Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 czerwca 2010 r.

I PK 29/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 29/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 czerwca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Małgorzata Gersdorf

SSN Zbigniew Myszka

Protokolant Ewa Wolna

w sprawie z powództwa Z. B.

przeciwko J. Spółce Węglowej Spółce Akcyjnej Kopalni Węgla Kamiennego "J." o

ustalenie wypadku przy pracy,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych w dniu 8 czerwca 2010 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G.

z dnia 1 października 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w J. wyrokiem z

dnia 28 kwietnia 2009 r. oddalił powództwo Z. B. wniesione przeciwko Kopalni

Węgla Kamiennego „J." o uznanie zdarzenia z dnia 23 października 2005 r. za

wypadek przy pracy.

Sąd ustalił, że Z. B. jest pracownikiem strony pozwanej od 11 czerwca 1985

r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku „górnik kombajnista p/z”.

W dniu 21 października 2005 r. powód pracował na zmianie D, która

rozpoczęła się o godz. 24.00. Po zjeździe na dół Kopalni powód udał się do

pociągu osobowego oddalonego około o 100 m od szybu, który dowiózł go wraz z

pozostałą załogą na dworzec osobowy w przekopie granicznym zachodnim poz. -

400. Przejazd trwał 10-15 minut. Następnie powód wraz z pozostałymi

pracownikami udał się piechotą na stanowisko pracy w ścianie 23/510 najpierw 200

metrowym odcinkiem poziomego chodnika podstawowego obok torowiska,

następnie pochylnią o około 400 m w górę i pochylnią o około 300 m w dół. Każdy z

górników niósł po 10 noży kombajnowych, które wymienić mieli w organach

kombajnu Joy4LS5. Jeden nóż kombajnowy waży ok. 700g. Kiedy doszli na

miejsce wykonali próby ruchowe kombajnu i powód miał przystąpić do wymiany

noży na organach urabiających. Wówczas powód usiadł na spągu jednocześnie

informując swojego współpracownika J. G. o drętwieniu rąk i nasilającym się bólu w

klatce piersiowej, ten poinformował natychmiast przodowego ściany W. M. o

zaistniałym zdarzeniu, a ten z kolei sztygara zmianowego M. D. Po dojściu na

miejsce, sztygar M. D. zorganizował transport powoda na noszach do przekopu

granicznego zachodniego poz. - 400, skąd zabrała go sanitarka kopalniana pod

szyb. Po wstępnym przebadaniu poszkodowanego i udzieleniu mu pomocy

medycznej przewieziono go pod szyb I, a po wyjeździe na powierzchnię kopalni na

noszach dotransportowano go do punktu opatrunkowego, skąd karetką „R" został

przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego […]. W dniu 22

października 2005 r. powód Z. B. został przekazany do Kliniki Centrum Chorób

Serca w Z., gdzie przebywał do 25 października 2005 r. Tam stwierdzono u powoda

krytycznie przewężoną gałąź D1, pozostałe tętnice wieńcowe bez przewężeń. Na

dalsze leczenie powód skierowany został na Oddział Kardiologii Szpitala w […].

3

Strona pozwana sporządziła protokół ze zdarzenia z dnia 21 października

2005 r., w którym nie uznała tego zdarzenia za wypadek przy pracy.

