Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 2 czerwca 2010 r.

I UK 250/08

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 250/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 czerwca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Katarzyna Gonera

SSN Beata Gudowska

w sprawie z odwołania A. M., E. S.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanych P. K., S. T.

o składki na ubezpieczenie społeczne,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 2 czerwca 2010 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonych od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 18 grudnia 2007 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuję sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział dwoma decyzjami z dnia 5

stycznia 2005 r. uznał, że A. M. oraz E. S. jako członkowie zarządu PRG M. spółki z

o.o. w likwidacji z siedzibą w M. odpowiadają za zobowiązania tej Spółki z tytułu

nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne

oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za

okres od marca 1999 r. do lutego 2001 r. w łącznej kwocie 5.293.531,42 zł.

Wyrokiem z dnia 20 lipca 2006 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w K. po rozpoznaniu odwołań A. M. i E. S. zmienił wskazane decyzje

w ten sposób, że zwolnił odwołujących się od odpowiedzialności za zadłużenie

spółki PRG M. wobec ZUS za okres od marca 2000 r. do lutego 2001 r. w kwocie

5.293.531,42 zł.

Sąd Okręgowy ustalił, że A. M. i E. S. pełnili funkcje członków zarządu PRG

M. spółki z o.o. od 1995 r. do dnia 24 lutego 2001 r., kiedy to nadzwyczajne

zgromadzenie wspólników w celu rozwiązania Spółki powołało likwidatora w osobie

P. K. Spółka powstała w 1995 r. jako spółka pracownicza na bazie upadłego

przedsiębiorstwa państwowego PRG M. Od początku istnienia Spółka nie posiadała

żadnego majątku. W pierwszych trzech latach prowadzenia działalności Spółka

regulowała wszystkie należności wobec ZUS, bowiem otrzymywała zlecenia od

kopalń. W 1998 r. w następstwie kryzysu branży górniczej kopalnie przestały płacić

Spółce należności za usługi. Spółka nie mogła zmienić profilu działalności, gdyż

była przedsiębiorstwem górniczym. Po utracie zleceń jednego z poważniejszych

kontrahentów KWK "B.", w 1998 r. po raz pierwszy w Spółce pojawiły się trudności

z regulowaniem płatności wobec ZUS. Spółka nie miała zaległości wobec urzędu

skarbowego, natomiast przestała odprowadzać składki do ZUS z końcem 1998 r.

Wówczas ze swoimi kontrahentami zaczęła rozliczać się w formie barterowej. W

1998 r. Spółka odnotowała stratę w wysokości 13.728,35 zł, a w 1999 r. strata

wyniosła już 466.672,88 zł. Straty oraz zadłużenie wobec ZUS nie były wynikiem

złego zarządzania przedsiębiorstwem, a jedynie konsekwencją restrukturyzacji

górnictwa. Zarówno zarząd Spółki, jak i jej pracownicy, byli pewni, że ustawa o

restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego (także w zakresie oddłużenia wobec

3

ZUS) obejmie pracowników zatrudnionych w PRG M. w takim samym zakresie, jak

górników zatrudnionych w kopalniach. Zarząd Spółki w 1998 r., a także w latach

1999-2000 zwracał się do kolejnych ministrów gospodarki z zapytaniem, czy proces

restrukturyzacji górnictwa obejmie także przedsiębiorstwa robót górniczych.

