produkcję. Spółka dysponowała samochodem służbowym, korzystając niekiedy z

zewnętrznej firmy transportowej w wypadku importu towarów w formie

paletyzowanej. Mniejsze ilości towaru odwołujący odbierał osobiście jeżdżąc za

granicę samochodem służbowym i dokonując odpraw celnych. W czasie, gdy

wnioskodawca stał się jedynym wspólnikiem, na skutek złej sytuacji rynkowej i

wycofania się jednego z kontrahentów, Spółka znalazła się w trudnej sytuacji, miała

spore zaległości wobec ZUS oraz Urzędu Skarbowego i dlatego ze względów

ekonomicznych wnioskodawca redukował zatrudnienie i sam przejmował obowiązki

pracowników. Zlikwidowane zostały wtedy także biura handlowe spółki w W., G. i

W. i w efekcie odwołujący został jedynym pracownikiem Spółki. Spółka skorzystała

z redukcji zadłużenia wobec ZUS i Urzędu Skarbowego (restrukturyzacji). Obecnie

Spółka jest w dobrej kondycji finansowej i nie ma zaległości wobec ZUS i Urzędu

Skarbowego.

Rozpatrując apelację, Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko wyrażone

przez Sąd Okręgowy, że w stosunku prawnym łączącym wnioskodawcę ze spółką

brak było elementu podporządkowania pracowniczego a zatem nie został

nawiązany stosunek pracy. Wnioskodawca, co było bezsporne w analizowanym

stanie faktycznym, oprócz zadań związanych z zarządzaniem spółką wykonywał

szereg czynności typowo pracowniczych. Brak było jednak innego podmiotu, pod

którego kierownictwem odwołujący pozostawałby przy świadczeniu tej pracy. Sąd

drugiej instancji wskazał, iż kierownictwo pracodawcy przejawiać się powinno w

rzeczywistym (a nie tylko formalnym) podporządkowaniu pracownika innemu

podmiotowi, a wnioskodawca był wprawdzie podporządkowany zgromadzeniu

wspólników, ale podporządkowanie to miało abstrakcyjny, sztuczny charakter z

uwagi na fakt, iż odwołujący był jednocześnie jedynym wspólnikiem spółki. W

ocenie Sądu sytuacja ta nie zmieniła się zasadniczo od dnia 26 maja 2003 r. po

objęciu jednego udziału w spółce przez żonę odwołującego M. W. Od tej pory

6

odwołujący posiadał i tak zdecydowaną większość udziałów w zgromadzeniu

wspólników, a zatem jego pozycja jako wspólnika (od tej pory już większościowego

a nie jedynego) nie uległa zasadniczym zmianom. Jednocześnie Sąd Apelacyjny

nie podzielił poglądu, iż podporządkowanie pracownicze w analizowanym stanie

faktycznym wyrażało się w podległości określonym regułom organizacyjnym czy

zadaniom spółki, którą to argumentację przyjął Naczelny Sąd Administracyjny w

przywoływanym przez wnioskodawcę orzeczeniu z dnia 20 grudnia 2005 r., II FSK

114/05. Zdaniem Sądu drugiej instancji, gdyby uznać, że podporządkowanie

pracownicze może przejawiać się wyłącznie podporządkowaniem regułom i

zadaniom prowadzenia działalności gospodarczej oraz w ekonomicznej zależności

od wyniku działalności, musiałoby prowadzić w konsekwencji do przyjęcia jako

dopuszczalnej konstrukcji pracowniczego podporządkowania osoby prowadzącej

jednoosobową działalność gospodarczą, samemu sobie. Konstrukcję tę należy

odrzucić jako niedopuszczalną na gruncie aktualnie obowiązujących norm prawa

pracy. Sąd drugiej instancji powołał się także na ustawę z dnia 13 października

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 11,

poz. 74 ze zm.), wskazując że osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę

przez małżonka prowadzącego działalność gospodarczą, traktowane są jako

„osoby współpracujące" a nie pracownicy – (art. 8 ust. 2 w zw. z ust. 1 i 11), co

oznacza, że ustawodawca w sposób szczególny traktuje sytuację w której praca

jest świadczona na rzecz małżonka.

Powyższy wyrok zaskarżył w całości skargą kasacyjną pełnomocnik

wnioskodawcy i zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie - art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 25 listopada 1986 roku o

organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst; Dz.U. z 1989,

Nr 25, poz. 137 ze zm.), art. 2a ust. 1 i 2, art. 6 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 12 ust. 1

oraz art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń

społecznych, art. 2 i art. 22 § 1, § 11

, § 12

k.p., art. 8, 10 § 1 i 11 k.p., art. 24, w

związku z art. 65, art. 67 ust. 1 w związku z art. 68 ust. 1 i 2 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej, oraz przepisów postępowania – art. 233 § 1 k.p.c.,

wniósł o jego zmianę w całości i orzeczenie, że wnioskodawca podlegał

ubezpieczeniu społecznemu od dnia 4 stycznia 1996 r., ewentualnie w przypadku

7

ustalenia przez Sąd Najwyższy, że Sąd drugiej instancji nie rozpoznał istoty

sprawy, bądź zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego

w całości, wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, wraz z rozstrzygnięciem o kosztach

postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Stosownie do art. 39813

§ 1 i 2 k.p.c.,

Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (jej podstaw) i

jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

orzeczenia, jeżeli skarga nie zawiera zarzutu naruszenia przepisów postępowania

(bądź jeżeli taki zarzut okaże się niezasadny). Wobec tego, że w skardze

kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia przepisu postępowania art. 233 k.p.c.