Sąd Rejonowy ustalił, że trasa, którą powód musiał pokonać udając się do

oddziału, nawet z dodatkowym obciążeniem nie była wyjątkowo trudna. Do oddziału

idzie się w świeżym powietrzu, nie było podwyższonej temperatury i nadmiernego

zapylenia. Warunki w miejscu zdarzenia w jakim uległ zawałowi powód były bardzo

dobre. Przepływ powietrza wynosił 1180 m3/minutę, podczas gdy norma

wystarczająca dla tej ściany wynosi 800m3

. Pomiar intensywności chłodzenia czyli

katastopni wilgotnych, wyniósł 15 katastopni, podczas gdy z przepisów górniczych

wynika, ze minimalna dopuszczalna wartość wynosi 11 katastopni. Panowała

zwykła temperatura i temperatura sucha wynosiła 25 stopni C, a wilgotna 23,8

stopni C, podczas gdy najwyższa dopuszczalna temperatura wynosi 28 stopni C, a

w temperaturze powyżej 28 stopni C można wykonywać pracę w skróconym czasie

pracy. Wilgotność powietrza wynosiła 90% czyli była dość wysoka, jednakże dobra

była intensywność chłodzenia powietrza. Z analizy chemicznej powietrza, którą

przekazano do laboratorium wynika, że zawartość tlenu w powietrzu wynosiła

20,41% podczas gdy minimalna dopuszczalna zawartość tlenu w powietrzu wynosi

19%, zawartość dwutlenku węgla w powietrzu wynosiła 0,22% podczas gdy norma

dopuszczalna to 1 %, w ogóle nie stwierdzono tlenku węgla, metanu, wodoru,

węglowodorów aromatycznych, natomiast zawartość w powietrzu azotu jest

uzupełnieniem zawartości tlenu i dwutlenku węgla do 100%. W chwili zdarzenia

zapylenie nie było duże, ponieważ kombajn jeszcze nie pracował. Pomiary

warunków pracy powoda, tj. pomiary skuteczności przewietrzania i klimatyzacji - w

tym ilości, składu, temperatury i intensywności chłodzenia powietrza- były

wykonywane zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów w tym zwłaszcza z

wymogami określonymi w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 28 czerwca

2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz

specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego w podziemnych zakładach

górniczych. W dniu zdarzenia nie występowały żadne szczególne, nadzwyczajne

okoliczności. Żadna ze stron w dniu zdarzenia nie naruszyła przepisów bhp ani

zasad bhp. W dniu 1 kwietnia 2005 r. powód ukończył kurs w zakresie szkolenia

okresowego bhp dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych pod

4

ziemią. W dniu 12 września 2005 r. powód został poddany badaniom

psychologicznym jego przydatności na stanowisku górnik kombajnista- operator

kombajnów ścianowych, górnik sekcyjny-operator zmechanizowanych obudów

ścianowych, operator kolejek spągowych zębatych, obsługa kołowrotów EKO,

PNEKO. Zalecono następne badanie okresowe po upływie 2 lat. W dniu zdarzenia

„nie było nerwowej, stresującej atmosfery”. Ustalenie wielkości wydatku

energetycznego, jaki powód „wydatkował” w wykonywanie pracy 21 października

2005 r. jest możliwe tylko w oparciu o tzw. metodę uproszczoną. Średni wydatek

energetyczny używany w pracy wykonywanej przez powoda w ciągu 120 minut

przed zachorowaniem mógł się kształtować na poziomie 3,23 kcal/min, co

uzasadnia zakwalifikowanie jego pracy do prac ciężkich. Wydatek energetyczny

kombajnisty pozwala na zaliczenie tej pracy do prac średnio ciężkich. Wysiłek jaki

powód włożył w pracę w dniu zdarzenia był bardziej intensywny niż praca

kombajnisty w ciągu całej dniówki. Powód nie włożył w wykonywaną pracę

nadmiernego wysiłku.