Ministrowie "dawali nadzieję", że przedsiębiorstwa te zostaną objęte

restrukturyzacją. Pracowników przedsiębiorstw robót górniczych objęto górniczym

pakietem socjalnym. W celu uzyskania realnego wpływu na decyzje gospodarcze

rządu utworzono Konsorcjum Przedsiębiorstw Robót Górniczych i Budowy Szybów

S.A. w K., w skład którego weszły przedsiębiorstwa robót górniczych,

przedsiębiorstwa budowy szybów oraz Państwowa Agencja Restrukturyzacji

Górnictwa Węgla Kamiennego S.A. Celem tego Konsorcjum było włączenie firm

wchodzących w jego skład do kręgu podmiotów objętych restrukturyzacją

górnictwa, czyli zrównanie ich statusu z kopalniami. Konsorcjum rozpoczęło

działalność na początku 1997 r. Od 1999 r. aż do uchwalenia ustawy o

restrukturyzacji zadłużenia górnictwa były prowadzone rozmowy z Ministerstwem

Gospodarki na temat objęcia restrukturyzacją zadłużenia także przedsiębiorstw

robót górniczych. Gdyby rozmowy te zakończyły się sukcesem i zobowiązania

Spółki PRG M. zostały umorzone, tak jak zobowiązania Przedsiębiorstwa Budowy

Szybów w B., to Spółce zapewne udałoby się przetrwać. Ostatecznie okazało się

jednak, że Spółka nie znalazła się na liście przedsiębiorstw objętych

restrukturyzacją. W kwietniu 2000 r. odwołujący się wystąpili do Prezesa ZUS z

wnioskiem o umorzenie zaległości składkowych Spółki, lecz nie uzyskali

odpowiedzi. W tej sytuacji, w dniu 27 maja 2000 r. zarząd po raz pierwszy poddał

pod głosowanie udziałowców decyzję o złożeniu w sądzie wniosku o ogłoszenie

upadłości Spółki. Wspólnicy negatywnie zaopiniowali tę decyzję. Większościowym

udziałowcem Spółki był wówczas NSZZ "Solidarność", który "ze względów

społecznych" naciskał na zaniechanie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Ostatecznie wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki jej zarząd złożył w dniu 2

października 2000 r. Wniosek ten został oddalony przez sąd gospodarczy z uwagi

na brak środków niezbędnych na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia 15

marca 2006 r., w sprawie z odwołania P. K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń

4

Społecznych o ustalenie odpowiedzialności za zaległości składkowe, zmienił

decyzję organu rentowego przez stwierdzenie, że P. K. jako likwidator PRG M.

spółki z o.o. nie jest odpowiedzialny za zobowiązania tej Spółki z tytułu składek na

ubezpieczenia społeczne za okres od lutego 2001 r. do grudnia 2002 r. i za lipiec

2003 r., na ubezpieczenie zdrowotne za okres od lutego 2001 r. do listopada 2002 r.

i za lipiec 2003 r. oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń

Pracowniczych za okres od lutego 2001 r. do lipca 2003 r.

Sąd Okręgowy stwierdził, że egzekucja zaległych składek prowadzona

wobec spółki PRG M. była bezskuteczna i członkowie jej zarządu mogą

odpowiadać całym swym majątkiem za jej zaległości składkowe, chyba że

udowodnią istnienie przesłanek zwalniających ich od odpowiedzialności posiłkowej

osób trzecich. Sąd Okręgowy uznał, że odwołujący się spełnili przesłankę z art. 116

§ 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (jednolity

tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), bowiem wszystkie podejmowane przez

nich działania zmierzały do objęcia restrukturyzacją zarządzanej przez nich Spółki,

jak również do utrzymania zatrudnienia. W ocenie Sądu Okręgowego, przyczyną

niezłożenia wniosku o upadłość w maju 2000 r. były względy społeczne i chęć

zapewnienia załodze możliwości skorzystania z górniczego pakietu socjalnego.

Zresztą wcześniejsze zgłoszenie wniosku o upadłość i tak nie pozwoliłoby organowi

rentowemu zaspokoić jego roszczeń, gdyż Spółka praktycznie nie posiadała

własnego majątku, z którego można by spłacić zaległości.

Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., Sąd Apelacyjny, w uwzględnieniu

apelacji organu rentowego, zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i oddalił

odwołania. W ocenie Sądu odwoławczego, możliwość uwolnienia się przez

członków zarządu od odpowiedzialności przewidzianej w art. 116 Ordynacji

podatkowej jest uzależniona od wykazania, że bez ich winy doszło do niezgłoszenia

wniosku o ogłoszenie upadłości lub nie zostało wszczęte postępowanie układowe.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, rozważając kryterium braku winy, należy mieć na

uwadze obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie

dbającej o swoje interesy. Członek zarządu spółki w celu wykazania braku winy

powinien udowodnić, że działał z należytą starannością a uchybienie obowiązkowi

określonemu w art. 116 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej nastąpiło niezależnie od

5

niego. Według Sądu Apelacyjnego, niesporne było, że egzekucja wierzytelności

składkowych prowadzona przeciwko Spółce okazała się w całości bezskuteczna, a

należności wymienione w decyzjach organu rentowego z 5 stycznia 2005 r.

obejmowały zaległości składkowe z tytułu zobowiązań, które powstały w czasie

pełnienia funkcji członków zarządu Spółki przez obydwu odwołujących się.

Ostatecznym potwierdzeniem tego jest wykreślenie Spółki w dniu 23 lipca 2003 r. z

Krajowego Rejestru Sądowego po zakończeniu likwidacji. Sąd Apelacyjny

zaznaczył, że do zaprzestania opłacania składek przez Spółkę doszło już w 1997 r.,

a zadłużenie z tego tytułu na koniec 1998 r. urosło do poziomu 8.915.593,72 zł. Ta

kwota została jednak umorzona decyzją ZUS z dnia 12 sierpnia 2004 r. Chociaż

plan podziału sum uzyskanych z egzekucji prowadzonej przeciwko Spółce

potwierdzał, że ZUS nie był jedynym wierzycielem Spółki, to odwołujący się nie

zdecydowali się na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Tymczasem, gdyby

nawet zaległości składkowe wobec ZUS stanowiły jedyny dług Spółki, to i tak byłyby

podstawy do przyjęcia, że Spółka trwale zaprzestała spłacać długi. Odwołujący się

nie wskazali żadnych składników majątku Spółki, z których egzekucja umożliwiłaby

zaspokojenie zaległości składkowych. Przeciwnie, zgodnie przyznali, że Spółka nie

dysponowała żadnym majątkiem. W dodatku nie twierdzili również, że zgłoszenie

przez nich wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło we właściwym czasie.

Zdaniem Sądu odwoławczego, "właściwym czasem" na zgłoszenie wniosku o

ogłoszenie upadłości był początek 1998 r., ponieważ już wtedy Spółka nie

dysponowała środkami na spłatę obciążającego ją zadłużenia, które stale rosło.

Sformułowane przez odwołujących się argumenty na poparcie twierdzenia, że

zaniechanie w tym przedmiocie nastąpiło bez ich winy, nie znalazły oparcia w

okolicznościach sprawy. Odwołujący się w żaden sposób nie wykazali, że działania

podejmowane przez Konsorcjum Przedsiębiorstw Robót Górniczych i Budowy

Szybów S.A. mogły spowodować objęcie spółki PRG M. restrukturyzacją, także w

odniesieniu do obciążających ją należności publicznoprawnych. Co więcej, o

bezskuteczności tych działań świadczyła ostatecznie treść uchwalonej w dniu 26

listopada 1998 r. ustawy o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do

funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych

uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych (Dz.U. Nr 162, poz. 1112), która weszła

6

w życie z dniem 14 stycznia 1999 r. Przepis art. 19 tej ustawy oraz załącznik nr 3

(pozycja 10) do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 1999 r. w

sprawie wykazu przedsiębiorstw górniczych oraz przedsiębiorstw robót górniczych,

a także charakter i zakres zmian wprowadzonych do tej ustawy na podstawie

ustawy nowelizującej z dnia 15 grudnia 2000 r. i kolejnych ustaw zmieniających -

zdaniem Sądu drugiej instancji - świadczą o tym, że nie istniały jakiekolwiek realne

podstawy do przypuszczeń, że Spółka zostanie objęta restrukturyzacją finansową,

jeśli zważyć, że ewentualne późniejsze działania Spółki (czy też występującego w

jej imieniu Konsorcjum) musiały siłą rzeczy dotyczyć zmian w obowiązującym już

prawie. Okolicznością mającą zwolnić odwołujących się od odpowiedzialności

wobec ZUS z pewnością nie może być objęcie restrukturyzacją finansową

Przedsiębiorstwa Budowy Szybów S.A., skoro ten podmiot - w przeciwieństwie do

spółki PRG M. - został wyraźnie wymieniony w art. 10 pkt 3 ustawy z dnia 26

listopada 1998 r. Na uwzględnienie nie zasługuje też argument sugerujący, że

niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości Spółki było podyktowane "względami