trzeba zauważyć, że zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie

mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Oznacza to

jednoznaczne określenie funkcji Sądu Najwyższego jako sądu prawa, który

rozpoznając skargę kasacyjną w granicach jej podstaw, jest związany z mocy art.

39813

§ 2 k.p.c. ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

orzeczenia. Wyłączenie w art. 3983

§ 3 k.p.c. z podstaw skargi kasacyjnej zarzutów

dotyczących oceny dowodów pozbawia skarżącego możliwości powoływania się na

zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wskazany w art. 233 k.p.c. W

tej części skarga kasacyjna wnioskodawcy nie została oparta na ustawowej

podstawie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05,

niepublikowany).

Przechodząc do przedstawionych zarzutów naruszenia prawa materialnego,

wstępnie wypada zauważyć, że zgodnie z art. 4 ust 1 ustawy z dnia 25 listopada

1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst; Dz.U.

z 1989 r. Nr 25, poz. 135 ze zm.) ubezpieczeniu społecznemu podlegali wszyscy

pracownicy. Po wejściu w życie z dniem 1 stycznia 1999 r. ustawy z dnia 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst; Dz.U. z

2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.), stosownie do jej art. 6 ust. 1 pkt 1,

obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z

zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej

8

Polskiej są pracownikami. Z kolei, według art. 22 § 1 k.p., przez nawiązanie

stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego

rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie

wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za

wynagrodzeniem. Odnosząc powyższe do stanu faktycznego rozpoznawanej

sprawy trzeba przypomnieć, że kwestia dopuszczalności pracowniczego

zatrudnienia jedynego wspólnika w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością była

już przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W uchwale z dnia 8 marca 1995 r.,

I PZP 7/95 (OSNAPiUS 1995 nr 18 poz. 227) Sąd Najwyższy uznał za nieważną

umowę o pracę, którą jedyny wspólnik spółki z o.o. zawarł ze spółką, działającą

przez tegoż wspólnika, jako prezesem jej jednoosobowego zarządu (art. 203 k.h. w

związku z art. 58 k.c.). Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na podporządkowanie

pracownika poleceniom pracodawcy, stanowiące konstytutywną cechę stosunku

pracy, a nie występującą w sytuacji, gdy w spółce z o.o. utworzonej przez osobę

fizyczną dochodzi do powierzenia wspólnikowi wykonywania zadań należących do

zarządu spółki, zaś wspólnik ten jest równocześnie jej jednoosobowym zarządem.

W przeciwnym razie trzeba by uznać możliwość podporządkowania pracownika

„samemu sobie", co jest pojęciowo wykluczone. Doniosłość tego ostatniego

argumentu podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN

37/96 (OSNP 1997 nr 17, poz. 320), uznającym że nieważna jest umowa o pracę

zawarta przez jedynego wspólnika spółki z o.o., za którą działa pełnomocnik

ustanowiony w tym celu przez tegoż wspólnika, występującego w charakterze

zgromadzenia wspólników. Taka umowa nie przestaje być czynnością prawną „z

sobą samym" przez to tylko, że została zdziałana za pośrednictwem pełnomocnika.

Z takiej umowy nie może - niezależnie od jej nazwy - powstać stosunek pracy, gdyż

byłby on pozbawiony swej konstrukcyjnej cechy podporządkowania pracownika w

procesie świadczenia pracy. Także w wyroku z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 86/96

(OSNP 1997 nr 20, poz. 404) Sąd Najwyższy wskazał, że nieważna jest umowa o

pracę, którą jedyny wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i zarazem

prezes jej dwuosobowego - wraz z małżonkiem - zarządu zawarł z tą spółką za

pośrednictwem pełnomocnika ustanowionego przez siebie działającego w

charakterze zgromadzenia wspólników. Judykatura Sądu Najwyższego wyklucza

9

więc możliwość, aby jedyny wspólnik spółki z o.o., będący prezesem jej

jednoosobowego zarządu był zatrudniony w charakterze pracownika, gdyż

stanowiłoby to wyraz niemożliwego pojęciowo podporządkowania „samemu sobie”,

choć równocześnie uznaje, że jest to szczególna forma prowadzenia działalności

gospodarczej na „własny” rachunek, nawet gdy jest on przez konstrukcję (fikcję)