Zaświadczeniem lekarskim z dnia 18 marca 2005 r. powód Z. B. uznany

został za zdolnego do wykonywania pracy na stanowisku górnika. Datę następnego

badania okresowego ustalono na 18 marca 2007 r. W skierowaniu na badania

okresowe i kontrolne powoda w dniu 18 marca 2005 r. jako szkodliwości i

uciążliwości na zajmowanym przez powoda stanowisku - tj. górnik pod ziemią-

wymieniono hałas o natężeniu nieprzekraczającym normy dopuszczalnej oraz pyły

zawierające 1,4% wolnej krzemionki o stężeniach przekraczających normy

dopuszczalne. Wskazano również, iż powód zobowiązany jest stosować w czasie

pracy ochronniki słuchu i ochrony dróg oddechowych. Wskazane w skierowaniu

szkodliwości i uciążliwości na stanowisku pracy powoda obligowały lekarza do

przeprowadzenia: badań ogólnych ze zwróceniem uwagi na układ oddechowy i

badan otolaryngologicznych oraz w ramach badań pomocniczych: do wykonania

zdjęcia rtg klatki piersiowej, spirometrii i badań audiometrycznych. Badania EKG

powoda w tej sytuacji nie było obligatoryjne, a ewentualną decyzję o jego

przeprowadzeniu mógł podjąć lekarz. W czasie badań profilaktycznych powód

przeszedł ogólne badanie lekarskie, tj. narządu słuchu, narządu wzroku, narządów

wewnętrznych klatki piersiowej, a także zmierzono ciśnienie krwi, które wynosiło

5

110/70, co jest wynikiem bardzo dobrym. W dniu badania powoda nie było żadnych

wskazań do przeprowadzenia innych dodatkowych badań, w tym badania EKG.

Powód również nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Wpisane w skierowaniu

stanowisko pracy „górnik – p/z” a nie „górnik-kombajnista p/z” nie miało wpływu na

zakres i rodzaj. Ryzyko związane z pracą na stanowisku „górnik p/z” jest wyższe

niż „górnik-kombajnista p/z”.

Sąd Rejonowy uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd

podkreślił, że zdarzenie, któremu uległ powód było nagłe, a zatem nieoczekiwane,

zaskakujące i krótkotrwałe, a szkoda na osobie ujawniła się bezpośrednio po

samym zdarzeniu. Do zdarzenia doszło podczas i w miejscu wykonywania

zwykłych obowiązków pracowniczych. Sporne natomiast było, czy zdarzenie jakie

miało miejsce w dniu 23 października 2005 roku zostało wywołane zewnętrzną

przyczyną, która miała związek z wykonywaną pracą i doprowadziła do wystąpienia

u powoda zawału serca.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w dniu zdarzenia powód wykonywał

zwykłe obowiązki górnika kombajnisty, takie same jak każdego innego dnia.

Przenoszenie noży do kombajnu należało do obowiązków górnika kombajnisty, a

powód podobnie jak pozostali kombajniści przenosił noże o ciężarze ok. 7-8 kg

średnio raz na tydzień. W ocenie Sądu pierwszej instancji, zarówno z opinii

biegłego z zakresu BHP jak i opinii biegłego lekarza kardiologa wynika, że

czynności które w dniu zdarzenia wykonywał powód nie były związane z

nadmiernym wysiłkiem fizycznym ani nadmiernym stresem. Wprawdzie biegły ds.

bhp ocenił., że pracę wykonywaną przez powoda w dniu zdarzenia należy zaliczyć

do prac ciężkich, jednakże równocześnie stwierdził, że powód w dniu zdarzenia

wykonywał swoje zwykłe czynności pracownicze, niewymagające nadmiernego

obciążenia fizycznego lub nadmiernego stresu. Z zeznań świadków: […]

(współpracowników powoda) również wynikało, że w dniu zdarzenia nie wydarzyło

się nic specjalnego, nie było nerwowej, stresującej atmosfery. W miejscu zdarzenia

panowały zwykłe warunki kopalniane.

Podzielając wnioski wynikające z opinii biegłego lekarza H. S., Sąd uznał, że

wysiłek fizyczny włożony przez powoda w wykonywanie pracy w dniu zdarzenia nie

był nadmierny i na tyle znaczący, aby mógł stanowić przyczynę lub współprzyczynę

6

zawału serca. W opinii uzupełniającej biegły stwierdził, że istnieje

prawdopodobieństwo iż u powoda już wcześniej występowała choroba wieńcowa i

wówczas nawet niewielki wysiłek mógłby przyczynić się do zawału serca. Jednakże

stwierdzenie biegłego, w ocenie Sądu, nie jest jednoznaczne lecz stanowi pewne

przypuszczenie, oparte na wzmiance w dokumentacji lekarskiej dotyczącej

zapalenia oskrzeli. Z zeznań żony i córki powoda jednoznacznie zaś, w ocenie

Sądu, wynika, że powód nie odczuwał wcześniej żadnych dolegliwości związanych

z sercem, a złe samopoczucie powoda, występujące poprzedniego dnia, związane

było z bólami kręgosłupa a nie bólami w klatce piersiowej. Sąd podkreślił również,

że świadek S. K. ostatecznie po przeprowadzeniu konfrontacji nie wykluczył, że

podczas rozmowy jaka miała miejscu bezpośrednio po zdarzeniu, żona powoda

mogła wspominać o złym samopoczuciu męża , wynikającym z bólów kręgosłupa, a

nie z dolegliwości związanych z sercem.