społecznymi", polegającymi na umożliwieniu pracownikom skorzystania z

"górniczego pakietu socjalnego", gdyż żaden przepis ustawy z dnia 26 listopada

1998 r. nie pozbawiał przewidzianych w niej uprawnień pracowników zakładów,

wobec których ogłoszono upadłość w trakcie restrukturyzacji, a nawet likwidacja

zakładu miała jedynie ten skutek, że obowiązek wypłacania świadczeń należnych

pracownikom miała przejąć jednostka organizacyjna wskazana przez Ministra

Gospodarki. Podnoszony przez odwołujących się zamiar maksymalnego

przedłużenia zatrudnienia pracownikom Spółki tylko pozornie był realizowany z

korzyścią dla nich. Niepłacenie przez Spółkę należności składkowych działało na

ich szkodę, ponieważ dotyczyło środków, które miały zasilać ich konta prowadzone

w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Członkowie zarządu powinni mieć na

uwadze interesy wszystkich wierzycieli, a nie tylko (choćby błędnie pojmowane)

interesy pracowników zrzeszonych w związku zawodowym, który nie wyraził zgody

na zgłoszenie wniosku o upadłość. Nietrafne jest też powołanie się na to, że

niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości Spółki we właściwym terminie

zostało spowodowane uchwałą zgromadzenia wspólników podjętą w dniu 27 maja

2000 r., zobowiązującą zarząd Spółki do "powstrzymania się ze złożeniem w sądzie

7

wniosku o ogłoszenie upadłości". Uchwała ta została podjęta już dawno po

"właściwym czasie" przeznaczonym do złożenia wniosku o upadłość Spółki, a nadto

jego zgłoszenie nie wymaga uprzedniej zgody innych organów spółki (ani nawet

konsultacji z nimi). Sąd Apelacyjny uznał, że o braku winy odwołujących się w

niezgłoszeniu wniosku o upadłość Spółki można co najwyżej mówić w czasie, gdy

"ważyły się losy" ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. Niewątpliwie brak winy

odwołujących się nie występował natomiast po ogłoszeniu rozporządzenia Rady

Ministrów z dnia 27 kwietnia 1999 r., którego treść ostatecznie potwierdziła fiasko

działań podjętych przez Spółkę w celu zakwalifikowania jej do kręgu podmiotów

objętych restrukturyzacją finansową.

Od całości wyroku Sądu Apelacyjnego odwołujący się wnieśli skargę

kasacyjną, w której zarzucili naruszenie: 1) art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej przez

oddalenie odwołań, pomimo że zaskarżone decyzje były dotknięte wadą, skoro

obciążały (wbrew zasadzie solidarnej odpowiedzialności wszystkich członków

zarządu) odpowiedzialnością za zobowiązana płatnika składek wyłącznie dwóch

spośród trzech członków zarządu, z pominięciem prezesa zarządu S. T.

(zainteresowanego w tej sprawie); 2) art. 116 § 1 w związku z art. 107 § 1 Ordynacji

podatkowej przez oddalenie odwołań, pomimo że zaskarżone decyzje wadliwie

ustalały odpowiedzialność skarżących za zobowiązania składkowe Spółki w

sytuacji, gdy w dacie wydania decyzji płatnik składek nie istniał; 3) art. 328 § 2 w

związku z art. 391 k.p.c. przez częściowe pominięcie w uzasadnieniu wyroku Sądu

drugiej instancji podstaw faktycznych rozstrzygnięcia, a w szczególności

nieustosunkowanie się do całości zgromadzonego w sprawie materiału

dowodowego; 4) art. 386 § 4 k.p.c. przez wydanie orzeczenia rozstrzygającego

sprawę co do istoty, zamiast uchylenia wyroku Sądu Okręgowego i przekazania mu

sprawy do ponownego rozpoznania w sytuacji, gdy Sąd pierwszej instancji nie

rozpoznał istoty sprawy, co pozbawiło odwołujących się prawa zaskarżenia wyroku

reformatoryjnego w zwykłym trybie odwoławczym i naruszyło zasadę

dwuinstancyjności postępowania oraz pozbawiło ich możności obrony swych praw;