osoby prawnej oddzielony od osobistego majątku jedynego wspólnika, wobec

czego odpłatne prowadzenie spraw „własnej” spółki podlega ubezpieczeniu

społecznemu osób prowadzących działalność gospodarczą. Podobne stanowisko

zostało zajęte w wyroku z dnia 25 lipca 1998 r., II UKN 131/98 (OSNAPiUS 1999 nr

14, poz. 465), wskazującym że jedyny wspólnik spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością, wykonujący odpłatnie czynności zarządzania swoją spółką,

podlega z tego tytułu ubezpieczeniu społecznemu osób prowadzących działalność

gospodarczą, choćby na prowadzenie spraw spółki zawarł z nią równocześnie

umowę o ciągłe świadczenie zarobkowych usług podobnych do zlecenia. Dla

zakwalifikowania zatrudnienia jako czynności pracowniczych (w ramach stosunku

pracy) decydujące znaczenie mają przepisy charakteryzujące stosunek pracy nie

zaś przepisy prawa handlowego. W świetle przepisów Kodeksu pracy wymagane

jest więc stwierdzenie, czy praca, którą wykonuje wspólnik na rzecz spółki miała

cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, a więc czy polegała na wykonywaniu

pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem i na jego

ryzyko. Tak więc co do zasady, jednoosobowa spółka (a także – jak w

okolicznościach sprawy spółka dwuosobowa, w której jednak jeden ze wspólników

zachował 99 akcji na 100 i ma pozycję dominującą), nie może być pracodawcą

wspólnika, w takiej sytuacji dochodzi bowiem do skrzyżowania kompetencji

powodujących zobowiązanie wspólnika do wykonywania swoich własnych poleceń

jako prezesa zarządu, utrzymywania ze sobą stałych kontaktów w ramach czasu

pracy i bieżącego rozliczania się przed sobą z funkcjonowania spółki (tak w wyroku

Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2001 r., II UKN 244/00, OSNAPiUS 2002 nr 20,

poz. 496). Wspomniane orzecznictwo odnosi się do sytuacji, w której społeczny

status wykonawcy pracy staje się dla danej osoby jedynie funkcjonalnym

elementem jej statusu właściciela spółki, służąc jej kompleksowej obsłudze, a więc

do sytuacji w której dochodzi do swoistej symbiozy pracy i kapitału, sprzecznej z

10

aksjologią prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych, opartą co do zasady na

założeniu oddzielania kapitału oraz pracy.

Przytoczone wyżej poglądy podziela również Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę wskazując, że w ustalonym stanie faktycznym, w

stosunku prawnym łączącym wnioskodawcę ze spółką brak było elementu

podporządkowania pracowniczego a zatem nie można przyjąć aby został

nawiązany stosunek pracy, a zawarta przez skarżącego umowa o pracę nie może

wywoływać skutków prawnych odnoszących się do jego ubezpieczenia

pracowniczego. Wnioskodawca, co było bezsporne, oprócz zadań związanych z

zarządzaniem spółką wykonywał szereg czynności typowo pracowniczych. Brak

było jednak innego podmiotu, pod którego kierownictwem odwołujący pozostawałby

przy świadczeniu tej pracy, a wykonywane czynności wiązały się z ryzykiem

samego skarżącego jako początkowo jedynego, a następnie głównego udziałowca

spółki, co trafnie przyjął Sąd Apelacyjny. Należy także podzielić stanowisko

wyrażone przez ten Sąd, że kierownictwo pracodawcy przejawiać się powinno w

rzeczywistym (a nie tylko formalnym) podporządkowaniu pracownika innemu

podmiotowi, tymczasem wnioskodawca był wprawdzie podporządkowany

zgromadzeniu wspólników, ale podporządkowanie to miało abstrakcyjny, sztuczny

charakter gdyż odwołujący był jednocześnie jedynym wspólnikiem spółki. W ocenie

Sądu sytuacja ta nie zmieniła się także zasadniczo z dniem 26 maja 2003 r. po

objęciu jednego udziału w spółce przez żonę odwołującego M. Wą. Od tej pory

odwołujący posiadał i tak zdecydowaną większość (99 udziałów) w zgromadzeniu

wspólników, a zatem jego pozycja jako wspólnika (od tej pory już większościowego

a nie jedynego) nie uległa zasadniczej zmianie.

W tych warunkach, gdy oprócz obowiązków pracowniczych do zadań

wnioskodawcy należało wykonywanie zadań zarządu spółki, brak podstaw do

przyjęcia możliwości nawiązania stosunku pracy między prezesem zarządu a

spółką.

Wszystko to daje podstawę do konkluzji, że wnioskodawca nie mógł być

objęty pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, co trafnie przyjął Sąd

Apelacyjny w zaskarżonym wyroku.

11

Z wyżej wskazanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39314

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.