Sąd podkreślił, że spór pomiędzy stronami dotyczył również okoliczności czy

skierowanie powoda na kontrolne badania lekarskie w dniu 18 marca 2005 r.

zostało prawidłowo przygotowane przez pozwaną kopalnię oraz prawidłowo

wykonane, a także czy powód, biorąc pod uwagę jego warunki pracy podczas

badań okresowych powinien być poddany badaniu EKG, oraz czy brak takiego

badania miał wpływ na wystąpienie stwierdzonego u powoda zawału serca.

Powyższa wątpliwość została rozstrzygnięta przez Sąd Rejonowy w oparciu o

analizę wniosków wynikających z opinii biegłych lekarzy. W tym celu Sąd pierwszej

instancji ustalił, na podstawie opinii biegłego sądowego z zakresu BHP K. P., że

wskazanie w skierowaniu powoda na badanie lekarskie stanowiska pracy „górnik

p/z,” a nie stanowiska „górnik kombajnista p/z” nie miało wpływu na zakres i rodzaje

przeprowadzonych badań lekarskich. Powód posiadając zdolność do pracy na

stanowisku górnik p/z, mógł wykonywać pracę również na stanowisku górnik

kombajnista p/z. Biegły dodał, że ryzyko zawodowe związane z wykonywaniem

czynności górnika p/z jest większe, niż ryzyko związane z wykonywaniem,

czynności górnika kombajnisty. Praca na stanowisku górnika w ścianie, związana

jest ze znacznie większym obciążeniem dynamiczną pracą a tym samym znacznie

większym wydatkiem energetycznym. Na podstawie tak wypisanego skierowania

na badanie okresowe wykonanie badania EKG u powoda nie było obligatoryjne, a

7

ewentualną decyzję o jego przeprowadzeniu mógł podjąć lekarz. Jak wynika z

zeznań świadka L. B.- lekarza przeprowadzającego badania okresowe i kontrolne

powoda-na dzień przeprowadzania badań nie było żadnych wskazań do

przeprowadzenia badania EKG. Powód miał prawidłowe ciśnienie krwi i nie zgłaszał

żadnych dolegliwości związanych z sercem takich jak duszności bóle wysiłkowe,

ewentualne przyśpieszone bicie serca. Również biegły sądowy lekarz kardiolog H.

S. potwierdził, że lekarz przeprowadzający badanie okresowe jak najbardziej

słusznie nie widział powodu wykonywania badania EKG spoczynkowego u powoda,

który nie zgłaszał żadnych dolegliwości mogących sugerować niewydolność

wieńcową w okresie poprzedzającym badanie i w dniu samego badania.

Równocześnie jednak z opinii uzupełniającej biegłego sądowego z zakresu

BHP wynikało, że pozwana zgodnie z obowiązującymi przepisami powinna

zamieścić w skierowaniu na badanie okresowe również informację, że praca

górnika p/z czy też praca kombajnisty zaliczana jest do prac ciężkich, i może się

wiązać z wydatkiem energetycznym powyżej 1.500 kcal/8 godzin lub powyżej 3

kcal/min. W ocenie biegłego wydatek energetyczny górnika kombajnisty w ciągu

dniówki może kształtować się w wysokości 1.417 kcal na dniówkę, w związku z

czym jego praca powinna być zaliczona do prac średnio ciężkich. Taki wpis w

skierowaniu na badania okresowe, obliguje lekarza do przeprowadzenia również

badania EKG.