5) art. 47714

§ 1 k.p.c. przez nierozważenie przez Sąd Apelacyjny z urzędu

wszystkich podstaw uwzględnienia odwołań, dotyczących w szczególności

naruszenia przez organ rentowy art. 116 i 107 Ordynacji podatkowej.

8

W uzasadnieniu skargi odwołujący się wywiedli w szczególności, że

postępowanie organu rentowego w sprawie ustalania odpowiedzialności osób

trzecich z tytułu zaległych składek na ubezpieczenia społeczne jest prowadzone w

oparciu o przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 180 k.p.a.).

Organ rentowy - wbrew art. 61 § 4 k.p.a. - wadliwie nie powiadomił o postępowaniu

S. T., który z racji solidarnej odpowiedzialności ze skarżącymi powinien być stroną

postępowania. Błędem organu rentowego było pominięcie w treści decyzji

stwierdzenia, że odpowiedzialność skarżących ma charakter solidarny, tak wobec

Spółki, jak i pomiędzy członkami jej zarządu. Uczestnictwo zainteresowanego S. T.

w postępowaniu przed sądem ubezpieczeń społecznych nie spowodowało

konwalidacji wadliwych decyzji organu rentowego, ponieważ - niezależnie od

wyniku sprawy - nie można doprowadzić do uznania S. T. współodpowiedzialnym

solidarnie za zobowiązania składkowe płatnika. Ta wadliwość decyzji ogranicza

równocześnie możliwości dochodzenia roszczeń regresowych przez odwołujących

się. Tego rodzaju uchybienia decyzji powinny powodować podjęcie przez Sąd z

urzędu działań określonych w art. 467 § 4 k.p.c., a w razie ich bezskuteczności

powinny stanowić podstawę uwzględnienia odwołania. Skarżący podnieśli, że

postanowieniem z dnia 23 lipca 2003 r. Sąd Rejonowy w K. wykreślił z Krajowego

Rejestru Sądowego spółkę PRG M., co było znane zarówno organowi rentowemu,

jak i Sądom obu instancji. Pomimo że Spółka (płatnik składek) już nie istniała, ZUS

wadliwie ustalił odpowiedzialność członków jej zarządu za zaległe zobowiązania

składkowe Spółki. Ta okoliczność, która powinna być uwzględniona z urzędu, nie

była rozważana przez Sąd Okręgowy i dlatego obowiązek zbadania legalności

decyzji organu rentowego ciążył na Sądzie odwoławczym. Reformatoryjny

charakter orzeczenia Sądu Apelacyjnego zobowiązywał do uwzględnienia

całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i poddania go

wnikliwej analizie. Tymczasem Sąd odwoławczy pominął część materiału

dowodowego (w postaci notatki służbowej z 25 sierpnia 2000 r. ze spotkania w

Ministerstwie Gospodarki), wskazującego na istnienie realnych perspektyw do

objęcia restrukturyzacją spółki PRG M. Według skarżących, możliwość ta została

"definitywnie przekreślona" dopiero z dniem 15 grudnia 2000 r., kiedy to

znowelizowano ustawę restrukturyzacyjną z dnia 26 listopada 1998 r., natomiast

9

wniosek o ogłoszenie upadłości zgłoszono już w październiku 2000 r. Skarżący

uważają, że Sąd pierwszej instancji w gruncie rzeczy nie orzekał co do istoty

sprawy, ponieważ w rzeczywistości nie istnieje w obrocie prawnym decyzja

określająca odpowiedzialność skarżących na kwotę 5.293.531,42 zł za okres od

marca 2000 r. do lutego 2001 r. W takiej sytuacji procesowej Sąd Apelacyjny mógł

jedynie na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylić wyrok Sądu Okręgowego i