Jednakże biegły sądowy kardiolog H. S. stanowczo podkreślił, że brak

wykonania EKG spoczynkowego w trakcie badania profilaktycznego w żadnym

wypadku nie wpłynął na wystąpienie zawału serca u powoda w dniu 21

października 2005 r. Biegły również zwrócił uwagę na to, że zawał serca u

poszkodowanego wystąpił w czasie wykonywania normalnych czynności

wchodzących w zakres czynności pracowniczych na tym stanowisku, nie

występowała przyczyna zewnętrzna w postaci nadmiernego obciążenia fizycznego

lub nadmiernego stresu psychicznego. Biegły dodał, że badanie EKG spoczynkowe

przeprowadzone w czasie badania okresowego u osoby bez dolegliwości

stenokardialnych, wykonywane raz na dwa lata ma bardzo niską czułość w

wykrywaniu choroby niedokrwiennej serca. Prawdopodobieństwo stwierdzenia

choroby wieńcowej w trakcie wykonania pojedynczego zapisu EKG spoczynkowego

8

u osoby bez bólu wieńcowego w trakcie tegoż badania jest równe zeru. Badanie

EKG spoczynkowe nie służy do wykrywania niewydolności wieńcowej u osoby bez

dolegliwości stenokardialnych, może jedynie wykryć następstwa niedokrwienia w

postaci patologicznych załamków q, świadczących o bliźnie pozawałowej. Biegły

dodał również, że badanie EKG spoczynkowe i wykonane u powoda już po

wystąpieniu zawału serca wskazuje tylko na niedokrwienie w zakresie tętnicy D1,

tętnicy pozawałowej z dnia 21 października 2005 r., pozostałe naczynia wieńcowe

nie wykazywały w koronarografii z dnia 22 października 2005 r. istotnych

przewężeń. Tak więc gdyby nawet EKG wykonano w trakcie badania okresowego

w dniu 18 marca 2005 r. wynik byłby ujemny, tzn. bez cech niedokrwienia, bez blizn

pozawałowych.

Sąd Rejonowy ostatecznie przyjął, że nie można uznać za przyczynę

zewnętrzną wypadku przy pracy wadliwego orzeczenia lekarskiego, skoro

wadliwość badania profilaktycznego zaistniała kilka miesięcy przed zdarzeniem i

polegała na nieprzeprowadzeniu badania EKG, podczas gdy z opinii biegłego

kardiologa jednoznacznie wynika, że ówczesne badanie nie ujawniłoby stanu

chorobowego u powoda i w żadnym razie brak badania EKG nie miał wpływu na

wystąpienie u powoda zawału serca.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 1

października 2009 r., oddalił apelację.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji przeprowadził bardzo

wnikliwe postępowanie dowodowe, trafnie ocenił zebrany w sprawie materiał

dowodowy, oraz prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego i

procesowego. W szczególności Sąd Okręgowy uznał, iż słusznie Sąd Rejonowy

przyjął, że za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy nie można byłoby uznać

nawet wadliwego badania profilaktycznego polegającego na nieprzeprowadzeniu

badania EKG, podczas gdy z opinii biegłego kardiologa wynika, że brak takiego

badania nie miał żadnego wpływu na wystąpienie u powoda zawału serca.

Przeprowadzenie badania EKG, które ewentualnie miałoby miejsce kilka miesięcy

przed zdarzeniem, tak jak badanie profilaktyczne, nie ujawniłoby stanu

chorobowego u powoda. Badanie EKG spoczynkowe, które mógłby mieć

9

przeprowadzone powód nie służy do wykrywania niewydolności wieńcowej u osoby,

bez żadnych dolegliwości stenokardialnych, może jedynie wykryć następstwa

niedokrwienia, jeżeli do tego doszło. Brak badań EKG musiałby „pozostawać w

związku przyczynowym z ujawnionym stanem chorobowym”.

Sąd Okręgowy podkreślił, że Sąd pierwszej instancji w sposób szczegółowy

badał warunki pracy powoda w kontekście obowiązujących przepisów, t.j.

rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 28 czerwca 2002 r. w sprawie

bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego

zabezpieczenia przeciwpożarowego w podziemnych zakładach górniczych, oraz

słusznie uznał, że w miejscu zdarzenia panowały zwykłe warunki kopalniane.

Powyższy wyrok został w całości zaskarżony skargą kasacyjną wniesioną

przez powoda, w której zarzucono naruszenie prawa materialnego , a mianowicie:

art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z

tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych przez błędną wykładnię

polegającą na błędnej interpretacji pojęcia wypadku przy pracy i nietrafne przyjęcie,

że zdarzenie z dnia 21 października 2005 r. było jedynie wynikiem samoistnego

schorzenia pracownika, a nie było spowodowane przyczyną zewnętrzną i nie jest

wypadkiem przy pracy w rozumieniu tego przepisu, podczas gdy dopuszczenie

pracownika do wykonywania pracy na podstawie aktualnego okresowego

zaświadczenia lekarskiego zawierającego obiektywnie błędną ocenę jego zdolności

do pracy stanowi zewnętrzną przyczynę wypadku; § 2 pkt 1 i 2 oraz pkt V ppkt 15

rozporządzenia MZiOS z dnia 30.05.1996 r. w sprawie przeprowadzenia badań

lekarskich pracowników poprzez błędną ich wykładnię polegającą na przyjęciu, iż

pozwana nie miała obowiązku przeprowadzenia u powoda badania EKG, podczas

gdy brak takiego badania spowodował, iż do pracy dopuszczono pracownika

niewłaściwie chronionego przed warunkami pracy a zatem pracownika niezdolnego

de facto do wykonywania pracy. W skardze kasacyjnej zarzucono ponadto

naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku Sądu

drugiej instancji, a mianowicie: art. 233 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego

rozważenia materiału dowodowego, zwłaszcza w zakresie opinii biegłego z zakresu

BHP K. P., która potwierdzała, iż powód wykonywał pracę wysiłkową o wydatku

energetycznym powyżej 3 kcal/min, a zatem istniał bezwzględny obowiązek

10

wykonania u ubezpieczonego badania EKG; art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak

należytej oceny materiału dowodowego, z precyzyjnym wskazaniem (zwłaszcza w

zakresie opinii biegłych), jakie dowody Sąd uznaje za wiarygodne, jakim dowodom

waloru tego odmawia oraz na podstawie jakich dowodów poczynione zostały

kluczowe ustalenia w sprawie; art. 286 k.p.c. poprzez akceptację ustaleń Sądu

pierwszej instancji opartych na błędnej opinii biegłego kardiologa Sobocika,

dokonującej oceny stanu prawnego sprawy, co należy do Sądu a omijającej

kluczowe zagadnienia medyczne i brak w tym zakresie odniesienia się do kwestii

czy opinia ta wymagała dalszych uzupełnień bądź nie zachodziła potrzeba

zasięgania opinii innego biegłego.

Wskazując na powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w

całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu

Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przy uwzględnieniu kosztów

postępowania kasacyjnego jako części kosztów procesu, lub uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości i zmianę wyroku Sądu pierwszej instancji przez

sprostowanie protokołu powypadkowego Nr 01N/2005 z dnia 15 listopada 2005 r. i

ustalenie, iż Z. B. w dniu 21 października 2005 r. uległ wypadkowi przy pracy w

warunkach niepozbawiających go prawa do świadczeń wypadkowych oraz

zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania w tym kosztów

zastępstwa adwokackiego za obie instancje oraz postępowanie kasacyjne według

norm przepisanych.

Sąd Najwyższy, zważył co następuje:

Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach jej podstaw (art.

39813

§ 1 k.p.c.), co oznacza, że bada prawidłowość wykładni i stosowania prawa

tylko w odniesieniu do przepisów wskazanych w skardze jako naruszone w wyroku

Sądu drugiej instancji. Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące

ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.). Sąd Najwyższy jest

związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

orzeczenia (art. 39813

§ 2 k.p.c.).

Tymczasem w skardze kasacyjnej, jako jej podstawę odnoszącą się do

naruszenia przepisów postępowania, podniesiono zarzut naruszenia art. 233 § 1

11

k.p.c., który wprost odnosi się do oceny dowodów. Zarzucono też naruszenie art.