przekazać mu sprawę do ponownego rozpoznania. Wydany przez Sąd odwoławczy

wyrok o charakterze reformatoryjnym "zawęził merytoryczne rozpoznanie sprawy

do postępowania jednoinstancyjnego", ponieważ odwołania skarżących -

wskazujące w sposób precyzyjny zaskarżone decyzje - nie zostały "skutecznie"

rozpoznane przez Sąd Okręgowy. Skarżący podnieśli ponadto, że zgromadzony w

sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, iż decyzje organu

rentowego naruszają art. 116 § 1 i art. 107 § 1 Ordynacji podatkowej przez ich

wydanie po wykreśleniu spółki PRG M. z rejestru, a te decyzje "naruszają reguły

związane z zasadami solidarnej odpowiedzialności".

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o oddalenie skargi

i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Skarga kasacyjna jest częściowo uzasadniona i z tego powodu zaskarżone

orzeczenie Sądu drugiej instancji podlega uchyleniu, zaś sprawa przekazaniu temu

Sądowi do ponownego rozpoznania.

Podstawowe znaczenie dla oceny trafności podniesionych w skardze

zarzutów kasacyjnych w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego ma

pogląd wyrażony w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15

października 2009 r., I UZP 3/09 (Biuletyn SN 2009 nr 10, poz. 27, LEX nr 522965),

która została podjęta w toku postępowania kasacyjnego w niniejszej sprawie.

Powiększony skład Sądu Najwyższego w uchwale tej stwierdził, że 1. za zaległości

spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z tytułu składek na ubezpieczenia

społeczne oraz składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń

Pracowniczych i na ubezpieczenie zdrowotne członkowie jej zarządu ponoszą

odpowiedzialność także wówczas, gdy decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

orzekająca o tej odpowiedzialności została wydana po wykreśleniu spółki z

10

Krajowego Rejestru Sądowego (art. 116 Ordynacji podatkowej w związku z art. 31 i

art. 32 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) oraz 2. decyzja organu

rentowego w takiej sprawie powinna być wydana wobec wszystkich członków

zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Uzasadniając pogląd wyrażony w punkcie 1 tej uchwały, powiększony skład

Sądu Najwyższego wywiódł w szczególności, że subsydiarność odpowiedzialności

członków zarządu spółki z o.o. kształtuje zasadę ich solidarnej odpowiedzialności

za zaległości podatkowe spółki, pozwalając określić ją jako "posiłkową

odpowiedzialność solidarną", gdyż odpowiedzialność członków zarządu może

powstać dopiero wtedy, gdy egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w

części bezskuteczna (a więc wtedy, gdy nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że nie

zachodzi żadna możliwość zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z

jakiejkolwiek części majątku spółki). Z kolei, z uwagi na brzmienie art. 116 § 1

Ordynacji podatkowej, który w odróżnieniu od art. 110 § 1, 111 § 1, 112 § 1, 114a §

1, 115 § 1, 117a § 1 Ordynacji podatkowej nie mówi o "odpowiedzialności solidarnej

z podatnikiem", należy uznać, że solidarna odpowiedzialność członków zarządu

spółki z o.o. ma charakter autonomiczny i powstaje niezależnie od istnienia

solidarnej odpowiedzialności członków zarządu ze spółką. Inne są podstawy

solidarnej odpowiedzialności członków zarządu między sobą i członków zarządu z

płatnikiem składek (spółką). Solidarna odpowiedzialność członków zarządu za

zaległości składkowe spółki powstaje na mocy decyzji o odpowiedzialności

podatkowej osoby trzeciej. Natomiast spółka odpowiada za zaległości składkowe

(własne) z mocy prawa i w związku z tym również z mocy prawa staje się solidarnie