328 § 2 k.p.c., który to przepis zawiera wyliczenie koniecznych elementów

uzasadnienia wyroku. Przepis ten tylko wyjątkowo może stanowić uzasadnioną

podstawę skargi kasacyjnej. Uzasadnienie wyroku sporządzane jest po jego

wydaniu a zatem jakość uzasadnienia co do zasady nie może mieć wpływu na

wynik sprawy. Podstawa skargi kasacyjnej odnosząca się do przepisów

postępowania tylko wówczas jest uzasadniona, gdy zachodzi wpływ naruszenia

prawa na wynik sprawy (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.). W związku z tym w

orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że tylko takie rażące

naruszenie zasad sporządzania uzasadnienia określonych w art. 328 § 2 k.p.c.,

które powoduje niemożność kontroli kasacyjnej orzeczenia może stanowić

usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z

dnia 6 listopada 2008 r. CSK 172/08 LEX 577189, z dnia 24 listopada 2009 r. II PK

129/09 LEX 571918 i wiele innych).

Natomiast zarzut naruszenia art. 286 k.p.c. nie jest zrozumiały. Przepis ten

stanowi, że sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może

też w razie potrzeby zażądać opinii od tych samych lub innych biegłych. Skarżący

upatruje naruszenia tego przepisu w akceptacji ustaleń dokonanych przez Sąd

pierwszej instancji na podstawie błędnej – jego zdaniem - opinii biegłego kardiologa

Sobocika, dokonującej oceny stanu prawnego sprawy, co należy do Sądu a

omijającej kluczowe zagadnienia medyczne i brak w tym zakresie odniesienia się

do kwestii, czy opinia ta wymagała dalszych uzupełnień bądź nie zachodziła

potrzeba zasięgania opinii innego biegłego. Powód nie wnosił w apelacji ani w

postępowaniu apelacyjnym o uzupełnienie opinii tego biegłego (była ona zresztą

uzupełniana w postępowaniu pierwszoinstancyjnym), podnosił jedynie, że opinia ta

wykraczała poza wiadomości specjalne wkraczając w prawną ocenę zdarzenia

będącego źródłem sporu. Sąd Okręgowy ustosunkował się do tego zarzutu.

Zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego również nie są

uzasadnione.

W art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. zamieszczona została

definicja wypadku przy pracy. Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie

wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w

12

związku z pracą. Problemem spornym w tej sprawie było to, czy zawał serca,

którego doznał powód był spowodowany zewnętrzną przyczyną. Powód upatruje

zewnętrzności przyczyny w tym, że w skierowaniu na badanie okresowe

pracodawca nie zamieścił wzmianki o tym, że powód pracuje („normalnie”) z

wydatkiem energetycznym ponad 3 kcal/min a wzmianka ta spowodowałaby

skierowanie powoda na badanie EKG. W efekcie tego, powód nie był należycie

chroniony przed szkodliwymi warunkami pracy, co stanowi zewnętrzną przyczynę

zawału, jakiego doznał w pracy.

Sąd Najwyższy wielokrotnie rozważał problem zewnętrzności przyczyny

wypadku przy pracy w kontekście badań okresowych, jakim podlega pracownik

zgodnie z art. 229 § 2 k.p. i zakazu dopuszczenia do pracy pracownika bez

aktualnego orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy

na określonym stanowisku (art. 229 § 4 k.p.). W wyroku z dnia 18 sierpnia 1999 r.

(II UK 89/99, OSNAPiUS 2000 nr 20, poz. 762) Sąd Najwyższy uznał, że

dopuszczenie pracownika do pracy na określonym stanowisku na podstawie

aktualnego okresowego orzeczenia lekarskiego, które było oczywiście błędne,

może stanowić zewnętrzną przyczynę wypadku o jakim mowa w art. 6 ust. 1 ustawy

z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób

zawodowych. Podobnie (być może bardziej kategorycznie) w wyroku z dnia 23

listopada 1999 r. (II UKN 208/99 OSNAPiUS 2001 nr 5, poz. 172) Sąd Najwyższy

stwierdził, że dopuszczenie pracownika do wykonywania pracy na podstawie

aktualnego zaświadczenia lekarskiego zawierającego obiektywnie błędną ocenę

jego zdolności do pracy, stanowi zewnętrzną przyczynę wypadku w rozumieniu art.