odpowiedzialna z członkami zarządu, gdy ich odpowiedzialność powstanie wskutek

wydania dotyczącej ich decyzji z art. 108 § 1 Ordynacji podatkowej. Solidarny

charakter odpowiedzialności służy jedynie wzmocnieniu pozycji wierzyciela w

sytuacji, gdy po stronie długu występuje kilka podmiotów i nie może być uznawany

za samoistny warunek powstania odpowiedzialności. Innymi słowy fakt, że jeden z

potencjalnych dłużników nie doczekał zdarzenia inicjującego odpowiedzialność nie

oznacza, że pozostali dłużnicy nie będą ponosić odpowiedzialności. Podobnie nie

można twierdzić, że odpowiedzialność nie powstaje, gdy pozostał tylko jeden z

dłużników (np. tylko jeden członek zarządu po wykreśleniu spółki z rejestru) i

11

odpowiedzialność z natury rzeczy nie może być solidarna. Ustanie bytu prawnego

jednego z podmiotów ponoszących odpowiedzialność solidarną nie powoduje, że

pozostałe podmioty ponoszące solidarną odpowiedzialność zostają z tej

odpowiedzialności zwolnione. Wobec powyższego powiększony skład Sądu

Najwyższego uznał, że solidarna odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o.

może powstać po wykreśleniu spółki z rejestru.

Co do wykładni zawartej w punkcie drugim uchwały składu siedmiu sędziów

z dnia 15 października 2009 r. Sąd Najwyższy (odwołując się między innymi do

uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9

marca 2009 r., I FPS 4/08, ONSAiWSA 2009 nr 3, poz. 47) przyjął, że organ

rentowy ma obowiązek - w razie zaistnienia przesłanek odpowiedzialności osób

trzecich za zaległe składki - rozstrzygnąć w drodze decyzji o odpowiedzialności

wszystkich wchodzących w grę osób (członków zarządu), a wyboru dłużnika

(członka zarządu), od którego będzie dochodził zaspokojenia wierzytelności, może

dokonać dopiero po powstaniu solidarnego zobowiązania. Nie jest jednak

konieczne wskazywanie w treści decyzji dotyczącej odpowiedzialności podatkowej

(składkowej) osoby trzeciej spółki z o.o. (płatnika składek) jako podmiotu

odpowiedzialnego solidarnie z członkami zarządu. Odpowiedzialność osoby trzeciej

za zobowiązania z tytułu składek powstaje na mocy decyzji ustalającej te

zobowiązania, natomiast odpowiedzialność spółki (płatnika składek) za te

zaległości powstaje z mocy prawa i z mocy prawa jest ona solidarnie

odpowiedzialna z członkami zarządu (gdy ich odpowiedzialność zostanie orzeczona

w decyzji wydanej na podstawie art. 108 § 1 Ordynacji podatkowej). Solidarna

odpowiedzialność płatnika składek z osobami trzecimi istnieje więc niezależnie od

tego, czy został on wskazany w osnowie rozważanej decyzji organu rentowego.

Obowiązkiem organu rentowego jest wszczęcie postępowania w przedmiocie

odpowiedzialności osób trzecich przeciwko wszystkim osobom mogącym taką

odpowiedzialność ponosić ze względu na okres wykonywania obowiązków członka

zarządu. Z tego względu decyzja kończąca to postępowanie powinna rozstrzygać

(pozytywnie lub negatywnie) o odpowiedzialności wszystkich (tak określonych)

członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

12

Poglądami prawnymi przyjętymi w uchwale z dnia 15 października 2009 r.

Sąd Najwyższy jest w niniejszej sprawie związany w myśl art. 39817

§ 2 k.p.c.

Oceniając w tym kontekście zarzuty skargi kasacyjnej, należy uznać za

nieusprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 116 § 1 w związku z art. 107 § 1

Ordynacji podatkowej przez oddalenie odwołań, pomimo że decyzje organu

rentowego ustalały odpowiedzialność skarżących za zobowiązania składkowe

spółki w sytuacji, gdy w dacie wydania decyzji płatnik składek nie istniał (Spółka

została prawomocnie wykreślona z rejestru przedsiębiorców). Odpowiednio odnosi

się to do zarzutu naruszenia art. 47714

§ 1 k.p.c. przez nierozważenie przez Sąd

Apelacyjny z urzędu wszystkich podstaw uwzględnienia odwołań, dotyczących w

szczególności naruszenia przez organ rentowy art. 116 i 107 Ordynacji podatkowej.

Trafny natomiast jest zarzut obrazy art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej

wskutek wydania przez organ rentowy decyzji obciążającej odpowiedzialnością za

zobowiązana płatnika składek wyłącznie dwóch spośród trzech członków zarządu

spółki PRG M. w likwidacji, z pominięciem oceny odpowiedzialności prezesa jej

zarządu. Obowiązkiem organu rentowego było wszczęcie postępowania w

przedmiocie odpowiedzialności osób trzecich przeciwko wszystkim osobom

mogącym taką odpowiedzialność ponosić ze względu na okres wykonywania

obowiązków członka zarządu, a decyzja kończąca to postępowanie (lub kilka

decyzji dotyczących osób ewentualnie odpowiedzialnych) powinna rozstrzygać

(pozytywnie lub negatywnie) o odpowiedzialności wszystkich członków zarządu

Spółki. Natomiast organ rentowy w treści zaskarżonych decyzji, których adresatami

byli odwołujący się, nie musiał stwierdzać, że odpowiedzialność skarżących ma

charakter solidarny, tak wobec Spółki, jak i pomiędzy członkami jej zarządu.

Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 k.p.c.

ponieważ Sąd drugiej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał

podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia oraz w dostateczny sposób

ustosunkował się do całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.

Nieuzasadniony również jest zarzut obrazy art. 386 § 4 k.p.c., polegający - zdaniem

skarżących - na wydaniu przez Sąd odwoławczy wyroku reformatoryjnego, mimo że

Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Skarżący wywodzą, że Sąd

pierwszej instancji w sentencji swego wyroku z dnia 20 lipca 2006 r. zwolnił ich z

13

odpowiedzialności za zaległości składkowe "jedynie" za okres od marca 2000 r. do

lutego 2001 r., podczas gdy decyzja organu rentowego stwierdzała

odpowiedzialność za okres od marca 1999 r. do lutego 2001 r. W ocenie

skarżących, orzeczenie Sądu pierwszej instancji nie dotyczyło więc istoty sprawy,

bowiem "w obrocie prawnym" nie istnieje decyzja określająca ich odpowiedzialność

za zaległości składkowe w kwocie 5.293.531,42 zł przypadające za okres od marca

2000 r. do lutego 2001 r. W ocenie Sądu Najwyższego - wbrew temu co twierdzą

skarżący - Sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy, bowiem jego orzeczenie

odnosi się do całości przedmiotu objętego decyzjami organu rentowego. Decyzje te

stwierdzały odpowiedzialność A. M. i E. S. co do zapłaty zaległości składkowych

spółki PRG M. w likwidacji na kwotę 5.293.531,42 zł i tej kwoty dotyczy wyrok Sądu

pierwszej instancji. Bliższa analiza akt sprawy - zwłaszcza lektura uzasadnienia

wyroku Sądu Okręgowego, z którego wynika, że decyzja organu rentowego

dotyczyła okresu przypadającego od marca 1999 r., a nie od marca 2000 r. -

uzasadniają wniosek, że posłużenie się przez Sąd Okręgowy w sentencji jego

orzeczenia wyrażeniem "marzec 2000 r." zamiast "marzec 1999 r." nosi znamiona

oczywistej omyłki (niedokładności) w rozumieniu art. 350 § 1 k.p.c. Może zostać

ona sprostowana z urzędu nie tylko przez Sąd pierwszej instancji, ale również

przez Sąd drugiej instancji, przed którym toczy się sprawa i to także w części

niezaskarżonej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 1970 r., I CR 231/70,

OSNCP 1971 nr 2, poz. 39 oraz postanowienie z dnia 10 grudnia 2001 r., I PZ

93/01, OSNP 2003 nr 24, poz. 597).

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art.

39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego z mocy art. 108 § 2 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.