6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy

pracy i chorób zawodowych. W kolejnym wyroku, z dnia 7 lutego 2006 r. (I UK

192/05 Monitor Prawa Pracy 2006 nr 5 s. 269), Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w

orzeczeniach tych nie zastosowano wnioskowania ze skutku na przyczynę a zatem

nie uznano, że skoro stan zdrowia pracownika pogorszył się w czasie pracy, to

orzeczenie stwierdzające jego zdolność do jej wykonywania było oczywiście

błędne. Przyczyna zewnętrzna wypadku może, zdaniem Sądu Najwyższego, mieć

miejsce wówczas, gdy zaświadczenie o zdolności pracownika do wykonywania

pracy na danym, stanowisku jest oczywiście błędne, gdy łatwo dostrzec jego wady

13

lub braki, bez wnikania w zastrzeżoną dla lekarzy ocenę merytoryczną. Taka

wykładnia przyczyny zewnętrznej wypadku przy pracy odnoszącej się do badań

okresowych i zaświadczeń wydanych na ich podstawie została podtrzymana w

wyroku z dnia 18 sierpnia 2009 r. (I PK 18/09 dotychczas niepublikowanym).

Podzielając pogląd co tego, że zewnętrzną przyczyną wypadku przy pracy może

być dopuszczenie pracownika do pracy na podstawie aktualnego zaświadczenia o

zdolności do pracy na danym stanowisku tylko wtedy, gdy zaświadczenie to jest

oczywiście błędne trzeba odnieść się do okoliczności tej sprawy. Nie jest

kwestionowane, że powód przeszedł badania okresowe i uzyskał zaświadczenie o

zdolności do pracy. Pracodawca podał w skierowaniu, że powód pracuje na

stanowisku górnika pod ziemią podczas gdy wykonywał lżejszą pracę górnika

kombajnisty pod ziemią. Pracodawca nie wymienił wydatku energetycznego. W

związku z tym wykonanie badania EKG nie było obligatoryjne. Lekarz badający nie

uznał, by zachodziły wskazania do jego przeprowadzenia. Sąd ustalił (a ustalenie

to jest wiążące dla Sądu Najwyższego), że nawet gdyby badanie wykonano, nie

uzyskano by wiedzy na temat choroby wieńcowej powoda a zatem istnienia

przyczyny wewnętrznej zawału, jakiego doznał kilka miesięcy później. Niepodanie

danych co do wydatku energetycznego a w efekcie tego, nieprzeprowadzenie

badania EKG nie oznacza zatem pozbawienia ochrony przed niekorzystnymi w jego

stanie zdrowia warunkami pracy. Wykonanie badania nie doprowadziłoby bowiem

do ustalenia przeciwwskazania wykonywania przez powoda takiej pracy, jaką

wykonywał w dniu zdarzenia. Nie można zastosować wnioskowania ze skutku na

przyczynę to znaczy uznać, że skoro pracownik doznał zawału w trakcie pracy, to

znaczy, że oczywiście błędne było zaświadczenie o braku przeciwwskazań do jej

wykonywania.

Kolejny zarzut skargi – powiązany z wyżej omówionym – odnosi się – jak

należy sądzić, gdyż nie zostało to precyzyjnie wskazane - do § 2 pkt 1 i 2 oraz „pkt

V ppkt 15” rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 30 maja

1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu

profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich

wydawanych do celów przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz.U. Nr 69, poz. 332).

Nie ma odniesienia do obowiązków pracodawcy w zakresie dopuszczania do pracy

14

pracowników i oceny treści zaświadczeń na podstawie których dopuszczenie do

pracy jest prawidłowe ani przepisów te zagadnienia regulujących.

Te rozważania doprowadziły Sąd Najwyższy do wniosku o niezasadności

zarzutów skargi kasacyjnej i w konsekwencji tego do jej oddalenia na podstawie art.

39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.